Dodaj do ulubionych

Żyletkowiec: gatunek zagrożony wyginięciem

    • gregry ręce załamać po przeczytaniu komentarzy 31.01.10, 19:38
      Nie mogę uwierzyć w to, że większość z powyższych komentarzy była
      pisana na trzeźwo.
      Wszystkim tym, którzy nie rozumieją tego typu architektury polecam
      stopniowe studiowanie wątku:
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=334264
      być może po zapoznaniu się z nim większość ludzi załapie tzw.
      "bakcyla".

      Żyletkowce, po odpowiedniej modernizacji, i przy odpowiedniej
      kolorystyce mogą być naprawdę świetne!
      • Gość: też arch lusterkowce IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 31.01.10, 20:32
        po adaptacji
        ...też będą super
    • Gość: behemot żeby mniej więcej było wiadomo... IP: 88.220.93.* 31.01.10, 22:36
      ...o co chodzi.
      Tak ma wg projektantów wyglądać budynek po termodeformacji:
      img.photobucket.com/albums/v661/azazell/zyletki.jpg
      • Gość: też arch Re: żeby mniej więcej było wiadomo...odp IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 31.01.10, 23:50
        prostopadłościan "z szynami" czy bez
        nadal będzie prostopadłościanem.
        Ten element i jego wersje pojawiały się na wielu szkołach,
        przychodniach i biurach - niczym lusterka na kostkach domów
        jednorodzinnych - z bardzo wątpliwym uzasadnieniem.
        ( i nie jest to wcale całowita wina architektów, gdyż projktowali z
        takich materialów i w takich technologiach, jakie były wtedy
        dostępne).
        Nie doszukuj sie w tym obiekcie wiekszej sztuki, gdyż jej nie było.
        Kto ma zapłacić za "inne/droższe" sposoby ocieplenia?
        Czy pan autor aby też nie składał propozycji "businessowych" tak jak
        pani od klimatyzatorów z ul. Zacisze to przedstawiła?
        • Gość: imd większe sztuki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 09:05
          uporządkujmy trochę te twoje namiętne posty:
          1. twierdzisz, że redaktor GW zadzwonił do pani właścicielki i ją
          szantażował
          2. opierasz się w tym twierdzeniu-zarzucie, majacym dowieść
          nierzetelności gazety, dziennikarza oraz skorumpowania mediów, na
          czyjejś (no chyba ze wiesz ze 100% pewnością, że to faktycznie
          napisała włascicielka) wypowiedzi na forum
          3. nie odnosisz sie natomiast do bezprawnego zawieszenia
          klimatyzatorów, które faktycznie jest tematem artykułu, zatem jest
          to sprawa pomijalna i niegodna twojej uwagi
          a teraz ad vocem żyletkowców:
          1. uwaga godna geniusza: "prostopadłościan z szynami, czy bez nadal
          będzie prostopadłościanem". O ile mi wiadmo w historii architektury,
          na której niebardzo kto się zna poza tobą, 90% budowli ma formę
          prostopadłościenną - a mimo to jest chroniona lub uznawana za
          wartościową, zatem wartosć dzieła nie zawiera się w formie innej niż
          prostopadłościan - co akurat jest odpowiedzią logicznie równoważną
          twojemu argumetowi
          2. To, że coś kiedyś pojawiało sie często, zatem było w modzie, a
          teraz juz nie wystepuje WŁAŚNIE stanowi powód do ochrony pozostałych
          przykładów. Jak się głębiej zastanowisz to zrozumiesz...
          3. Nikt nie doszukuje się "większej sztuki" (mniejsze i większe
          sztuki robi sie zreszta głównie w cyrku). Jest tylko w mieście
          grupa ludzi, którzy uważają, że należy zachowywać obiekty
          architektoniczne w formie nadanej im przez projektantów - gdyż
          ilustrują one etapy przemian zachodzących w architekturze
          4. za inne - niekniecznie droższe docieplenia zapłaci użytkownik, to
          chyba logiczne
          5. co do Zacisza odsyłam do początku
          • Gość: też arch odp. IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 01.02.10, 20:29
            -podpisana właścicielka twierdzi, nie ja,
            -pewność mam taką samą jak ty, że redaktor tego nie zrobił ( chyba
            że sam nim jesteś, a i tutaj "słowo na słowo" działa, w kontekście
            innych, wcześniejszch publikacji p. DaHa).
            -swoje zdanie o obliczu Krk wyraziłem wielokrotnie ( i nie tylko na
            tym forum) pytajac o pozostałe w Krk klimatyzatory, a także o szyldy
            i reklamy na wielu obiektach - pod twoimi wpisami - ty zaś o etyce
            dziennikarskiej nie wspomniałeś ani razu, rozumiem: problemu
            przekazu informacji dla ciebie nie ma - jak za p.tow. Urbana.
            Metodą insynuacji posługujesz sie ciągle (nagminne zarzuty
            łapówkarstwa, sprzedajności i.t.p.). Rownież prosiłem, abyś
            poinformował kogo trzeba, jeśli wiesz o takich przypadkach -
            ponownie milczenie.
            -życzę powodzenia w ochronie każdej stacji tafo, śmietników oraz
            kostek mieszkalnych zdobionych kamyczkami i tłuczonym lusterkiem-też
            były w modzie. Wiele obiektów z okresu którym tak się zachwycasz
            jest po prostu wyburzanych, ale dzieje się to na zachod od Odry ( po
            prostu teraz sie nie sprawdzają, tak jaki system który je budował, a
            śmierć techniczna budynku lub jego elemntu jest zawsze wpisana w
            jego powstanie) i nikt po nich nie płacze. Mnie jako symboliczna
            pamiatka wystarczy w Krakowie cała Nowa-Huta - memento tamtych
            czasów. Chcesz ich więcej? załóż fundację, odkupuj i chroń za
            własne pieniądze. Nie wyciągaj właścicielom pieniędzy z kieszeni na
            zbędne dodatkowe inwestycje - nie okradaj ich.
            Jakoś zapominasz przy tym, że większośc starego Krk ( i nie tylko)
            jest efektem ciągłych, wiekowych modernizacji i remontów. Elewacje
            kamiennic na rynku dalekie są od tych oryginalnych budynków z 14 i
            15 wieku. Architektura stoi w miejscu, ale na cmentarzu.
            -czytaj uważnie wpisy: sam arch. K.B. napisał "...nieco drożej...",
            ja zaś dopisze "...nieco poważniej drożej...", gdyż w wyniku próby
            docieplenia od wewnatrz-absurdalnej samej w sobie - co już przy
            okazji "Biprostalu" napisano słowami p. Marka "... czy jak ci zimno
            to zjadasz plaszcz, czy też ubierasz go na siebie..." doliczone być
            muszą m. in. koszty przebudowy instalacji elektrycznej, grzewczej,
            malowania wszystkich pomieszeń przylegajączych do ścian
            zewnetrznych, ewentualne modyfikacje sufitów podwieszonch (jeśli
            są), pewnie zmiana umeblowania (pokoje zostana pomniejszone). nie
            wspomnę o paraliżu tego bydynku na wiele miesięcy. Technologia
            pozwala na wiele, tylko czasem jej zastosowanie nie ma ekonomicznego
            uzasadnienia i sensu.
            -jesteś "Architektonicznym Amatorem - Manipulatorem" jeśli nie
            potrafisz odróżnić cegły od betonu ( twój wpis o projektowanzm
            Kościele na Salwatorze) Tylko jątrzysz i burzysz, budować nie
            potrafisz.
            ("Mogłeś mieć Nowe Miasto - Masz Galery" to symbol, może
            zrozumiesz).
            p.s.
            "Klimatyzatorek" w oknie sądu już nie razi - drażni tylko
            potencjalny brak "szyn" na płaskiej brudnej elewacji.
    • Gość: berty Żyletkowiec: gatunek zagrożony wyginięciem IP: 109.243.198.* 01.02.10, 07:41
      cyt ... "kompleks tzw. żyletkowców. Słyszał o nim każdy polski student
      architektury."

      ale bzury, ale tak to jest jak student socjologii pisze o architektach, hehehehe
    • Gość: ocieplacz Żyletkowiec: gatunek zagrożony wyginięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 16:37
      Ja skończyłem architekturę i nik mi nie mówił na uczelni o jakimś
      żyletkowcu,tego typu rozwiązania były nagminne i popularne,niech nie
      przesadzają z ich ochroną.A pan Bień najzwyczajniej próbuje
      wyciągnać zlecenie że niby on już robił i wyszło nadzwyczjnie
      błuhahaha panie Bień.Po kiepskim osiedlu Widok ,nie przekonujsz mnie
      pan jako archiekt
      • Gość: imd marny ocieplacz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 19:01
        "nik" ci na architekturze nie mówił o żyletkowcach? no bidaku, moze
        se cza było doczytać? Ogólnie rzecz biorąc na tym polegają studia -
        ale jaki student taki potem architekt - każdy sądzi wg siebie, więc
        daruj sobie osądy pana Bienia, bedziesz mieć jego dorobek i wiedzę -
        to też sie będziesz wypowiadać publicznie, pod własnym imieniem i
        nazwiskiem.
        • Gość: też arch ha, ha, ha IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 01.02.10, 20:38
          gdy ja studiowałem to też o nich nikt nie wspominał :-)
          ...i gdy moi pracownicy/znajomi studiowali, też jakoś nikt o nich
          nie mówił. pomroczność wielka chyba na tych studiach była i
          zaćma powszechna aby takich fenomenalnych dekoracji nie widzieć.
          ż y l e t a rules!
    • Gość: Roma i Andrzej Żyletkowiec: gatunek zagrożony wyginięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 19:46
      Krakusami jesteśmy od pół wieku z okładem. Pamiętamy jeszcze, że tam
      gdzie stoi Biproskór były wądoły i krzaki. Niekoniecznie nam się
      podobało to wszystko, co powstawało potem, tak jak i dziś nie
      wszystko nam się podoba. Ale dlaczego niszczyć?! To jakaś niezdrowa
      mania, Niepiękna może była tamta epoka, ale niech się zachowa ślad
      choćby po z trudem wówczas uzyskiwanych odstępstwach upiększająch
      szary i monotonny widok betonowych bloków. Naprawdę tak wiele by
      kosztowało trochę wysiłku i materiałów, by ocieplić nie
      niszcząc "żyletek"?! Bezwzględnie należy ZACHOWAĆ!!! Żeby zostało
      świadectwo czasu i inwencji twórczej projektantów! Jak Nowa Huta czy
      Pałac Kultury w Warszawie.
      Roma i Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka