wiem wiem, że to mało matkowy problem, chociaż matka kobietą w końcu jest

-
do tej pory dawałam marynarki do pralni w Rondzie, bo szybko, i w czasie
zakupów w Piotrze i Pawle. Ale płaszcz odebrałam kiedyś przeprasowany, jakby
o połowę chudszy,a poduszka przy marynarce zagięła się i tak ją kobieta
sprasowała. Macie może jakiś dobry namiar? w okolicy Rataj najchętniej, ale
też gotowa jestem dojechać, byle bez obaw oddać ciuchy do czyszczenia.