Dodaj do ulubionych

Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszechpo...

IP: *.acn.waw.pl 15.05.10, 14:40
wszechpolakom to się chyba obozy koncentracyjne marzą - dla wszystkich, którzy
nie są nimi...
Obserwuj wątek
    • zboon widac jaki smieszny to ruch 15.05.10, 14:44
      skoro samych policjantow jest tez 200. Zdecydowanie wieksze liczby osob
      przyciagaja flashmoby robione dla beczki i to z czestotliwoscia co miesiac.
      • Gość: euro67 Zadaja dla siebie przywilejow IP: *.fbx.proxad.net 15.05.10, 15:06
        Niestey, lub stety, ale w/w oraganizacje GLB nie pierwszy juz raz
        klamia, bo akurat "homo" wszystkie obywatelskie prawa maja, a walcza
        jedynie o przywileje, ktore to cywilizowane panstwa dawno juz
        przyznaly malzenstwom - ale jedynie ze wzgledu na ich funkcje
        spolecznotworcza i wychowawcza. Jak do takiej funkcji ma sie -
        steryly z zasady - zwiazek homo...?
        Mowienie o prawach czlowieka w kontekscie homoseksualizmu i innych
        mod lub dewiacji seksualnych jest zwyklym KLAMSTWEM, KTORE PROBUJE
        SIE NAM WMAWIAC OD DAWNA - A OBECNIE CORAZ OSTRZEJ.
        Owszem, sa juz kraje w ktorym niedouczone i oglupiale spoleczenstwo
        przyjelo ten nowy "dogmat" spoleczny, ale cale szczescie sa tez
        kraje, ktore sie bronia przed falszem i nowym nie cirpiacym
        sprzeciwu dyktatem tzw. "political correct" - za co regularnie
        nazywa sie ich homofobami (cokolwiek ma znaczyc to kuriozalne
        okreslenie).
        • Gość: franek Re: Zadaja dla siebie przywilejow IP: *.chello.pl 15.05.10, 15:40
          kto Ci biedaku takich głupot nawkładał do głowy...

          szkoda, że polska edukacja nie miała na Ciebie rady
          • Gość: euro67 Brak ci argumentow IP: *.fbx.proxad.net 15.05.10, 15:48
            Brak ci argumentow merytorycznych, a wiec siegasz po "argumenta ad
            personam" i "argumenta ad baculum".
            Takie wlasnie sa "argumenty" lobby gejowskich na calym swiecie -
            plucie i jazgot i demonstracje.
            Poziom z piaskownicy. Jest cos na rzeczy w stwierdzenieu ze
            homosekualizm jest rodzajem niedojrzalosci.
            • Gość: max Re: Brak ci argumentow IP: 188.33.1.* 15.05.10, 16:11
              ale to ty pokazujesz niedojrzalosc delikatnie mowiac
            • Gość: franek Re: Brak ci argumentow IP: *.chello.pl 15.05.10, 16:11
              tak, bo Ty masz takie silne argumenty

              a o edukacji, to było raczej tak ogólnie; polskie szkoły słabo stoją... :(
            • noducks "Homoseksualność istnieje bez propagowania" 15.05.10, 16:12
              dokladnie. jesli dwoje doroslych ludzi chce zaspokajac swoje potrzeby
              tak jak lubia to nie widze problemu. ale we wlasnych czterech
              scianach. bo to co dla 5% homosiow jest podniecajace dla pozostalych
              95% spoleczenstwa jest po prostu obrzydliwoscia. caly problem z
              dyskryminacja homosiow powstal wtedy, kiedy zapragneli narzucac swoje
              zboczenie innym
              • babalu4 Re: "Homoseksualność istnieje bez propagowania" 15.05.10, 16:14
                Szkoda psiaków.
          • Gość: Faszist Re: Zadaja dla siebie przywilejow IP: *.xdsl.centertel.pl 15.05.10, 15:50
            Jakby to powiedział jeden z moich nauczycieli...
            "Gdzieś Ty był, jak rozum dawali?"
            Czego brakuje homo? Ślubu się chce? Nie ma... Żyć bez ślubu się da...
            Dzieci? Zrób sobie!
            Prawo wyborcze jest, pracować może, swoje klubiki mają... A te śmieszne pochody
            nakręcają spiralę nienawiści. W przyszłości istotnie będą ustawowo wysyłani na
            leczenie lub do obozów, tak to się skończy.

            Daj palec, a wciągnie ze stopami, to samo tyczy się fanatyzmu niektórych muzułmanów.
            • Gość: max Re: Zadaja dla siebie przywilejow IP: 188.33.1.* 15.05.10, 16:13
              te smieszne pochody w innych krajach sprawily ze gejostwo nie jest uwazane za
              nienormalnosc a pochody sa duza atrakcja na ktore przychodza tysiace ludzi z
              calymi roddzinami.Polska to jakis dziwny kraj.
              • Gość: woolf Re: Zadaja dla siebie przywilejow IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 23:48
                Bo Polska, z taka struktura spoleczna, z takim odsetkiem konserwatywnych, niewyksztalconych tepakow jak obecnie, to taka wschodnia wiocha europy. Wschodnie republiki jak litwa, lotwa i bialorus maja szanse przegonic nas pod wzgledem poszanowania praw czlowieka. Podobnie jak slowacja i czechy przegonily nas ekonomicznie. To wlasnie dzieki wiesniakom, ktorzy nazywaja sie mlodzieza wszechpolska. Tych baranow nalezy scigac, kontrolowac i separowac od mam nadzieje madrzejszej czesci spoleczenstwa.
            • Gość: seru ilu tu idiotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.10, 16:07
              pewnie zamiast do szkoły, chodzili na wagary z rozrywką: bili rumuńskie dzieci.
              biedni zakompleksieni ludzie...
          • pixotte1 Re: Zadaja dla siebie przywilejow 16.05.10, 11:07
            O jakiej ty EDUKACJI wspominasz? Przeciez to troglodyci.
        • Gość: ytrewieyrtasdechja Re: Zadaja dla siebie przywilejow IP: 93.179.207.* 15.05.10, 15:43
          Są lata 50; śpiewasz, tanczysz w swojskim "Mazowszu" albo
          w "Śląsku", ale dżezu sobie nie pograsz, bo to zakazane, bo to obce
          i kapitalistyczne rozwydrzenie chorych zdemoralizowanych ludzi! A
          nasze społeczeństwo ma być zdrowee....

          Nikt ci nie broni lubić dżez, ale grać koncertów jazzowych nie
          będziesz. Chcesz się udzielać artystycznie? Twórz w ramach
          swojskiego Śląska lub Mazowsza.
          • Gość: euro67 Przywileje kosztuja IP: *.fbx.proxad.net 15.05.10, 15:51
            Nie rozumiesz czy tylko udajesz? Tu nie chodzi o wolnosc - bo to juz
            maja - ale o przywileje, za ktore zaplacic ma cale spoleczenstwo.
            Niby w imie czego?
            • Gość: anty-idiot Re: Przywileje kosztuja IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.05.10, 16:08
              jakie przywileje? równe traktowanie w sprawach spadkowych, skarbowych czy
              cywilnych to jest przywilej? puknij się w łeb, durniu.
              • Gość: Aleksander R. Re: Przywileje kosztuja IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 22:47
                Gość portalu: anty-idiot napisał(a):

                > jakie przywileje? równe traktowanie w sprawach spadkowych,
                skarbowych czy
                > cywilnych to jest przywilej? puknij się w łeb, durniu.

                W tych sprawach równość jest już od dawna więc chcą tylko
                przywilejów.
                • Gość: woolf Re: Przywileje kosztuja IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 23:55
                  Srownosc, mieszkasz z druga osoba, z ktora jestes blisko emocjonalnie,
                  nie mozesz sie z nia rozliczac w sprawach, podatkow, nie mozesz po niej
                  dziedziczyc, nie mozesz jej odwiedzac w szpitalu, gdzie jest rownosc
                  debilu, gdzie sa koszty, ktore generuje to dla reszty spolecznestwa i
                  po wtore dlaczego ty albo jakis zasrany drob ma decydowac czy to jest
                  ich prawo. Walnij sie w leb zanim zaczniesz pisac nastepne bzdury.
                  • Gość: Aleksander R. Re: Przywileje kosztuja IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:10
                    Gość portalu: woolf napisał(a):

                    > Srownosc, mieszkasz z druga osoba, nie mozesz po niej
                    > dziedziczyc,
                    - Nieprawda. Możęsz po niej dziedziczyć. Zawsze mogłeś. Jeśli ta
                    osoba faktycznie ciebie uznaje za najważniejszą w swoim życiu to
                    napisze solidny testament najlepiej u notariusza i nikt nie jest w
                    stanie tego obalić. Ale to wymaga deklaracji jeszcze za życia wobec
                    drugiego człowieka a to jak widać za ciężkie dla wielu.

                    >nie mozesz jej odwiedzac w szpitalu,

                    Nieprawda. Odwiedzać zresztą może cie każdy, a uzyskać informacje o
                    stanie twego zdrowia może też każdy, jeśli przy przyjmowaniu do
                    szpitala wskażesz w odpowiednim oświadczeniu, które zreszta wypełnia
                    każdy pacjent, właśnie taką osobę. Sam jak leżałem w klinice
                    wskazałem moich sąsiadów jako właśnie takich. Szpital mógł im wydać
                    nawet moje zwłoki w przypadku zgonu. Ale ty woisz pisać bzdury
                    zasłyszane gdzieś w głupim radio i powielane bezmyślnie.


                    > debilu, gdzie sa koszty, ktore generuje to dla reszty
                    spolecznestwa i
                    > po wtore dlaczego ty albo jakis zasrany drob ma decydowac czy to
                    jest
                    > ich prawo. Walnij sie w leb zanim zaczniesz pisac nastepne bzdury.


                    "debilu, zasraby drob,walnij sie w łeb" tego komentowac nie będę.
                    Twój język i wyrazy jakich używasz świadczą o twoim poziomie kultury.
                    • pe1 Re: Przywileje kosztuja 16.05.10, 00:32
                      > - Nieprawda. Możęsz po niej dziedziczyć. Zawsze mogłeś. Jeśli ta
                      > osoba faktycznie ciebie uznaje za najważniejszą w swoim życiu to
                      > napisze solidny testament najlepiej u notariusza i nikt nie jest w
                      > stanie tego obalić.

                      Nieprawda, kłamstwa wypisujesz. W Polsce obowiązuje tzw. prawo do zachówku, co w
                      praktyce oznacza, że rodzina z łatwością obala każdy testament, jeśli nie
                      dotyczy on małżonka.
                      • Gość: pepe Re: Przywileje kosztuja IP: *.chello.pl 16.05.10, 11:29
                        o ile pamięć mnie nie zawodzi to prawo do zachowku dotyczy dzieci nie rodziców,
                        gdzie tu dzieci?
                    • Gość: Lolitessa Re: Przywileje kosztuja IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:58
                      Doprawdy? A o ile więcej zapłaci podatku partner homo, który nie może być
                      oficjalnie mężem? A o ile co roku tracą pary gejowskie, które nie mogą razem
                      rozliczać PITu jak małżeństwa?
            • Gość: ytolierka ynositra Re: Przywileje kosztuja IP: 93.179.207.* 15.05.10, 16:16
              Gość portalu: euro67 napisał(a):

              > Nie rozumiesz czy tylko udajesz? Tu nie chodzi o wolnosc - bo to
              juz
              > maja - ale o przywileje, za ktore zaplacic ma cale spoleczenstwo.
              > Niby w imie czego?


              Lata 50.

              Mają wolność, nikt im nie broni lubić jazz, ale niech to robią po
              kryjomu. Tylko słuchanie Mazowsza jest słuszne, bo to swojska nuta,
              wywodzi się z naszej ziemi, a ulubienie do jazzu można leczyć.

              Tu nie chodzi o wolność - bo to już mają - ale o przywileje, za
              które ma zapłacić całe społeczeństwo.
              Niby w imie czego?

              A poza tym powiem ci, że ci co słuchają jazzu, to są jacyś
              wywrotowcy, narkomani, bumelanci!
            • funiaextra Re: Przywileje kosztuja 15.05.10, 17:26
              Gość portalu: euro67 napisał(a):

              > Nie rozumiesz czy tylko udajesz? Tu nie chodzi o wolnosc - bo to
              juz
              > maja - ale o przywileje, za ktore zaplacic ma cale spoleczenstwo.
              > Niby w imie czego?

              Dopoki sa takie wypowiedzi, to znaczy, ze wolnosci nie maja.
              Chcialabym tez wiedziec o jakie przywileje chodzi za ktore mialbys
              placic. Rzecz w tym, ze w kazdym spoleczenstwie jest pewien procent
              ludzi o orientacji homoseksualnej i nie jest to zadna niedojrzalosc
              tylko fakt. Ci ludzie sa czescia spoleczenstwa .Taki wywod
              sugeruje,ze my -spoleczenstwo i oni- geje. Widac od razu jak wiele
              jest jeszcze do zrobienia zeby Polska byla normalnym europejskim
              krajem.
            • kamel_65 Re: Przywileje kosztuja 15.05.10, 19:04
              Głupa rżniesz czy kryto-gej jesteś?
              W sprawach spadkowych związek gejów/lesbijek ma przechlapane.
              Jeżeli jedna z osób w w/w związku umrze, drugi nic nie dostanie. I gdzie tu równość?
              Ja, jako hetero uważam, iż pary homoseksualne powinny mieć takie same prawa jak
              osoby heteroseksualne.
            • kamel_65 Re: Przywileje kosztuja 15.05.10, 19:07
              Idąc twoim tokiem rozumowania - my hetero musimy mieć wszystkie prawa
              obywatelskie, oni - homo - żadnych, bo nie ?!
              Pachnie mi tu faszyzmem, kolego.
            • Gość: agnotello Re: Przywileje kosztuja IP: *.static.espol.com.pl 15.05.10, 19:15
              ty płacisz?A nie uważasz że jak dwoje ludzi pracuje i lojalnie płaci państwu
              podatki to ma prawo domagać się swoich praw.Nawet jeśli tobie wydają się tylko
              przywilejami.Ale misie to komunistom się widziały.I już ich nie ma.Twoje widzi
              misie też miną.Prawa dla tych ludzi to element rozwoju demokracji a nie element
              żałosnych przemyśleń i misiów takich jak ty.Na drzewo.
            • Gość: woolf Re: Przywileje kosztuja IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 23:53
              Odpowiedz sobie na pytania, na ktore twierdzisz, ze znasz odpowiedzi.
              Ja jestem pewien, ze nie. Jakich przywilejow zadaja, jakie sa koszty, w
              jaki sposob bedzie za nie placic reszta spolecznestwa.

              Oswiec nas, o wielki umysle, bo w naszej ograniczonej, konserwatywnej
              malenkosci, nie dostrzegamy nieskonczonych granic Twego umyslu.
          • Gość: euro67 Kto zaplaci? IP: *.fbx.proxad.net 15.05.10, 15:53
            Kto ma zaplacic za cich przywileje? Spoleczenstwo? A w imie czego?
            • Gość: michalng Re: Kto zaplaci? IP: *.acn.waw.pl 15.05.10, 16:13
              > Kto ma zaplacic za cich przywileje? Spoleczenstwo? A w imie czego?

              A za jakie przywileje społeczeństwo miało by płacić?
              Za możliwość zalegalizowania związku i możliwość dowiadywania się o zdrowie
              partnera w szpitalu? O uproszczenie postępowań spadkowych w wypadku śmierci
              jednego z partnerów ? I oni to tez społeczeństwo. Nie zapominaj o tym.
              • Gość: hehe Re: Kto zaplaci? IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 16:35
                Chcieliście demokracji, to macie. W demokracji rację zawsze ma większość, a nie
                mniejszość, choćbyście się nie wiam jak miotali.
                • Gość: haha Re: Kto zaplaci? IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.05.10, 16:49
                  Solą demokracji jest obrona praw mniejszości i mogą się Weszpolacy pospołem z
                  katolikami zapluć a tego nie zmienią.
                  • Gość: hehe Re: Kto zaplaci? IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 16:58
                    Tak, tak, obrona praw mniejszości - oczywiście! Pod warunkiem, że się zgodzi
                    większość.
                    • Gość: franek Re: Kto zaplaci? IP: *.chello.pl 15.05.10, 17:05
                      nie rozumiesz...
                      • Gość: hehe Re: Kto zaplaci? IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 17:18
                        A co tu jest do rozumienia? Ile masz lat, że nie wiesz w jakim świecie żyjesz?
                        • Gość: franek Re: Kto zaplaci? IP: *.chello.pl 15.05.10, 17:28
                          być może nie wiem w jakim świecie żyję :)
                          daleko mi jednak do tego typu naiwności; stwierdzenia, że wiem i nie ma nic
                          więcej do zrozumienia...

                          pozdrawiam :)
                    • Gość: woolf Re: Kto zaplaci? IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:00
                      Zesraj sie a nie daj sie, jesli tych wyborow prezydenckich nie
                      wygracie, to nie wieszcze swietlanej przyslosci kkat i mw, ogolnie
                      niezaleznie co zrobicie (poza wystapieniem z eu hahahahahaha) macie
                      przesrane. Bedziemy was pozywac do konca galaktyki. Je-ana mafia
                      watykanska przegrala ta wojne, niezaleznie od tego czy zasadniczo
                      wyksztalconemu koziemu wypierdkowi z krakowa albo slaska to sie podoba
                      czy nie.
                  • ponury_swiniarz Re: Kto zaplaci? 01.10.13, 12:27
                    > Solą demokracji jest obrona praw mniejszości i mogą się Weszpolacy pospołem z
                    > katolikami zapluć a tego nie zmienią.

                    To sa bajki powtarzane przez demokratow. Fakty sa jednak takie ze demokracja to dyktatura wiekszosci. Jesli mnejszosc jest na tyle silna ze moze wywalczyc swoje prawa (bo moze przyspozyc politykom glosow lub kapitalu) to wywalczy sobie ochrone, jesli jest was malo i nie macie kasy, nigdy nie bedziecie pod ochrona. Ja to przerobilem i nie mam zludzen co do demokracji.

                    Oczywiscie w panstwie prawa osoby homo powinny miec rowne prawa.
                • funiaextra Re: Kto zaplaci? 15.05.10, 17:29
                  Gość portalu: hehe napisał(a):

                  > Chcieliście demokracji, to macie. W demokracji rację zawsze ma
                  większość, a nie
                  > mniejszość, choćbyście się nie wiam jak miotali.

                  Bardzo dziwne pojmowanie demokracji, jakby troche niewspolczesne...
                  Czyzby reszta europy nie byla demokratyczna?
                  • kamel_65 Re: Kto zaplaci? 15.05.10, 19:10
                    Bo on jest katotalibano-weszpolak...
                • Gość: Lolitessa Re: Kto zaplaci? IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:25
                  Mylisz demokrację liberalną (która jest tym standardem, którego "ludzie
                  chcieli") z nieliberalną. W przypadku demokracji liberalnej jest to "władza
                  większości z poszanowaniem praw mniejszości". A Ty mówisz o demokracji jak z
                  rysunku Mleczki, gdzie tatuś mówi do synka z pieskiem: "Na tym polega
                  demokracja: jeżeli cała rodzina chce zjeść twojego Pikusia, to Pikuś zostanie
                  zjedzony".
                  • Gość: yxxxxxx yx xxxxxxx Re: Kto zaplaci? IP: 93.179.207.* 15.05.10, 18:52
                    Demokracja o ktorej mowisz jest w parlamencie.

                    jest jeden premier, jeden rzad, wiec o tym, kto nim bedzie decyduje
                    wiekszosc, ale co ma wiekszosc do tego kim chcesz byc?

                    chcesz byc wolny, inni tez chca.

                    gdzie w sprawie gejow ograniczana jest twoja wolnosc?

                    tu nie ma wyboru "albo albo". Dajac prawa gejom, nie zabiera sie
                    przeciez praw tobie.
            • Gość: m Re: Kto zaplaci? IP: 212.180.147.* 15.05.10, 16:42

              w imię szacunku dla człowieka.wypadałoby w kraju, w którym podobno mieszka
              większość chrześcijan.
            • exible Re: Kto zaplaci? 15.05.10, 17:54
              I kto za to płaci? Pan płaci, Pani płaci, ....społeczeństwo.

              Kolego euro67, za dużo Korwina Pan się naczytał :)
              • Gość: Lolitessa Re: Kto zaplaci? IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:32
                A za co konkretnie? Bo to "płacić" i "płacić" tyle razy tu padało, więc
                chciałabym się dowiedzieć o jakie sumy chodzi i z jakiego tytułu (nie dodam, że
                chciałabym jeszcze zestawienie z tym, co wszyscyśmy już zapłacili na Świątynię
                Opaczności albo ziemie odzyskiwane przez Kościół w ramach bezapelacyjnych
                decyzji Komisji Majątkowej, bo jako kobieta subtelna brzydzę się kopaniem
                leżącego :p).
            • kamel_65 Re: Kto zaplaci? 15.05.10, 19:08
              Może cię to zaskoczy, ale nie jesteś pępkiem świata.
              Ja ze swoich podatków jestem skłonny wydać trochę kasy, żeby osoby o odmiennej
              orientacji mogli mieć jakieś prawa.
            • Gość: fletu oświęcim i dachau IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.10, 16:11
              tam powinno wysyłać się skinów na douczanie. a tych najoporniejszych i tych
              pro-nazi izolować i leczyć. do skutku.
        • 444a Re: Zadaja dla siebie przywilejow 15.05.10, 16:16
          Prosta sprawa, jeśli dwóch facetów trzyma się za rękę na ulicy w Polsce
          to mają gwarantowane pobicie. Nie ma więc wcale równych praw.
        • Gość: michal Re: Zadaja dla siebie przywilejow IP: 212.180.147.* 15.05.10, 16:41
          własnie chodzi o to, by tacy ludzie jak Pan wreszcie z rozumieli o co w tym
          wszytkim chodzi, czyli o nadrobienie zaległości z biologii. Gejem człowiek się
          rodzi!!! Zdecydowanie kwalifikuje się Pan do, jak Pan to nazwał "kuriozalnego
          określenia" homofobów, bo nie wie Pan, o co w tym wszystkim chodzi, czyli o
          szacunek dla człowieka. Definicje słów można znaleźć w słownikach.Polecam!
          • jeruzalem51 Re: Zadaja dla siebie przywilejow 16.05.10, 04:53


            Gość portalu: michal napisał(a):

            > własnie chodzi o to, by tacy ludzie jak Pan wreszcie z rozumieli o
            co w tym
            > wszytkim chodzi, czyli o nadrobienie zaległości z biologii. Gejem
            człowiek się
            > rodzi!!! Zdecydowanie kwalifikuje się Pan do, jak Pan to
            nazwał "kuriozalnego
            > określenia" homofobów, bo nie wie Pan, o co w tym wszystkim
            chodzi, czyli o
            > szacunek dla człowieka. Definicje słów można znaleźć w
            słownikach.Polecam!


            co z tego,ze homoseksualista,czy wesolkiem jest sie od urodzenia,sa
            tez pedofile,patologiczni zbrodniarze i setki innych, co z prawami
            dla nich?
        • Gość: mixer To my jesteśmy prześladowani, a nie oni IP: *.icpnet.pl 15.05.10, 17:00
          Są już podejmowane tu i ówdzie próby zabraniania dzieciom używania
          słów "mama" i "tata" jako homofobicznych, każe się kapłanów
          więzieniem za cytowanie w kościele "homofobicznych" fragmentów Pisma
          Św. Środowiska homo-lesbijskie opanowały media i narzucają całym
          społeczeństwom swoją świecką religię - Poprawność Polityczną jako
          wszechobowiązujące wyznanie. Jak tak dalej pójdzie to niedługo każdy
          będzie musiał udowadniać przed specjalną komisją że nie jest
          tzw. "homofobem"...
          • funiaextra Re: To my jesteśmy prześladowani, a nie oni 15.05.10, 17:32
            biedny mixer... cierpi na koszmary senne. Ciezko byc homofobem(((
          • Gość: Lolitessa Re: To my jesteśmy prześladowani, a nie oni IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:34
            Zapomniałeś dodać, że geje robią macę z dzieci. Nienarodzonych, oczywiście.
          • jael53 Re: To my jesteśmy prześladowani, a nie oni 18.05.10, 20:26
            Jedyną komisją, która mogłaby zajmować się kwestią homofobii (jak każdej innej
            fobii)byłaby komisja lekarska.
            Warto też wiedzieć, że tzw. poprawność polityczna to rodzaj "demokratycznego
            savoir-vivre'u"; nie wszyscy przeszli kindersztubę, gdzie uczono, że brzydko
            bardzo jest mówić garbatemu, iż garbaty; pokazywać paluchem rudzielca; zaglądać
            do cudzych garnków; komentować niezręczności przy stole; roztrząsać publicznie
            sprawy osób nieobecnych... Zwyczajnie - ma to nadawać pewną w miarę do przyjęcia
            formę współistnienia społecznego.
            Ciągle mam wrażenie, że przeciwnikami są osoby, nie widzące nic złego w
            pokazywaniu paluszkiem "oooo.... czarny; oooo....rudy; o....pedał;
            ooooo...pingwin". Reszta - wedle inwencji.
        • Gość: Lolitessa Re: Zadaja dla siebie przywilejow IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:29
          Małżeństwo hetero nie ma większej funkcji "społecznotwórczej" niż małżeństwo
          homo (chyba, że podasz jakieś argumenty), a funkcja wychowawcza jest niezwiązana
          z małżeństwem (dziecko może być tak samo wychowane w związku małżeńskim i
          niemałżeńskim). Natomiast - i o to, jak sądzę, chodzi gejom i lesbijkom w walce
          o uznane społecznie związki - jesteśmy zwierzętami stadnymi i potrzeba nam
          rytuałów przejścia. I nie widzę, czemu jakaś para facetów czy kobiet nie miałaby
          mieć za sobą takiego ważnego doświadczenia jak ta czy inna forma rytu przejścia,
          która była np. udziałem moim i mojego męża (podobnie, jak pozwalamy gejom np. na
          pochówek). Do tego dochodzi mnóstwo innych rzeczy (jak dziedziczenie,
          świadczenia społeczne, itd.) które przyznaje się wszystkim małżeństwom en bloc,
          a nie tylko tym, które mają dzieci lub będą mogły mieć dzieci. I które pary
          jednopłciowe też powinny mieć, bo formują komórkę społeczną.
        • satelitka1 Re: a jaką funkcję społeczno-wychowawczą spełnia 15.05.10, 21:00
          bezdzietne małżeństwo? A przywileje posiada: poza wspólnym rozliczaniem podatku,
          także prawa spadkowe... może je też pozbawić praw "człowieka"? Więcej tolerancji...
      • mieszaniec-zopola Policjantów powinno być tyle ile wszechpolaków 15.05.10, 16:55
        i innej nacjonalistycznej gadziny.
        Policjanci powinni zdecydowanie reagować na każdy czyn zabroniony i dokonywać
        działań prewencyjnych.
        Jeśli ktoś podnosi rękę, żeby czymś rzucić, to od razu należy pałą po tej ręce.
        Jeśli się nie zdąży, to wyłapać i na 48.
        Jeśli komuś stanie się krzywda - to pod sąd, wcześniej spałowawszy.
      • benny_nihill Kłótnia w rodzinie. 15.05.10, 18:37
        Geje zakamuflowane biją gejów odkamuflowanych.
    • Gość: krakus25 Pederaści maszerują po przywileje IP: *.multi-play.net.pl 15.05.10, 14:45
      to że są skrzywieni psychicznie i swoją źle ukierunkowana
      seksualność uważają za normę to nie znaczy ze tak jest. Zboczeńcy
      seksualni nie mogą narzucać większosci akceptacji ich przykrej
      prypadłosci.
      • Gość: Hutniskowiec Re Kto wam zabrania robić w nocy trele z diabłem? IP: *.2.20.195.pp.com.pl 15.05.10, 15:42
        koszmar równości w czym w pokazywaniu,że mamy zboczenia? Kupka śmieci na nich
        leci i zgniłe jaka.Czy ktoś z okazji kościelnego święta zasłania się czarnymi z
        policji i straży Majchrowskiego?
      • Gość: agnotello Re: Pederaści maszerują po przywileje IP: *.static.espol.com.pl 15.05.10, 19:20
        jak ciebie gwałcą geje to zgłoś na policję.Ja nie czuję żeby mnie ktoś nakłaniał
        lub zmuszał do bycia gejem.I nikt od takiego warzywa jak ty nie domaga się
        akceptacji ani tolerancji tylko przestrzegania prawa.Również a przede wszystkim
        do różnorodności w tym seksualnej.Nie podoba się ?To do Iranu lub innego
        totalitarnego państwa tam ci będzie najlepiej.Ja powrotu do PRl-u nie chcę
        komuchu totalitarny.
    • nikodem_73 Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszechpo... 15.05.10, 14:48
      A można jeszcze pisać, że się nigdy nie lubiło Muminków, czy to już homofobia?
    • 12.12a1 Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszechpo... 15.05.10, 14:53
      Jak ja uwielbiam tych kretynów z jednej i drugiej strony.
      • Gość: franek Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.chello.pl 15.05.10, 15:36
        tia... najłatwiej jest udawać, że nie ma problemu

        "kretynów"... gratuluję!
        • Gość: turtlezzz Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 16:56
          Problemów na świecie jest masa. Istnieje choćby problem okropnie mało wartościowej muzyki disco-polo. Mi, na ten przykład, robi się niedobrze na samą myśl o niej. Ale nie urządzam manifestacji z tego powodu, nie biegam z transparentem "Zakaz dyskotekowania", a fani disco nie każą mi się leczyć z discofobii.
          • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 17:06
            od rzeczy piszesz...
            • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 17:27
              Próbuję Ci uświadomić, że - w moim przekonaniu - są rzeczy zbyt błache lub zbytnio determinowane gustem, by z ich powodu urządzać takie kłótnie.
              • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 17:35
                wg mnie nierówne traktowanie ludzi z powodów na które nie mają żadnego wpływu
                nie jest błahym problemem
                ba! wydaje mi się, że świadczy on o jakości naszej demokracji
                • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 17:43
                  Ale co masz na myśli, pisząc o nierównym traktowaniu? Bo jeśli chodzi Ci o sytuację prawną, to jest ona taka sama dla homo- i heteroseksualistów. A jeśli pijesz do ciągle jeszcze odczuwalnej w zachowaniach społecznych dyskryminacji "innoseksualistów", to nie sądzę, aby takie manifestacje były dobrym rozwiązaniem. Raczej przeciwnie - zbieranie się w kupę działa na ludzi o przeciwnych poglądach raczej jako prowokacja, pragnienie narzucenia swojej woli "kupą", czy masą, aby wyrazić się ładniej.

                  Większy sens miałoby stworzenie np. czegoś takiego jak "dzień geja", w którym każdy homoseksualista i osoba sprzeciwiająca się dyskryminacji homoseksualizmu obnosiłaby się z tym, np. zakładając specjalną koszulkę czy wstążkę. Takie odważne postawy indywidualne, działania "oddolne", u podstaw, zawsze przynoszą lepszy skutek. Smutna prawda jest taka, że ludzie nabierają szacunku do jakiejś idei dopiero wtedy, gdy ktoś odważnie, z poświęceniem jej broni. A nie trzeba wiele odwagi, by zbić się w kupę w asyście policji i przejść po płycie rynku.
                  • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 17:53
                    tylko, pomijając szaleństwo pomysłu, w "dniu geja" policja musiałaby eskortować
                    każdą taką osobę oddzielnie
                    właśnie konieczność asysty policji mocno świadczy o "równości"...
                    • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:32
                      Myślę, że nie jest to wcale szalony pomysł. Ludzie chętni do przeciwstawienia się agresji wobec gejów to większość społeczeństwa. Poza tym taka, dajmy na to, wstążka, nie sygnowałaby gejów, a właśnie wszystkich pragnących przeciwstawić się homofobii. Potencjalny agresor miałby zatem kłopot, zwłaszcza że ludzi ze wstążką spotykałby wszędzie - na ulicy, w pracy (wśród własnych kolegów) itd. Musiałby się pogodzić, że żyje wśród takich ludzi, nie mógłby atakować każdego z osobna. Szczególnie, że tacy agresorzy są raczej "odważni" tylko w grupie.
                      • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 18:52
                        hehe
                        gdyby tak dużo ludzi gotowych było nosić takie wstążki, nie byłoby problemów z
                        manifestacjami
                        • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:06
                          Bo też manifestacje przy okazji promują cele, które większości ludziom się nie podobają: np. uznanie związków gejowskich za małżeństwa. To zresztą jest na rękę politykom, którym zależy, aby spór trwał. Gdyby to nie byłoby problemem, wymyśliliby inny.
                          • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 19:13
                            a co jest złego w małżeństwach homoseksualnych?
                            • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:20
                              A co jest złego w niższych podatkach dla rudych? Tak może myśleć wielu Polaków.
                              • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 19:25
                                nie nie nie
                                ja pytam poważnie
                                • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:32
                                  Ani na chwilę nie straciłem poważnego nastawienia. Małżeństwo łączy się z przywilejami podatkowymi małżonków.
                                  • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 19:39
                                    tak, i co z tego?
                                    • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:48
                                      A jak myślisz?
                                      • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 19:53
                                        ja myślę, że nic z tego
                                        ale to Ty widzisz jakiś problem
                            • Gość: pal666 Re: Ej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.05.10, 15:55
                              nic złego bo czegoś takiego, jak "małżeństwo homoseksualne" - nie
                              ma. Jest po prostu "małżeństwo", zajrzyj do słownika języka
                              polskiego to się dowiesz, co to słowo oznacza.
                              • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 16.05.10, 16:12
                                w słowniku języka polskiego nie znajdziesz wielu słów i definicji; czy to
                                znaczy, że opisywane takimi słowami rzeczy nie istnieją?
                                świat się zmienia

                                tak czy inaczej może nie było to zbyt trafne określenie, ale nie ma co udawać
                                niezrozumienia
                                • Gość: pal666 Re: Ej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.05.10, 20:53
                                  żeby była jasność i precyzja komunikacji: NIGDY nie będzie zgody na tzw.
                                  małżeństwo pederastów czy lesbijek. ZAWSZE będziemy dawać odpór nachalnemu
                                  ekshibicjonizmowi tzw. środowisk gejowskich, które w sposób agr4esywny będą
                                  upubliczniać swoje sprawy intymne. NIGDY nie pozwolimy na uchwalenie
                                  jakichkolwiek szczególnych praw dla nich, gdyż to uderzałoby w konstytucyjną
                                  zasadę równości wszystkich obywateli.
                                  Natomiast NIGDY nie będziemy próbować zaglądać nikomu pod kołdrę i ingerować w
                                  jego sprawy intymne. Niech sprawy intymne takimi pozostaną.
                                  Is that clear ?
                  • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:46
                    Nie, sytuacja prawna nie jest taka sama. Ja mogłam poślubić mojego wybranka, bo
                    jest innej płci niż ja, a mój znajomy nie może poślubić swojego faceta, choć
                    jest z nim dłużej niż ja z mężem (ba, mają chyba w ogóle najdłuższy staż ze
                    wszystkich moich znajomych rówieśników).

                    I daruj sobie sylogizmy w rodzaju tego, że facet hetero też nie może poślubić
                    drugiego faceta, bo to tak, jak w apartheidzie, gdzie czarni mieli swój wagon i
                    biali też mieli swój wagon, więc było sprawiedlwie, nie? Albo w nazistowskich
                    Niemczech, gdzie Niemiec nie mógł poślubić Żydówki, ale Żyd też nie mógł
                    poślubić Niemki, więc "prawnie było tak samo".
                    • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:14
                      O nie. Mieszasz prawa rasistowskie, zaprzeczające podstawowym prawom człowieka, z prawami, które przyznają ludziom dodatkowe przywileje. Państwo ma prawo obdarowywać przywilejami tych, którzy pobierają się i rodzą/płodzą dzieci. Nie musi takich przywilejów dawać tym, którzy tego zrobić nie mogą. W końcu istytucja małżeństwa nie powstała po to, aby konstytuować równość wszystkich związków, a by dać państwu określone korzyści.

                      Gdybym chciał wziąć ślub z moją rybką, również powinienem domagać się uznania tego przez państwo za małżeństwo (i liczyć na finansowe korzyści)?

                      Najlepiej rzecz była rozwiązana w starożytnym Rzymie - małżeństwo dwojga ludzi było rzeczą prywatną, nierejestrowaną przez urzędników. W razie spraw sądowych powoływano świadków, którzy najwyżej potwierdzali, że dana para była ze sobą w związku.
                      • kamel_65 Re: Ej! 15.05.10, 19:28
                        "Państwo ma prawo obdarowywać przywilejami tych, którzy pobierają się i
                        rodzą/płodzą dzieci. Nie musi takich przywilejów dawać tym, którzy tego zrobić
                        nie mogą. W końcu instytucja małżeństwa nie powstała po to, aby konstytuować
                        równość wszystkich związków, a by dać państwu określone korzyści."

                        Czyli jeśli dochodzi do małżeństwa 60-latków albo młodego bezpłodnego
                        małżeństwa, to trzeba im odebrać prawa?
                        Zasr... faszysta...
                        • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:39
                          Proszę bez obrażania. Z takim nastawieniem dyskusja nigdzie nie zajdzie, a ja zawsze jestem otwarty na dyskusję i gotów do zmiany zdania.

                          A może nie chodzi tylko o rodzenie/płodzenie, a o promowanie związków męsko-żeńskich, tak państwu potrzebnych? Tak czy owak, pozostaje to przywilejem, którym państwo może obdarować, ale nie musi.
                          • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 19:41
                            a jeżeli chodzi tylko "o promowanie związków męsko-żeńskich", to jest to w porządku?
                            • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:55
                              Wiesz, no z takich związków powstają dzieci. A problem zmniejszania się liczby ludności jest w tej chwili może głównym problemem cywilizacyjnym świata Zachodu, którego konsekwencje dla gospodarki w najbliższych dziesięcioleciach będą... sam wiesz, system gospodarczy Zachodu od czasów ery industrialnej opiera się na stałym przyroście ludności.

                              Czy jest to w porządku? Zależy wciąż od definicji małżeństwa. Czy uznamy je za prawo każdego z nas do wyboru osoby kochanej i cieszenia się w związku z tym określonymi przywilejami, czy za instytucję wykreowaną przez państwo dla propagowania modelu dla tego państwa korzystnego.
                              • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 20:06
                                ale sam przed chwilą powiedziałeś, że te same "przywileje" dostaje małżeństwo
                                heteroseksualne bez szansy na potomstwo
                                trochę spójności
                                • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 20:10
                                  Powiedziałem (lub niedopowiedziałem), że promocja modelu męsko-żeńskiego to promocja modelu, z którego dziecko urodzić się może. Rzeczywiście, dodałem to później, ale sam w trakcie tej dyskusji uczę się sensu (lub bezsensu) swojego stanowiska.
                                  • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 20:13
                                    raczej bezsensu :)
                                    do "promocji" tego typu związków służą bardziej precyzyjne instrumenty typu
                                    "becikowe"
                                    • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 20:19
                                      Służą różne instrumenty. W każdym razie z promocji związków homoseksualnych państwo nie będzie czerpać specjalnych korzyści. Po co więc ma tworzyć taką instytucję? Miłość i tak nie potrzebuje sankcji prawnej.
                                      • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 20:23
                                        chodziło mi o to, że instytucja małżeństwa nie jest stworzona w celach
                                        "promocyjnych"

                                        miłość sankcji na pewno nie potrzebuje :|
                                        ale związek czasem potrzebuje formalnej postaci;
                                        np w szpitalu czy w sądzie
                                        • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 20:36
                                          W szpitalu czy w sądzie - zdecydowanie. Wciąż raczej rażą mnie te przywileje podatkowe (a raczej nie tyle mnie rażą, co - zdaje mi się - mają prawo razić wielu ludzi).

                                          Jakie są przyczyny powstania instytucji małżeństwa? Dlaczego przez tysiące lat (również w starożytnej Grecji, gdzie homoseksualizm nie był tabu, a orientacja biseksualna uchodziła chyba za najbardziej "normalną") nie zaliczono do niej związków homoseksualnych? Pewnie wymagałoby to jeszcze długiej dyskusji. Dziękuję za tę, którą odbyliśmy i pozdrawiam.
                                          • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:11
                                            Ponieważ w antyku małżeństwo dotyczyło głównie kwestii dziedziczenia. To legitymizacja pochodzenia i przechodzenia majątku i praw była podstawową sprawą. Z tego samego wywodzą się burki i pasy cnoty. Od tego czasu na szczęście ludzkość dorobiła się pigułek, prezerwatyw i badań genetycznych. Tylko muzułmanom od burek i katolikom od kalendarzyka małżeńskiego nie udało się nadążyć. :)

                                            Przywoływanie przykładu państw opartych na niewolnictwie w dyskusjach o wolnościach obywatelskich trochę nie ma sensu :)
                                            • Gość: Aleksander R. Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:22
                                              Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                              > Przywoływanie przykładu państw opartych na niewolnictwie w
                                              dyskusjach o wolnośc
                                              > iach obywatelskich trochę nie ma sensu :)

                                              Istotnie sensu nie ma żadnego. Tak samo jak nie ma sensu mieszanie
                                              spraw majątkowych w małżeństwach w antyku z pasami cnoty,
                                              prezerwatywami, pigułkami itp.
                                              • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:56
                                                Doprawdy? To polecam "Seks i trwogę" Quignarda, który ładnie pokazuje obsesje
                                                seksualne Rzymu jako rezultat obsesji dziedziczenia przez prawowitych potomków.
                                          • Gość: agnostyk Re: Ej! IP: *.chi01.dsl-w.verizon.net 16.05.10, 08:23
                                            Zacznę od tego, iż jestem zwolennikiem związków partnerskich (ale nie ślubów -
                                            kwestia semantyki, jest ślub musi być maż i żona a nie osoby tej samej płci,
                                            nawet mające te same prawa).
                                            Ale ja chcę poruszyć inna sprawę, wykorzystywania historii starożytnej jako
                                            dowodu, ze kiedyś homoseksualizm i biseksualizm był nie tyle akceptowany ale
                                            wręcz była to norma jak piszesz. Jest to kłamstwo.
                                            W rożnych okresach starożytnej Grecji i starożytnego Rzymu było mniejsze lub
                                            większe przyzwolenie na zachowania homoseksualne, ale nigdy nie było tam
                                            specjalnych praw dla homoseksualistów typu śluby, adopcje dzieci itp. W
                                            Starożytnym Rzymie rozpusta była często przywilejem zamożnych ludzi, choć i
                                            biedni korzystali z uciech cielesnych, to zamożni mieli większe możliwości
                                            finansowe co z tym idzie było ich po prostu stać na prostytutki, mieć kochanki
                                            (dzisiaj jest podobnie he he) i co najważniejsze mogli wykorzystywać niewolników
                                            - zarówno kobiety jak i mężczyzn. W takich sytuacjach jakaś cześć mająca
                                            skłonności homoseksualne (a procentowo takich osób w społeczeństwach zawsze było
                                            i pozostaje mniej więcej tyle samo) uprawiała seks z osobami tej samej płci, bez
                                            względu na to czy ta osoba miała na to ochotę. Przymykano na to oko ale jedynie
                                            gdy było się PENETRUJĄCYM.
                                            Osoba penetrowana była pogardzana, zwłaszcza mężczyzna (są przykłady
                                            szydzenia z takich osób w rzymskiej literaturze, znajdę czas to zacytuję)a i w
                                            pewnym sensie kobiet, prócz zamężnych. Nie istniały śluby homoseksualne, i
                                            nawet jak ktoś miał takowe skłonności i tak miał często zonę. Nie będę
                                            rozpisywał się o Grecji - w angielskiej wiki można znałeś dosyć ciekawy artykuł
                                            - istniała pederastia, związek miedzy chłopcami i dorosłymi mężczyznami, ale
                                            miała ona aspekt edukacyjny i chłopcy po osiągnięciu dojrzałości odchodzili od
                                            partnerów i często zakładali rodziny z kobietami, w dodatku było to praktykowane
                                            ale nie nagminne. Chłopiec który po osiągnięciu dojrzałości nadal był partnerem
                                            uległym był uważany za zniewieściałego i narażał się na społeczna stygmatyzacje.
                                            Jak widzicie wcale nie było tak "różowo" być gejem w tamtych czasach. Być
                                            uprzywilejowanym, penetrować kogo się chce było akceptowalne; oznaczało męskość,
                                            siłę, władze, dominacje. Bycie zniewieściałym "biorca" było wyszydzane. Innymi
                                            słowy współcześni geje typu macho, "top" muskularni, skora itd byliby
                                            akceptowani, zniewieściali "bottoms" byliby popychadłami, często niewolnikami, a
                                            jak wolni to narażeni na szyderstwo. Tak wyglądała wówczas w skrócie kwestia
                                            homoseksualizmu - który notabene nie był jakaś odmienną tożsamością seksualna
                                            (to współczesny koncept) było się albo dominującym albo uległym partnerem.
                                            • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 13:08
                                              Może nie mieszajmy Rzymu z Grecją, bo jednak panowały tam trochę inne obyczaje (mam na myśli Grecję przedrzymską zwłaszcza). Wydaje mi się, że sam udowadniasz, iż biseksualizm uchodził za coś normalnego. W ramach kultury seksualnych stosunków męsko-męskich naturalnie jeśli było się już mężczyzną - należało zachowywać się jak mężczyzna, a nie jak mały, uległy chłopiec. Homoseksualizm był do tego stopnia wpisany w ówczesną kulturę, że poddawał się różnym społecznym modelom, od których dziś stanowi często ucieczkę, czy też alternatywę dla nich, bo jest czymś innym, obcym kulturze ostatnich stuleci.

                                              O ile mi wiadomo, homoseksualizm bywał też konsekwencją dyskryminacji kobiet. Greccy arystokraci urządzali uczty bez udziału kobiet - istot niegodnych tych uczt, nie tak szlachetnych - i młodzież męska przy ich okazji zaspokajała się seksualnie.
                                              • Gość: agnostyk Re: Ej! IP: *.chi01.dsl-w.verizon.net 16.05.10, 20:20
                                                To, że był akceptowalny, nie oznacza że był tak powszechny jak sugerujesz.
                                                Badacze nie są zgodni co do powszechności homoseksualizmu czy biseksualizmu. -
                                                w końcu mogą się opierać jedynie o pozostałe zapisy w literaturze, sztukę, w
                                                których wspominano o takich zachowaniach a nie pracach które skupiały się we
                                                współczesny nam sposób naukowy, ze statystykami, badaniami itd. Niektórzy
                                                twierdzą, ze było to zachowanie klas wyższych - wiec statystycznie, rzecz biorąc
                                                nie mogło być powszechne - klasa wyższa to zawsze mały procent społeczeństwa,
                                                skoro tylko część z nich oddawała się biseksualizmowi, to oznacza, że ogólnie
                                                był to mały procent wszystkich ludzi. Z pewnością zdarzały się osoby bi i homo
                                                wśród klas niższych, przypuszczalnie nie było to jednak tak powszechne jak
                                                sugerujesz.
                                                Nie mieszałem Grecji z Rzymem - przeczytaj uważnie - napisałem podstawowe fakty,
                                                o pederastii greckiej i przyzwoleniu na nią w celach mentorskich, ale o
                                                negatywnym podejściu do związków osób dorosłych, z podobnej klasy społecznej ale
                                                głownie do "zniewieściałego" partnera pełniącego rolę "biorcy". A o Rzymie
                                                natomiast pisałem w kontekście wykorzystywania dominacji i władzy mężczyzn w tym
                                                nad niewolnikami. Obyczaje były więc inne, ale suma summarum konkluzja jest
                                                podobna - mężczyzna spełniający rolę kobiecą był wyszydzany, w Grecji wyjątek
                                                stanowili chłopcy w okresie dorastania, o ile odchodzili od tej roli jako
                                                dorośli. Cały czas jednak podkreślić się staram, ze nie były to jakieś cudowne
                                                czasy dla homoseksualizmy. Owszem, było przyzwolenie, ale ci którzy spełniali
                                                role kobiecą często byli wykorzystywania, zwłaszcza w Rzymie, gdyż byli to
                                                najczęściej niewolnicy, czyli taki trochę "więzienny" seks - czy to powód to
                                                gloryfikowania podejścia Rzymian do homoseksualizmu? Trudno więc stawiać
                                                starożytność za wzór. Dobrze to się powodziło arystokratą którzy pozwalali sobie
                                                na wszelkie perwersje, ale też się z nimi najczęściej ukrywali, bo jednak opinia
                                                publiczna była negatywna o takich zjawiskach, domy publiczne (głownie z
                                                kobietami ale i męskie prostytutki tam były) dla zamożnych często były w pobliżu
                                                ich rezydencji (zazwyczaj byli ich właścicielami, choć mieli podstawione osoby
                                                które je reprezentowały) jednak z ukrytymi przejściami. Nie oznacza to, że to
                                                wszytko było powszechne i normalne dla większości.
                                                Wiadomo, że byli cesarze robiący rożne rzeczy które były tolerowane (bo się ich
                                                bano) ale krytykowane w rożnych zapisach- ślub z siostrą, senator z konia,
                                                burdel w pałacu a prostytutki zony i córki arystokracji, męscy kochankowie -
                                                jeden cesarz nawet "ożenił" się. Elagabalus - Cesarz w okresie 218 - 222 podbno
                                                wziął ślub z jednym ze swoich partnerów, i miał skłonności transseksualne. Jego
                                                zachowanie (upodabnianie się do kobiety poprzez ubiór, depilacje, makijaż),
                                                związki z mężczyznami były głównymi przyczynami niechęci pretorian, którzy
                                                ostatecznie go zamordowali. Jego kochanków, w tym tego który miał być jego
                                                mężem/żoną tez zabito. Jak widzisz tylko ukryty homoseksualizm i biseksualizm w
                                                Rzymie był tolerowany, w innych wypadkach spotykał się z szyderstwem,
                                                potępieniem, a w pewnych wypadkach przemocą.
                                      • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:18
                                        Mylisz się. Państwo powinno promować wszelkie związki międzyludzkie, począwszy
                                        od ogólnych, po najbliższe (poza patologiami, jak układy oparte na przemocy czy
                                        związki neonazi albo terrorystyczne, ale to zrozumiałe ipso facto). To państwa
                                        totalitarne, które chcą człowieka osłabić, rozbijają więzi: likwidują
                                        stowarzyszenia, rozdzielają dzieci przy adopcji, zakazują małżeństw itd.

                                        Obywatel w związku jest dla państwa wygodny: zapewnia partnerowi wsparcie i
                                        opiekę, dzięki czemu mniej kosztuje opieka społeczna, rozładowuje napięcia,
                                        zwiększa poczucie bezpieczeństwa, może pomóc w wychowaniu dzieci, opieką nad
                                        starszymi rodzicami, itd. Państwu opłaca się inwestować w związki, bez względu
                                        na to, czy są płodne, czy nie.
                          • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:53
                            Aha, czyli już rozumiesz, że nie chodzi o żadne "promowania z powodu zysków"
                            tylko o widzimisię, że związek faceta i kobiety jest lepszy niż związek dwóch
                            facetów albo dwóch kobiet? Dobrze, jest jakiś postęp.

                            Teraz wyjaśnij mi, czemu związek hetero miałby być dla państwa lepszy niż homo?
                            • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 20:03
                              Prowadzimy już tą dyskusję w innym "słupku" :)
                              • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:06
                                "Tę" jeśli już. Skoro prowadzicie, to prowadźcie.
                                • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 13:13
                                  Formę "tą" w takich przypadkach wielu uznaje jeszcze za dopuszczalną. Poprawianie na "tę" - zwłaszcza w warunkach szybko prowadzonej dyskusji - to hiperpoprawność.
                                  • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 14:09
                                    Przeczytaj sobie może definicję hiperpoprawności, ok? Zrozum różnicę między
                                    "staranną polszczyzną" a "hiperpoprawnością", wróć, ustosunkuj się.
                      • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:39
                        To bardzo piękne i racjonalne, co piszesz. Ale ustawy rasistowskie miały
                        dokładnie takie same racjonalne podstawy. Wg nich rasa czarna była niższa,
                        skłonna do lenistwa i tępa. Eugenika wymagała eliminowania wszelkich mieszanek,
                        które psuły rasę białą. Państwo okazywało pomoc tym, którzy rodzili/płodzili
                        dzieci, które przyczynią się do rozwoju społecznego.

                        Co więcej, polski system prawny dobitnie pokazuje, że nie masz racji. Przywileje
                        małżeńskie otrzymuje każda para heteroseksualna, która chce zawrzeć związek. W
                        tym pary cierpiące na bezpłodność, emeryci, itd. Spłodzenie dziecka niczego nie
                        zmienia w ich sytuacji prawnej (poza jednorazowym becikowym i krótkim urlopem
                        macierzyńskim). Wszelkie ulgi i przywileje są związane ze ślubem, nie z dziećmi.
                        Sorry, ale Twój argument jest całkowicie nieprawdziwy.

                        Zwierzęta i ludzie mają inny status prawny, więc nie liczyłabym na Twoim miejscu
                        na szanse ślubu z rybką. Rybka nie jest obywatelem RP.

                        Od czasów starożytnego Rzymu nieco się zmieniło w prawie. Na szczęście.

                        • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 20:02
                          Nie, ustawy rasistowskie nie miały takich, samych racjonalnych podstaw. Wytłumaczenie jest proste: para osób tej samej płci nie spłodzi dziecka. I to jest fakt, którego żadne świetlane idee nie odmienią.

                          Tak jak napisałem gdzie indziej: państwu opłaca się samo propagowanie modelu męsko-żeńskiego. Nie może ustalić zbyt precyzyjnych reguł, dyskwalifikujących związki, z których dziecko na pewno nie powstanie. Ale w przypadku par gejowskich ma pewność, że żadna z nich dziecka nie spłodzi.

                          Inna sprawa to adopcja: jest tyle dzieci w sierocińcach, że czas wreszcie, by pary homoseksualne otrzymało prawo ich wychowywania i związane z tym przywileje finansowe (jakkolwiek nadane zapewne z jakimś opóźnieniem, bo przywilejem państwa jest przetestowanie zdolności wychowawczych par o tej samej płci).
                          • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 21:19
                            Zdziwiłbyś/abyś(?) się, jak "racjonalna" była eugenika i rasizm w oczach ich
                            wyznawców. Dokładnie tak, jak dyskryminujące polskie prawo w Twoich oczach.

                            Państwo promuje wiele par, które nie spłodzą dziecka. Więc chodzi nie o
                            prokreację, a o heteroseksualizm. W ogóle nie odniosłeś(aś?) się do tego argumentu.

                            Państwu (czy raczej: społeczeństwu) opłaca się promowanie stałych związków, z
                            najróżniejszych powodów (ma to znaczenie gospodarcze, stabilizacyjne, itd.). A
                            nie "stałych związków hetero". Wszystkich.
                      • Gość: woolf Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:19
                        Czy to oznacza, ze ludzie niemajacy mozliwosci splodzic potomstwa przez
                        jakis biologiczny problem, tez nie mieliby miec praw do nizszego
                        opodatkowania? Podejmiesz sie stworzenie prawa, ktore normuje te
                        rzeczy? Gratulacje, tepaku.
                    • Gość: pal666 Re: Ej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.05.10, 15:58
                      każdy może korzytsać z instytucji małżeństwa: wystarczającym i
                      koniecznym jest udział kobiety i mężczyzny stanu wolnego. I tyle.
                      daruj więc sobie te niesmaczne spekulacje chorego umysłu.
                      • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 16.05.10, 16:17
                        wypowiedź sprzeczna wewnętrznie
                  • kamel_65 Re: Ej! 15.05.10, 19:23
                    Jesteś w błędzie, jeśli myślisz, że homoseksualiści mają takie same prawa jak
                    hetero.
                    Gej/lesbijka nie może odwiedzić ani dowiedzieć się o stanie zdrowia, jeśli
                    jego/jej partner leży w szpitalu. Wg polskich przepisów - TYLKO najbliższa rodzina.
                    Po śmierci partnera, jego/jej partner jest na szarym końcu kolejki
                    dziedziczenia, bo NAJPIERW najbliższa rodzina...
                    Mam wymieniać dalej?
                    • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:46
                      Niestety, to wciąż są takie same prawa. Ja wiem, że w życiowej praktyce geja one są inne i że warto to zmienić (w przypadkach, które wymieniłeś). Ale nie tak łatwo nazwać tą sytuację, a żądanie w tym kontekście "równych praw" razi wielu ludzi. Powinno się raczej mówić o "zrównaniu praw na potrzeby gejów", to by nie rodziło takich konfliktów. Ludzie się zawsze w końcu dogadają, muszą tylko chcieć (a najczęściej organizatorzy takich imprez - z obu stron, myślą bardziej o własnym sukcesie politycznym w drodze zaogniania sporu).
                • jacekc1 Re: Ej! 15.05.10, 17:51
                  Gość portalu: franek napisał(a):

                  > wg mnie nierówne traktowanie ludzi z powodów na które nie mają
                  żadnego wpływu
                  > nie jest błahym problemem
                  > ba! wydaje mi się, że świadczy on o jakości naszej demokracji

                  trochę się mylisz
                  po prostu nie stworzoną im żadnej alternatywy
                  Niektórzy pogodzili się z losem, s niektórzy cierpią do końca życia
                  dlatego, że maja takie skłonności. I wierz mi, nie ma na to wpływu
                  tylko to, że "innych" nie lubią.
                  Oczywiście, władze nie tylko naszego państwa, tak naprawdę mają ich
                  gdzieś.
                  Jeżeli ktoś zainteresowany wystarczy wybrać video wpisać w google
                  homoseksualizm
                  • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 18:04
                    tzn wg Ciebie homoseksualiści mają wpływ na swoje "skłonności"?

                    polecam: www.youtube.com/watch?v=7HLhDbnSSng&feature=player_embedded
                    • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:27
                      Homoseksualiści są ludźmi - istotami podejmującymi decyzje, a zatem mają w ograniczonym stopniu (jako grupa) wpływ na swoje skłonności. Tu nie istnieje proste rozgraniczenie. Wszyscy jesteśmy wypadkową tego, co narosło w naszych genach i naszych indywidualnych przeżyć. Na pewno część homoseksualistów (i potwierdzają do badania psychologów) nie ma homoseksualizmu zapisanego w genach. Ale czy to znaczy, że mogli wybrać inaczej? Jeśli wybrali tak, to może był to w ich sytuacji wybór najlepszy? Z reguły człowiek najlepiej wie, co jest dla niego dobre. Ja np. wolę żyć wśród miłujących gejów niż wśród kipiących z nienawiści heteroseksualistów.
                      • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 18:47
                        bardzo uprościłeś
                        fakt, nie ma pewności w jaki sposób kształtuje się seksualność człowieka; ale
                        istnieje zgoda, że dzieje się to w dzieciństwie (wybór?) a biologiczne
                        wytłumaczenie (geny, hormony, warunki ciąży itp itd) ma największe uznanie
                        • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:55
                          Wydaje mi się, że to Ty trochę upraszczasz. Może podstawy seksualności kształtują się w dzieciństwie, ale przez całe dorosłe życie stykamy się z wydarzeniami, które mają wpływ na nasze praktyki seksualne. Masochistą można zostać w wieku lat pięćdziesięciu, homoseksualistą - myślę, że również. Seks działa trochę jak zwierciadło stanu naszej psychiki, bo wymaga (zwłaszcza u facetów, którzy bez erekcji są seksualnie nieaktywni) zupełnego poczucia komfortu, chwilowego odrzucenia wszelkich rozterek, wszystkiego, co na codzień sobie "narzucamy". Traumatyczne przeżycie dorosłego człowieka bardzo silno odciska się na jego seksualności. Mówiąc krótko: Wszystko płynie, jak powiedział Pan Tarei ;)
                          • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 15.05.10, 18:59
                            ojojoj
                            • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:15
                              ojojoj?
                          • Gość: woolf Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:25
                            A, to jest dobre pytania o pryncypia, jesli chcesz zrownac upodobania
                            seksualne, na ktore mamy wplyw z homoseksualizmem, to idz do
                            psychologa, seksuologa, dowolnego specjalisty, ktory zetknal sie z ta
                            tematyka, poszukaj na googlach, nie wiem kurna, poczytaj podrecznik do
                            psychologii, podrecznik o seksualnosci czlowieka. Ale na boga nie pytaj
                            o to dewotek i ksiezy, bo dla jednych seks juz nie jest dostepny, a dla
                            drugich nigdy od czasu nowicjatu, nie byl dostepny. Mylisz pojecia.
                            Dwoja.
                            • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 13:24
                              Niestety wychodzisz z założenia, że praktyki homoseksualne dotyczą tylko ludzi, którzy nie są zdolni do innych praktyk. Tymczasem na tym świecie są tysiące takich, co mogliby z kobietą, a robią z mężczyzną, kozą, czy własną ręką. I nie zawsze dlatego, że pod tą ręką nie ma kobiety, ale również z różnych innych przyczyn. Pisząc o "dowolnym" specjaliście dowodzisz tylko nieznajomości tematu. Oczywiście, najprościej jest znaleźć łatwe wytłumaczenie: zawsze geny i tylko geny. Ale to ma tyle sensu, co stwierdzenie, że o wszystkim co robimy decydują geny.
                              • Gość: woolf Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 19:39
                                Czy potrafimy udowodnic kto do jakich praktyk jest zdolny, czy ma
                                sens kodyfikowac to w prawie. Czy bedziesz wymagal listu:
                                zdolny/niezdolny. To jakas paranoja, nie uwazasz?

                                Po drugie niezaleznie od tego czy sa czy nie sa zdolni, wolnosc
                                wyboru oznacza, ze szanujesz ich prawa bo wybrali takie zycie, dopoki
                                nie lamia prawa. Jesli obie strony sie zgadzaja, to mam nadzieje
                                jestesmy zgodni, prawo nie zostalo zlamane.

                                Kolejno z wlasna reka, czesc ludzi wybiera wybralo takie zycie,
                                chcesz im tego zakazac? W imie czego, katolickiej milosci do
                                bliznich, niezaleznie od ich upodoban, sklonnosci i wyborow
                                zyciowych?

                                "Dowolny" w tym kontekscie jesli czytalbys uwaznie i mial dobra wole
                                zrozumiec znaczy dowolny, ktory styka sie z ta tematyka, tym rodzajem
                                ludzi, nie boi sie czytac i wykorzystywac wynikow badan ze swiata
                                dokladniej mowiac, psycholog, seksuolog, biolog lub genetyk i inni
                                ktorzy dzialaja dla ngo, lub innych organizacji wspierajacych
                                wolnosci w sensie zachodnim, nie mylic z fundamentalizmem katolickim
                                lub muzulmanskim.
                          • b.ojciec Re: Ej! 16.05.10, 00:53
                            No tak, kolejna osoba, która wierzy, że homoseksualizmem można się "zarazić". To
                            w uproszczeniu. Niegdyś homoseksualizm był uważany za chorobę. Został już dawno
                            (w ubiegłym wieku, daty nie pamiętam) wykreślony z listy chorób Światowej
                            Organizacji Zdrowia, czyli homoseksualizmu się nie leczy.

                            W sprawie państwa, małżeństw i dzieci: państwo nie jest od obdarzania
                            przywilejami, bo nie ma nic do rozdania, jest od rządzenia.

                            Jaka różnica między dwiema kobietami (matka i babka np.) wychowującymi chłopca,
                            a dwiema kobietami-lesbijkami robiącymi to samo?
                            Czy lepiej może małżeństwo hetero z mężem pijakiem i sadystą wychowa dziecko,
                            czy może małżeństwo gejów niepijące i niesadystyczne?
                        • Gość: woolf Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:22
                          Czekaj, najwieksze uznanie ma wytlumaczenie genetyczne, ale istnieje
                          zgoda? Czyja zgoda? Nie masz mojej zgody i zaden wyksztalcony czlowiek,
                          ktory zetknal sie z tematem, nie wyrazi Ci zgody na szerzenie
                          zabobonow. Masz tego swiadomosc?
                          • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 16.05.10, 11:54
                            jakich zabobonów?
                            jeżeli nie ma pewności, to może być tylko zgoda :)
                            rozumiem, że już w kołysce bywałeś pobudzony seksualnie...
                          • Gość: franek Re: Ej! IP: *.chello.pl 16.05.10, 12:08
                            może niejasno się wyraziłem i zrozumiałeś, że wg mnie jeżeli seksualność
                            kształtuje się w dzieciństwie to można ją kształtować z zewnątrz; czego wcale
                            nie twierdzę
                            jak napisałem jest ona zdeterminowana biologicznie
              • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:41
                Jeśli dla Ciebie miłość, związek i wszystko, co się z tym wiąże, ma taki ciężar
                gatunkowy jak gusta muzyczne, to mogę to spróbować zrozumieć, ale nie mogłabym
                przyjąć jako argumentu. Jestem hetero, mam męża i dwóch wspaniałych synków - i z
                tego związku i miłości czerpię mnóstwo szczęścia i radości życia. I dla mnie to,
                że kto inny nie może zaznać podobnego szczęścia tylko dlatego, że żyjemy w
                nietolerancyjnym społeczeństwie, które tłamsi najszlachetniejsze ludzkie
                potrzeby tylko dlatego, że ktoś ma inną orientację.
                • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:02
                  Nie, ciężar gatunkowy jest inny. Miłość jest najważniejsza. Ale manifestacje gejowskie są w praktyce manifestacjami orientacji seksualnych, a to już dla mnie rzecz gustu i coś, co powinno pozostać w sferze prywatnej.

                  Można naturalnie pójść na miasto wołając: "Niech żyje miłość!", ale przecież nikt temu nie zaprzeczy, więc w praktyce będzie to wyglądać komicznie. Jeśli chodzi o mój stosunek do skuteczności tych parad: patrz - wpisy wyżej.
                  • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:11
                    Mylisz się. Zauważ coś, co zupełnie podważa Twoją tezę: jeśli podstawowe
                    postulaty takich marszów to "dajcie nam równe z waszymi prawa dotyczące miłości
                    i związku" to de facto chodzi o zamazanie różnicy między preferencjami
                    seksualnymi, a nie o podkreślanie ich.
                    • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:17
                      To zależy od punktu widzenia. Dla jednych będą to równe prawa, dla innych - specjalne prawa.
                      • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:44
                        To nie zależy od punktu widzenia. Jeśli większość społeczeństwa ma jakieś prawo
                        (np. wyborcze) a część - nie (np. kobiety albo Murzyni) to danie kobietom czy
                        Murzynom praw wyborczych nie jest żadnym "specjalnym prawem". Taka opinia
                        dowodzi tylko ogromnego zakłamania.
                        • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 20:08
                          No nie, znów zrównujesz sytuacje inne.

                          Najkrócej:

                          Homoseksualiści mają te same prawa co inni ludzie. Homoseksualizm nie ma tych samych praw. Nazywać problem po imieniu, to żądać tych samych praw dla homoseksualizmu.
                          • Gość: Lolitessa Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 22:05
                            W ogóle mówimy o prawach obywateli, nie orientacji. Homoseksualiści nie mają
                            tych samych praw, co heteroseksualiści. Para dorosłych, kochających się ludzi
                            może zalegalizować swój związek tylko jeśli jest hetero.
                        • Gość: turtlezzz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 20:31
                          Muszę uciekać. Dziękuję za dyskusję. Twoje argumenty trochę mi pomogły.
          • Gość: Tadeusz Re: Ej! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:44
            ..ok, ale czy zabraniasz im grać, występować wydawać pły, publikować
            nagranie,grać z innymi?
      • Gość: turtlezzz A ja ich nie uwielbiam. IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 16:52
        Zawsze mi wstyd, że w moim Krakowie, na Rynku odbywa się ta maskarada. Jakby nie było w Polsce większych problemów. Jakby powaga tego miejsca nie skłaniała do refleksji nad rzeczami ważniejszymi od tego, co kto robi w pościeli. No i jakby Kraków nie był miastem łagodzącym spory. A może już nie jest?
        • Gość: Lolitessa Re: A ja ich nie uwielbiam. IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:49
          Jak masz większe problemy, to też możesz zorganizować swoją "maskaradę". Na tym
          polega wolność słowa.

          A marsz nie dotyczy tego, co kto robi w pościeli, tylko dyskryminacji prawnej.
          Czyli czegoś, co państwo robi w parlamencie i sądach.
        • Gość: realista Re: A ja ich nie uwielbiam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.10, 01:00
          Polecam emigrację do krajów, w którym gejom - w trosce o m. in. "powagę
          [różnych] miejsc" się na takie zabawy nie pozwala, np. Islamskiej Republiki
          Iranu, Republiki Białorusi albo Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.
    • dyspepsja Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech 15.05.10, 14:54
      nawet jakby je ksiądz napisał też bym je kochała.
    • peterpopara Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech 15.05.10, 14:54
      Gdzie tam zaraz obozy koncentracyjne!? Wystarczy, że homoseksualiści zaczną się
      leczy ze swej dewiacji, albo przynajmniej przestaną epatować innych swoimi
      skłonnościami. Pod sztandarami "Dajcie nam swe tyłki, będziecie szczęśliwi jak
      my i przestaniemy nazywać Was homofobami".
      • Gość: autor Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 15:46
        czekam na ta cudowna kuracje podaj przepis, a moze jest jakas
        tabletka ktora wezme i bede juz sie zakochiwal w kobietach... czekam
        z niecieprliwoscia
      • Gość: m Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: 212.180.147.* 15.05.10, 16:43
        Idiota!
      • Gość: Lolitessa Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:58
        Równie dobrze możesz postulować leczenie psychozy religijnej u katolików, którzy
        wierzą w Imaginary Friend w Trójcy Jedynego.

        Ani katolicyzm, ani homoseksualizm, wbrew opinii ujadaczy z obu stron, nie są
        chorobami. Katolicyzm to religia, homoseksualizm to orientacja seksualna.
        Postulaty "leczenia" katolicyzmu czy homoseksualizmu to absurd.
        • peterpopara Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech 15.05.10, 23:03
          Homoseksualizm jest typem dewiacji seksualnej, która niestety pod wpływem
          nacisków - pewnie przez przede wszystkim, tych co mają na tyle pieniędzy władzy
          a są przy tym homoseksualistami - została zdjęta z indeksu chorób. Pewnikiem
          za jakiś czas okaże się, że pedofilia, czy zeofilia też będą zdrowymi
          przejawami, a nawet modne w kręgach niosących kaganek oświecenia seksualnego.
          A wszelakie próby hamowania zwyrodnień, będą nazywane przez ich propagatorów
          przejawami homofobii.
          • Gość: Lolitessa Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 13:54
            Teorie spiskowe są oczywiście fajne, ale obosieczne. Bo na tej samej zasadzie
            można powiedzieć, że homoseksualizm był nazywany chorobą pod wpływem nacisków -
            pewnie przede wszystkim tych, co mają tyle pieniędzy, władzy, a są przy tym
            heteroseksualistami. Zrób eksperyment i pomyśl o tym w ten sposób.

            Wieszczenie, że zoofilia i pedofilia będą zalegalizowane, to "ssanie z palca"
            (by przypomnieć pewien bonmot) - niczym nie poparte zresztą. Zwykła propaganda,
            podobnie jak ta, że jeśli się wyzwoli czarnych niewolników w USA to zaraz
            zniewolą białych. Zawsze tak jest: kiedy mniejszość żąda zrównania w prawach,
            opresyjna większość twierdzi, że zaraz zostanie zniewolona, bo to "logiczne
            następstwo". Co oczywiście nie ma żadnego sensu, ale dla bezmyślnych stanowi
            argument.
    • Gość: Nika Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszechpo... IP: *.nfb.pl 15.05.10, 14:55
      Zawsze mi się wydawały podejrzane. Te Muminki oczywiście;-)
    • Gość: :) [...] IP: *.elpos.net 15.05.10, 14:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: gnago Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszechpo... IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 14:57
      "Muminki napisała lesbijka".

      Lubiłem i lubię tą bajkę. I mam głęboko gdzieś jej preferencje seksualne.
      A jak trzeba być skrzywionym psychicznie aby swoje preferencje seksualne uczynić sensem życia. Wchodzi taki do sklepu i przedstawia się "Jestem gejem, lesbą etc. To chore.

      Potwierdza to tezę że jest to zboczenie seksualne, rodzaj psychozy.

      Fetyszyści raczej nie obnażają swych psyche publicznie, robią to co lubią i tyle.
      • Gość: kia Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 15:20
        to dla mnie trudny temat. zawsze ich uważałam za zboczeńców, potem zaczęłam
        czytać Wyborczą (:D)i zaczęłam ich jakoś tolerować. Teraz moje zdanie na temat
        homoseksualistów jest takie, że to jest pewna choroba, która ma początek już w
        życiu płodowym, ale jeśli nie szkodzi samym homoseksualistom, ani tym bardziej
        nam to powinniśmy ich zaakceptować i dać spokój. Jeśli im z tym dobrze to ich
        sprawa.

        A jeśli chodzi o te ciągłe manifestacje które organizują to niestety jet to
        potrzebne. Ja myślałam kiedyś podobnie jak wszechpolacy, potem łagodniej, że ok
        niech będą homo ale niech tego wciąż nie pokazują. Ale pomyślcie gdy 100 lat
        temu kobiety walczyły o swoje prawa wszyscy je uważali za wariatki, nawet same
        kobiety. Gdyby jednak sufrażystki ciągle nie przypominały o swoim istnieniu ,
        swoich prawach i myślały o tym co inni powiedzą to pewnie do dziś kobiety nie
        maiłyby nic do powiedzenia. Tak samo jet z gejami i les. Jeśli nie będą wciąż
        przypominać ze są równi z hetero to nigdy nie będą akceptowani w społeczeństwie.
        NIe wiem czy się jasno wyraziłam, ale może da to komuś do myślenia.
        • Gość: Lolitessa Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:08
          Ciągłe demonstracje? Jeden doroczny marsz w Warszawie, jeden w Krakowie i jeden
          bodajże w Poznaniu. I bardzo dobrze, że organizują.
      • Gość: franek Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.chello.pl 15.05.10, 15:43
        Twoja postawa pokazuje, że tego typu przedsięwzięcia są wciąż bardzo potrzebne
      • Gość: autor Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 15:47
        to nie caluj sie ze swoja dziewczyna na ulicy i nie trzymaj jej za
        reke a uczucia okazuj tylko jak nikt tego nie widzi
        • Gość: Lolitessa Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:12
          Otóż to!
      • Gość: yerdtys yratsentik Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: 93.179.207.* 15.05.10, 16:02
        Gość portalu: gnago napisał(a):

        > "Muminki napisała lesbijka".
        >
        > Lubiłem i lubię tą bajkę. I mam głęboko gdzieś jej preferencje
        seksualne.
        > A jak trzeba być skrzywionym psychicznie aby swoje preferencje
        seksualne uczyni
        > ć sensem życia. Wchodzi taki do sklepu i przedstawia się "Jestem
        gejem, lesbą e
        > tc. To chore.
        >
        > Potwierdza to tezę że jest to zboczenie seksualne, rodzaj psychozy.
        >
        > Fetyszyści raczej nie obnażają swych psyche publicznie, robią to
        co lubią i tyl
        > e.


        Gość portalu: gnago napisał(a):



        A jak trzeba być skrzywionym psychicznie aby swoją narodowość
        uczynić sensem życia. Wchodzi taki do sklepu i przedstawia
        się "Jestem Polakiem, Polką etc. To chore.

        Potwierdza to tezę że jest to zboczenie narodowe, rodzaj psychozy.

        Fetyszyści raczej nie obnażają swych psyche publicznie, robią to co
        lubią i tyle.



        A widzisz... Tyle, że w czasach, gdy Polski nie było, gdy ludzie
        się niemczyli, odczucie konieczności wspierania polskości było jak
        najbardziej zasadne.

        Tak samo dziś pochowani i zawstydzeni homoseksualiści wychodzą i
        pokazują się, żeby się wesprzeć, żeby przyzwyczaić ludzi do tego, że
        i oni są, istnieją. Nikt nie chce się siebie wstydzić i chować,
        każdy chce być akceptowany, a przynajmniej tolerowany.



        Wyobraź sobie, że nawet dziś, w Polsce, w kraju który jak mało kiedy
        w swej historii jest niemal jednonarodowy są ludzie, którzy dalej
        chodzą z flagami, rzucają slogany o zagrożeniu narodowym, straszą
        jakimiś widmami i duchami obcych, ale nic konkretnego, bo obcych już
        nie ma. Co śmieszniejsze, jakby oni byli, jakby był ten "konkret",
        to by im sie trudniej działało, bo każdy na swe oczy widziałby jaki
        diabeł jest/nie jest straszny. Diabłem się straszy dobrze, gdy
        diabła nie widać.
        • Gość: franek Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.chello.pl 15.05.10, 16:24
          ładnie, ale "oni" ;) zobaczą w tej wypowiedzi tylko ohydne dla nich porównanie
          Polaków do homoseksualistów
    • lux-ex-silesia Geje gejami, a co robi rząd PO-PSL 15.05.10, 15:07
      Skandalem jest fakt, że Rząd Platformy Obywatelskiej i PSL należących do Europejskiej Partii Ludowej - czyli Chrześcijańskich Demokratów - promuje na swoich stronach internetowych linki do stron o treściach podważających naszą cywilizację, nasz świat wartości, wszystko to, co szanujemy i kochamy:
      www.bezuprzedzen.org/doc/fakty_przeciwko_mitom.pdf
      Znajdziemy tam to samo, co głosi krakowska manifa, że "odmienna orientacja seksualna czy tożsamość płciowa nie podlegają ocenie moralnej".

      Na tej samej stronie promowana jest adopcja dzieci przez homoseksualistów:
      www.bezuprzedzen.org/doc/edukacja_bez_wykluczenia.pdf
      Cytat: "rodzina adopcyjna może być jednocześnie rodziną monoparentalną".

      Strona www.bezuprzedzen.org jest oficjalnie promowana na stronie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, i to w kluczowym dokumencie dotyczącym zasady równości szans:
      www.efs.gov.pl/dzialaniapromocyjne/Documents/zasadarownociszans.pdf
      www.bezuprzedzen.org/

      Oficjalna strona Ministerstwa Pracy RP również promuje "queer", czyli gejów i lesbijki.
      www.monitoring.rownystatus.gov.pl

      Strona ta promuje ideologię gender, gdzie obok kobiety i mężczyzny pojawiają się "inne" płcie.

      Ba, ten genderowy bełkot można nawet studiować w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk!

      www.ibl.waw.pl/index.php?strona=437
      Polecam też tę stronę ku przestrodze: genderstudies.pl

      Genderowe leninistki najwyraźniej dokonują skutecznego marszu przez rządowe instytucje.
      • wacikowa Re: Geje gejami, a co robi rząd PO-PSL 15.05.10, 15:39
        A Kaczyński gej to już nie boli co?:)
        • Gość: wert czy Kaczyński rozgłasza to wszystkim wokoło? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.10, 17:00
          czy domaga się specjalnych praw dla zboczków?
          • pe1 Re: czy Kaczyński rozgłasza to wszystkim wokoło? 15.05.10, 18:35
            Owszem - chce zostac prezydentem. Szczyt bezczelnosci, zeby pedal domagal sie
            wyboru na prezydenta, to jawna promocja homoseksualizmu, prawda?
    • Gość: Otis Tarda Muminski napisała lesbijka. IP: *.acn.waw.pl 15.05.10, 15:08
      A Ernst Roehm (jak i wierchuszka SA) był homo. I co, ma to jakieś znaczenie?
      • squadack To sobie poczytaj o 15.05.10, 15:19
        nocy długich noży - wtedy zauważysz różnicę.
        • Gość: Otis Tarda Re: To sobie poczytaj o IP: *.acn.waw.pl 15.05.10, 15:28
          Cóż, jeśli ktoś wierzy, że Noc Długich Noży była elementem kampanii
          antygejowskiej, cóż...
    • Gość: po po Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszechpo... IP: *.152.139.52.dsl.dynamic.eranet.pl 15.05.10, 15:15
      jaką równość te części od rowerka chcą ??
      • Gość: autor Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 15:52
        miedzy innymi to: zawieranie zwiazkow partnerskich, mozliwosc
        dziedziczenia majatku, mozliwosc odwiedzania partnera w szpitalu i
        dowiedzenia sie o stanie zdrowia partnera, ktore ty masz
        zagwarantowane a ja nie.
        • gulcia77 Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech 15.05.10, 17:53
          Zgadzam się z Tobą w 100 % :)
          Macie prawo żyć w codzienności tak ja my - hetero. Dokładnie ten
          problem mieli moi znajomi. Jeden z nich miał wypadek, a drugi nie
          miał prawa się zobaczyć z nim po wypadku, bo "Pan Doktor" nie życzył
          sobie propagowania gejostwa. Jego głównym argumentem było to, że to
          będzie dziwnie wyglądało, jeśli jeden chłopak będzie opiekował się
          drugim po operacji. Kiedy mój mężczyzna był po operacji, nie miałam
          problemu z zobaczeniem go. Choć małżeństwem nie jesteśmy. Ale ja
          jestem dziewczyną, a on facetem.\
          Trzymam kciuki, żeby zaczęto was postrzegać jak wszystkich innych :)
      • gulcia77 Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech 15.05.10, 17:47
        A na przykład taką, że kiedy jeden z nich ma poważny wypadek, czy
        jest chory, to jego partner ma prawo dowiedzieć się o jego stan
        zdrowia. Taki problem pojawił się u moich znajomych, którzy byli
        parą. Jeden z nich miał poważny wypadek, drugi został wyproszony,
        gdy próbował się z nim zobaczyć po wybudzeniu.
        Ja jestem hetero i mój mężczyzna miał poważną operację.
        Powiedziełam, że jestem jego przyjaciółką i nikt mnie nie pytał o
        nic, zostałam wpuszczona bez problemów. Bo przecież mężczyzna i
        kobieta nie muszą być wcale małżeństwem, żeby byli inaczej
        traktowani.
        I to jest między innymi to prawo, o które walczą...
    • Gość: pablo Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszechpo... IP: *.ver.abpl.pl 15.05.10, 15:16
      Jeśli na GieWu piszą, że idzie tego 200, to tak naprawdę idzie tego góra 120-150 :) Super, z roku na rok co raz mniej.
    • Gość: gość Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszechpo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 15:20
      Tak czy siak pedały same się wykończą bo w ponad 90% oni są nosicielami HIV :)
      Będzie spokój!! A i przeludnienie się skończy.
      • Gość: autor Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 15:54
        podaj moze zrodlo tych nieocenionych wynikow.
      • Gość: Lolitessa Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:17
        Większość chorych na HIV na świecie to heteroseksualiści, tacy jak Ty i ja.
        Pomyśl może zanim coś powiesz (bo o przytaczanie źródła tych absurdalnych danych
        nawet nie pytam, wiem, że są wyssane z brudnego palca).
      • kamel_65 Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech 15.05.10, 19:41
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Tak czy siak pedały same się wykończą bo w ponad 90% oni są nosicielami HIV :)

        Mógłbyś podać źródło tych "rewelacji"?
    • susilo_bambang Czy demonstrują też onaniści? 15.05.10, 15:28
      Kiedyś w Poznaniu odbyła się demonstracja onanistów, aby uznać ich orientację
      za coś normalnego. Ciekawe czy byli dziś obecni w Krakowie.
      • Gość: gadu Re: w krakowie tez mieli demonstrancję ! IP: *.ip.netia.com.pl 15.05.10, 15:47
        Przeciez onaniści to są członkowie Młodzieży Wszechpolskiej !
      • Gość: michal Re: Czy demonstrują też onaniści? IP: 212.180.147.* 15.05.10, 16:35
        Polecam książki z podstawówki w celu sprawdzenia, co nazywamy orientacją.
      • Gość: Anula Re: Czy demonstrują też onaniści? IP: *.chello.pl 16.05.10, 10:41
        po piewrsze onanisci to nie orientacja!!!!!! robi to 90% ludzkosci
        niezaleznie od orientacji i tego nie zminisz. po drugie jak juz
        chcesz cos komentowac to wypadaloby miec elementarna wiedze na ten
        temat... tos sie popisal... onanisci jako orientacja... hahaha dobre
    • ogonowski.lukasz I po co tyle krzyku 15.05.10, 15:29
      Dla mnie osoby biorące w jednej jak i w drugiej manifestacji zbyt radykalnie
      chcą narzucić swój światopogląd. Co komu tak naprawdę przeszkadza gej czy
      lesbijka jeżeli nie obnoszą się z tym w taki sposób jak na manifie. I to samo
      z ultra prawicowcami. Ani jedni nie są zboczeńcami, ani drudzy nie są
      skończonymi oszołomami. Mają inny poglądy, z którymi można polemizować, co nie
      znaczy, że daje to komukolwiek prawo do zajadłej krytyki i obrzucania gównem.
      Nic nie przeszkadzają mi małżeństwa homoseksualne, ale już na wychowywanie
      dzieci bym się nie zgodził. Ale nie będę latał z rozdartą mordą i nawoływał do
      palenia gejów, a po prostu zagłosuję na partię, która jest temu przeciwna
      (czyli każda inna niż sld).

      Meritum: ludzie, kwestionujcie przekonania, poglądy, postawy, ale nie
      krytukujcie osób bo to zawsze kończy racjonalną dyskusję i wprowadza chaos i
      demagogię. Szacunek, mądrość i klasa. Tego nam trzeba, żeby żyć w spokoju w
      normalnym społeczeństwie.

      Peace!
      • Gość: turtlezzz Bo na krzyku ktoś zawsze zbija kapitał polityczny IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 17:35
        I nigdy nie braknie mu chętnych do wspólnego pokrzyczenia sobie i poobrzucania się gównem. A na codzień ci ludzie z reguły mają więcej oleju w głowie i spokoju ducha.

        Medialny obraz rzeczywistości jest na ogół okropnie wykrzywiony, wręcz zniechęcający ludzi do społecznej kooperacji. Zarówno polityk, jak dziennikarz pragną na ogół zaognienia sporu, najlepiej do tego stopnia, by porozumienie nie było już możliwe.
    • nawojka21 Homofobia to choroba 15.05.10, 15:30
      Homofobia, strach przed gejami - To jest choroba. Ludzie powinni sie leczyc.
      • Gość: kia Re: Homofobia to choroba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 15:37
        nie przesadzaj każdy ma prawo do swojej opinii. jeśli ktoś nie uznaje
        homoseksualizmu nie jest od razu homofobem i nie musi się z tego leczyć.
        • Gość: ytrujka ytsernik y Re: Homofobia to choroba IP: 93.179.207.* 15.05.10, 16:22
          każdy ma prawo być chory?

          Niewiedza jest okropną chorobą społeczną
          • Gość: kia Re: Homofobia to choroba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 18:31
            Homofobia ( – postawa społeczna charakteryzująca się uprzedzeniem,
            nienawiścią[3] i wrogością wobec przedstawicieli mniejszości seksualnych[4],
            dyskryminowaniem ich.
            Wyżej podałam definicję homofobii. to, że ktoś nie uznaje homoseksualizmu nie
            znaczy, że jest homofobem.I zgadzam się niewiedza jet straszną chorobą.
          • Gość: kia Re: Homofobia to choroba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 18:33
            a i jeszcze jedno- tak, każdy ma prawo być chory.
            • pe1 Re: Homofobia to choroba 16.05.10, 01:49
              Gość portalu: kia napisał(a):

              > a i jeszcze jedno- tak, każdy ma prawo być chory.

              pod warunkiem, że nie krzywdzi innych. A homofobi najczęściej krzywdzą.
              Nie mogą się opanować. Podobnie jak pedofile.
        • Gość: turtlezzz Pytanie! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 17:17
          Co to znaczy - nie uznawać homoseksualizmu?

          Nie wierzyć w jego istnienie? W to, że bywa determinowany genami, a nie tylko bagażem życiowym? W to, że jest czymś, co nie zawsze da się/warto jeszcze leczyć? W sens żądań politycznych środowisk gejowskich, domagających się specjalnego traktowania i nagięcia instytucji małżeństwa pod ich potrzeby?

          A to przecież bardzo różne podejścia, które niestety często się mieszają, zupełnie jak coponiektórym miesza się szowinistyczny antysemityzm z wrogością do państwa Izrael czy krytyką żydowskiej kultury.

          Czym innym jest sprzeciw wobec zrównania związków gejowskich z małżeństwami (uzasadniony racjonalnie, skoro instytucja małżeństwa ma służyć demografii), a czym innym postawa homofobiczna, której przyczyną jest najczęściej strach przed własnymi popędami homoseksualnymi, będącymi czymś naturalnym w sytuacji braku innych możliwości stłumienia popędu lub np. różnorakich problemów emocjonalnych. Taki okropny lęk przed jakimkolwiek przejawem własnego homoseksualizmu może skutkować agresją wobec homoseksualistów (reprezentujących ten lęk), a z kolei tak nieuzasadniona agresja wyzwala instynkt samozachowawczy skłaniający do poddania się myślom homoseksualnym jako mniejszemu złu, jako metodzie zwalczenia nienawiści. To naturalnie potęguje jeszcze lęk przed własnymi skłonnościami uznawanymi za niedopuszczalne i tym silniejszą podświadomą odwrotną reakcję. Tak wpada się w błędne koło lęku. A przecież wystarczy nie tracić głowy, pamiętać że są rzeczy ważniejsze. Uczucie nienawiści - tak nieprzyjemne - nasz mózg projektuje po to, aby ostrzec nas przed czymś, co wyzwala tę nienawiść. Wystarczy uprzytomnić sobie, że lepiej kochać, aniżeli nienawidzić. Miłość do homoseksualisty - zwykła, ludzka miłość - nie jest objawem homoseksualizmu.
          • cyrix22 homofobia nie istnieje 15.05.10, 17:57
            ja się zboczeńców nie boję tylko nimi brzydzę. Jak np. ktoś grzebie
            w nosi przy jedzeniu też się go nie boje tylko nim brzydzę!
            • Gość: turtlezzz Re: homofobia nie istnieje IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:20
              Skrócę Twoją konstrukcję myślową:

              Założenie: Homofobia nie istnieje.
              Uzasadnienie: Ty się nie lękasz zboczeńców.

              Warunek, aby uzasadnienie było poprawne: Wszyscy ludzie, których może dotyczyć homofobia, są Tobą.
              • Gość: turtlezzz A poza tym... IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:46
                Fakt, że swoje obrzydzenie odniosłeś nie do zachowań, a do ludzi - sugeruje, że trochę się ich jednak boisz. Oczywiście to tylko moje przypuszczenie, sam wiesz najlepiej. Lęk przed własnym homoseksualizmem to coś jak najbardziej naturalnego i współistniejącego z seksualną orientacją (i wynikającym z niej obrzydzeniem wobec innych praktyk). W końcu wszyscy chcemy się reprodukować, to podstawowa przyczyna naszego powstania. Na dodatek pragniemy akceptacji innych. Przenoszenie ww. lęku na homoseksualistów jest reakcją oczywistą, choć wymagającą zrozumienia i - w miarę możliwości - racjonalnego odparcia.

                PS. Ja też kocham kobiety i brzydzę się męskimi praktykami gejowskimi.
          • Gość: kia Re: Pytanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 18:39
            Dla mnie nieuznawanie homoseksualizmu to nieuznawanie go jako jednej z
            orientacji seksualnych. dla mnie jet to po prostu pewien defekt, który ma
            początek już w życiu płodowym. Ale muszę też podkreślić że jestem tolerancyjna
            wobec homoseksualistów.
            • Gość: turtlezzz Re: Pytanie! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 18:48
              Rozumiem.

              Ale w takim razie co zaliczasz do orientacji seksualnych? Bo, na mój gust, w tej sytuacji pozostaje tylko jedna "orientacja", a zatem i samo pojęcie orientacji traci sens?
            • b.ojciec Re: Pytanie! 16.05.10, 01:07
              to jak wytłumaczysz to, że ten "defekt" z życia płodowego występuje u stałego
              procentu ludzi (ok 2-3% populacji). Jako defekt podlegałby zapewne większym
              wahaniom i ze wzrostem poziomu medycyny oraz poziomu życia powinien się raczej
              zmniejszać.
        • Gość: Lolitessa Re: Homofobia to choroba IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:19
          "Jeżeli ktoś nie uznaje homoseksualizmu"? Ależ nie uznawaj sobie, możesz przy
          okazji nie uznawać Prądu Zatokowego, nie uznawać koloru turkusowego i nie
          uznawać II wojny punickiej. To są sprawy obiektywne, poza czyimś uznawaniem czy
          nieuznawaniem.
      • Gość: gosc Re: Homofobia to choroba IP: 195.46.241.* 15.05.10, 17:24
        Krakow jest specyficznym miastem..Krakowem zawladnal kler lidzie sie
        boja przeciwstawic sie im.Dziwisz....sie
      • Gość: eryt Re: Homofobia to choroba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 18:59
        > Homofobia, strach przed gejami - To jest choroba. Ludzie powinni
        sie leczyc.

        A osoby homoseksualne nie mogą mieć dzieci w swoich homo związkach.
        To jest choroba/wada - to powinno się leczyć.

        :D
        A tak poważnie, słowo homofobia tyczy się małej grupy osób,
        natomiast dziś używa się je względem wszystkich przeciwników, a to
        oznacza, że to słowo WYTRYCH. Jednym słowem chce się ośmieszyć
        przeciwnika, nazwać go debil.em, który powinien się leczyć itd.

        Żenujące jest wyzywanie 2% społeczeństwa (homo) od chorych, grypy
        która się z nimi nie zgadza (70%?). Rozumiem, że normą więc jest 2%,
        an ie 70%? Ciekawe, ciekawe.

        Ja nie mam nic do homo, mam nawet znajomych takich, których traktuje
        jak każdych innych.
        Ja po prostu nie zgadzam się z twierdzeniem, że osoby homo są w 100%
        "zdrowe/normalne".
        NIE, to są osoby z wadą! Ta wada powstała pewnie w życiu płodowym,
        przez co w życiu dorosłym wybierają innych partnerów, niż powonni,
        gdyby się normalnie rozwinęli. Chodzi o udział testosteronu w życiu
        płodowym.
        Osoba bez ręki czy bezpłodna, też jest "normalna", ale z wadą.
        Osoby homno są normlane, ale z wadą!
        Tymczasem pewne grupy osób chcą postawić znak równości.
        Mój pogląd nie ma nic wspólnego z homofobią, co chyba widać.
        • Gość: Lolitessa Re: Homofobia to choroba IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 19:24
          Ale osoba bez ręki (co nie ma znaczenia dla prokreacji) czy bezpłodna (co ma
          znaczenie dla prokreacji) może zawrzeć ślub i korzystać z przypisanych do tego
          przywilejów. A gej czy lesbijka - nie.

          To, czy uznajesz orientację za wadę, czy zaletę, jest Twoją prywatną sprawą. To,
          że prawo dyskryminuje dużą grupę naszych współobywateli (nawet jeśli przyjmiemy
          Twoje 2 procent, to jest to w Polsce mniej więcej tylu ludzi, ile w całym
          Krakowie), jest sprawą publiczną.
    • Gość: Paul Tove Jansson lesbijką? Argument przeciw homosiom IP: *.183.230.75.dsl.dynamic.eranet.pl 15.05.10, 15:39
      Bowiem w Muminkach propagowany jest model rodziny tradycyjny.
      • wuk4 Re: Tove Jansson lesbijką? Argument przeciw homos 15.05.10, 16:59

        Gość portalu: Paul napisał(a):

        > Bowiem w Muminkach propagowany jest model rodziny tradycyjny.

        1) Nic nie jest propagowane, ewentualnie przedstawiane.

        2) A taki np. Włóczykij? Czy on ma żonę? Nie przypominam sobie...
        • Gość: Paul Re: Tove Jansson lesbijką? Argument przeciw homos IP: *.183.230.75.dsl.dynamic.eranet.pl 15.05.10, 17:37
          Ale męża też nie miał :-)
          I nie udawaj Greka. Lektura jest dla dzieci, dzieci chłoną jak gąbki. Jak
          czytają o modelu mama-tata, kobieta-mężczyzna, to ten przyjmują za normalny. I
          słusznie. I brawa dla pisarki, że tego była świadoma. Wszak homo też mają
          rodziców hetero.
          • Gość: Lolitessa Re: Tove Jansson lesbijką? Argument przeciw homos IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:21
            Paszczak chodzi w sukni ciotki, Too tiki to ewidentna lesbijka. Poczytaj to
            sobie uważnie.
        • kamel_65 Re: Tove Jansson lesbijką? Argument przeciw homos 15.05.10, 19:45
          Ad.2). Był starym kawalerem :D
    • r_mol Po co się obnoszą ze swoją chorobą? 15.05.10, 15:39
      Marsz homoseksualistów ma dokładnie tyle sensu co np. marsz chorych na grzybicę
      stóp.
      • Gość: normalny Re: Po co się obnoszą ze swoją chorobą? IP: *.swidnica.mm.pl 15.05.10, 18:09
        Ty się tutaj nie obnoś ze swoim niedorozwinięciem umysłowym
      • Gość: 2-pswiecki Ściskanie się w tramwajach to nie obnoszenie się IP: *.aster.pl 15.05.10, 19:47
        z heteroseksualnością? Dlaczego zabraniasz prawa do uczuć ludziom o
        innej orientacji seksualnej, których jest ok.6%? Czy dlatego, że
        silny czujesz się tylko w większej grupie?
      • Gość: cierniu Re: Po co się obnoszą ze swoją chorobą? IP: *.zaczek.ds.uj.edu.pl 16.05.10, 02:38
        Pod flagą tęczy - marsz chorych na grzybicę.
        Pod znakiem falangi - demonstracja moherowych schizofreników.

        Dołek na 72 godziny - dla jednych i drugich.
    • Gość: Ja Maszerują po równość. Obrzucili ich jajkami i p... IP: *.c160.msk.pl 15.05.10, 15:42
      Dziwie się że nie idzie tam tusk ten pedał rządzący. Dawniej potrafili a teraz
      tylko szczekają. Parady równości są ciekawe reklamują siebie pisząc że nie
      potrzeba reklamy, a z drugiej strony wykorzystują fakt iż są ochraniani przez
      policję i zaczynają z wszystkimi kto ma odmienne poglądy.
      Powinni przestać z równościami, równość, jestem ze ale też trzeba ich spałować
      jak skaczą, równość przy zwolnieniu z pracy (lesby czy geja nie można zwolnić
      bo od razu podejście anty).
      • pe1 Re: Maszerują po równość. Obrzucili ich jajkami i 16.05.10, 01:54
        Gość portalu: Ja napisał(a):

        > Dziwie się że nie idzie tam tusk ten pedał rządzący

        Zapewne nie chciał się spotkać na wspólnej manifestacji z Kaczyńskim - znanym
        pedałem nierządzącycm.
    • Gość: autor Re: Maszerują po równość. Na Rynku czekają Wszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 15:44
      Kazdy jest zoboczony w jakis tam sposob. Poza tym moze potrafisz
      podac ddefinicje co jest akurat w tym roku uznawane za zboczenie a
      co nie. bo na przestrzeni czasow chyba sie to troche zmienialo co?
    • jeruzalem51 homoseksualizm to stan chorobowy 15.05.10, 15:46
      wywolany zlym balansem hormonow
      • wuk4 Re: homoseksualizm to stan chorobowy 15.05.10, 16:57

        jeruzalem51 napisała:

        > wywolany zlym balansem hormonow



        Twoja stanowcza wypowiedź brzmi jak próba analizy poziomu białka we
        krwi przez babcię klozetową.
      • Gość: Gość Paweł Re: homoseksualizm to stan chorobowy IP: 77.236.28.* 15.05.10, 19:40
        A ten komentarz wywołany brakiem istoty szarej w mózgu. jeruzalem51 IQ=51 ?
      • Gość: Lolitessa Re: homoseksualizm to stan chorobowy IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:23
        Oczywiście. A Małkinia to gatunek strusia.
    • Gość: gay.alkmaar.NL Szanuj bliźniego swego jak siebie samego!!Katolicy IP: *.adsl.wanadoo.nl 15.05.10, 15:48
      to wiedza?Jeśli nie to nie sa katolikam,i prawdziwymi tylko udaja .do piekla z nimi
    • Gość: powsinoga Maszerują chorzy, którym należy współczuć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 15:50
      Szkoda mi tych ludzi. Mam nadzieję,ze nie minie wiele czasu i
      znajdzie się na te dolegliwości jakiś lek. W każdym razie nie należy
      ich prześladować.
      Życie i tak dało im wycisk...
      • kamel_65 Re: Maszerują chorzy, którym należy współczuć 15.05.10, 19:51
        Rozumiem, że piszesz o weszpolakach.
        Masz rację, to grupa ludzi, aż chora z tej swojej nienawiści...
      • Gość: woolf Re: Maszerują chorzy, którym należy współczuć IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:27
        O kurcze, mw znowu poszla na jakas krucjate? Znowu skonczy sie na
        wypitej butelce wodki na glowe, kilku siniakach, zatrzymaniu przez
        policje, i nocy na izbie. Chlopaki, nie szalejcie tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka