Dodaj do ulubionych

Listy. O co chodzi w krakowskich korkach

18.06.10, 13:24
zgadzam się że linia kolejowa i nasypy stanowią wręcz wał oddzielający
(ostatnio przejazd pod torami na Łokietka jeszcze bardziej utrudniono -
zwężono tak aby dwa auta osobowe nie zmieściły się obok siebie), estakady
pomagają ale nie rozwiązuję sprawy (często przenoszą korek w inne miejsce),
wiele jest też miejsc gdzie lekkie poszerzenie wyjazdu, zrobienie lewoskrętu
itp. korekta poprawiłaby komfort i upłynniłaby ruch ale to chyba jest ponad
jakiekolwiek możliwości żeby takie miejsc wyłapać i poprawić
Obserwuj wątek
    • Gość: Tinto placze samochodziarza IP: *.ists.pl 18.06.10, 13:35
      Pan Grzegorz Grela to typowy maniak samochodowy, ktorgo zasciankowe myslenie
      utrudnia naturalna w duzym miesvcie przesiadke do autobusu miejskiego.
      Jak dlugo bedziemy umierac za kawałek gruzu? Panie Grela, pan masz okazje
      pisac po polsku wlasnie dlatego, ze ktos inny dba i dbał o nasz kulture
      samo "jesc" "pic" i "samochod" nie wystarczy

      tunel dla aut przez zentrum Krk? na cale szcescie nie ma szans
      wasiadajcie do autobusow i tramwajow
      nie zabudowujcie podkrakowskich pół i łąk
      a pozbedziemy sie korków
      • Gość: aaa bzdety ekofaszysty IP: 217.147.104.* 18.06.10, 14:02
        Tak, przesiadajmy sie do autobusow, zwlaszcza kiedy chcemy
        przejechac/objechac miasto na osi wschod-zachod albo polnoc-
        poludnie.

        Krakow nie ma rozwiazan drogowych, ktore sa standardem w kazdym
        zachodnim miescie ktore "stawia na komunikacje miejska" - ot, chocby
        pelnej obwodnicy.
        • il_pino popieram - brakuje rozwiązań 18.06.10, 15:22
          ciężko jest zgrać miejsce zamieszkania z pracą (w przypadku małżeństw są to dwie
          lokalizacje), potem jeszcze często jest szkoła - nie jest prosto kupić
          mieszkanie (takie jak się chce i tanio) w środku takiego trójkąta
      • Gość: Kaśka Re: placze samochodziarza IP: *.cityconnect.pl 18.06.10, 15:26
        Trzeba być zdesperowanym żeby wsiąść do tego za przeproszeniem SYFU, który nosi
        dumne miano autobusów i tramwajów. Przyznaję się - jestem samochodziarzem
        (samochodziarą?), ale bierze się to stąd, że komunikacja miejska jest
        niesolidna, do najbliższego przystanku idę z dzieckiem jakieś 20 minut, a kiedy
        już znajdę się w tramwaju, walczę z mdłościami - nie dlatego, że jest taki
        pachnący i czysty.
        • Gość: Bronio Re: placze samochodziarza IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.10, 15:52
          Gość portalu: Kaśka napisał(a):

          > Trzeba być zdesperowanym żeby wsiąść do tego za przeproszeniem
          SYFU, który nosi
          > dumne miano autobusów i tramwajów. Przyznaję się - jestem
          samochodziarzem
          > (samochodziarą?), ale bierze się to stąd, że komunikacja miejska
          jest
          > niesolidna, do najbliższego przystanku idę z dzieckiem jakieś 20
          minut, a kiedy
          > już znajdę się w tramwaju, walczę z mdłościami - nie dlatego, że
          jest taki
          > pachnący i czysty.

          Gruba przesada. Ale każdy ma swój wybór. Jest w końcu wolność w tym
          zakresie. Mieszkam w ładnym domku za miastem, nie mogę narzekać, że
          dłużej jadę do centrum i stoję w korkach. Mieszkam w bloku i mam
          blisko do tramwaju czy autobusu, ale nie moge narzekać, że mam 10
          ciu sąsiadów w mojej klatce schodowej. itd itd. Są pewne skutki
          immanentnie związane z danymi zjawiskami.
          Listy wydrukowane w gazecie sa po części przykładem chciejstwa. Ma
          być, powinno być, nikt nie myśli w mieście itd. Zdaje sobie sprawę
          jak teraz trudno jest przejechac samochodemm w tym rejonie, ale
          przecież to było wiadome od dawna. Remont ROK byl zapowiadany. Jedno
          z czym sie absolutnie zgodzę to to , że należało z nim poczekać do
          zakończenia budowy obwodnicy autostradowej do trasy olkuskiej. Wtedy
          problemy byłyby o wiele mniejsze.
          jednak przypomnijmy sobie budowę Ronda Mogilskiego i krótko przed
          tym remmont ul. Lubicz w 2006 r. też było to wszystko robione z
          maksymalna utrudnieniem dla mieszkańców.
        • Gość: martaPe. Re: placze samochodziarza IP: *.chello.pl 18.06.10, 21:56
          Kaśka - to tkwij w korkach paniusiu i w ramach relaksu licz baranki albo dłub w
          nosie . Księżniczka się znalazła !
          • Gość: Holt_ Re: placze samochodziarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.10, 15:19
            księżniczka, bo każe się ludziom myć?
            • Gość: crackus Re: placze samochodziarza IP: 77.236.0.* 21.06.10, 21:27
              Pani napisała całkiem dorzeczy, a właściwie można było to wydrukować to pięć lat
              temu. I bez remontu artykuł jest na czasie.
    • Gość: quest Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: 212.160.172.* 18.06.10, 13:39
      "zgadzam się że linia kolejowa i nasypy stanowią wręcz wał oddzielający"
      Krakowianie , nad torami mozna wybudować estakadę , albo pod torami tunel i
      linia kolejowa przestanie dzielić tą część Krakowa - takie rozwiązania są niczym
      szczególnym na świecie - to się da zrobić !
    • Gość: TW Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 13:41
      "Ludzie mieszkający na Krowodrzy, a pracujący na Lubicz" - jeśli ma to być
      Krowodrza Górka i jej okolice, to należy rozważyć dwie możliwości:
      1) wsiadają, ewentualnie po spacerku z miejsca zamieszkania, w tramwaj na
      pętli - w pracy będą po 10 min. jazdy i dwóch- trzech kolejnych minutach
      spaceru spod Dworca
      2) mają swoje wypasione bryki i nie zniżą się do korzystania z tramwaju- więc
      tkwią codziennie w korkach jak idioci.
      • urbanizm Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach 18.06.10, 16:27
        można jeszcze kupić rower za 100zł, blokadę za 30zł i zamiast owych 10minut, docierać do przystanku w 2minuty.

        No, ale wiadomo - PRESTIŻ...
      • Gość: Ala Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.ghnet.pl 25.06.10, 13:43
        Dokładnie.
    • Gość: fafik Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.tktelekom.pl 18.06.10, 13:45
      Lewoskręty nie są dobrym pomysłem. Blokują szybsze pasy jezdni.
    • Gość: ojapierdziu Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.net.autocom.pl 18.06.10, 14:04
      jakiś czas temu czytałem na łamach GW, że w tym miejscy (okolice Herbewa)
      odnaleziono ruiny jakiegoś fortu.

      No tam nie tyle jest 'problem z ruinami' (pierwsze słyszę o jakiś ruinach) co
      z całym olbrzymim dobrze zachowanym Fortem III Kleparz stojacym naprzeciw
      Herbewa. www.twierdza.art.pl/bastion_3_kleparz.htm Ciężko go nazwać
      kawałkiem gruzu. Miasto zamiast turystycznie wykorzystuje go na parking i
      skład win.

      Oczywiście możemy też wysadzić najbliższy centrum obiekt fortyfikacji. Po co
      by na nim zarabiać. Wysadzić i zalać betonem :P

      PS. Tam o przebudowę (i plan) prosi się cały obszar, mostek poautstryjacki,
      tory, tereny kolejowe, stary dworzec towarowy, tramwaj i te śliczne haszcze aż
      pod Żabiniec (nie ma to jak tracić jakieś 20-30ha w centrum miasta na krzaki).
      No ale miasto robi albo nic albo jakimiś śmiesznymi kawałkami.
    • Gość: asd Swieta prawda IP: 217.147.104.* 18.06.10, 14:06
      Najwiekszym chyba grzechem Krakowa jest brak pelnej obwodnicy (a
      przynajmniej na tyle pelnej, by dalo sie miasto ominac na osi polnoc-
      poludnie i wschod-zachod, a nie tylko Katowice-Wieliczka).

      Niestety, ignoranci z wladz miasta stawiaja na rozwoj komunikacji
      miejskiej na modle zachodnia, zapominajac ze miasta zachodnie oprocz
      ograniczen ruchu aut i buspasow maja nieporownanie bardziej
      rozwinieta siec drog, autostrad i kolei (tak podmiejskiej jak i
      ogolnokrajowej).

      Krakow ma chore ambicje bycia jakas hybryda Barcelony i Bangalore,
      ale bardziej przypomina Ulan Bator.
    • heyah.banana Listy. O co chodzi w krakowskich korkach 18.06.10, 14:14
      Komunikacja miejska - OK. Ale gdzie zaparkować auto na pętlach
      tramwajowych?
      • fox33 Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach 18.06.10, 15:20
        W masie narzekań - pierwsze konstruktywne pytanie.
        Aby mieszkańcy peryferyjnych dzielnic i miejscowości podmiejskich chcieli korzystać z komunikacji zbiorowej, oprócz właściwych połączeń, muszą mieć możliwość zaparkowania przy przystankach komunikacji miejskiej - to standard w cywilizowanym świecie
        • Gość: kar_ma Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.ghnet.pl 18.06.10, 21:20
          Potwierdzam - mnie też bardzo brakuje możliwości zaparkowania samochodu, choćby
          przy pętli tramwajowo - autobusowej na os. Krowodrza Górka. Na osiedlu
          praktycznie nie ma w ogóle wolnych miejsc w ciągu dnia...
    • cyrix22 METRO 18.06.10, 14:24
    • Gość: Ufo Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: 195.150.133.* 18.06.10, 14:25
      Gdy zaczęto remont Długiej równocześnie wprowadzono zwężenie przy
      Montelupich, mimo że nic tam się przez długie tygodnie nie działo.
      Jaki był tego sens, poza denerwowaniem kierowców i prowokowaniem
      powstania gigantycznych korków, nie mam bladego pojęcia!
    • matthew.z Uroki życia za miastem 18.06.10, 14:34
      Jak się wymyśla domki za miastem, gdy pracuje się w centrum, to tak się to kończy. W Krakowie potrzebne są miejsca mieszkalne w centrum. Potrzebne są wieżowce. Ale to jest materiał na inną dyskusję.
      Pracuję w mieście, to mieszkam w mieście. Osobniki, którym taka wizja nie odpowiada i chcą mieć domek za miastem niech nie oczekują, że nie będą stać w korkach. Będą. I oby stali jak najdłużej. Muszą pojąć, że do jazdy na codzień nie służy samochód, ale komunikacja zbiorowa lub rower.
      • Gość: a Re: Uroki życia za miastem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 15:08
        Pan Bóg jak chce kogos pokarać to mu najpierw rozum zabiera.
        Człowieku , pomyśl a potem pisz.
      • il_pino niestety to tylko półprawda bo 18.06.10, 15:15
        są osiedla w mieście gdzie komunikacja jest tak beznadziejna iż w sytuacji gdy
        jeszcze się wiezie dziecko do szkoły korzystanie z MPK jest niemożliwe przykład.
        Górka Narodowa ale za nasypem kolejowym - nawet jakbym bardzo chciał komunikacja
        miejska nie jest mi w stanie pomóc
      • Gość: asd Re: Uroki życia za miastem IP: 81.21.196.* 18.06.10, 15:18
        Szanowny Panie matthew,
        ,,rozumowanie Blokersowe ! bez dwóch zdań.
        najlepiej mieszkać w wieżowcu 10 piętrowym, niż w domku lub niskiej
        zabudowie...kwestia gustu.... bez komentarza
      • Gość: Jan "prestiż CITY" ;) IP: 62.233.204.* 18.06.10, 16:04
        A wszystkie atrakcyjne tzw. "miejsca pracy" lokują się w centrum
        miasta. To jest dopiero głupota!! ;)

        A największą głupotą jest jechać do pracy w CITY, żeby cały dzień
        gapić się w ekran komputera ;)

        Na szczęście rewolucja imformacyjno-telekomunikacyjna postępuje i
        dzisiejsze biura jutro będą już tylko reliktem przeszłości - takim,
        jak XIX-wieczne, murowane fabryki itp...
      • urbanizm Re: Uroki życia za miastem 18.06.10, 16:11
        Musze przyznać rację, no może z tymi wieżowcami to się nie zgadzam, ale prawdą jest, że trzeba walczyć z dzikim rozpełzaniem się zabudowy jednorodzinnej, dewastującej wszystkie tereny zielone pod Krakowem. Poprowadzenie infrastruktury (prąd, gaz, kanalizacja, DROGI) kosztuje olbrzymie pieniądze, nas podatników, a w zamian otrzymujemy fatalne zanieczyszczenie powietrza (w Krakowie w skutek olbrzymiej ilości samochodów i ukształtowania terenu mamy najbardziej zanieczyszczone powietrze w całej Polsce!)
      • mcgoo Re: Uroki życia za miastem 18.06.10, 16:30
        Rany! ale glupi poglad - "pracujesz w miescie - mieszkasz w miescie" - a jak
        pracujesz w internecie to mieszkasz ? .. no gdzie masz mieszkac według Twojej
        teorii
        1. w monitorze ?
        2. w portalu ?
        3. na wsi ?
        4. czy w miescie ?
        5. a moze na ksiezycu ?

        masz poglady godne kononowicza :)
    • Gość: a Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: 188.33.16.* 18.06.10, 14:44
      "Na marginesie, korzystając z okazji chciałbym zapytać o rzecz, która mnie
      bezpośredni nie dotyka, ale od zawsze zastanawia: w jaki sposób funkcjonują
      ludzie na co dzień mieszkający na Krowodrzy i pracujący np. na Lubicz?"

      ludzie mieszkający na Krowodrzy i pracujący na Lubicz jeśli jeżdżą do pracy
      codziennie autem powinni zostać z pracy zwolnieni. Mnie osobiście dotyka ta
      sytuacja. Od wyjścia z domu do wejścia do biura mija 20-25min. Mam do wyboru 2
      tramwaje z pętli, które wiozą mnie do tunelu i 2, które wiozą mnie na
      skrzyżowanie Lubicz/Westerplatte. Gdybym chciał jechać autem musiałbym mieć
      miejsce parkingowe pod biurem, albo dużo samozaparcia by to miejsce w okolicy
      znaleźć.
    • Gość: rowerzysta Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.ghnet.pl 18.06.10, 15:17
      Panowie Kierowcy, a moze zostawilibyscie swoje wypasione bryki w garazu i
      przesiedli sie na rower lub komunikacje miejska???
      O ile mniej byloby wtedy korkow, o ile sprawniej funkcjonowala by komunikacja.
      Moze czasem warto pomyslec inaczej!
      A poza tym bylibyscie zdrowsi!!!
      • urbanizm Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach 18.06.10, 16:13
        ale spadłby prestiż! Wiadomo, iż bez samochodu z RFN za 1500€ nie ma mowy o sukcesie życiowym!
      • Gość: N. Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: 151.193.120.* 18.06.10, 16:19
        Panie rowerzysto, jak bedziesz mial potomstwo i rodzine, to mozliwosc wyjazdu z
        domu porankiem na rowerze do pracy bedziesz traktowal jak luksus - bo w
        normalnym zyciu trzeba dostarczyc dziecko do przedszkola/zerowki, w drodze
        powrotnej z pracy zrobic zakupy, etc. Nie zawsze mozna uzywac roweru, poza tym
        to pojazd sezonowy.
        • Gość: olaaaaa Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.chello.pl 20.06.10, 20:51
          Mam wiele znajomych posiadających rodzinę i codzienne obowiążki, które łączą-z pożytkiem dla siebie i owych-z rowerem. Dla dzieci wynaleziono foteliki, na zakuy koszyk. Oczywiście, jest wolność wyboru, i masz alternatywę-stania w korkach. To już Twoja decyzja :).
          • Gość: crackus Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: 77.236.0.* 21.06.10, 21:32
            Pozdrów znajomych. (wujków chyba). Fajnie się z dzieckiem jedzie na rowerze w
            sobotnie popołudnie, ale nie kiedy pada, po większe zakupy, kiedy jest chore
            itp. Za 15 lat zmądrzejesz.
    • Gość: !! :) grzegorz grela sie nie zna, trasa kolejowa przy... IP: *.betanet.pl 18.06.10, 15:23
      opolskiej jest uzywana, co do odkrywek archeologicznych to jest to nasza historia i historia przyszlych pokolen i nalezy to zabezpieczyc we wlasciwy sposob, ale widac grela jest przyjezdnym z jakiej pipidow i go historia naszego miasta nie interesuje, tylko.... kasa, kasa, kasa...
      • bobuca Re: grzegorz grela sie nie zna, trasa kolejowa pr 18.06.10, 15:46


        należy całkowicie zakazać ruchu aut w centrum i wprowadzić ogromne
        opłaty za wjazd autem na teren miasta - z opłat za 50 lat uzbieramy
        na metro
      • Gość: Ala Re: grzegorz grela sie nie zna, trasa kolejowa pr IP: *.ghnet.pl 25.06.10, 13:52
        Bramę Floriańską też chcieli wywalić, bo przeszkadzała tramwajowi.
        Wawel nie stoi na drodze jakiejś autostrady? Albo przynajmniej powstałby
        porządny parking w tym miejscu. Może też go zburzyć, bo to kawałek murku i tyle.
    • Gość: Iwan Krowodrza - Lubicz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.06.10, 15:30
      Z Krowodrzy na ul. Lubicz najlepiej dostać się tramwajem 50.

      Z pętli Krowodrza Górka do Ronda Mogilskiego tramwaj jedzie może z 15 min. A z
      Ronda Mogilskiego na ul. Lubicz to już kilka minut piechotą.

      • bobuca Re: Krowodrza - Lubicz 18.06.10, 15:50

        gdyby za 50 lat okazało się że metra dalej sie nie da bo skały to
        nalezy - inwestować w latające autobusy
    • Gość: gosc Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.chello.pl 18.06.10, 16:08
      Gdyby autor tych wypocin interesował sie planami inwestycyjnymi miasta to by
      napewno nie napisał takich dyrdymałów.
    • urbanizm Tunel przy N. Kleparzu 18.06.10, 16:23
      Tunel przy Nowym Kleparzu to największy idiotyzm jaki można sobie wyobrazić. Lansują go niektóre osły polityczne z rady miasta, z wykształceniem politologicznym, nie mający pojęcia o niczym innym niż podlizywanie się niewykształconemu elektoratowi w 15-letnich gratach. Ten tunel tylko przepchnąłby pewną liczbę aut do korka 300m dalej! Im więcej infrastruktury prosamochodowej będziemy budować w mieście tym większe korki w Krakowie mieć będziemy. Jedynym wyjściem dla Krakowa, jest radykalne ograniczenie liczby samochodów w szeroko rozumianym centrum, rozszerzenie strefy płatnego parkowania przynajmniej o Kazimierz, Podgórze, Wesołą, Łobzów, podzielenie strefy C na rejony, tak aby mieszkaniec np Wesołej nie parkował za darmo na Podgórzu. Inaczej dalej korki, smród, trujące spaliny i hałas będą wyganiały mieszkańców z Krakowa do podmiejskich wiosek, ci będą "zmuszeni" do dojeżdżania i jeżdżenia po Krakowa w autach, które to...
      • Gość: mig Re: Tunel przy N. Kleparzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 16:46
        zróbmy z Krakowa średniowieczne miasto - niech wszyscy chodzą na
        piechotę lub ewentualnie konno a rowery tylko zimą !
        • urbanizm Re: Tunel przy N. Kleparzu 18.06.10, 17:13
          Prawda jest taka, że rozwój przestrzenny Polski powiela błędy Zachodu z lat '50-'70. Oni już dawno odeszli od tego co my sobie tworzymy, czyli korki w miastach i paskudne, chaotyczne przedmieścia.
          • chris30 Re: Tunel przy N. Kleparzu 18.06.10, 17:49
            W liście pana Greli wręcz przerażająca jest sugestia, że "może nie cała trakcja
            kolejowa jest potrzebna". Miasto powinno rozbudować sieć kolejek podmiejskich i
            połączyć je z miejskim metrem, albo chociaż tramwajem, a nie myśleć o
            likwidacji! Zatruwanie i zakorkowanie Krakowa następnymi tysiącami samochodów i
            ułatwianie im przejazdu do centrum z dowolnego kierunku jest nie tylko głupotą:
            jest zbrodnią! Mam 66 lat i cały rok jeżdżę do pracy na rowerze, żyję i korona
            mi z głowy nie spadła.
      • Gość: Antykomuna Re: Tunel przy N. Kleparzu IP: *.ghnet.pl 19.06.10, 10:34
        Kolejny komunista, który chciałby na siłe upychać ludzi kolektywnie
        w autobusach.
        • urbanizm Re: Tunel przy N. Kleparzu 20.06.10, 10:17
          ty zapewne jesteś jednym z tych wolnościowców, którzy to pojęcia odpowiedzialność nie znają...
      • Gość: Krzysztof K. obywatelu urbanizm - wyluzuj IP: *.fema.krakow.pl 19.06.10, 21:02
        "Urbanizm" - chyba nie jeździsz samochodem. Coś trzeba zrobić z węzłem Długa -
        Prądnicka - Aleje. Jeżeli masz jakiś inny pomysł, niż tunel - to go podaj. W tej
        chwili na skrzyżowaniu panuje stan anarchii drogowej nie do utrzymania na
        dłuższą metę.
        Poza tym naucz się dobrych manier, albo łyknij neospazminę przed siadaniem za
        klawiaturą. Warto też pomyśleć o zmianie nicka. Jeżeli nie masz pojęcia na temat
        urbanistyki, nie uzurpuj sobie prawa do takiego nicka.
        Artykuł czytelnika bardzo dobry. Warto rzeczywiście zastanowić się nad
        rozwiązaniem kwestii przejazdu przez teren trakcji kolejowej. Ale jest to
        problem bardzo ciężki do rozwiązania.
        • urbanizm Re: 20.06.10, 10:23
          Prawdą jest, że unikam jeżdżenia samochodem po Krakowie, bo to dla mnie zbyt stresujące. Z tym skrzyżowaniem nie jest się w stanie zrobić nic sensownego bez kompleksowej zmiany w rozwiązaniach komunikacyjnych w okolicy. Co do nicka i wiedzy, to fakt, iż nie podzielam twoich opinii nie czyni ze mnie człowieka niewykształconego. Polecam Ci Krzysztofie K. dokształcić się z zakresu współczesnej urbanistyki...
    • aarvedui kolej w mieście to na zachodzie ułatwienie... 18.06.10, 19:06
      przy tak gęstej sieci kolejowej w mieście w Krakowie nie powinno być w ogóle
      problemów z komunikacją miejską.

      tyle, że na zachodzie nie ma takiego burdelu kolejowego w postaci ponad 200
      spółek PKP walczących ze sobą na faktury o 3 grosze. (to chyba jedna z bardziej
      "udanych" reform rządu eurokretyna Buzka i prawicy)


      rozwiązaniem jest miejsko-powiatowa spółka odpowiedzialna za tzw Szybką Kolej,
      do tego:
      -gęsta sieć prostych stacyjek (coś takiego jak Business Park w Zabierzowie -
      tanie i szybkie w budowie)
      -zintegrowany bilet na powiatowe połączenia Szybkiej Kolei
      -ideał - bilety SK do wykorzystania we wszystkich połączeniach PKP w ramach
      stacji powiatu krakowskiego.
      -elastyczność w dostosowywaniu połączeń - wyjściowo większe składy w godzinach
      szczytu.
      -minimalna częstotliwość odjazdów z każdej stacji - szczyt - minimum co 30 min.
      pomiędzy szczytami - co 45-60 minut.


      Zalety:
      -znaczne zmniejszenie korków przez sprawne połączenie Krakowa na liniach
      północ-południe, wschód-zachód.
      -znaczne zmniejszenie korków przez zapewnienie mieszkańcom powiatu efektywnej
      metody dojazdu do pracy, szkół, etc., czyli zmniejszenie ilości "rejestracji
      KRA, KWA, KMA, etc" próbujących dojechać do miasta, parkować w mieście, poruszać
      się w mieście.
      -zdecydowanie tańsze i szybsze niż metro !! (problemem jest głównie dogadanie
      się między sobą wielu instytucji)
      -podnosi komfort życia w mieście! (różnorodność transportu, zmniejszenie korków,
      hałasu, zanieczyszczeń)
      -szybka rewitalizacja rejonów wokół stacji i linii kolei, często teraz
      zaniedbanych i zapomnianych (potrzeba jednak odgórnej strategii, aby stacje nie
      obrosły budami, jak kiedyś przejście od dworca do centrum)

      poziom, zróżnicowanie infrastruktury transportu miejskiego jest wyznacznikiem
      jakości życia w mieście, zadowolenia mieszkańców, wpływa na rozwój usług,
      przemysłu...także turystyki (dostęp do innych, zapomnianych atrakcji ...w całym
      powiecie)
      • brykant Re: kolej w mieście to na zachodzie ułatwienie... 18.06.10, 19:28
        Zgadzam się bardzo! Przecież te "zapomniane" linie kolejowe aż się proszą o
        wykorzystanie. Śmiem przypuszczać, że stosunkowo niskim kosztem. Samochodów i
        korków pewnie od tego nie ubędzie, ale ileż łatwiej wtedy poruszać się po mieście.
        • Gość: jolas Re: kolej w mieście to na zachodzie ułatwienie... IP: *.alan.krakow.pl 18.06.10, 21:02
          Niedawno na uczelni obiło mi się o uszy, że jest to kwestia 200 mln zł czyli
          większa inwestycja drogowa (ROK = 150 mln). No ale dopóki dojazd z Krowodrzy na
          Lubicz samochodem będzie jedyną możliwą do wyobrażenia opcją (może poza tunelem
          samochodowym wzdłuż metra, czyli niech ludzie sobie jeżdżą zbiorkomem a ja sunę
          obok moją bryką) możemy o tym zapomnieć.
    • tbarbasz Listy. O co chodzi w krakowskich korkach 18.06.10, 20:14
      O co chodzi? O kompletny brak koncepcji.
      Coś tam się zrobi (most Gołasia) ale nie dokończy... I mamy kolejne źródło korków.
      Radni i Urzędasy - do Starej Nowej Huty!!! Dzielnica zaprojektowana w latach
      1950, kiedy samochodów było mało i:
      - korków nie ma,
      - zaparkować łatwo nikt musi wjeżdżać na chodnik,
      - komunikacja miejska działa OK,
      - ścieżki rowerowe są (a raczej były, bo nie nikt ich nie używał),
      - chodniki szerokie i wygodne,
      - budynki w takiej odległości od siebie, że rosną między nimi duże drzewa,
      - zazielenione podwórka (np. na Ogrodowym) tworzą fajną przestrzeń wewnętrzną...

      A oglądzie tego "tworu komuny" proszę oglądnąć Żabiniec albo osiedla Mozarta -
      i porównać te developerskie potworki kapitalizmu. Brak dróg, brak przestrzeni
      publicznej, kłopoty z parkowaniem, korki przy wjeździe i wyjeździe (nie daj
      Boże pożaru - Straż nie dojedzie!)...

      I proszę nie pisać bzdur,że się nie da! Dało się myśleć nawet za Stalina???
      Niektóre drogi (np. Ostapa Dłuskiego) mają nawet wiadukty przygotowane na
      zapas na drugą nitkę. Ktoś PLANOWAŁ - a nie tylko "minimalizował koszty" i
      "maksymalizował zyski".
    • Gość: Paul Auciarzu! Ciasno ci i jedziesz w obrębie miasta? IP: *.chello.pl 18.06.10, 20:28
      To się na hulajnogę przesiądź. Narzekasz jakby nigdy żadnej inwestycji w drogi
      nie zrealizowano w tym mieście.
    • Gość: bnbv Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: 77.236.0.* 18.06.10, 20:47
      tak tak,Krowodrza jak krowodrza,tam przynajmniej sa szybkie tramwaje jak np
      50,ale co maja zrobic ludzie mieszkajacy wlasnie na samych Azorach? Z Azorow
      jezdzi tylko 130 do centrum przez ów wiecznie zatłoczony Kleparz-dojazd
      zajmuje ok 60min.cudownie niepawdaż??
      • Gość: jolas Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.alan.krakow.pl 18.06.10, 21:12
        Bez przesady, sam mieszkam na Azorach. Jest wyjście, korzystać z innych linii z
        przesiadką + ewentualny krótki spacer na odpowiedni przystanek (z pętli Azory na
        Łobzów, później biprostal i tramwaj, lub via Krowodrza). Nie jest to może super
        komfortowe ale na pewno szybsze.Przecież żyjemy w dużym mieście. Notabene
        poniżej godziny to dojdzie się pieszo, więc trochę tego nie rozumiem jak można
        dusić się w 130.
    • Gość: anonim Do Grzegorza Greli IP: *.ak7.petroinform.pl 18.06.10, 21:43
      Czy jesteś pewien, że modernizacja istniejących węzłów jest "zaściankowym
      myśleniem". W całej Europie istniejące drogi są dostosowywane do bieżących
      potrzeb. Nie słyszałem o żadnej poważniejszej inwestycje w Polsce, która
      odbyła się bez perturbacji. Wskaż zatem miejsce w Krakowie pod nową drogę,
      gdzie 1000 formalności przejdzie jak po maśle, właściciele w tydzień
      sprzedadzą swoje działki i na koniec nie zaprotestują ekolodzy. Jak będziemy
      potęgą wybudujemy szereg nowych arterii, ale na dzień dzisiejszy to na Rondo
      Ofiar Katynia powinniśmy chuchać i dmuchać.
    • Gość: kasza Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.chello.pl 18.06.10, 21:46
      Łatwiej było zmarnotrawić kasę na idiotyczną kładkę przez Wisłę niż rozwiązać
      kłopoty komunikacyjne Krakowa
      • urbanizm Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach 19.06.10, 11:00
        Krakowianie to nie tylko frustraci w samochodach, a kładka kosztowała
        1/3 kosztów budowy jakiejś estakady.
    • Gość: Pan Architekt Grzegorz Grela to objaw niekompetencji... IP: *.home.aster.pl 18.06.10, 22:53
      Jak czytam Pańskie wypociny to już mi się śmiać chce, czemu w ogóle
      GW publikuje takiego nieuka... Poprzednia wypowiedź o architekturze
      KRAKOWA i idei żeby upierdzielić kilka 'skycraperów' w centrum miasta
      była istna tragifarsą. Cieszy mnie ta powszechna krytyka jegomościa
      przez ludzi którzy rzetelnie interesują się zagospodarowaniem
      przestrzennym miasta. Panie Grela jeśli mieszkasz Pan w Krakowie to
      doceń to miasto a nie wypisuj totalnych bzdur pokroju „Na miłość
      boską, jak długo będziemy w Krakowie umierać za kawałek gruzu???” Z
      takim ignorantem jak Pan nie powinno się dyskutować gdyż Pańska
      niekompetencja razi tak mocno że po prostu nie warto !Nie posiada Pan
      elementarnego poczucia estetyki jak i poszanowania dla historii tego
      miasta !
      • Gość: nieznający sie Re: Grzegorz Grela to objaw niekompetencji... IP: *.ghnet.pl 23.06.10, 22:37
        Dla mnie - laika, podstawowa różnica po między Panem Grelą a głosami jego
        krytyki to ta, że on opiera się na konkretnych przykładach. Dlaczego osoby,
        które zarzucają mu niekompetencje nie wyjaśniają swojego odmiennego zdania? To
        typowo polska mentalność... Bezproduktywna kłótnia.
    • Gość: abonent tramwaju Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: *.chello.pl 18.06.10, 23:03
      Patrząc z tramwaju widzę ile przeciętnie osób jeździ samochodami po Krakowie.
      Otóż jedna osoba , czasami dwie, rzadko więcej - już wiecie dlaczego stoicie
      w korkach drogie paniska - wy którzy brzydzicie się tramwajowego plebsu ?
      Miłego dłubania w nosie podczas stania w korkach !
      • urbanizm Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach 19.06.10, 11:11
        Średnia liczba osób w samochodzie w polskim mieście to 1,4 os/samochód.
        Samochód wraz z niezbędną przestrzenią przed nim, z boku i z tyłu
        zajmuje przeciętnie ok 16mkw. Autobus np Solaris Urbino18, w którym bez
        tłoku mieści się ok 130osób zajmuje (z ową przestrzenią) ok 57mkw...
        • Gość: crackus Re: Listy. O co chodzi w krakowskich korkach IP: 77.236.0.* 21.06.10, 21:36
          policz ile czasu zamie rozwiezienie tych wszystkich ludzi autobusem, na trasach
          którymi się poruszają samochodami. Autem nie jeździ się tylko z Kleparza pod
          Jubilat :). Ludzie do pracy jeżdzą po 20 km po mieście (ja z Prądnika na
          Półłanki: Autem 45 min, MPK 1h:50min) Ogólnie to ludzie jeżdżą nawet
          kilkadziesiąt kilometrów do KRK za chlebem, autobusem ich rozwieziesz w 34h (130
          osób, średnie trasy). Ciekawe hobby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka