Dodaj do ulubionych

Mąż przy cc

13.03.04, 11:14
Czy to wogole mozliwe ja bede miala cc w zeromskim moze cos wiecie na ten
temat pozdrwaiam
Obserwuj wątek
    • orka Re: Mąż przy cc 13.03.04, 15:01
      Po co ci maz przy cc? Trwa zabieg, masz otwarte powloki brzuszne, wokoł kręca
      się jeszcze 4-5 osób teamu. Po co Ci dodatkowa osoba rozsiewająca bakterie, jak
      lezysz z otwartym brzuchem? Miałam cc 2 lata temu i bardzo cieszyłam się, że
      mąz mogł przywitac córcię, przytulic na zewnątrz i pomóc ubrac, kiedy ja byłam
      podłączona do monitorów. Gwarantuje Ci, że w bedziesz preferowała, żeby za rękę
      trzymała Cię pani anestezjolog, w pogotowiu z dodatkowym srodkiem w rece i
      gdyby okazało się, że jednak czujesz jakies impulsy, niżmąż. Poza tym cc trwa
      12 minut, więc wytzrymasz bez ukochanego. Pozdro
    • aniael Re: Mąż przy cc 13.03.04, 17:29
      A ja miałam cc 5 miesięcy temu i żałuję,że mojego męża przy tym nie było.Zabieg
      był nieplanowany, więc nie przyszło mi do głowy, żeby to sobie załatwić.Mąż i
      tak mojego otwartego brzucha by nie widział, bo jest zasłonięte, a ja czułabym
      się raźniej (choć nie było źle, personel był bardzo serdeczny i czułam wsparcie
      i życzliwość z ich strony - rodziłam na Ujastku) i poza tym mój biedny mąż nie
      odchodził by tak od zmysłów na korytarzu, gdyby był ze mną. Od chwili gdy
      wyniesiono z sali dzidziusia minęło dużo czasu zanim mnie wywieziono - szycie,
      itd.
      Chyba w niektórych szpitalach jest to możliwe, jeśli bardzo tego chcesz to
      możesz spróbować.
      Pozdrawiam
    • edorka1 Re: Mąż przy cc 15.03.04, 10:21
      Ojej, daj spokój, po co ci maż przy cc??? Wiem co piszę bo miałam dwie cesarki,
      zresztą obie niedawwno, i mimo wszystko meża bym na sali operacyjnej nie
      chciała.To jest poważna mimo wszystko operacja, czasem lekarze musza mocno
      szarpać żeby wyciągnąć dzidziusia - to nie boli, jest moze troszkę
      nieprzyjemne, ale myslę że dla obserwatora - meża byłoby hmmm...trudne do
      przejscia. A poza tym nie martw się - to nie jest takie straszne,zwłaszcza
      jesli wiesz o cięciu wcześniej i jesteś przygotowana psychicznie. Czas na stole
      operacyjnym mija błyskawicznie, ani się obejrzysz jak bedziecie wszyscy razem
      smile)) z mezem i dzidziusiem !!!
    • ponape Re: Mąż przy cc 19.03.04, 11:27
      W niektórych szpitalach pozwalają. Ja rodziłam na Ujastku i lekarka
      powiedziała, że jak będziemy bardzo chcieli to mąż może się przebrać w rzeczy
      szpitalne i być przy cesarce. Ale w końcu się nie zdecydowałam i nie żałuję.
      Cięcie trwało 10 min. potem bobaska zważyli, położyli mi na biuście i od razu
      wywieźli do męża do pokóju, gdzie go dokładniej zbadali i to mąż z nim był
      przez 20 min. zanim mnie zszyli, tak by się pewnie nie zdecydował wyjść i
      zostawić mnie na sali. Zresztą leżałam w takiej pozycji że trudno mi byłoby go
      widzieć. Z jednej strony anastezjolog, z drugiej przewijająca się położna... No
      sama nie wiem. Naturalnuy poród chcieliśmy razem, bez dwóch zdań, ale z cesarki
      cieszę się że nie był przy mnie.
      Aha i jeszcze zaczęło mni brakować tlenu, spadało mi ciśnienie, na pewno by się
      niepotrzebnie denerwował, bo to sobie lekarze mówią na głos.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka