Dodaj do ulubionych

Szturm na Politechnikę Krakowską

IP: *.net.autocom.pl 16.01.10, 00:09
"Wiedzą, że po takich studiach jest zatrudnienie, racjonalnie wybierają więc swoją przyszłość" - haha, oto PR, zupełnie bez pokrycia w rzeczywistości. Ściśli zawsze wybierali proste rozwiązania intelektualne!
Obserwuj wątek
    • Gość: maru Sprawdzcie ogłoszenia nt pracy w budownictwie IP: *.ists.pl 16.01.10, 00:42
      Pewna praca to bzdura. Wszyscy chwalą budownictwo, po tym kierunku "na pewno"
      jest praca, hihi, wystarczy sobie zobaczyć ile jest ogłoszeń dla inżyniera po
      budownictwie, sami się przekonacie jak jest super na rynku pracy, PR polibudy
      jest na dobrym poziomie skoro tylu chętnych przyciąga.
    • dystansownik Szturm na Politechnikę Krakowską 16.01.10, 00:43
      Michała Gancarza, ucznia V LO w Bielsku-Białej, który odwiedził PK,
      zaintrygował w czasie prezentacji uczelni multimedialny pokaz laboratorium
      wiatrowego. Model stadionu piłkarskiego w Poznaniu przeszedł w nim testy
      "śnieżne", które przeprowadzili specjaliści uczelni.


      Haha i dobrze. Szkoda tylko, że takich cudów już pewnie nie zobaczy przez całe
      studia. Za to będzie miał do dyspozycji sprzęt wyprodukowany jeszcze w ZSRR i
      inne studentoodporne badziewia, których politechnice nie szkoda dać do ręki
      studentom.

      - Chcę studiować budownictwo na Politechnice Krakowskiej. Tu się go uczy
      najlepiej, więc nawet nie będę porównywać ofert innych uczelni. Nie będę mieć
      po takich studiach żadnych problemów z pracą - mówi licealistka z Bielska.


      PW i PWr mają o wiele lepszy poziom budownictwa. Sam z autopsji znam to jak
      się "uczy" na naszej polibudzie i jeśli to miałoby być "najlepiej" to naprawdę
      nie chciałbym wiedzieć jak wygląda chociażby średnia nauka.
      A co do braku problemów z pracą po takich studiach... No cóż, pozwólmy
      licealistom jeszcze kilka lat żyć złudzeniami.

      - Czas dziewczyn nauczycielek się skończył. Dziś to żadna nowość, że
      dziewczyna chce być inżynierem budownictwa - wtóruje jej Paulina Marek.


      Tak, tylko po tych studiach 3/4 dziewczyn woli się trzymać od budowy i
      praktyki z daleka. Większość woli pchać się w projekty.

      - To znak, że kierunki techniczne wracają do łask. Młodzi słyszą to od
      specjalistów rynku pracy. Wiedzą, że po takich studiach jest zatrudnienie,
      racjonalnie wybierają więc swoją przyszłość - cieszy się Małgorzata
      Syrda-Śliwa, rzeczniczka Politechniki.


      PR pełną gębą. Dalej wciskają kity, że na każdego absolwenta czeka 5 ofert
      pracy i pracodawcy się o nich biją już na studiach ??

      Oferta Politechniki to także możliwość odbywania praktyk i studiów na
      licznych uczelniach zagranicznych (w większości krajów Unii Europejskiej, a
      także USA, Australii, Korei, Meksyku, Singapurze czy Tajlandii) oraz
      uczestniczenia w wielu programach badawczych, krajowych i międzynarodowych.


      Tak, większość to po prostu Erasmus, który jest na każdej szanującej się
      uczelni. Pozostałe praktyki i wyjazdy na studia za granicę to nieliczne oferty
      z których i tak mało kto ma szansę skorzystać.

      - Największym zainteresowaniem studentów cieszą się budownictwo i
      architektura, ale właściwie żaden z kierunków nie ma kłopotów z zapewnieniem
      limitów studiujących - mówi prof. Mikulski.


      Architektura to jedyny prestiżowy kierunek na PK. Zawsze cieszyła się dużym
      powodzeniem. Za to budownictwo to po prostu wybór dla niezdecydowanych.
      Chcesz iść na polibudę, ale nie masz pojęcia na co, bo nie masz pomysłu na
      życie, wybierz budownictwo. Ta zasada obowiązuje już od paru lat i dlatego w
      tym czasie popularność tego kierunku można porównać do popularności
      psychologii w poprzednich latach. Ludzie tłumnie się pchają, bo to jest
      trendy, a potem jest płacz, że o robotę nie tak łatwo, bo konkurencja ogromna.
      • Gość: absolwent PK w Polsce NIE MA pracy dla inżynierów IP: *.chello.pl 16.01.10, 18:03
        a dyplomem Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej można sobie podetrzeć [-
        • Gość: lokis Re: w Polsce NIE MA pracy dla inżynierów IP: *.ds.pg.gda.pl 06.02.10, 18:56
          To nie tylko u was.
          Ja jestem na 5 WEiA-Elektrotechnika(Gdańsk) i też moge sobie jedynie pomażyć o czymś leprzym jak sprzątaczka.Baaaaa dobrze by było znależć jaką kolwiek pracę.
      • Gość: skosem architektura jest cienka w Kraku!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 03:35
        niestety
    • Gość: gal anonim Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.chello.pl 16.01.10, 00:56
      czytając to nic tylko studiować na PK, budownictwo piękna sprawa,
      wszyscy trąbią że pan inż. budownictwa jest rozchwytywany, pełno pracy
      ale jak się wgryźć w szczegóły to wcale tak pięknie kolorowo nie ma.
      studia wymagające a pracy wbrew pozorom nie ma, jak już to wymagania z
      co najmniej 5letnim doświadczeniem i to najlepiej z uprawnieniami a i
      za 1000zł na rękę... łudzicie się dalej licealiści a nóż widelec może
      się coś zmieni za 5lat...
      • Gość: jacuzzi warior Re: Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.82-134-23.bkkb.no 16.01.10, 08:32
        pewnie, lepiej studiowac jakas psychologie albo marketing mozna sie juz w czasie
        studiow zarejestrowac jako przyszly bezrobotny
      • Gość: konstruktor do gala-anonima IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.10, 08:37
        Gość portalu: gal anonim napisał(a):

        pracy wbrew pozorom nie ma, jak już to wymagania z
        co najmniej 5letnim doświadczeniem i to najlepiej z uprawnieniami a i
        za 1000zł na rękę... łudzicie się dalej licealiści

        galu-anonimie:zapewne wiesz o takim kierunku gdzie absolwent, zaraz po studiach,
        bez doświadczenia, bez uprawnień dostaje wysokie wynagrodzenie a pracodawcy
        biją się o niego jak gwiazdę futbolu. Napisz więc - jaki to kierunek?
        A tak na serio, dobry konstruktor po budownictwie może pracować na całym
        świecie: w Polsce, Australii, Chinach, USA - wszędzie.Oczywiście - dobry
        konstruktor, znający w dodatku obce języki. To nie jest łatwy zawód, ale dobrzy
        konstruktorzy są rzeczywiście rozchwytywani, zarówno w Polsce jak i na całym
        świecie. Swojego syna zachęcam do tych studiów - ale ta matematyka i fizyka!
        Polscy licealiści przeważnie nie umieją matematyki i nie znają fizyki a bez tego
        budownictwa nie sposób studiować.
        • dystansownik Re: do gala-anonima 16.01.10, 09:15
          Gal anonim może przesadził, ale poruszył ważne zagadnienie. Doświadczenie i
          uprawnienia, te dwie rzeczy są najważniejsze dla pracodawcy zatrudniającego
          inżynier (chyba, że ma się znajomości, przez które bardzo wielu ludzi zaczyna
          przygodę z zawodem).

          Na dobrą sprawę ogłoszenia skierowane do inżynierów bez uprawnień, a już na
          pewno bez doświadczenia, to rzadkość, taki jednorożec. Tak się pracowników w tej
          branży szuka w ostateczności. Wcześniej pracodawca ma do dyspozycji znajomości
          (nie protekcję, tylko znalezienie osoby "z polecenia") lub stertę CV nadesłanych
          przez absolwentów, którzy sami walą drzwiami o oknami do porządnych firm, byle
          mieć szansę na zdobycie jakże cennego doświadczenia.

          Świeży absolwent praktycznie nie wie nic. Na jego wyszkolenie do względnej
          przydatności trzeba przynajmniej 2 lata praktyki. Mało pracodawców chce się w to
          bawić, więc większość próbuje podkupić ludzi od konkurencji. W ten sposób nabija
          się "zapotrzebowanie" na inżynierów. Wykazuje się potrzebę zatrudnienia, a
          jednocześnie nie chce się zatrudniać świeżaków, żeby samemu sobie wyszkolić
          inżyniera, który za te 2 lata będzie już wypracowywał porządny zysk.

          Teoretycznie 2 lata o których wspomniałem to minimum praktyki zawodowej wymagane
          do starania się o uprawnienia do kierowania robotami budowlanymi. W
          rzeczywistości nie słyszałem o przypadku, żeby ktoś dostał uprawnienia po
          wyrobieniu ledwie minimum, dlatego do 5 letnich studiów należy doliczyć jeszcze
          drugie tyle pracy w zawodzie, żeby można było oficjalnie samodzielnie pracować.

          Ostatnią kwestią, którą chciałem poruszyć jest ta matematyka i fizyka, o której
          konstruktor w poście wyżej wspomniał.
          Poziom tych dwóch przedmiotów na budownictwie to żart. Może kiedyś było lepiej,
          ale obecnie informatycy czy elektronicy mają dwa razy większy zakres materiału z
          tych przedmiotów, a wiedza jaka się z nich przydaje podczas studiów, jest
          wykorzystywana może w 10%.
          Jak ktoś się prześlizgnie przez te przedmioty na początku, później przez kilka
          mechanicznych (te są naprawdę ciężkie) i konstrukcyjnych, to już ma z górki i
          prędzej czy później te studia skończy.
          Nie dajcie się omamić, że tak tu trudno, że inżynierowie to tacy wspaniale
          wykształceni ludzie. Jednocześnie nie warto poddawać się propagandzie i wierzyć,
          że po tych studiach jest tak wspaniale. Owszem, części osób naprawdę się udaje,
          pracę znajdą bez problemów, ale część na pewno marnie skończy.
          • Gość: Drogownik Re: do gala-anonima IP: *.chello.pl 16.01.10, 13:42
            "Jak ktoś się prześlizgnie przez te przedmioty na początku, później
            przez kilka mechanicznych (te są naprawdę ciężkie) i
            konstrukcyjnych, to już ma z górki i prędzej czy później te studia
            skończy."

            No w pewnym sensie ma z górki, bo jak się przez to
            wszystko "przeslizgnie" to już praktycznie koniec studiów i zostaje
            już "tylko" praca dyplomowa do napisania. A prześlizgnąć się przez
            przedmioty typu wytrzymałość materiałów, mechanika budowli,
            konstrukcje betonowe czy stalowe nie jest wcale tak łatwo :)
            • dystansownik Re: do gala-anonima 16.01.10, 14:11
              > A prześlizgnąć się przez
              > przedmioty typu wytrzymałość materiałów, mechanika budowli,
              > konstrukcje betonowe czy stalowe nie jest wcale tak łatwo :)

              Czy ja wiem, konstrukcje betonowe aż takim problemem nie są, wystarczy na
              bieżąco projekt robić, oddać bez problemów. Nauczyć się porządnie na zaliczenie,
              szczególnie wykuć normę (z której szczegóły i tak zapomni się po tygodniu) i
              zaliczenie na 4 czy 4.5 można dostać.
              Przedmioty jak wytrzymka czy mech bud są cięższe, bo to trzeba po prostu
              załapać, a i tak wtedy łatwe się nie stają. Jednak znam ludzi, którzy do orłów
              nie należeli, a jednak je w końcu zdawali, choćby po dwóch latach dopiero.
        • Gość: zzz Re: do gala-anonima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 22:49
          Zgadzam się tylko jak ma student po takim super kierunku udowodnić pracodawcy, że jest taki super, skoro wymagają doświadczenia!!! Tutaj koło się zamyka!!! Teraz pracodawcy zatrudniają z min 3 letnim "doświadczeniem" a nie absolwentów!!! Lepiej synowi zafundować porządną szkołę angielskiego + drugi język, bo wielu "starszych" inżynierów to straszne nogi z języków obcych, to jedyna szansa dla absolwenta (znajomość języka)
    • Gość: hrabia Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 10:29
      Chcę studiować budownictwo na Politechnice Krakowskiej.

      Cóż... niech plebs studiuje budownictwo. Nie każdy nadaje się na
      elitarne studia...
    • Gość: inżynier Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.10, 12:11
      Nie ma niestety pracy po achitekturze na PK. Dużo moich znajomych
      powyjeżdżało, bo tam są większe możliwości. Jednak tam też nie jest różowo.
      Nie wiem skąd rzecznik PK ma informacje, że bez problemu inżynierowie znajdą
      pracę - to mit. Oczywiście studia są dobre, zarówno budownictwo jak i
      architektura. Potem tylko trzeba zrobić praktyki 3 letnie (w przypadku
      architektury), zdać egzamin i dopiero wtedy ma się uprawnienia. Praca na etat
      jest możliwa, jednak bardzo ciężko ją znaleźć, bo to tak jak z każdą inną
      pracą. Biura projektowe są obsadzone, a jak już uda się coś znaleźć to np.
      można usłyszeć stawkę 1500 -1700 brutto. Dopiero po kilku latach zaczyna być
      jako tako :)
      • Gość: Ma-ryja Re: Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.10, 15:59
        Biura projektowe są obsadzone, a jak już uda się coś znaleźć to np.
        > można usłyszeć stawkę 1500 -1700 brutto. Dopiero po kilku latach zaczyna być
        jako tako :)

        Tak to jest, jak byle jaki absolwent macha byle jakim dyplomem, nic nie wie, ale
        ma aspiracje jak cholera. Po studiach, niezaleznie jakich i niezaleznie w jakim
        kraju niewiele sie wie i wlasciwe ksztaltowanie osobowosci i zdobywanie
        umiejetnosci na podstawie wiedzy, jaka absolwenci wyniesli z wyzszej uczelni
        odbywa sie w tychze biurach, czy innych instytucjach, placacych malo i czasem
        nawet duzo wymagajacych. Za nauke trzeba po prostu placic, a nie robic laski, ze
        sie pracuje drodzy absolwenci. Tylko w Polsce jest tak, ze nie liczy sie to, co
        kto umie i potrafi, lecz jaki ma papierek. A potem w glowach rodza sie glupie
        pomysly, ze pryszczaty koles albo dlugonozna laska w wieku dwudziestu czterech
        lat maja kaprys zostac dyrektorem generalnym lub conajmniej czlonkiem zarzadu
        firmy, do ktorej aplikuja. Praca jest wszedzie, rowniez w Polsce, tylko trzeba
        jej szukac, oferujac w zamian szereg umiejetnosci i dojrzalosc osobista.
    • Gość: student Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.10, 12:42
      Acha, i jeszcze kilka słów na temat samych studiów na architekturze. Często na
      wykładach jest straszny tłok (szczególnie 1, 2 rok), czasami siedzi się na
      parapetach. Grupy potem też są wg mnie za duże np. na rysunku. Ogólnie nie ma
      szacunku dla czasu studenta. I trzeba mieć dużo cierpliwości wchodząc do
      dziekanatu. Ale ... ogólnie studia bardzo ciekawe. Oczywiście dużo trzeba się
      jeszcze uczyć po studiach, nie uczą wielu rzeczy.
      • dystansownik Re: Szturm na Politechnikę Krakowską 16.01.10, 13:06
        > Acha, i jeszcze kilka słów na temat samych studiów na architekturze. Często na
        > wykładach jest straszny tłok (szczególnie 1, 2 rok),

        Sami wykładowcy narzekają na brak sal wykładowych dla takich ilości studentów
        (mówię ogólnie, a nie tylko o architekturze). Nie mówiąc już o sprzęcie.
        Sale teoretycznie są nowoczesne, ale realia są takie, że często klima nie
        działa, w zimie trzeba siedzieć w kurtkach, a w lecie jest jak w saunie. Do tego
        np. projektory montowane na stałe w salach bardzo często są niesprawne i nie
        wiadomo kiedy mogą zostać naprawione, przez co i tak wykładowcy muszą tachać ze
        sobą cały sprzęt pożyczony ze swojego instytutu.
    • Gość: S Chcecie mieć w miare pewną pracę? IP: *.zax.pl 16.01.10, 12:58
      To się uczcie Informatyki. Najwięcej ofert jest włąśnie dla programistów, nie
      dla Bobów Budowniczych ;) Spokojnie można zrobiś inżyniera informatyki na PK,
      zrobić jakieś praktyki i praca jest. Naprawdę to najłatwiejszy sposób na
      karierę obecnie. Ja niestety 5 lat temu wybrałem inny kierunek, a koledzy po
      informatyce wszyscy już dawno pracują.
    • Gość: były student Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.zone4.bethere.co.uk 16.01.10, 13:23
      W mamieniu przyszłych studentów Politechnika bryluje. Później dopiero okazuje
      się jakie to na prawdę są studia. Na początek matematyka i fizyka, żeby odsiew
      zrobić - i tu większe szanse na przeżycie maja licealiści jeżeli tylko wiedzą
      co to całki.
      Następnie dochodzą kolejne atrakcje w postaci mechaniki i wytrzymki. Strony
      obliczeń, setki wzorów, które dają taki sam wynik co prostsze sposoby nie
      zdradzane studentom.
      Sprzęt udostępniany na ćwiczeniach z różnych przedmiotów poza polibudą można
      już tylko zobaczyć w muzeach.
      No i oczywiście grono wykładowców. Na palcach jednej ręki można policzyć tych
      którym zależy na przekazaniu jakiejkolwiek wiedzy studentom. Reszta zaczyna
      wykłady i ćwiczenia od promocji swoich skryptów i książek, których posiadanie
      podniesie szanse na pozytywny wpis w indeksie.
      No i oczywiście pieniądze na wszelkiego rodzaju płatne poprawki egzaminów.
      Dodam jeszcze, że system i program nauczania jest niespójny. Na pierwszym roku
      na fizyce będziecie "na wyczucie" obliczać zadania na całkach, a dopiero na
      drugim roku (jeżeli macie dobre wyczucie XD) wyjaśnią wam co to te całki są.
      No i optymistycznie witające was komentarze profesorków: "i tak tylko 1/3 z
      was dotrwa do końca semestru".
      A te wszystkie opowieści na temat poziomu nauczania i wyposażenia uczelni to
      można między bajki włożyć.
      Jedyny dopracowany system na tej uczelni to mechanizm wyciągania kasy ze
      studenta. Większość wykładowców i tak będzie was miała gdzieś bo to tylko
      dorywcza praca dla nich, a chyba najlepszy sposób na zaliczenie to łażenie za
      wykładowcą, aż da ci wpis żebyście go tylko w spokoju zostawili. I tak minimum
      pięć lat...
      Tyle studia dzienne - na zaocznych jest praktycznie tak samo tylko drożej i
      jeszcze bardziej mają was w d... głębokim poważaniu.
      A jak już nawet będziecie mieć ten wasz upragniony "papier", nawet uzyskany
      dzięki wiedzy to nie liczcie, że od razu dostaniecie pracę. No chyba, że macie
      znajomości w branży.
      • Gość: Tez byly student Re: Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.npg.org.uk 16.01.10, 16:57
        He, he stary. Widze, ze rzeczywiscie studiowales na PK. Mozesz mi zdradzic na
        jakim wydziale i w jakich latach? Ja skonczylem te szacowna uczelnie prawie 10
        lat temu, to co piszesz to moja codziennosc przez 5 lat. Fizyka na Podchorazych
        snila mi sie po nocach. Pozdrawiam.
      • Gość: Ił Re: Szturm na Politechnikę Krakowską IP: 93.159.162.* 17.05.11, 21:56
        Opis jaki prezentujesz jak ulał pasuje do wydziału elektrycznego PK..... a może na innych wydziałach jest tak samo??
    • Gość: pytajnik Re: Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.82-134-23.bkkb.no 16.01.10, 13:28
      powiedzcie mi w takim razie czy oplaca sie studiowac geofizyke na agh, czy to
      tez wylegarnia bezrobotnych ?
      • Gość: kaskader z PK Re: Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.wil.pk.edu.pl 16.01.10, 14:37
        jak czytam te wypociny to mnie krew zalewa. PK jest bardzo dobrze
        postrzegana w Europie. budownictwo trzyma się bardzo wysoko. jak ktoś nie
        radzi sobie z wytrzymką albo fizyką i wszystko zwala na prowadzących to
        sorry - złej baletnicy... itd.
        na piątym roku dróg trudno znaleźć studenta, który by nie pracował i się
        rozwijał. a że za 1000? a ile chciałbyś zarabiać jeden z drugim zaraz po
        studiach? poczekaj kilka lat i przy odrobinie szczęścia okraszonej ciężką
        pracą dopracujesz się uprawnień co pociągnie za sobą znacznie wyższe
        zarobki.
        a jak nie pasuje, proponuję marketing albo inne zarządzania.
        • dystansownik Re: Szturm na Politechnikę Krakowską 16.01.10, 16:49
          > jak czytam te wypociny to mnie krew zalewa. PK jest bardzo dobrze
          > postrzegana w Europie. budownictwo trzyma się bardzo wysoko.

          PK w najlepszym przypadku jest pod koniec pierwszej 10-tki uczelni technicznych,
          ale w Polsce. W Europie o tej uczelni prawie nikt nie słyszał jeśli nie
          interesuje się uczelniami na rubieżach kontynentu.
        • Gość: tropiciel IP to asystentom już każą na forach reklamować PK ? IP: *.chello.pl 16.01.10, 23:45
          Autor: Gość: kaskader z PK IP: *.wil.pk.edu.pl 16.01.10, 14:37



          żenada
          • Gość: maru Re: to asystentom już każą na forach reklamować P IP: *.ists.pl 17.01.10, 16:47
            i wszystko jasne skąd ten przyjazny dla PK tekst :), pozdrawiam
    • Gość: Qń Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.and-net.pl 16.01.10, 15:55
      Narzekacie na niski poziom budownictwa PK, który jest dobrze postrzegany w Polsce. Po kierunkach technicznych w porównaniu z wieloma humanistycznymi statystycznie zarabia się więcej. To, że któryś z piszącym jest bezrobotnym to nie znaczy, że kierunek jest słaby a ostatnio ofert pracy jest mniej. Czuję, że większość tych narzekających na matmę fizę nie ukończyła PK i wylewa żale:)
      Może po studiach od razu nie zarabia się dużo ale z czasem to już są konkretne pieniądze a w przypadku wspomnianej nauczycielki nie ma chyba co liczyć, że z czasem zacznie zarabiać dużo...
    • banton AGH AGH AGH 17.01.10, 11:37
      Każdy to powie, AGH rządzi w Krakowie!
    • Gość: Qwe Re: Szturm na Politechnikę Krakowską IP: *.chello.pl 17.01.10, 15:36
      Do narzekających na PK i kierunki techniczne, to idź na prawo, administrację,
      socjologię, pedagogikę, zarządzanie i marketing, zobaczysz w jakim tłumie
      studiowałeś i w jakim tłumie skończysz studia "masowe" aż do granic możliwości.
      Uczelnie techniczne (PK, AGH) na szczęście wciąż są elitarne a nie masowe i "nie
      nadgryzione" szkolnictwem prywatnym, zgadnijcie dlaczego marketing i zarządzanie
      jest na uczelni publicznej i prywatnej a budownictwo, geodezja tylko na publicznych.
      • dystansownik Re: Szturm na Politechnikę Krakowską 17.01.10, 16:51
        > Uczelnie techniczne (PK, AGH) na szczęście wciąż są elitarne a nie masowe i "ni
        > e
        > nadgryzione" szkolnictwem prywatnym, zgadnijcie dlaczego marketing i zarządzani
        > e
        > jest na uczelni publicznej i prywatnej a budownictwo, geodezja tylko na publicz
        > nych.

        Dlatego, że na zorganizowanie studiów technicznych trzeba wydać więcej kasy, a kierunki humanistyczne i humanistyczno-pochodne są tańsze.

        I studia techniczne mają być elitarne, a nie masowe ? FYI: to dane z zestawienia dokonanego przez ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego dotyczącego ostatniej rekrutacji:

        Najpopularniejsze kierunki studiów na studiach stacjonarnych pierwszego stopnia i jednolitych studiach
        magisterskich:
        Według ogólnej liczby kandydatów (10 tys. i więcej):
        1. Zarządzanie 35388
        2. Pedagogika 33094
        3. Prawo 26581
        4. Budownictwo 24637
        5. Informatyka 24055
        6. Ekonomia 22025
        7. Administracja 21565
        8. Psychologia 20293
        9. Turystyka i rekreacja 18977
        10. InŜynieria środowiska 17723
        11. Filologia: specjalność: filologia angielska 16484
        12. Finanse i rachunkowość 15418
        13. Socjologia 15347
        14. Stosunki międzynarodowe 14508
        15. Zarządzanie i inŜynieria produkcji 13996
        16. Ochrona środowiska 13824
        17. Biotechnologia 13451
        18. Dziennikarstwo i komunikacja społeczna 12972
        19. Automatyka i robotyka 12378
        20. Mechanika i budowa maszyn 12181
        21. Gospodarka przestrzenna 12162
        22. Kulturoznawstwo 11744
        23. Geodezja i kartografia 11702
        24. Filologia polska 11629
        25. Politologia 11456
        26. Europeistyka 11237

        Życzę powodzenia w szukaniu pracy dla przyszłych inżynierów budownictwa. Owczym pędem na uczelnie przegoniliście już psychologów. :P
        Widać wciskanie kitów maturzystom daje efekty, ale chyba już nie da się dalej wciskać kitów o braku popularności kierunków technicznych.
    • Gość: Mgr inż. PK 2009WM Jestem bezrobotnym absolwentem PK WM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 12:30
      Studia nie gwarantują niczego. Są jedynie prostą drogą do nerwicy. Skończyłem studia i gdybym mógł cofnąć czas to zakończyłbym edukację po technikum. Szkoda tych lat pełnych stresu. Wiedza z zakresu studiów i tak praktycznie nie jest wykorzystywana w późniejszej pracy. Poza tym bezrobocie w naszym kraju jest z powodu wyniszczania firm państwowych.
      Dlaczego takie firmy jak: Telekomunikacja, Filtron, Centra, zakłady mechaniczne i wiele wiele innych są w rękach obcych państw lub przedsiębiorców?
      Politechnika czy AGH - wszyscy jadą na jednym wózku. Brak perspektyw dla absolwentów wyższych uczelni. Stracony czas. Owszem lepiej mieć studia niż ich nie mieć ale na tej zasadzie to będziemy uczyć się całe życie a i tak umrzemy głupi.

      Studia na PK nie są łatwe. Niektórzy wykładowcy podchodzą do tematu zbyt "leniwo". Może sami nie wierzą już w ideę...

      Studia to obecnie strata czasu, zdrowia i pieniędzy. Jedyna opcja to wtedy gdy pracodawca wysyła kogoś na studia, co w perspektywie może skutkować awansem w pracy.

      Proszę o pytanie odnośnie PK WM.

      Rzetelni wykładowcy Politechniki Krakowskiej Wydziału Mechanicznego (oczywiście nie znam wszystkich, ale wymieniam najbardziej obeznanych których poznałem):

      Ś.P. Profesor Polak,
      Ś.P. Doktor Bar
      Profesor Kołodziej
      Profesor Ruszaj
      Doktor Papuga,
      Doktor Kozień,
      Doktor Cyklis,
      Doktor Tora
      Doktor Kuranowski
      Doktor Strzępek
      Doktorant Widłak





      • Gość: po 1 roku MiBM Re: Jestem bezrobotnym absolwentem PK WM IP: *.xdsl.centertel.pl 19.07.10, 18:22
        Tak, studia są dość ciężkie, szczególnie kierunek MiB na wydziale mechanicznym,
        który sam sobie wybrałem ;) Póxniej idę na samochody xD Auta się każdemu psują i
        za byle pierdółke 100 trzeba dać, jak coś z elektoniką to i nawet 500 za
        praktycznie nic :D SAm to widzę, bo tato ma warsztat, po studiach bede mioal
        zycie jak :D
        • Gość: morogrim Re: Jestem bezrobotnym absolwentem PK WM IP: *.chelm.mm.pl 21.09.11, 22:27
          masz dobrze bo możesz się gdzieś zahaczyć i nie boisz się ubrudzić w smarze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka