Dodaj do ulubionych

Bójka na osiedlu

22.07.09, 22:58
Widziałem dzisiaj bójkę. Kilku gości, Ci sami co zwykle, kopali kogoś
leżącego. Byłem sam z dzieckiem, bałem się o nie i nic nie zrobiłem. Nie
miałem telefonu ze sobą, a chętnie bym zadzwonił.
Co za pajace. Strach wyjść na dwór.
Co Wy na to ?
Obserwuj wątek
    • karolscw Re: Bójka na osiedlu 22.07.09, 23:09
      Tak było, jest i będzie. Nie piszcie że tylko u nas na osiedlu dzieją się takie
      rzeczy. Ja i tak się ciesze że nie mieszkam na jakimś kieleckim słynnym osiedlu
      typu Czarnów.
      Zrobiłeś coś komuś że masz się bać..? Ja wychodzę z domu codziennie o różnych
      porach spotykam tych ludzi po kilka razy o różnych i w dzień i w nocy i żaden z
      nich nigdy nic do mnie nie powiedział a tym bardziej nic nie zrobił. Więc nie
      pisz że strach wyjść...
      • optymista45 Re: Bójka na osiedlu 23.07.09, 16:28
        co znaczy???,,tak było jest i bedzie''???? CZY TO JUZ NORMALNOŚC, czy
        tak ma wyglądać nasza codzienność, ty zastanów sie co piszesz,ty to
        chcesz tolerować!!!!!!!!!!!!!!!!!
        tą patologie trzeba eliminowac wszelkimi srodkami , ale jak są tacy
        jak ty to rzeczywiscie tak bedzie
        • prawdziwy-snk Re: Bójka na osiedlu 23.07.09, 18:03
          On jakiegoś czasu można dzwonić pod odpowiedni numer :) Widziałeś Dzwoń !!!!!
        • karolscw Re: Bójka na osiedlu 23.07.09, 23:55
          Zmień sobie login z optymista na realista, to będziesz wiedział o czym mówię :)

          Nikt ani nic nie jest w stanie tego zmienić - a jeśli masz jakiś pomysł jak to zrobić, to zgłoś się do telewizji :)

          Wyobraź sobie sytuacje - jesteś z kolegami w barze na piwie, ktoś pijany, przypuśćmy również z kolegami zaczepia ciebie lub któregoś z twoich znajomych. Co robisz? Czekasz aż dostaniesz w twarz czy może, aż ktoś wyciągnie nóż? Wiadomo, że każdy pod wpływem alkoholu nie zadzwoni po policje i będzie czekać aż przyjadą... bądźmy realistami. To tylko 1 przykład a mógłbym wymienić takich wiele, które są codziennością. I czy teraz twoim zdaniem należałoby zlikwidować wszystkie bary/knajpy..? A może wycofać ze sprzedaży alkohol..?
          Z tego co się orientuje to sytuacja wyżej opisana miała miejsce pod osiedlową knajpą, dlatego też podałem taki a nie inny przykład.

          Czy ja to chcę tolerować? Oczywiście, że nie ale co mam zrobić? Wynająć sobie ochronę? Czy wystąpić do prezydenta z prośbą o rozstawieniu na każdej ulicy policyjnego patrolu?

          Patologie powiadasz? Czy dla ciebie każdy młody człowiek w dresie/bluzie z kapturem z głową ogoloną na łyso lub z butelką piwa w ręce to patologia?
          I nawet jeśli są osoby "sławne" na tym osiedlu to nie należy się ich bać, bo nie znam takiego przypadku, aby ktoś niewinnie został pobity czy też okradziony.
          • gatsum Re: Bójka na osiedlu 24.07.09, 12:22
            Zdumiał mnie poziom ignorancji w tej wypowiedzi. Jest ona wbrew temu
            co napisał autor, pełnym przyzwoleniem i akceptacją osiedlowej
            łobuzerki, która czasami przybiera dramatyczne formy. Napisałeś, że
            nie znasz przypadku, aby ktoś niewinnie został pobity. Zatem
            chciałem zapytać, ile znasz przypadków, że ktoś słusznie został
            skatowany? Taką formę sprawiedliwości wybierasz? Uważasz, że
            wspomniani przez Ciebie młodzi ludzie w kapturach i z butelką piwa w
            ręku mają odpowiednie kwalifikacje do tego, aby tę sprawiedliwość
            wymierzać, jeśli uznają to za stosowne. Mógłbym tak jeszcze długo
            punktować Twoją wypowiedź, ale nie chcę, bo będzie to dla Ciebie
            nobilitujące. Twoje szerokie horyzonty i tak nie obejmują pewnych
            perspektyw.
            • karolscw Re: Bójka na osiedlu 24.07.09, 15:21
              Nie nazwałbym tego ignorancją. Jest to po prostu realistyczne spojrzenie na to
              co się dzieje.
              Z tego co mi wiadomo to co działo się w środę to "popis" "łobuzerii" z osiedla
              oraz z rynku. Jak dla mnie może ona przybierać nawet drastyczne formy. Bo jestem
              pewien w 100% że żaden normalny obywatel na tym nie ucierpi.
              Absolutnie nie stwierdziłem, że to właśnie oni powinni wymierzać sprawiedliwość.
              A jeśli łamią prawo to policja powinna reagować a nie ja, Ty, czy ktokolwiek
              inny. Będziesz narażać siebie żeby rozdzielić/rozgonić bandę idiotów? Bo ja na
              pewno nie.

              Tak na koniec życzę Ci z całego serca żebyś nigdy nie zamieszkał na takim
              osiedlu, na którym będziesz się bał wyjść z domu, gdzie chuligani zaczepiają
              każdego i nawet policja boi się reagować.
              • prawdziwy-snk Re: Bójka na osiedlu 27.07.09, 12:02
                >>>A jeśli łamią prawo to policja powinna reagować a nie ja, Ty, czy ktokolwiek
                inny.


                A niby czemu nie pownieneś reagować dzwoniąc na policje? Dzwonisz nie podajesz
                swoim danych i masz spokój.!

                WIDZISZ CO SIĘ DZIEJE ZŁEGO NA NASZYM OSIEDLU TO DZWOŃ !!!
                • karolscw Re: Bójka na osiedlu 27.07.09, 22:02
                  A ja po raz kolejny powtarzam że nie obchodzi mnie to co oni robią między sobą,
                  dla mojej przyjemności to mogą się nawet pozabijać. Ważne żeby nikt z normalnych
                  ludzi nie ucierpiał.
    • cynics Re: Bójka na osiedlu 27.07.09, 13:58
      Na osiedlu biją , pod zamkiem psami szczują i nie wiadomo czego jeszcze się można spodziewac w Chęcinach? Strach przyjechać!
    • tomi_34 Re: Bójka na osiedlu 27.07.09, 14:08
      I dlatego My mieszkańcu musimy to powoli likwidować !!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka