Gość: piwo Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.chello.pl 07.12.09, 10:56 Bardzo dobrze mówi trzeba wierzyć i morze się uda, w końcu Cracovia to dobra drużyna Odpowiedz Link Zgłoś
pamflet1 Hahahahahahaha! 07.12.09, 11:16 Biedny profesorek, przypadkowo wygral z Wisla po ilus tam latach, potem Piasta pokonal i minimalnie wygral ze Slaskiem... Juz mu sie mozg zlasowal! Wisla bedzie go gonic! Ba! juz musi! hahaha, smieszny poczciwinka, Wisla bedzie go gonic, bo ma 17 pkt przewagi nad smieszna ekipka, ktora nota bene powinna aktualnie kopac skore w I lidze, gdyby nie machloje. Nie no, czegos rownie zabawnego dawno nie slyszalem (wole w tym trybie o tym mowic, niz uzywac slow typu "aberacja" itp.) :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) )). PS, a tak juz poza wszystkim, to chapeaux bas przed Orestem Lenczykiem za to co zrobil z tymi ogorkami w ciagu trzech miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arkadius Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: 193.193.67.* 07.12.09, 11:17 Nie no to do smiechu warte Wisla na poziomie Cracovi hahahaaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teraz Pasy! Cracovia Pany! IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 11:38 Cracovia kiedyś w Lidze Mistrzów? To całkiem realne przy konsekwentnej i mądrej polityce klubu. CRACOVIA to klub z historią i tradycjami, 5-krotny Mistrz Polski, klub wielu reprezentantów Polski. Cracovia utrzymała się zasłużenie co już udowodniła. Ma duży potencjał dalszego rozwoju. Klub jest finansowany na bieżąco, nie zalega z wypłatami, będzie mieć w przyszłym roku piękny stadion, a drużyna piłkarska będzie podnosić poziom naszej Ekstraklasy. Nie rozumiem waszej podłej zawiści i plucia na mój ukochany klub. Pozdrawiam prawdziwych kibiców! CRACOVIA PANY! Odpowiedz Link Zgłoś
pamflet1 Re: Cracovia Pany! 07.12.09, 11:47 myslisz sie, synciu, nie utrzymala sie zasluzenie, bo w wyniku pozasportowych kombinacji. Teraz to pozostaje wam calowac po rekach trenera Lenczyka, bo to dzieki niemu najprawdopodobniej utrzymacie sie w Ekstraklasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teraz Pasy! Re: Cracovia Pany! IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 12:14 Chciałeś chyba napisać: "Mylisz". Z Twojego błędu wnioskuję, że nie myślisz młokosie. Chwyć czasem za słownik orograficzny, może w szkole zaświadczenie o dysleksji, dysgrafii i ADHD w zupełności Ci wystarcza, ale na forum nie kalecz języka polskiego. Miłego dnia i nie pluj już żółcią bo zdrowia szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teraz Pasy! Re: Cracovia Pany! IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 12:18 Przyganiał kocioł garnkowi ;-) Słownik ortograficzny to dobra rzecz - jak widać każdemu błędy się zdarzają ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
slonx Zamknijcie się debile 07.12.09, 13:15 Jeśli ktoś osądza czyjąś wypowiedź nie na podstawie zawartości merytorycznej, ale na podstawie literówki, tudzież błędu ortograficznego, to jest po prostu skończonym idiotą. Filipiak jak zwykle nie wie co mówi. "Myślę o Lidze Mistrzów" - panie profesorze, niechaj myślenie zostawi pan tym, którym to się udaje. Wisła na poziomie Cracovii - Jedno zwycięstwo i w dupie się powywracało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pasiak C.R.A.C.O.V.I.A Pany! IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 13:37 Twoja wypowiedź była wybitnie niemerytoryczna. Wyzywanie uważasz za merytoryczną wypowiedź? Skończyłeś się już i.....wstydu oszczędź. Odpowiedz Link Zgłoś
slonx Re: C.R.A.C.O.V.I.A Pany! 07.12.09, 16:55 nikogo nie obraziłem, zatem cała twoja wypowiedź budowana na fikcji, nie podlega dalszemu komentarzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teraz Pasy! Re: C.R.A.C.O.V.I.A Pany! IP: *.ksknet.pl 08.12.09, 17:43 CRACOVIA PANY i tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bic Re: Zamknijcie się debile IP: 212.91.27.* 07.12.09, 13:45 Jedna porażka i płacz przez pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
slonx Re: Zamknijcie się debile 07.12.09, 16:56 nie wiem, kto tu płacze, dla mnie to nieistotne z kim Wisła gra, byle wygrywała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miętta Re: Zamknijcie się debile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 22:35 Trzeba było w 1949 roku przyjąć kolejowy patronat ( miast pchac się z aplauzem w ramiona ubekow ) jednoczesnie trzeba było odrzucic Ubecki patronat i paletac się latami z haslami megapatriotyzmu na czole po czwartej czy piatej lidze. Nikt by o was już dzisiaj nie pamiętał. Tak jak o upodlonej Cracovii, Polonii Warszawa czy o Warcie Poznan ( trzy wielkie kluby przedwojennej Polski ). Mielibyscie dzisiaj po 100 widzow na meczach - mlodych malo obchodzi historia, zapomnieliby o was. A pierwsze skrzypce gralby w malopolsce inny klub regionu, który przejąłby rzedy rodzących się po wojnie krakowskich dusz i serc przez 45 lat PRL. Do tego innego klubu ( który wszedłby pod gwardyjski pion ) trafialiby wszyscy najlepsi zawodnicy z małopolski, trenerzy, ten klub bylby najsilniejszym klubem krakowskim, ściągałby najlepszych juniorow z regionu, mialby najlepsza baze, przyciągałby fanow, gralby w ekstraklasie, w pucharach, itd., itd. Tak by było. Pies z kulawa noga by nad wami nie zapłakał. I skonczcie podpierac się jakimis bzdurnymi opowiastkami sprzed wojny o Marszalku na meczach Wisly, które to bajki maja udowodnic wasz wydumany pseudopatriotyzm i maja na celu przysłonienie waszej haniebnej przeszłości. ( Józef Piłsudski przynajmniej dwukrotnie, odwiedził stadion "Cracovii". W 1921 roku oglądał Pasiaków grających z warszawską "Polonią", rok później z budapeszteńskim "Vasasem"/ w 1959 roku Karol Wojtyła przyjał tytuł honorowego kibica Cracovii/ to papiez Jan Pawel II widzac co komuchy zrobily z Cracovii, zapytal: ` Jak tam moja ukochana Cracovia'. ). Skonczcie zarzucac upodlonej przez komuchow Cracovii ( mowimy caly czas o pilce noznej ), ze na jej meczu był premier Cyrankiewicz ( może był, może zrozpaczona upadkiem swojego ukochanego klubu społeczność Cracovii ludzila się jakas naiwna nadzieja na zmiane losu swojego upodlonego klubu). Hipokryci z Wisly. Chwalcie sie tymi kapusiami, którzy grali w Wisle i donosili na kolegow a po 90 roku dalej dzialali w Wisle. Chwalcie się tym kapusiem z ` Piwnicy pod .' . który donosil na kolegow - dopiero ostatnio to ujawniono - tyle dokumentow zniszczono celowo po 89 roku - a ilu kapusiow u was nie ujawniono dzieki temu ze niszczono dokumenty ( dzieki temu zawsze można pisac ta wlasciwa wersje historii )? Serio myslicie ze w Wisle był tylko jeden kapus? Chwalcie się tym ministrem spraw wewnętrznych ( towarzyszem Mieczysławem Moczarem ), który w 1966 roku objal osobisty patronat nad obchodami 60 lecia Wisly a wstęgę na nowym wiślackim basenie przecinal wtedy partyjny magnat ziemi krakowskiej - Czesław Domagala ( wielki kibic Wisly! A jakze .). Chwalcie się tym długoletnim milicyjnym prezesem Wisly Jabłańskim, który potem zostal prezesem PZPN. Chwalcie tymi wieloletnimi komuszymi spędami i esbeckimi popisami organizowanymi na tych łużnikach wiślackich przy Reymonta gdzie ubecy, esbecy i zomowcy szlifowali swoja sprawnośc pod okiem instruktorow, trenerow boksu i judo aby terroryzować umeczone społeczeństwo - tego fanatyczni małoleni kibice z Reymonta nie wiedzą ,bo starszym jest wstyd i o tym cicho sza. Chwalcie się tym tłustym magistrem, który osobiście uświetnił obchody 90 lecia Wisly zaproszony oficjalnie przez wiślackie środowiska w 96 roku - swietna kontynuacja po obchodach 60 lecia już w tej niby wolnej Polsce - w zasadzie te same środowiska uświetniaja caly czas wasze jubileusze - czerwona zaraza w nowych szatach. Slowem wasi ludzie. Skonczcie pisac głupoty, ze Wisla oddala swoje tereny legionistom Marszalka Piłsudskiego? Niewiarygodne, ze Wisla Krakow ( około 1911 zaborcy austriaccy przyznaja Wisle tereny na Oleandrach i właśnie tam rozpoczęła się budowa stadionu. Uroczystość otwarcia obiektu odbyła się 16 kwietnia 1914 roku - dzisiaj tak szybko stadionow nie buduja nawet w wolnej Polsce ) pod butem zaborcy austriackiego posiadala w owych czasach juz swoj stadion i piekne rozlegle tereny, ktore dostala od tego zaborcy zeby walczyc z tym zaborca o wartości narodowe. Jest w tym jakas logika? ( Chyba cos na wzor swoistego pragmatyzmu wislackiego) . Dlatego w nagrode za walke z zaborca Wisla posiadala ten stadion i te super tereny. Praktycznie jako chyba jedyny klub w tamtym czasie mogla poszczycic sie takim wspaniałym zapleczem. W zaborze pruskim albo rosyjskim za takie rzeczy grozilo w najlepszym wypadku wiezienie a nie stadion z pieknymi i rozległymi terenami, taka jest prawda. LKS w zaborze pruskim miał w owym czasie ordynarne klepicho z paroma dechami, które nazywano ogrodzeniem ( i to dzieki kochającemu futbol Anglikowi, który był właścicielem tych terenow i zakładu tam działającego). Nic zescie nie oddali legionistom Marszalka. Zwyczajnie uzyczyliscie super terenow, ktore mieliscie a ktorych inni byc moze nie posiadali, zreszta masa Polakow pomagala zolnierzom walczacym o niepodleglosc kraju w wielu miejscach Polski i jest to rzecz tak oczywista, ze szkoda o niej pisac nie mowiac juz o jakims nadzwyczajnym eksponowaniu jej, jak wy to robicie? No chyba, ze chce się zatrzec milicyjno - ubecka hanbe. Ale jak można podkolorowywana na sile serwetka zasłonić ogromna -wislacka- smierdzaca- obrzydliwa- hanbiaca- ubecka dziure. I skonczcie pisac głupoty o odzyskaniu przez Wisle blasku po 89 roku. Bo niestety Wisla po 89 roku zajmowala to samo miejsce w polskiej pilce co w PRL i nic poza tym. Dopiero w 1998 roku znalazl sie pierwszy czlowiek w Polsce ( Pan Cupilal ), ktory dosc bezmyslnie jako jedyny w tym kraju zaczal lozyc przeolbrzymia kase na Wisle Krakow ( gdyby wybral wtedy Cracovie to bylby to dzis najlepszy klub ), pokupowal jej wszystkich najlepszych polskich zawodnikow z kraju i zza granicy i tylko dlatego to wieloregionalne ZOO ( Frankowski jest z Białegostoku, Kosowski z Ostrowca, Zurawski z Poznania, Kuzba z Zabrza, Dubicki i Zienczuk z Gdyni, Kałużny z regionu Dolnego Slaska, Kalu Uche i Ibrahim Sudany to dwa rodowite krakusy ) zdominowalo krajowy futbol w latach gdy praktycznie w polskiej pilce byla korupcja, pustki na stadionach, pseudokibice, beznadziejny poziom, stadiony rozlatujące się ruiny, brak sponsorow, masa zlodziei we wladzach innych klubow, ktorzy kradli i doili te kluby, trzymajac do konca i nie wypuszczajac tych klubow ze swoich złodziejskich lapsk. I nie wmawiajcie młodym kibicom, ze ten tragiczny obrazek krajowego futbolu to zasluzone odzyskanie naleznego miejsca w polskiej pilce przez Wisle Krakow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niestety też polak jak wy kupowaliście mecze ze stomilem to niby co? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.12.09, 15:26 j.w. wiślacki pieniaczu? sędzia po tym meczu miał postępowanie w prokuraturze bo przychlasty musieliście o karne go błagać. przestań mącić, bo tylko kłapiesz chałapą bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rush Re: Cracovia Pany! IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 12:14 a niech zagra, tylko skończy w tych pucharach jak inne polskie kluby - oprócz kasy trzeba też być przygotowanym do gry na europejskim poziomie a nie na poziomie ekstraklasy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olej Re: Cracovia Pany! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 13:17 a niby w jaki to sposob krakowia udowodnila ze utrzymala sie zasluzenie?! jaki zwiazek z utrzymaniem ma obecna postawa?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siro o tak za 20 3o lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 11:54 będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ipswich Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 11:58 A o czym ma myśleć? Każda inwestycja ma mieć swój cel. Czy go osiągnie czy nie- nieważne. Ma powiedzieć, że chcą przez najbliższe 20 lat walczyć o utrzymanie? Brawo i do przodu, pewnie się nie uda ale co szkodzi próbować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rush Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 12:09 zupełnie nie rozumiem tegotypu myślenia: jak będziemy mieć kasę to zagramy w LM? Wisła ma kasę i co z tego? Każdy widzi jak co roku spisuje się w pucharach.. oprócz kasy i transferów trzeba umieć grać na europejskim poziomi, a nie na poziomie ekstraklasy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elewator Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.dialog.net.pl 07.12.09, 12:15 Filipiak chyba zachorował juz na ciężki somnambulizm i nie rozroznia snu od jawy. kazdy to powie Wisełka rządzi w Krakowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysmis Re: Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.pl.hurra.com 07.12.09, 14:23 Ty chyba dalej śpisz. Każdy to powie Cracovia rządzi w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
pboecker I ma Facet racje 07.12.09, 12:17 W Krakowie jest miejsce na dwa kluby.I jeste przekonany ze to opinia wiekrzosci Krakowian.A paru maloatow i kiboli nie zmieni tego rozpisujac swoja nienawisc na tym forum.Z przyjemnoscia obejze dobry mecz i nie wazne czy to bedzie grala Cracovia czy tez Wisla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Poczekamy zobaczymy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 12:18 Mam nadzieję, że Filipiakowi nie braknie konsekwencji jak w przeszłości. Jako kibic Wisły mam nadzieję, że mu się uda, co pociągnie za sobą poprawę jakości całej polskiej piłki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prokurator Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 12:26 Przestancie pokazywac tego bufona.juz tego nei mozna zniesc..troche skromnosci.. bo chyba trzeba znowu przypomniec te przekrety zeby profesorka sprowadzic na ziemie..a liga to nie mistrzow a najpierw podworkowa.. lepiej obron uczciwei ekstraklase.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polonia Warszawa Cra! Cra! Cracovia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 12:28 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zabrze 1 liga! IP: *.sileman.net.pl 07.12.09, 12:46 Tam jest wasze miejsce cała Polska o tym wie!:) Jak spąść to z honorem a nie jak kraksa.... jesteście żałośni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bojan1305 Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.xdsl.centertel.pl 07.12.09, 13:25 HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! dobre sobie. Rozumiem ,że za 6, najpóźniej 7 lat, Cracovia będzie zdobywała drugi raz puchar LM. Ale się uśmiałem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CRACOVIA PANY! Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.range86-181.btcentralplus.com 07.12.09, 13:30 Fakty sa takie : 1. Cracovia jest NAJSTARSZYM Klubem w Polsce 2. Tradycja przepieknej ideii przekazywana jest z Ojca na Syna od poczatku istnienia Klubu 3. Cracovia jest 5 - krotnym Mistrzem Polski 4. Wiekszosc z nich zdobyla przed II Wojna Swiatowa 5. Ze wzgledu na swe korzenie ( Klub Akademikow, Klub Inteligencji i.e Karol Wojtyla, Jozef Pilsudski itd. )- po II Wojnie Swiatowej Klub ten byl JAWNIE DYSKRYMINOWANY ( nie wszystkie kluby mialy wojskowe pieniadze, czy tez pieniadze z UB ) 6. Kibicow Cracovii mozna liczyc w SETKACH TYSIECY - problemem jest to iz wiekszosc z Nich BOJI SIE PRZYCHODZIC NA STADION ( sorry - ale takich bandytow jak na Cracovii nie znajdziecie w wielu innych Klubach na calym swiecie - i ten smutny fakt nie jest to powodem do dumy ...) 7. Wyrzekajac sie Cracovii - wyrzekacie sie czesci przedwojennej Tradycji, czesci Prawdziwej POLSKOSCI. Plujac na Cracovie i jej zaslugi ( zalozenie Pierwszego Zwiazku Pilki Noznej,propagowaniu sportu na ziemiach polskich, wychowaniu dziesiatek olimpijczykow - z sukcesami reprezentujacymi nasz kraj na arenie swiatowej, zalozenie Legii Warszawa przez pana Martynowicza ( tak, tak - radze sprawdzic ten fakt niedowiarkom), krzewienia zasad fair play w srod mlodych ludzi itd ) - plujecie w wartosci ktore byly zwalaczne przez dziesiatki lat przez KOMUNE - czyli zachowujecie sie tak samo jak radzieccy poplecznicy! 8. Filipiak - czlowiek ktory nie boji sie swoich marzen! Tylko tacy swe marzenia realizuja. Mozecie pluc, mozecie zazdroscic, mozecie wypisywac swoje zawistne postawy, smiac sie, krzyczec, wyrywac wlosy z glow. To jest obojetne. W momencie kiedy Cracovia bedzie strzelac w pucharach - wszyscy bedziecie skakac pod sufity - represjonujac te slowa ktore tutaj wypisujecie. Zycze Wszystkim Waszym Klubom aby mieli podobnych prezesow. Ktorzy wierza w swoje slowa, sa konsekwentni, oraz malymi krokami realizuja swoje marzenia i marzenia Najwierniejszych Kibicow swojego Klubu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysmis Re: Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.pl.hurra.com 07.12.09, 14:33 > 6. Kibicow Cracovii mozna liczyc w SETKACH TYSIECY - problemem jest > to iz wiekszosc z Nich BOJI SIE PRZYCHODZIC NA STADION ( sorry - ale > takich bandytow jak na Cracovii nie znajdziecie w wielu innych > Klubach na calym swiecie - i ten smutny fakt nie jest to powodem do > dumy ...) Z tym to przesadziłeś. Ja chodzę od 3 ligi na prawie każdy mecz i mi włos z głowy nie spadł. Kogo ty nazywasz bandytami? Wszystkich tych wiernych kibiców którzy nie patrząc na to czy jest dobrze czy żle są zawsze z Cracovia? Bandytów to znajdziesz na ulicach nie na stadionie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt Na temat i nie na temat IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 14:12 Myślę, że należy przede wszystkim zastanowić się dlaczego ktoś kibicuje jednej drużynie, a ktoś inny nie. O gustach się nie dyskutuje, ale wszystko co robimy w życiu świadczy o nas tak jak rodzaj słuchanej muzyki, czytane książki, ukończone studia…. Mało jest kibiców świadomych wybierających swoje sympatie po wnikliwej analizie, znających historię klubów. Rozumiem, że mieszkając w Bełchatowie chodzą na mecze GKS-u, ale żeby być kibicem sztucznie stworzonego przez komunę klubu, który obecnie jest sztucznie utrzymywany przez nas wszystkich (0.78 gr od każdego z 20 mln płacących podatki polaków co rok) to przegięcie. Aby świadomie wybierać trzeba posiadać umiejętność i chęć sprawdzenia faktów i historii klubu. Większość kibiców kibicuje danemu klubowi bo w pewnym momencie spodobała się im gra zespołu (oczywiście zaczął wygrywać) nie wnikają przy tym o całą otoczkę społeczno-kulturalną w której funkcjonuje i funkcjonował klub. Są rodziny jak w przypadku Cracovii w których kibicowanie przechodzi z pokolenia na pokolenie (na stadionie są dziadek, który chodzi na mecze od 40 lat, jego syn i wnuki). W przypadku Krakowa to Cracovia była i jest klubem miejskim nazwa Miejski Klub Sportowy Cracovia nie pozostawia złudzeń. Cracovii kibicowały i kibicują najważniejsze i najstarsze dzielnice Krakowa. Liczba kibiców dopiero w latach 90 tych zaczęła być mniejsza od liczby kibiców Wisły. Nawet gdy Cracovia grała w II lidze zawsze na meczach był ok. 20 tys. I to krakowian! W latach 60 i 70 w Krakowie mało kto kibicował Wiśle. Jednak sukcesy lat 90 tych i 2000 zrobiły swoje przysparzając Wiśle kibiców sukcesu, których wydarzenia lat przedwojennych i PRL-u nie interesują. Są dwie kategorie obecnych kibiców Wisły: 1.KIBICE SUKCESU (W WIĘKSZOŚCI ZAMIEJSCOWI: Luborzyca, Chocznia, Słomniki) mają od 15 do 30 lat i nic nie wiedzą o historii Wisły i jej upadkach moralnych np. sprzedanym meczu z legią 0-6 w 1992/93 www.youtube.com/watch?v=_c_mNXHbUC4 Wiem, wiem mecze sprzedawali wszyscy, ale Cracovii nigdy nic nie udowodniono! Wypowiedzi dziennikarzyn są żałosne, nie potwierdzone i nastawione na szukanie sensacji (jak w przypadku licencji łks, jedynie Rzeczypospolita pisała zgodnie z prawdą reszta nie wie nawet co to kpa i postępowanie przed sądami administracyjnymi), poza tym odróżnijmy mecz sprzedany przez podłożenie się 1 ,2 piłkarzy, a mecz ustawiony jak w przypadku Wisły przez cały klub! Ten mecz jest upadkiem Wisły widziałem go jako 12 latek i nawet dziś czuję się oszukany. Zeszmacenie sięgnęło zenitu co widać na filmie. Wielu z pośród kibiców sukcesu to studenci i przyjezdni z innych miast polski, szczególnie tych gdzie nie ma ekstraklasy. Kibicują Wiśle z prostego powodu, chcą by bezsprzecznie sukcesy drużyny nr 1 w Polsce spłynęły i na nich. Gorzej jest gdy jak podczas meczu z Lechem, Wisła dostaje baty w tedy zaczynają się przekleństwa i naśmiewanie się z piłkarzy. To kibice złowieni przez marketing Wisły chcący mieć udział w jej sukcesach nie wytrzymali by z klubem w II lidze. Cracovia przez te wszystkie lata tułaczki po niższych ligach dorobiła się oddanych kibiców, na dobre i złe nie kibicujących ze względu na sukces, ale oddanie i wspomnienie dawnych wielkich dni oraz takich którzy kibicują przez pokolenia. Kibice sukcesu to szpanerzy z tatuażami bo lubią się pokazać ze swoimi blondynami i zaszpanować że przylali chłopcom z podstawówki. www.youtube.com/watch?v=uoM4Ee73KvQ kibicują bo to modne, trendy. Bardzo często to ludzie których nie interesuje historia klubu. Ważne, że wygrywa teraz. Są to tzw. kibice z przypadku. Było w ich życiu wydarzenie, które spowodowało, że kibicują Wiśle. Nic nie wiedzą o swoim klubie, a nawet o historii polski co szczególnie jest widoczne w nazywaniu Cracovii żydami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RT Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 14:13 Cracovia nie został założona przez żydów nigdy nie była klubem żydowskim tak jak np. Jutrzenka Kraków. Drużyna biało-czerwonych protoplasta pasów, jej założyciele miała taki skład: Józef Słotwiński, Stanisław Lambert, Tadeusz Bałabuszyński, Mieczysław Pollak, Edward Wachowicz, Franciszek Baścik, Marcin Chowaniec, Rudolf Friedberg, Antoni Gawędzki, Franciszek Jachieć, Jan Keller, Michał Krasiński, Jan Kubin, Tadeusz Tyralski, Tadeusz Kucz, Bronisław Maciołowski, Marian Marszałek, Piotr Pollak, Józef Stoeger, Stanisław Szeligowski. Natomiast pierwszy skład Cracovii z 1906 r. to: Bramkarz Roman Pollak Obrońcy Rajmund Scholz Stanisław Wójtowicz Pomocnicy Franciszek Boczarski Józef Lustgarten Bernard Miller I Napastnicy Adolf Holoubek L. Rylski O. Rylski Zbigniew Wojtasiewicz, F. Zabża 100% jude, nie ? to są fakty utrwalone w ówczesnej prasie. Nazywanie żydami, do pieca itp. Cracovii to pokaz antysemityzmu i ksenofobii, głupoty w czystej postaci. Cracovia powstała jako organizacja krakowskiego środowiska akademickiego, mimo to, (a może raczej dzięki temu) była klubem, jak wówczas mówiono, demokratycznym. Oznaczało to, że jest otwarta na wszystkie grupy i środowiska. Nigdy nie ustanawiała żadnych barier klasowych, religijnych bądź narodowościowych. Podziały klasowe były jeszcze bardzo mocne na początku XX wieku, mimo to w Cracovii było miejsce dla arystokratów, mieszczan, rzemieślników, robotników, studentów i uczniów. Nie liczyło się pochodzenie, jedynym kryterium były umiejętności sportowe. Cracovia swoją polskość podkreślała narodowymi biało-czerwonymi barwami. To właśnie działacze Cracovii doprowadzili do powstania Związku Polskiego Piłki Nożnej - związku piłkarskiego grupującego kluby z Galicji. Mimo tego w Cracovii nie było żadnych barier narodowościowych. Oprócz Polaków w Pasach grali i działali Anglicy, Austriacy, Węgrzy, Czesi i oczywiście Żydzi. Taki otwarty, demokratyczny charakter Cracovii nie odpowiadał wszystkim, zwłaszcza osobom o nacjonalistycznych poglądach. Przykładem może tu być tzw. sprawa Pychowskiego, a zwłaszcza użyte przez niego argumenty. W 1924 z Cracovii do Wisły w zamian za obietnicę otrzymania mieszkania odszedł Aleksander Pychowski. "Przegląd Sportowy" podśmiewywał się, że "pewien czołowy klub zamierza wybudować kamienice dla werbowania graczy Cracovii". W czasach amatorskiego futbolu taki materializm nie był dobrze widziany. Pychowski postanowił sie jakoś bronić. Napisał list do redakcji "Przeglądu Sportowego". Wszystkiemu zaprzeczył i podał inne, rzekomo prawdziwe, powody. Oto dlaczego wg niego samego przeszedł odszedł z Cracovii: "Klub czołowy w Krakowie i w Polsce w tak przygniatającej większości polski i chrześcijański rządzony jest faktycznie przez nieliczny szereg jednostek pochodzenia żydowskiego [...] społecznie i etycznie niżej stojących jednostek". W tym samym numerze jest też odpowiedź Cracovii: tego komentować nie będziemy "gdyż uwłaczałoby to godności klubu" Fragment wspomnień Henryka Voglera zawartych w książce "Wyznanie mojżeszowe". "Zrozumiałe, że wśród dzieciarni i młodzieży żydowskiej, a także — jeżeli szło o starszych — mniej lub bardziej lewicujących, „Cracovia" cieszyła się specjalną sympatią jako klub, który przyjmował w swoje szeregi każdego chętnego, bez żadnych ograniczeń wyznaniowych czy narodowościowych. [...] Inaczej rzecz przedstawiała się u jej wiecznej antagonistki „Wisły". Kiedy w czasie jednego z meczów tej drużyny sędzia Rosenfeld za poważne przewinienie wykluczył z gry znakomitego piłkarza „Wisły" Henryka Reymana (kapitana, później majora, a w końcu podpułkownika Wojsk Polskich) - ten odmówił opuszczenia boiska oświadczając, że żaden Żyd nie będzie mu rozkazywał. W rezultacie cała „Wisła" zeszła z placu gry i mecz nie został dokończony. Gracze „Wisły" nosili czerwone koszulki z pięcioramienną białą gwiazdą na piersi, co, oczywiście, nie miało niczego wspólnego z jakąkolwiek manifestacją programową czy, ideową, było tylko czystym, fantazyjnym pomysłem plastycznym. Natomiast biało-czerwone barwy „Cracovii" sugerowały wyraźnie deklarację narodową zespołu. 2.DAWNY APARAT PRL (UB, MILICJA, TOWARZYSZE) którzy przejęli w czasach stalinowskich klub po zakończeniu wojny bez przeszkód go zdominowali i forowali ( nawet na życzenie działaczy Wisły), a w czasach stalinowski wybudowali rękami więźniów stadion przy Reymonta. Wisła zmieniła optykę o 180 stopni, bo z klubu który przed wojną faszyzował przeistoczyła się w klub popierający i utrwalający sojusz ludu pracującego miast i wsi www.wikipasy.pl/images/5/5d/Wis%C5%82a_Krak%C3%B3w_-_faszystowskie_pozdrowienie.jpg Statut Wisły Kraków zabraniał przynależności nie-Polakom. Na przełomie 1937 i 1938 Warta Poznań wystąpiła z żądaniem wprowadzenia paragrafu aryjskiego czyli wykluczenia z PZPN klubów, sędziów i piłkarzy nie-chrześcijan. Wniosek ten poparły Wisła Kraków i AKS Chorzów. W obronie praw Żydów (i innych mniejszości narodowych) wystąpiła Cracovia popierana przez Pogoń Lwów i ŁKS Łódź. Tych antysemickich przepisów, wobec sprzeciwu władz państwowych, nie uchwalono na zjeździe PZPN. Popierały je jednak władze Ligi. Na oporne kluby wywierano naciski. Cracovia nie podporządkowała się tym zaleceniom stąd jej kłopoty z sędziami. W sezonie 1938 nagminnie gwizdano przeciw Cracovii i dopuszczano brutalną grę przeciw jej zawodnikom, natomiast dyskwalifikowano Pasiaków gdy bezkarnie faulowani sami wymierzali sprawiedliwość. Najbardziej kuriozalnym punktem tej kampanii było unieważnienie wygranego przez Cracovię meczu u siebie z Polonią po tym jak sędzia złożył samokrytykę w prasie. Mecz nakazano powtórzyć - to jedyny taki przypadek w historii polskiej piłki. Powtórzony mecz Cracovia przegrała zamiast trzeciego zajmując miejsce siódme. W PRL działacze wyczuli szanse, że w nowie komunistycznej rzeczywistości wygodnie będzie związać się z reżimem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RT Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 14:14 Znam takich kibiców Wisły, którzy z zawodu są „prezesami” mówili mi : nie było nic lepszego jak legitymacja Wisły żaden milicjant się nie przypieprzał. W tym okresie leży podłoże konfliktu między obu klubami. Coś jest na rzeczy, że 16 grudnia 1963r spłonęła zabytkowa drewniana trybuna stadionu Cracovii. Pożar wybuchł jednocześnie w pięciu miejscach. "Nieznanych sprawców" podpalenia nigdy nie ustalono. Wisła była bezsprzecznie forowana, sanacyjna Cracovia tępiona podobnie jak stworzono górnika w opozycji do ruchu i wyciągnięto z kapelusza Widzew, a dołowano łks, czy aparat postawił na legię, a polonia została skazana za niezłomność na niebyt. Ta tułaczka Cracovii przez blisko 40 lat po niskich ligach ma oczywisty związek z komunistami w Wiśle i nie chodzi tu o obecność czerwonych mord na stadionach, ale o celowe działanie, bo w nowych realiach było to dla Wisły świetne wyjście i zapowiedź spokojnej przyszłości, a dla Cracovii ciosy od forowanego przeciwnika i rozprzedanie majątku. Wisła z drużyny, która dwukrotnie w historii była rezerwami Cracovii została wyciągnięta przez PRL –owskich działaczy na pozycję nr 1 w Krakowie. Dzisiejszy byt Wisły i jej majątek ma źródła w tym okresie. Wtedy zaczęły się zmiany strukturalne w sporcie, na wzór sowiecki. Kluby przyporządkowywano różnym pionom i zrzeszeniom. Działacze Cracovii zupełnie nieprzygotowani do tak radykalnych zmian, nie wiedzieli komu oddać się w opiekę. Gwardia nie wchodziła w grę, chociaż była taka propozycja. Taki partner budził w działaczach Cracovii jak najgorsze skojarzenia. Oni przecież wciąż wyczekiwali na białego konia... Wisła była bardziej pragmatyczna. Nie broniła się za bardzo kiedy to jej starania o kolejarskiego patrona zostały odrzucone i wepchnięto ją do Gwardii. Im władze bezpieczeństwa bardziej rosły w siłę, tym bardziej arogancko traktowano Cracovię. Bez uprzedzenia Gwardia (Wisła) zabrała Cracovii w 1953r. część terenu, łącznie z kortami tenisowymi i ze stadionem lekkoatletycznym. Najzwyczajniej ogrodzili teren Cracovii przyłączyli do swojego. Potem naciskano Cracovię, by zalegalizowała kradzież, co nastąpiło po dwóch, czy trzech latach. To był cios dla sekcji tenisowej. Z innej strony też Cracovia obrywała. W 1952r. koszykarze Ogniwa (Cracovii) awansowali wraz z Gwardią (Wisłą) Kraków do finału Pucharu Polski. W pierwszym meczu Ogniwo grało z Gwardią. Gwardia była faworytem, lecz Pasy bez Jerzego Bentkowskiego i Tadeusza Pacuły, którzy wcześniej przeszli do Gwardii, walczyły nadspodziewanie dobrze i prowadziły cały mecz. Na sekundy przed końcem, przy stanie 48:48 Jerzy Banaś z Cracovii został sfaulowany. Sędzia nakazał rzut wolny (wtedy rzucano po jednym). Banaś trafił i Cracovia wygrała. Trener i kierownik drużyny zastraszeni zgodzili się na dogrywkę. Sędziowie też byli "za", zwłaszcza, że już w trakcie meczu pomagali Gwardii. Ale koszykarze Cracovii sprzeciwili się. Wtedy do kapitana drużyny, Romana Ciesielskiego (późniejszego Rektora Politechniki Krakowskiej i senatora) podeszło dwóch tajniaków i zaczęli straszyć: - lepiej niech pan nie rozrabia. My dobrze wiemy kim pan jest. Pan uczestniczył w pochodzie 3 Maja, pan był w AK. To się może źle dla pana skończyć. Radzimy, żeby przekonał pan drużynę , że powinna stanąć do dogrywki. Mimo to nie ulegli presji. Sędziowie po 15 minutach oczekiwania, przy ciągłych gwizdach publiczności, ogłosili walkower. Także przed meczem o I miejsce kibice powitali Gwardię hucznymi gwizdami a pokrzywdzona Cracovia zagrała o III miejsce. Skandal był tak wielki, że delegat PZKosz nie wypisał na dyplomach miejsc. Działacze Gwardii nie mogąc się pogodzić z porażką zaczęli wszystko odkręcać. Na drugi dzień koszykarze Cracovii dowiedzieli się, że ostatni kosz został anulowany, gdyż faul popełniony był po czasie, i że ma być dogrywka. Kłamstwo szyte było najgrubszymi nićmi. UB wymusiło na przedstawicielu PZKosz taką decyzję. Potem powiedział: - Ja wiem że macie rację , ale ja mam żonę i dzieci, i chcę dojechać do Warszawy. Inny przykład. Cracovia zorganizowała szkółkę piłkarską przy spółdzielczości w Krakowie, Zgłosiło się 12 drużyn. W jednej z nich był 12-letni Kazimierz Kmiecik , którego matka pracowała wówczas w Spółdzielni Tworzyw Sztucznych. Już od pierwszych zajęć widać było, że to talent czystej wody, więc zaczął normalnie trenować. W wieku 15 lat był w reprezentacji Polski juniorów. Cracovia zapewniała mu opiekę i korepetycje. Kmiecik przylgnął do klubu, zadowolony z przyjaznej atmosfery w drużynie. Także jego rodzice byli zadowoleni. Ale jego talent przypadł do gustu gwardyjskim działaczom z drugiej strony krakowskich Błoń. Drogę do juniora mieli prostą, niemalże służbową, poprzez ojca milicjanta. Jesienią 1967r. ojciec z synem napisali prośbę o przejście do Wisły. O tym na ile była to ich własna prośba świadczą dwa następne pisma: 8.I.1968r. Kazimierz Kmiecik pisze do KOZPN i do Cracovii: "Zawiadamiam uprzejmie, że wycofałem swoją prośbę o zwolnienie z sekcji piłki nożnej SKS Cracovia i pragnę nadal uprawiać tą dyscyplinę sportu w macierzystym klubie". Młody chłopak chce nadal grać ze swoimi kolegami. Tydzień później jednak matka informuje Cracovię: "Zawiadamiam, że syn mój Kazimierz wbrew mojej woli i swemu postanowieniu, tak jak mi oświadczył, został zmuszony do wyjazdu na obóz GTS Wisła w dniu 14.I.1968r.". Równocześnie KOZPN, w którym Wisła miała najmocniejsze wpływy mocno naciskała, by Cracovia przekazała skreślenie Kmiecika z listy członków klubu. Jeden z upartych trenerów Cracovii pojechał interweniować w Warszawie, ale tam usłyszał: - Macie rację, ale z Wisłą nie wygracie. I nie wygrali. Takie sprawa przejścia Ryszarda Sarnata do Wisły oburzyła wielu kibiców Cracovii. Naciski, aby grał we Wiśle były z wielu stron i Cracovia widząc beznadziejność sytuacji skłonna była ustąpić, ale nie za darmo. W pertraktacjach ustalili, że za Sarnata Cracovia otrzyma kończącego karierę Kawulę i Polaka (na pół roku - potem miał jechać do USA) oraz Sputę. Ponieważ rozgrywki I Iigi (Wisła) rozpoczynały się tydzień wcześniej niż II liga (Cracovia) gwardyjscy działacze nalegali, by Cracovia podpisała Sarnatowi zwolnienie jeszcze przed pierwszym meczem w ekstraklasie, obiecując że w następnym tygodniu ureguluje sprawę swoich trzech piłkarzy. Ale gdy Sarnata mieli w rękach zapomnieli o swoich obietnicach... Cracovia skazana była na rolę ubogiego krewnego Wisły. Dla Gwardii były pieniądze, dzięki pomocy miasta Wisła zbudowała kompleks obiektów sportowych ze stadionem i halą, potem doszło jeszcze oświetlenie, zbudowane kosztem oświetlenia kilku krakowskich ulic. Plotka mówi, że oświetlenie było dla Cracovii, ale ówczesny jej prezes Jan Betlej, skądinąd sympatyk Wisły (nawet znaczek nosił w klapie), odstąpił je Wiśle. W latach 80-tych i późniejszych już nie wypominano Cracovii, że jest reakcyjna ani tego, że jej stadion nosił kiedyś imię Piłsudskiego. Jednak dla władz miasta, partyjnych administracyjnych, pozostawała klubem drugiej kategorii. Był też wytworzony inny rodzaj zależności "Pasów" od Wisły. Działacze Cracovii wiedzieli, że służba bezpieczeństwa na każdego niemal może znaleźć jakiś hak i czasem podświadomie Wiśle ulegali. Ze strachu lub naiwności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RT KILKA FAKTÓW IP: *.um.krakow.pl 07.12.09, 14:14 To wszystko suche fakty………………. Fragment wypowiedzi trenera, który przytoczyłeś jest bolesny i prawdziwy. Jest grupa, która swój sens w utożsamieniem z Cracovią widzi w negowaniu Wisły (w 2005 r. chodzili po stadionie i bili leszczy którzy nie śpiewali, że Wisłą to stara k.), ale ich jest niewielu. W tym meczu do Sosnowca pojechała akurat ta grupka i tyle, zwykle na sadzone jak zaczynają jeb… PZPN, albo Wisłą to stara….., są zagłuszani, albo spiker coś mówi i ten „doping” trwa kilka chwil. Zapewniam, że wśród kibiców Wisły też są grupy ludzi których doping i zachowanie pozostawia wiele do życzenia. Zresztą trudno się dziwić, że kibice Cracovii nastawieni są tak antywislacko. Wisła dla nich to synonim zakłamania, komuny, faszyzmu, przekupstwa wszystkiego co złe. Krzycząc gts, gts , albo, że Wisła to to i owo wyrażają swój gniew w stosunku do klubu, który rękami czerwonych towarzyszy doprowadził do upadku najlepszego pod względem sportowym i organizacyjnym klubu w Polsce. Nie ma w tym cienia zazdrości i nieszczerości. Wśród nich są też dzieci i prości ludzie dla których Cracovia (jak powiedział twój ulubiony piosenkarz M. Maleńczuk) to jedyna świętość w życiu, choć świętości w sobie mają tyle, co kot napłakał. Nie wolno tego szargać, bo to są nerwowi ludzie. Cracovia jest dla nich jak Matka Boska. Tego nie rozumieją kibice Wisły, nie znający historii polski ale i własnego klubu, dla nich liczy się to co tu i teraz. Można wygrywać i być najlepszym w Polsce, bić ligowe rekordy, ale historia białej gwiazdy jest tak brudna jak woda w Wiśle. Stosunki między Cracovią a Wisła są jak (z całą proporcją) między Polską a Rosją. Wisła nie potrafi i boi się przyznać do swoich win i grzechów do ograbienia Cracovii i przyczynienia się do jej upadku. Z punktu widzenia Wisły pasy się czepiają i zazdroszczą Wiśle obecnej pozycji w kraju. Pisząc o braku własnych tradycji chodziło mi o brak własnej obrzędowości, co w przypadku Wisły łączy się z zapożyczeniem hymnu z popularnej piosenki i przyśpiewkach z przed 10 lat. Cracovia ma noworoczny trening, święcenie pokarmów, herb niezmienny od ponad 100 lat, hymn jako pierwszy klub w Polsce (a właściwie 5 hymnów), kibicowskie przyśpiewki o 80 letniej tradycji. Dla Wisły tradycja znaczenia nie ma co widać chociażby na przykładzie herbu. Dodano koronę (nigdy jej nie było), co oznacza niebieski pas? Raz był, raz go nie ma, umieszczenie całości na piłce równie nie ma historycznego uzasadnienia, forma organizacji spółki prawa handlowego w klubowym herbie to ewenement na skalę świata ! (podobnie jest w zagłębiu Lubin, ale co to za klub?) Na znanych kibiców nie ma się co licytować bo wszyscy przegrają z papieżem. Gowin ? hmmm ten facet nie ma pojęcia o In vitro a zgłosił projekt ustawy w tej kwestii, Fedorowicz, czołowy rzecznik pojednania nie zwracający uwagi jak jest ubrany i co ma naszyte na klubowym szaliku. Grechuta. on był kiedyś na meczu? Jeśli tak to chyba wyjątek potwierdzający regułę. W kwestii moralnej Cracovia jest górą nad Wisłą, a w kwestii sportowej już niedługo. CRACOVIA TO HISTORIA, TRADYCJA, HONOR. www.youtube.com/watch?v=JcqgDxZXIFw amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ooo KLIKA FAKTÓW IP: *.chello.pl 07.12.09, 19:28 O! Naczelny propagandzista (RT)z kałuży postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Nie potrzebnie się tak wysilasz.Kiboli i tak wam nie przybędzie. Twoje wypociny zawierają tyle błędów,przeinaczeń,bzdur,fantazji,że szkoda czasu na prostowanie tego wszystkiego.Te twoje fakty mają jedną zasadniczą wadę.Zostały spreparowane przez cracovieckich histeryków,tfu,historyków. Piszesz coś o polskości podkreślanej barwami klubowymi.Przecież to był czysty przypadek,że akurat drużyna wygrała takie stroje na turnieju na Błoniach.Może podkreślała austryjackość klubu.Dzięki specjalnym zezwoleniom od zaborcy mogła Cracovia podróżować na mecze po Europie.Inni tego "zaszczytu nie dostąpili. Piszesz,że nie był to klub żydowski.Jego założyciele byli żydami (Lustgarten),grali tam żydzi (Sperling,Alfus,Grunberg),utrzymywali ją przedsiębiorcy żydowscy.Stąd do dziś mówi się na Cracovię-ŻYDZI. I nie rozumiem dlaczego tego sie chcecie wyrzec.Jesteście antysemitami? Piszesz coś o symbolach,że Wisła ma poprawiany herb,że wymyślono znikąd gwiazdę.I to jest zarzut?Że dla czegoś wyjątkowego- Wisły- wymyślono nowy symbol?Powiedz mi dlaczego poprawiono waszego "koślawca"-flagę? Że wyglądała jak narysowana przez 4-latka? Dlaczego kradnie się symbol KS Zwierzyniecki-Lajkonika i puszcza go w pasiaku na stadionie? Licytowanie się nazwiskami kto komu kibicuje to już przegięcie. Nic nie piszesz o premierze komunistycznego rządu- Cyrankiewiczu,który chciał odrąbywać ręce podniesione na socjalizm. Nie będę już pisał o panach Maleńczuku,Pilchu i ich zamiłowaniu do napojów. Dalsze dywagacje nie mają sensu,bo by to zajęło sporo,sporo miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt Re: KLIKA FAKTÓW IP: *.um.krakow.pl 09.12.09, 09:06 Nie jestem propagandzistą, nazwałbym siebie raczej mesjaszem, bo z wiślackiego syfu wyławiam co leprze jednostki. Tu potrzeba edukacji, aby kibicom sukcesu przypomnieć, który krakowski klub jest klubem miejskim, narodowym, polskim (nie mylić z polaczkowatym), o wielkich zasługach dla miasta i kraju. Na te wszystkie moje tezy są dowody przytoczone w ówczesnej prasie. Hajlujący zawodnicy Wisły pewnie zamawiali piwo, a nagranie z meczu z legią przedstawia przewracających się wislaków, bo pewnie nie zjedli śniadania. O barwach.. wybacz, ale napisałem wszystko zgodnie z prawdą, no ale pewnie ty tam byłeś jak decydowali o barwach klubowych więc wiesz lepiej niż sami piłkarze Pasów przedstawili to w swoich wspomnieniach. O Żydach, tak grali i należeli do niego Żydzi, jestem dumny, że nikomu nie ograniczano dostępności od Cracovii. Rzeczywiście krzycząc do pieca kibice Wisły chcą przypomnieć tym z Cracovii o internacjonalnych korzeniach, trzeba ich za to pochwalić, to bardzo miły gest, tylko wycieczki z Izraela go jakoś nie rozumieją, podobnie jak używania słowa Żydzi w znaczeniu negatywnym. Najbardziej bulwersujące jest to ,że ci którzy krzyczą na stadionie w sobotę „Żydzi do pieca” w niedzielę idą do kościoła i modlą się za szybką beatyfikację Jana Pawła II oraz klękają przed ukrzyżowanym Żydem i jego matką żydówką. To jest właśnie przejaw polaczkowatości. Lajkonik to symbol zwierzynieckiego, ale nie zapominaj jak powstał ten klub, a poza tym to jeden z symboli miasta należący do wszystkich jak smok, musisz szybko zgłosić w urzędzie miasta, że bezprawnie wykorzystali lajkonika na nowych monetach okolicznościowych. Tylko, że jedynie idiota wybiera na maskotkę klubu symbol pejoratywny jak w przypadku wisły. „koślawa flaga Cracovii” ma ponad 100 lat i tylko nieznacznie ją poprawiono, symbol Wisły zmieniał się diametralnie na przestrzeni wieków, a ten dzisiejszy to kpina nie mająca żadnego historycznego uzasadnienia. Tak podobno Cyrankiewicz , był sympatykiem Cracovii i to dlatego w czasach komuny Cracovia została klubem nr 1 w PRL oraz wielokrotnie zdobywała tytuły mistrza kraju. Byłem kiedyś na wystawie „twarze krakowskiego ub”. Mordy ubowców, a obok dyplomy gts wisła w podziękowaniu za szczególny wkład w rozwój klubu. Twoje skrzywienie antyaustriackie jest chorobliwe. To dzięki autonomii powstały legiony, TG Sokół i oczywiście Cracovia , wisła i inne polskie organizacje, które dały podwaliny i kadry przyszłej Polsce. Cracovia wśród kibiców ma poczet wielkich ludzi, w tym przyszłego świętego i to zrozumiałe, że jest się czym chwalić bo w większości to ludzie zwiani z Krakowem, a nie pan Staszek z Breźnicy i jego dzieciarnia. Z kibiców Wisły nawet Sikorowski wypiął się na Wisłę, jak zobaczył z bliska zachowanie kibiców. Krytykujesz Maleńczuka i Pilcha, ale ty oczywiście jesteś bez grzechu, no i naturalne tekściarz i prozaik z ciebie bez zarzutu. Wiem, to trudne do przełknięcia dla kibica sukcesu, że wisła jest tak umoczona w faszyzm, komunę, korupcję. ………… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.agrosnova.pl 07.12.09, 14:32 Sugeruję, aby Comarch lepiej pilnował swoich zobowiązań wobec klientów, a nie pchał się w sponsoring. Jeżeli tak będzie dbał o Cracovię, jak o jakość usług świadczonych zamawiającym je firmom, to naprawdę współczuję temu klubowi Comarch to galicyjski szajs Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xD Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 15:29 Śmieszny ten dziadzia xD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fds Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.chello.pl 07.12.09, 17:25 Prezio mówi że ma 40 milionów PLN na Cracovię , TSV i marketing . Kawał kasy , może stanąć w przetargu o najlepszych . Brał w tyłek regularnie od Wisły to siedział cicho , po wygranej 1 : 0 znou mu się w głowie przewróciło i pełno go w gazetach . Dziennikarze za flache wódki i zagrychę wszystko napiszą , nawet z g...a zrobią kwiaty . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 77 Prezes Cracovii: Myślę o Lidze Mistrzów IP: *.ghnet.pl 07.12.09, 19:18 BRAVO! T Y L K O CRACOVIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki sobie ktoś Fifi - weź Ty mnie nie denerwuj IP: 188.122.4.* 07.12.09, 20:14 Dla pracowników to nawet kawy nie ma, a Ty chcesz się bawić w Abramaowicza?! Jeśli w Cracovii warunki mają takie jak w Comarchu, to tą Ligę Mistrzów zobaczysz tak jak nowego Tytana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buehehehe Towarzyszu Filipiak ! członkostwo w PZPR IP: *.ists.pl 07.12.09, 20:48 z czasem rzuca się na mózg ! W przyszłości zamiast LM czeka cię biały kaftan z rękawami wiązanymi na plecach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerry Re: Towarzyszu Filipiak ! członkostwo w PZPR IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 08.12.09, 04:46 Drzyjcie zomowskie bekarty,nadchodza czasy ze bedziecie skomlec o jeden punkcik ratujacy przed degradacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale ubaw Re: Towarzyszu Filipiak ! członkostwo w PZPR IP: *.tktelekom.pl 08.12.09, 08:37 Tobie już nawet najlepszy psychiatra nie pomoże. Takich zawszańców jak wy, można kupić za byle gadkę. Ale i tak professoro el buraccco nie zapełni nimi tego kurnika na kałuży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fucktheduck A ja myślę o upojnej nocy z Jennifer Lopez. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 16:42 Myslenie ma przyszłość, choć chyba w moim przypadku rysuje się ona mimo wszystko bardziej realnie, niż dla prof. Filipiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurek Re: A ja myślę o upojnej nocy z Jennifer Lopez. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 22:27 Wisla Krakow to klub przedwojennej Polski, dwukrotny mistrz kraju i zdobywca Pucharu Polski w II RP. Klub o rzekomo silnych tradycjach niepodległościowych wykutych podczas lat zaborow i Polski międzywojennej. Kilka osob na tym forum bardzo mocno eksponuje te rzeczy pomijając nastepne dekady funkcjonowania tego zasłużonego krakowskiego klubu. W 1949 roku Wisla Krakow zostaje przypisana pod patronat gwardyjski. Jedni pisza, ze odbylo się to na sile , inni ze Wisla nie miala innego wyjscia, a jeszcze inni pisza ze działacze Wisly zrobili to całkowicie świadomie i chetnie. Zacytuje tutaj oficjalne zrodla : " w wyniku reorganizacji struktur polskiego futbolu klub był przypisany do pionu milicyjnego ("gwardyjskiego") i podlegał wówczas Urzędowi Bezpieczeństwa Publicznego, a nazwa klubu została zmieniona na Zrzeszenie Sportowe Gwardia Kraków. Po likwidacji UB - pod koniec 1954 - klub, podobnie jak wszystkie jednostki organizacyjne MO, znalazł się w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a w 1956 ( lata odwilży ) roku jego nazwa została zmieniona na obowiązującą do roku 1990 - GTS Wisła Kraków." ! Członkowie Wisly Krakow na walnym zgromadzeniu w dniu 6 lutego 1949 roku przy wlasnym aplauzie bez zadnego sprzeciwu ( bez jednego gestu sprzeciwu! Zadnego z tych wielkich patriotow nie było stac żeby sprzeciwic sie haniebnej uchwale - tak sobie cenili wartości , tradycje i patriotyzm sprzed wojny ) oddali się w imie swoistego wiślackiego pragmatyzmu pod patronat policji politycznej - UB zniewolonej Polski ( patron - najgorszy z najgorszych, rozumiem jeszcze oddac się pod patronat hutnikow, kolejarzy, piekarzy, stoczniowcow, ! Ale z aplauzem pod patronat ubekow, ZOMOwcow - formacji, które niszczyly, palowaly i mordowaly najlepszych Polakow ?? Hanba niebywala jak na klub o rzekomo tak silnych tradycjach wolnej ojczyzny! OBRZYDLIWE!). Zacytuje wam tutaj slowo w slowo jak oficjalnie ten moment przedstawia się w książce- oficjalnej historii Wisly Krakow ( czy trzeba lepszego źródła? ): ` 6 lutego 1949 na walnym zebraniu Towarzystwa - jego prezes, pelniacy te funkcje nieprzerwanie od 1933 roku dyrektor dr Tadeusz Orzelski omowil konieczność oparcia się o jeden z pionow sportowych zgodnie z nowa struktura sportu. Pertraktacje prowadzone w tej sprawie z pionem Kolejarz nie były zadowalające. W tym pionie Wisla musiala by być klubem drugim po warszawskiej Polonii. Wobec czego podjęto rozmowy z Gwardia, która zapewnila, ze Wisla może zostac centralnym klubem pionu. Te informacje zebrani przyjeli aplauzem, akcentując tym samym przystapienie o Gwardii.'. Nic dodac , nic ujac. Wszystko jest dosłownie napisane. Dodam, ze towarzystwo ubekow nie przeszkadzalo kompletnie panom Orzelskiemu i Reymannowi ( rzekomym wielkim patriotom ) zarówno w tym momencie jak i potem. Obydwaj zostali w Wisle. Pan Orzelski pozostal jako pierwszy wiceprezes. Kibice Wisly tez dopingowali Wisle na swoim stadionie okrzykiem: ` G T S `! Slowem brawo wiślacy. Zacytuje znow oficjalne źródła: ` I w tym miejscu powstaje pytanie. Dlaczego kierownictwo Wisły zdecydowało się na związanie z pionem gwardyjskim? Przyczyna, wbrew niektórym poglądom, nie tkwi w jakimś szczególnym zamiłowaniu działaczy Towarzystwa do nowopowstającego w Polsce ustroju. Przede wszystkim myśleli oni o zapewnieniu Białej Gwieździe należnego jej w hierarchii klubów polskich miejsca. I głównie ten argument przeważył o podjęciu tej mającej niebagatelne znaczenie dla dalszych losów klubu decyzji. Czy w takim razie miał rację Henryk Reyman, wypowiadając w roku 1949 słowa: `straciliśmy na świetności `. Przystąpienie do pionu gwardyjskiego było z całą pewnością aktem pewnego konformizmu ze strony działaczy klubowych. Spoglądając jednak na wszystkie dokonania Wisły, zarówno te organizacyjne, jak i sportowe, należy skonstatować, że krok ten być może uratował dla polskiego sportu jego najstarszy klub. Nie oznacza to, że gdyby Towarzystwo poszło inną drogą, to przestałoby istnieć. Na pewno jednak jego pozycja sportowa nie uległaby takiemu ugruntowaniu; z całą pewnością nie powstałyby obiekty sportowe, które przez wiele lat były najnowocześniejszymi w regionie, będąc sportową wizytówką Krakowa; a Henryk Reyman być może nie zostałby patronem ulicy, którym władze miasta uczyniły go dla ciągnącej się wzdłuż nowego stadionu drogi' - SWOISTY WISLACKI PRAGMATYZM! Slowa Reymana wszystko mowia i tlumacza. Stala się przez to Wisla w PRL super sztandarowym pilkarskim klubem Małopolski pozbawionym praktycznie jakiejkolwiek konkurencji w ogromnym regionie. Dzieki temu panowala niepodzielnie w Małopolsce. Klub ten sciągał z całego regionu najzdolniejszych i najlepszych zawodnikow oraz szkoleniowcow każdego szczebla. A jakich uzywano do tego metod? Dobrze obrazuje to przykład zmarłego niedawno legendarnego piłkarza Garbarni Kraków - Józefa Browarskiego ( cytuje ): `- Czy miał Pan propozycję przejścia do innych klubów? - Tak. Bardzo korzystna była oferta z ŁKS, a miałem tam wielu przyjaciół. Jednak zbyt związany byłem z krakowskim środowiskiem. Natomiast niezwykle stanowcza propozycja wypłynęła "zza miedzy". To był bodaj 1954r. Mego ojca, prowadzącego wytwórnię obuwia, aresztowano pod nieprawdziwym oskarżeniem. Chodziłem po pułkownikach; odpowiadali, abym zapisał się do krakowskiej Gwardii ( tak nazywała się wtedy Wisła ), to problemy znikną. Podobne kłopoty miał Stefaniszyn, zamknęli mu szwagra, musiał zmienić otoczenie. Ja zaś nie ugiąłem się przetrzymałem najgorsze. Ojca potem wypuszczono. Takie były czasy.'. Hanba wiślacy. Rozumiem ściągać zawodnikow do siebie poprzez proponowanie ` lepszych warunkow `. Ale jeżeli robilo się to poprzez tak obrzydliwe szantaże i grozby ..? Hanba po wielokroc. I niestety ludzie Wisly to akceptowali. Gwardyjska Wisla korzystala z parasola policji politycznej dzieki czemu jej zawodnicy byli chronieni przed powolaniem do wojskowych klubow w celu odbycia służby wojskowej. Żaden zawodnik z gwardyjskiej Wisly Krakow nie zostal nigdy powolany do wojskowych uprzywilejowanych klubow: Legii bądź Slaska Wrocław czy Zawiszy Bydgoszcz. Nigdy tez nie zdarzylo się żeby Wisle zabieraly zawodnikow bogatsze kluby z innych zamożniejszych regionow kraju jak to Wisla pana Cuplila robila i robi po 1988 roku non stop bez cienia zenady. W czasach PRL za ten wiślacko - ubecki pragmatyzm spiewano o sztandarowym klubie milicyjnym Polski poludniowej czyli o gwardyjskiej Wisle Krakow na stadionach: - `Wisleka Krakow najwieksza hanba Polakow..... `. Zdarzalo się natomiast, ze zawodnicy krakowscy chcieli odejść z Wisly do innych polskich klubow. W 1978 roku Antoni Szymanowski i Andrzej Iwan chcieli przejść do Gwardii Warszawa, która zaproponowala im ciut lepsze warunki mieszkaniowe i finansowe. Stary i doświadczony Szymanowski dopial swego a młodziutkiego Iwana nie puszczono. Po odejściu Szymanowskiego kibice Wisly spiewali na jej stadionie o Szymanowskim: ` Antek, Antek ty zmoro, ty zginiesz jak Aldo Moro `?? - chyba podobne klimaty jak z Browarskim. Aldo Moro to włoski polityk, prawnik; profesor uniwersytetu w Bari; jeden z przywódców Chrześcijańskiej Demokracji, który zostal porwany 16 marca 1978 i zamordowany przez terrorystów z Czerwonych Brygad. W 1976 roku z Wisly do Legii chciał odejść Marek Kusto. Za to Wisla ukarala go polroczna dyskwalifikacja. Takie chwyty staosowala jeszcze tylko Legia jeżeli jakis zawodnik nie chciał w niej grac będąc powolanym do wojska. Odpowiedz Link Zgłoś