22.06.06, 11:19
Szukam jakiegoś przyjemnego miejsca, ale przede wszystkim przyjemnego
instruktora jazdy konnej dla mojego czteroletniego synka. Jak na razie nie
jestem zadowolona. Każą wsiąść na konia i kręcić się w kółko, ćwiczenia są
zbyt monotonne dla malucha, maluch nie może konia czyścić, zaprzyjaźnić się z
nim. Nie oczekuję, że mój syn pójdzie galopem, chodzi mi o oswojenie z koniem.
Nie wiem, czy to co napisałam jest zrozumiałe, ale może... Zna ktoś, chodzi
ktoś gdzieś? Dziękuję za wszelkie podpowiedzi i namiary.
Obserwuj wątek
    • agakz Re: konie 27.08.06, 12:12
      A gdzie jest tak nieciekawie? Tez szukam fajnego miejsca i blisko. Byłam w
      Kociałkowej Górce, ale dla mnie za daleko...
    • nastia.1 Re: konie 31.08.06, 20:06
      fajna jest szkola jazdy w swarzedzu- nazywa sie ATRIUM, maja hale i teren,
      obsluga profesjonalna i nastawiona na dzieci, maja nawet zajecia specjalne smile
      • agatekb1 a jaki koszt? 31.08.06, 21:25
        i czy daja baty, kaski?
        dzieki za info
    • aglesnik Re: konie 01.09.06, 11:54
      jestem zaskoczona, zaprzyjaźnianie z koniem u 4latka, ma polegac na
      czyszczeniu?? tylko jak on ma się wdrapać, albo podnieśc koniowi noge?
      zaprzyjaźnianie to właśnie kręcenie się w kółko, ćwiczenia mna grzbiecie konia
      itp. nie jestem instruktorem , ale sama jeżdze i moje dzieci 9,5 lat także. nie
      wyobrazam sobie zeby 5latka zostawić zbyt blisko zwierzęcia, którego głowa waży
      srednio 2x tyle to dziecko. my jeździmy z Murowanej Goślinie u juz znajomej i
      jest super!! ma fantastyczne podejście do dzieci i konika polskiego który dla
      maluchów jest lepszy i wygodniejszy. ja sama jeżdzę już wiele lat i spokojnie
      moge polecić to mieksce! pozdrawiam.
    • aniek30 Re: konie 04.09.06, 15:58
      Witaj. Moja corcia jezdzi konno i byla nawet na obozie w Jaszkowie. Osrodek
      prowadzi Hrabia Chlapowski i wszystko tam jest nastawione na jak najblizszy
      kontakt z koniem. Teraz corka ma 10 lat, ale jej przygoda z Jaszkowem zaczela
      sie dwa lata temu. Wole pojechac tam i spedzic 3 godziny, bo jazda na padoku
      jest tylko na poczatku, a pozniej teren (a tereny rozlegle i piekne). Na jazde
      trzeba przyjechac pol godziny wczesniej wlasnie po to, zeby wyczyscic konia,
      osiodlac itp. Koniki sa dobierane do wzrostu dziecka (jest ich tam ponad 120
      sztuk), sa tez oczywiscie kuce, koniki polskie itp. Przy takim doborze raczej
      nie ma problemu z czyszczeniem, natomiast wydaje mi sie ze 4-latek moze nie
      miec jeszcze sily, chyba ze rodzic tez fascunuje sie jazda konna, albo
      przynajmniej nie brzydzi sie konia i chetnie dziecku pomoze. Chyba ze wykupi
      sie zajecia instruktor + dziecko.
      Radze przejechac sie tam w jakas sobote lub niedziele, zobaczyc jak to
      funkcjonuje. Jedynie co mi sie tam nie podoba to opoznienia. Ale wkurzalo mnie
      to tylko na poczatku bo czulysmy sie tam nieswojo, a teraz kiedy corka ma
      ulubionego konika i wie skad co brac jest super.
      Acha.... wystarczy wpisac w wyszukiwarke i wyskoczy strona Jaszkowa.
      I drugie acha..... to jest kierunek na Mosine. Ja jade od granicy Poznania
      jakies pol godziny.

      Pozdrawiam. Anna
      • martheatre Re: konie 05.09.06, 10:24
        Właśnie wróciłam z wakacji i zauważyłam niewielkie ożywienie pod moim wątkiem.
        Bardzo dziękuję i dorzucam się z moimi uwagami. Wróciłam z dwu miesięcznego
        pobytu w stadninie koni nad morzem, gdzie mój syn całymi godzinami przebywał
        wśród koni, głównie koników polskich i kuców (mniejsze i przyzwyczajone do
        dzieci i ich wybryków). Mój czterolatek czyścił konia (i choć de facto
        oczywiście go nie wyczyścił to tearz już wie, że przed jazdą trzeba chwycić
        szczotkę) i przytulał się do konia, drapał go, klepał, całował... Dopiero potem
        na konia wsiadał, ale na maksymalnie 20 minut. Wykonywał ćwiczenia na koniu
        (skłony, samoloty, próby anglezowania, młynki itp., a potem męczył się i nudził
        (tak to już bywa z czterolatkami). Właściciel stadniny polecił mi właśnie
        Jaszkowo, najbliższe Poznania miejsce, gdzie dzieci (nawet te maleńkie) są mile
        widziane. Przyznaję, że jeszcze się nie wybrałam, ale to kwestia paru dni.
        Pozdrawiam wszytskich miłośników koni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka