IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 21:45
Oglądam sobie na Comedy Central wieczne powtórki tego serialu, jakiś totalny chaos - odcinek pierwszy był już wyświetlany kilkanaście razy !!! - ale chciałem zwrócić uwagę na kiepski montaż filmu, zwłaszcza sceny jazdy taksówki są po prostu niedbale zmontowane
Jedzie autko dwupasmówką, za chwilę po jakiejś bocznej dróżce, poczym znowu dwupasmówka itd, - jeden z odcinków gdzie zmiennicy jadą z Englertem do Krakowa jest chyba najlepszym przykładem
W sumie jest to zupełnie przyzwoita komedyjka o polskich realiach lat 80-tych ale takie niedoróbki dla mnie psują efekt
A może tylko jestem przewrażliwiony...
Obserwuj wątek
    • Gość: R Re: Zmiennicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 21:59
      a scena z pszczołami atakującego tego strazaka - rules :) coz za efekty specjalne....
      • nioma Re: Zmiennicy 28.12.10, 23:05
        w odcinku z Englertem jesc scena, kiedy omijaja korek i wjezdzaja na chodnik rozganiajac stado golebi.
        taksowka przejezdza a na chodniki zostaja martwe ptaki
        koszmar
        • Gość: mozambique Re: Zmiennicy IP: 10.1.1.* 29.12.10, 09:51
          cecha charakterystyczna ZMIENNIKÓW jest wlasnie ich nie do ogarniecia amatorszczyzna techniczna - zdjecia , ujecia, oswietlenie planu, montaz,postsynchrony i DZWIĘK ! ( zreszta dzwiek do dzis w polskich produkcjach jest koszmarny , zgodnei z zasada ze slychac kapanie wody z kranu a nie slychac słow aktora) , efekty specjalne , efekty niespecjalne ( te wszytkei widoczne w kadrze mikrofony, kawalki ekipy technicznej , odbijający w szybie sie kamerzysta, kompletny rozgardiasz w focusowaniu aktora na kamerę itp )- wszystko to woła o pomste do nieba !

          podobei bylo z innymi serialami lat 80-tych - Alternatywy, JAn Serce,

          ale aktorstwo bylo najwyższej próby - pewnie dlatego do dzos te seriale ogladamy z czulością
          • wiotka_trzpiotka Re: Zmiennicy 29.12.10, 09:56
            oraz to, że na pierwszy rzut oka widać , że Błaszczykowa to androgeniczna, ale jednak kobita
            i o to chodzi, i o to chodzi!
            jak pomalowany murzyn w Alternatywach!
            dla efektów to se Avatara mozna obejrzeć ;)
            • mozambique Re: Zmiennicy 29.12.10, 11:52
              do tego draznil mnie sam BAreja, cierpiacy chyba na syndrom Hitchcocka, co to pojawial sie w swoich serialach w epizodach
              i te epizody zgrzytaly jak nóz po szkle - milicjant w Alternatywach, facet od krokodyli w Zmiennikach
    • vasilip Re: Zmiennicy 29.12.10, 10:49
      Mnie do szału doprowadza kretyńska muzyczka Gintrowskiego
      • Gość: OPAMIETAĆ SIĘ! Re: Zmiennicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 21:03
        Ja nie mogę! Widzę, że nei czujecie bluesa o co tu chodzi. Ale nie dziwię się. Mało kto uwielbia jak ja lata 80-te...to normalka bo dzisiaj liczy się wyłącznie kasa i komercja a nie ponadczasowość apewnych rzeczy które nawet dzisiaj są obecne a których się już nie dostrzega. Wiec tym bardziej nie dziwie sie ze krytykujecie Zmiennikow czy cala tworczosc Barei. W sumie macie do tego prawo ale to tylko pokazuje ze malo kto juz pameita o tamtych czasach i nitk nie potrafi dostrezec w nich piekna mimo ze bylo jak bylo....szkoda....i mowie to ja - 19 latek ktory komuny co prawda nie pamieta i urodzil sie juz w tzw "wolnej Polsce" ale jest zachwycony tworczoscia Ś.P Stanislawa Barei i latami 80-tymi.
        • Gość: Alina Re: Zmiennicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 21:46
          Gość portalu: OPAMIETAĆ SIĘ! napisał(a):

          > Ja nie mogę! Widzę, że nei czujecie bluesa o co tu chodzi. Ale nie dziwię się.
          > Mało kto uwielbia jak ja lata 80-te... Wiec tym bardziej nie dziwie sie ze kryt
          > ykujecie Zmiennikow czy cala tworczosc Barei. W sumie macie do tego prawo ale t
          > o tylko pokazuje ze malo kto juz pameita o tamtych czasach i nitk nie potrafi d
          > ostrezec w nich piekna mimo ze bylo jak bylo....szkoda....i mowie to ja - 19 la
          > tek ktory komuny co prawda nie pamieta i urodzil sie juz w tzw "wolnej Polsce"
          > ale jest zachwycony tworczoscia Ś.P Stanislawa Barei i latami 80-tymi.

          Ekhmm. Coś chyba mieszasz. Bareja w swoich filmach nie wyrażal raczej uwielbienia dla lat 80-tych czy 70-tych. Lata 80-te to bardzo niedobry i niepiękny okres w naszej historii i tak własnie pokazuje go Bareja w "Alternatywy 4" i "Zmiennikach" . Z pelna za to życzliwością dla nieszczesnych obywateli zmagających sie z absurdalną rzeczywistością. Bareja OK. czasy blee.
          • Gość: DO ALINY Re: Zmiennicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 22:49
            "Ekhmm. Coś chyba mieszasz. Bareja w swoich filmach nie wyrażal raczej uwielbienia dla lat 80-tych czy 70-tych. Lata 80-te to bardzo niedobry i niepiękny okres w naszej historii i tak własnie pokazuje go Bareja w "Alternatywy 4" i "Zmiennikach" . Z pelna za to życzliwością dla nieszczesnych obywateli zmagających sie z absurdalną rzeczywistością. Bareja OK. czasy blee."

            Droga Alino!
            Nie o to mi chodzi! Zle mnei zrozumialas. Mi biega o to ze ja uwielbiam lata 80-te ale nie pod wzgledem ustroju polityczno-gospodarczego jaki panowal wowczas tylko pod wzgledem trendow jakie byly wowczas na swiecie a ktore tez w pewien sposob przeniknely do Polski. wiem ze Bareja krytykuje we wszystkich filmach to co sie dzialo w tym rowneiz w Zmiennikach. Mi biega o to ze ludzie nie cuzja bluesa pod tym wzgledme ze nie potrafia znlezc kwintesencji w tym jaki sposob zostaly przedstawione te absurdy, ze ludzie nie dostrzegaja w tym piekna i zachwytu. Ale temu sie nei dziwie bo kogo obchdoza takei czasy....ja tez nie przepadam za tym co sie wowoczas dzialo, ale tutaj sposob ujecia absurdow jest mistrzwoski i to jest prawdziwa sztuka. Bareja byl mistrzem jesli chodzi o taka sztuke i dlatego sie dziwie ze ludzie nie potrafia dostrzec piekna w tym....
            • Gość: R Re: Zmiennicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 23:18
              Nie wiem czemu tu sie komus nie podoba, ze Bareja mial epizodziki w swoich filmach. Zeby gral jeszcze glowne role to sie zgadzam - przesada. Ale on gral postaci, ktore zaraz sie zapomina, malo znaczace. Np tego chama policjanta w Alternatywach - nie wskazal im drogi a tylko sie czepial, ze kon brudny. :) Ot, takie czasy byly.

              Ja ogladalem te seriale, zeby zobaczyc jak to sie zylo za komuny, bo nie znam tych czasow. Wiem, ze rzeczywistosc miejscami przejaskrawiona, ale ramy i zarys tamtej rzeczywistosci jest prawdziwy.
              • Gość: S Re: Zmiennicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 00:22
                O matko już nie można skrytykować amatorszczyzny u Barei, no po prostu jaka obelga i potwarz.
                Bareja miał dobre filmy w latach 70 ale nie da się ukryć, że potem nastąpił okres schyłkowy i "Zmiennicy" byli jego najsłabszą produkcją. A to, że się komuś podoba, jego sprawa. (A muzyka jest rzeczywiście odpustowa).
                • marcinkrolik123 Re: Zmiennicy 30.12.10, 01:42
                  A mnie akurat Zmiennicy z produkcji Barei najbardziej przypadli do gustu. Jako szczylek ogladałem ich pierwsza emisję w telewizji jeszcze na czarno-białej Unitrze :) Potem oglądałem ich zawsze, kiedy były powtórki, a ostatnio skołowałem sobie całość na DVD. Te niedoróbki - choć przyznam, że na większość w ogóle nie zwróciłem uwagi - przełknąłem dość naturalnie jako część konwencji. Natomiast ciekawe jest, jak Zmienników odbierają obcokrajowcy. A mogę coś o tym powiedzieć, bo dzięki mnie przygody Koniuszki i Żytkiewicza obejrzały dwie fajne Angieleczki. One uznały ten serial za głęboko kafkowski, a na dokładkę nie omieszkały zauważyć, że dość oryginalnie (i odważnie, jeśli zważyć na katolicką pruderyjność Polaków) podejmuje motyw transseksualizmu, feminizmu i emancypacji kobiet. Aluzji do PRL oczywiście nie wychwyciły, ale to chyba dobrze dla filmu - znaczy, że ma uniwersalną wymowę.
                  • Gość: Alina Re: Zmiennicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 08:57
                    marcinkrolik123 napisał:

                    > dwie fajne Angiele
                    > czki nie omieszkały
                    > zauważyć, że dość oryginalnie (i odważnie, jeśli zważyć na katolicką pruderyjno
                    > ść Polaków) podejmuje motyw transseksualizmu,

                    he he

                    a co one na scenę, kiedy Stasiek sie bulwersuje :"no rozumiem, artysta, kolekcjoner... ale żeby szofer z szoferem ?
              • Gość: mozambique Re: Zmiennicy IP: 10.1.1.* 30.12.10, 09:55
                temu sie nie podoba ze na tle doskonałych , naparwde doskonałych aktorów, kompletna amatorszczyzna aktorska BArei ( ten koszmarny , zgrzytliwy, wysoki jak u eunucha głosik i calkowity brak chocby śladow talentu aktorskiego - zblizenia na jego twarz w Zmiennikach to koszmar senny ) rażą bardzo dotkliwie
                jak Zmieników jako calosc uwielbiam ale na sceny z BAreją - wychodzę!
                • Gość: NIE NIE NIE! Re: Zmiennicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 10:42
                  To znowu ja. Juz nieco rozumuje w czym lezy wasze niezadowolenie. Widze ze wszystkim biega o niejaka "amatorszczyzne" i niedorobki w tym serialu. Powiem tak: to juz kwestia kazdego, ale nie zapominajcie ze to byla KOMUNA i centralna gospodarka czyli jakosc byla niska rowniez pod wzgledem tasm filmowych. A te niedorobki wynikaja wylacznie z tego ze w przeciwienstwie do dzisiejszych czasow wowczas nie bylo czasu na zalatwianie nowych tasm ktore i tak byly trudno dostepne wiec Bareja musial juz to pozostawic zeby nie tracic czasu na dalsze krecenie. A co do jego epizodow.....jak wam nie pasuje to nie ogladajcie. Moze troche te udawanie "Hitchcoka" niezbyt udane jest do konca ale i to nawet mi sie podoba bo jest klimat :D Tak wiec jedynie jest mi szkoda ze traktujecie tworczosc Barei jako wylacznie "amatorszczne" bo to nie jest na pewno amatorszczyzna tylko cos co zmusza do myslenia - nie to co dzisiejsze produkcje

                  Z powazaniem
                  • dzidzia_bojowa Re: Zmiennicy 30.12.10, 13:51
                    Twórczość Barei miała swoją nazwę - "bareizm"
                    Cytuję za Wikipedią:

                    Określenie "bareizm" stworzone zostało w latach 60. przez Kazimierza Kutza. W jednym z przemówień Kutz skrytykował poziom artystyczny twórczości Barei, używając neologizmu "bareizm" jako synonimu kiczu. Później za pomocą tego złośliwego określenia, władze i środowisko filmowe atakowały Bareję, zarzucając jego twórczości niską jakość, "antysocjalistyczną wymowę, kłamstwa, brudną propagandę i nienawiść do klasy robotniczej



                    Bareja zgrabnie odgryzł się Kutzowi, o czym dalej w swoim artykule wspomina autor w Wikipedii.

                    W każdym razie z czasem termin ten nabrał pozytywnego wydźwięku wbrew intencjom jego twórcy. Czy brak staranności scenariuszowej był celowym zabiegiem twórcy czy też z nie przejmowaniem się starannością twórczą? Nie wiem, uważam, że to nieważne. Celem Barei było bezlitosne kpienie z epoki z wielkim poczuciem humoru i to jest właściwą i najważniejszą cechą jego filmów.
                    • Gość: DO DZIDZI BOJOWEJ Re: Zmiennicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 14:04
                      No nareszcie ktos cos madrego powiedział! To co napisalas to szczera prawda. Tylko inni nie potrafia w tym kunsztu dostrzec, bo zaraz doszukuja sie nadmiernie aluzji do tego co sie wyczynialo w PRL-u w latach 80-tych. A tu jest mowa o sztuce filmowej, nie o realiach jakie mialy miejsce. Owszem powiazania duze ale treba umeico ddzielic sama sztuke filmowa od tego co sie dzialo....i pod wzgledme sztuki filmowje Bareja potrafil w sposob mistrzowski uchwycic absurdy ktore nie oszukujmy sie przeciez sa nadal obecnetylko ze sa bardziej ukryte lub zmienily swoj dotychczasowy rodzaj lub pochodzenie. Tak wiec dzieki za niejako "poparcie"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka