Dodaj do ulubionych

ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14)

02.04.04, 16:29
Wprawdzie nie jestem już ciężarówką, ale na apel tallity odpowiadam
i porządkuję nasz ulubiony wątek. Już trudno się chodziło po takiej ilości
postów smile)


Witamy serdecznie wszystkie przyszłe (i te już nie przyszłe) mamusie z Krakowa
i zapraszamy do przyłączenia się do naszego ulubionego wątku na forum wink

Mam nadzieję, że mimo nowej nazwy wątek będzie cieszył się uznaniem, a
wszystkie ciężaróweczki i młode mamusie szczęśliwie się w nim odnajdą smile)

MAMUSIE

beba2.... Bronowice...Kamilek 5 lat
tallita... Magdalena, 27 lat, Śródmieście... Monika 7.01.01 ( i Krzyś!!!)
agagacek2...Agnieszka,29 lat,Wola Duchacka...Weronika 18.02.01 i Ola 09.03.04
graob...Grażyna, 35 lat,Ruczaj...Julia 20.03.01 i córeczka w brzuszku
mamaolenka..... Alex, 27 lat, centrum... Zuzia 05.10.01 i córeczka w brzuszku
marzek2...Marzena, 32 lata, Śródmieście... Zuzia 18.05.00 i Dominika 05.03.02
uffa1..... Ruczaj-Zaborze....Ola 2,4 lat
isma...Agnieszka, 32 lata, Broniwice... Maria Stella 06.08.02
tootoja...Dorota, 27 lat, Kliny-Zacisze Julka 15.09.2003
aniael...Ania, 29 lat, Nowy Bieżanów....Monika 18.10.2003
mopek1....... Marta, Nowa Huta................21 LUTEGO.....BASIA
magdalena_76...... Magdalena, 27 lat, Kurdwanów... 1 MARCA... MILENKA


!!! tallita... Magdalena, 27 lat, Śródmieście, 24 marca...KRZYŚ

GRATULUJEMY !!!

CIĘŻARÓWKI
1.graob.......Grażyna, 35 lat, Ruczaj....25 kwietnia....córeczka
2. madzia_i_szymus....... Magdalena..........30 kwietnia....Szymek
3. akve........ Ewa, 36 lat, Wola Justowska......3 maja....
4. musiala...Agnieszka...Mistrzejowice...10 maja....Madzia
5. balbinka01....... Beata, 25 lat, Krowodrza....... 20 maja........Sara
6. karino7.............. Karina, 26 lat, Nowa Huta......20 maja.....Julia
7. gdakor............ Magdalena, 26 lat, Krowodrza... 22 maja........Kubuś
8. mamaolenka..... Alex, 27 lat, centrum.......... 26 maja........córeczka
9. tyldak.....26 lat, Bronowice ... 6 czerwca....
10. estocek........... Edyta, 29 lat, Krowodrza....... 11 czerwca..........
11. mada06..... Magdalena, 26 lat, Nowa Huta... 20 czerwca....Matylda
12. agahy.......... Aga, 31 lat.................... 20 czerwca... córeczka
13. sysia1...Sylwia, 32 lata...Bronowice....25 czerwca
14. beatriki..... Beata, 28 lat, Bieżanów.... 2 lipca......Karolina/Dominik
15. strawberry5...Agnieszka, 25 lat, Kliny-Zacisze...5 lipca ...Hubercik /?
16. risa1........ Teresa, 25 lat, Borek Fałęcki.. 21 lipca.....Piotruś
17. zizia21....Izabela, 22 lata, Wola Duchacka...23 lipca...Jaś/Julcia
18. enusia.... Renata,29 lat, Krowodrza....... 25 lipca... Zosia/Maksymilian
19. dzunia...Izka, 25 lat...Krowodrza...8 sierpnia
20. muziek..............27 lat, Bieżanów......... 30 sierpnia
21. utka........... Małgosia, 32 lata, Podgórze.... 11 września...Mikołaj /?
22. gawronka............ Łucja, 25 lat, Śródmieście.........30 września


Lista pozostaje otwarta i czeka na kolejne brzuchatki i mamusie z naszego
pięknego miasta smile))

Gorąco pozdrawiamy wszystkie Mamusie i Brzuszki


Obserwuj wątek
    • marzek2 UWAGI DO LISTY!!! 02.04.04, 16:32
      Ufffff, udało się chyba jakoś smile)) Już skomplikowane się to robi, to niektóre to
      "starsze" mamusie, niektóre to i "starsze i młode" jednocześnie inne "całkiem
      młode" inne jeszcze czekają...
      Teraz posłusznie jak było należy tutaj według wskazówek tallity wkleić to smile)

      A tutaj (pod tym postem) czekamy na wszystkie uwagi, sprostowania i sugestie
      dotyczące naszej listy.

      Będzie łatwiej je odnaleźć...
      smile

      Ciężaróweczki, które są już mamusiami i inne nowe mamusie na naszym wątku
      chciałyby pochwalić się swoimi starszymi pociechami...? W takim wypadku prosimy
      o szczegóły...

      • gawronka1 Dzień dobry w nowym wątku :-))) 03.04.04, 13:39
        Witajcie Mamusie i Brzuszki!
        Muszę się przyznać, że coraz bardziej Wam zazdroszczę. Brzuszek noszę dopiero
        od trzynastu tygodni i chociaż nie powinnam być tak wymagająca, to już
        chciałabym przynajmniej poczuć, że rośnie (na razie niewidoczny) już nie
        wspominając o pierwszych ruchach Maleństwa. Czy wy na początku też byłyście tak
        niecierpliwe?
        Pozdrawiam słonecznie
        Łucja
        • mada06 Re: pierwsze zakupy za nami:-))))) 03.04.04, 16:34
          cześć dziewczyny!!!
          do porodu zostało 2,5 miesiąca, więc wczoraj rozpoczęliśmy
          wielkie "zakupowanie". muszę przyznać że to bardzo duża frajda zarówno dla
          mnie jak i dla mojego męża (czego się chyba nie spodziewałam). teraz jestem
          spokojniejsza bo większość rzeczy dla Malutkiej jest już w domku, a miewałam
          sny że urodziłam i nie miała dla Niej nic w domu (strasznie się budziłam
          zdenerwowana). zaczęły się uroki 7 miesiąca, czyli szukanie pozycji do spania
          wygodnej dla nas obu (bo mała wyraźnie się upomina, gdy coś jest nie po jej
          myśli).
          pozdrawiam wszystkie mamusie wraz z pociechami i przyszłe mamusie z fasolkami
          magda
      • marzek2 Re: UWAGI DO LISTY!!! 06.04.04, 09:21
        Jako założycielka wątku porządkuję od razu i kopiuję tutaj w UWAGACH prośbę od
        ppjw o dopisanie do listy, będzie łatwiej uzupełnić przy tworzeniu nowego wątku smile)

        Wiecie, ja do tej pory myślałam, że to tylko dla przyszłych mamuś, ale widzę,
        że dla "już" mamuś też. Dopiszcie mnie, proszę!!!
        ppjw - Paulina, Nowa Huta, a właściwie Mistrzejowice, syn Jacek w maju skończy
        trzy lata.

        • marzek2 Re: UWAGI DO LISTY!!! 06.04.04, 22:04
          I kolejna nowa "kangurzyca" smile)

          Też jestem z Krakowa i błagam o dopisanie mnie do listy:

          joli1... Jola, 26 lat, Kazimierz... 16 maja... Leoś/Laura

      • marzek2 Re: UWAGI DO LISTY!!! 07.04.04, 21:02
        Dopisujemy Agę 76 smile)

        Mam na imie Agnieszka, lat 28
        i jestem mamą 4 letniej Julki,a juz wkrotce, bo w lipcu 2004 Tymka. Mieszkam w
        Krowodrzy smile
        • akve Re: UWAGI DO LISTY!!! 19.04.04, 08:20
          Postanowiłam dopisać moich synów:
          Jędrzej 17.07.1994r
          Jan 24.03.1997r.
          Juliusz 22.09.2001r.
          i juz wkrótce objawi sie Niespodzianka wink
          Ewa
    • graob Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 04.04.04, 13:14
      Jeszcze raz dziękuję za życzenia,jesteście bardzo miłe.
      Dzisiaj Niedziela Palmowa i zrobiło się wiosennie,aż mam ochotę kwiatki sadzić.
      Czy są mamusie ,które zamierzają rodzić w Narutowiczu?Jeśli nie to gdzie?
      Podzielcie się opiniami.Pozdrawiam Grażyna.
      • tallita słonecznie... 04.04.04, 15:33
        Niedziela palmowa taka jak powinna być - ciepła i słoneczna. Juz nie mogę się
        doczekać pierwszych spacerków - Krzyś właśnie kończy 10 dni, ale na dworze tak
        przyjemnie...

        GRATULUJĘ załozycielce nowego wątku - to rzeczywiście zrobiło sie
        skomplikowane... A pamiętam czasy, gdy było nas tylko kilka ciężaróweczek wink

        Chwilowo moja obecność na forum trochę szwankuje, ale czytam wszystko bardzo
        uważnie. I obiecuję sie poprawić, jesli chodzi o pisanie smile

        Okruszek się budzi - zmykam...

        Pozdrawiam serdecznie,
        Magda

    • magdalena_76 Wesołych Świąt!!! 05.04.04, 09:26
      Kochane dziewczyny
      ponieważ w tym tygodniu nie będę zaglądać na forum - dopiero po Świętach -
      więc...
      niech ten czas będzie dla Was pełen pokoju i miłości wśród bliskich,
      niech będzie okazją do wyciszenia w Wielki Piątek i przeżycia wielkiej radości
      w Wielką Niedzielę,
      niech natchnie Was nadzieją, że nasze z-mar-Twych-wstanie też jest możliwe!
      Ściskam mocno
      Magda
      • estocek Kochane Ciążozaury! 05.04.04, 13:29
        Choć już dawno się nie odzywałam, to jednak wciąż jestem związana z wami i od
        czasu do czasu coś skrobnę. Staram się czytać Wsaze posty i przeżywam każde
        zmartwienie. Niestety, teraz i ja mam zmartwienie i prawdopodbnie przez dłuższy
        czas nie będę miała dostępu do internetu, więc nie będę z Wami.
        Do porodu zostało jeszcze ponad dwa miesiące, a ja już mam co 15 minut skurcze,
        co parwda niebolesne, ale brzuch twardnieje mi bardzo często, grozi mi szpital,
        ale narazie ubłagałam leczenie w domu. Jutro idę ponownie do lekarza, bo
        dostałam na weekend szansę z NOSPĄ, ale niestety nie przechodzi, i dostanę
        pewnie mocniejsze lekarstwo (coś na T chyba) i leżenie w domu sad((
        Jest mi bardzo smutno, wczoraj się nawet rozczuliłam, że przez pół dnia
        płakałam, bo boję się co ze mną a pzrede wszystkim z Dzidziusiem będzie...
        Chciałabym by był zdrowy i śliczny bobasek...
        Jeszcze jutro na chwilkę tu zajrzę przed lekarzem,
        pozdrawiam Was wszystkie kochane Ciążozaury, ścikam mocno i życzę pieknych,
        dobrych Świąt.
        Edyta
        • graob Re: Kochane Ciążozaury! 05.04.04, 18:28
          Edytko,nie denerwuj się przede wszystkim a wszystko będzie dobrze.Poddaj się
          lekarzom ,zażywaj lekarstwa a napewno wszystko się wyciszy,aha i koniecznie leż
          w łóżku.Przede wszystkim musisz uwierzyć,że będzie dobrze.Ja też w pierwszej
          ciąży musiałam leżeć i łykać fenoterol,kilka razy byłam w szpitalu po
          tygodniu.Przynajmniej oswoiłam się ze szpitalem,a dzidziuś po 38 tyg. urodził
          sie zdrowy i silny,po szybkim porodzie.Powodzenia.Grażyna.
        • aniael Re: Kochane Ciążozaury! 05.04.04, 22:13
          Ja też brałam fenoterol od 25 tyg i donosiłam do 36 tyg. Na pewno wszystko
          będzie dobrze!
          Trzymamy kciuki!
          Ania
          • estocek Re: Kochane Ciążozaury! 06.04.04, 08:19
            Dzięki za slowa pocieszenia. A czy to prawda że po tym leku źle się czułyście?
            Dziś idę do lekarza, wczoraj naliczyłam ponad 40 twardnień brzucha, to chyba
            dużo.
            Teraz jestem w 31 tygodniu, więc pewnie i tak nieźle, (mam tylko nadzieję, bo
            gdzieś na forum Siemiradzkiego przeczytałam, ze skurcze macicy powodują
            niedotlenienie dziecka),że dzidziuś będzie zdrowy smile
            Pognębię mężulkao Internet, bo napradwę Wasze wypowiedzi mi pomagają.
            Buziaki
            Edyta
            • magdalena_76 do estocka 06.04.04, 08:53
              Edytko, zajrzyj na gazetowy priv!
              M.
              • estocek Kochana Magdalenka! 06.04.04, 09:08
            • aniael Re: Kochane Ciążozaury! 06.04.04, 18:08
              Właśnie! Być może będziesz się dobrze czuła po tym leku, ale bywa źle
              tolerowany. Ja tolerowałam fatalnie - trzęsło mną okrutnie, nie byłam sobie w
              stanie insuliny wstrzykiwać (miałam cukrzycą ciążową), na szczęście leżałam
              jeszcze wtedy w szpitalu, więc iniekcje robiła mi pielęgniarka przez parę dni,
              potem było lepiej. Poza tym serce okrutnie biło, mialam ok 130 uderzeń nba
              minutę i myślałam, że zawału dostanę, nie mogłam spać w nocy i zdesperowana
              odmówiłam jego przyjmowania. Dzięki anielskiej cierpliwości lekarzy (ukłon w
              stronę Instytutu Chorób Metabolicznych), którym udało się nmnie przekonać o
              konieczności zażywania leku i o tym, że te przykre objawy często występują i z
              czasem są coraz lżejsze, zażywałam ten lek do końca i dzięki temu donosiłam
              ciążę ( do 36 tyg, potem się go odstawia). I Jeszcze jedno - miałam już
              wcześniej w miarę uregulowaną cukrzycę, po Fenoterolu strasznie się rozszalała.
              Ale mówiono mi, że jestem jedynym przypadkiem, który aż tak źle zareagował.
              Nie piszę tego, żeby cię straszyć ( być może Ty nie będziesz miala aż takich
              objawów), ale żeby uczulić Cię - na wypadek gdybyś miała podobne reakcje - pod
              żadnym pozorem nie odstawiaj leku na własną rękę! Ja gdybym była w domu, a nie
              w szpitalu, pewnie bym odstawiła i nie wiem, czym by się to u mnie skończyło,
              bo w tempie bardzo szybkim skracala mi się szyjka macicy. No i brzuch też mi
              twardniał często.
              Dużo leż, nie przerażaj się, gdybyś źle się czuła po Fenoterolu, a z
              dzidziusiem na pewno będzie ok. Ty już jesteś w 31 tygodniu, to i tak nieźle,
              ja bylam w 25, kiedy zaczęły mi się sensacje. Ale wszystko dobrze się skończyło
              i u Ciebie też tak na pewno będzie.
              Pozdrawia.
              PS Acha - niektórzy lekarze podają przy Fenoterolu lek który łagodzi jego
              działania uboczne, nie pamiętam jak się nazywa, ale Instytut Położnictwa nie
              uznaje za uzasadnione jego podawania, dlatego pacjentki muszą cierpiećsmile
    • ppjw Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 06.04.04, 09:07
      Wiecie, ja do tej pory myślałam, że to tylko dla przyszłych mamuś, ale widzę,
      że dla "już" mamuś też. Dopiszcie mnie, proszę!!!
      ppjw - Paulina, Nowa Huta, a właściwie Mistrzejowice, syn Jacek w maju skończy
      trzy lata.
      pozdrawiam Was wszystkie smile
      ps. do Estocka - przez pół ciąży brałam fenoterol, czułam się dobrze, ale
      większość w domku przeleżałam, działał tak dobrze, że poród trzeba było
      wywoływać, bo skurcze się nie pojawiły smile. Nie martw się, wszystko będzie OK !
    • joli1 Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 06.04.04, 18:44
      Witam wszystkie oczekujące 'kangurzyce' oraz już szczęśliwe mamusie.
      Pewnie się uśmiejecie jak napisze że już od ponad 15 tygodni jestem regularnie
      na forum Ciąża i Poród i dopiero dziś 'odkryłam' Wasz fantastyczny wątek -
      przeczytałam cały od początku do końca i strasznie mi szkoda że tak późno tu
      trafiłam...
      Też jestem z Krakowa i błagam o dopisanie mnie do listy:

      joli1... Jola, 26 lat, Kazimierz... 16 maja... Leoś/Laura

      Jestem obecnie w tyg 35 więc do końca nie zostało mi już tak wiele. Kojarzę
      wiele z Was z forum Ciąża i Poród (niektóre nawet udało mi się poznać
      osobiście - całuski dla Balbinki01). Co do porodu to razem z mążykiem
      wybraliśmy Ujastek 'do wody'. Zaczynam się bać coraz bardziej - choć szczerze
      mówiąc nie samego bólu porodowego jak tego czy z dzidzią będzie wszystko ok,
      czy będzie zdrowa itp...

      Jeszcze raz pozdrowionka dla Was wszystkich,
      Jola i brzusio.
      • marzek2 Jolu gdzie mieszkasz na Kazimierzu? 07.04.04, 10:24
        Hej Jola!

        Ja jako kolejna brzuchatka (od dziś!) chętnie bym się dowiedziała, gdzie
        mieszkasz na Kazimierzu bo ja na Dietla więc chyba blisko Ciebie? Czy to Twój
        pierwszy dzidziuś?


        ----
        Serdecznie zapraszam na stronę dla chrześcijanek
        www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
        • isma Re: No, i kto podjal decyzje...? 07.04.04, 12:32
          Marzek, graaatulacje!!!
          No, jak to zwykle bywa, decyzje podjal Ten Kto Wie Najlepiej!!!
          Trzymam kciuki, bede Ci zazdroscic, ale najserdeczniejsza zazdroscia z
          mozliwych!!!
    • marzek2 Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 07.04.04, 09:12
      A ja proszę (samą siebie smile)) o umieszczenie mnie na dole listy brzuchatek (choć
      żadnego brzuszka jeszcze nie ma), bo dziś rano dowiedziałam się, że będziemy
      mieć trzeci "owoc" naszego małżeństwa!!! Trochę nieplanowany (a raczej wynik
      naszych "prób" stosowania NPR), ale bardzo się cieszę! Martwię się tylko o
      finanse... ale wszystko po kolei, na razie trzeba iść do pani doktor, zobaczyć
      "kropkę" na USG i mieć nadzieję na najlepsze. Trochę się ostatnio naczytałam o
      różnych komplikacjach i trochę się boję, jak będzie... a z drugiej strony tak
      cudownie będzie przeżywać wszystko jeszcze raz z taką kruszynką. Wygląda na to,
      że zrobiliśmy sobie niezły prezent pod choinkę!!!

      -
      • madzia_i_szymus GRATULACJE!:))) 07.04.04, 09:59
        A to niespodzianka! Marzek - serdeczne gratulacjesmile).
        Witaj Joli!

        U nas niestety problemy rodzinne. Moja ukochana babcia nie doczekała się
        przyjścia na świat prawnuka,niedługo pogrzeb... Na szczęście stres nie
        zaszkodził maluszkowi i na razie grzecznie siedzi w brzuchu (37 tydz.).
        A w poniedziałek skończyłam 25 latsmile

        Madzia
        • balbinka01 Re: GRATULACJE!:))) 07.04.04, 10:14
          marzzek - w normalnej sytuacji powiedziałabym, że trzeba to oblać, ale teraz to
          możemy oblać to tylko pyszną herbatką albo mleczkiem hehehehe. W kazdym razie
          GRATULACJE WIELKIE! a ja wciążpytam - gdzie też niż demograficzny?wink))))

          Joli1 - witaj!!!!!!
          - wiecie, ostatnio nawet razem byłyśmy na kawie na Kazimierzu i siedziałyśmy w
          ogródkusmile))))))))

          Madziu z Szymusiem - ja babcie mam jeszcze obie - za to dziadka ani jednego -
          jednego w ogóle nie poznanłam, drugi był dla mnie jak ojciec -zmarł trzy lata
          temu i powiem Ci szczerze, że ostatnio strasznie dużo o nim myslę... czyżby
          nade mną czuwał? zawsze dużo mówił o prawnukachsmile)) pewnie przeżywałby moją
          ciążę najbardziej z rodzinki - właściwie, to jestem pewna, że tak by byłosmile)))

          ... a ja jeszcze tylko kilka dni i nareszcie będę mogła spokojnie zacząć
          przygotowywać się na wkroczenie w moje życie Sarysmile W końcu wyśpię się, kupię
          wszystkie niezbędniki, poczytam fajne książeczki itd.... ehhh.. nie mogę
          siędoczekać! ale póki co, jestem w pracy i trzymam oczy na zapałkach...... tym
          bardziej, że to co się dzieje za oknem, to skandal, nie sądzicie????!!!!!
          • akve Re: GRATULACJE!:))) 07.04.04, 11:25
            Marzena,
            WIELKIE GRATULACJE!
            Od paru dni śledziłam Twoje niepokoje i teraz cieszę się z Tobą(z Wami).
            Będzie dla kogo trzymać ubranka smile
            Zbieram się też z odp. na priva,ale szare komórki ostatnio zostały zdominowane
            przez emocje...Nie długo napiszę.
            Ja nawet lubię jak czasem pada , robi się momentalnie zielono. Widzę przez okno
            w moim ogódku, a szpakom w budce też to nie przeszkadza.
            Pozdrawiam ciepło w ten mokry dzień.
            Ewa
            • graob Re: GRATULACJE!:))) 07.04.04, 12:20
              Gratulacje dla niespodziewanych mamuś (moja ciąża to też niespodzianka).
              Madziu wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
              Byłam wczoraj na kolejnym USG i pan doktor zakwestionował dziewczynkę,no cóż już
              niedługo sama się przekonam kto fika u mnie w brzuchu,śmieszne jest to że chcę
              wiedzieć a lekarze nie są przekonani do tego co widzą.Pozdrawiam.Grażyna.
              • joli1 Re: GRATULACJE!:))) 07.04.04, 19:00
                Marzenko,
                I ja dołączam się do gratulacji.
                Co do mnie to jest to moja druga ciąża lecz maleństwo będzie pierwsze – swoją
                pierwszą ciążę poroniłam rok temu w Wielki Czwartek (mam nadzieje że święta w
                tym roku będą dla nas troszkę bardziej radosne niż to było w ubiegłym roku).
                Co do adresu to ja również mieszkam na Dietla a dokładniej nr 51 – więc
                faktycznie jesteśmy bliziutko – choć Dietla trochę się ‘ciągnie’.

                A do Madzi z Szymusiem – co prawda ja nie mam już ani jednej babci ani dziadka,
                ale wyobrażam sobie co możesz czuć. Mój tato jest ciężko chory i jest z nim
                coraz bardziej ograniczony kontakt. Już prawie nas nie rozpoznaje i chyba nawet
                nie zdaje sobie sprawy z tego że już za około miesiąc znowu zostanie dziadkiem
                (a ma już 4ro wnucząt). Strasznie to smutne bo nasze słoneczko nigdy już nie
                pozna mojego taty takim jaki był kiedyś – silny, radosny i opiekuńczy. Ale
                takie jest życie…

                No ale dość już tych smutków, mamy w sobie nasze najdroższe maleństwa, nie
                smućmy się więc żeby jak najmniej poznały to uczucie jeszcze zanim pojawią się
                na świecie wink

                Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie,
                Jola
                • aga_76 Re: GRATULACJE!:))) 07.04.04, 20:54
                  moge się dołączyć do ciężarówek i mam z Krakowa?. Mam na imie Agnieszka, lat 28
                  i jestem mamą 4 letniej Julki,a juz wkrotce, bo w lipcu 2004 Tymka. Mieszkam w
                  Krowodrzy smile
                  Pozdrowienia wiosenne, mimo deszczu za oknem
                  Aga, mama Julii i 25 tyg. brzusia - Tymusia
                  • marzek2 Re:Witamy Agę! 07.04.04, 21:01
                    Witaj Aga! Coraz nas tu więcej, chyba na ewentualne spotkanko przyjdzie nam coś
                    wynająć smile). Skopiuję Twoje dane i dodam do wątku "uwagi do listy" żeby dopisać
                    Cię przy rozpoczęciu nowego wątku.
      • balbinka01 Czwartek - jak tam humorki?:) 08.04.04, 10:27
        hej babeczki!

        Wczoraj robiłam sobie pierwszy raz ktg... niesamowite uczucie! puls dziecka
        wciąż skakał - wydawało mi sie, że te skoki nie są normalne, ale pani
        powiedziała, że maluszka jest bardzo spokojna, co świadczy o tym, że ucięła
        sobie drzemkęsmile))) strasznie fajnie to zabrzmiało - coś tam w moim brzuchu
        sobie śpi!!!! Generalnie wszystko jest ok - własciwie zrobiłąm sobie badanko
        tylko dlatego, że wybieram się na święta dość daleko i to samochodem, więc
        lepiej dmuchać na zimne! Za to śpi mi się coraz gorzej - przewracanie się z
        boku na bok to już nie lada wyczyn!!!!!!

        ... no i nie chce mi się wierzyć, że to już 35 tydzień! jak ten czas
        leci..............
        • madzia_i_szymus Re: Czwartek - jak tam humorki?:) 08.04.04, 10:44
          Dziękuję Wam za wsparcie, jesteście kochane. To takie dziwne kiedy smutek miesza
          się z radością oczekiwania na maluszka. To już tak niedługo, tym bardziej żal że
          tak niewiele zabrakło do spotkania najstarszego w rodzinie z najmłodszym.

          Ale trzymamy się dzielnie i przygotowujemy do tej wielkiej chwili. Wyprawka już
          gotowa, uprana i uprasowana. Ufff, nie przypuszczałam, że zajmie to tyle czasu -
          Balbinko, czeka Cię niezła robota po świętach! Muszę powiedzieć,że odważna z
          Ciebie kobieta, że się wybierasz w wojaże w 35 tyg. nie zpapomnij zabrać karty
          ciąży na wszelki wypadekwink.
          Aga - miło Cię zobaczyć w naszym gronie!

          Buziaczki dla wszystkich mam i dzieciaczków,
          Madzia
    • mada06 WESOŁEGO ALLELUJA!!!!!!!!!!!!!! 10.04.04, 08:39
      drogie mamusie i oczekujące mamusie!!!
      z okazji świąt Wielkiej Nocy życzę wam wszystkiego co najlepsze, ssmacznej
      święconki, miłych spotkań w rodzinnym gronie i niezbyt mokrego dyngusa (ze
      względu na wasze pociech i brzuszki). mam nadzieję że będą to spokojne i
      szczęśliwe rodzinne święta
      pozdrawiam magda i matylda
      • katarzynabobak Re: WESOŁEGO ALLELUJA!!!!!!!!!!!!!! 10.04.04, 15:51
        "Oby zdrówko dopisało,
        by jajeczko smakowało,
        by szyneczka nie tuczyła,
        atmosfera była miła,
        by zajączek uśmiechnięty
        przyniósł wreszcie te prezenty..."
        Zyczymy Wam słońca i radości
        Kasia i Michalina( jeszcze z Pomorza )
        • aga_76 Re:nie tylko światecznie 11.04.04, 22:37
          Czesc kobietki smile
          Dzieki za niezwykle miłe przywitaniesmile. Dzionek świąteczny zbliża się ku
          końcowi, a ja zyje już dniem jutrzejszym, bo jutro jade zaszaleć na
          weselichu!!!I zxamierzam się super bawić, mimo brzuchola, kpiacego Tymka,
          zostawionej w domu córci i obrzydliwej pojawionej się ostatnio cukrzycy.
          Pozdrawiam weseoło i radośnie, a nich sobie Tymek potańczy w brzuszku, co
          tam...smile
          Aga, mama Julki i 26 tyg.brzuszeka-Tymeka
          • risa1 Re:nie tylko światecznie 13.04.04, 17:36
            czesc mamusie!!!!!!!!
            ale mnie niebylo strasznie dlugo.lepiej pozno niz wcale hehe.
            staram sie odrobic wszystkie zaleglosci co i jak u was. tak sie szybko
            zmienia.......i to dobrze. teraz mysle ze juz stale bede miec łącze wiec sie
            znow z wami moge kontaktowac.wiem ze juz po sweitach ale przyjmijcie od nas te
            zyczenia jako kartke z daleka i teraz doszla haha.(niewiem jak to opisac)

            Ciepłych pełnych radosnej nadziei świąt Zmartwychwstania Pańskiego a także
            kolorowych spotkań z budząca się do życia przyrodą .Zdrowia szczęścia ,humoru
            dobrego a przy tym wszystkim stołu bogatego .Mokrego dyngusa .smacznego jajka i
            niech te święta będą jak bajka .Na tę Wielkanoc życzyć wypada ciepła
            domowego ,miłości blizniego ,placka wybornego ,spokoju świętego życzę z
            całego serca mego.

            odnalazlam sie na poz 26 na liscie hehe ale mnie zepchalyscie.
            witam nowe kangurki.szcegolne caluski dla lipcowych maluchow.

            Buziaki dla wszystkich>
            ps. jakies sprawdzone metody na zgage? renni nie pomagu buuu.
            • risa1 Re:nie tylko światecznie 14.04.04, 17:39
              dzien dobry!!
              co tak pusto
              buuu.........
              mam pomysl ze moze ktos ma ochote poklikac na gg? siedzi w domku np. jak ja
              dzidzia szaleje w brzusio...hehe jest czym pogadac.

              moje gg 4761611
    • madzia_i_szymus Ale tu cisza.... 16.04.04, 10:34
      Witajcie mamuśki i ciężarówki!

      Co u Was słychać? Nikt się nie odzywa ostatnio. Mam nadzieję, że u Was wszystko
      OK. Bardzo jestem ciekawa co u graob - Grażynko masz termin tuż przede mną,
      jesteś jeszcze 2w1?smile) A balbinka? Wróciła szczęśliwie ze wszystkich wojaży i
      kompletuje wyprawkę?smile)

      No odezwijcie się coś! Miałyśmy się spotkać po świętach, pogoda sprzyja, a tu
      nic - cisza i spokój na naszym wątku!

      Całuski - Madzia
      • joli1 Re: Ale tu cisza.... 16.04.04, 11:23
        Faktycznie jakiś opuszczony się zrobił ten wątek ostatnio...
        Coś mi się zdaje że wszystkie brzuchatki jak i mamusie z dziećmi właśnie
        korzystają z tej cudnej pogody i spacerują... no albo właśnie kompletują rzeczy
        dla maluszków.

        Jeśli chodzi o mnie to też korzystam ze słoneczka ile się da.
        W ubiegły piątek natomiast podglądaliśmy znowu naszą dzidzię na USG. Lekarz
        potwierdził też że będzie to chłopiec i zrobił zdjęcie 'klejnotów' żeby je
        zabrać w sobotę do święcenia hihihi wink
        A tak poza tym to ważymy już prawie 3kg (troszkę mnie to przestraszyło bo to
        dopiero początek 9 miesiąca - 36 tyd, i mam nadzieję że Leoś nie okaże się w
        dniu porodu wielkoludem!!! wink
        No a we wtorek mieliśmy nasze pierwsze KTG - niesamowite wrażenie.
        Nagraliśmy sobie stukające serduszko na komórkę i puszczamy całej rodzince -
        ileż babcie mają radości wink
        I to tak w skrócie tyle ode mnie. Też muszę się zabrać za pranie i prasowanie
        wszystkiego no i powoli musze się chyba spakować bo TEN wielki dzień
        straszliwie szybko się zbliżą...

        Całuski dla wszystkich, Jola
    • przeciwcialo Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 16.04.04, 11:52
      Praszę o dopisanie mnie. Mieszkam w okolicach Wrocławskiej. Mam 31 lat i dwoje
      dzieci. Asia lat prawi 7 i Szymon 15 m-cy.
      Pozdrawiam mamusie krakowskie, bo ja choć rozdarta pomiędzy dwoma miastami
      sercem zawsze jestem w Krakowie. Elzbieta
      • balbinka01 :)))))))))) 16.04.04, 14:38
        Hej wszystkim!

        Faktycznie cicho tutaj okrutnie! oj, chyba trzeba będzie częściej zagladac. Od
        kilku dni jestem już na zwolnieniu, koniec z pracą, dlatego rzadko zaglądam na
        forumsad(( ale postaram się częściej! Generalnie odpoczywam, czytam książeczki
        (własnie skończyłam "Kod Leonarda da Vinci" - kryminał ponad 500 stron -
        POLECAM!!! wciąga! ) Poza tym opycham się i wciąż narzekam, że tyję w oczach...
        muszę coś z tym zrobić, bo jednak gdy chodziłam do pracy - narzucałam sobie
        jakąś dyscyplinę a teraz? Nie bardzo chce mi się chodzić na samotne spacery,
        poza tym trochę się boję łazęgowania po mieście w 36 tygodniu - któż to wie, co
        może sie zdarzyćwink))))) a za chwilę lecę na ostatnie USG - dowiem się, ile
        dziecię waży - więc Jolu -będziemy mogły porównać hehehhee... ciekawe też, czy
        lekarka potwierdzi istnienie w brzuchu dziewojki... mam nadzieję, że tak!

        aha - ostatnio byłam na "Pasji" i muszę przyznać, że film okrutnie drastyczny,
        chyba jakaś bardziej uczuciowa zrobiłam się podczas tej ciąży... Płakałam jak
        bóbr a brzuch przy każdym szlochu twardniałsad wiem, że nierozsądnie zrobiam
        idąc na ten film, ale taka już jestem...

        Za oknem cudnie wciąż!!! idę więc spacerkiem do szpitala na to usgsmile))))

        uściski dla wszystkich!!!!!!!! ( które ujeszcze na ten wątek zagladająwink))))

        Beata i 36 tyg. Sara
    • madzia_i_szymus Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 18.04.04, 07:50
      Witajcie!
      Dzisiaj zaczęliśmy 39 tydz. Uh! Ależ mi się dłuży ta końcówka. I i II trymestr
      zleciał nawet nie wiem kiedy, a teraz to się ciągnie latamismile) Tak mnie lekarka
      nastawiła na wcześniejszy poród że teraz nie mogę się doczekać buu. Moja siostra
      ma dzisiaj urodziny i zażyczyła sobie prezent, ale Szymek ani myśli tak
      uhonorować ciotkę - skurczy ani widu ani słychu. Oj jak sobie pomyślę, że mogę
      Go przenosić do np 10 maja to aż cierpnie mi skórasmile.
      No ale dość marudzenia! Jeszcze nie tak dawno marzyłam, żeby być już w 39 tygsmile

      pozdrawiam!

      Madzia
    • akve Chyba jestem dziwna... 18.04.04, 10:58
      To ja chyba jestem jakaś dziwna...
      Owszem nie czuję się najlepiej u progu 39 tygodnia,ale delektuję się każdą
      chwilą jeszcze "ciążową".I wcale mi się nie dłuży, i wcale nie nakłaniam
      dziecka do wyjścia na świat.
      To pewnie ostatnie moje dziecko i musze dobrze zapamiętać te wrażenia ( nawet
      spuchnięte stopy i kłopoty z przewracaniem się z boku na boksmile
      Dobrze nam razem -mamie i dzidziusiowi.
      Ewa
      • marzek2 Re: Chyba jestem dziwna... 18.04.04, 11:33
        Akve chyba Cię rozumiem... choć mój dzidziuś nie jest jeszcze nawet widoczny na
        usg (mam nadzieję, że w końcu się objawi smile) to też mam podobne nastawienie do
        tej ciąży - zapamiętać i docenić! Kiedy byłam w szpitalu z drugą córeczką
        paradoksalnie chwile po porodzie i te parę dni w Spesie były dla mnie...
        odpoczynkiem. Bo tylko sobie leżałam, karmiłam, czasem przewinęłam... Pewnie z
        kolejnymi dziećmi jest naprawdę inaczej, to pierwsze to naprawdę coś nowego
        innego i tak człowiek chce to już zobaczyć.
        Życzę delektowania się tym ostatnimi chwilami po "tej stronie" dla dzidziusia i
        spokojnego bezstresowego być może też odpoczynku po porodzie smile)

        marzek
        • akve Re: Chyba jestem dziwna...-do marzek 18.04.04, 22:27
          Wiesz, ja czasem to się nawet denerwuję ,że ktoś pospiesza swoje dziecko...
          A dla Ciebie i maleństwa przesyłam smile))))i oczywiście modlitwę.
          Ewa
    • magdalena_76 Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 19.04.04, 09:28
      Kochane!
      W którejś z książek Musierowicz jest opowiedziane, jak ogłoszono konkurs na
      słowa, które najlepiej wyrażają miłość.
      Pamiętacie, co wygrało?
      "Śpij kochanie, ja wstanę i je nakarmię" smile)))))
      No może nie "nakarmię" ale "podam ci/przewinę/odbiję" itp. A najbardziej lubię
      w weekend po porannym karmieniu "śpij sobie dalej, ja się z nią pobawię" smile))
      łaaaaaa - właśnie sobie ziewnęłam smile
      Nasz pędraczek waży już 5300g i zaczyna wyciągać rączki do zabawek zwłaszcza do
      takiej jednej ukochanej - gumowego pojacyka, który piszczy. Piąstki ma
      zaciśnięte do bólu z napięcia i strasznie się wkurza, jak jej nie wychodzi! smile

      Jakoś nam spotkanie nie wyszło - może i dobrze, bo brzydko było bardzo w
      sobotę... a ja już marzę, żeby wyrwać się z domku dalej niz do przychodni smile))
      Ale od nas jest wszędzie daleko smile Dziewczyny - zwłaszcza Krakowianki, bo Wy
      lepiej znacie miasto - myslcie gdzie zmieściłybyśmy się wszystkie!

      Marzek - wielkie wielkie gratulacje. Śledziłam Twoje kłopoty, mam nadzieję, że
      już wszystko dobrze - cały czas pamiętam przed Panem Bogiem!
      Cięzarówki na koncówce - proszę się meldować codziennie teraz!
      Sciskamy Was wszystkie mocno
      Magda z Milenką
      • madzia_i_szymus To ja się odmeldowuję:) 19.04.04, 11:05
        Witam Was kochane!

        No nie, absolutnie nie poganiam Szymka, żeby wyskakiwał z brzucha, skoro Mu tam
        dobrze, po prostu nie mogę się doczekać, żeby Go wreszcie zobaczyćsmile). Zresztą
        szczerze mówiąc nie wierzę w te wszystkie "domowe" sposoby przyśpieszania
        porodu. Dziecko chyba najlepiej wie kiedy jest odpowiednia pora do wyjściasmile.
        Może czeka aż wejdziemy do UE? hehe.
        Pogoda na razie taka sobie, chyba nie uda nam się na razie spotkaćsad Tym
        bardziej, że najlepiej by chyba było w jakimś ogródku, jak to któraś
        proponowała. Jak myślicie?
        A jakie są sposoby żeby spokojnie oczekiwać na przyjście maluszka?smile Bo ja już
        nawet przestałam bać się porodusmile. No nic zmykam, to pracy trza się zbierać, mam
        nadzieję, że nie będę się znowu mnie pytać, "no to kiedy to nastąpi?"smile - skąd u
        licha mam to wiedziećsmile)

        papa!!
        • balbinka01 Problem!!! 19.04.04, 11:41

          Hej Mamusie!!!

          mam mały problem... w piątek byłam na usg i niestety okazuje się, że nie
          wszystko jest w porządku... Mojej małej jest strasznie ciasno, bo ma wokół mało
          wód płodowych... Nie jest jeszcze tragicznie, bo wskaźnik wynosi 8 (norma to 12
          a dolna granica to 5) - ale to już jest podstawa do stałego monitoringu - jesli
          poziom wód zacznie spadać, może się skończyć kroplówkami w szpitalu... Poza tym
          Sara jest jeszcze maleńka - to 36 tydzień a ona waży tylko 2220sad(( Jest więc
          mało prawdopodobne, aby przy porodzie przekroczyła 3 kilo. Tym się na sczęście
          aż tak strasznie nie martwię, bo ponoć pierwsze dzieci mają wagę zbliżoną do
          swoich mam, gdy sie rodziły ( ja wazyłam 3 kg), ale czasem nachodzą mnie
          watpliwości - może to moja wina? może to przez ten poziom wód, który być może
          spowodowany jest tym, że mało piłam? Teraz staram się to nadrobićsmile i mam
          nadzieję, że odniesie to skutek... wczoraj wieczorem strasznie się popłakałam,
          bo pierwszy raz poczułam się tak świadomie odpowiedzialna za to dziecko...

          może któraś z Was miała podobny problem z tymi wodami?sad(((((((((((((((((((((((

          • madzia_i_szymus Re: Problem!!! 19.04.04, 18:06
            Hej Balbinko!
            Nie martw się bo na pewno będzie dobrze! Nic niestety nie mogę poradzić, ale nie
            martw się, na USG często zdażają się pomyłki. A poza tym - tak jak piszesz,
            poziom wód mieści się jeszcze w normie. Na pewno lekarze nie dopuszczą by Twojej
            malutkiej stało się coś złego! A co do wagi - to zdąży jeszcze podrosnąć.
            Podobno w ostatnich tygodniach nasze maluszki najszybciej rosnąsmile).
            Trzymam za Was obie kciuki! Daj znać jak tylko czegoś nowego się dowiesz.

            pozdrawiam,

            Madzia
          • marzek2 Re: Problem!!! 19.04.04, 18:56
            Nie martw się balbinko!

            To prawda, że dzieci (zwłaszcza pierwsze) przypominają swoją wagą urodzeniową
            swoje mamy. Moja pani doktór często na usg przy pierwszym dziecku pytała się,
            jaka była moja waga urodzeniowa (dość niska, jak dowiedziałam się od mamy). I to
            ją uspokajało. Poza tym, Twoja dzidzia ma spokojnie jeszcze czas, żeby osiągnąć
            przynajmniej wagę 2500 a to już jest waga jak najbardziej ok, dziecko nie ma
            problemów z oddychaniem, tylko poniżej 2500 traktuje się jako niską wagę
            urodzeniową. Moja druga dzidzia np w ostatnim miesiącu urosła maksymalnie tyle
            ile mogła (ile zdążyła smile) bo ponad 500 gram!

            Co do małej ilości wód płodowych, nie sądzę, żebyś to Ty miała na to jakikolwiek
            wpływ, choć oczywiście rozumiem Twoje rozterki, kiedy coś jest choć troszkę nie
            tak, zastawiamy się, co mogłyśmy zrobić lepiej, czy to nie nasza wina itp. Z
            ciążą jednak jest tak, że naprawdę tym najbardziej odpowiedzialnym jest ten,
            który to wszytko "tka" w środku - Bóg.
            Zmniejszająca się ilość wód świadczy o tym, że poród niedługo (ale nie lada
            moment absolutnie). Lekarz powienien badać to systematycznie żeby ocenić do
            jakiego momentu jest dla dzidzi w brzuszku ok.

            Nie martw się, wszystko będzie dobrze, drobne dzieci też są piękne!

            pozdr. marzek
          • akve Re: Problem!!! 19.04.04, 22:32
            Balbinka,
            po pierwsze się nie martw!
            Gdyby coś sie działo to na pewno nie zostawiliby Cię z tym lekarze.Wierzę w to!
            Ja słyszam tylko o wielowodziu( czyli odwrotnie jak u Ciebie)...
            Napisz na forum ciąża i poród -tam dziewczyny WSZYSTKO wiedzą i pocieszą
            fachowo.
            Podrawiam Ciebie i córcię.
            Ewa
            • mada06 głowa do góry!!! 20.04.04, 06:08
              droga balbinko trzymamy kciuki za ciebie i twoją małą córeczkę - jestem
              przekonana że wszystko będzie ok. ty się nie denerewuj bo to nie sprzyja ani
              tobie ani dzidzi.
              ja jestem po wizycie u lekarza, serducho mojej córci bije jak dzwon (to chyba
              najpiękniejszy dźwięk jaki kiedykolwiek słyszałam). zostały już dwa miesiące,
              mała ciągle daje o sobie znać (już w brzuszku pokazuje temperament) tak że
              czasami całe boki mnie bolą - no ale to najpiekniejszy ból jaki sobie można
              wyobrazić).
              pozdrawiam wszystkie dzieczyny wraz z pocieszkamismile
          • isma Re: Problem!!! 20.04.04, 09:22
            Z wodami nie, ale Miniatura urodzila sie z 2890 wagi.
            Grunt, zeby pluca byly dojrzale, wage nadrobi.
            Moja przybierala w pierwszych tygodniach jak rakieta.
            • balbinka01 Dzięki Kochane! 21.04.04, 10:47
              Mam nadzieję, ze faktycznie wszystko będzie dobrze - już w piątek dowiem sie,
              czy poziom tych wód wzrósł czy spadł... a wody - mineralnej - piję ostatnio
              baaaaaardzo dużosmile

              ... wczoraj - jakby nie spojrzeć, jakby nie liczyćwink -zaczęłam 9 miesiąc ciąży -
              termin mam na 20 maja... aż strach pomyśleć, że własciwie poród może nstapić w
              kazdej chwili i tylko 2 tygodnie dzielą mnie od granicy tego magicznego +- 14
              dni!!!!!!

              ...tylko gdzie są wszystkie mamusie? hmmm.... ktoś jescze czyta ten watek?
              halooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wiem, wiem,
              pogoda super, ale chyba czasem siadacie przed komputerkiem? Ja zaraz jdę poza
              kraków na spacer po lesie do czego i Was zachęcam!

              buziaki!
              • estocek Witajcie kochane Ciążozaury! 21.04.04, 12:14
                Długo mnie tu nie było, ale coż najpierw kilka dni szpital po zażyciu
                fenoterolu, którego widocznie mój organizm nie akceptuje, a potem leżenie w
                domku i brak dostępu do Internetu. Jednak mąż się nade mną zlitował i założył
                mi Internet. Huuurrra!!! Będę mogła się czasem do Was odezwać. U mnie zaczął
                się 34 tydz. (czyli 33 +)Zaczęłam więc niedawno 8 miesiąc, marzę o tym, by
                dzidzia wytrzymała u mnie do końca maja, a potem niech się dzieje wola nieba.
                Teraz nic nie biorę na te skurcze, a mam je nadal, trochę mnie niepokoją
                (trochę???? ja już mam nerwicę i kołatanie serca smile) ale lekarka posiesza
                mnie, ze jak narazie a mam już je ponad miesiąc są nieskuteczne i żebym się
                wyluzowała. Próbuję więc na wszelkie sposoby to robić, między innymi czytając
                forum.
                Chociaż muszę przyznać, ze forum bardzo zmieniło swoje oblicze, kiedyś tętniło
                życiem, radością, teraz jakoś przygasa, a szkoda.
                Nasze najstarsze ciążozaury zostały już Mamusiami, a inne boją się już
                niedługoego porodu i może ten strach na nas wszystkie padł smile?
                Pozdrawiam Was słonecznie i ciepłutko, trzymajmy się w dobrych humorkach
                Edyta
                • mada06 do estocek!!! 21.04.04, 13:40
                  cześć!!
                  ja sprawdziłam na liście masz termin troszke wcześniej od mojego. ja od kilku
                  tygodni jestem na fenoterolu (na szczęście bez skutków ubocznych, oprócz
                  niewielkich kołateń serduszka od czasu do czasu). wiem co przeżywasz - sama
                  przepłakałam kilka godzin ze strachu przed stratą malutkiej. na szczęście po
                  fenoterolu skurcze ustąpiły a ja nie musze leżeć całymi dniami. mam nadzieje że
                  skończy się szczęśliwie zarówno dla mnie jak i dla ciebie. trzeba być dobrej
                  myśli i jak najmniej się denerwować. a co do tego że forum przygasło to masz
                  racje, ale za niedługo my też nie będziemy miały czasu na systematyczne
                  śledzenie wątków. cały czas poświęcony będzie maluszkom.
                  pozdrawiam ciepło i wierze że wszystko będzie ok
                  • agagacek2 Re:witajcie po długiej rozłace... 21.04.04, 14:03
                    Witam wszystkie ciężarówki, stare i nowe oraz mamusie. Nie było mnie chyba z
                    miesiąc na naszym forum, bo najpierw kołowrót bo starsza pociecha chora, potem
                    świeta, a wraz ze świetami wesele mojej przyjaciólki, potem sie zrobiła cudna
                    pogoda i cały czas jestem na spacerkach a jak wróce to nadrabiam zaległości w
                    praniu, prasowaniu, gotowaniu itp. I tak mi schodzą dni że nawet nie wiem kiedy
                    zleciał miesiąc! A tu widze że forum sie rozrasta! I super - tylko trzeba
                    wybrac naprawde spore miejsce na nasze ewentualne spotkanie. A właśnie - co z
                    nim? Bo jakos ucichło i nikt nie podejmuje tematu! Hej kolezanki, czyzby to był
                    słomiany zapał?! Mysle że możemy sie umówić w jakims fajnym ogródku, teraz
                    napewno nie zmarzniemy, a nasze małe pociechy z pewnościa lepiej zniosa pobyt
                    na powietrzu niz w dusznym pomieszczeniu. Pomyślmy!
                    Moja rybka ma juz 6 tyg,. wazy pewnie ponad 5 kg bo starsznie ciężka i cały
                    czas cyca... Teraz na dniach czeka nas bardzo niemiłe wydarzenie - szczepieniesad
                    Pora na mnie, a raczej na moje cycusie...Pozdrawiam wszystkie ciężarówki,
                    ciekawa jestem co u graob, też sie długo nie odzywa, no chyba że malenka sie
                    pospieszyła i Grażynak sie juz nią cieszy. Ale chyba dałaby nam znać, prawda?
                    Całuski dla was, te "na fenoterolu" niech sie nie martwia - wszystko bedzie
                    dobrze, to juz koncówka, nawet nie wiecie jak zlecismile
                    PZDR, Aga z Olą i Niką.
                    • graob Re:Urodziłam 21.04.04, 14:56
                      Witajcie.8 kwietnia urodzilam coreczkę Maję,o godz.2.50.Ważyła 3200,mierzyła
                      52cm.Wyszłam ze szpitala dopiero wczoraj,czyli prawie po dwoch tygodniach ze
                      względu na żółtaczkę,strasznie oporną.Maja oczywiście się bardzo pospieszyła z
                      przyjściem na świat ,ale wolę takie niespodzianki niż czekanie na termin
                      porodu.Pozdrawiam Grażyna.
                      • isma Re:Urodziłam 21.04.04, 15:29
                        Gratulacje!
                        • mada06 gratulacje!!!!!!!!!!!!! 21.04.04, 16:08
                          gratuluje i życzę dużo zdrowia dla ciebie i malutkiej!!!!
                          magda
                          • akve Re: gratulacje!!!!!!!!!!!!! 21.04.04, 16:24
                            Również GRATULUJĘ!
                            Byłaś ciut przede mną i już masz córcię ze sobą...
                            Cieszcie się domem smile
                            Ewa
                            • madzia_i_szymus Re: gratulacje!!!!!!!!!!!!! 21.04.04, 17:28
                              Ja również gratuluję, wspaniała wiadomość! To teraz pora na mniesmile No chyba, że
                              dzidzuś Akve też bedzie chciał szybciej zobaczyć mamęsmile

                              Madzia
                              • akve Do madzi_i_szymusia :-)też 21.04.04, 22:57
                                Jak się czujesz ?
                                Bo u Ciebie to juz tuż ,tuż...
                                Bo ja coś się czuję niewyraźnie,ale to o niczym nie świadczy ,bo w tej ciąży
                                cały czas jestem "jestem niewyraźna".
                                Pozdrawiam Was oboje.
                                Ewa
                          • marzek2 Re: gratulacje!!!!!!!!!!!!! 21.04.04, 19:58
                            Gratulacje kolejna krakowska mamusiu!!!

    • marzek2 A ja zostałam "ułóżkowiona" :((( 21.04.04, 19:57
      Ja jako mama dwójki i trzeciej kropki w drodze mam pewne problemy sad( w
      poprzednich ciążach troszkę plamiłam na początku i teraz to samo... mam
      Duphaston, zastrzyki (Kaprogest) i nakaz leżenia plackiem do następnej kontroli
      (w środę). Na szczęście mąż mógł wziąć zwolnienie na mnie i będzie się wdrażał
      do roli "pana domu" w wersji kuchenno-opiekuńczej. Pęcherzyk na usg jest,
      wszytko na dole "trzyma" (jak mówi ginekolog) ale plamki jednak są... chyba się
      starzeję i trzeba mnie trochę "podrasować" progesteronem. Swoje już wypłakałam,
      teraz po prostu czekam i staram się patrzeć bardziej na Boga - dawcę tego życia,
      a nie ma moje obawy i wątpliwości.
      • agagacek2 Re: gratulacje! 21.04.04, 22:11
        Droga graob!
        Serdecznie ci gratuluje, zycze duuuuuzo zdrówka! Ale miałam przeczucie z tym
        twoim porodem! Mała sie pospieszyła jakies 2 tyg., prawda? widocznie było jej
        juz ciasnawo, bo całkiem spora pannasmile W każdym razie miło powitać kolejna
        forumowa mamusie (podwójna). Pozdrawiam was mocno. Aga.
      • akve Re: A ja zostałam "ułóżkowiona" :((( 21.04.04, 22:51
        Marzek ,
        nie martw się smiletylko leż.
        Wiem,że łatwo się mówi...Troje moich ( ostatnich,łącznie z nienarodzonym) było
        podtrzymywanych i źle to znosiłam ,i fizycznie, i psychicznie.I czas tak wolno
        płynął...I dużo(za dużo!) było czasu na myślenie...
        Będzie dobrze skoro zwróciłaś oczy na Pana.
        Pozdrawiam ciepło
        Ewa
        Czy dostałaś maila w sprawie lampy?Wiem, nie masz do tego głowy ,rozumiem to.
        Napiszę Ci na priva mój nr tel, jeżeli podasz swój to zadzwonię.Może jeszcze
        zdąże,bo coś niewyraźnie się czuję...
      • balbinka01 Gratulacje!!!( i nie tylko;)) 22.04.04, 09:41
        Grażynko - wielkie gratulacje i wielki uścisk dla mamusi i jej dzidzi!!!!!!! (
        no i oczywiście dla tatusiawink) Troszkę Ci zazdroszczę, choć z drugiej strony
        zaczęłam być przerażona macierzyństwem, więc te chwile chciałabym odwlec...
        ehhhh.... te kobiety!wink

        Marzek - trzymam kciuki za Was i życze, żeby wszystko ułożyło się po Twojej
        myśli!!!!! Pamiętaj- wiara czyni cuda - wiara we własne możliwości!!!!!smile (
        sobie też co chwilę to powtarzam)

        a dziś znów piękny dzień, więc wybieram się na Rynek na kawęsmile

        ...no i widze, ze wczoraj nasz wątek rozkwitł!!!! aż oczom nie mogłam uwierzyć,
        ile wpisów się pojawiło! oby tak dalej!

        • madzia_i_szymus A ja znowu pomarudzę o spotkanie:) 22.04.04, 10:05
          Witajcie!
          Od wczoraj taka piękna pogoda, że naprawdę trudno nie pomyśleć o naszym
          spotkaniu. Mogłybyśmy bez żadnych przeszkód siedzieć w jakimś ogródku bo jest
          cieplutko. No, co Wy na to? Bo od czasu do czasu ktoś wspomina, ale nie możemy
          się konkretnie umówić.

          Akve - w ogóle nie czuję się jakby to była już końcówkasmile Chyba się
          przyzwyczaiłam do chodzenia z brzuszkiem. Ostatnio tylko strasznie puchnę,
          pomaga leżenie z nogami położonymi wyżej (ale w nocy to trochę trudne do
          realizacjismile. Trzymaj się - bo u Ciebie to też tuż tuż. Nie wiem czy dobrze mi
          się wydaje, że też zamierzasz rodzić w Żeromskim? (ja planuję w wodzie, o ile
          dopcham się do wannysmile.

          Marzek - odpoczywaj ile się da, choć to pewnie nie najłatwiejsze z dwójką
          dzieci, grunt że mąż pomagasmile - pozdrownienia dla całej Twojej rodziny.

          Całuski i uściski dla Was wszystkich+dziedziaczków (w brzuchu i poza nimsmile

          Madzia
          • tallita po przerwie... 22.04.04, 12:33
            Witajcie,

            najpierw GRATULACJE dla szczęśliwej mamusi - wszystkiego najlepszego dla Graob
            i malutkiej Mai

            Oj, nie było mnie tutaj długo...
            Najpierw zapalenie piersi sad(
            potem Świeta,
            a teraz katarki x 4 sad(((
            Całe dni (i noce ) upływają mi na podawaniu kropelek, witaminek, syropków,
            wycieraniu nosków i myciu rąk przy zmianie obiektu moich zabiegów
            leczniczo-pielegnacyjnych wink

            Troche strachu się najadłam, gdy starsza córcia ostro goraczkowała i skarżyła
            się na bolace gardło. Na szczęście Krzys ma tylko lekki katarek (co utrudnia mu
            spanie i ssanie, ale jakos dajemy sobie radę)

            Powoli wychodzimy na prostą. Jeszcze tylko wylecze swoje przeziebienie i
            zaczniemy wychodzić na spacerki smile

            A pan Krzys skończył własnie 4 tygodnie. Na zakończenie 3. tygodnia wazył 4.300,
            czyli zaliczył ponad 800 g w przód. Jestem bardzo dumna z syna (i z mojego mleczka)

            Pożaliłam się Wam strasznie... Taka ładna pogoda a ja w domu...

            Ale jeszcze chwilka i jestesmy jak najbardziej za jakimś spotkankiem !!

            Pozdrawiam wszystkich serdecznie szczególnie Kwietniowe maluszki po obu stronach
            brzuszka smile

            Magda
            z Moniką i Krzysiem
            • graob Re: po przerwie... 22.04.04, 13:24
              Dziękuję bardzo za dobre słowa dla mnie i Mai,cieszę się że mam ją już przy
              sobie 9co prawda trzy tygodnie przed terminem) ale też martwie sie ta
              żółtaczką.Mała ciągle jest żółta i jutro idę na kontrole bilirubiny,boję sie że
              mogą ją zostawić w szpitalu.Może macie jakieś doświadczenie w tym temacie,to
              mnie pocieszcie.Moje doświadczenie jest niestety takie że pierworodna Julka po
              miesiącu żółtaczki wylądowała w szpitalu.Pozdrawiam.Grażyna.
              • agagacek2 Re: po przerwie... 22.04.04, 13:35
                Ja w sprawie żółtaczki do graob. Wiesz, moja Weronika miałą żółtaczke
                utzrymująca sie chyba ponad miesiąc. Lekarka z przychodni narobiła mi solidnego
                stracha i dała skierowanie na badania do Prokocimia. Faktycznie poziom
                bilirubiny miała bardzo wysoki (nie pamietam niestety ile dokł.musiałabym
                pogrzebac w papierach) ale zbadał ją tam dr Garapich i powiedział że u
                noworodków to normalne. Taki wysoki poziom moze sie dość długo utzrymywac.
                Kazał zabrac mała do domu i kłaść ja rozebrana pod zwykłą żarówką, oczywiscie
                uwazac na oczka. Kazał tez z nia wychodzic na słoneczko, ale to był akurat
                przełom lutego i marca 2001, wiec słoneczka za duzo nie było. W kazdym razie
                moja mała bardzo długo była wrecz pomaranczowa, ale w koncu chyba po półtora
                miesiaca samo zeszło. Potem wszystkie wyniki miała już ok. Teraz przy drugim
                dziecku tez sie denerwowałam ze bedzie żółta, a tu niespodzianka - żółtaczka
                była bardzo, bardzo śladowa i znikneła po 2 dniach.
                Uszy do góry graob, wszystko bedzie dobrze, wystawiaj mała do słóncasmile
                Pozdrawiam , aga.
                • isma Re: po przerwie... 22.04.04, 13:40
                  Grazyna, Ty sie faktycznie za bardzo nie przejmuj,
                  natomiast, co do doktora G., to bylam jego pacjentka jako dziecie, i mialam
                  nadzieje, ze od tego czasu troche, hm, zmienil styl. W moich czasach twierdzil,
                  ze zapalenie oskrzeli co trzy tygodnie u kilkulatki to norma, bo w Krakowie
                  wszystkie dzieci choruja. Na pomysl, ze to alergiczne, wpadli moi rodzice ;-(((
                  • tallita Do Graob 23.04.04, 09:08
                    Nas wypuscili ze szpitala dość szybko, zmierzyli co prawda poziom bilirubiny,
                    ale Krzys zrobił sie porządnie żółty już w domu. Powiedziano mi, żeby 2
                    tygodnie w ogóle sie nie przejmowac, bo to żółtaczka fizjologiczna, a o tzw.
                    przedłuzonej żółtaczce noworodków mozna mówic, gdy wszystko trwa naprawde długo.
                    W trzecim tygodniu zaczęła mu powolutku schodzić (z nóżek), teraz opuszcza
                    brzuszek, a buzia dalej jest brzoskwiniowa. Krzyś własnie skończył 4 tygodnie i
                    jest "terminowy", może u twojej Kruszynki, która się nieco pospieszyła potrwa to
                    troche dłużej...

                    Podobno pomaga przejscie na pare dni z karmienia naturalnego na sztuczne, ale
                    dla mnie to trochę abstrakcyjne, bo w zyciu nie zrobiłam i nie podałam dziecku
                    butelki z mieszanką. wink

                    Nie przejmuj się, może wszystko zacznie lada dzień sie normować.
                    Będziemy trzymać kciuki !

                    M.
                    • mamaolenka no i co 23.04.04, 17:51
                      Witajcie wszystkie mamuśki i brzuchatki! Musze powiedzieć, że zazdroszczę
                      wszystkim, które już mogą przytulać swoje maleństwa...chociaż termin dopiero 26
                      maja czuję sie zdecydowanie kiepsko i zaczynam się denerwować, że to może być
                      wcześniej i w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Byłam sobie dzisiaj w Parku
                      Jordana z Zuzanką i dostałam nagle okropnych bóli, takich jak skurcze...różne
                      bóle mam już od dłuższego czasu, ale lekarz mówi, że wszystko jeszcze okey. tak
                      się zastanawiam, co by to było, gdybym zaczęła rodzić w parku...pełen romantyzm...
                      Cieszę się, że planujecie spotkanko, ja najchętniej na Rynku...Pozdrawiam- Alex
    • akve W niedzielę... 25.04.04, 16:54
      Witajcie,
      niedzielne,pochmurne popołudnie sprzyja dzemce a nie siedzeniu przed kompu...
      Ale chwile siedzę, bo już niedlugo będe tu pewnie zaglądąć z doskoku wink
      madzia _i_szymus jesteś jeszcze?Która z nas pierwsza ?Wszystko gotowe w domu i
      w ...głowie,żeby urodzić?U mnie chyba lepiej z domem niż z głową.
      Pozdrawiam ciepło Was wszystkie
      Ewa
      • balbinka01 Re: W niedzielę... 25.04.04, 17:19
        ehhhhhhh.... fakt, ze pogoda beznadziejna... ale nie chce zasypiać, bo co będę
        robić potem w nocy?wink a weekend mam wyjątkowo nudny - moja druga połowa
        wyjechała w swe rodzinne strony w ważnych sprawach a ja tym razem nie chciałam
        ryzykować i jechać z nim, jeszcze by mnie do reszty wytrzęsłowink Poza tym - w
        piątek byłam na kontroli tych cholernych wód płodowych i jest bez zmian...
        lekarz powiedział, aby dużo odpoczywać i leżeć... więc odpoczywam... odpoczywam
        i.... jeszcze raz odpoczywam!

        ... a w tygodniu chcemy zrobić zakupy, aby zdążyc przed vatem... może
        poradzicie, gdzie najlepiej się udać?

        akve - Ty już tak niedługo...
        • akve Re: W niedzielę... 25.04.04, 22:51
          Balbinka,
          leż!Gdzie Ty chcesz biegać za wyprawkąsmile
          A tak serio to poszukaj w wyszukiwarce,bo temat zakupów dla dzidziusia był
          poruszany parę razy.Nie masz za wiele czasu...przed vat'em.

          Ewa
          • madzia_i_szymus Re: W poniedziałek:) 26.04.04, 09:18
            Jestem, jeszcze jestem. No właśnie - wyprawka gotowa, ale czy ja psychicznie
            gotowa? Oj nie wiem. Z jednej strony nie mogę się doczekać żeby przytulić
            maluszka, a z drugiej, jako niedoświadczona mama, mam pełno obaw, jak sobie
            poradzę A już jutro mam termin wg OMsmile (30 kwietnia to wg USG). A jak tam u
            Ciebie Akve - samopoczucie i psychiczne i fizyczne? Może się jednak spotkamy w
            szpitalusmile

            Co do wyprawki Balbinko, to ją zrobiłam w hurtowni art. niemowlęcych na Kingi.
            Ceny takie sobie czyli mniej więcej takie jak w hipermarketach, ale opłaca się
            ten interes jeśli kupisz całość za minimum 200 zł bo wtedy sprzedają po cenach
            hurtowych. Duży wybór łóżeczek, pościeli, wózków, rożków itp. Jak jest ubrankami
            to nie wiem, bo dostałam komplet po bratankach mojego męża i nie musiałam nic
            kupować.

            pozdrawiam Was, trzymajcie się cieplutko - Balbinko wypoczywaj!!!

            Madzia i 40 tyg Szymek

            • gdakor Trzymajcie kciuki!!! 26.04.04, 09:36
              Cześć! Nie było mnie tu trochę i chyba z nów mnie nie będzie bo jutro idę do
              szpitala rodzić mojego Synusia!!! Będę miała cesarkę. Niesamowite, że już jutro
              ucałuję buźkę mojego szczęścia- trzymajcie za mnie kciuki i do usłyszenia!!!
              Magda i Kubuś
              • balbinka01 Re: Trzymajcie kciuki!!! 26.04.04, 09:49
                Gdakor - Ty już????? Jak to możliwe? Przecież na liście to ja Cię
                wyprzedzam!!!!!!!!!! co sie stało, że prawie o miesiąc wcześniej będziesz witc
                swego maluszka? Oczywiście trzymam mocno kciuki, natomiast oczy ze zdziwienia
                mam szeroko otwarte!!!!!!!!!!!wink

                ... a ja już mam dosyć odpoczywania - na szczęście nie mam bezwzględnego nakazu
                leżenia, tylko zalecenie, by dużo odpoczywaćsmile dziś idę na wizyte do mojej
                lekarki, więc wypytam ją dokadnie, jak powinnam przez ten ostatni miesiąc
                żyćwink)))
                Do hurtowni na Kingi z pewnością się wybiorę!

                całuję was wszystkie bardzo gorąco!
                • gdakor Re: Trzymajcie kciuki!!! 26.04.04, 10:15
                  Ja już!...wink) Mój Kubuś okazał się byc dorodnym męzczyzną i chcąc uchronić
                  Jego i mnie przed zmęczeniem i innym niespodziankam wynikającymi z
                  przechodzenia dużego dziecka przez kanał rodny, lekarz zadecydował że zrobi mi
                  cięcie. Poza tym moje łożysko juz zaczyna się starzeć, więc nie ma co już
                  czekać (a tak swoją drogą to chyba zaszłam w ciążę miesiąc wcześniej, więc
                  Kubuś będzie na świecie w terminie). A ja jestem przeszczęsliwa, bo już jestem
                  trochę zmęczona całą ciązą i już nie mogę się doczekać jutra!!!! Pozdrawiam
                  Magda i Kubuś
                  • marzek2 Re: Parę dobrych rad przed cc dla gdakor 26.04.04, 10:28
                    Witaj przyszła "cesarzowo"!!!

                    Jako mama po dwóch cc pozwalam sobie udzielić paru rad smile)

                    1. Czy będzie to cc w narkozie czy w zzo? Bo jeśli w zoo pamiętaj, że nie ma
                    przeciwskazań do karmienia piersią zaraz po tym, jak będziesz w stanie po
                    zszyciu i wyjeździe z sali operacyjnej! I upieraj się przy tym, żeby przynosili
                    Ci dzidziusia regularnie do karmienia!

                    2. Gdy tylko poczujesz,że środki przeciwbólowe przestały działać proś o
                    następne! Nie ma co zgrywać bohaterki i się męczyć.

                    3. Nie przejmuj się, jeśli napływ pokarmu będzie nieco późniejszy niż u innych
                    kobietek na sali po porodzie naturalnym. Przy cc nie wydzielają się hormony od
                    razu takie jak przy porodzie naturalnym więc późniejszy napływ mleka jest jak
                    najbardziej normalny. MOże w Twoim przypadku wcale tak nie będzie, ale piszę
                    tylko ,żebyś się niepotrzebnie nie martwiła, ja wykarmiłam 2 córeczki piersią po
                    cc - więc można, wierz mi! Grunt to pozytywne nastawienie!

                    4. Gdybyś miała jeszcze jakiekolwiek pytania dotyczące cc - chętnie odpowiem,
                    pisz na mtokarska@fideltronik.com

                    Pozdrawiam serdecznie, wszytko będzie dobrze, zobaczysz!

                    marzek
                    • gdakor Re: Parę dobrych rad przed cc dla gdakor 26.04.04, 11:17
                      Dzięki wielkie za rady!!
                      Znieczulenie chcę mieć zzo, głównie ze względu na to że chcę usłyszeć i
                      zobaczyć moje Szczęście odrazu, ale też dodoatkowo panicznie boję się
                      zasypiania!! Co do bólu to mam nadzieję, że nie dadzą mi zginąć...wink) A co do
                      karmienia to też wierzę głeboko, że będę karmić najszybciej jak to się da! A
                      tak w ogóle to nie mogę się nadziwić, że ja największa na swiecie panikara
                      jestem bardzo spokojna i zamiast strachu czuję wielką radość i podniecenie, ale
                      to pewnie dlatego, że nagroda jest najwspanialsza ze wszystkich możliwych!!
                      Magda i Kubuś
                      • marzek2 No to wszystko gra! 26.04.04, 11:30
                        Cieszę się, że jesteś tak pozytywnie nastawiona! Ja miałam dwa cc w zzo i sobie
                        chwalę. Życzę powodzenia jutro i napisz do nas jak najszybciej!
                      • tallita Gdakorku, trzymamy kciuki !! 26.04.04, 11:36
                        Już się zastanawiałam, czy aby nie urodziłas i dlatego Cię nie widac na forum.
                        Ale dobrze wiedzieć, że wszystko w porządku i że z takim optymizmem podchodzisz
                        do czekajacego Cię Wielkiego Wydarzenia...

                        Mnie (nas) tez ostatnio nie widać. Nie bedę narzekać, bo zdarzają się przecież
                        wieksze problemy, a mój dzidziuś przecież ładnie je i rosnie (jeszzce ładniej) smile
                        Myslałam jednak, że po wyleczeniu katarków bedzie troche spokoju, a tu okazuje
                        się, że Krzyś ma przepuklinę (na moje niewprawne oko...), więc zaraz bedę
                        dzwonić do naszej kochanej pani pediatry i pytać o wszystko

                        Gdakorku, dobrze Cie spotkac na forum, choc tylko na chwilkę, bo przez jakis
                        czas czasu pewnie nie znajdziesz... A potem szybciutko umówimy sie na spacer !!

                        Pozdrawiam wszystkie dzidziusie po obu stronach brzuszków !!

                        magda i spółka
                        • magdalena_76 Re: Gdakorku, trzymamy kciuki !! 26.04.04, 11:53
                          No nie Gdakorku ale jestem w szoku!!!! To juz jutro!!! niesamowite!!!
                          Trzymajcie się dzielnie wszyscy (tatuś pewnie będzie stał niecierpliwie pod
                          drzwiami wink)) i wszystkiego dobrego w tym Wielkim Dniu!
                          A tak w ogóle to pamiętam, że własnie miałaś duże rozbieżności w tym obliczaniu
                          terminu porodu...
                          Mam nadzieję, że zdążyliście ze wszystkim w mieszkanku!

                          Tallitko to niedobrze! Daj znać co lekarz powiedział...

                          Dziewczyny - brzuchatki drogie wszystkie, bardzo Was mocno pozdrawiam!!! To tak
                          fajnie chodzić sobie z brzuszkiem kiedy już taka wiosna (mi nie było dane smile
                          tylko się ślizgałam po świeżym śniegu smile
                          Tyle na razie lecę na spacerek - ponieważ się weekend skończył oczywiście
                          zrobiło się ŚLICZNIE natychmiast ;-/ wrrrr
                          smile))
                          M.
            • akve Re: W poniedziałek:)-do madzi 26.04.04, 15:11
              Madziu, tylko jak my się poznamy ...?
              Ja jestem blondynka( sztuczna po trosze,hehe) w okularach.I
              podeszłym,matkowym "wieku( 36 lat)
              Chyba musimy ustalic jakieś hasło...
              Pozdrawiam
              Ewa
              • estocek Gdakorku, to niesamowite! 26.04.04, 19:01
                Hej Gdakorku,
                to niesamowite, że tak to wszystko pięknie przezywasz, zazdroszczę Ci tego
                podejścia, ja to sobie zawsze coś do martwienia znajdę.
                Mocno trzymam za Ciebie kciuki, podwójnie.
                Dobrze, że Maleństwo duż (jak to brzmi to chyba eufemizm) i donoszone, mimo że
                termin się nie zgadza.
                Ja to najbardziej pragnę, żeby donosić i urodzić w dziewiątym, więc jeszcze
                ponad miesiąc przede mną.
                A w jakim szpitalku będziesz?
                Liczymy, jak już wydobrzejesz, na wrażenia z Twojego pobytu.
                Ściskam Cię gorąco, całuski i powodzenia
                Edyta
    • myszeki Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 27.04.04, 00:04
      Witam!!!
      Jestem nową ciężarówką z Krakowa. Mam na imię Aga a w brzuszku noszę córeczkę
      którą zobaczę na pocz. sierpnia. Mieszkam w okolicy Kobierzyńskiej, może jakaś
      mamusia mieszka niedaleko i chodzi na długie spacery z psem tak jak ja?
      Obecnie poszukuję położnej z Żeromskiego gdzie chcę urodzić, ale słyszałam, że
      może być z tym problem bo maja zakaz umawiania się na porody. Czy to prawda?
      Pozdrawiam!
      Aga
      • karino7 Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 27.04.04, 09:43
        Cześc ja tez zamierzam rodzić w Żeromskim. Kiedy byłam na zwiedzaniu tego
        szpitala dostałam wizytówke od tamtejszej położnej. Ona ma też swój prywatny
        gabinet (os. Centrum D 9/2 tel:0602 173 097)więc można wczesniej się z nią
        umówić. Przyznam szczerze że jeszcze nie korzystałam z jej usług choć termin
        mam na 20.05. i nie wiem czy jest dobra położną, napewno jest bardzo miła. Aha
        nazywa się Gertruda Kudelska. Pozdrawiam
      • strawberry5 do myszeki 27.04.04, 11:41
        czesc Aga,
        jak masz ochote na spacerek w przyszlym tygodniu to moj nr gg 5945832. ja co
        prawda mieszkam troche dalej (okolice Borku) ale moi rodzice mieszkaja na Grota
        Roweckiego (nie daleko kościoła) a poniewaz to u nich mam internet bywam tu
        pare razy w tygodniu. pieska nie mam ale to chyba nie jest problemem ... smile))
        czekam na wiadomosc.
        dzis juz ide niedlugo do domku i na necie bede prawdopodobnie kolo piatku (choc
        moze i wczesniej)
        pozdrowionka
        Truskawka i dzidzia
      • ania-r4 Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 27.04.04, 19:58
        czesc,
        Ja mieszkam za Kampusem UJ (ul. Chmieleniec) i termin porodu mam na koniec
        lipca. Psa nie mam, ale chetnie wybiore sie na spacer bo pogoda ladna a samej
        to tak glupio spacerowac. tez chce rodzic w Zeromskim. rowniez slyszalam ze z
        połóżną nie można się umówić. Moze sie umówimy na spacer i pogadamy? Napisz
        maila: ania-r4@NOSPAM.gazeta.pl
        Pozdrawiam
        Ania
    • utka Ciekawe miejsce na spotkanie + PYTANIE 27.04.04, 14:54
      Czesc Dziewczyny baaardzo dlugo juz nie pisalam, wiec pewnie nikt mnie juz tu
      nie pamieta ...
      Nie pisze, ale w wolnych chwilach podczytuje Was tu pilnie z nadzieja, ze cos
      sie ruszy na liscie i w koncu znajde sie gdzies duzo wyzej - zaczynalam w
      styczniu na przedostatniej pozycji no i dalej tam sobie siedze, choc tyle mamus
      juz przytula swoje pociechy ... Czy nikt w Krakowie od poczatku roku nie
      zaszedl w ciaze ??????

      A teraz w kwestii spotkania - wyczytalam, ze chcialybyscie sie gdzies wszystkie
      razem zobaczyc, tylko o dobre lokum trudno. Nie wiem czy odpowiada Wam
      Kazimierz - jest tam taka bardzo sympatyczna kawiarenka na ul. Józefa - gdzies
      w polowie na przeciw jakiegos ogrodzonego placu budowy czy czegos takiego. W
      srodku bardzo milo i przytulnie - sa glebokie fotele i kanapy, serwuja
      przepyszne kawy, goraca czekolade, herbate i ciasteczka. Nie ma alkoholu wiec
      nie ma tam tlumow - w piatek wieczorem bylam tylko ja i moj maz.
      Knajpka nie jest bardzo duza, ale mysle ze pare kobiet z brzuszkami i dziecmi
      sie zmiesci. Mysle, ze Wam tez to miejsce sie spodoba !

      Mam tez jeszcze pytanie - moze akutat ktoras z Was potrafi pomoc - otoz pilnie
      szukam dobrego chirurga lub ginekologa z dobrym sprzetem do zrobienia dobrego
      usg piersi - musi sie naprawde na tym znac ! Prosze jesli ktoras slyszala o
      kims takim, pomozcie.

      to chyba tyle pozdrawiam Wszystkie bardzo serdecznie a nowym Mamusiom skladam
      moje gratulacje i usciski zasylam

      goska
    • akve Mogę już urodzić... :-) 29.04.04, 16:29
      Załatwiłam wszystkie najważniejsze sprawy:poza wyprawką i"ustawieniem domu,żeby
      wszystko dobrze funkcjonowało, byłam do spowiedzi( to dla mnie b.ważne) i u
      dentysty( u nocy okropnie bolał mnie ząb).
      A symptomy wskazują ,że wielka chwila nadchodzi...
      Kto wybiera się ze mną ?
      Pozdrawiam
      Ewa
      • marzek2 Re: Mogę już urodzić... :-) 29.04.04, 16:49
        Podoba mi się akve, że i w duchowy sposób przygotowujesz się do porodu. To co,
        pierwszy krakowski dzidziuś "unijny" będzie od nas z forum smile)) Powodzenia!
        Życzę nie za gorącej pogody!
        • akve Re: Mogę już urodzić... :-) 29.04.04, 22:35
          Marzek smile
          tak bym chciała doczekać do maja,a to jeszcze 25,5 godzinywink
          I to nie z powodu Unii, hehe.
          Ale chciałabym mieć majowe dziecko.
          Ale czy mozna powstrzymac poród( pyt. retoryczne wink
          A co u Ciebie i maleństwa?
          Pozdrawiam z modlitwą
          Ewa
          • isma Re: Mogę już urodzić... :-) 30.04.04, 09:00
            Hej, Akve, jak urodzisz 1 maja to dostaniesz gratis pobranie i przechowywanie
            krwi pepowinowej - dzisiejsza prasa donosi!
            • magdalena_76 Być mamą to straszna frajda! 30.04.04, 09:26
              A tak wczoraj stwierdziłam. Bo Milenka usmiecha się do nas od ucha do ucha i
              wygląda wtedy jak peknięty arbuz smile bo kiedy ją odbijam w nocy to usypia mi na
              piersi i chrapie wink bo chlapie w wanience i robi "uuuu" smile bo wyciąga rączki
              do zabawek i nieruchomieje z wrażenia, kiedy ich dotknie smile bo gada i opowiada
              mi rano, co jej się śniło (głównie "a-guuuu")... i mnóstwo innych rzeczy...
              Akve, będę pamiętać o Tobie przed Panem Bogiem
              Ściskam wszystkich już majowo - a co wink))
              szczęśliwa mamuśka Madzia
              • agagacek2 Re: Być mamą to straszna frajda! 30.04.04, 13:08
                Witajcie kochane!
                Jak zwykle troche spóżniona, pozdrawiam was na początek bardzo serdecznie,
                szczególnie mamusie które na dniach zobacza swoje malenstwa...Moja młodsza
                pociecha rosnie jak na drożdzach a wydaje mi sie ze dopiero wczoraj jak byłam w
                szpitalu, podłaczona do oksy. Dzisiaj byłysmy w przychodni bo malenki nosek
                troszke kicha i prycha, no i przy okazji sie zważyłysmy i zmierzyłysmy. I
                pochwale sie ze mam w domu małego głodomorka - 5680g (1300g w 4 tygodnie!!!),
                jestem baaardzo dumna z moich cycusiówsmile
                Czekam z niecierpliwościa na jakies konkrety co do naszego spotkania. Ten
                pomysł który podsuneła Isma, z knajpka na Kazimierzu wydaje sie bardzo fajny.
                Co wy na to?
                A co robicie w długi weekend? Czy cos ciekawego dzieje sie wtedy np. na
                Błoniach? Bo chetnie zgarnełabym swoja rodzinke na jakis piknik, spacer etc.
                Moze nawet bedziemy sie mijać?
                Pozdrawiam was serdecznie, do nastepnego...
                Agnieszka.
                • isma Re: Być mamą to straszna frajda! 30.04.04, 15:08
                  Jestem za Bloniami, maja byc balony, dzwon, Agagacku, masz telefon wink))
                  Aha - my idziemy jutro na 12.00 do Muzeum Narodowego beda smoki i inne
                  atrakcje wink))
                  • marzek2 Re: Być mamą to straszna frajda! 30.04.04, 15:26
                    Isma, co konkretnie będzie z Muzeum? To dla dzieci? A wiesz, o której są balony
                    na Błoniach?
                    • graob Re: Być mamą to straszna frajda! 02.05.04, 17:54
                      witajcie.Nastał maj a ja nie wiem jak się nazywam.W związku z żółtaczką Mai
                      przeszłam na sztuczne karmienie przez trzy dni i teraz mam problem z karmieniem
                      piersią .ała wisi przy cycu i nie może się najeść.Może macie doświadczenie w tym
                      temacie jak ją przywrócić do normy?Pozdrawiam Grażyna.
                      • tallita majowo... do Graob 02.05.04, 20:08
                        Grażynko,
                        nie zazdroszczę Ci problemów z żółtaczką i karmieniem - Krzys zaczął się w porę
                        "odżółcać" i nie przechodziłam na sztuczne karmienie.
                        Więc nie bardzo wiem, jak Ci pomóc (nie mam takich doświadczeń, a w
                        podręcznikach mówia tylko, żeby duzo pić, relaksować się i przystawiać malucha),
                        ale może ktoś się odezwie - na wszelki wypadek podciagam nasz wątek.

                        Życzę cierpliwości i trzymam kciuki smile

                        magda i spółka
                      • marzek2 Do graob - parę sugestiii 02.05.04, 22:14
                        Graob, jeśli będziesz mieć dalej kłopoty to możesz napisać do mojej siostry,
                        której synek miał przedłużającą się żółtaczkę, dokarmiała go sztucznie przez
                        jakiś czas, jak długo nie pamiętam. Powołaj się na mnie, na pewno nie będzie
                        mieć nic przeciwko temu, pisz na sewerynki@interia.pl

                        Poza tym, jakbyś naprawdę była zdesperowana jest taka pani - Ania Woszczenko,
                        doradca laktacyjny, której telefon domowy mogę podać Ci na priv, jeśli chcesz.
                        Kiedyś na Olszańskiej była poradnia laktacyjna, byłam tam parę razy z moją Miką
                        kiedyś, super kobieta i wielka entuzjastka karmiania piersią. Nie wiem, czy
                        poradnia jeszcze działa i czy w tym miejscu, możesz próbować dzwonić na
                        Siemiradzkiego (bo to jakby ich poradnia) i się pytać, albo daj tu znać, wyślę
                        Ci jej telefon domowy, ja też nie raz dzwoniłam i spokojnie udzielała rad, albo
                        da Ci aktualny telefon do poradni.

                        Tak "na chłopa" albo raczej "na babę" smile) to wydaje mi się, że ważne jest, że
                        malutka chce jeść w ogóle z piersi, niektóre dzieci wybrzydzają potem na pierś,
                        może jeszcze nie przypomniała sobie, jak efektywnie jeść, może trzeba czasu i
                        cierpliwości. Spróbuj też kiedyś podejść do przychodni żeby ją zważyli, czy
                        dobrze przybiera. Ale najważniejsze to chyba samozaparcie i wiara w to, że się uda.

                        Podrawiam ciepło, marzek (Marzena)
                      • aniael Re:Graob - musisz to chyba przeczekać 04.05.04, 11:22
                        Ja nie przestawiałam się na sztuczne karmienie z powodu żółtaczki choć miała
                        nasiloną i przedłużahjącą się, ale moja córeczka byłą karmiona sztucznie przez
                        3 dni bo nie miałam pokarmu. Moje dziecko wisiało przy cycu prawie 24 godziny
                        na dobę przez dwa miesiące. Dzieje się tak często, nie tylko gdy dzidzie są
                        dokarmiane, bo po pierwsze - stabilizuje się laktacja, i dopóki się nie
                        unormuje, tak będzie - obawiam się, że nie masz na to wpływu, poza tym dzidzia
                        potrzebuje bliskości i ciepła, pewnie rekompensuje sobie to co straciła przez
                        te 3 dnismile
                        Na pewno jej to w końcu przejdzie, musisz uzbroić się w cierpliwośćsmile
                        Pozdrawiam
                        • aniael Re:Graob - musisz to chyba przeczekać 04.05.04, 11:26
                          Acha - może Cię pocieszy fakt, że u mnie "wisiała" na cycu najdłużej ze znanych
                          mi przypadków, u moich znajomych trwało to parę dni, u innych parę tygodni.
                          Powiodzenia!
                  • risa1 do mada06 03.05.04, 12:30
                    czesc!
                    jakims cudem zginelo mi twoje gg! komp to naprawde czasem wredna rzecz!
                    przynajmniej moj........
                    poslij mi jakas wiadomosc bo inaczej niemam jak ci poslac nowych info co udalo
                    mi sie zdobyc o Koperniku.


                    pozdrawiam serdecznie!
    • akve 1 maja godz.13.35 URODZIŁAM ! 04.05.04, 08:38
      Witajcie kochane Ciężarówki i Mamusie,
      1 maja o godz.13.35 urodziłam Niespodziankę czyli CÓRECZKĘ !
      I nie mogę opisać mojego( naszego, bo całej dużej rodiny) szczęścia.
      Zosia miała 3870g i 55 cm długości i jest prawdziwą Europejką wink)).
      Po 48 godzinach od porodu byłyśmy już a domu.
      A teraz biegnę do mojego szczęścia ...bo nie mogę stać ani siedzieć.
      Ściskam Was wszystkie serdecznie
      Ewa z mężem, trzema synami i CÓRKĄ
      • marzek2 Gratulacje dla Krakowianki - Europejki :)))))))))) 04.05.04, 09:43
        No widzisz akve, nie mówiłam! Miał być dzidziuś europejski i jest!!! I tak się
        cieszę razem z Wami,że to córeczka! Ale będzie miała obstawę w postaci trzech
        starszych braci! Gratulacje z sukscesu i życzę cudownych chwil, sukienek,
        laleczek, spineczek i wszystkiego co wiąże się z wychowywaniem dziewczynek!
      • isma Re: 1 maja godz.13.35 URODZIŁAM ! 04.05.04, 09:54
        Akve, GRAAATULACJE!
        • balbinka01 Re: 1 maja godz.13.35 URODZIŁAM ! 04.05.04, 10:42
          Akve!!!! wieeeeeeeeeeeeelkie gratulacje!!!! To niesamowite, że kolejna z ns ma
          juz dzidzię przy sobie i to majowąsmile)))) Dzielna dziewczynka!!!! jestem bardzo
          ciekawa ( jak zwykle ) porodowych opowieści!!!! Jak było? jeśli znajdziesz
          chwilkę czasu, to napisz!!!!!! Jak wyglada Twoja córeczka? ma włoski?smile

          To niesamowite, że mamy już maj - mój termin zbliża się więc wielkimi
          krokami... Teoretycznie - jesli zakładać, że wyznaczona data to +- 14 dni, to w
          terminie będę już okoo 6-ego maja!!!! i wiecie co? zaczynam wierzyć wszystkim
          tym, które już urodziły, że pod koniec ciąży człowiek jest okropnie
          zniecierpliwiony, ma juz dość dzwigania przed sobą piłki i chce jak najszybciej
          dotknąć swoje dziecko... mimo, że nadal jestem przerażona wizją porodu, to
          ciekawość i chęć poznania tej małej istotki jest silniejsza.... już nie
          chciałabym odkładać porodu w nieskończonośćsmile)))

          Akve - jeszcze raz - GRATULUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • aniael Re: 1 maja godz.13.35 URODZIŁAM ! 04.05.04, 11:28
        Dołączam się z gratulacjamismile))
        Życzymy pociechy z dzidzi - niech zdrowo rośnie!
        Ania
        • mada06 gartulacje!!! 04.05.04, 13:29
          przesyłam gratulacje i uściski!!!
          twoja córcia jest szczęściarą - ma aż trzech starszych braci (każda dziewczyna
          marzy o starszym bracie).
          wydaje mi się że coraz szybciej idzie ta kolejka na liście, ja zaczęłam dzisiaj
          pranie pieluszek i ciuszków (będę spokojniejsza jak wszytsko będzie
          przygotowane).
          pozdrawiam wszystkie mamusie i dzidziusie oraz brzuszki
          • graob Re: gartulacje!!! 04.05.04, 13:59
            Gratuluję wymarzonej córeczki Akve, teraz tylko niech rośnie zdrowo.
            Dziękuję dziewczyny za odzew na moj problem z karmieniem.Przeszukałam wszystkie
            gazety dziecięce,przeczytałam parę krzepiacych słów ,zacisnęłam zęby i chyba się
            udało.Mleka przybyło ,Maja już się raczej najada bo puszcza mnie od czasu do
            czasu no i robi dużo kupek.Faktycznie potrzeba dużo cierpliwości i spokoju i
            parodniowego powiszenia przy cycu.No ale żółta jeszcze jest,a to już niedługo
            miną cztery tygodnie,nie mogę w to uwierzyć.Pozdrawiam wszystkie w kolejce do
            porodówki i z dziećmi przy sobie.Grażyna.
            • mamaolenka Re: gartulacje!!! 04.05.04, 22:05
              Bardzo się cieszę!!! Serdeczne gratulacje!!! A ja nie mogę się już doczekać
              porodu, bo też chcę przytulić moją kruszynke! Mam nadzieję, że już za kilka
              tygodni będziemy mogły spotkać się na miłym spacerze w Parku
              Decjusza...Pozdrawiam! Alex
    • akve DZIĘKUJĘMY ZA ŻYCZENIA :-) 05.05.04, 20:15
      DZIEKUJE WAM WSZYSTKIM ZA ŻYCZENIA I GRATULACJE smile
      Wiecie jakie to wspaniałe dzielic sie radoscia i szczesciem.
      Zosieńka na razie jest b. grzeczna:je i spi, chlopcy nie byli tacy wink
      Mnie boli pupa i pisze na lezaco.
      A o porodzie moge napisac tyle,ze było krótko i b.intensywnie.
      Od przyjazdu do szpitala do porodu 3,5 godziny.Bez znieczulenia, a bardzo sie
      na nie nastawiałam.Z nacieciem,a b. go nie chciałam,ale taka juz moja
      uroda...Wszystko znosne do 8 cm rozwarcia,a potem dobrze ,ze szybko...I Bogu
      dzieki,ze jak zwylke z mezem-bez niego nie wyobrazam sobie rodzenia.Pomagał jak
      sie dało wink)
      A teraz to wszystko jest wspomnieniem.Mimo wszystko wspaniałym wspomnieniem.
      Pozdrawiam goraco Brzuszki i Maluszki
      ewa
    • akve madzia_i_szymus i musiala co tam u Was ? 06.05.04, 08:36
      dziewczyny,
      coś się nie oddzywacie ...?
      Co tam u Was?Sa juz maluszki naswiecie?
      pozdr
      ewa
    • agax3 Re: ciężarówki i mamusie z Krakowa 3 (14) 07.05.04, 14:44
      Chyba w końcu dołączę do tego zacnego grona.
      Agnieszka, lat 32 i troje dzieci (Natalia 1998, Maciek 2000 i Łucja 2003) a
      teraz w brzuchu jakaś mała niespodzianka, która objawi się w październiku.
      pozdrawiam wszystkie mamy
      • isma Re: Marzek 07.05.04, 15:11
        Dziewczyny, zalozycielka watku, Marzek, ma klopoty z ciaza i jest w szpitalu na
        obserwacji.
        Kto moze, prosze o modlitwe, kto moze, niech trzyma kciuki.
        • mamaolenka ostatnie tygodnie... 07.05.04, 15:45
          Witajcie kobiety,
          oczywiście mam nadzieję,że z Marzek już lepiej...
          Do mojego terminu zostało już jakieś niecałe 3 tyg., ale wciaż pamiętam te
          pierwsze miesiące spędzone w łózku, pełne niepewności i lęku o maleńkie życie
          rozwijające się we mnie...te USG przed którymi modliłam się, żeby to nie był
          koniec...było bardzo ciężko, ale ciążę udało się utrzymać i mam nadzieję, że już
          niedługo utulę wspaniałą i zdrową kruszynkę w swych ramionach...
          Byłam wczoraj u lekarza i widziałam na USG maleńką buźkę...już nie mogę sie
          doczekać spotkania...wszystko już przygotowane, a brzuch zaczyna bardzo ciażyć.
          Niestety jeszcze nic nie wskazuje na szybsze rozwiązanie, ale może to jest teraz
          jeszcze kilka chwil na przygotowanie się duchowe do porodu i dobrego przyjęcia w
          naszej rodzinie kolejnej osoby. Ciekawa jestem, czy was też macieżyństwo tak
          bardzo zbliża do Boga jak mnie? Pozdrawiam was wszystkie- Alex
        • aniael Re: Marzek 07.05.04, 18:22
          Witam!
          Mam nadzieję, że u Marzek wszystko ok., jestem z modlitwą i kciuki też trzymam.
          Informujcie co u niej.
          Pozdrawiam
          Ania
          • balbinka01 Re: Marzek 07.05.04, 21:29
            za Marzek trzymam mocno kciuki!!! niestety -ja jestem niewierząca, więc modlić
            się nie będę, ale całym sercem jestem z nią i życzę jej jak najlepiej!!!!

            ... a ja dziś nie mam dobrego humoru - jakieś wahania hormonalne, czy co? Już
            zepsułam humor mojemu partnerowi a teraz dołuję sama siebie...sadmam nadzieję,
            ze jutro mi przejdzie...

            buziaki dla wszystkich!
            • akve Re: Marzek -wsparcie. I ...do alex 07.05.04, 21:53
              Marzenka,
              jestem z Tobą w modlitwie...
              Alex, mnie tez macierzyństwo zbliża do Boga...Myślę,ze porozmawiamy o tym na
              spacerze w Parku Decjusza, co Ty na to?Tylko musisz urodzić smile
              Pozdrawiam
              Ewa
              • agagacek2 Re: Marzek -wsparcie. 09.05.04, 12:24
                Trzymam kciuki za marzek2 - napewno da sobie radę, jest dzielna. Dzidzia bedzie
                silna i zdrowa - zobaczycie.
                A ja sie własnie szykuje z moimi pocichami do kościółka i bedziemy miec marzek
                w serduszku. Mąż zrobił ze mnie na weekend słomiana wdowę i pojechał daleeeko,
                nad morze jako chrzestny ojciec. A ja juz tęsknie i jakos nie moge sie w ogóle
                zorganizowac. Teraz dopiero widze jaką jest dla mnie pomocą, jak mnie wspiera i
                podtrzymuje na duchu.
                Ale dośc juz tych pochwał, bo jeszcze zapeszę...
                Pozdrawiam, wychodzimy z moja ferajnąsmile
                aga
                <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=621&w=11248566&a=12442503>Moje słoneczka - Nika i Ola</a>


                • agagacek2 Re: wyjasniam 09.05.04, 12:26
                  wyjasniam ze to na dole to była nieudolna próba wstawienia linku ze zdjeciami
                  moich dziewczynekisad
                  Sprubuje raz jeszcze:
                  <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                  f=621&w=11248566&a=12442503>Moje słoneczka - Nika i Ola</a>
                  • agagacek2 Re: wyjasniam 09.05.04, 12:27
                    i znów sie nie udało. trudno, nigdy sie nie nauczęsad
                    • isma Re: Agagacku, ja tez ;-((( 09.05.04, 20:31
                      To juz jestesmy dwie, Agagacku, bo ja tez sie nie naucze ;-(((
                      Macierzynstwo zbliza do Boga, to prawda. Chyba dlatego, ze to odbicie relacji,
                      jaka mamy ze Stworca wink))
                      Znacie forum "Wychowanie w wierze"?
                      • agagacek2 Re: do Ismy 09.05.04, 22:32
                        Nareszcie wiem o co chodzi z tym linkiem, ale zajeło mi to bardzo duzo czasu.
                        Możesz sprawdzic zreszta na e-mama watek pt" takie sobie pytanko" czy cos
                        takiego. Jest tam niezła paczka takich nieoswieconych jak ja, ale dzieki
                        świetej cierpliwości kochanej Koleandry wiem juz o co biega. Miłej lekturki.
                        PZDr, agnieszka
        • isma Re: Marzek 10.05.04, 12:48
          Z Marzek lepiej, wyszla do domu na przepustke.
          • akve Re: Marzek 10.05.04, 15:19
            Dzięki Bogusmile
            Pozdrów ją ode mnie.
            ewa
            • mada06 termin spotkania coraz bliżej:))) 11.05.04, 22:08
              hej!!
              dzisiaj byłam na ostatnim usg, wg obliczeń dzidzia ma teraz 35 tyg. ale wygląda
              na 37, waży już 3 kilogramy i do maleńkich nie należysmile) doktor stwierdził że
              spotkamy się pewnie 2 tygodnie wcześniej niż wynika to z obliczeń. wywołało to
              poruszenie nie tylko u tatusia ale także babcie zaczęły szybciej odliczać czas.
              pozdrawiam mamusie, dzidziusie i brzuszki
              magda
    • madzia_i_szymus Szymuś już po tej stronie brzucha:) 12.05.04, 11:21
      Witajcie!
      Ja na momencik, dopóki okruszynek śpismile, żeby poinformować, że 7 maja o 8.25
      przyszło na świat nasz malutki Cud (2980 smile). Jego naordziny były piękną chwilą.
      Razem z mężem wspominamy je jako najradośniejszą (obok ślubu) chwilę w naszym
      życiu). Poród był z kategorii lekkich. Niestety nie udało się w wodzie, było
      bardzo dużo rodzących, gdybyśmy się wcześniej wybrali do spzitala to by się
      udało (ale ja cały czas nie byłam pewna czy to "już" i odwlekałam jazdę do
      szpitala).
      Zdecydowanie polecam Żeromskiego, wspaniała opieka i bardzo sympatyczny personel.
      Od niedzieli jesteśmy w domu i powolutku uczymy się wspólnie żyć i opiekować
      maluszkiem.

      Jak będę miała troszkę więcej czasu to przeczytam zaległości. Póki co serdecznie
      gratuluję Ewie!!! Bo z tytułów listów widzę, że Jej dzieciątko już jest na świecie.

      Pozdrawiam!!!

      Madzia i śpiący Szymuś
      • madzia_i_szymus Re: Szymuś już po tej stronie brzucha:) 12.05.04, 11:26
        i jeszcze na sekundę, jakbyście chciały zobaczyć dosłownie kilka zdjęć z
        pierwszytch chwil życia Szymusia to zapraszam:
        m.krakow.pl/szymus/
        • akve GRATULACJE Madziu :-) 13.05.04, 00:33
          Gratuluję!
          I bardzo sie cieszę,że jest wiadomość,ze urodził się Szymuś!
          Wszystkiego Naj...Niech Wam rośnie ten CUD i OKRUSZEK na WIELKIEGO MĘŻCZYTZNĘ.
          Pozdrawiam
          Ewa i Zosia ( już 12dniowa)
    • marzek2 Już w domku i na szczęście razem z fasolką :)) 12.05.04, 17:49
      Cześć wszystkim!

      Dzięki isma za informowanie o moich kłopotach. Jestem już w domku, dziś byliśmy
      na kontrolnym usg w Spesie i jak na razie wszystko ok, obywatel/ka ma już całe 9
      mm i dzielnie się trzyma mimo nadaktywnej mamy...

      Gratulacje dla Madzi i Szymusia! Znowu się rusza u ciężarówek, ale na mnie to
      sobie poczekacie, oj poczekacie smile) bo dopiero w grudniu (dokładnego terminu to
      jeszcze nie znam, bo karty ciążowej się jeszcze nie doczekałam, ale może w końcu
      dostanę?).

      Aha! Jeśli czyta to czasem aniael - znalazłam Cię na innym wątku i interesują
      mnie różne rzeczy odn. cc na Ujastku, sprawdź pocztę gazetową, czy doszło.

      Pozdrawiam z domku, marzek
      • akve Re: Już w domku i na szczęście razem z fasolką :) 13.05.04, 00:35
        marzek,
        dobrze ,że jesteście w domu...
        a swoja droga to Ty rzeczywiście jestes nadaktywna ( sama widziałam, w tym
        miejscu groże Ci palcem).
        Pa
        Ewa
      • aniael Re: Już w domku i na szczęście razem z fasolką :) 13.05.04, 10:05
        Czytam, czytamsmile
        Już odpisałam.
        Pozdrawiam
        • estocek Do Balbinki 13.05.04, 12:04
          Hej Balbinko, czy już jestes w 100% zdecydowana na szpital?? Napisz, bo ja
          ciągle się waham.
          Pozdrawiam
          Edyta
          • balbinka01 Re: Do Balbinki 13.05.04, 12:40
            Edytko!

            tak, jestem zdecydowana na Ujastek - a własciwie na tę ich wannęsmilesmilesmile Pod
            warunkiem, że poród nie będzie błyskawiczny i zdążę dojechać do Huty hehehe...
            jakby co, to mam szpital MSW tuż pod nosem! ale nie zastanawiam sie już nad
            wyborem szpitala... nad komputerem mam nawet powieszony numer do Ujastka- jakby
            się zaczęło będę dzwonić, mówić co i jak i będę od nich oczekiwać decyzji, czy
            mam już przyjezdzać, czy nie... Boję sie, że spanikuję i spakowana stanę przy
            drzwiach już przy pierwszym skurczykusmile do tej pory nie miałam nawet jednego
            malusieńkiego bolesnego! przepowiadające - owszem - jest ich sporo, ale tylko
            ciągną mnie i spinają... a ja juz umieram z ciekawości, jak to bedzie - kiedy i
            jak się zacznie? termin teoretycznie na 20 maja, ale wiadomo, może się zacząć w
            kazdej chwili... już chcę!!!!!!!

            pozdrawiam wszystkie mamusiesmile)))) i Kochane - odzywajcie się częściej! tak tu
            się pusto zrobiłosad(((
            • estocek Re: Do Balbinki 14.05.04, 12:43
              Fajnie, ze jestes zdecydowana. Ja mam termin na 12 czerwca, ale moja gin.
              twierdzi, ze pod koniec maja urodze smile)) Ja sie ciagle waham jeszcze myślę o
              Narutowiczu no i ostatnio znowu o Galla i Siemradzkim, cholewcia, już mnie
              nerwy biorą, że nie zdecydowałam się na 100%
              Bo jednak trzeba takiego spokju wewnetrznego i przekonania, że rodzę tu i tu i
              koniec.
              Ufam że będzie wszystko dobrze smile)
              No ty już Balbinko napradwę niedługo smile)
              Chyba mieszkasz niedaleko mnie, bo ja też mam na Galla rzut beretem.
              Mnie skurcze przepowiadajace męczą już 2 miesiące smile
              Widzę, że pięknie się już nastawiłaś do porodu, torba spakowana?
              Buziaki, moze będziemy chodzi na wspólne spacerki z bobaskami smile)
              Edyta
              • balbinka01 Słońce wyszło!:)))))) 14.05.04, 16:19
                Faktycznie, musimy mieszkać blisko siebiesmile Ja w pobliżu miasteczka AGH - taka
                mała przecznica od Nawojki. a spacerki z bobasami - jak najbardziej, zwłaszcza,
                że zbliża się lato - hip, hip, hurrrrra!!!!!!!!!

                Spakowane jeszcze nie jestemwink wprawdzie wiem mniej więcej, gdzie wszystko mam,
                ale do torby nie poupychałam tegosmile Bedę miała czym zająć mysli, gdy się
                zacznie... Choć dobrze byłoby mieć jeden tobołek i brać go zawsze do samochodu,
                gdy oddalamy się od mieszkania... no nic... zobaczymy!

                a dziś przygladałam się ponownie mojemu brzuchowi - jest niewyobrażalnie nisko!
                mam wrażenie, że zaraz mi opadnie do ziemiwink i juz nie wiem z jakiej
                perspektywy robić sobie pamiatkowe zdjęcia, aby brzusio "foremnie" wyszedł
                hehehehe

                Edytko! faktycznie masz problem - 4 szpitale do wyboru - no, no, no... życzę
                powodzenia w wyborze!!!!! a co - w Twoim przeświadczeniu - przemawia za
                konkretnymi placówkami?
              • marzek2 Coś o Galla dla zainteresowanych 14.05.04, 18:14

                • marzek2 Re: Coś o Galla dla zainteresowanych 14.05.04, 18:19
                  Sorki, za szybko mi się wcisnęło smile) Więc ja rodziłam pierwszą na Galla (przez
                  cc) generalnie sobie chwalę poza jednym ale... Otóż mają tam trochę dobry,
                  trochę niedobry moim zdaniem zwyczaj, mianowicie, dzieci przynoszą na żądanie do
                  karmienia, oczywiście, ale... w dzień. Ostatnie karmienie jest ok północy i
                  potem do 6 rano przymusowa przerwa dla mamuś "żeby się wyspały" (to zalecenie
                  ordynatora). Moja koleżanka rodziła tam w sierpniu i było tak samo. Jeśli
                  dzidziuś budzi się w nocy, dokarmiają. Jeśli komuś to nie przeszkadza, ok, mnie
                  akurat to przeszkadza (zwłaszcza, że mam dzieci alergiczne sad(. Ja rozumiem, że
                  to w trosce o zdrowie mamuś, ale moje koleżanki tam niedawno rodzące miały potem
                  w domu niezłe cyrki z karmianiem piersią bo się dzidziusie rozleniwiły i nie
                  chciały w domku ssać. Jeśli będziecie sobie oglądać ten szpital, dopytajcie się
                  o to, a jeśli będziecie rodzić, dajcie znać jak tam jest z tym karmieniem w
                  nocy. Ja też zastanawiam się nad tym szpitalem, gdyby nie to moje "ale"
                  poszłabym tam bez żadnych oporów.
                  • agagacek2 Re: Dziewczyny, co z wami?! 18.05.04, 12:01
                    Hej, nie spijcie. Wiem, wiem - ciężarówki wysypiają sie poki jescze moga a
                    świeże mamusie korzystaja z drzemki swoich pociech i tez drzemiasmile Ale
                    strasznie sie tu zrobiło cicho i pusto. Co u was słychac?
                    Pogoda tez nam chyba robi na złośc bo toć przeciez połowa maja a tu zimno i
                    ponuro. Mimo wszystko licze że wkrótce nasze forum zacznie znów tetnic życiem
                    tym bardziej że nalezałoby zrobic nowa liste bo tu juz troszke ciasnawo. Ale
                    może nie fatygujmy tym marzek2 - ma teraz inne sprawy na głowie, mam nadzieje
                    ze wszystko u niej ok, niech odpoczywa. Ja przyznam sie szczerze wole sie za to
                    nie zabierac bo znając zycie to cos pochrzanię... Pozdrawiam serdecznie i
                    czekam na jakis odzew.
                    Agnieszka.
                    • agagacek2 Re: Dziewczyny, co z wami?! - jeszcze do garob 18.05.04, 12:05
                      Ciekawa jestem Grazynko jak tam twoja Maja? Czy mineły juz kłopoty z żółtaczką?
                      Jak ci sie chowa? PZDR.
                      • graob Re: Dziewczyny, co z wami?! - jeszcze do garob 18.05.04, 14:18
                        Witajcie.Moja Maja ciągle żółta.Już dwa razy odstawiałam pierś i wtedy się
                        polepszało,więc lekarze uznali że to mój pokarm podwyższa bilirubinę.W
                        konsekwencji odstawiania staramy się na nowo dostawiać,ale mam już tego
                        dosyć,mała wisi cały czas przy cycu i nie da się położyć do łóżeczka,śpi 5 min.
                        i od nowa przy cycu.Nic nie mogę zrobić ,starsza już zapomniała że ma mamę.Boję
                        się że skończy się na butelce,zwłaszcza po dogadywaniach ze strony babć że
                        dziecko głodne.Wyżaliłam się,przepraszam i pozdrawiam.Grażyna.
                        • aniael Re: Dziewczyny, co z wami?! - jeszcze do garob 18.05.04, 19:17
                          Nie daj sobie wmówić że dziecko głodne, to typowe dla babćsmile
                          Nie żadne głodne, tylko w efekcie dostawiania i odstawiania zaburza się
                          prawdopodobnie laktacja i stąd to wiszenie małej przy cycu. Może skonsultuj z
                          kimś jeszcze, czy rzeczywiście konieczne jest odstawianie małej?
                          Pozdrawiam
                          • estocek Ciekawe jak tam nasza Balbinka 21.05.04, 04:51
                            Ciekawe jak tam nasza Balbibka i Jej Maleństwo?
                            Odezwij się jak już będziesz mogła
                            Buziaki, trzymam kciuki
                            Edyta
                            • tyldak Moja majowa niespodzianka 21.05.04, 09:26
                              Miala sie urodzic 6 czerwca tymczasem pokazala nam sie 10 maja. Jest malenka -
                              2060 wagi i 45 cm w dniu urodzin. Ale zdrowa. Dostala 10 pkt, troche musialymy
                              posiedziec w szpitalu troche uzeralysmy sie z zoltaczka, a dzis drugi dzien (a
                              pierwszy pelny) jestesmy w domku. Rodzilam w Zeromskim, poszlam tam zupelnie "z
                              ulicy" i jestem bardzo z tego szpitala zadowlona. Wiecej napisalam i jeszcze
                              potem dopisze na watku szpitale.
                              Co jeszcze... Tosia na razie duzo spi. Mam sie ponoc na razie tym cieszyc bo to
                              kwestia czasu. Ladnie je, choc czasem trzeba ja sila zbudzic - ale juz coraz
                              rzadziej, bo zaczyna sie skromnie sama dopominac o swoje. Ja na razie jestem
                              troche przestraszona, niestety troche wizyt u lekarzy przed nami w zwiazku z
                              tym ze to wczesniak.
                              A mnie tak z egoistycznego pkt widzenia troche zal tego miesiaca... Ale tak
                              widocznie mial byc. Pan Bog zawsze wie co robi. Dobrze ze malutka jest zdrowa.
                              I mam nadzieje ze szybciutko urosnie. Pozdrawiamy!
                              • balbinka01 GRATULACJE!!!!! 21.05.04, 09:54
                                gratuluję maleńkiej!!!smile Pamietaj, ze dziewczynki są silnesmile więc Tosia nie da
                                sobie krzywdy zrobić! ważne, ze dostaa 10 pnktów! Pewnie jest ślicznasmile i
                                ciekawa świata, skoro tak wczesnie postanowiła zacząć go zwiedzać.

                                a ja wciąż czekam Edytko. Wprawdzie wczoraj miałam termin porodu, ale nic nie
                                wskazuje na to, aby miało się coś zacząć w najbliższych godzinach... dzisiaj
                                idę na usg i ktg i zobaczymy, co lekarka powie! Na razie musiałam walczyc, żeby
                                nie zaczęli liczyć mi macierzyńskiego. To smutne, że państwo zmusza kobiety do
                                kombinowania... na sczęście trafiłam do lekarza pierwszego kontaktu, który bez
                                problemu wypisał mi zwolnienie, ale wkurzam sie, że gdyby nie moja
                                determinacja, to od dziaiaj juz musiałabym wykorzystywać te marne 16 tygodni!

                                czy wiecie może, od ilu dni po terminie wywołują poród? czy faktycznie trzeba
                                czekać całe dwa tygodnie?

                                pozdrawiam z nadzieją, że już niedługo dołączę do grona mamsmile
                                • magdalena_76 Re: GRATULACJE!!!!! 21.05.04, 10:25
                                  Oj dawno mnie nie było - serdeczne gratualcje dla wszystkich mam!!!! A dla
                                  dzieciątek życzenia zdrowia - niech rosną rodzicom na pociechę!!!
                                  balbinko popatrz nadszedł ten dzionek = termin - no to teraz ja się bedę
                                  przejmowac tak jak Ty mną - kiedy to było smile)) Mam nadzieję, że Twoje
                                  maleństwo nie da Ci długo czekac na siebie i wszystko przebiegnie
                                  bezproblemowo. Trzymam kciuki i czekamy na wieści!
                                  A u nas cóż -czas popyla, a my z zafascynowaniem obserwujemy nieustający
                                  humorek, ciekawość świata i wytrwałość w uczeniu się u naszej córeczki. Milenka
                                  gada jak najęta "hejjjj", "aguuuu" i "grrrrr", a czasem tak jej śmiesznie
                                  bulgocze w gardle winkNajchętniej gada z gołą pupą - coś się jej odtyka wtedy
                                  wink)) Wczoaj pierwszy raz złapała grzechotkę, a poza tym bardzo lubi siadać
                                  podciągana za rączki. Nudno z nią nie może być...
                                  pozdrawiam mocno i wiosennie nareszcie
                                  magda
                                  • estocek Ach te Mamuski 21.05.04, 13:09
                                    Tyldak wielkie gratulacje.
                                    Balbinko, ja jeśli nie urodzę do końca maja też dziś usłyszałam od mojej gin,
                                    że muszę zaczac urlop macierzyński i też nie chcę się z tym zgodzić. Czy było
                                    trudno załatwić Ci to zwolnienie u lekarza I kontaktu?
                                    A tak w ogole, to życze żebyś urodziła we właściwym momencie i żebyś długo nie
                                    czekała.
                                    Ja też mialam nad soba grozbe wczesnijeszego porodu, ale dzieki Bogu, jest juz
                                    37 t. +3 dni i mam sie dobrze, chociaz Pani gin powiedziała tajemniczo, że
                                    poród moze zacząć się za pół godziny albo za 4 tygodnie smile
                                    Niezła perspektywa.
                                    Zauważyłam jedynie, ze powoli wyłazi mi chyba czop śluzowy - takie
                                    galaretkowate niteczki smile
                                    Balbinko, słyszałam, ze trzeba poczekać do 42 tygodnia, chyba, że z jakiś
                                    względów lekarze zdecydują inaczej.
                                    A rodzisz w wodzie, co?
                                    Pozdrowionka i badz dobrej mysli
                                    Edyta
                              • isma Re: Moja majowa niespodzianka 21.05.04, 14:43
                                Wizyty z wczesniakiem nic przyjemnego, fakt. Nie polecam zwlaszcza tej w
                                szpitalu okulistycnzym w Witkowicach. Dziecko ma byc na czczo (sic!), a badanie
                                czasem odbywa sie nawet okolo poludnia.
                                Ale za to jak taki wczesniak pieknie przybiera na wadze wink))
                    • isma Re: Dziewczyny, co z wami?! 21.05.04, 14:40
                      Chi, chi, a ja mialam juz nowa liste zrobiona, tylko...
                      przypomnialam sobie, ze Marzek zakladala swoja obwieszczajac "wprawdzie nie
                      jestem juz ciezarowka...", no, i nie minelo pare dni, jak juz znowu byla wink))
                      • marzek2 Re: Dziewczyny, co z wami?! 21.05.04, 16:09
                        Weż isma uporządkuj nasz wątek, ja już zajęłam się statystyką na wątku
                        grudniowym na Oczekiwaniu smile), w dwóch listach chyba bym się już nie połapała smile)
                        • isma Re: Dziewczyny, co z wami?! 22.05.04, 10:46
                          Marzek, ale i tak ani dzisiaj ani jutro jeszcze ciezarowka nie mam szans
                          zostac, bo malzonek w podrozy wink))
                          • tallita Będzie nowa lista ! 22.05.04, 11:15
                            Witam sredecznie,

                            ponieważ jeszcze się nie boję, że przygotowanie listy wywróży mi...
                            niespodziankę, rozpocznę (jesli pozwolicie nowy watek). Poczuję się młodziej...,
                            jak ciężarówka wink

                            jeszcze chwilka i jesli pan Krzyś pozwoli wkleję naszą nową listę - choć po
                            takim czasie aktualizacja jej to nie lada wyczyn !

                            Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka