Dodaj do ulubionych

do mam dwulatków z Klinów i okol. Kobierzyńkiej

02.03.06, 00:17
Witam
Jestem mamą dwuletniej Kamili. Niebawem zamieszkam na ul. Komuny Paryskiej.
Bardzo bym chciała, żeby córcia miła kontakt z rówieśnikami.
Czy może którejś z was zalezy na tym samym i mieszka niedaleko. Dzieciaki by
sie mogły odwiedzać. Obecnie nie pracuję, a jesli bedę to w większosci w domu.

Obserwuj wątek
    • taaga Re: do mam dwulatków z Klinów i okol. Kobierzyńki 03.03.06, 10:08
      Witam. Mieszkam na Klinach i mam 2-letniego chłopczyka. Niestety rzadko mam
      czas wychodzić z nim na spacery, bo pracuję. A popołudniami jeszcze szybko robi
      się ciemno. Ale jeśli poczekasz na wiosnę - to zobaczysz ile dzieciaków z
      mamami lub opiekunkami pojawi się na placu zabaw, kóry zresztą jest blisko
      Komuny Paryskiej. Na pewno nawiążesz jakieś przyjaźnie - na osiedlu jest
      mnóstwo dzieciaków.
      Poza tym jeśli masz więcej czasu i trochę pieniędzy - to na Klinach jest
      Akademia Malucha, gdzie 2 x w tygodniu są zajęcia dla 2-latków. Jest południowa
      i popołudniowa grupa.
      Pozdrawiam, A.
      • kruszynka234 do taaga 03.03.06, 11:24
        Witaj!
        Mozesz cos wiecej na temat tej Akademii Malucha, na jakiej ulicy oraz ile kosztuje?
        Z gory dzieki
        • taaga Re: do taaga 03.03.06, 15:00
          Dokładnie to jest "Akademia Rodzinna", w internecie znalazłam adres i kontakt:
          ul. Profesora Bartla 20/10, 30-389 Kraków, tel./fax (+48-12) 650 40 30,
          akademiarodzinna@interia.pl
          Zajęcia są 2 x w tygodniu po 1,5 rodziny. Karnet na 8 zajęć kosztuje 90 zł.
          A.
      • 1melka1 Re: do mam dwulatków z Klinów i okol. Kobierzyńki 03.03.06, 15:53
        Witam
        Oczywiście to świetny pomysł z tą Akademią Dwulatka. Juz zaczełam sie za czymś
        takim rozgladać w Krakowie, a tu masz, jest na miejscu smile.
        Na razie mieszkam na drugim końcu Krakowa, ale juz teraz bedziemy tam jeździć.
        Jesli sie jej spodoba smile
        Mimo to chciałabym równiez , zeby miała okazje pobawić się z rówiesnikiem
        na "swoim terenie". Uczyć dzielić się swoimi zabawkami i również odwiedzić
        innego malucha. Czasami dla takich maluchów duża grupa jest stresująca . Ale
        Akademię napewno odwiedzimy. Dzięki serdeczne.
        taaga, a tak przy okzaji , czy twój mały nawija juz "po naszemu"?
        • taaga Re: do 1melka1 03.03.06, 15:59
          "Po swojemu" mówi sporo, a "po naszemu" niestety gorzej, stara się, ale dużo
          słówek przekręca i tworzą się z tego nie lada zagadki co też autor miał na
          myśli. A.
          • 1melka1 Re: do 1melka1 03.03.06, 21:49
            No tak , to kontakt werbalny na tym samym poziomie wink
            Zeby przynajmniej "kiki"oznaczało jedną rzecz a nie mandarynki, chrupki i inne,
            których sie trzeba domysleć smile
            Jak tylko ją podlecze z przeziebienia pojedziemy do Akademi, ciekawe czy pomoże
            się jej to rozgadać szybciej.
            pozdrawiam A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka