chrzest dziecka...?

22.01.09, 17:17
Witam.
W tym roku na wiosne planujemy wraz z mezem ochrzcic nasza corke w
rodzinnym miescie Lodzi...
problem pojawia sie jednak na etapie zalatwiania wszelkich
formalnosci, od dawna mieszkmy poza granicami kraju, jednak
chcielibysmy aby chrzest odbyl sie w Lodzi, glownie ze wzgledu na
mieszkajaca tam rodzine. Prosze wiec o pomoc co i w jakiej
kolejnosci musimy pozalatwiac.
ps. nie chodzi mi oczywiscie o sprawe zorganizowania przyjecia.

z gory dziekuje za wszystkie rady
g&m z
    • monilen Re: chrzest dziecka...? 22.01.09, 17:27
      Przede wszystkim kościół.Ale Nam ksiądz kazał przyjść załatwic tydzień przed chrztem dopiero.Więc najpierw załatwiłam miejsce w restauracji a w kosciele jedynie prosiłam o wtępna rezerwacje gdyż chrzestny mieszka poza granicami.Zarezerwował i nie było problemu.A tydzien przed musiałam przynieść zaświadczenia od chrzestnej i chrzestnego o tym,że mogą niby być i tyle.Od nas nie ządał niczego,powiedział,że wierzy na słowo.Zapłaciłam 150 zł.W między czasie kupiłam szatke i świece oraz strój.Wiem,że różne sa zwyczaje ale u Nas umówiliśmy się,że to my wszystko kupujemy.
      I tyle.Jesli chcesz mieć przyjęcie w resauracji to napewno trzeba juz rezerwowac a jeśli nie to zdążysz wszystko załatwić.A wszystko do chrztu kupiłam na allegro.Taniej i jest o wiele więjszy wybór.
      Ale sie rozpisałam.Mam nadzieje,że cos pomogło smile
      Pozdrawiam.
    • anneczka78 Re: chrzest dziecka...? 22.01.09, 23:23
      Po pierwsze musisz poprosić przyszłych rodziców chrzestnych, aby wybrali się do
      swoich parafii po zaświadczenia, że są praktykującymi katolikami i mogą być
      rodzicami chrzestnymi. Potem znajdź numer telefonu do parafii, w której chcecie
      ochrzcić dziecko i popytaj o terminy - w niektórych kościołach chrzty są w każda
      niedzielę, w innych raz w miesiącu, a w niektórych nawet w soboty. Pewnie nie
      będzie problemów, aby z dokumentami zjawić się dzień lub dwa przed chrztem -
      oprócz zaświadczeń od chrzestnych potrzebny jest akt urodzenia dziecka,
      świadectwo ślubu kościelnego rodziców (jeśli nie ma, w niektórych parafiach to
      przejdzie, w innych niekoniecznie). Może się zdarzyć, że na miejscu dostaniecie
      kartki do spowiedzi dla Was i dla chrzestnych, które trzeba będzie oddać,
      podpisane przez spowiednika, jeszcze przed chrztem. Kupić trzeba tak zwana białą
      szatkę i świecę do chrztu - dostępne w każdym sklepie z dewocjonaliami. Mam
      nadzieję, że uda Wam się wszystko sprawnie zorganizować - część rzeczy może
      załatwić ktoś z rodziny przed Waszym przyjazdem, nie trzeba być osobiście.
      • coronella Re: chrzest dziecka...? 23.01.09, 09:58
        hmmm, mi, po przeczytaniu powyższych postów, przychodzi do głowy jedna myśl:
        zadzwoń do parafii, w której chcesz chrzcic dziecko, i spytaj dokładnie co i kiedy masz załatwić. Zarezerwuj termin.
        Ja np nie musiałam donosic nic, żadnych zaświadczeń od chrzestnych.
        W kościele byłam raz, podałam dane nasze i chrzestnych, reszte załatwiliśmy juz po chrzcinach, (albo przed mszą?? trwalo to z 10 min, jakies podpisy, itp.) Za chrzest nie płaciłam nic.


        • jopi2 Re: chrzest dziecka...? 25.01.09, 21:02
          A mi przychodzi do głowy jedno pytanie:"masz księdza w rodzinie"? wink
          Jeszcze żaden ksiądz nie "załatwił" mi niczego za darmo, łącznie z
          zaświadczeniami w celu bycia matką Chrzestną i ochrzczenia dziecka w innej
          parafii o zgrozo.
          • coronella Re: chrzest dziecka...? 26.01.09, 12:11
            nie, nie mam ksiedza w rodzinie.
            może mam taki wzbudzający litośc wygląd smile bo w kościele przewaznie załatwiam wszystko za darmo, albo za grosze smile slub kościelny kosztował nas 80 zł (wszystkich opłat kościelnych).
            I tez nie u znajomego księdza, ślub i chrzciny dzieci mielismy w innych parafiach.

            • jopi2 Re: chrzest dziecka...? 27.01.09, 19:39
              A może pomyślałabyś o "organizatorce" na wynajem? smile) w związku ze swoimi
              zdolnościami smile)
    • jopi2 Re: chrzest dziecka...? 25.01.09, 21:22
      Jestem na czasie, bo załatwiałam formalności tydzień temu. Zdecydowaliśmy się na
      chrzest w katedrze i tam
      Sakrament chrztu jest udzielany w I i III niedzielę miesiąca na mszy św. o 14.00
      (podczas wakacji o 12.30). Rodzice pragnący, aby ich dziecko zostało ochrzczone,
      przedstawiają w kancelarii parafialnej:

      * akt urodzenia dziecka z USC
      * świadectwo zawarcia sakramentu małżeństwa przez rodziców dziecka
      * zaświadczenia chrzestnych, że mogą być rodzicami chrzestnymi (do ważności
      chrztu wymagany jest jeden chrzestny)
      * zgodę swojego księdza proboszcza na chrzest w archikatedrze, jeśli rodzina
      mieszka na terenie innej parafii

      Do tego jeszcze dostajesz karteczki do spowiedzi.
      Jeśli chcesz ochrzcić w swojej parafii, to załatwisz szybciej, jak "wymyślisz"
      sobie tak jak ja w innej, to pochłonie Ci to trochę więcej czasu i...pieniędzy smile
      Musisz załatwić zgodę ze swojej parafii i dopasować się do godzin pracy
      kancelarii parafialnych.
      Proponuję Ci zadzwonić do kancelarii tej parafii,w której zdecydujesz się
      ochrzcić Maluszka i dopytać, podobnie jest w innych parafiach, pierwszą Córcię
      chrzciliśmy w Łagiewnikach i dokumenty były takie same, chrzty odbywają się
      tylko w sobotę.
      A tak naprawdę,to jak trafisz na sensownego proboszcza to każdy termin załatwisz smile
      Powodzenia, my też chrzcimy wiosną smile
      • 987ania Re: chrzest dziecka...? 28.01.09, 02:00
        a czy w Łagiewnikach wymagają ślubu od rodziców i spowiedzi rodziców?
        • anneczka78 Re: chrzest dziecka...? 28.01.09, 10:04
          O ślub pytają zawsze, ale jak się pogimnastykujesz, to ochrzczą i bez ślubu.
          Kartki do spowiedzi dają, ale nie wymagają przyniesienia ich podpisanych -
          zostawiają sprawę sumieniu rodziców i chrzestnych.
        • jopi2 Re: chrzest dziecka...? 30.01.09, 15:11
          Polega to na rozmowie przekonywującej smile mamy podobną sytuację, nie mamy
          zalegalizowanego związku, więc zarówno w Łagiewnikach jak i w Katedrze, musiałam
          wysłuchać swojego, bo taki Księżulkowie mają obowiązek.
          A spowiedź, nie chodzi tutaj o sumienie, nie idziesz, bo nie dostaniesz
          rozgrzeszenia.
          Chrześni dostają karteczki i muszą dostarczyć "podpisane".
Pełna wersja