Dodaj do ulubionych

Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów

    • Gość: piwo Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.chello.pl 07.12.09, 10:56
      Bardzo dobrze mówi trzeba wierzyć i morze się uda, w końcu Cracovia to dobra drużyna
    • pamflet1 Hahahahahahaha! 07.12.09, 11:16
      Biedny profesorek, przypadkowo wygral z Wisla po ilus tam latach,
      potem Piasta pokonal i minimalnie wygral ze Slaskiem... Juz mu sie
      mozg zlasowal! Wisla bedzie go gonic! Ba! juz musi! hahaha, smieszny
      poczciwinka, Wisla bedzie go gonic, bo ma 17 pkt przewagi nad
      smieszna ekipka, ktora nota bene powinna aktualnie kopac skore w I
      lidze, gdyby nie machloje. Nie no, czegos rownie zabawnego dawno nie
      slyszalem (wole w tym trybie o tym mowic, niz uzywac slow
      typu "aberacja" itp.)
      :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      )).
      PS, a tak juz poza wszystkim, to chapeaux bas przed Orestem
      Lenczykiem za to co zrobil z tymi ogorkami w ciagu trzech miesiecy.
    • Gość: arkadius Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: 193.193.67.* 07.12.09, 11:17
      Nie no to do smiechu warte Wisla na poziomie Cracovi hahahaaha
      • Gość: Teraz Pasy! Cracovia Pany! IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 11:38
        Cracovia kiedyś w Lidze Mistrzów? To całkiem realne przy konsekwentnej i mądrej
        polityce klubu. CRACOVIA to klub
        z historią i tradycjami, 5-krotny Mistrz Polski, klub wielu reprezentantów
        Polski. Cracovia utrzymała się zasłużenie co już udowodniła. Ma duży potencjał
        dalszego rozwoju. Klub jest finansowany na bieżąco, nie zalega z wypłatami,
        będzie mieć w przyszłym roku piękny stadion, a drużyna piłkarska będzie
        podnosić poziom naszej Ekstraklasy. Nie rozumiem waszej podłej zawiści i
        plucia na mój ukochany klub. Pozdrawiam prawdziwych kibiców! CRACOVIA PANY!
        • pamflet1 Re: Cracovia Pany! 07.12.09, 11:47
          myslisz sie, synciu, nie utrzymala sie zasluzenie, bo w wyniku
          pozasportowych kombinacji. Teraz to pozostaje wam calowac po rekach
          trenera Lenczyka, bo to dzieki niemu najprawdopodobniej utrzymacie
          sie w Ekstraklasie.
          • Gość: Teraz Pasy! Re: Cracovia Pany! IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 12:14
            Chciałeś chyba napisać: "Mylisz". Z Twojego błędu wnioskuję, że nie myślisz
            młokosie. Chwyć czasem za słownik orograficzny, może w szkole zaświadczenie o
            dysleksji, dysgrafii i ADHD w zupełności Ci wystarcza, ale na forum nie kalecz
            języka polskiego. Miłego dnia i nie pluj już żółcią bo zdrowia szkoda...
            • Gość: Teraz Pasy! Re: Cracovia Pany! IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 12:18
              Przyganiał kocioł garnkowi ;-) Słownik ortograficzny to dobra rzecz - jak
              widać każdemu błędy się zdarzają ;-)
              • slonx Zamknijcie się debile 07.12.09, 13:15
                Jeśli ktoś osądza czyjąś wypowiedź nie na podstawie zawartości merytorycznej,
                ale na podstawie literówki, tudzież błędu ortograficznego, to jest po prostu
                skończonym idiotą.

                Filipiak jak zwykle nie wie co mówi. "Myślę o Lidze Mistrzów" - panie
                profesorze, niechaj myślenie zostawi pan tym, którym to się udaje.
                Wisła na poziomie Cracovii - Jedno zwycięstwo i w dupie się powywracało.
                • Gość: Pasiak C.R.A.C.O.V.I.A Pany! IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 13:37
                  Twoja wypowiedź była wybitnie niemerytoryczna. Wyzywanie uważasz za merytoryczną
                  wypowiedź? Skończyłeś się już i.....wstydu oszczędź.
                  • slonx Re: C.R.A.C.O.V.I.A Pany! 07.12.09, 16:55
                    nikogo nie obraziłem, zatem cała twoja wypowiedź budowana na fikcji, nie podlega
                    dalszemu komentarzowi.
                    • Gość: Teraz Pasy! Re: C.R.A.C.O.V.I.A Pany! IP: *.ksknet.pl 08.12.09, 17:43

                      CRACOVIA PANY i tyle w tym temacie.
                • Gość: Bic Re: Zamknijcie się debile IP: 212.91.27.* 07.12.09, 13:45
                  Jedna porażka i płacz przez pół roku.
                  • slonx Re: Zamknijcie się debile 07.12.09, 16:56
                    nie wiem, kto tu płacze, dla mnie to nieistotne z kim Wisła gra, byle wygrywała.
                • Gość: miętta Re: Zamknijcie się debile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 22:35
                  Trzeba było w 1949 roku przyjąć kolejowy patronat ( miast pchac się
                  z aplauzem w ramiona ubekow ) jednoczesnie trzeba było odrzucic
                  Ubecki patronat i paletac się latami z haslami megapatriotyzmu na
                  czole po czwartej czy piatej lidze. Nikt by o was już dzisiaj nie
                  pamiętał. Tak jak o upodlonej Cracovii, Polonii Warszawa czy o
                  Warcie Poznan ( trzy wielkie kluby przedwojennej Polski ).
                  Mielibyscie dzisiaj po 100 widzow na meczach - mlodych malo obchodzi
                  historia, zapomnieliby o was. A pierwsze skrzypce gralby w
                  malopolsce inny klub regionu, który przejąłby rzedy rodzących się po
                  wojnie krakowskich dusz i serc przez 45 lat PRL. Do tego innego
                  klubu ( który wszedłby pod gwardyjski pion ) trafialiby wszyscy
                  najlepsi zawodnicy z małopolski, trenerzy, ten klub bylby
                  najsilniejszym klubem krakowskim, ściągałby najlepszych juniorow z
                  regionu, mialby najlepsza baze, przyciągałby fanow, gralby w
                  ekstraklasie, w pucharach, itd., itd. Tak by było. Pies z kulawa
                  noga by nad wami nie zapłakał. I skonczcie podpierac się jakimis
                  bzdurnymi opowiastkami sprzed wojny o Marszalku na meczach Wisly,
                  które to bajki maja udowodnic wasz wydumany pseudopatriotyzm i maja
                  na celu przysłonienie waszej haniebnej przeszłości. ( Józef
                  Piłsudski przynajmniej dwukrotnie, odwiedził stadion "Cracovii". W
                  1921 roku oglądał Pasiaków grających z warszawską "Polonią", rok
                  później z budapeszteńskim "Vasasem"/ w 1959 roku Karol Wojtyła
                  przyjał tytuł honorowego kibica Cracovii/ to papiez Jan Pawel II
                  widzac co komuchy zrobily z Cracovii, zapytal: ` Jak tam moja
                  ukochana Cracovia'. ). Skonczcie zarzucac upodlonej przez komuchow
                  Cracovii ( mowimy caly czas o pilce noznej ), ze na jej meczu był
                  premier Cyrankiewicz ( może był, może zrozpaczona upadkiem swojego
                  ukochanego klubu społeczność Cracovii ludzila się jakas naiwna
                  nadzieja na zmiane losu swojego upodlonego klubu). Hipokryci z
                  Wisly. Chwalcie sie tymi kapusiami, którzy grali w Wisle i donosili
                  na kolegow a po 90 roku dalej dzialali w Wisle. Chwalcie się tym
                  kapusiem z ` Piwnicy pod .' . który donosil na kolegow - dopiero
                  ostatnio to ujawniono - tyle dokumentow zniszczono celowo po 89
                  roku - a ilu kapusiow u was nie ujawniono dzieki temu ze niszczono
                  dokumenty ( dzieki temu zawsze można pisac ta wlasciwa wersje
                  historii )? Serio myslicie ze w Wisle był tylko jeden kapus?
                  Chwalcie się tym ministrem spraw wewnętrznych ( towarzyszem
                  Mieczysławem Moczarem ), który w 1966 roku objal osobisty patronat
                  nad obchodami 60 lecia Wisly a wstęgę na nowym wiślackim basenie
                  przecinal wtedy partyjny magnat ziemi krakowskiej - Czesław Domagala
                  ( wielki kibic Wisly! A jakze .). Chwalcie się tym długoletnim
                  milicyjnym prezesem Wisly Jabłańskim, który potem zostal prezesem
                  PZPN. Chwalcie tymi wieloletnimi komuszymi spędami i esbeckimi
                  popisami organizowanymi na tych łużnikach wiślackich przy Reymonta
                  gdzie ubecy, esbecy i zomowcy szlifowali swoja sprawnośc pod okiem
                  instruktorow, trenerow boksu i judo aby terroryzować umeczone
                  społeczeństwo - tego fanatyczni małoleni kibice z Reymonta nie
                  wiedzą ,bo starszym jest wstyd i o tym cicho sza. Chwalcie się tym
                  tłustym magistrem, który osobiście uświetnił obchody 90 lecia Wisly
                  zaproszony oficjalnie przez wiślackie środowiska w 96 roku - swietna
                  kontynuacja po obchodach 60 lecia już w tej niby wolnej Polsce - w
                  zasadzie te same środowiska uświetniaja caly czas wasze jubileusze -
                  czerwona zaraza w nowych szatach. Slowem wasi ludzie. Skonczcie
                  pisac głupoty, ze Wisla oddala swoje tereny legionistom Marszalka
                  Piłsudskiego? Niewiarygodne, ze Wisla Krakow ( około 1911 zaborcy
                  austriaccy przyznaja Wisle tereny na Oleandrach i właśnie tam
                  rozpoczęła się budowa stadionu. Uroczystość otwarcia obiektu odbyła
                  się 16 kwietnia 1914 roku - dzisiaj tak szybko stadionow nie buduja
                  nawet w wolnej Polsce ) pod butem zaborcy austriackiego posiadala w
                  owych czasach juz swoj stadion i piekne rozlegle tereny, ktore
                  dostala od tego zaborcy zeby walczyc z tym zaborca o wartości
                  narodowe. Jest w tym jakas logika? ( Chyba cos na wzor swoistego
                  pragmatyzmu wislackiego) . Dlatego w nagrode za walke z zaborca
                  Wisla posiadala ten stadion i te super tereny. Praktycznie jako
                  chyba jedyny klub w tamtym czasie mogla poszczycic sie takim
                  wspaniałym zapleczem. W zaborze pruskim albo rosyjskim za takie
                  rzeczy grozilo w najlepszym wypadku wiezienie a nie stadion z
                  pieknymi i rozległymi terenami, taka jest prawda. LKS w zaborze
                  pruskim miał w owym czasie ordynarne klepicho z paroma dechami,
                  które nazywano ogrodzeniem ( i to dzieki kochającemu futbol
                  Anglikowi, który był właścicielem tych terenow i zakładu tam
                  działającego). Nic zescie nie oddali legionistom Marszalka.
                  Zwyczajnie uzyczyliscie super terenow, ktore mieliscie a ktorych
                  inni byc moze nie posiadali, zreszta masa Polakow pomagala
                  zolnierzom walczacym o niepodleglosc kraju w wielu miejscach Polski
                  i jest to rzecz tak oczywista, ze szkoda o niej pisac nie mowiac juz
                  o jakims nadzwyczajnym eksponowaniu jej, jak wy to robicie? No
                  chyba, ze chce się zatrzec milicyjno - ubecka hanbe. Ale jak można
                  podkolorowywana na sile serwetka zasłonić ogromna -wislacka-
                  smierdzaca- obrzydliwa- hanbiaca- ubecka dziure. I skonczcie pisac
                  głupoty o odzyskaniu przez Wisle blasku po 89 roku. Bo niestety
                  Wisla po 89 roku zajmowala to samo miejsce w polskiej pilce co w PRL
                  i nic poza tym. Dopiero w 1998 roku znalazl sie pierwszy czlowiek w
                  Polsce ( Pan Cupilal ), ktory dosc bezmyslnie jako jedyny w tym
                  kraju zaczal lozyc przeolbrzymia kase na Wisle Krakow ( gdyby wybral
                  wtedy Cracovie to bylby to dzis najlepszy klub ), pokupowal jej
                  wszystkich najlepszych polskich zawodnikow z kraju i zza granicy i
                  tylko dlatego to wieloregionalne ZOO ( Frankowski jest z
                  Białegostoku, Kosowski z Ostrowca, Zurawski z Poznania, Kuzba z
                  Zabrza, Dubicki i Zienczuk z Gdyni, Kałużny z regionu Dolnego
                  Slaska, Kalu Uche i Ibrahim Sudany to dwa rodowite krakusy )
                  zdominowalo krajowy futbol w latach gdy praktycznie w polskiej pilce
                  byla korupcja, pustki na stadionach, pseudokibice, beznadziejny
                  poziom, stadiony rozlatujące się ruiny, brak sponsorow, masa
                  zlodziei we wladzach innych klubow, ktorzy kradli i doili te kluby,
                  trzymajac do konca i nie wypuszczajac tych klubow ze swoich
                  złodziejskich lapsk. I nie wmawiajcie młodym kibicom, ze ten
                  tragiczny obrazek krajowego futbolu to zasluzone odzyskanie
                  naleznego miejsca w polskiej pilce przez Wisle Krakow?
          • Gość: niestety też polak jak wy kupowaliście mecze ze stomilem to niby co? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.12.09, 15:26
            j.w. wiślacki pieniaczu? sędzia po tym meczu miał postępowanie w prokuraturze bo
            przychlasty musieliście o karne go błagać. przestań mącić, bo tylko kłapiesz
            chałapą bez sensu.
        • Gość: rush Re: Cracovia Pany! IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 12:14
          a niech zagra, tylko skończy w tych pucharach jak inne polskie
          kluby - oprócz kasy trzeba też być przygotowanym do gry na
          europejskim poziomie a nie na poziomie ekstraklasy...
        • Gość: olej Re: Cracovia Pany! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 13:17
          a niby w jaki to sposob krakowia udowodnila ze utrzymala sie zasluzenie?! jaki
          zwiazek z utrzymaniem ma obecna postawa?!
    • Gość: siro o tak za 20 3o lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 11:54
      będzie lepiej
    • Gość: ipswich Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 11:58
      A o czym ma myśleć? Każda inwestycja ma mieć swój cel. Czy go osiągnie czy
      nie- nieważne. Ma powiedzieć, że chcą przez najbliższe 20 lat walczyć o
      utrzymanie?
      Brawo i do przodu, pewnie się nie uda ale co szkodzi próbować?
    • Gość: rush Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 12:09
      zupełnie nie rozumiem tegotypu myślenia: jak będziemy mieć kasę to
      zagramy w LM? Wisła ma kasę i co z tego? Każdy widzi jak co roku
      spisuje się w pucharach.. oprócz kasy i transferów trzeba umieć grać
      na europejskim poziomi, a nie na poziomie ekstraklasy..
    • Gość: elewator Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.dialog.net.pl 07.12.09, 12:15
      Filipiak chyba zachorował juz na ciężki somnambulizm i nie rozroznia
      snu od jawy. kazdy to powie Wisełka rządzi w Krakowie
      • Gość: rysmis Re: Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.pl.hurra.com 07.12.09, 14:23
        Ty chyba dalej śpisz. Każdy to powie Cracovia rządzi w Krakowie.
    • pboecker I ma Facet racje 07.12.09, 12:17
      W Krakowie jest miejsce na dwa kluby.I jeste przekonany ze to opinia
      wiekrzosci Krakowian.A paru maloatow i kiboli nie zmieni tego rozpisujac swoja
      nienawisc na tym forum.Z przyjemnoscia obejze dobry mecz i nie wazne czy to
      bedzie grala Cracovia czy tez Wisla.
    • Gość: mirek Poczekamy zobaczymy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 12:18
      Mam nadzieję, że Filipiakowi nie braknie konsekwencji jak w przeszłości.
      Jako kibic Wisły mam nadzieję, że mu się uda, co pociągnie za sobą poprawę
      jakości całej polskiej piłki.
    • Gość: Prokurator Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 12:26
      Przestancie pokazywac tego bufona.juz tego nei mozna zniesc..troche
      skromnosci.. bo chyba trzeba znowu przypomniec te przekrety zeby profesorka
      sprowadzic na ziemie..a liga to nie mistrzow a najpierw podworkowa.. lepiej
      obron uczciwei ekstraklase..
    • Gość: Polonia Warszawa Cra! Cra! Cracovia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 12:28
    • Gość: Zabrze 1 liga! IP: *.sileman.net.pl 07.12.09, 12:46
      Tam jest wasze miejsce cała Polska o tym wie!:)

      Jak spąść to z honorem a nie jak kraksa.... jesteście żałośni!
    • Gość: bojan1305 Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.xdsl.centertel.pl 07.12.09, 13:25
      HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! dobre sobie. Rozumiem ,że za 6, najpóźniej 7
      lat, Cracovia będzie zdobywała drugi raz puchar LM. Ale się
      uśmiałem...
    • Gość: CRACOVIA PANY! Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.range86-181.btcentralplus.com 07.12.09, 13:30
      Fakty sa takie :
      1. Cracovia jest NAJSTARSZYM Klubem w Polsce
      2. Tradycja przepieknej ideii przekazywana jest z Ojca na Syna od
      poczatku istnienia Klubu
      3. Cracovia jest 5 - krotnym Mistrzem Polski
      4. Wiekszosc z nich zdobyla przed II Wojna Swiatowa
      5. Ze wzgledu na swe korzenie ( Klub Akademikow, Klub Inteligencji
      i.e Karol Wojtyla, Jozef Pilsudski itd. )- po II Wojnie Swiatowej
      Klub ten byl JAWNIE DYSKRYMINOWANY ( nie wszystkie kluby mialy
      wojskowe pieniadze, czy tez pieniadze z UB )
      6. Kibicow Cracovii mozna liczyc w SETKACH TYSIECY - problemem jest
      to iz wiekszosc z Nich BOJI SIE PRZYCHODZIC NA STADION ( sorry - ale
      takich bandytow jak na Cracovii nie znajdziecie w wielu innych
      Klubach na calym swiecie - i ten smutny fakt nie jest to powodem do
      dumy ...)
      7. Wyrzekajac sie Cracovii - wyrzekacie sie czesci przedwojennej
      Tradycji, czesci Prawdziwej POLSKOSCI. Plujac na Cracovie i jej
      zaslugi ( zalozenie Pierwszego Zwiazku Pilki Noznej,propagowaniu
      sportu na ziemiach polskich, wychowaniu dziesiatek olimpijczykow - z
      sukcesami reprezentujacymi nasz kraj na arenie swiatowej, zalozenie
      Legii Warszawa przez pana Martynowicza ( tak, tak - radze sprawdzic
      ten fakt niedowiarkom), krzewienia zasad fair play w srod mlodych
      ludzi itd ) - plujecie w wartosci ktore byly zwalaczne przez
      dziesiatki lat przez KOMUNE - czyli zachowujecie sie tak samo jak
      radzieccy poplecznicy!
      8. Filipiak - czlowiek ktory nie boji sie swoich marzen! Tylko tacy
      swe marzenia realizuja. Mozecie pluc, mozecie zazdroscic, mozecie
      wypisywac swoje zawistne postawy, smiac sie, krzyczec, wyrywac wlosy
      z glow. To jest obojetne. W momencie kiedy Cracovia bedzie strzelac
      w pucharach - wszyscy bedziecie skakac pod sufity - represjonujac te
      slowa ktore tutaj wypisujecie. Zycze Wszystkim Waszym Klubom aby
      mieli podobnych prezesow. Ktorzy wierza w swoje slowa, sa
      konsekwentni, oraz malymi krokami realizuja swoje marzenia i
      marzenia Najwierniejszych Kibicow swojego Klubu!
      • Gość: rysmis Re: Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.pl.hurra.com 07.12.09, 14:33
        > 6. Kibicow Cracovii mozna liczyc w SETKACH TYSIECY - problemem jest
        > to iz wiekszosc z Nich BOJI SIE PRZYCHODZIC NA STADION ( sorry - ale
        > takich bandytow jak na Cracovii nie znajdziecie w wielu innych
        > Klubach na calym swiecie - i ten smutny fakt nie jest to powodem do
        > dumy ...)

        Z tym to przesadziłeś.
        Ja chodzę od 3 ligi na prawie każdy mecz i mi włos z głowy nie spadł. Kogo ty
        nazywasz bandytami? Wszystkich tych wiernych kibiców którzy nie patrząc na to
        czy jest dobrze czy żle są zawsze z Cracovia? Bandytów to znajdziesz na ulicach
        nie na stadionie.

    • Gość: rt Na temat i nie na temat IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 14:12
      Myślę, że należy przede wszystkim zastanowić się dlaczego ktoś kibicuje jednej
      drużynie, a ktoś inny nie. O gustach się nie dyskutuje, ale wszystko co robimy
      w życiu świadczy o nas tak jak rodzaj słuchanej muzyki, czytane książki,
      ukończone studia…. Mało jest kibiców świadomych wybierających swoje sympatie
      po wnikliwej analizie, znających historię klubów. Rozumiem, że mieszkając w
      Bełchatowie chodzą na mecze GKS-u, ale żeby być kibicem sztucznie stworzonego
      przez komunę klubu, który obecnie jest sztucznie utrzymywany przez nas
      wszystkich (0.78 gr od każdego z 20 mln płacących podatki polaków co rok) to
      przegięcie. Aby świadomie wybierać trzeba posiadać umiejętność i chęć
      sprawdzenia faktów i historii klubu. Większość kibiców kibicuje danemu klubowi
      bo w pewnym momencie spodobała się im gra zespołu (oczywiście zaczął wygrywać)
      nie wnikają przy tym o całą otoczkę społeczno-kulturalną w której funkcjonuje
      i funkcjonował klub. Są rodziny jak w przypadku Cracovii w których kibicowanie
      przechodzi z pokolenia na pokolenie (na stadionie są dziadek, który chodzi na
      mecze od 40 lat, jego syn i wnuki). W przypadku Krakowa to Cracovia była i
      jest klubem miejskim nazwa Miejski Klub Sportowy Cracovia nie pozostawia
      złudzeń. Cracovii kibicowały i kibicują najważniejsze i najstarsze dzielnice
      Krakowa. Liczba kibiców dopiero w latach 90 tych zaczęła być mniejsza od
      liczby kibiców Wisły. Nawet gdy Cracovia grała w II lidze zawsze na meczach
      był ok. 20 tys. I to krakowian! W latach 60 i 70 w Krakowie mało kto kibicował
      Wiśle. Jednak sukcesy lat 90 tych i 2000 zrobiły swoje przysparzając Wiśle
      kibiców sukcesu, których wydarzenia lat przedwojennych i PRL-u nie interesują.
      Są dwie kategorie obecnych kibiców Wisły: 1.KIBICE SUKCESU (W WIĘKSZOŚCI
      ZAMIEJSCOWI: Luborzyca, Chocznia, Słomniki) mają od 15 do 30 lat i nic nie
      wiedzą o historii Wisły i jej upadkach moralnych np. sprzedanym meczu z legią
      0-6 w 1992/93 www.youtube.com/watch?v=_c_mNXHbUC4 Wiem, wiem mecze
      sprzedawali wszyscy, ale Cracovii nigdy nic nie udowodniono! Wypowiedzi
      dziennikarzyn są żałosne, nie potwierdzone i nastawione na szukanie sensacji
      (jak w przypadku licencji łks, jedynie Rzeczypospolita pisała zgodnie z prawdą
      reszta nie wie nawet co to kpa i postępowanie przed sądami administracyjnymi),
      poza tym odróżnijmy mecz sprzedany przez podłożenie się 1 ,2 piłkarzy, a mecz
      ustawiony jak w przypadku Wisły przez cały klub! Ten mecz jest upadkiem Wisły
      widziałem go jako 12 latek i nawet dziś czuję się oszukany. Zeszmacenie
      sięgnęło zenitu co widać na filmie. Wielu z pośród kibiców sukcesu to studenci
      i przyjezdni z innych miast polski, szczególnie tych gdzie nie ma ekstraklasy.
      Kibicują Wiśle z prostego powodu, chcą by bezsprzecznie sukcesy drużyny nr 1 w
      Polsce spłynęły i na nich. Gorzej jest gdy jak podczas meczu z Lechem, Wisła
      dostaje baty w tedy zaczynają się przekleństwa i naśmiewanie się z piłkarzy.
      To kibice złowieni przez marketing Wisły chcący mieć udział w jej sukcesach
      nie wytrzymali by z klubem w II lidze. Cracovia przez te wszystkie lata
      tułaczki po niższych ligach dorobiła się oddanych kibiców, na dobre i złe nie
      kibicujących ze względu na sukces, ale oddanie i wspomnienie dawnych wielkich
      dni oraz takich którzy kibicują przez pokolenia. Kibice sukcesu to szpanerzy z
      tatuażami bo lubią się pokazać ze swoimi blondynami i zaszpanować że przylali
      chłopcom z podstawówki. www.youtube.com/watch?v=uoM4Ee73KvQ kibicują bo
      to modne, trendy. Bardzo często to ludzie których nie interesuje historia
      klubu. Ważne, że wygrywa teraz. Są to tzw. kibice z przypadku. Było w ich
      życiu wydarzenie, które spowodowało, że kibicują Wiśle. Nic nie wiedzą o swoim
      klubie, a nawet o historii polski co szczególnie jest widoczne w nazywaniu
      Cracovii żydami.
    • Gość: RT Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 14:13
      Cracovia nie został założona przez żydów nigdy nie była klubem żydowskim tak
      jak np. Jutrzenka Kraków. Drużyna biało-czerwonych protoplasta pasów, jej
      założyciele miała taki skład: Józef Słotwiński, Stanisław Lambert, Tadeusz
      Bałabuszyński, Mieczysław Pollak, Edward Wachowicz, Franciszek Baścik, Marcin
      Chowaniec, Rudolf Friedberg, Antoni Gawędzki, Franciszek Jachieć, Jan Keller,
      Michał Krasiński, Jan Kubin, Tadeusz Tyralski, Tadeusz Kucz, Bronisław
      Maciołowski, Marian Marszałek, Piotr Pollak, Józef Stoeger, Stanisław
      Szeligowski. Natomiast pierwszy skład Cracovii z 1906 r. to: Bramkarz Roman
      Pollak Obrońcy Rajmund Scholz Stanisław Wójtowicz Pomocnicy Franciszek
      Boczarski Józef Lustgarten Bernard Miller I Napastnicy Adolf Holoubek L.
      Rylski O. Rylski Zbigniew Wojtasiewicz, F. Zabża 100% jude, nie ? to są fakty
      utrwalone w ówczesnej prasie. Nazywanie żydami, do pieca itp. Cracovii to
      pokaz antysemityzmu i ksenofobii, głupoty w czystej postaci. Cracovia powstała
      jako organizacja krakowskiego środowiska akademickiego, mimo to, (a może
      raczej dzięki temu) była klubem, jak wówczas mówiono, demokratycznym.
      Oznaczało to, że jest otwarta na wszystkie grupy i środowiska. Nigdy nie
      ustanawiała żadnych barier klasowych, religijnych bądź narodowościowych.
      Podziały klasowe były jeszcze bardzo mocne na początku XX wieku, mimo to w
      Cracovii było miejsce dla arystokratów, mieszczan, rzemieślników, robotników,
      studentów i uczniów. Nie liczyło się pochodzenie, jedynym kryterium były
      umiejętności sportowe. Cracovia swoją polskość podkreślała narodowymi
      biało-czerwonymi barwami. To właśnie działacze Cracovii doprowadzili do
      powstania Związku Polskiego Piłki Nożnej - związku piłkarskiego grupującego
      kluby z Galicji. Mimo tego w Cracovii nie było żadnych barier
      narodowościowych. Oprócz Polaków w Pasach grali i działali Anglicy, Austriacy,
      Węgrzy, Czesi i oczywiście Żydzi. Taki otwarty, demokratyczny charakter
      Cracovii nie odpowiadał wszystkim, zwłaszcza osobom o nacjonalistycznych
      poglądach. Przykładem może tu być tzw. sprawa Pychowskiego, a zwłaszcza użyte
      przez niego argumenty. W 1924 z Cracovii do Wisły w zamian za obietnicę
      otrzymania mieszkania odszedł Aleksander Pychowski. "Przegląd Sportowy"
      podśmiewywał się, że "pewien czołowy klub zamierza wybudować kamienice dla
      werbowania graczy Cracovii". W czasach amatorskiego futbolu taki materializm
      nie był dobrze widziany. Pychowski postanowił sie jakoś bronić. Napisał list
      do redakcji "Przeglądu Sportowego". Wszystkiemu zaprzeczył i podał inne,
      rzekomo prawdziwe, powody. Oto dlaczego wg niego samego przeszedł odszedł z
      Cracovii: "Klub czołowy w Krakowie i w Polsce w tak przygniatającej większości
      polski i chrześcijański rządzony jest faktycznie przez nieliczny szereg
      jednostek pochodzenia żydowskiego [...] społecznie i etycznie niżej stojących
      jednostek". W tym samym numerze jest też odpowiedź Cracovii: tego komentować
      nie będziemy "gdyż uwłaczałoby to godności klubu" Fragment wspomnień Henryka
      Voglera zawartych w książce "Wyznanie mojżeszowe". "Zrozumiałe, że wśród
      dzieciarni i młodzieży żydowskiej, a także — jeżeli szło o starszych — mniej
      lub bardziej lewicujących, „Cracovia" cieszyła się specjalną sympatią jako
      klub, który przyjmował w swoje szeregi każdego chętnego, bez żadnych
      ograniczeń wyznaniowych czy narodowościowych. [...] Inaczej rzecz
      przedstawiała się u jej wiecznej antagonistki „Wisły". Kiedy w czasie jednego
      z meczów tej drużyny sędzia Rosenfeld za poważne przewinienie wykluczył z gry
      znakomitego piłkarza „Wisły" Henryka Reymana (kapitana, później majora, a w
      końcu podpułkownika Wojsk Polskich) - ten odmówił opuszczenia boiska
      oświadczając, że żaden Żyd nie będzie mu rozkazywał. W rezultacie cała „Wisła"
      zeszła z placu gry i mecz nie został dokończony. Gracze „Wisły" nosili
      czerwone koszulki z pięcioramienną białą gwiazdą na piersi, co, oczywiście,
      nie miało niczego wspólnego z jakąkolwiek manifestacją programową czy, ideową,
      było tylko czystym, fantazyjnym pomysłem plastycznym. Natomiast biało-czerwone
      barwy „Cracovii" sugerowały wyraźnie deklarację narodową zespołu. 2.DAWNY
      APARAT PRL (UB, MILICJA, TOWARZYSZE) którzy przejęli w czasach stalinowskich
      klub po zakończeniu wojny bez przeszkód go zdominowali i forowali ( nawet na
      życzenie działaczy Wisły), a w czasach stalinowski wybudowali rękami więźniów
      stadion przy Reymonta. Wisła zmieniła optykę o 180 stopni, bo z klubu który
      przed wojną faszyzował przeistoczyła się w klub popierający i utrwalający
      sojusz ludu pracującego miast i wsi
      www.wikipasy.pl/images/5/5d/Wis%C5%82a_Krak%C3%B3w_-_faszystowskie_pozdrowienie.jpg
      Statut Wisły Kraków zabraniał przynależności nie-Polakom. Na przełomie 1937 i
      1938 Warta Poznań wystąpiła z żądaniem wprowadzenia paragrafu aryjskiego czyli
      wykluczenia z PZPN klubów, sędziów i piłkarzy nie-chrześcijan. Wniosek ten
      poparły Wisła Kraków i AKS Chorzów. W obronie praw Żydów (i innych mniejszości
      narodowych) wystąpiła Cracovia popierana przez Pogoń Lwów i ŁKS Łódź. Tych
      antysemickich przepisów, wobec sprzeciwu władz państwowych, nie uchwalono na
      zjeździe PZPN. Popierały je jednak władze Ligi. Na oporne kluby wywierano
      naciski. Cracovia nie podporządkowała się tym zaleceniom stąd jej kłopoty z
      sędziami. W sezonie 1938 nagminnie gwizdano przeciw Cracovii i dopuszczano
      brutalną grę przeciw jej zawodnikom, natomiast dyskwalifikowano Pasiaków gdy
      bezkarnie faulowani sami wymierzali sprawiedliwość. Najbardziej kuriozalnym
      punktem tej kampanii było unieważnienie wygranego przez Cracovię meczu u
      siebie z Polonią po tym jak sędzia złożył samokrytykę w prasie. Mecz nakazano
      powtórzyć - to jedyny taki przypadek w historii polskiej piłki. Powtórzony
      mecz Cracovia przegrała zamiast trzeciego zajmując miejsce siódme. W PRL
      działacze wyczuli szanse, że w nowie komunistycznej rzeczywistości wygodnie
      będzie związać się z reżimem.
    • Gość: RT Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 14:14
      Znam takich kibiców Wisły, którzy z zawodu są „prezesami” mówili mi : nie było
      nic lepszego jak legitymacja Wisły żaden milicjant się nie przypieprzał. W tym
      okresie leży podłoże konfliktu między obu klubami. Coś jest na rzeczy, że 16
      grudnia 1963r spłonęła zabytkowa drewniana trybuna stadionu Cracovii. Pożar
      wybuchł jednocześnie w pięciu miejscach. "Nieznanych sprawców" podpalenia
      nigdy nie ustalono. Wisła była bezsprzecznie forowana, sanacyjna Cracovia
      tępiona podobnie jak stworzono górnika w opozycji do ruchu i wyciągnięto z
      kapelusza Widzew, a dołowano łks, czy aparat postawił na legię, a polonia
      została skazana za niezłomność na niebyt. Ta tułaczka Cracovii przez blisko 40
      lat po niskich ligach ma oczywisty związek z komunistami w Wiśle i nie chodzi
      tu o obecność czerwonych mord na stadionach, ale o celowe działanie, bo w
      nowych realiach było to dla Wisły świetne wyjście i zapowiedź spokojnej
      przyszłości, a dla Cracovii ciosy od forowanego przeciwnika i rozprzedanie
      majątku. Wisła z drużyny, która dwukrotnie w historii była rezerwami Cracovii
      została wyciągnięta przez PRL –owskich działaczy na pozycję nr 1 w Krakowie.
      Dzisiejszy byt Wisły i jej majątek ma źródła w tym okresie. Wtedy zaczęły się
      zmiany strukturalne w sporcie, na wzór sowiecki. Kluby przyporządkowywano
      różnym pionom i zrzeszeniom. Działacze Cracovii zupełnie nieprzygotowani do
      tak radykalnych zmian, nie wiedzieli komu oddać się w opiekę. Gwardia nie
      wchodziła w grę, chociaż była taka propozycja. Taki partner budził w
      działaczach Cracovii jak najgorsze skojarzenia. Oni przecież wciąż wyczekiwali
      na białego konia... Wisła była bardziej pragmatyczna. Nie broniła się za
      bardzo kiedy to jej starania o kolejarskiego patrona zostały odrzucone i
      wepchnięto ją do Gwardii. Im władze bezpieczeństwa bardziej rosły w siłę, tym
      bardziej arogancko traktowano Cracovię. Bez uprzedzenia Gwardia (Wisła)
      zabrała Cracovii w 1953r. część terenu, łącznie z kortami tenisowymi i ze
      stadionem lekkoatletycznym. Najzwyczajniej ogrodzili teren Cracovii
      przyłączyli do swojego. Potem naciskano Cracovię, by zalegalizowała kradzież,
      co nastąpiło po dwóch, czy trzech latach. To był cios dla sekcji tenisowej. Z
      innej strony też Cracovia obrywała. W 1952r. koszykarze Ogniwa (Cracovii)
      awansowali wraz z Gwardią (Wisłą) Kraków do finału Pucharu Polski. W pierwszym
      meczu Ogniwo grało z Gwardią. Gwardia była faworytem, lecz Pasy bez Jerzego
      Bentkowskiego i Tadeusza Pacuły, którzy wcześniej przeszli do Gwardii,
      walczyły nadspodziewanie dobrze i prowadziły cały mecz. Na sekundy przed
      końcem, przy stanie 48:48 Jerzy Banaś z Cracovii został sfaulowany. Sędzia
      nakazał rzut wolny (wtedy rzucano po jednym). Banaś trafił i Cracovia wygrała.
      Trener i kierownik drużyny zastraszeni zgodzili się na dogrywkę. Sędziowie też
      byli "za", zwłaszcza, że już w trakcie meczu pomagali Gwardii. Ale koszykarze
      Cracovii sprzeciwili się. Wtedy do kapitana drużyny, Romana Ciesielskiego
      (późniejszego Rektora Politechniki Krakowskiej i senatora) podeszło dwóch
      tajniaków i zaczęli straszyć: - lepiej niech pan nie rozrabia. My dobrze wiemy
      kim pan jest. Pan uczestniczył w pochodzie 3 Maja, pan był w AK. To się może
      źle dla pana skończyć. Radzimy, żeby przekonał pan drużynę , że powinna stanąć
      do dogrywki. Mimo to nie ulegli presji. Sędziowie po 15 minutach oczekiwania,
      przy ciągłych gwizdach publiczności, ogłosili walkower. Także przed meczem o I
      miejsce kibice powitali Gwardię hucznymi gwizdami a pokrzywdzona Cracovia
      zagrała o III miejsce. Skandal był tak wielki, że delegat PZKosz nie wypisał
      na dyplomach miejsc. Działacze Gwardii nie mogąc się pogodzić z porażką
      zaczęli wszystko odkręcać. Na drugi dzień koszykarze Cracovii dowiedzieli się,
      że ostatni kosz został anulowany, gdyż faul popełniony był po czasie, i że ma
      być dogrywka. Kłamstwo szyte było najgrubszymi nićmi. UB wymusiło na
      przedstawicielu PZKosz taką decyzję. Potem powiedział: - Ja wiem że macie
      rację , ale ja mam żonę i dzieci, i chcę dojechać do Warszawy. Inny przykład.
      Cracovia zorganizowała szkółkę piłkarską przy spółdzielczości w Krakowie,
      Zgłosiło się 12 drużyn. W jednej z nich był 12-letni Kazimierz Kmiecik ,
      którego matka pracowała wówczas w Spółdzielni Tworzyw Sztucznych. Już od
      pierwszych zajęć widać było, że to talent czystej wody, więc zaczął normalnie
      trenować. W wieku 15 lat był w reprezentacji Polski juniorów. Cracovia
      zapewniała mu opiekę i korepetycje. Kmiecik przylgnął do klubu, zadowolony z
      przyjaznej atmosfery w drużynie. Także jego rodzice byli zadowoleni. Ale jego
      talent przypadł do gustu gwardyjskim działaczom z drugiej strony krakowskich
      Błoń. Drogę do juniora mieli prostą, niemalże służbową, poprzez ojca
      milicjanta. Jesienią 1967r. ojciec z synem napisali prośbę o przejście do
      Wisły. O tym na ile była to ich własna prośba świadczą dwa następne pisma:
      8.I.1968r. Kazimierz Kmiecik pisze do KOZPN i do Cracovii: "Zawiadamiam
      uprzejmie, że wycofałem swoją prośbę o zwolnienie z sekcji piłki nożnej SKS
      Cracovia i pragnę nadal uprawiać tą dyscyplinę sportu w macierzystym klubie".
      Młody chłopak chce nadal grać ze swoimi kolegami. Tydzień później jednak matka
      informuje Cracovię: "Zawiadamiam, że syn mój Kazimierz wbrew mojej woli i
      swemu postanowieniu, tak jak mi oświadczył, został zmuszony do wyjazdu na obóz
      GTS Wisła w dniu 14.I.1968r.". Równocześnie KOZPN, w którym Wisła miała
      najmocniejsze wpływy mocno naciskała, by Cracovia przekazała skreślenie
      Kmiecika z listy członków klubu. Jeden z upartych trenerów Cracovii pojechał
      interweniować w Warszawie, ale tam usłyszał: - Macie rację, ale z Wisłą nie
      wygracie. I nie wygrali. Takie sprawa przejścia Ryszarda Sarnata do Wisły
      oburzyła wielu kibiców Cracovii. Naciski, aby grał we Wiśle były z wielu stron
      i Cracovia widząc beznadziejność sytuacji skłonna była ustąpić, ale nie za
      darmo. W pertraktacjach ustalili, że za Sarnata Cracovia otrzyma kończącego
      karierę Kawulę i Polaka (na pół roku - potem miał jechać do USA) oraz Sputę.
      Ponieważ rozgrywki I Iigi (Wisła) rozpoczynały się tydzień wcześniej niż II
      liga (Cracovia) gwardyjscy działacze nalegali, by Cracovia podpisała Sarnatowi
      zwolnienie jeszcze przed pierwszym meczem w ekstraklasie, obiecując że w
      następnym tygodniu ureguluje sprawę swoich trzech piłkarzy. Ale gdy Sarnata
      mieli w rękach zapomnieli o swoich obietnicach... Cracovia skazana była na
      rolę ubogiego krewnego Wisły. Dla Gwardii były pieniądze, dzięki pomocy miasta
      Wisła zbudowała kompleks obiektów sportowych ze stadionem i halą, potem doszło
      jeszcze oświetlenie, zbudowane kosztem oświetlenia kilku krakowskich ulic.
      Plotka mówi, że oświetlenie było dla Cracovii, ale ówczesny jej prezes Jan
      Betlej, skądinąd sympatyk Wisły (nawet znaczek nosił w klapie), odstąpił je
      Wiśle. W latach 80-tych i późniejszych już nie wypominano Cracovii, że jest
      reakcyjna ani tego, że jej stadion nosił kiedyś imię Piłsudskiego. Jednak dla
      władz miasta, partyjnych administracyjnych, pozostawała klubem drugiej
      kategorii. Był też wytworzony inny rodzaj zależności "Pasów" od Wisły.
      Działacze Cracovii wiedzieli, że służba bezpieczeństwa na każdego niemal może
      znaleźć jakiś hak i czasem podświadomie Wiśle ulegali. Ze strachu lub naiwności.
    • Gość: RT KILKA FAKTÓW IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 14:14
      To wszystko suche fakty………………. Fragment wypowiedzi trenera, który przytoczyłeś
      jest bolesny i prawdziwy. Jest grupa, która swój sens w utożsamieniem z
      Cracovią widzi w negowaniu Wisły (w 2005 r. chodzili po stadionie i bili
      leszczy którzy nie śpiewali, że Wisłą to stara k.), ale ich jest niewielu. W
      tym meczu do Sosnowca pojechała akurat ta grupka i tyle, zwykle na sadzone jak
      zaczynają jeb… PZPN, albo Wisłą to stara….., są zagłuszani, albo spiker coś
      mówi i ten „doping” trwa kilka chwil. Zapewniam, że wśród kibiców Wisły też są
      grupy ludzi których doping i zachowanie pozostawia wiele do życzenia. Zresztą
      trudno się dziwić, że kibice Cracovii nastawieni są tak antywislacko. Wisła
      dla nich to synonim zakłamania, komuny, faszyzmu, przekupstwa wszystkiego co
      złe. Krzycząc gts, gts , albo, że Wisła to to i owo wyrażają swój gniew w
      stosunku do klubu, który rękami czerwonych towarzyszy doprowadził do upadku
      najlepszego pod względem sportowym i organizacyjnym klubu w Polsce. Nie ma w
      tym cienia zazdrości i nieszczerości. Wśród nich są też dzieci i prości ludzie
      dla których Cracovia (jak powiedział twój ulubiony piosenkarz M. Maleńczuk) to
      jedyna świętość w życiu, choć świętości w sobie mają tyle, co kot napłakał.
      Nie wolno tego szargać, bo to są nerwowi ludzie. Cracovia jest dla nich jak
      Matka Boska. Tego nie rozumieją kibice Wisły, nie znający historii polski ale
      i własnego klubu, dla nich liczy się to co tu i teraz. Można wygrywać i być
      najlepszym w Polsce, bić ligowe rekordy, ale historia białej gwiazdy jest tak
      brudna jak woda w Wiśle. Stosunki między Cracovią a Wisła są jak (z całą
      proporcją) między Polską a Rosją. Wisła nie potrafi i boi się przyznać do
      swoich win i grzechów do ograbienia Cracovii i przyczynienia się do jej
      upadku. Z punktu widzenia Wisły pasy się czepiają i zazdroszczą Wiśle obecnej
      pozycji w kraju. Pisząc o braku własnych tradycji chodziło mi o brak własnej
      obrzędowości, co w przypadku Wisły łączy się z zapożyczeniem hymnu z
      popularnej piosenki i przyśpiewkach z przed 10 lat. Cracovia ma noworoczny
      trening, święcenie pokarmów, herb niezmienny od ponad 100 lat, hymn jako
      pierwszy klub w Polsce (a właściwie 5 hymnów), kibicowskie przyśpiewki o 80
      letniej tradycji. Dla Wisły tradycja znaczenia nie ma co widać chociażby na
      przykładzie herbu. Dodano koronę (nigdy jej nie było), co oznacza niebieski
      pas? Raz był, raz go nie ma, umieszczenie całości na piłce równie nie ma
      historycznego uzasadnienia, forma organizacji spółki prawa handlowego w
      klubowym herbie to ewenement na skalę świata ! (podobnie jest w zagłębiu
      Lubin, ale co to za klub?) Na znanych kibiców nie ma się co licytować bo
      wszyscy przegrają z papieżem. Gowin ? hmmm ten facet nie ma pojęcia o In vitro
      a zgłosił projekt ustawy w tej kwestii, Fedorowicz, czołowy rzecznik
      pojednania nie zwracający uwagi jak jest ubrany i co ma naszyte na klubowym
      szaliku. Grechuta. on był kiedyś na meczu? Jeśli tak to chyba wyjątek
      potwierdzający regułę. W kwestii moralnej Cracovia jest górą nad Wisłą, a w
      kwestii sportowej już niedługo. CRACOVIA TO HISTORIA, TRADYCJA, HONOR.
      www.youtube.com/watch?v=JcqgDxZXIFw amen
      • Gość: ooo KLIKA FAKTÓW IP: *.chello.pl 07.12.09, 19:28
        O!
        Naczelny propagandzista (RT)z kałuży postanowił wziąć sprawy w swoje
        ręce.
        Nie potrzebnie się tak wysilasz.Kiboli i tak wam nie przybędzie.
        Twoje wypociny zawierają tyle błędów,przeinaczeń,bzdur,fantazji,że
        szkoda czasu na prostowanie tego wszystkiego.Te twoje fakty mają
        jedną zasadniczą wadę.Zostały spreparowane przez cracovieckich
        histeryków,tfu,historyków.
        Piszesz coś o polskości podkreślanej barwami klubowymi.Przecież to
        był czysty przypadek,że akurat drużyna wygrała takie stroje na
        turnieju na Błoniach.Może podkreślała austryjackość klubu.Dzięki
        specjalnym zezwoleniom od zaborcy mogła Cracovia podróżować na mecze
        po Europie.Inni tego "zaszczytu nie dostąpili.
        Piszesz,że nie był to klub żydowski.Jego założyciele byli żydami
        (Lustgarten),grali tam żydzi (Sperling,Alfus,Grunberg),utrzymywali
        ją przedsiębiorcy żydowscy.Stąd do dziś mówi się na Cracovię-ŻYDZI.
        I nie rozumiem dlaczego tego sie chcecie wyrzec.Jesteście
        antysemitami?
        Piszesz coś o symbolach,że Wisła ma poprawiany herb,że wymyślono
        znikąd gwiazdę.I to jest zarzut?Że dla czegoś wyjątkowego- Wisły-
        wymyślono nowy symbol?Powiedz mi dlaczego poprawiono
        waszego "koślawca"-flagę? Że wyglądała jak narysowana przez 4-latka?
        Dlaczego kradnie się symbol KS Zwierzyniecki-Lajkonika i puszcza go
        w pasiaku na stadionie?
        Licytowanie się nazwiskami kto komu kibicuje to już przegięcie.
        Nic nie piszesz o premierze komunistycznego rządu-
        Cyrankiewiczu,który chciał odrąbywać ręce podniesione na socjalizm.
        Nie będę już pisał o panach Maleńczuku,Pilchu i ich zamiłowaniu do
        napojów.
        Dalsze dywagacje nie mają sensu,bo by to zajęło sporo,sporo miejsca.
        • Gość: rt Re: KLIKA FAKTÓW IP: *.um.krakow.pl 09.12.09, 09:06
          Nie jestem propagandzistą, nazwałbym siebie raczej mesjaszem, bo z wiślackiego
          syfu wyławiam co leprze jednostki. Tu potrzeba edukacji, aby kibicom sukcesu
          przypomnieć, który krakowski klub jest klubem miejskim, narodowym, polskim (nie
          mylić z polaczkowatym), o wielkich zasługach dla miasta i kraju.
          Na te wszystkie moje tezy są dowody przytoczone w ówczesnej prasie. Hajlujący
          zawodnicy Wisły pewnie zamawiali piwo, a nagranie z meczu z legią przedstawia
          przewracających się wislaków, bo pewnie nie zjedli śniadania.
          O barwach.. wybacz, ale napisałem wszystko zgodnie z prawdą, no ale pewnie ty
          tam byłeś jak decydowali o barwach klubowych więc wiesz lepiej niż sami piłkarze
          Pasów przedstawili to w swoich wspomnieniach. O Żydach, tak grali i należeli do
          niego Żydzi, jestem dumny, że nikomu nie ograniczano dostępności od Cracovii.
          Rzeczywiście krzycząc do pieca kibice Wisły chcą przypomnieć tym z Cracovii o
          internacjonalnych korzeniach, trzeba ich za to pochwalić, to bardzo miły gest,
          tylko wycieczki z Izraela go jakoś nie rozumieją, podobnie jak używania słowa
          Żydzi w znaczeniu negatywnym. Najbardziej bulwersujące jest to ,że ci którzy
          krzyczą na stadionie w sobotę „Żydzi do pieca” w niedzielę idą do kościoła i
          modlą się za szybką beatyfikację Jana Pawła II oraz klękają przed ukrzyżowanym
          Żydem i jego matką żydówką. To jest właśnie przejaw polaczkowatości. Lajkonik
          to symbol zwierzynieckiego, ale nie zapominaj jak powstał ten klub, a poza tym
          to jeden z symboli miasta należący do wszystkich jak smok, musisz szybko zgłosić
          w urzędzie miasta, że bezprawnie wykorzystali lajkonika na nowych monetach
          okolicznościowych. Tylko, że jedynie idiota wybiera na maskotkę klubu symbol
          pejoratywny jak w przypadku wisły. „koślawa flaga Cracovii” ma ponad 100 lat i
          tylko nieznacznie ją poprawiono, symbol Wisły zmieniał się diametralnie na
          przestrzeni wieków, a ten dzisiejszy to kpina nie mająca żadnego historycznego
          uzasadnienia. Tak podobno Cyrankiewicz , był sympatykiem Cracovii i to dlatego w
          czasach komuny Cracovia została klubem nr 1 w PRL oraz wielokrotnie zdobywała
          tytuły mistrza kraju. Byłem kiedyś na wystawie „twarze krakowskiego ub”. Mordy
          ubowców, a obok dyplomy gts wisła w podziękowaniu za szczególny wkład w rozwój
          klubu.
          Twoje skrzywienie antyaustriackie jest chorobliwe. To dzięki autonomii powstały
          legiony, TG Sokół i oczywiście Cracovia , wisła i inne polskie organizacje,
          które dały podwaliny i kadry przyszłej Polsce.
          Cracovia wśród kibiców ma poczet wielkich ludzi, w tym przyszłego świętego i to
          zrozumiałe, że jest się czym chwalić bo w większości to ludzie zwiani z
          Krakowem, a nie pan Staszek z Breźnicy i jego dzieciarnia. Z kibiców Wisły nawet
          Sikorowski wypiął się na Wisłę, jak zobaczył z bliska zachowanie kibiców.
          Krytykujesz Maleńczuka i Pilcha, ale ty oczywiście jesteś bez grzechu, no i
          naturalne tekściarz i prozaik z ciebie bez zarzutu.

          Wiem, to trudne do przełknięcia dla kibica sukcesu, że wisła jest tak umoczona w
          faszyzm, komunę, korupcję. …………
    • Gość: gość Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.agrosnova.pl 07.12.09, 14:32
      Sugeruję, aby Comarch lepiej pilnował swoich zobowiązań wobec
      klientów, a nie pchał się w sponsoring.
      Jeżeli tak będzie dbał o Cracovię, jak o jakość usług świadczonych
      zamawiającym je firmom, to naprawdę współczuję temu klubowi
      Comarch to galicyjski szajs
    • Gość: xD Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 15:29
      Śmieszny ten dziadzia xD
    • Gość: fds Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.chello.pl 07.12.09, 17:25
      Prezio mówi że ma 40 milionów PLN na Cracovię , TSV i marketing .
      Kawał kasy , może stanąć w przetargu o najlepszych . Brał w tyłek
      regularnie od Wisły to siedział cicho , po wygranej 1 : 0 znou mu
      się w głowie przewróciło i pełno go w gazetach . Dziennikarze za
      flache wódki i zagrychę wszystko napiszą , nawet z g...a zrobią
      kwiaty .
    • Gość: 77 Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.ghnet.pl 07.12.09, 19:18
      BRAVO! T Y L K O CRACOVIA!!!
    • Gość: taki sobie ktoś Fifi - weź Ty mnie nie denerwuj IP: 188.122.4.* 07.12.09, 20:14
      Dla pracowników to nawet kawy nie ma, a Ty chcesz się bawić w Abramaowicza?!
      Jeśli w Cracovii warunki mają takie jak w Comarchu, to tą Ligę Mistrzów
      zobaczysz tak jak nowego Tytana.
    • Gość: buehehehe Towarzyszu Filipiak ! członkostwo w PZPR IP: *.ists.pl 07.12.09, 20:48
      z czasem rzuca się na mózg ! W przyszłości zamiast LM czeka cię
      biały kaftan z rękawami wiązanymi na plecach.
      • Gość: Jerry Re: Towarzyszu Filipiak ! członkostwo w PZPR IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 08.12.09, 04:46
        Drzyjcie zomowskie bekarty,nadchodza czasy ze bedziecie skomlec o
        jeden punkcik ratujacy przed degradacja.
        • Gość: ale ubaw Re: Towarzyszu Filipiak ! członkostwo w PZPR IP: *.tktelekom.pl 08.12.09, 08:37
          Tobie już nawet najlepszy psychiatra nie pomoże. Takich zawszańców
          jak wy, można kupić za byle gadkę. Ale i tak professoro el buraccco
          nie zapełni nimi tego kurnika na kałuży.
    • Gość: fucktheduck A ja myślę o upojnej nocy z Jennifer Lopez. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 16:42
      Myslenie ma przyszłość, choć chyba w moim przypadku rysuje się ona
      mimo wszystko bardziej realnie, niż dla prof. Filipiaka.
      • Gość: nurek Re: A ja myślę o upojnej nocy z Jennifer Lopez. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 22:27
        Wisla Krakow to klub przedwojennej Polski, dwukrotny mistrz kraju i
        zdobywca Pucharu Polski w II RP. Klub o rzekomo silnych tradycjach
        niepodległościowych wykutych podczas lat zaborow i Polski
        międzywojennej. Kilka osob na tym forum bardzo mocno eksponuje te
        rzeczy pomijając nastepne dekady funkcjonowania tego zasłużonego
        krakowskiego klubu. W 1949 roku Wisla Krakow zostaje przypisana pod
        patronat gwardyjski. Jedni pisza, ze odbylo się to na sile , inni ze
        Wisla nie miala innego wyjscia, a jeszcze inni pisza ze działacze
        Wisly zrobili to całkowicie świadomie i chetnie. Zacytuje tutaj
        oficjalne zrodla :
        " w wyniku reorganizacji struktur polskiego futbolu klub był
        przypisany do pionu milicyjnego ("gwardyjskiego") i podlegał wówczas
        Urzędowi Bezpieczeństwa Publicznego, a nazwa klubu została zmieniona
        na Zrzeszenie Sportowe Gwardia Kraków. Po likwidacji UB - pod koniec
        1954 - klub, podobnie jak wszystkie jednostki organizacyjne MO,
        znalazł się w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a w 1956
        ( lata odwilży ) roku jego nazwa została zmieniona na obowiązującą
        do roku 1990 - GTS Wisła Kraków." !
        Członkowie Wisly Krakow na walnym zgromadzeniu w dniu 6 lutego 1949
        roku przy wlasnym aplauzie bez zadnego sprzeciwu ( bez jednego gestu
        sprzeciwu! Zadnego z tych wielkich patriotow nie było stac żeby
        sprzeciwic sie haniebnej uchwale - tak sobie cenili wartości
        , tradycje i patriotyzm sprzed wojny ) oddali się w imie swoistego
        wiślackiego pragmatyzmu pod patronat policji politycznej - UB
        zniewolonej Polski ( patron - najgorszy z najgorszych, rozumiem
        jeszcze oddac się pod patronat hutnikow, kolejarzy, piekarzy,
        stoczniowcow, ! Ale z aplauzem pod patronat ubekow, ZOMOwcow -
        formacji, które niszczyly, palowaly i mordowaly najlepszych
        Polakow ?? Hanba niebywala jak na klub o rzekomo tak silnych
        tradycjach wolnej ojczyzny! OBRZYDLIWE!). Zacytuje wam tutaj slowo w
        slowo jak oficjalnie ten moment przedstawia się w książce-
        oficjalnej historii Wisly Krakow ( czy trzeba lepszego źródła? ):
        ` 6 lutego 1949 na walnym zebraniu Towarzystwa - jego prezes,
        pelniacy te funkcje nieprzerwanie od 1933 roku dyrektor dr Tadeusz
        Orzelski omowil konieczność oparcia się o jeden z pionow sportowych
        zgodnie z nowa struktura sportu. Pertraktacje prowadzone w tej
        sprawie z pionem Kolejarz nie były zadowalające. W tym pionie Wisla
        musiala by być klubem drugim po warszawskiej Polonii. Wobec czego
        podjęto rozmowy z Gwardia, która zapewnila, ze Wisla może zostac
        centralnym klubem pionu. Te informacje zebrani przyjeli aplauzem,
        akcentując tym samym przystapienie o Gwardii.'.
        Nic dodac , nic ujac. Wszystko jest dosłownie napisane. Dodam, ze
        towarzystwo ubekow nie przeszkadzalo kompletnie panom Orzelskiemu i
        Reymannowi ( rzekomym wielkim patriotom ) zarówno w tym momencie jak
        i potem. Obydwaj zostali w Wisle. Pan Orzelski pozostal jako
        pierwszy wiceprezes. Kibice Wisly tez dopingowali Wisle na swoim
        stadionie okrzykiem: ` G T S `! Slowem brawo wiślacy. Zacytuje znow
        oficjalne źródła:
        ` I w tym miejscu powstaje pytanie. Dlaczego kierownictwo Wisły
        zdecydowało się na związanie z pionem gwardyjskim? Przyczyna, wbrew
        niektórym poglądom, nie tkwi w jakimś szczególnym zamiłowaniu
        działaczy Towarzystwa do nowopowstającego w Polsce ustroju. Przede
        wszystkim myśleli oni o zapewnieniu Białej Gwieździe należnego jej w
        hierarchii klubów polskich miejsca. I głównie ten argument przeważył
        o podjęciu tej mającej niebagatelne znaczenie dla dalszych losów
        klubu decyzji. Czy w takim razie miał rację Henryk Reyman,
        wypowiadając w roku 1949 słowa: `straciliśmy na świetności `.
        Przystąpienie do pionu gwardyjskiego było z całą pewnością aktem
        pewnego konformizmu ze strony działaczy klubowych. Spoglądając
        jednak na wszystkie dokonania Wisły, zarówno te organizacyjne, jak i
        sportowe, należy skonstatować, że krok ten być może uratował dla
        polskiego sportu jego najstarszy klub. Nie oznacza to, że gdyby
        Towarzystwo poszło inną drogą, to przestałoby istnieć. Na pewno
        jednak jego pozycja sportowa nie uległaby takiemu ugruntowaniu; z
        całą pewnością nie powstałyby obiekty sportowe, które przez wiele
        lat były najnowocześniejszymi w regionie, będąc sportową wizytówką
        Krakowa; a Henryk Reyman być może nie zostałby patronem ulicy,
        którym władze miasta uczyniły go dla ciągnącej się wzdłuż nowego
        stadionu drogi' - SWOISTY WISLACKI PRAGMATYZM!
        Slowa Reymana wszystko mowia i tlumacza. Stala się przez to Wisla w
        PRL super sztandarowym pilkarskim klubem Małopolski pozbawionym
        praktycznie jakiejkolwiek konkurencji w ogromnym regionie. Dzieki
        temu panowala niepodzielnie w Małopolsce. Klub ten sciągał z całego
        regionu najzdolniejszych i najlepszych zawodnikow oraz szkoleniowcow
        każdego szczebla. A jakich uzywano do tego metod? Dobrze obrazuje to
        przykład zmarłego niedawno legendarnego piłkarza Garbarni Kraków -
        Józefa Browarskiego ( cytuje ):
        `- Czy miał Pan propozycję przejścia do innych klubów?
        - Tak. Bardzo korzystna była oferta z ŁKS, a miałem tam wielu
        przyjaciół. Jednak zbyt związany byłem z krakowskim środowiskiem.
        Natomiast niezwykle stanowcza propozycja wypłynęła "zza miedzy". To
        był bodaj 1954r. Mego ojca, prowadzącego wytwórnię obuwia,
        aresztowano pod nieprawdziwym oskarżeniem. Chodziłem po
        pułkownikach; odpowiadali, abym zapisał się do krakowskiej Gwardii (
        tak nazywała się wtedy Wisła ), to problemy znikną. Podobne kłopoty
        miał Stefaniszyn, zamknęli mu szwagra, musiał zmienić otoczenie. Ja
        zaś nie ugiąłem się przetrzymałem najgorsze. Ojca potem wypuszczono.
        Takie były czasy.'.
        Hanba wiślacy. Rozumiem ściągać zawodnikow do siebie poprzez
        proponowanie ` lepszych warunkow `. Ale jeżeli robilo się to poprzez
        tak obrzydliwe szantaże i grozby ..? Hanba po wielokroc. I niestety
        ludzie Wisly to akceptowali. Gwardyjska Wisla korzystala z parasola
        policji politycznej dzieki czemu jej zawodnicy byli chronieni przed
        powolaniem do wojskowych klubow w celu odbycia służby wojskowej.
        Żaden zawodnik z gwardyjskiej Wisly Krakow nie zostal nigdy powolany
        do wojskowych uprzywilejowanych klubow: Legii bądź Slaska Wrocław
        czy Zawiszy Bydgoszcz. Nigdy tez nie zdarzylo się żeby Wisle
        zabieraly zawodnikow bogatsze kluby z innych zamożniejszych regionow
        kraju jak to Wisla pana Cuplila robila i robi po 1988 roku non stop
        bez cienia zenady. W czasach PRL za ten wiślacko - ubecki pragmatyzm
        spiewano o sztandarowym klubie milicyjnym Polski poludniowej czyli o
        gwardyjskiej Wisle Krakow na stadionach: - `Wisleka Krakow
        najwieksza hanba Polakow..... `. Zdarzalo się natomiast, ze
        zawodnicy krakowscy chcieli odejść z Wisly do innych polskich
        klubow. W 1978 roku Antoni Szymanowski i Andrzej Iwan chcieli
        przejść do Gwardii Warszawa, która zaproponowala im ciut lepsze
        warunki mieszkaniowe i finansowe. Stary i doświadczony Szymanowski
        dopial swego a młodziutkiego Iwana nie puszczono. Po odejściu
        Szymanowskiego kibice Wisly spiewali na jej stadionie o
        Szymanowskim: ` Antek, Antek ty zmoro, ty zginiesz jak Aldo Moro
        `?? - chyba podobne klimaty jak z Browarskim. Aldo Moro to włoski
        polityk, prawnik; profesor uniwersytetu w Bari; jeden z przywódców
        Chrześcijańskiej Demokracji, który zostal porwany 16 marca 1978 i
        zamordowany przez terrorystów z Czerwonych Brygad. W 1976 roku z
        Wisly do Legii chciał odejść Marek Kusto. Za to Wisla ukarala go
        polroczna dyskwalifikacja. Takie chwyty staosowala jeszcze tylko
        Legia jeżeli jakis zawodnik nie chciał w niej grac będąc powolanym
        do wojska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka