Gość: widz
IP: *.net.autocom.pl
26.04.10, 00:50
Pani Małgorzato, polecam uważniejsze oglądanie filmów (jeśli w ogóle je Pani ogląda), bo to, co napisała Pani o "Protektorze" to stek nieścisłości. I dobrze, że wspomniała Pani o niedociągnięciach organizacyjnych. Choć wielu nazywa to inaczej. Słowo kompromitacja nie jest zbyt mocne. Organizacyjnie festiwal jest naprawdę żenujący. I najgorsze, że organizatorzy chyba tego nie dostrzegają, bo z roku na rok te same błędy popełniają. I niech się zdecydują: off albo główny nurt, bo stoją w dużym rozkroku, a to boli i szkodzić może. Tak czy owak do zobaczenia za rok.