Dodaj do ulubionych

Leopard - nie wszystko stracone

IP: 88.220.37.* 26.11.09, 09:42
Redaktorze!

Następnym razem jak będziesz pisał artykuł skonsultuj się z prawnikiem, a nie
ze "specjalistami od rynku nieruchomości". Co z tego że ludzie mają akty
notarialne i wpisy w KW skoro sprzedaż nieruchomości w postępowaniu
upadłościowym ma takie same skutki jak sprzedaż w postępowaniu egzekucyjnym i
sąd wykreśli wszystkie obciążenia przy wpisie nowego nabywcy.

Życzę powodzenia niedoszłym (oby narazie) mieszkańcom Wierzobowej, ale jedyna
szansa dla nich to ułożenie się z nowym właścicielem i dokonanie dopłat.
Obserwuj wątek
    • Gość: Helmut Leopard - nie wszystko stracone IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 26.11.09, 10:06
      a moze syndyk dogadałby się z mieszkańcami w ten sposób że zamiast
      sprzedawać nieruchomość kolejnemu deweloperowi który będzie chciał
      zarobić ustali ile mieszkańcy muszą dopłacić? Chociaż... to będzie
      kupowanie drugi raz tego samego.
      Sprawa powinna być nagłośniona ale w telewizji. Tak żeby ludzie
      wiedzieli w co się pchają w przypadku deweloperów i nie nakręcali
      cen nieruchomości swoją "zapobiegliwością", łapaniem czego popadnie
      byle szybciej przed innymi, chęcią spekulacji na nieruchomościach...
      Rynek wtórny jest jakoś w moim odczuciu mniej podatny na spekulacje -
      nie ma kupowania obietnic, wizji. Wtedy łatwiej o chłodną
      kalkulację.
      • znajomy_jennifer_lopez Lekkomyślność, chciwość, hazard, gorączka złota 26.11.09, 10:59
        To był hazard godny Goldman Sachsa - przecież nie możemy upaść bo upadnie gospodarka. A tu: przeciez politycy nie pozwolą na przewał na 200 rodzinach. Spokoloko, jak coś Państwo nas uratuje, dopłaci (?) itp.

        @Helmut ONI WIEDZIELI W CO SIĘ PAKUJĄ.

        1) "Kupno" mieszkania na etapie: Developer NAWET NIE JEST właścicielem działki na której ma powstać blok
        2) Wpłaty "na gębę" 25% ceny mieszkania ZANIM wkopano łopatę w ziemię
        3) Gdy sprawa zaczynała śmierdzieć i częśc osób ostrzegała na forum teksty:
        "Cicho, nie psuj humoru, może wszystko będzie dobrze"
        "Przecież nie padnie, 200 rodzinom nie dadzą mieszkań? To nie przejdzie"
        "Ciekawe czy będziemy musieli u Jaworowicz bić sie o swoje mieszkania"
        "Jasne, pewnie chciałbyś tanio odkupić od nas mieszkanie, za tyle ile płaciliśmy" (tu: małe wyjaśnienie moje: nabywcy płacili po 5200 co podobno było okazją - stąd wiele osób ma tam po 2,3 mieszkania "dla mamy")

        JESZCZE W PAŻDZIERNIKU zeszłego roku, gdy sprawa już mocno śmierdziała (prośby/szantaże developera o dopłaty do mieszkań, zwane "pożyczką" na spłatę Manchestera) więc jeszcze wtedy można było sie wycofać i wybrać kasę. Ale "jakoś to będzie" "pójdziemy do Jaworowicz" "Prezydent premier, marszałek Sejmu pomoże, RP dopłaci" itp. PO PROSTU TO BYŁ HAZARD. Dla mnie niepojęte że tzw "zwykli" ludzie grają całym swoim majątkiem (a często ryzykują dużym hipokredytem - które teraz chyba będą wymagalne albo zamieniane na gotówkowe, jak "chwilówki" oprocentowane na 22%)

        Polecam poczytac ten wątek: To nie pech to hazardowa lekkomyślność. KTO CHCIAŁ MÓGŁ SIĘ Z TEGO WYCOFAĆ. Pozostali hazardziści, powiedzmy to sobie jasno.

        forum.gazeta.pl/forum/w,412,41229183,,Wierzbowa_Firma_Leopard.html?s=2&t=1259059114699
        Fascynująca lektura NAPRAWDE POLECAM- od euforii, przez troski niczym własciciel firmy a nie klient płacący za towar, od radości (super okazja, a jaka lokalizacja) po brak zdrowego rozsadku ("pewnie jestes od developera, chcecie by ludzie odstepowali od umów by sprzedac nasze mieszkania 2x drożej) po grożby (nie oddam, zamuruje sie. "Meldujcie sie to Was nie wywalą" itd itd)
        • Gość: gdzies dzwonia Re: Lekkomyślność, chciwość, hazard, gorączka zło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 15:08
          W lipcu zeszłego roku prezes informował, ze oczywiście można odstąpić od umowy,
          ale nie odda pieniędzy... co wybierasz ? zostajesz z umowa, czy z obietnica
          zwrotu pieniędzy ?? Taki tęgi umysł na pewno zna odpowiedz na takie proste
          pytanie. Dziwi cie przerażenie ludzi ograbionych z dorobku życia? Ciekawe jakbyś
          się zachowywał w ich sytuacji. PS rusz głową zanim coś nam skrobniesz, bo zal
          czytać..
          • Gość: Ro Re: Lekkomyślność, chciwość, hazard, gorączka zło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 15:57

            znajomy_jennifer_lopez dobrze pisze, bo że hipoteka obciążona
            wiadomo już było w 2006 roku, a ludzie dzielnie pieniądze dalej
            wpłacali i tylko martwili się że bank kredytu nie chce na taką
            inwestycję dać. Wcześniej klapki na oczach a teraz rozpacz.
            • Gość: zed Re: Lekkomyślność, chciwość, hazard, gorączka zło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 17:16
              Kto wiedział ten wiedział, 90% podpisało umowy kiedy hipotek nie było, a leopard
              nie informował o obciążeniu nikogo. Rozumiem, ze sprawdzałbyś księgi co 2 tygodnie ?
              • Gość: Nick Re: Lekkomyślność, chciwość, hazard, gorączka zło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 00:23
                jakbym podpisywał umowę to tylko z wpisem roszczenia. Nic bym później nie
                sprawdzał bo wszelkie późniejsze obciążenia i tak byłyby po mnie. Jednym słowem
                po mojej umowie i wpisaniu roszczenia Leopard mógłby się zadłużyć i na 100 mln
                zł, nie miałoby to dla mnie znaczenia.
    • ari.vatanen Re: Leopard - nie wszystko stracone 26.11.09, 13:02
      Gość portalu: Nick napisał(a):

      > notarialne i wpisy w KW skoro sprzedaż nieruchomości w postępowaniu
      > upadłościowym ma takie same skutki jak sprzedaż w postępowaniu egzekucyjnym i
      > sąd wykreśli wszystkie obciążenia przy wpisie nowego nabywcy.
      >

      Racja. Poza tym jak już zostanie spłacony podatek i ubezpieczenia niewiele
      pewnie zostanie na płace dla wykonawców, trzeba będzie ponownie sprzedać
      nieruchomość. Nie sądzę żeby wykonawcy zgodzili sie na obniżenie wypłaty.

      Oby zmieniło się prawo. Obecnie inwestorzy są dyskryminowani! Majątek ze
      sprzedaży powinien być równomiernie rozdzielony na US, ZUS, ubezpieczycieli i
      wykonawców. Tak na prawdę podatek powinien być w ogóle nieegzekwowany w
      przypadku upadłości dewelopera. Przecież jest to podatek od wzbogacenia a jakie
      tu i czyje wzbogacenie???
      • ari.vatanen Re: Leopard - nie wszystko stracone 26.11.09, 13:15
        >Majątek ze
        > sprzedaży powinien być równomiernie rozdzielony na US, ZUS, >ubezpieczycieli i
        > wykonawców

        i... zapomniałem dopisać najważniejszych:) - inwestorów!
    • tbarbasz Durne, wschodnie prawo... 26.11.09, 13:53
      które broni silniejszego!
      Śmiejcie się z USA i odszkodowań za oblanie się gorącą kawą - ale tam przyjęto
      zasadę - PRAWO MA CHRONIĆ SŁABSZEGO - silniejszy obroni się sam, bo opłaci
      prawników, wpisy koszta itp.
      W Carskiej Rosji (i potem w Komunie) prawo miało jedno zadanie - CHRONIĆ
      WŁADZĘ (czyli silniejszego). I tak zostało. A to właśnie "zrobiony w konia"
      obywatel jest najsłabszy - i to jego powinno chronić PRAWO na samym początku.
      Dziś chroni szwidlarzy - kto pierwszy jest zaspokajany? Poczytajcie! I
      szwidlarzy nie będzie ścigał syndyk/komornik, ZUS, Skarbówka itp. na to pewnie
      wystarczy. A reszta - niech się buja! Może przecież wytoczyć sprawę cywilną :)
      :) :). Wystarczy, że nie będą mieć na wpis (a chodzi o spór o setki tysięcy -
      sprawdźcie ile na dzień dobry trzeba wpłacić sądowi?).
      A my (szwidlarze) na Karaiby - odpocząć przed następnym szwidlem. ZUS i
      Skarbówka zaspokojeni - mamy święty spokój.
      I proszę mi nie bredzić o ostrożności, czytaniu umów etc. Mamy prawo do tego,
      aby PRAWO nie dopuszczało do szwidli, a jak już do nich dojdzie karało
      szwindlarzy - a nie prostych ludzi! Zaufanie to podstawa społeczeństwa - jak
      ktoś zawiedzie - to niech ponosi konsekwencje. Nie mogę przy każdym zakupie
      zakładać, że sprzedawca chce mnie oszwabić!!! Toż to paranoja!
      • Gość: Nick Mówisz więc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 15:21
        ... zlicytujmy majątek oddajmy kasę klientom, to teraz weź wytłumacz to
        właścicielowi firmy która to wybudowała i nie otrzymała zapłaty i jej pracownikom.
        Tej tragedii dla wielu rodzin można było zapobiec korzystając z dostępnych w
        prawie zabezpieczeń. Można oczywiście zostawić otwarty samochód z kluczykami w
        stacyjce i płakać że ukradli. To czy Leopard oszukał czy też najzwyczajniej w
        świecie przeinwestował ludzi winna stwierdzić prokuratura.
        Nie porównuj proszę obrotu gospodarczego z odszkodowaniami bo tu zupełnie inna
        para kaloszy.
        • Gość: a Re: Mówisz więc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 17:20
          Myślisz, że prezes Leoparda mieszka w baraku i jeździ tramwajami na
          gapę? Osobisty majątek jego i jego rodzinki spokojnie idzie w
          dziesiątki milionów. Tylko nikt go nie ruszy, bo jak ktoś napisał
          powyżej, w tym kraju prawo chdoni bandytów. Prezes o tym doskonale
          wiedział od początku.
          • Gość: Maestro Re: Mówisz więc IP: *.chello.pl 26.11.09, 18:35
            Jakby jego majątek szedł w dziesiątki milionów to ludzie którzy
            kupili tam mieszkania mogliby spać spokojnie. Zapewne problemem jest
            to że oficjalnie nie ma nic albo bardzo niewiele...
            Prezes odpowiada za firmę, nawet jak to jest sp. z o.o. to może w
            pewnych okolicznościach odpowiadać osobistym majątkiem.
    • Gość: mistrz yoda Re: Leopard - nie wszystko stracone IP: *.chello.pl 26.11.09, 18:07
      Raczej słabo to wygląda. Wyborcza stara sie takimi artykulami podbudowac tych do
      wtopili w leoparda. Nie maja szans na odzyskanie tej kasy co wplacili i
      utrzymanie mieszkan tez nie bardzo. Dlaczego ten ekspert nic nie powiedzial o
      zgromadzeniu wierzycieli, tez maja swoje prawa i pieniadze do odzyskania? Od
      nich tez zalezy jak bedzie przebiegac upadłosc. A co do wpisow w ksiegach
      wieczystych to syndyk juz zaczal wykreslac obciazenia, wiec raczej idzie w
      strone calkowitej sprzedazy.
      A co do prezesow, nawet jak wsadza i Arenta i tego drugiego to co to zmieni dla
      bedacych z aktami w kieszeni? To budowala spolka akcyjna a nie pojedynczy
      przesiebiorca.
    • Gość: ax Re: Leopard - nie wszystko stracone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 17:32
      Ta sprawa to kolejny komunikat do Polaków, żeby nie wierzyć nikomu.
      Wskaźnik zaufania społecznego w Polsce znów spadnie o kilka punktów,
      a wraz z nim - szanse na dołączenie do krajów cywilizowanych.
      • Gość: Qwe Re: Leopard - nie wszystko stracone IP: *.chello.pl 28.11.09, 16:29
        W internecie jest akt notarialny udostępniony i co ciekawego w nim czytamy, ano
        że na nieruchomości są hipoteki kaucyjne i umowne.
        Pytanie kto z nas podpisałby umowę na ustanowienie odrębnej własności, mniejsza
        z tym czy przedwstępną czy stanowczą, w sytuacji kiedy zobowiązujący się do jej
        wykonania ma nieruchomość obciążoną?
        Przecież to było duże ryzyko z którym winni się byli liczyć klienci Leoparda, bo
        co do tego gruntu, i co do tego co na nim zostanie wybudowane pierwszeństwo
        będzie miał wierzyciel hipoteczny.
        • Gość: Juzek Ja też kupowałem mieszkanie z hipoteką banku IP: *.polkomtel.com.pl 30.11.09, 11:25
          Ja też kupowałem mieszkanie z hipoteką banku. Ale dostałem od razu z
          banku kredytującego inwestycje promesę o bezobciążeniowym
          wydzieleniu mieszkania po wpłacie pieniędzy na rachunek powierniczy
          przypisany do inwestycji, prowadzony przez bank kredytujący
          inwestycję.

          • Gość: Seek Re: Ja też kupowałem mieszkanie z hipoteką banku IP: 94.254.143.* 30.11.09, 13:52
            Denne artykuły - nie wszysko stracone? W całej sprawie widzę
            pozytywy . Deweloper ma kasę, a klienci doświadczenie. Moge się
            założyć, dzisiaj, że żaden klien nic nie dostanie. Braki w kasie są
            takie jak lej po bombie. Inwestycji na Wierzbowej i Twardowskiego z
            logicznego punktu widzenia - nie ma na tych działkach, bloki maja
            ujemne saldo. To że ktoś opowiada ludzią, że odkupią mieszkania od
            syndyka za małą dopłatę jest smieszne. Może gazeta zatrudni jakiegoś
            prawnika do szkoleń swoich dziennikarzy? Po takich artykułach ludzie
            jadą po flizy, parkiety i wykańczaja nie swoje. Dramat. Przed tymi
            biedakami są banki, fundusz, liczne firmy, ich pracownicy - do obi
            będą mieli wypłacane pieniazki, a nie sądze, żeby cos komuś
            podarowali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka