Dodaj do ulubionych

Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu

22.08.09, 10:07
Komu potrzebny ten artykuł? Jaka szkoda społeczna wynikła z niemożności
odkurzenia? CO MNIE TO OBCHODZI?
Obserwuj wątek
    • Gość: Franek Re: Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.09, 10:25
      A po to, żeby pokazać jak zachowują się cwaniaki w krawatach, co
      firma im pozwoliła odkurzyć służbowy samochód i do tego kontroluje
      ich dzięki kartom on-line czy i kiedy to zrobili. Ile trzeba mieć
      jadu i czasu by zadzwonić do Gazety i się poskarżyć?
    • Gość: gość Re: Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 10:31
      Widzę, że Orlen świetnie dba o swoją markę ;) Na przykład na stacji Orlen w
      Piekoszowie przez pół roku nieczynny był kompresor, gdy zapytałem obsługę -
      dlaczego, otrzymałem odpowiedź: "jest nieczynny". Napisałem maila w tej sprawie
      do siedziby firmy i nawet nie otrzymałem odpowiedzi. Już pomijam, że paliwo mają
      chyba najdroższe.
      • Gość: życzliwy Re: Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.09, 11:32
        A jakie wymagania stawiasz sobie, drogi kierowco? Pół roku jeździłeś
        na kapciu? Nie tankuj tam i nie pompuj, namów do tego samego
        wszystkich znajomych to zbankrutują. Jakie to proste. Ja tam gdzie
        nie jestem zadowolony z obsługi po prostu nie chodzę (jeżdżę).
        • Gość: gość Re: Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 11:38
          Dokładnie tak robię - nie tankuję tam i nie kupuję. Nie jeździłem pół roku na
          kapciu, ale czasem się zdarzy, że trzeba dopompować opony. Akurat mam tam po
          drodze. A tu niespodzianka. I to dwukrotnie.
      • ona3010 Re: Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu 22.08.09, 11:34
        Co sie dziwić? Przeciez to jest dawny CPN
        wszystkie krawaciarze w zarzadzie to stare pierniki oraz ich
        pociotki, kuzynki, itp
        swoj swojego kryje... nic sie nie zamieniło od lat.
        Poza tym... Kielce sa specyficzne... tu dominuje buczenie, fuczenie,
        a życzliwość to mało osób zna... martwe miasto niestety...:(
        Kiedys pracowałam w orlenie 2 lata.... coś o tym wiem:)
        • Gość: smurfmadrala Re: Polska firma ale niestety socjalistyczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.09, 13:51
          Niestety!

          Pasozytniczy wianuszek złodziei oplata girlandą,
          wewnątrz tasiemiec rodzinno-partyjny,
          koryto dla polityków szeroko otwarte
          i chamskich parobków maniery na stacji.
          Tam trzeba recyklingu dygnitarzy.
    • Gość: lolek Re: Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu IP: *.kielce.vectranet.pl 22.08.09, 15:12
      Proponuję obejrzeć komedię typu MIŚ - jedną z tych, która pokazuje
      niezbyt odległą rzeczywistość.
      Autor nie pokusił się o komentarz, ale ja sobie pozwolę: facet był
      klientem stacji ORLEN, chciał skorzystać z oferowanych usług, usługa
      była możliwa do zrealizowania, była typowa i najwyraźniej zależna
      tylko od widzimisię paniusi za ladą. Paniusia nie miała dać d...
      tylko żeton, z czym nie powinno być problemu. Tłumaczenie typu: jak
      dam panu (przypominam: klientowi) to nie będę miała dla innych
      (klientów) to jakaś groteska. Szkoda społeczna dla mnie jest
      oczywista - ale widać cervo jest przyzwyczajony do takiego
      traktowania - we własnym kraju, jak obywatel gorszej kategorii.

      A autor artykułu mógłby faktycznie bardziej się postarać.
    • szpeeracz21 Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu 22.08.09, 19:46
      Miałem wątpliwą przyjemność pracy na stacji paliw. Przyznam ,że ów "klient"
      musiał się chyba naprawdę nudzić i więc naprawdę wielkie poczucie dumy aby do
      tak głupiej sprawy angażować aż gazetę. Prawda jest taka ,że jaśnie Państwo
      przedstawiciele wożą czasem po kilka takich żetonów przez co brakuje ich dla
      innych, więc reakcja pracownika była prawidłowa. Podobna sytuacja jest z
      kartami na myjnie o czym pewnie też niebawem będzie pewnie artykuł ;P
      Przedstawiciele (i czasem starsze stetryczałe kobiety tudzież mężczyźni gwoli
      sprawiedliwości) to jeden z czasami najbardziej męczących gatunków
      "klientów". Myśli czasem taki jeden z drugim ,że złapał Pana Boga za nogi ,że
      dostał samochód z darmowym paliwem, i ujawnia się w nim sztuczna duma spod
      której niestety jak widać słoma spod butów wystaje.
      • Gość: hehe Re: Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu IP: 81.219.210.* 22.08.09, 21:56
        Co za kretyńskie słowa! Mam nadzieję, że już tam nie pracujesz!
      • Gość: lolek Re: Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu IP: *.kielce.vectranet.pl 22.08.09, 22:37
        Reakcja pracownika nie była prawidłowa - podejrzewam, że gdyby żetony
        wyddawał facet, to nic by nie powiedział tylko je wydał i problemu by
        nie było. A na stacji to powinno być na tyle żetonów, żeby wystarczyło
        dla wszystkich chętnych - kierownik zapomniał zamówić? A samochód to
        się zawozi na myjnię ręczną.
        • lumpior "Orlen" bywa nudny,nadgorliwy.... 22.08.09, 22:49
          napastliwy w osiaganiu zysku.Zaczynam go "odpuszczac" bo przy
          fakturach ciagle pytania o samochod/nr.rej/i kto tankowal?/czy to
          wazne,co was obchodzi,a do tego padaja nazwiska,dlaczego?/.Mo i
          wciskanie towaru/zapalniczki,napoje,plyn do chlodnic itp/.To nudne.
        • Gość: popierdulka Re: Na stacji Orlen. Żetony tylko od razu IP: *.chello.pl 23.08.09, 13:19
          Ta sierotka która dumnie zwie się ajentem?
          nie ma czasu na takie pierdoły,żeby zarabiać?
          ma tyle ,że pieniądze za jakieś tam odkurzanie go nie obchodzą?
          tożto jest działanie na szkodę firmy,
          bo sam sobie uniemożliwia zarobiebie pieiędzy nie zamawiając od
          około dwóch lat żetonów do stacji na "odkurzanie"!!!!

          Ja sam mam dwa żetony zapłaciłem za nie gotówką
          leżą w samochodzie i ani mi się śni podjechać do niesprawnego,
          lub wyłączonego odkurzacza na konopnickiej w CPN?
          jak ostatnio odkurzałem ,był w "naprawie"
          jak później chciałem odkużyć,nie był włączony ,
          jak chciałem oponkę w rowerze dmuchnąć pani coś wspominała o
          dowodzie osobistym ,lub rejestracyjnym,w zastaw za końcówkę do
          kompresora??????????
          tam aby zostać "obsłużonym"trzeba mieć ,dostać,
          zarezerwować sobie "talon na balon"/późny-Gierek/
          to przy tym Ajeńcie-pikuś kojarzy mi się on z gospodarzem
          domu Aniołem.
          No cóż gospodaż domu to -cieć ,
          ajent tak mu się wydaje to ktoś większy/znacniejszy/ niż -cieć?
          Ale czy aby na pewno?Ludzie to jest pracownik ale żeby mu na budynku
          zaraz pisać ORLIEN??!!!po co niech otworzy se shela.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka