nick_50
25.12.09, 11:44
Dymia, dymią kominy z niskiej emisji w mieście królewskim Kraków.
Wyziewy wdychają sąsiedzi , przechodnie, spacerowicze, a także turyści.
Podobno Kraków to piękne miasto. A dym z kominów; co tam, komu to przeszkadza.
To ze podtruwany jest organizm ludzki, to nic. Przecież to się dzieje nie
zauważalnie, przez lata. A potem nie wiadomo skąd taka czy inna choroba.
Swawola jednych ogranicza wolnosc drugich. Czy jest to dobre wspolzycie, na
miare nowoczesnych czasow?