Dodaj do ulubionych

Szukam IFFONY !

07.10.03, 11:25
cześć Iwona!
niedawno na wątku zdrowie przeczytałam,że miałaś wybrać się z Piotrusiem na
zabieg wyciecia trzeciego migdała.Niestety też mam ten problem,Julka ma
przerosniety migdał i trzeba go wyciąc.
Wiem,że miałaś ten zabieg wykonywać w jakiejs klinice w Chorzowie.
Proszę cię napisz mi gdzie jest ta klinika,co o niej myślisz i wogóle jak
wyglada ten zabieg ,i najwazniejsze jak Piotrek się czuje po tym zabiegu,czy
ma jakieś dolegliwości?
dziękuję i pozdrawiam
lika
Obserwuj wątek
    • iffona Re: Szukam IFFONY ! 07.10.03, 19:11
      hej,

      niestety zabieg przelozylismy, bo Piotrus sie rochorowal, nastepny termin to 14
      pazdziernik

      co do tej kliniki, to w zasadzie jest to NZOZ Lecznica dzieci i doroslych, ul.
      Powstancow 27, Chorzow
      internet www.lecznicadd.pl

      ojej przepraszam dokoncze za pol h bo dzieci stlukly szklanke i krew leci sad
      • iffona Re: Szukam IFFONY ! 07.10.03, 21:09
        Witaj,

        Nie wiem, czy opisać Ci dlaczego w koncu dostalismy się do lekarza laryngologa,
        czy tylko te klinike ?

        Może o szpitalu, przyjazd w dniu wyznaczonym na godzine 7.30, na miejscu baa
        laryngolog, pediatra, alergolog i anestozjolog, my „odpadlismy” na etapie
        pediatry, bo okazalo się, ze Piotrus ma lekkie szmery na oskrzelach,
        przesunelismy zabieg o dwa tygodnie i teraz czekamy do 14 pazdziernika.
        Caly zabieg pokrywa NFZ, ja jedynie wykupuje pobyt z dzieckiem w sali
        dwuosobowej, gdzie może a nie musi być dodatkowo jeszcze jeden pacjent oprocz
        Piotrusia. Place niemalo, bo 100 zl, ale w tym także mam posilki
        Popotalam się znajomych i z ich relacji wynika, ze dzieci roznie resaguja na
        wybudzenie z narkozy, jedne zasypiaja inne placza, mój jest histerykiem i
        podejrzewam, ze lezenie na sali gdzie może a nie musi znajdowac się 6 osob, nie
        będzie najlepszym rozwiazaniem, jeśli jakies dziecko będzie plakalo. Mamy
        wielkie problemy z uspokojeniem go, jeśli już placze, wiec chce oszczedzic jemu
        i także sobie ewentualnych dodatkowych wrazen. Oczywiście może się zdarzyc ze w
        tym pokoju 2 osobowym trafimy na placzace dziecko, ale już inaczej się reaguje
        jak jedno a nie troje lub nawe czworo dzieci placze.
        O 17 już jest wypis, to tzn chirurgia jednego dnia

        Pisz, pytaj, nie wiem co moglabym Ci jeszcze napisac,, na pewno bardziej
        szczegolowo napisze po 14 pazdziernika
    • lika_26 Re: Szukam IFFONY ! 08.10.03, 19:38
      Cześć !
      Iwonko bardzo dziękuję!
      W przyszłym tygodniu wybieramy się do tego szpitala na wizytę do laryngologa,i
      zobaczymy co nam powie,ale te ciągłe zachowania Julki na zapalenie ucha do
      niczego dobrego nie doprowadzą ,i dlatego nasz pediatra jest za usunięciem tego
      migdała.
      Iwonko,bardzo cię proszę,jak będziecie po zabiegu daj znać jak poszło,jak
      Piotrus się czuł i jakie bedzie twoje zdanie na temat opieki w szpitalu itp.
      Trzymam za was kciuki,
      powodzenia i pozdrawiam
      lika
      • iffona Re: Szukam IFFONY ! 08.10.03, 22:15
        oczywiscie szczegolowa relacje zdam jak bede po,

        a jak bedziesz po wizycie tez napisz co i jak

        pozdrawiam cieplutko
    • iffona Re: Szukam IFFONY ! 16.10.03, 09:58
      juz jestesmy po, zaraz opisze szczegolowo jak to wszystko bylo

      rano przyjechalismy na 7.30, njpierw pokoj przyjec, gdzie zbadal laryngolog,
      potem pediatra, potem pojscie na sale i tutaj przelomowy moment, kiedy my (ja,
      maz i Piotrun) poszlismy do pokoju, za ktory zaplacilismy (jest to pokoj
      dwuosobowy, nam sie trafilo, ze drugiej osoby nie bylo i moglismy przez to byc
      wszyscy razem, a nie tylko jedna osoba towarzyszaca), a pozostalym rodzicom
      pani odddzialowa powiedziala, zeby dzieci wprowadzili. Z tego co wiem, nie
      mozna tam przebywac ciagle w tym pokoju (tam jest 4-5-6 lozek), ale nie wiem
      jak to jest w praktyce, my za mozliwosc siedzenia z dzieckiem w pokoju
      zaplacilismy 100 zl w tym jeden obiad),

      w pokoiku zostal rozebrany, przebrany w pizamke, czekalismy na zabieg
      stosunkowo dlugo, bo dopiero o 11 Piotrun go mial, ale do tego czasu razem
      sobie opowiadalismy, czytalam mu bajki, ogladalismy tv, z tym, ze on jest
      bardzo przewrazliwiony i nie moglam mu opowiedziec co go czeka, bo zaraz
      wybuchal placzem, ze nie chce zasnac itd, no i byl troche glodny, jakos godzine
      przed zabiegiem dostal syropek, ktory mial go troche "ogluszyc" i przytepic,
      srodek dziala do pol godziny, i faktycznie zauwazylismy lekkie otepienie, o 11
      przyjechala pani z lozkiem, fajnie sie sapytala jakie bajki lubi i ze zabiera
      go na sale,gdzie bedzie mogl je ogladac, troche to zmylilo jego czujnosc, ale i
      tak sie im wydzieral a mi serece plakalo sad

      sam zabieg trwal okolo 15 minut, ale wybudzili go na sali i ponownie zasnal, do
      pokoju trafil po okolo 20-25 minutach po zabraniu go, okazalo sie, ze musieli
      mu przeczyscic uszy dodatkowo, bo cos tam sie zbieralo, przed przyjazdem
      dziecka z zabiegu, przyszla pani doktor wyjasnic, ze zabieg sie udal i
      poinformowac, dlaczego bylo potrzebne czyszczenie uszu, aha zapomnialam ze
      przed zabiegiem zbadala go pani anestozjolog, i przed zabiegiem pani, ktora
      przeprowadzala zabieg przyszla sie przywitac

      maly spal okolo 2 h po, ale obudzil sie z krzykiem, chcial sobie zerwac
      wenflon, dostal kroplowki, jedna z pyralgina, a druga ze srodkiem
      przeciwwymiotnym, poinformowano nas ze moze i tak wymiotowac, co sie faktycznie
      stalo, wymiotowal okolo 3-4 razy, byla to krew ktora sciekla do zoladka po
      zabiegu, po 2-3 h po wybudzeniu mogl wypic herbatke, o 17 zbadano go i
      dostalismy wypis ze szpitala, profilaktycznie zalecono nam wykupienie
      antybiotyku i podanie go jesli temp przekroczy 38,5, ale my tylko takie
      zalecenie dostalismy bo Piotrun byl swiezo po antybiotyku, reszta dzieci
      dostala zalecenie brania antybiotyku przez 5 dni (profilaktycznie)

      w czasie pobytu zagladala do nas pani pielegniarka kilka razy oraz lekarz dwa
      razy, o wszystkim informowano, na ewentualne bardziej dociekliwe wink pytania
      udzielano odpowiedzi itd, z opieki jestem zadowolona, gorzej to wszystko zniosl
      moj synek, ale to jest indywidualna sprawa, ciesze sie ze wykupilismy pokoj, bo
      moglismy z nim byc, troche sie wynudzil, wymeczyl, no ale najwazniejsze ze juz
      jestesmy po.

      kontrola za 5-7 dni po zabiegu, zalecaja utrzymanie diety przez okolo 7 dni, z
      wypisem dostaje sie informacje co mozna dziecku podac itd

      chyba napisalam wszystko, jesli macie dziewczyny jakies pytania, to prosze
      napiszcie, a udziele ich z przyjemnoscia smile

      pozdrawiam i bezbolesnych zabiegow smile
      • betra Re: Szukam IFFONY ! 16.10.03, 12:18
        Dołaczam się do wątku, mam prośbę o podanie nazwiska lekarza który
        przeprowadzał zabieg w Lecznicy. Wiem że jest tam dosyć duży wybór laryngologów.
        Niestety córka miała także usuwany trzeci migdał, miało być lepiej jest gorzej,
        do tego nabrała nawyku chrząkania.
        • iffona Re: Szukam IFFONY ! 16.10.03, 14:16
          lek.med. Beata Dudziak, a przyjmowal go tego dnia do Lecznicy dr n.med. Henryk
          Kowalski, ktory jest ordynatorem oddzialu laryngologii dzieciecej Slaskiej
          Akademii Medycznej i a w lecznicy jest Lekarzem Naczelnym
          • betra Re: Szukam IFFONY ! 17.10.03, 08:41
            Dziękuję za informację, dzisiaj idę do pediatry po skierowanie do laryngologa ,
            z córką jest coraz gorzej. Także miała usuwany trzeci migdał na powstańców ale
            robił to inny lekarz który wg mnie nie ma podejścia do dzieci.
    • lika_26 Re: Szukam IFFONY ! 16.10.03, 20:14
      Cześć Iwonko!
      Bardzo się ciesze,że już jesteście po i, że zabieg się udał!!!
      Iffona,napisz mi czy wy ten zabieg robiliście w Centrum pediatrycznym w
      Chorzowie,bo jeśli tak to ja jestem w szoku!!!,a zaraz napisze ci dlaczego.
      W nocy z wtorku na środę,Julka miała atak potwornego zapalenia ucha.Nie spała
      całą noc,my razem z nią,ból nie zanikał nawet po podaniu środka
      przeciwbólowego.
      Rano pojechaliśmy na ostry dyżur do szpitala pediatrycznego,przy Truchana w
      Chorzowie.Wpadliśmy z dzieckiem na oddział i pierwsze słowa jakie do nas
      skierowano to:-a państwo to co tutaj robią,skądscie się wzieli???
      Mówię,pielegniarce co i jak,zawołała lekarza i lekarz stwierdził ,że zbada
      małą, ale dopiero po obchodzie,bo on teraz nie ma czasu!!!(a trwał ostry
      dyżur!!!)
      Iwona godzinę czekaliśmy na korytarzu,nie zaproponowano nam nawet krzesełka,a
      mąż trzymał płaczacą Julkę na rekach i nikt się nawet nami nie zainteresował !
      Po godzinie ,niemiły pan doktor zbadał nasze dziecko,i oznajmił,że trzeba
      zrobić drenaz uszu i wyciąc migdał.Dziecko ma przyjechac na oddział na
      ok.tydzień,a my jeśli chcemy to możemy być z dzieckiem,dostaniemy krzesełko
      przy łózku,bo szpital to nie hotel!!!!!!!!!Potem jeszcze bieganina po
      recepte,podbicie zaswiadczenia i po ok.2,5 godziny opóściliśmy szpital
      obiecując sobie,że nasze nogi nie przekroczą nigdy więcej progu tej placówki!
      Byłam załamana,wizja spędzenia z dzieckiem tygodnia ,w tym szpitalu
      paraliżowała mnie i mojego mężą .Na szczęście,w ostatnim odruchu racjonalnego
      myślenia,zaczęłam dzwonić po prywatnych przychodniach ,szukając lekarza
      laryngologa,który przyjąłby nas jeszcze tego samego dnia.Bogu
      dzięki,przypadkiem trafiłam na gabinet, w którym przyjmował ordynator
      laryngologii Górnośląskiego centrum zdrowia dziecka w Ligocie w K-
      cach.Pojechaliśmy tam,miły pan doktor z anielskim podejsciem ,zbadał Julkę,i od
      razu zaproponował nam zabieg w prywatnej klinice,przy Żelaznej w K-
      cach.Faktycznie Julia będzie miała drenaż uszu i usówanie migdałka,ale w super
      warunkach,i co najważniejsze zabieg jest o godz.16,a następnego dnia wypis rano
      do domu.Szoku doznałam ,jak okazało się ze zabieg jest całkowicie
      bezpłatny,refundowany przez fundusz zdrowia,mamy tylko przyjśc 3 listopada,z
      wynikami badań,a oni się nami zajmą,dostaniemy dwuosobowy pokój, w którym
      mozemy być cały czas z dzieckiem.W sumie zapłacilismy tylko za wizytę 70 zł.
      Uffff,odetchnęliśmy z ulgą.
      dzięki iffka,za odzew,zazdroszczę ci ze masz już to za sobą smile))))
      I tak jak ci napisałam nasza kolej 3 listopada o 16.00.
      Mam nadzieję ,że nam tez się uda i nasze dzieci przestaną wreszcie
      chorować!!!!!!!!!!!!!!,czego tobie i sobie życzę.
      Pozdrowienia dla ciebie,chłopców i twojego męża!!!!!!!
      Trzymajcie się cieplutko!!!!!
      karolina_lika
      www.klinika2000.pl
      • iffona Re: Szukam IFFONY ! 16.10.03, 21:21
        Lika, ja bylam w Lecznicy na ulicy powstancow, to jest inny szpital

        bardzo to przykre co przezylas Ty i Twoja coreczka, ja nie potrafie zrozumiec
        takiego postepowania sluzby zdrowia sad((

        doczytam Twoj post do konca, bo bardzo sie zbulwersowalam jak Was potraktowano :
        (((( i chcialam od razu nadmienic, ze to inny szpital
        • iffona Re: Szukam IFFONY ! 16.10.03, 21:25
          Karolinko, slyszalam o klinice 2000 sporo pochlebnych opinii, dobrze, ze udalo
          sie Wam trafic na przyzwoity szpital, przyzwoitych lekarzy i przyzwoite
          warunki, bede 3 listopada trzymala kciuki

          jesli masz jeszcze jakies pytania to prosze pisz

          pozdrawiam cieplutko
    • lika_26 Re: Szukam IFFONY ! 22.10.03, 11:53
      cześć Iwonko!
      Ciekawa jestem jak czuje się Piotruś,jak rana się goi,jak jego samopoczucie!!!
      Acha i jeszcze chciałam zapytać,po jakim czasie Piotruś wrócił do przedszkola i
      czy jest na jakiejś specjalnej diecie???
      Oczywiście bardzo dziękuję,za twoje wczesniejsze wypowiedzi wink))))))))))),
      Pozdrawiam cieplutko
      karolina
      • iffona Re: Szukam IFFONY ! 22.10.03, 13:14
        witaj Karolka smile))

        zalecana kontrola to 5-7 dni po zabiegu , my bylismy wczoraj, czyli tydzien po,
        rana ladnie sie zagoila, lekarka powiedziala, ze jesli w przedszkolu nie panuja
        wiryst biegunkowo-wymiotne, to moze isc, oczywiscie zaprowadzilam go, bo po
        miesiacu siedzenia z nim w domu troche mialam dosyc.

        wychodzac ze szpitala dostalam ulotke z zaleceniami diety, aby utrzymac przez
        tydzien lekkostrawna, chleb bez skorki, bez napojow gazowanych,
        kwasnych,ostrych smakow, cukierkow, ktore sa do ssania, zucia gumy.. ja juz
        trzeciego dnia dawalam mu roznych rzeczy... moje znajome juz na nastepny dzien
        dawaly rzeczy normalne, podejrzewam, ze przy usunieciu tylko 3 migdalka jest to
        mozliwe, my wypiske z zaleceniami mielismy chyba dla usuniecia wszystkich
        migdalkow, kiedy faktycznie trzeba zachowac wieksza ostroznosc

        pani doktor powiedziala, ze usuniety migdalek byl ropny i jesli teraz Piotrun
        bedzie chorowal czesto, trzeba bedzie pomyslec o szczepionkach wiewnych, na
        razie zalecenie kontroli badania sluchu za miesiac

        gdybys miala jeszcze jakies pytania, to smialo pisz smile)

        Wasz zabieg juz niedlugo... trzymam kciuki za prawidlowy i mily przebieg
    • lika_26 Re: Szukam IFFONY ! 03.11.03, 23:28
      Hej!
      Jesteśmy PO!
      Dzisiaj Julka miała zabieg,i wszystko poszło lepiej niz myslałam!!!
      Ufffff
      W sumie,ma wycięty trzeci migdał,który zdaniem lekarza był ogromny,i ma nacięte
      uszka(zamiast drenów)aby płyn ,który w nich zalegał mógł wypłynać.
      Najgorsze jednak było to,ze szesc godzin przed zabiegiem Julka nie mogła jesc i
      pic,co jest bardzo stresujące,bo jak tu wytłumaczyć czterolatkowi,ze nie
      dostanie soczku crying(((
      Potem staraszny płacz,bo:
      -nie włozę koszuli do zabiegu bo chce swoją pizamę!!!
      -nie wypiję tego syropu bo jest napewno nie dobry!!!
      -powiedz pani pielęgniarce zeby mnie nie dotykała,wystarczy ze pobrała mi krew
      i jej przez to nie lubie!!!
      Potem zabrali ja na sale zabiegową ,i po chwili histerycznego płaczu zrobiło
      sie cicho.
      Po czterdziestu minutach zabiegu,połozyli Julkę do łóżka gdzie spędzi noc razem
      z tatusiem.
      Po narkozie nawet nie jest tak zle,śpi i tylko czasami otworzy oko zeby upewnić
      się czy tatus jest obok.Mąz właśnie dzwonił,ze rysuja,ogladają tv i wogóle
      fajnie się mają wink))))
      Kamien spadł mi z serca.
      Cieszę sie ze mamy zabieg z głowy>
      Nie taki diabeł straszny....
      Pozdrawiam Iffonko cieplutko smile)))))
      lika
      Acha,dodam jeszcze,ze klinika 2000 jest super!!!!!
      • iffona Re: Szukam IFFONY ! 07.11.03, 19:51
        witaj,
        dopiero dzisiaj przeczytalam Twoj post, ciesze sie bardzo, ze wszystko w
        porzadku, wiem co czujesz smile)))))))

        czy tez masz zalecona kontrole badania sluchu po miesiacu od zabiegu ?

        pozdrawiam cieplutko
        • lika_26 Re: Szukam IFFONY ! 10.11.03, 11:52
          Witam!
          17 listopada mamy wizyte w klinice,pierwszą po zabiegu,ale nie mam pojęcia czy
          będa jej jeszcze badali słuch.
          Musze koniecznie zapytać,bo wiem ,że przed zabiegiem ,ze słuchem Julki było
          nieciekawie.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka