donosy

12.02.10, 17:09
Miałam dzisiaj przygodę na bulwarach nad Wisłą. Mianowicie
przekopywałam się z moją starą suczką przez zwały śniegu, nie
zauważyłam, że psina w półmetrową zaspę zrobiła kupę/ normalnie
zawsze po niej sprzątam/. Zauważył to donosiciel. Żwawo podbiegł do
Straży Miejskiej, która jak czeskim filmie w tym momencie się
pojawiła na pustych bulwarach i doniósł na mnie i moją psinę , że
popełniłyśmy przestępstwo. Pomógł mnie i Straży Miejskiej wytropic
kupę, asystował przy jej zbieraniu, ochoczo dał się spisac i
zadowolony wrócił do grupy znajomych od których się oderwał na czas
składania donosu. Zaznaczam, uważam, że na należy sprzątac po swoim
psie, zwłaszcza na ulicy, na chodnikach, ale tu kupa zniknęła w
kupie śniegu i nie mogłam jej odszukac. Zapytałam donosiciela, czy
równie ochoczo pomógłby komuś bitemu, napadniętremu, ale on tylko
tępo popatrzył na mnie. I dont like, I hate donosicieli. A wy ?
    • prunio4 Re: donosy 12.02.10, 17:49
      a ja uważam, że po psie należy sprzątać. Zwłaszcza w miejscach publicznych.

      Więc b. dobrze, że zwykle po swojej starej suczce sprzątasz.

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      www.youtube.com/watch?v=avupNbO23JI&feature=related
    • totus.tytus ciekawe, jak można nie zauważyć? 12.02.10, 17:58
      > nie
      > zauważyłam, że psina w półmetrową zaspę zrobiła kupę/
      czy twoje zwierzę defekuje się w biegu (tz. bez zatrzymania i bez kucania)?
      jeśli tak, to jest jakiś ewenement zoologiczny. Jeśli pies idący na smyczy (a w
      miejscu publicznym musi mieć smycz, jak zapewne wiesz) zatrzymuje się na dłużej
      to raczej nie po to by popatrzeć na Wisłę i pomedytować na temat pieskiego
      żywota: jeśli nie obwąchuje innego psiego zadka lub kuśki, to znaczy że stawia
      klocka. No chyba, że twój czworonóg biegał bez smyczy, ale wtedy oprócz kary za
      stawianie klocka należy się jeszcze kara za bieganie luzem.

      > Zauważył to donosiciel.
      Obywatel Miasta Krakowa, któremu zależy na czystości miasta. Prawda, jak ładna
      definicja?


      > Żwawo podbiegł do
      > Straży Miejskiej,
      Dobrze, że mieszkańcy Krakowa dbają o kondycję. Jest postęp.


      > która jak czeskim filmie w tym momencie się
      > pojawiła na pustych bulwarach
      Czyli wreszcie służby municypalne robią należycie to, co należy do ich
      obowiązków. Chwała Wam Dobrzy Strażnicy.


      > i doniósł na mnie i moją psinę , że
      > popełniłyśmy przestępstwo.
      Poinformował właściwe instytucje o popełnieniu wykroczenia podlegającego karze
      grzywny. Prawidłowa definicja?


      > Pomógł mnie i Straży Miejskiej wytropic
      > kupę, asystował przy jej zbieraniu, ochoczo dał się spisac i
      > zadowolony wrócił do grupy znajomych od których się oderwał na czas
      > składania donosu.
      Procedura bez zarzutu. Co jeszcze miał dla ciebie zrobić? Zatańczyć?


      > Zaznaczam, uważam, że na należy sprzątac po swoim
      > psie, zwłaszcza na ulicy, na chodnikach, ale tu kupa zniknęła w
      > kupie śniegu i nie mogłam jej odszukac.
      Prawo nie zwalnia posiadacza psa od odpowiedzialności za znikające w śniegi psie
      klocki. Oskarż służby miejskie o zaniedbanie w odśnieżaniu.


      > Zapytałam donosiciela, czy
      > równie ochoczo pomógłby komuś bitemu, napadniętremu, ale on tylko
      > tępo popatrzył na mnie.
      Zamiast grzecznie przeprosić i odejść w pokorze, wyciągając wnioski ze zdarzenia?


      >I dont like, I hate donosicieli. A wy ?
      Bez komentarza. Idź i nie grzesz więcej.
    • cortez.the.killer Znam wszystkie czeskie filmy i nie mogę 12.02.10, 18:01
      przypomnieć sobie takiego,w którym straż miejska pojawia się na pustych bulwarach.
      • helenka17.2 Re: Znam wszystkie czeskie filmy i nie mogę 13.02.10, 12:19
        To może być wada Twojej pamięci. Hm?

        I co to znaczy (ale dokładnie) "znam wszystkie czeskie filmy"?

        Od początku czeskiej kinematografii, wszystkie filmy, klatka po klatce?
        Można sprawdzić?
      • hanka12345 Re: Znam wszystkie czeskie filmy i nie mogę 13.02.10, 21:57
        Jest takie popularne powiedzenie "jsk w czeskim filmie", Nie bierz
        wszystkiego dosłownie, Czasem nasze życie wygląda jak w czeskim
        filmie.
        • wampir-wampir Re: Znam wszystkie czeskie filmy i nie mogę 13.02.10, 22:14
          hanka12345 napisała:

          > Jest takie popularne powiedzenie "jsk w czeskim filmie",

          Nie ma. Jest powiedzenie "nikt nic nie wie, czeski film". Nota bene
          naprawdę był film o tytule "Nikt nic nie wie" produkcji CSRS.
    • seven Re: donosy 12.02.10, 20:10
      a dostalas mandat?
      • kakadu_1 Re: donosy 13.02.10, 00:42
        Ile już było dyskusji na forum odnośnie sprzątania psich kup. Problem urósł do
        rangi najważniejszych rzeczy na świecie. Donosy, mandaty, utarczki słowne,
        dochodzenie czyja kupa. Ja mam już dosyć. Pies z łazienki nie skorzysta, do
        kuwety również niechętnie, o ile kiedykolwiek. Właściciele psów są najbardziej
        prześladowani. Wolałabym kampanie CZYSTE CHODNIKI. Popatrzcie pod nogi, wszystko
        tam jest: papiery, niedopałki, gumy do żucia o innych już nie wspomnę.
        Oczywiście są kary za zaśmiecanie ( w moim pojęciu również do tej kategorii
        zaliczają się psie kupy). Jak karać to wszystkich, którzy popełniają te czyny.
        Nie miałam okazji zobaczyć, żeby ktoś z tego powodu został ukarany przez SM, ani
        tym bardziej obywatela wzywającego strażników w tej sytuacji. Od pewnego czasu
        większość ma klapki na oczach i widzi w swoim otoczeniu tylko psy z wypiętymi
        zadkami?
        • zgr-edo a jakich rozmiarów była ta stara suczka ? 13.02.10, 08:39
          bo jak jakaś wilczyca, to klocek może być konkretny. Wejście w taką
          minę przysypaną śniegiem, może przyprawić wścieklizną.
          To nie był donosiciel, ale porządny człowiek, który spełnił
          obywatelski obowiązek powiadomienia władzy, o drani łamiącej
          przepisy porządkowe.
        • adam.eu Re: donosy 14.02.10, 08:07
          kakadu_1 napisała:

          > ..... Wolałabym kampanie CZYSTE CHODNIKI. Popatrzcie pod nogi, wszystk
          > o
          > tam jest: papiery, niedopałki, gumy do żucia o innych już nie wspomnę.
          ................


          Lata 70 te, wycieczka autokarowa, około godziny 20:30 wysadzili nas na poznańskim rynku, pierwsze wrażenie to jak tam czysto. A tu nie dość że czysto, to jeszcze zamiatają ulice.

          Moskwa też miała być czystym miastem i chyba tak tam było. Tam za wyrzucenie papierka groziło mandatem. A ile u nas rzeczy wyrzuca się z okien wszelakich pojazdów, ile dzieci wyrzuca śmieci na ulicy i dorośli nie zwracają najmniejszej uwagi swoim latoroślom.

          A w lesie ile śmieci jest, szczególnie w pobliżu miejscowości.
          Ale Pan Człowiek rzuca śmieci gdzie stoi w danej chwili, ale jeszcze gorzej, bo wywozi śmieci do lasu.
    • laenia Re: a jakich rozmiarów była ta stara suczka ? 13.02.10, 13:47
      zgr-edo napisał:

      > To nie był donosiciel, ale porządny człowiek, który spełnił
      > obywatelski obowiązek powiadomienia władzy

      Nie, to była zwykła szuja. Porządny człowiek zwraca uwagę właścicielce, a nie
      leci z ozorem prosto do Straży Miejskiej. Gdyby właścicielka odparła coś w
      rodzaju "Sp...dalaj pan", to wtedy ewentualnie można do Straży Miejskiej.
      • luckystrike Re: a jakich rozmiarów była ta stara suczka ? 13.02.10, 13:49
        o to to. kawał ....
      • krzychut Re: a jakich rozmiarów była ta stara suczka ? 13.02.10, 14:02
        laenia napisała:

        > Nie, to była zwykła szuja. Porządny człowiek zwraca uwagę właścicielce, a nie
        > leci z ozorem prosto do Straży Miejskiej.

        Byłbym ostrożniejszy w osądach.
        Kilka dni temu doświadczony policjant próbował zwrócić uwagę chuliganowi i wiemy
        jak się to skończyło.
        • laenia Re: a jakich rozmiarów była ta stara suczka ? 13.02.10, 14:31
          Sugerujesz, że hanka to chuligan? :)

          W przypadku chuligana to nie wiem, co gorsze - zwrócić mu grzecznie uwagę, czy
          na jego oczach polecieć ze skargą do straży miejskiej. Obydwie opcje mogą się
          zakończyć zejściem, w drugim przypadku nieco odwleczonym w czasie.
          • krzychut Re: a jakich rozmiarów była ta stara suczka ? 13.02.10, 15:00
            Nie każdy kto leci ze skargą do policji lub straży miejskiej to szuja.
            Po dwustu latach niewoli zostało w naszym społeczeństwie takie przekonanie.
            W innych krajach - normalna rzecz. Łamiesz prawo - ktoś spełnia swój obywatelski
            obowiązek i zgłasza sprawę właściwym organom.
            • laenia Re: a jakich rozmiarów była ta stara suczka ? 13.02.10, 15:10
              To oczywiste. Nigdzie tego nie napisałam, że każdy.
              • hanka12345 Re: a jakich rozmiarów była ta stara suczka ? 13.02.10, 22:14
                Pisząc o mojej przygodzie na bulwarach chciałam wywołac dyskusję
                właśnie na temat donosicielstwa i sposobu odnoszenia się do innych.
                Zapewniam, że przestrzegam prawa i wszelkich przepisów. Nie palę na
                przystankach tramwajowych, nie piję wina na ławce w parku, nie
                wyrzucam papierków na ulicy. Wiele razy interweniowałam, gdy komuś
                działa się krzywda. Podnosiłam leżących na mrozie panów pod wpływem
                alkoholu, inni tylko się gapili. Chodzi mi o to, że należy
                interweniowac, gdy zachodzi taka koniecznośc, gdy ktoś demoluje
                tramwaj, zagraża innym. Ale bardzo często donosiciel donosi na
                kogoś, kto nie potrafi się bronic/ napewno nie zauważyłby kupy
                zrobionej przez amstaffa prowadzonego przez krzepkiego osiłka/,
                Urzędy Skarbowe,policja, prokuratury zarzucane są donosami, bo komuś
                się lepiej powodzi, bo ktoś puszcza wodę do wanny, pies zaszczeka.
                Na tym polega problem każda sprawa musi byc rozpatrzona, a
                donosiciel, często anonimowy czuje się uszczęśliwiony i bezkarny,
                • adam.eu Re: a jakich rozmiarów była ta stara suczka ? 14.02.10, 07:58
                  hanka12345 napisała:

                  > ........ Podnosiłam leżących na mrozie panów pod wpływem
                  > alkoholu, inni tylko się gapili.......

                  W stanie wojennym widziałem około godz 23 śpiącego pod wpływem na przystanku przy kilkunastostopniowym mrozie.
                  Poszedłem na pobliski komisariat, dyżurny nie chciał zareagować, aby zadzwonić po pogotowie albo przynajmniej przytachać do ciepłego komisariatu, dopiero musiałem powiedzieć, że zgłoszę gdzie trzeba i zadzwonił milicjant na pogotowie, nawet mnie nie spisał.

                  Gdzie się rodzą ludzie z taką wyobraźnią, jak ten milicjant?
                  Czy oni w ogóle nie są (nie byli) szkoleni na temat zagrożeń?
                • wampir-wampir Re: a jakich rozmiarów była ta stara suczka ? 14.02.10, 09:33
                  hanka12345 napisała:

                  > Pisząc o mojej przygodzie na bulwarach chciałam wywołac dyskusję
                  > właśnie na temat donosicielstwa i sposobu odnoszenia się do
                  innych.

                  Wywołałaś, tylko nie chcesz przyjąć do wiadomości, że to wcale nie
                  było donosicielstwo.


                  > Zapewniam, że przestrzegam prawa i wszelkich przepisów. Nie palę
                  na
                  > przystankach tramwajowych, nie piję wina na ławce w parku, nie
                  > wyrzucam papierków na ulicy. Wiele razy interweniowałam, gdy komuś
                  > działa się krzywda. Podnosiłam leżących na mrozie panów pod
                  wpływem
                  > alkoholu, inni tylko się gapili.

                  Nikt Ci nie zarzuca łamania prawa czy braku wrażliwości.

                  Chodzi mi o to, że należy
                  > interweniowac, gdy zachodzi taka koniecznośc, gdy ktoś demoluje
                  > tramwaj, zagraża innym.

                  Wtedy przede wszystkim.

                  > Ale bardzo często donosiciel donosi na
                  > kogoś, kto nie potrafi się bronic/ napewno nie zauważyłby kupy
                  > zrobionej przez amstaffa prowadzonego przez krzepkiego osiłka/,

                  Ale przed czym chcesz się bronić? Należy sprzątać po swoim
                  czworonogu i basta. A pozory często mylą. Poczytaj sobie o gangach
                  rozwydrzonych nastolatek terroryzujących polskie miasta. Bywa, że
                  czynią to również w pojedynkę, uzbrojone w noże, kastety.
                  Niebezpiecznie jest zwracać uwagę, lepiej zawiadomić odpowiednie
                  służby.


                  > Urzędy Skarbowe,policja, prokuratury zarzucane są donosami, bo
                  komuś
                  > się lepiej powodzi, bo ktoś puszcza wodę do wanny, pies zaszczeka.
                  > Na tym polega problem każda sprawa musi byc rozpatrzona, a
                  > donosiciel, często anonimowy czuje się uszczęśliwiony i bezkarny,


                  Nie rozmawiamy o sytuacji "uprzejmie donoszę, że..." choć faktycznie
                  bez powodu, a organa niech się tym zajmą, bo ja biedny żuczek płacę
                  na to podatki do cholery. Problem, który poruszyłaś jest trochę inny.
                  • zgr-edo suczka mogła być mała, ale pańcia jak rotwailer 14.02.10, 09:43
                    nikt normalny, nie odważy się zwrócić takiej kobietce uwagi
    • peteen Re: donosy 13.02.10, 16:50
      donosiciel, ochoczo dał się spisać,tępo popatrzył - to z jednej strony
      a z drugiej - stara suczka, psina, zwały śniegu, normalnie zawsze sprzątam, kupa
      zniknęła w kupie i nie mogłam jej odszukać

      ależ retoryka, co za polot, jakiż błysk talentu literackiego, godnego nawet
      krzysztofa gruszczyńskiego...
      :D
      • hanka12345 Re: donosy 13.02.10, 21:54
        Dziękuję za uznanie mojego talentu lterackiego, zawsze uważałam.że
        się marnuję.
    • czesiekkk Re: donosy 14.02.10, 09:50
      Właśnie dlatego ludzie w Polsce mieszkają na osiedlach strzeżonych, za kratami
      zainstalowanymi na oknach lub balkonach.
      Bo boją się, że ktoś przypnie im łatkę donosiciela, jak zgłoszą coś na Policję
      albo Straż Miejską.
      Tymczasem na każde naruszenie prawa, czy to jest psia kupa, czy też kosz rzucony
      w tramwaj powinna być jedna reakcja telefon do wspomnianych wyżej instytucji. Na
      pewno nie warto zwracać uwagi, rozmawiać, ani negocjować, bo Polska to nie jest
      kraj w którym można dyskutować.
      • podgl Re: donosy 14.02.10, 17:54
        droga autorko postu,

        chcesz wywolac dyskusje, ale podajesz nieprawde albo niepelna prawde. Otoz zdazylo sie tak, ze stalem w tej wlasnie grupce, ktora zwrocila Pani uwage na pozostawiony przez Pani psa "odpad". wielokrotne prosby i sugestie, by "odpad" posprzatac skutecznie pani zignorowala. Stad przechodzacy akurat patrol SM zostal poinformowany. I nie byl donos tylko zwykla reakcja na kogos kto nie przestrzega podstawowych zasad higieny i kultury. A przeciez zasiada pani w zarzadzie Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami. To znaczy, ze Wy "opiekunowie zwierzat" jestescie wyjeci spod prawa?
        Moze o tym podyskutujmy?
        • cortez.the.killer Ja też stałem w tej grupce,ale w momencie 14.02.10, 18:10
          kiedy padły pierwsze serie z broni automatycznej skryłem się za zaspą
          śnieżną.Nie mogę więc jednoznacznie określić czy był to donos
          • krzychut Re: Ja też stałem w tej grupce,ale w momencie 14.02.10, 18:12
            Znając twoje wcześniejsze wpisy domyślam się, że ogień otworzył jakiś purpurat.
            Strzelał zapewne z gromnicy przerobionej na ckm.
            • cortez.the.killer Między seriami ktoś krzyczał"Alleluja i do przodu" 14.02.10, 18:35
              No więc sam wyciągnij wnioski.
        • adam.eu Re: donosy 15.02.10, 07:21
          O jest nawet artykuł nawiązujący do psich kup.

          krakow.gazeta.pl/krakow/1,78948,7534083,Kupa__mosci_straznicy__Bedzie_ostro.html
          • adam.eu Re: donosy 15.02.10, 07:29
            adam.eu napisał:

            > O jest nawet artykuł nawiązujący do psich kup.

            200 zł za kupę.
            Ale czy to sprawiedliwe? Przecież są różne kupy, to i stawki powinny być różne.
            • wampir-wampir Re: donosy 15.02.10, 09:51
              A pamiętazs Adam taką akcję "artystyczną" z wtykaniem biało-
              czerwonych chorągiewek w psie kupy? Było oburzenie prawdziwych
              Polaków na szarganie symboli, oj było... Ech, trza sprzątać bez
              gadania, bo inaczej czysto i wielkoświatowo nie będzie.
    • gibon75 Re: donosy 15.02.10, 11:32
      i miał rację, śnieg się zniknie a g. zostanie trzeba tępić taką bezmyślność.
      Precz ze sra...mi psami kotami niszczącymi wszystko rozwydrzonymi dziećmi autami
      rozjeżdżającymi trawniki i chodniki czas aby ludzie zaczęli szanować innych ludzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja