Dodaj do ulubionych

powojenny Kraków [1945-1949]

19.09.09, 03:22
właśnie kończę czytać świetną książkę na ten temat
Tadeusz Kwiatkowski "Niedyskretny Urok Pamięci"

a na okładce fotka tabliczki "Krupnicza 22"

:)))

Kisielewski, Miecugow, Asnyk, Mrożek...

perełka powojennej polskiej inteligencji...[Warszawy nie było...]


i jeszcze ten pijany Gałczyński, co wychodzi z knajpy na Rynku, wchodzi do
dorożki, i prosi, żeby go zawieść do Hotelu Cracovia,


a potem młodzież uczy się wiersza Pana Gałczyńskiego

"Zaczarowana dorożka, zaczarowany dorożkarz..."

:)))


POZDR.
Obserwuj wątek
    • peteen a zatem powiadasz, dariuszu... 19.09.09, 11:01
      że ten Asnyk to mieszkał z Kisielem i Miecugowem? a pod, czy nad Mrożkiem?
      • turlaj_dropsa Re: a zatem powiadasz, dariuszu... 19.09.09, 13:17
        małoś rozumny, peteenie.
        "Pomiędzy niemi".
        • sabbina Re: a zatem powiadasz, dariuszu... 20.09.09, 00:39

          upss,
          za dużo poszło WHISKY...

          oczywiście chodziło mi o Adama Ważyka,
          tego co dorobił się popiersia, na skwerze przed Kościołem Misjonarzy, przy ul.
          Lea...

          nie wiem skąd mi się ten Asnyk, przypętał

          :)
          • peteen Re: a zatem powiadasz, dariuszu... 20.09.09, 02:36
            ja wiem, skąd się wziął, z prostackiej niewiedzy - "doktorancie"...
            • sabbina Re: a zatem powiadasz, dariuszu... 20.09.09, 02:42
              peteen napisał:

              > ja wiem, skąd się wziął, z prostackiej niewiedzy - "doktorancie"...

              przypominasz mi pewną polonistkę,
              [o jakiej swego czasu pisała nawet nasza GAZETA]
              otóż, ta polonistka,
              zakochana w Szymborskiej jak dostała Nobla,

              a jak jej podsunięto do przeczytania kilka wierszy Szymborskiej z lat 40/50 tych
              XX wieku,
              do wyśmiała i wyszydziła

              ...:)
              • turlaj_dropsa Re: a zatem powiadasz, dariuszu... 20.09.09, 07:54
                "otóż, ta polonistka,zakochana w Szymborskiej jak dostała Nobla,
                a jak jej podsunięto do przeczytania kilka wierszy....
                "

                Przepraszam, że się wcinam w tak inteligętny dialog ale czy Drogi OMC Doktorze
                Dariuszu nie wyczuwasz w powyżej cytowanym tekście zgrzytów składniowych?
                Inteligętny może i tak "powinien" napisać ale wykształcony, Drogi Omc Doktorze z
                Biblioteki Jagiellońskiej, to chyba jednak troszeczkę inaczej.
                Ale cóż...
            • turlaj_dropsa Re: a zatem powiadasz, dariuszu... 20.09.09, 07:59
              Peteenie toż ta krynica jagiellońskiej wiedzy, teninteligęt krakowskiego
              forum, doktorant jakiegoś uniwersytetu posadzona o niewiedzę??
              Raczysz żartować.
          • kwakwarakwa oj dariusz, dariusz... 20.09.09, 15:58
            przed kościołem Misjonarzy na Miasteczku stał pomnik nie Adama Ważyka, ale Adama
            Polewki, notabene był to kiedyś park Adama Polewki, obecnie park św. Wincentego
            a Paulo.

            nie kompromituj się, znaffco. Adam Ważyk <> Adam Polewka. Poniał, doktorant?
            Lepiej zajmij się czytaniem niż pisaniem.
            • sabbina no proszę, 20.09.09, 17:26
              jak łatwo wywołuje dyskusje

              1) najpierw Peteen, oburza się na Asnyka
              2) potem "nowy nick" dyrdymały plecie
              3) a na koniec słusznie ktoś zauważa, że Polewka to nie Ważyk

              )))

              postaram się częściej rozgrzewać forum,
              bo inaczej martwieje

              .
              • krzychut Re: no proszę, 20.09.09, 18:06
                No cóż, noblesse oblige, pardĄ nobles obles, nieprawdaż Dariuszu?
                Kto by nas tak rozbawił jak nie nasz forumowy erudyta;-)
                • kwakwarakwa dyżurny onomastyk forumowy 20.09.09, 20:19
                  miłośnik poezji zaangażowanej i plecenia trzy po trzy. Aha, no i oczywiście
                  konsument mleczka i bywalec basenów. Cóż za fascynująca postać... w minionych
                  latach były jeszcze merole własne i szanownej mamusi, ale jakoś cicho o nich
                  teraz. Kryzys, panie, kryzys ;)
                  • peteen proszę bez trudnych wyrazów... 20.09.09, 20:36
                    w końcu dariusz też to czyta...
                    • turlaj_dropsa Re: proszę bez trudnych wyrazów... 20.09.09, 21:18
                      Wyzwania, sięganie gdzie wzrok nie sięga,
                      A gdzie nie sięga wzrok Dariusza?

                      Dlaczego uważasz, że Dariusz nie wie co to onomastyka?
                      Wg googli każdy chłopiec się onomastykuje.
                      A Dariusz by nie rozumiał?
                  • sabbina Re: dyżurny onomastyk forumowy 20.09.09, 22:44
                    kwakwarakwa napisał:

                    > . Kryzys, panie, kryzys ;)

                    kryzys to bujda,
                    wymyślili se i powtarzają bezmyślnie...,

                    kto zajmuje się biznesem
                    wie, że żadnego kryzysy nie ma...

                    ...

                    :)))

                    kasa sama wskakuje do portfela,
                    wystarczy chcieć

                    :)))
                    • al-kochol-8 Re: dyżurny onomastyk forumowy 20.09.09, 23:56
                      > kto zajmuje się biznesem
                      > wie, że żadnego kryzysy nie ma...
                      >
                      w latach 30-tych tez nie bylo zadnego kryzysu
                      newsfrom1930.blogspot.com/
                      • sabbina Re: dyżurny onomastyk forumowy 21.09.09, 10:07
                        al-kochol-8 napisał:

                        > > kto zajmuje się biznesem
                        > > wie, że żadnego kryzysy nie ma...
                        > >
                        > w latach 30-tych tez nie bylo zadnego kryzysu
                        > newsfrom1930.blogspot.com/



                        BRAWO !!!!!!


                        wszystkim powtarzam, że nie ma kryzysu,
                        i podaję przykład, że jak był kryzys w latach 30-stych,

                        to ludzie umierali z głodu,
                        wyskakiwali z okiem,
                        i kilometrami stali po żebracze zupki...

                        a dziś ?

                        )))
                        • al-kochol-8 Re: dyżurny onomastyk forumowy 21.09.09, 11:46
                          > wszystkim powtarzam, że nie ma kryzysu,
                          > i podaję przykład, że jak był kryzys w latach 30-stych,
                          > to ludzie umierali z głodu,
                          > wyskakiwali z okiem,
                          > i kilometrami stali po żebracze zupki...

                          dzis przeszlosc widzimy inaczej, a owczesne media twierdzily ze
                          wszystko idzie w dobrym kierunku, podobnie jak to oglaszaja
                          dzisiejsze media

                          A restaurant in the Wall St. area has begun attaching lists of
                          current leading stock prices to its menus so brokers keep in touch
                          with the market while eating.

                          Thomas Edison visits Newark Airport, hints he is working on new
                          approach to developing helicopter.

                          R. Graham, VP Graham-Paige Motor, believes industrial depression has
                          reached its end; belief is based on record savings banks deposits,
                          low commodity inventories, and perception that “mental attitude of
                          the general public is changing ... people are becoming more
                          optimistic and willing to spend money.”

                          Editorial: August trade figures give some encouragement for the
                          first time this year, and deserve the emphasis they were given at
                          the White House. After steadily declining from $410M in Jan. to
                          $266M in July, exports rose to $300M in Aug.

                          Dr. Frey, Dir. German Dept. of Health, reports on German alcohol
                          consumption. Says current level is far below prewar years but has
                          increased since 1916; alcohol-related diseases are much milder than
                          at the turn of the century.


                          etc.
    • helenka17.2 Re: powojenny Kraków [1945-1949] 20.09.09, 20:02
      Odkryć tytuł w 27 lat po wydaniu, to poważne osiągnięcie.
      No i ten rok wydania (1982), symbol wolności prasy i literatury...
    • maotaoo Re: powojenny Kraków [1945-1949] 20.09.09, 21:23
      nie tylko na tym forum Darek mitomani, na forum parkietu ludzie mają go dość www.parkiet.com/forum/profile.php?mode=viewprofile&u=47214 jego profil. Ostatnio pisał że był w Stanach 11 września i widział na własne oczy zamach na WTC :)
      no i Darek chodził do zagranicznych szkół bo jego rodzice byli pracownikami polskich ambasad

      Zna go ktoś osobiście albo z widzenia?? wie coś o nim??
      • al-kochol-8 Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 00:28
        > no i Darek chodził do zagranicznych szkół bo jego rodzice byli
        pracownikami polskich ambasad

        w tych ambasadach to niezla ruja i porobstwo, po polsku sie z nimi
        ciezko dogadac, a innych jezykow nie znaja. Konsulat w Sydney to za
        komuny zwyklismy w narodowe swieta obsikiwac czarna farba z
        rozpylacza
    • al-kochol-8 Re: powojenny Kraków [1945-1949] 20.09.09, 23:54
      w latach 30-tych tez nie bylo zadnego kryzysu
      newsfrom1930.blogspot.com/
      • sabbina Re: powojenny Kraków [1945-1949] 21.09.09, 10:07
        al-kochol-8 napisał:

        > w latach 30-tych tez nie bylo zadnego kryzysu
        > newsfrom1930.blogspot.com/


        BRAWO !!!!!!


        wszystkim powtarzam, że nie ma kryzysu,
        i podaję przykład, że jak był kryzys w latach 30-stych,

        to ludzie umierali z głodu,
        wyskakiwali z okiem,
        i kilometrami stali po żebracze zupki...

        a dziś ?

        )))
        • al-kochol-8 Re: powojenny Kraków [1945-1949] 21.09.09, 11:52
          nieprawda, w 1930 wszystko szlo w dobrym kierynku

          Arthur Lehman of Lehman Brothers: “improvement in business is slow
          but is nevertheless gaining; recent trends indicate no lines of
          business are getting worse, while a few are getting better.”

          “No one can say whether the market and business have turned or not,
          but everyone seems convinced that many good stocks are selling below
          intrinsic value, and can be bought with assurance of profit later
          on.”

          etc.
          • sabbina Re: powojenny Kraków [1945-1949] 21.09.09, 15:49

            nie znam obcych języków,

            ad meritum

            ponieważ jest kryzys, i nie ma roboty,
            idę do ogrodu powygrzewać stare kości,
            na pięknym, wrześniowym słoneczku

            .
            • turlaj_dropsa Re: powojenny Kraków [1945-1949] 21.09.09, 18:23
              Omc dochtór nie zna?
              a egzamin z języka?
              Obcego, oczywiście.
            • turlaj_dropsa Re: powojenny Kraków [1945-1949] 21.09.09, 18:25
              sabbina napisała:

              > ad meritum

              Ad co?
              A co ma jesienne słońce i giełda do twoich, dariuszu, wypocin o Polewce, Asnyku
              i innych?
            • al-kochol-8 Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 00:23
              > nie znam obcych języków,
              >

              przeciez chwaliles sie wyjazdami do Australii. nic ci z tych
              wyjazdow w glowie nie zostalo?
              • sabbina Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 01:04
                al-kochol-8 napisał:

                > > nie znam obcych języków,
                > >
                >
                > przeciez chwaliles sie wyjazdami do Australii. nic ci z tych
                > wyjazdow w glowie nie zostalo?


                to zupełnie różne rzeczy,
                co innego rozmawiać po angielsku, oglądać filmy,
                a co innego tekst pisany...

                ...

                a zresztą, 90% profesorów matematyki, którzy dostali NOBLA,
                nie zna żadnego języka oprócz ojczystego,
                wychodząc z założenia, że
                - żal marnować czasu i pieniądze na naukę języka,
                - 3 miesięczny pobyt w inno-języcznym kraju, to maksymalny okres jaki wystarczy
                to poznania języka, w stopniu wystarczającym do komunikacji werbalnej


                POZDR.
                • al-kochol-8 Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 04:50
                  > a zresztą, 90% profesorów matematyki, którzy dostali NOBLA,
                  > nie zna żadnego języka oprócz ojczystego,

                  podyskutujemy jak wymienisz choc jednego profesora ktory dostal
                  NOBLA Z MATEMATYKI?
                  • peteen Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 09:00
                    chyba się zaraz popłaczę ze śmiechu - dareczku, brnij dalej!
                    :D
                  • sabbina Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 10:18

                    czuć tu PRLowskie niedokształcenie,

                    weźmy takiego matematyka John Forbes Nasha,
                    nagrodzony NOBLEM za koncept równowagi w grach niekooperacyjnych,

                    bardzo ładnie wyliczył,
                    jak ogromnym marnotrawstwem jest wydawanie kasy, oraz marnowanie czasu na naukę
                    obcego języka [dojazdy, odjazdy, koszt zarobienia za zapłacenie lekcji] itp.

                    .
                    • peteen Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 10:47
                      z ekonomii, darusiu, Z EKONOMII...
                      • sabbina Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 10:49
                        peteen napisał:

                        > z ekonomii, darusiu, Z EKONOMII...

                        z matematyki,
                        zapytaj się jakiegoś ekonomistę, żeby ci wytłumaczył teorie NASHA


                        .
                        • peteen Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 11:04
                          darusiu, trza jednak było dochodzić do tej matury, a nie dać się wyrzucić ze
                          szkoły...
                          • sabbina Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 12:52
                            peteen napisał:

                            > darusiu, trza jednak było dochodzić do tej matury, a nie dać się wyrzucić ze
                            > szkoły...


                            a po co ?

                            "...Nie ma pracy dla absolwentów

                            Według danych Głównego Urzędu Statystycznego bezrobocie wśród absolwentów przez
                            ostatni rok wzrosło o 44 procent. W całej populacji Polaków liczba bezrobotnych
                            powiększyła się w tym czasie o 17 procent..."
                            http://praca.money.pl/wiadomosci/artykul/nie%3Bma%3Bpracy%3Bdla%3Babsolwentow,42,0,532522.html


                            z pewnością ci absolwenci "znają języki obce"
                            ale mają JEDNĄ WADĘ...

                            nie umieją zarabiać SAMODZIELNIE pieniędzy

                            .
                        • seven Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 12:47
                          sabbina napisała:

                          > peteen napisał:
                          >
                          > > z ekonomii, darusiu, Z EKONOMII...
                          >
                          > z matematyki,

                          chyba ktos musi to napisac wprost, bo mnie lub bardziej subtelne aluzje nie
                          docieraja:

                          nie przyznaje sie nobli w dziedzinie nauki matematyce . ekonomia nie jest
                          matematyka .
                          • sabbina Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 12:50
                            seven napisał:


                            > nie przyznaje sie nobli w dziedzinie nauki matematyce . ekonomia nie jest
                            > matematyka .

                            ekonomia to dziedzina matematyki,

                            niestety przeciętny polski absolwent "studiów ekonomicznych",
                            nawet nie dostałby się na studia ekonomiczne, na normalnym zachodnim uniwersytecie,
                            bo nie zna podstaw matematyki...

                            ..
    • maotaoo Re: powojenny Kraków [1945-1949] 22.09.09, 18:15
      Troche o Darku
      www.lazar.webpages.pl/elita%20spekulacyjna.html
      • cortez.the.killer Dariuszu!!!-coraz bardziej Cię Lubię. 22.09.09, 18:30
        Co myślisz o fanklubie?.
        • sabbina Re: Dariuszu!!!-coraz bardziej Cię Lubię. 22.09.09, 22:16
          cortez.the.killer napisał:

          > Co myślisz o fanklubie?.


          myślę, że forum trzeba rozbudzić CIEKAWYMI DYSKUSJAMI,

          .
          • al-kochol-8 Re: Dariuszu!!!-coraz bardziej Cię Lubię. 22.09.09, 23:12
            skoro juz porownano cie do Witkacego, to zdradz kto jest twoim
            Bronislawem Malinowskim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka