Dodaj do ulubionych

Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuacji

26.05.10, 09:44
skoro nie ostrzegł to mamy pierwszego który za straty zapłaci z WŁASNEJ
kieszeni!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: edek Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuacji IP: 87.239.168.* 26.05.10, 10:13
      Wierzę tym ludziom. Nas w Bijasowicach i Bieruniu też nikt nie
      ostrzegł że wały przeciekają. Jak przerwało to było 10 minut na
      ucieczkę. A teraz bezczelnie władza kłamie że ostrzegała.Żenada.
      Na taczkach ich wywieźć.
    • Gość: mieszkaniec Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuacji IP: *.ipaper.com 26.05.10, 10:28
      Uważam, że mieszkańcy Lasówki trochę przesadzają. Syreny i komunikaty z
      megafonów było słychać już przed 5 rano na ul. Przewóz, na której mieszkam.
      Każdy kto dzień wcześniej oglądał telewizję albo słuchał radia mógł sobie
      zdawać sprawę z tego co może się stać. Najłatwiej zawsze mówić, że ktoś inny
      czegoś nie zrobił. Ciekawe czy ktokolwiek podziękuje tym, którzy od tygodnia
      wypompowywują wodę z Płaszowa....
      • Gość: miko Re: Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 11:19
        Tak to prawda , strażacy pracują ponad siły i robią co mogą. Podobnie inne
        formacje,aAle jak widać wszystkim nie dogodzi. Znam strażaka, który mieszka w
        tamtym rejonie i był od niedzieli na służbie. Nie martwił się o siebie tylko o
        innych. Wstydźcie się ludzie.
      • Gość: tom Re: Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuac IP: *.centertel.pl 26.05.10, 12:50
        Ja słyszałem komunikaty o 3 w nocy tylko dlatego że na moim osiedlu (Turka)
        jeździły wozy policyjne i ogłaszały przez megafon. Jeśli na Lasówkę nikt nie
        zajechał i nie ryknął z megafonu to jakim cudem przez sen mają usłyszeć że ich
        zalewa - pomyśl kapeńkę. Od tego są służby, aby aby w takich sytuacjach
        reagowały. Po to państwo zbiera podatki (m.in. od mieszkańców Lasówki), aby
        utrzymywać swoje służby, w tym także straż pożarną, która odpompowuje wodę.
        Podziękowania oczywiście się należą, ale przecież od tego są, nie robią tego z
        grzeczności, nie robią tego prywatnym sprzętem. Robią to, bo na tym polega ich
        służba i w tym celu są utrzymywane przez państwo takie służby.
        • Gość: ANtek Re: Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.10, 15:50
          Przecież od wieczora apelowano od by słuchać radia Kraków, że tam będą aktualne
          informacje. I były. Ale jak ktoś woli smacznie spać, gdy jest zagrożenie, to już
          jego sprawa.
        • Gość: . Re: Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuac IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.10, 22:10
          Z tego co wiem to o ok.godz.3,00 po blokach przy
          nowohuckiej/koszykarskiej ,chodziła straż miejska i policja po
          blokach,a oprócz tego nadawali komunikaty przez megafon.
          Ewakuowali hotele Krakusa i Krakusa Juniora.
          Nie chce mi się wierzyć,że do Lasówki nie dotarli,bo ta ulica jest o
          rzut beretem,to po pierwsze,a po drugie MORD już dzień wcześniej
          wywiózł wszystkie samochody egzaminacyjne z ośrodka ,z uwagi na
          potencjalne zagrożenie zalaniem.
          I co nie widzieli tego ,że ośrodek się ewakuuje ,nie słuchali radia i
          nie czytali gazet.
          Przecież chyba zdawali sobie sprawę z tego,ze może nastąpić taka
          sytuacja skoro ich ulica jest w strefie zalewowej i trzeba zachować
          czujność.
    • Gość: SM i SG Zlikiwidować Straże Miejskie i Gminne!!! IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.10, 10:34
      Powódź pokazała, że te formacje są zupełnie nieprzydatne obywatelom.
      • Gość: Krakus Re: Zlikiwidować Straże Miejskie i Gminne!!! IP: 91.196.215.* 26.05.10, 12:27
        One sa przeciez od tego by utrudniac zycie ludziom, nie pomagac...
    • Gość: gruby nie da się żyć bez mediów IP: 77.252.175.* 26.05.10, 11:53
      To dowodzi ,że gdyby sie interesowali tym co dzieje sie dookoła to
      by sami wiedzieli co zrobić. A dzis jest przekonanie ,że szczęśliwy
      ten co nie ma telewizji internetu czy konta w banku. No to niech
      utonie w swojej niewiedzy i bezradności. Prognozy pogody podawały
      juz dawno o silnych opadach i poddtopieniach lokalnych w górach.
      Osobiście nie mieszkam na terenach zalewowych i nie zamierzam, ale
      są tacy co wykorzystali nadażające się okazje aby wykupić działki na
      tanich terenach i teraz co? A gdzie ubespieczenia ? 5 lat temy się o
      tym mówilo i co ?
    • Gość: os. Lipska os. Lipska IP: *.chello.pl 26.05.10, 12:05
      Podobnie było na oś.Lipska. Woda z ulicy Lasówka wdarła się na ulicę
      Myśliwską, a stamtąd na oś. Lipska. Mieszkańcy sami postanowili jakoś się
      ratować i sami skierowali wodę na łąki otaczające osiedle. Problemem był brak
      worków i piasku oraz jakichkolwiek fachowych wskazówek z wydziału kryzysowego.
      Po osiedlu krążył tylko jeden samochód policyjny.
      Dopiero po telefonie jednej z mieszkanek osiedla Lipska do radia ( RMF lub RMF
      MAXXX; nie pamiętam już dokładnie ) i prośbie o pomoc, podjechały samochody z
      piaskiem, workami; następnie zjawiły się samochody straży, a na końcu nawet
      radio Kraków. Niestety, w większości bloków są zalane piwnice - wypompowanie
      wody z nich to syzyfowa praca, ponieważ łąka przed osiedlem, jak i ogródki
      działkowe są nadal zalane i poziom wód gruntowych jest wciąż wysoki.
      Nikt nie zajął się profesjonalnie problemem oś. Lipska. Zalane piwnice nie
      wysychają,woda w nich nadal stoi, czuć woń zgnilizny. Piwnice nie są
      szczelnie, przez szpary widać, jak napływa woda.
      Prawdopodobnie będziemy skazani na remont i odświeżanie swoich piwnic
      we własnym zakresie, ponieważ spółdzielnia mieszkaniowa Lipska nie zamierza
      wykonać poprawek piwnic.

      Pozdrawiam wszystkich mieszkańców osiedla Lipska.
      • Gość: partaczunie Re: uczyc sie od Holendrow IP: *.pools.arcor-ip.net 26.05.10, 12:39
        Europa sie otwarla, granic nie widac a polscy dycydenci i politycy
        nic z tego nie korzystaja. Amerykanie od dziesiecioleci wysylaja
        swoich cichych pokornych fachowych obserwatorow, ktorzy podpatruja,
        ucza i ucza sie, zarabiaja......Do bani z polskimi politykami, co
        sie tylko z wielka fala i wspolwyznawcami jako ofiarami w lodce foca.
      • Gość: Dominika Re: os. Lipska IP: *.chello.pl 18.10.10, 14:21
        wow dziękuje że ktoś opisał jak dzwoniłam do radia nie wiedziałam że ludzie zwracają uwagę na takie coś :) jest mi niezmiernie miło :) pozdrawiam Dominika
    • krakower Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuacji 26.05.10, 15:01
      A to nie ta pierdząca w stołek paszcza ze starostwa miała ich
      ostrzegać? Tyle tych kryzysowych dyrektorów, a jak przychodzi co do
      czego, to kicha...
    • Gość: ANtek Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.10, 15:47
      Co za bzdury z tym że nikt ich nie ostrzegł. Wiadomo było jaka jest sytuacja -
      że wały przeciekają. Apelowano by słuchać komunikatów w lokalnym radio. Jak
      ktoś się interesował tym co się wokół niego dzieje, to wiedział. Ja całą noc
      radia słuchałem. No cóż... zawsze znajdą się tacy, do których trzeba specjalną
      delegację wysłać, bo sami nie potrafią się o siebie zatroszczyć.
    • Gość: gosc Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuacji IP: *.chello.pl 26.05.10, 15:54
      Gazeta znowu pieprzy, jak zawsze, mieszkancow powinno wymieniac sie po
      nazwisku , bo wtedy by wyszlo ze to nie mieszkancy tych okolic.
    • Gość: mieszkanka Lasówki Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuacji IP: *.chello.pl 28.05.10, 21:54
      Po przeczytaniu komentarzy nie mogę nie zareagować!
      mieszkam w bloku na Lasówce - w środę o godz. 5 rano stałam z sąsiadami na ulicy, obudził mnie warkot smigłowca nad naszym osiedlu - juz byliśmy odcięci od strony zalanej Nowohuckiej i MORD-u. Nie mielismy prądu, więc wiadomości dochodziły do nas jedynie z tel. komórkowych - pewnie, można słuchać radia przez kom. ale czym się ją naładuje gdy nie ma prądu??? część z nas została rozdzielona z członkami rodziny - mężowie po nocnej zmianie nie mogli wrócić do domu, dzieci również z wnukami dzień wcześniej po prostu uciekli jeśli mieli gdzie. Gdyby ktoś wcześniej poinformował nas o poważnym zagrożeniu powodzią na pewno częśc osób zdecydowałaby sie opuścić mieszkanie , a ci, którzy zostali mieliby czas choćby zakupić ładowarki do kom. na baterie. Ok. godz. 10 ktoś krzyknął, że podpłyneły amfibie od strony zalanych już domów jednorodzinnych na Lasówce i parku - pobiegłam tam - rzeczywiście panowie zabierali ludzi i proponowali ewakuacje, bo sytuacja jest poważna- zapytałam gdzie nas ewakuują - odpowiedź brzmiała: przepływamy za wodę i wysadzamy was na ulicy!!!! ja na to i co dalej- usłyszałam, że dalej musimy radzić sobie sami...bosko, prawda? to sie nazywa zorganizowana ewakuacja!dowiedziałam sie, które ulice są zalane, które mosty zamknięte, miły pan zapytał na którym piętrze mieszkam, bo istnieje zagrożenie zalania parteru, jesli wyżej to "uspokoił" mnie, że nie grozi mi zalanie, a z chlebem i wodą w razie potrzeby będą przypływać ...
      chcę też odpowiedzieć na jeden z komentarzy, gdzie osoba pisała, że narzekamy, a kto nam usuwał wode z zalanych piwnic- no przecież straż! otóż nie!!! telefonowaliśmy do straży i otrzymaliśmy informację, że musimy radzić sobie sami, nie mogą przyjechać - kto usuwał wodę? początkowo mieszkańcy wiadrami - pomogła spółdzielnia, dostarczona pompa i generator umożliwiły usuwanie wody z piwnic. Taka była rzeczywistość.Biorę całą odpowiedzialność za to, co piszę, bo tu mieszkam!!!!
      • Gość: %%% Re: Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.10, 23:41
        > Nie mielismy prądu, więc wiadomości dochodzi
        > ły do nas jedynie z tel. komórkowych - pewnie, można słuchać radia przez kom. a
        > le czym się ją naładuje gdy nie ma prądu??? część z nas została rozdzielona z c
        > złonkami rodziny - mężowie po nocnej zmianie nie mogli wrócić do domu, dzieci r
        > ównież z wnukami dzień wcześniej po prostu uciekli jeśli mieli gdzie. Gdyby kto
        > ś wcześniej poinformował nas o poważnym zagrożeniu powodzią na pewno częśc osób
        > zdecydowałaby sie opuścić mieszkanie , a ci, którzy zostali mieliby czas choć
        > by zakupić ładowarki do kom. na baterie.

        Czym naładować komórkę jak nie ma prądu? Po pierwsze jak telewizja i radio przez
        2 dni trąbią o tym, że jest zagrożenie powodziowe, to się komórkę trzyma
        naładowaną - przeciętna komórka spokojnie wytrzyma 3 dni. W czym więc problem?
        Można wtedy słuchać radia w komórce. Można też - wiedząc od 2 dni o zbliżającym
        się zagrożeniu - zaopatrzyć się w baterie do radia. A prąd... jest wyłączany
        dopiero wtedy gdy dochodzi do wylania, nie wcześniej.

        Były komunikaty już wieczorem aby słuchać radia Kraków, tam były podawane
        komunikaty na bieżąco, były informacje w internecie na bieżąco - wystarczyło
        tylko CHCIEĆ wiedzieć co się dzieje. Niestety, widocznie pani "mieszkanka
        Lasówki" należy do osób, które mają własne bezpieczeństwo w nosie - co jest
        dziwne, zwłaszcza, że ten teren to teren zalewowy.

        Niestety to częste zachowanie: niebezpieczeństwo dopiero wtedy się dostrzega,
        gdy woda jest pod drzwiami, a nie wtedy gdy jest zaledwie możliwość powodzi.
        Mądrzy ludzie wiedząc o zagrożeniu, przygotowują się na nie, a nie zakładają, że
        jakoś to będzie.
    • Gość: . Re: Nikt nie ostrzegł Lasówki o powodzi i ewakuac IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.10, 21:56
      Jeśli już mowa o odszkodowaniach z własnej kieszeni to powinien zapłacić ten kto wybudował osiedle w tak idiotycznym miejscu i ten kto
      na to zezwolił.Przecież to tereny zalewowe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka