Dodaj do ulubionych

mysliwy-romantyk

19.06.10, 01:55
nie zabija zwierzat z glodu, ale dla przyjemnosci i jak tu taka
postawe hrabiego wytlumaczyc hodowcom zwierzat futerkowych?
Obserwuj wątek
    • wampir-wampir Re: mysliwy-romantyk 19.06.10, 06:42
      A Ty Al nie możesz się powstrzymać przed agitacją? Cisza już,
      oszczędzaj siły na drugą turę ;-)))
      • wampir-wampir Re: mysliwy-romantyk 19.06.10, 06:43
        PS. To pisałem ja, hodowca kotki. Przekonany :-)))
    • szto_tawariszczi Re: mysliwy-romantyk 19.06.10, 06:59
      Prawdziwy mężczyzna

      to lubi: mordować, gwałcić, palić naPOtkane wioski i rabować :-)

      /przynajmniej ja tak lubię/

      ale niestety już nie te czasy /miejmy nadzieję że wrócą/,
      teraz bardziej wskazana
      jest hodowla kotów
      • rita100 Re: mysliwy-romantyk 19.06.10, 22:26
        Może lepiej być gajowym niż myśliwym ?

        Szedł jeden myśliwy na polowanie. No a za nim szedł gajowy i niósł strzelby,
        takie jeszcze pojedyneczki, górą nabijane. Prochem. I
        ten gajowy niósł dwa woreczki z prochem. Jeden swój, a drugi tego myśliwego.
        Przechodzą przez wysoki mostek nad wodą. I nagle ten myśliwy słyszy...chlups!
        Ogląda się, gajowego nie ma. Znikł. Co jest ? Myśliwy patrzy w wodę
        i co on widzi ? Gajowy siedzi na dnie i z jego woreczka do swojego woreczka
        proch przesypuje ;)

        A znacie myśliwską opowieść o cmentarzu ?
    • 4_oddech_kaczuchy Re: mysliwy-romantyk 19.06.10, 22:31
      al-kochol-8 napisał:

      > nie zabija zwierzat z glodu, ale dla przyjemnosci i jak tu taka
      > postawe hrabiego wytlumaczyc hodowcom zwierzat futerkowych?
      • al-kochol-8 Re: mysliwy-romantyk 20.06.10, 02:25
        uwazasz ze to nie jest romantyczne gdy naciera na ciebie dzik i juz
        cie chce nadziac na kly, a niedzwiedz zedrzec ci twarz pazurami,
        smierc ci zaglada w oczy a ty im wtedy wypalasz z dwururki miedzy
        slepia, a pozniej jest ognisko i wcinasz romantyczny bigos
        • rita100 Re: mysliwy-romantyk 20.06.10, 11:15
          Wspaniale to tłumaczysz Al. A wiesz co to jest kniazienie ?

          Myśliwi znają wabiki na zwierzynę. Wabią, a wiesz w jaki sposób ? Czytałam, ze
          podrabiają głos zwierza i w ten sposób przyciągają zwierzynę. Zademonstruje Ci:
          Słyszysz ten pisk ? piiiii, piuui. Tak właśnie płacze śmiertelnie przerażony
          zając. To się własnie nazywa kniazienie zająca. A lisy jak głupie idą na taki
          wab. Jak po sznurku. Tylko trzeba cichutko siedzieć i jak będzie właściwa pora
          - strzelać.



          • al-kochol-8 Re: mysliwy-romantyk 20.06.10, 11:44
            zwlaszcza ten zajac, ktory skacze na mysliwego ze strachu przed
            nagonka!! Gdyby mysliwy nie wystrzelil w pore z dubeltowki, to by mu
            ten wsciekly zajac odgryzl leb.... i szkoda wielka ze mu nie
            odgryzl, PREZYDENTOWI
            • wampir-wampir Re: mysliwy-romantyk 20.06.10, 15:02
              A ja myślę, że romantycznym myśliwym był jednak De Niro w "Łowcy
              jeleni". Wytropił go, miał na muszce i nie strzelił.
              • porucznik.kodak Re: mysliwy-romantyk 20.06.10, 15:12
                taki myśliwy to musi być lekko przygłuchy, strzelba robi strasznie dużo huku, strzelałem na strzelnicy z Mosberga, ale ze słuchawkami na uszach, nie ma głupich, żeby bez
                • wampir-wampir Re: mysliwy-romantyk 20.06.10, 16:08
                  Ja kiedyś w plenerze stuknąłem kilka bażantów. Rodzice koleżanki
                  mieli sad i warzywniak i te ptaszydła im tam robiły mnóstwo szkód,
                  dlatego oferowali gościom strzelanki i zwłoki. Nie zapamiętałem
                  strasznego huku, ale pieczonego bażanta z borówkami tak. Pyszny
                  był :-)))
                  • 4_oddech_kaczuchy Re: mysliwy-romantyk 21.06.10, 02:32
                    wampir-wampir napisał:

                    > Ja kiedyś w plenerze stuknąłem kilka bażantów. Rodzice koleżanki
                    > mieli sad i warzywniak i te ptaszydła im tam robiły mnóstwo szkód,
                    > dlatego oferowali gościom strzelanki i zwłoki. Nie zapamiętałem
                    > strasznego huku, ale pieczonego bażanta z borówkami tak. Pyszny
                    > był :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka