de_m0nika
16.06.09, 20:05
[b]"Nie jest to najszczęśliwszy pomysł"- gratuluję orientacji w
temacie.
Przykład: chłopiec po wypadku w szkole wskakuje na jednej nodze po
schodach kamienicy na I piętro do lekarza. Lekarz zleca zrobienie
zdjęcia- na parterze. Chłopiec ześlizguje się piętro niżej. Po
zrobieniu zdjęcia wciąga się po tych samych schodach znów do gabinetu
na piętrze, gdzie lekarz orzeka złamanie i ordynuje założenie gipsu.
Chłopak czeka z gipsem od kostki do pachwiny na korytarzu, po czym
zeskakuje na jednej nodze do wyjścia.
Sceny jak z Mrożka.
Równie fajnie wciąga się do góry, na pierwsze lub drugie piętro,
wózek z niemowlęciem.
Krytyczny poziom kompetencji urzędników, którzy negują potrzebę
ucywilizowania tego miejsca.