feldkurat
11.01.04, 13:07
Hej, mieszkam koło jednego z krakowskich sztabów wielkiej orkiestry i ze
strachem obserwuję wychodzących stamtąd wolontariuszy. Łyse pały, bycze
karki, adidasy, dziargi na pięściach. Zgroza. Chciałbym się mylić, ale niech
mnie gęś kopnie, jeśli cała kasa ofiarowana przez ludzi trafi dziś do
orkiestry. I wcale nie trza będzie napadać na kwestujących...