Dodaj do ulubionych

Jan Wilczyński nowym prezesem MPEC

IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 01.12.03, 16:25
Czy Pan Jan Wilczyński naprawił już spartoloną robotę na
Politechnice Świętokrzyskiej?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kurna BBB Re: Jan Wilczyński nowym prezesem MPEC IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 01.12.03, 18:37
      Kurna, BBB - ale ty jesteś zajebisty. O wszystkich masz coś do
      powiedzenia i o każdym coś wiesz.
      • Gość: LEW KIELECKI Re: Jan Wilczyński nowym prezesem MPEC IP: *.wod-kiel.com.pl 03.12.03, 11:07
        Pan Prezydent Lubawski to człowiek OGROMNEGO SERCA - stara się on wynagrodzić
        wyimaginowane krzywdy wyrządzone każdemu NIEUDACZNIKOWI z Prawicy. I tak Wilczy-
        ńskiego powołał tylko dlatego, że jego Ukochną Żoneczkę będącą kiedyś Szefem
        Kieleckiej Kasy Chorych SLD spuściła z tej funkcji. Ale to, że nadawała się ona
        na to stanowisko tak samo jak jej Mężulek na Dyrektora MPEC nie ma już żadnego
        znaczenia bowiem KAŻDE PRAWICOWE G.... MUSI .........
    • Gość: LooZeR Re: Jan Wilczyński nowym prezesem MPEC IP: *.in-addr.octava.net.pl 01.12.03, 20:55
      Gość portalu: BBB napisał(a):

      > Czy Pan Jan Wilczyński naprawił już spartoloną robotę na
      > Politechnice Świętokrzyskiej?

      Szczególiki poprosimy...
      • Gość: BBB Re: Jan Wilczyński nowym prezesem MPEC IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 01.12.03, 21:43
        Pan Wilczyński był Dyrektorem ds. Reklamacji i Napraw Gwarancyjnych BICK.
        BICK spieprzył pracę na Politechnice Świętokrzyskiej. Wykonali partacką
        robotę, stosując m.in. niewłaściwe materiały (beton), które przepuszczały lub
        za bardzo absorbowały wodę. Nie było im spieszno do naprawy bubla. Pan
        Wilczyński dbał o dobre imię firmy. W sprawie bubla nie chciał nic mówić.
        Odesłał dziennikarzy do innego dyrektora. A inny dyrektor kazał napisać
        podanie, po rozpatrzeniu którego, miał być może udzielić informacji.
        To się nazywa profesjonalizm :)))))
        Pozdrawiam :))
        • Gość: Kurna BBB Re: Jan Wilczyński nowym prezesem MPEC IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 08:42
          Faktycznie jesteś gość - przepraszam za mój poprzedni ton. Pozdrawiam.

          P.S. Z uwagą czytam twoje posty i szczerze mówiąc jesteś jedynym konstruktywnie
          krytykujacym Lubawskiego
          • Gość: behemot konstruktywnie - kto winien być nowym prezesem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 10:09
            > Z uwagą czytam twoje posty

            nie mogę tego absolutnie powiedziec o sobie ...a w porze obiadowej, to w ogóle
            nie czytam tych postów - ale również należę do wielbicieli talentu BBB i jako
            taki też bym sie chciał wypowiedziec
            ...co czynię

            > jesteś jedynym konstruktywnie
            > krytykujacym Lubawskiego

            konstruktywnie czyli jak ? co to znaczy konstruktywnie ?
            Czy był jakis post w stylu:
            Zrobiles zle powolujac X. Powinienes powolac Y bo 1) 2) 3).
            Albo
            Zrobiles zle odrzucając projekt remontu za 98 tys. Powinienes go przyjąć,
            bo ...xxx. Albo "nalezało postąpic w taki a taki sposób, co pozwoliłoby uniknąc
            takich, a takich konsekwencji".

            Odnośnie polityki kadrowej.
            Kazdy z nas codziennie popełnia mniejsze lub wieksze błędy. Gdybym chciał
            stosować tak ostre kryteria oceny ludzi jak BBB, to nie znalazlbym zadnych
            pracowników. Nie ma idealnych ludzi. ...a jesli są, to niech BBB wskaże takich
            idealnych jego zdaniem polityków, managerów, czy kogokolwiek, kto nie popelnil
            błedu.
            Nie ma takich - a kogos jednak do pracy wziac trzeba.
            Kazdy pracodawca zawsze wybiera pomiedzy wiekszym, a mniejszym zlem, pomiedzy
            zlym, a jeszcze gorszym pracownikiem.

            Odnośnie trybu reklamacji:
            >Odesłał dziennikarzy do innego dyrektora. A inny dyrektor kazał napisać
            >podanie, po rozpatrzeniu którego, miał być może udzielić informacji.
            >To się nazywa profesjonalizm

            To akurat moim zdaniem tak powinno byc. A jak mial postąpić? Takie sa procedury
            reklamacyjne. Nasiąkliwość betonów to sliska sprawa i nie sądze, żeby zwykły
            dziennikarz mial o niej pojecie, dlatego:
            - reaklamacje sklada sie na pismie,
            - pytania dziennikarzy w takiej sprawie tez bym chcial miec na pismie i
            chcialbym pisemnie odpowiedziec, bo kazde slowo sie liczy,
            - w firmach, ktore maja ISO do kontaktow z prasa jest specjalna osoba - nie
            wiem, czy BICK mial ISO, jesli nie - nie było bledem odesłanie dziennikarzy do
            specjalisty, jesli dziennikarze mieli szczegółowe pytania ...zresztą nawet z
            ISO specjalista zwykle asystuje rzecznikowi prasowemu.

            • Gość: BBB Konstruktywne fantazje IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 12:12
              Wielce Szanowny Behemocie!
              Nie ja wyraziłem opinię o „konstruktywnej krytyce”. Ja zazwyczaj wyrażam Panu
              Prezydentowi swoje słowa uznania ;)
              Potrafię przeprowadzić taki wywód jaki przedstawiasz. Jednak nie mnie za to
              płacą i nie ja należę do „drużyny marzeń”. Natomiast czasami muszę popracować
              na skibkę chleba, chociaż nie jest to moją pasją.
              Poza tym ja nie zgadzam się z fundamentalnymi ideami prezentowanymi przez Pana
              Prezydenta.
              Uważam, że wizja Pana Prezydenta i Jego polityka w większości obszarów jest
              błędna i szkodliwa dla Kielc.
              Weźmy chociażby przykład prywatyzacji ZOZ. Abstrahując od innych wielce
              istotnych czynników jak np. interes pacjenta, to Pan Prezydent znacznie się
              pospieszył i teraz prawdopodobnie będziemy musieli spłacić całe zadłużenie ZOZ,
              podczas gdy inni będą mieli część długów wobec budżetu umorzonych. Jeżeli tak
              będzie, to jako Miasto ewidentnie stracimy.
              Potrafię wskazać kandydatów na stanowiska, którzy są o niebo lepsi od osób
              forsowanych przez Pana Prezydenta. Są wśród nich tacy, którzy błędów nie
              popełniają lub popełniają minimalne. Jest ich w Kielcach wielu. Kilka osób może
              wskazać nawet Pan Parafiniuk (uważam zresztą, że jest najrozsądniejszy z
              Trójcy).
              Ale widocznie te osoby nie posiadają walorów preferowanych przez Pana
              Prezydenta.
              Natomiast dziwię się, ze Ty nie znalazłbyś takich pracowników? Nie wystarczy
              ogłoszenie modułowe w GW? :))))))
              A jakie są moje kryteria? Skąd je znasz Szanowny? Powstały w Twojej wyobraźni?
              Miałeś wizję? Czy była to wizja konstruktywna i cywilizowana? :)))))
              Reklamacja była złożona na piśmie. Jak zwykle obracasz się Behemocie w sferze
              fantazji, w tym w sferze ISO. Czy Twoja firma uzyskała certyfikat, czy akurat
              uczysz się o tym? :))))))
              Czy pisząc: „nie było błędem odesłanie dziennikarzy do specjalisty”, miałeś na
              myśli to, że Dyrektor ds. Reklamacji i Napraw Gwarancyjnych był dyletantem?!
              Nie była to także „śliska sprawa”. Sprawa była prosta jak „drut”. Natomiast
              Dyrektor ds. Reklamacji i Napraw Gwarancyjnych nie potrafił wydusić z siebie
              rozsądnego zdania, chociażby na temat trybu rozpatrzenia reklamacji.
              Pozdrawiam :)))

              P.S.
              Wiadomo, że Pan Wilczyński jest mężem swojej żony, która jest i była, rzec
              można, Oblubienicą kieleckiej „prawicy”, już za Wojewody Lubawskiego. Nie wiem
              czy Pana Wilczyńskiego wyrzucono z BICK, ale na koniec ja także pozwolę sobie
              na odrobinę fantazji i zadam zagadkę:
              Czy Pan Wilczyński był członkiem PZPR? :))))
              Czy Pan Wilczyński współpracował? :)))))
              • Gość: behemot fantazje ...i nic wiecej niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 13:14
                > Nie ja wyraziłem opinię o „konstruktywnej krytyce"
                wiem, totez nie tobie odpowiadalem na post i nie od Ciebie oczekiwalem
                odpowiedzi ...co nie znaczy, ze nie ciesze sie z niej

                > Potrafię przeprowadzić taki wywód
                ..tylko, ze akurat masz wazne powody, zeby tego nie robic.
                OK. Rozumiem.

                > Pan Parafiniuk
                OK. Popieram. A moze on teraz zostac szefem MPEC?


                > Ale widocznie te osoby nie posiadają walorów preferowanych przez Pana
                > Prezydenta
                Moze tak, a moze prezydent nie chce wiecej niespodzianek w rodzaju tych z
                Muzeum Zabawek i chce powolywac znanych sobie i zaufanych ludzi ? Ma takie
                prawo ?

                > dziwię się, ze Ty nie znalazłbyś
                > Czy Twoja firma uzyskała certyfikat ?
                > A jakie są moje kryteria? (...) Powstały w Twojej wyobraźni?
                > Miałeś wizję? Czy była to wizja konstruktywna i cywilizowana?

                Tak sie dziwnie składa w naszych dyskusjach, ze predzej czy pozniej (ale raczej
                prędzej) Szanowy przechodzi na pasjonującą tematykę mojej osoby roztrząsając
                czy to kwestie wykształcenia, czy umiejętności zawodowych czy co tam jeszcze da
                sie wymyslic.
                A przedmiot dyskusji ...na bok.

                Kryteria Twoje pochodzą z Twojego postu. Są takie, ze odesłanie do specjalisty
                jest rownoznaczne z brakiem profesjonalizmu, a co za tym idzie - niech sie
                czytelnik domysli czy ta osoba jest wlasciwym kandydatem do MPEC.

                > Czy pisząc: „nie było błędem odesłanie dziennikarzy do specjalisty”
                > , miałeś na
                > myśli to, że Dyrektor ds. Reklamacji i Napraw Gwarancyjnych był dyletantem?!

                No i popatrz, jak Ci to ładnie idzie - chcesz zadawac glupie pytania i ...klik,
                klik - jest głupie pytanie.
                Uwazam np. mojego lekarza za bystrzaka ale nie patrze na niego podejrzliwie,
                kiedy mnie odsyła do specjalisty. Pomiedzy specjalistą a dyletantem jest duza
                przestrzen dla lepszych lub gorszych fachowców ...nie mowiac juz o tym, ze nie
                ma takiego specjalisty, ktory moglby o sobie powiedziec, ze jest najlepszy bo
                zawsze znajda sie lepsi.

                Wybacz ale to sa zalosnie glupie pytania. Wiem, ze chcesz mi dowalic i ze
                wypływa to z potrzeby serca ale po jaka cholere to robisz to juz nie mam
                zielonego pojecia.


                >jest mężem swojej żony, która jest i była
                > Czy (...) był członkiem ...
                > Czy (...)współpracował

                Wszystko sprowadza sie do obrzydliwego obgadywania ludzi, do 'lepperowskich'
                pytan w stylu: "Panie X czy to prawda, ze pan wzial lapowke. Ja nie mowie, ja
                tylko pytam."
                Rzygac sie chce.
                • Gość: BBB Re: fantazje ...i nic wiecej niestety IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 13:41
                  Jednak Twoja wypowiedź dotyczyła mojej osoby. Ja ze swoją cywilizacją nie
                  komentuję wobec innych Twojej Osoby.
                  Mam ważne powody. Jednym z ważnych powodów, oprócz tych, które już
                  przedstawiłem jest to, że nie chce mi się. To jest dla mnie bardzo ważny powód.
                  Zresztą osoba względnie inteligentna potrafi sobie wszystko dopowiedzieć.
                  Jeżeli Pan Parafiniuk chce, to może zostać szefem MPEC. Uważam, że jeżeli Pan
                  Lubawski i Przyjaciele nie będą się mieszać, to byłby to niezły wybór.
                  Wbrew pozorom, z Muzeum Zabawek Pan Prezydent wystawił złe świadectwo sobie i
                  dobranym przez siebie ludziom. Otóż, okazało się, że Pan Prezydent całkowicie
                  nie nadaje się na stanowisko kierownicze. Po pierwsze nie potrafi dobrać ludzi,
                  po drugie nie potrafi stworzyć odpowiedniej struktury decyzyjnej, po trzecie
                  nie potrafi stworzyć systemu kontroli i weryfikacji. A przecież jest to ponoć
                  jednym z Jego większych sukcesów w ciągu pierwszego roku urzędowania?!
                  Ponieważ to Ty zawsze wracasz do swojej osoby i swoich fantazji i doświadczeń,
                  przedstawiając to jako istotny argument. A czy Ty w każdej prawie wypowiedzi
                  nie kwestionujesz w mniej lub bardziej zawoalowany doświadczeń, wiedzy,
                  wykształcenia itp. innych? Sprawdź proszę! Bo mnie nie chce się cytować, a jak
                  już wiesz, jeżeli nie chce mi się, to jest bardzo istotny argument.
                  Nie rozumiem kontekstu przypowieści z lekarzem. Jeżeli przeczytasz powtórnie,
                  to będziesz wiedział od czego „specjalistą” był Pan Wilczyński i na jaki temat
                  nie chciał się wypowiedzieć.
                  Co do dowalania, to dowalasz sobie sam. Dowalasz sobie tym, że zabierasz głos
                  na tematy, o których chyba niewiele wiesz i niewiedzę próbujesz pokryć
                  ogólnikowymi, pokrętnymi stwierdzeniami.
                  Rozumiem, że uważasz, że Pan Wilczyński jest dyletantem.
                  Ostatniego akapitu nie rozumiem. Racz wytłumaczyć! Proszę!
                  Rzygaj na zdrowie w zgodzie ze swoją cywilizacją :)))))
                  Pozdrawiam :))
                  • Gość: behemot interesuje mnie tylko zjawisko krytykanctwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 14:28
                    > Jednak Twoja wypowiedź dotyczyła mojej osoby

                    Moja wypowiedz dotyczyła zjawiska 'niekonstruktywnej krytyki'. Twoj nick
                    pojawil sie tylko w kontekscie wskazania lepszego kandydata lub nieskazitelnej
                    osoby publicznej. Nie bylo zadnych odniesien ani do Twojego zawodu, ani
                    umiejetności, ani wyształcenia, itp. Zadnych domyslów ani pytań.
                    Twoja osoba nie interesuje mnie (sorry). Interesuje mnie tylko ZJAWISKO
                    jałowego i złośliwego krytykanctwa. Nie tylko ty to robisz. Niestety.


                    > Jeżeli przeczytasz powtórnie,
                    > to będziesz wiedział od czego „specjalistą” był Pan

                    Rozumiem Twoje stanowisko. Dostrzegam minus. Podtrzymuję jednak wszystko to, co
                    napisałem wcześniej, również i to, że nie jest to wg. mnie powód do skreślenia
                    ani tego pana ani nikogo innego na jego miejscu


                    > Ostatniego akapitu nie rozumiem. Racz wytłumaczyć! Proszę!

                    Chodzi o 'lepperowskie' pytania ?

                    Załóżmy, że najbardziej uczciwej na swiecie urzędniczce dziennikarka zada w TV
                    pytanie: "Kiedy Pani przestała brac łapówki?".
                    Co ludzie, którzy jej nie znają, pomysla o tej urzędniczce - i to bez względu
                    na to, jaka padnie odpowiedź ?
                    Czy to jest jeszcze pytanie czy juz wyrok śmierci 'społecznej' dla tej pani?
                    • Gość: BBB Re: interesuje mnie tylko zjawisko krytykanctwa IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 02.12.03, 14:57
                      Szanowny Behemocie!
                      Już chociażby w wypowiedzi "Zapomniałem" zacytowałem odniesienie do mojej
                      osoby. Mogę ich, tych odniesień, nie tylko do mojej osoby zacytować z Twoich
                      wypowiedzi wiele. Są to odniesienia dotyczące zarówno umiejętności,
                      wykształcenia, kultury, stanu umysłu i wielu innych cech Twoich adwersarzy.
                      Ja wiele razy na tym forum przedstawiłem swoje zdanie na to jak widzę
                      przyszłość Kielc i jak wyobrażam sobie realizację tej wizji. Gdybyś poczytał,
                      to byś wiedział. Z jak mówisz, „jałowego i złośliwego krytykanctwa” ,
                      zainteresowany może także wyciągnąć wiele korzyści. Jest do tego potrzeba
                      niewiele. Trochę szarych komórek w czerepie.
                      Ja też nie powiedziałem, żeby Pana Wilczyńskiego skreślić. Nasunęła mi się
                      jednak wątpliwość. Nader często takie wątpliwości się sprawdzają. Żeby daleko
                      nie szukać, to przy okazji mianowania odwołanego właśnie Prezesa MPEC też
                      nasunęła mi się wątpliwość. Asumpt do tej wątpliwości dała jedna sytuacja.
                      Skomentowałem to zresztą na tym forum. Moja ówczesna wątpliwość okazała się
                      niestety prorocza.
                      Podobnie zresztą było w przypadku MZB.
                      Kontekstu ostatniego akapitu niestety nie rozumiem. Jest to dla mnie zbyt
                      wysoki poziom abstrakcji.
                      Pozdrawiam :)

                      BBB z wykształceniem średnim i kursami niektórymi i do tego baran :)
                • Gość: BBB Zapomniałem IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 13:59
                  Napisałeś:
                  "Kryteria Twoje pochodzą z Twojego postu. Są takie, ze odesłanie do specjalisty
                  jest rownoznaczne z brakiem profesjonalizmu, a co za tym idzie - niech sie
                  czytelnik domysli czy ta osoba jest wlasciwym kandydatem do MPEC".

                  Więc podaj te kryteria Szanowny Behemocie!
                  Nie każ się domyślać!
                  Podaj Szanowny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Pozdrawiam :)))))
                  • Gość: behemot tak bardzo chcesz wygrac dyskusję ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 14:34
                    Tak bardzo chcesz wygrac dyskusję, ze czepiasz sie słówek, udajesz, ze nie
                    rozumiesz ?

                    > Więc podaj te kryteria Szanowny Behemocie!

                    Proszę uprzejmie. Oto one:
                    > "Kryteria (...) Są takie, ze odesłanie do specjalisty
                    > jest rownoznaczne z brakiem profesjonalizmu, a co za tym idzie - niech sie
                    > czytelnik domysli czy ta osoba jest wlasciwym kandydatem do MPEC".

                    Powyżej przedstawiłem kryteria oceny pracownika.
                    A ponizej jeszcze raz:
                    Początek kryterium.
                    Jesli pracownik odsyła do specjalisty to jest nieprofesjonalny.
                    Koniec kryterium.

                    Moze być ?
                    Życzę zdrowia.
                    • Gość: BBB Re: tak bardzo chcesz wygrac dyskusję ? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 02.12.03, 14:52
                      Szanowny Behemocie!
                      Czy masz manię z tym "wygrywaniem" dyskusji? :)))

                      Wybacz, ale zabełkotałeś.

                      Jakie są te MOJE kryteria, które tak bezbłędnie rozszyfrowałeś?????
                      Proszę podaj je w sposób zrozumiały dla człowieka mniej cywilizowanego!
                      Pozdrawiam :)
                      • r_z Re: tak bardzo chcesz wygrac dyskusję ? 02.12.03, 16:07
                        Waszej dyskusji osobistej nie przeczytałem zbyt uważnie, ale mam jedną uwagę
                        odnoszącą się do meritum sprawy czyli fachowców w UM:
                        Nie ukrywam, że wg mnie mimo wszystko jest zdecydowanie lepiej niz gdyby
                        prezydentem był dalej W. Stępień. Ale obecny p. prezydent że tak powiem ustawił
                        sobie werbalnie bardzo wysoko poprzeczkę i teraz konfrontacja miedzy jego
                        konkretnymi obietnicami a rzeczywistością wypada bardzo marnie. Nie dotrzymał
                        słowa w bardzo wielu kwestiach po prostu i coraz częściej wpada w pułapkę
                        zastawioną przez siebie samego.
                        Zgadzam sie z BBB, że mógłby - gdyby chciał - dobierać znacznie lepszych
                        współpracowników, ale obrał metodę "znajomi i znajomi znajomych" ("bo musi mieć
                        ludzi, którym może zaufać"). Jakoś sie to delikatnie mówiąc nie sprawdza i przy
                        tych "zaufanych fachowcach" p. Prezydent zbyt często sprawia w różnych
                        dziedzinach wrażenie "nieprzygotowanego do lekcji".
                        Prezydent taki jakim ja chciałbym go widzieć powinien szukać pracowników wśród
                        w miarę niezależnych sprawdzonych przez lata "społeczników" - tych, którzy
                        robili coś dobrze w jakiejś dziedzinie dla Kielc niezależnie od koniunktury czy
                        zysków. Nie chodzi mi jedynie o społeczników w ścisłym sensie ale przede
                        wszystkim fachowców nie nastawionych jedynie na zysk, którzy poza swoja pracą
                        robili coś ponad, czego nie musieli robić. No i powinien eksponować mniej
                        siebie i swoje pomysły a bardziej wsłuchiwac sie w innych. Bo potem wychodzi
                        urażona ambicja i zamiast np. konstruktywnej współpracy z niektórymi radnymi
                        pojawia sie ignorowanie ich
                        Itd
                        Kończąc - prez. Lubawski wbrew "ostrym" zapowiedziom słabo dobiera sobie
                        współpracowników bo przede wszystkim nie szuka ich tam gdzie powinien. I nie
                        zgadzam się z Behemotem, że "tak to już musi być" bo zobowiazania itd
                        pozdrawiam rz
                        • Gość: KurnaOlek Re: tak bardzo chcesz wygrac dyskusję ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 16:16
                          Kolego, co się kurna wtrącasz w dyskusję fachowców od prezydentury
                          Lubawskiego

                          Hej.
                        • Gość: behemot ocena nie jest jednoznaczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 17:47
                          > jest zdecydowanie lepiej niz gdyby
                          > prezydentem był dalej W. Stępień.

                          Nie da sie ukryć.


                          > Nie dotrzymał
                          > słowa w bardzo wielu kwestiach po prostu i coraz częściej wpada w pułapkę
                          > zastawioną przez siebie samego.

                          Minął dopiero rok.

                          > mógłby - gdyby chciał - dobierać znacznie lepszych
                          > współpracowników, ale obrał metodę "znajomi i znajomi znajomych" ("bo musi
                          > mieć ludzi, którym może zaufać"). Jakoś sie to delikatnie mówiąc nie sprawdza

                          Ciężko powiedziec, czy jego chęci są najważniejsze w tej sprawie. Myslę, że nie
                          zawsze. Ale jesli tak, to faktycznie jedna czy dwie wpadki 'personalne'
                          obciążaja jego konto.
                          Byc moze dzieki tej metodzie nie ma wiecej takich spraw jak z Muzeum Zabawek ?
                          W kazdym razie ma plus można jednak zapisac, że on umie reagowac w takich
                          przypadkach.

                          > pracowników wśród
                          > w miarę niezależnych sprawdzonych przez lata "społeczników"

                          Moze być pewien kłopot, bo potrzebni sa ludzie otrzaskani w bojach, cwani
                          urzednicy, managerowie potrafiący zarządzać ludzmi i kasą.
                          Społecznicy ? Mam te same wątpliwości co ty.
                          Poza tym nie sądzę, żeby ktos naprawdę dobry chciał byc urzędnikiem.

                          > powinien eksponować mniej
                          > siebie i swoje pomysły a bardziej wsłuchiwac sie w innych

                          Wiem, o co Ci chodzi. Jest to pewna brzydka cecha naszego Misia ...ale ja się
                          cieszę, ze on nadaje rozmach temu interesowi, ze nie boi sie ostro grać. Jesli
                          sprawdzi sie z tego 10% to będzie to i 500% wiecej niz za Stępnia.

                          > słabo dobiera sobie
                          > współpracowników bo przede wszystkim nie szuka ich tam gdzie powinien.

                          OK - jakas konkretna propozycja ...chocby dla MPEC ?
                          Sam jestem ciekaw.

                          > I nie
                          > zgadzam się z Behemotem, że "tak to już musi być" bo zobowiazania itd

                          Facet porzadnie potrząsnął miastem (kontrole, ZOZ, przetarg).
                          Potrzebuje poparcia politycznego bardziej niz kiedykolwiek. Myslisz, ze idzie
                          swoją scieżką i nie dba, co powie jego zaplecze ?
                          • r_z Re: ocena nie jest jednoznaczna 03.12.03, 09:14
                            > Minął dopiero rok

                            ale mnie nie chodzi o jakieś wielkie projekty tylko o to co w ciagu właśnie
                            tego roku było obiecane i mogło byc zrobione. Chodzi mi zarówno o "drobiazgi"
                            (z których składa sie codzienne funkcjonowanie miasta) jak i sprawy większe.
                            Dlaczego nie udało się np zbudować "100-procentowo" obiecanego na ten rok
                            parkingu wielopoziomowego? Bo są problemy z działkami. Tylko dlaczego p.
                            Prezydent "odkrył" to niedawno a ja, po prostu interesując sie Kielcami,
                            wiedziałem juz o tym w czasie kampanii wyborczej? Tego typu rzeczy miałem na
                            myśli pisząc o wrażeniu "nieprzygotowania do lekcji"

                            > Ciężko powiedziec, czy jego chęci są najważniejsze w tej sprawie. Myslę, że
                            nie zawsze. Ale jesli tak, to faktycznie jedna czy dwie wpadki 'personalne'
                            > obciążaja jego konto.
                            > Byc moze dzieki tej metodzie nie ma wiecej takich spraw jak z Muzeum Zabawek ?
                            > W kazdym razie ma plus można jednak zapisac, że on umie reagowac w takich
                            > przypadkach.

                            chyba tych wpadek jest więcej niz dwie;) Trudno sie dziwić reakcji na Muzeum
                            jak się nie chce wycofywac z obietnic a budżet sie sypie. To dobrze, że
                            nastąpiła reakcja ale to tylko częściowo zatrze fakt nie panowania do końca nad
                            zarzadzanym przez siebie zespołem ludzi.

                            > Moze być pewien kłopot, bo potrzebni sa ludzie otrzaskani w bojach, cwani
                            > urzednicy, managerowie potrafiący zarządzać ludzmi i kasą.
                            > Społecznicy ? Mam te same wątpliwości co ty.
                            > Poza tym nie sądzę, żeby ktos naprawdę dobry chciał byc urzędnikiem

                            najpierw należałoby to sprawdzić i ich poszukać

                            > OK - jakas konkretna propozycja ...chocby dla MPEC ?
                            > Sam jestem ciekaw.

                            no cóz nie jestem omnibusem i na tych sprawach sie zupełnie nie znam więc
                            kandydata na na MPEC nie przedstawię, jednak negatywne fakty podane przez BBB
                            powinny mieć znaczenie
                            a tak przy okazji - na pewno marzę np. o poszukaniu zaangażowanego,
                            wykraczającego poza urzednicze terminy, majacego dobra wizję kandydata na
                            architekta miejskiego:)


                            > Facet porzadnie potrząsnął miastem (kontrole, ZOZ, przetarg).
                            > Potrzebuje poparcia politycznego bardziej niz kiedykolwiek. Myslisz, ze idzie
                            > swoją scieżką i nie dba, co powie jego zaplecze ?

                            ZOZ wygląda słabo, wiceprezydent Sygut nie popisał sie na razie niczym, efekty
                            kontroli mogłyby być znacznie lepsze gdyby po nich wybierać ludzi w porządnych
                            konkursach. Tak nie jest i szybko wracaja stare patologie.
                            Gdyby wypowiedzi W. Lubawskiego nie były takie "ja najlepiej wiem co i jak
                            zrobić" wrażenie teraz nie byłoby takie kiepskie. Było też wiele zupełnie
                            niepotrzebnych zgrzytów i niekonsekwencji - stosowania innych kryteriów w
                            zależności od osoby czy sytuacji.
                            Bardzo mnie irytuje, gdy np. dwóch aktywnych ludzi z pomysłami, którzy dla
                            dobra miasta powinni współpracować tzn. nasz p. Prezydent i radny W. Burzawa
                            tak się hm... nie lubią. W. Lubawski reaguje dośc alergiczne na "konkurentów" i
                            efekt jest taki, że np. na pismo rzeczonego radnego w interesującej mnie
                            sprawie hejnału po prostu nie odpowiedział...

                            A pierwszy i podstawowy błąd, który ciagnie sie za W. Lubawskim to nie
                            kandydowanie na radnego (tak jakby robił łaske, że chce byc prezydentem). W.
                            Stepień kandydując na radnego mocno pociągnął swoja liste do przodu. Jestem
                            przekonany, ze gdyby W. Lubawski kandydował skład Rady miejskiej byłby później
                            dla niego korzystniejszy.

                            pozdr rz

    • Gość: V.S.O.P. Jan Wilczyński nowym prezesem MPEC IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 01.12.03, 21:08
      Skąd te przekrwione oczy? Aaaa.......wiem to od lampy ;-) Jasiu! zmień
      fotografa....
    • Gość: JANZKASZUB Jan Wilczyński nowym prezesem MPEC IP: 212.160.211.* 02.12.03, 14:13
      NASTĘPNY "menager" z własną koncepcją.....tylko że za te koncepcje to My
      wszyscy zapłacimy....
    • Gość: BBB Będą wyłączenia? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 02.12.03, 23:19
      „Najbardziej zaniepokoiła mnie kwestia windykacji należności” – rzecze Pan
      Wilczyński.
      Nie jest to nic odkrywczego. Strzelę w ślepo, że np. w Wodociągach istnieje
      podobny problem.
      Wg różnych plotek, na różnych kieleckich osiedlach, nie płaci czynszu w
      terminie lub nie płaci wcale od 30 do 80% lokatorów. Nic więc dziwnego, że
      spółdzielnie i inne podmioty zarządzające nieruchomościami zalegają z
      opłatami. Obawiam się, że sytuacja będzie się pogarszać.
      Co zaproponuje Pan Prezes Wilczyński?
      Będą wyłączenia, czy też nie?
      Kupować kufajki?
      • Gość: BBB Prosty sposób IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 07:49
        Najprostszym sposobem na poprawę kondycji spółki będzie podwyżka cen.
        Wprawdzie jest wielce prawdopodobne, że wtedy więcej lokatorów przestanie
        płacić czynsz, ale mimo to przychody powinny się zwiększyć.
        Czy Pan Prezes Wilczyński zaproponuje podwyżki cen?
    • Gość: BBB Suprimex IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 08:59
      Szanowny Panie Wilczyński!
      Czy sprawdził Pan jaki jest dług firmy Suprimex wobec MPEC!
      To sprawa pilna!
      Suprimex to potencjalny bankrut!
      Jeżeli posiada Pan np. nakaz zapłaty, to radzę szybko uruchomić komornika!
      Chyba fikcyjne postępowanie układowe nie zostało jeszcze otwarte?!
      Do dzieła Panie Wilczyński!!!!

      P.S.
      Żywię nadzieję, że nie chce Pan zrobić dobrze Panu Posłowi Długoszowi?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka