Dodaj do ulubionych

Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin gra...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.10, 09:19
w poniedziałek dotarłam do Krakowa pociągiem z Gdyni .. który przez ponad 40
minut stał w Iławie bo pasażerowie nie mieścili się w pociągu, wg kierownika
zostało sprzedanych co najmniej 2 x tyle biletów ile było miejsc w pociągu
.... paranoja !
Obserwuj wątek
    • Gość: jak Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin gra... IP: 85.222.87.* 23.07.10, 10:49
      A przesiądźcie Wy się wszyscy na autobusy i samoloty-nikt nikogo na
      siłę do wagonów nie wtłacza, albo na pieszo albo rowerem albo jeszcze
      lepiej Wisłą wpław.Haha:))))
    • Gość: ja Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g IP: 85.222.87.* 23.07.10, 10:58
      No no no,a któż to mój komentarz wykasował??
      Ja uważam, że nikomu nikt nie nakazuje jeździć pociągiem ani z batem
      nie stoi nad podróżnymi. Są autobusy i samoloty w krajowych
      relacjach. Samolotem do Gdańska z Warszawy leci się nie całą godzinę
      a bilet kosztuje mniej więcej tyle samo co na IC.
      Zresztą może kolej wreszcie zbankrutuje albo DB przejmie-które swoją
      drogą będzie jeździć tymi samymi starymi torami i z tą samą starą
      trakcją więc nie liczcie, że będzie szybciej, ale na pewno będzie
      drożej, no i i klima jak wiemy też się u nich psuje. Tyle że mają
      kasę na odszkodowania bo bilety nie kosztują jak u nas 50 czy 100 zł
      ale 2x tyle. Ot i wszystko na ten temat.

      • Gość: lufa Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g IP: 95.108.68.* 23.07.10, 15:02
        Idz sie leczyć człowieku albo kup se helikopter
    • Gość: Stalker Dlatego ja unikam PKP i wolę nasze dziurawe drogi IP: *.chello.pl 23.07.10, 11:02
      PKP powinni po prostu zlikwidować. Tak samo jak Pocztę Polską i inne
      tego rodzaju wybryki.
    • mam.problem Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g 23.07.10, 11:33
      Nie wierze!

      Rzeczy maja to do siebie, ze lubia sie psuc i nic na to sie nie da porawdzic. A
      PKP wg mnie stanelo na wysokosci zadania - szybka przesiadka do Wawy, potem
      spalinowoz do przepchania (one nie stoja za kazdym drzewem i czekaja), potem
      znowu przesiadka.

      Jestem ciekaw jak wygladaloby gdyby np. zepsul sie samolot - tez opoznienie 6h? ;)
      • Gość: miika Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g IP: *.centertel.pl 23.07.10, 12:10
        byłam w kwietniu w Holandii. no i tez się przydarzyło: awaria trakcji kolejowej.
        a ja musiałam się dostać się do miasta, z którego dopiero miałam autobus na
        lotnisko. nauczona licznymi doświadczeniami z PKP zestresowałam się dość mocno.
        ale się okazało, że Holandia, to nie Polska. błyskawicznie podstawiono autobusy,
        które dowiozły nas do dworca w mieście docelowym. oczywiście, bez żadnych
        dodatkowych opłat. cała podróż, która normalnie miała trwać jakieś 2h,
        przedłużyła się o... 30 minut!
        czyli jednak się da.
        • Gość: dd Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g IP: *.chello.pl 23.07.10, 13:35
          A bilet lotniczy z Krakowa Do Gdanska kosztuje 120 zł i czas podrozy to
          1,5 h :) a wy jezdzijcie sobie dalej pkp...
          • greges58 Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g 23.07.10, 14:02
            Samolot z Krakowa, jest na lotnisku Gdańsk - Rębiechowo o godzinie 22. oo
            Taksówką na Dworzec Główny PKP ?
            Co dalej ?
            Czekasz do rana !
            Na autobus, lub pociąg...

            Cena 711 złotych. ;)

            Najbliższy wylot ?
            W poniedziałek !

            Pozdrawiam ^ ^
            Grzesiek

          • Gość: Pengos Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g IP: *.multimo.pl 23.07.10, 15:07
            120zł kosztuje ten 1-2 bilety na cały samolot, które są wykupione z reguły na miesiąc przed lotem. Potem cena wraca do "normy" - czyli okolic 1000zł za przelot w dwie strony. MInimalny czas przelotu to ok. 2.5h - ale najczęściej 3 w porywach do 5 godzin, bo oczywiście LOT nie potrafi stworzyć połączenia bezpośredniego tylko wszystko leci przez Warszawę (co zwiększa 2-3krotnie koszt przelotu, nie mówiąc o czasie).
            LOT ma szanse konkurować z PKP tylko i wyłącznie na trasach z/do Warszawy - i pewnie tak pozostanie w tej skostniałej firmie...
        • mam.problem Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g 23.07.10, 16:40
          Wreszcie w artykule podali szczegoly! :)))))))

          Przypuszczam (nie jestem pewien), ale pociag do ktorego przesadzono podroznych
          wyjechal z Krakowa 10 minut po wspomianym EIC. W Warszawie opoznienie wynosilo
          15minut.
    • Gość: ja Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin gra... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.10, 13:42
      w Szwecji też się psują, jakby ktoś nie czytał news-ów ze świata...i wyglądało
      to chyba gorzej
    • Gość: kjgeneral Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin gra... IP: *.mtnet.eu 23.07.10, 14:32
      Dantejskie sceny z PKP Intercity to codzienność. Swego czasu zastanawiałem się nad założeniem strony internetowej, gdzie przynajmniej można byłoby się publicznie wyżalić na praktyki do niedawna jeszcze monopolisty (PKP IC miały w ręku wszystkie pociągi dalekobieżne, więc co ich tam obchodzi komfort pasażera).
      Na szczęście monopol częściowo został złamany. Tę trasę polecam przynajmniej częściowo pokonywać pociągami Przewozów Regionalnych. Kraków - Warszawa świetny RegioExpress (i tańszy), a później albo "Słonecznym" Kolei Mazowieckich (tyle, że on z rana rusza), albo niestety jakimś zatłoczonym TLK...
      • Gość: EM Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 23.07.10, 16:56
        > Na szczęście monopol częściowo został złamany. Tę trasę polecam przynajmniej cz
        > ęściowo pokonywać pociągami Przewozów Regionalnych. Kraków - Warszawa świetny R
        > egioExpress (i tańszy),

        Swietny, bo nowy lub wyremontowany za panstwowe pieniadze. Ale za to ze nowy
        pociag furga sobie po dalekich trasach, gdzie JEDNA firma panstwowa robi
        konkurencje drugiej, do pracy dojezdza sie wciaz starym, zardzewialym rzechem z
        plastikowymi siedzeniami...
    • Gość: ewa Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin gra... IP: 195.95.144.* 23.07.10, 14:41
      Jak się okazuje, problemy z przejazdem na trasie Kraków-Hel to już
      chyba standard. Dokładnie dzien później, tj.16 lipca
      miałam "przyjemność" podróżowania pociągiem TLK z Warszawy do
      Gdańska. Podróż przypominała bardziej przewóz bydła, niż transport
      na długo oczekiwane wakacje. Zapchane przedziały, na korytarzach
      setki ludzi powciskanych w szyby, a przy tym "cudowny zapach z
      toalety" i 40 stopniowy upał!!! PKP zamiast głupich wyjaśnień
      powinno podjąć odpowiednie działania. Sprzedają bilety wszystkim
      chętnym po czym okazuje się, że połowa ludzi nawet nie może wsiąść
      do pociagu! To prawdziwy skandal!
      • Gość: ja Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g IP: 85.222.87.* 23.07.10, 16:07
        No sorry-jak nie ma rezerwacji to się należy liczyć z tym, że nie
        zajmie się miejsca siedzącego. wagony też z gumy nie są i się nie
        rozciągną no i lokomotywa to też nie jest super-men i nie uciągnie
        ich nie ograniczonej ilości-skład musi mieć określoną wagę, i różne
        takie techniczne sprawy.jak ktoś się nie zna to najłatwiej narzekać.a
        odnośnie trasy Warszawa-Gdynia- to nie jest wina przewoźnika, że się
        jedzie tak długo-zrozumcie, że NA TORACH JEST REMONT, może pociągi
        powinny po robotnikach przejeżdżać, a jeszcze inna rzecz, że przy
        takich temperaturach muszą być zwolnienia na trasie bo trakcja się
        nagrzewa i rozciąga, jakby jechały szybciej to by się zerwała i
        zamiast 20 czy 40 minut opóźnienia mielibyśmy 120. urządzenia jak to
        urządzenia-psują się. no i poza tym to zwyczajnie jest za dużo
        pociągów- na trasę w kierunku Łowicza z Warszawy wyjeżdża pociąg co
        15, 20 a czasem nawet co 5 minut więc zwyczajnie się robi "korek" jak
        na drogach.
        • tbarbasz Re: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin g 23.07.10, 16:34
          Gość portalu: ja napisał(a):

          jak ktoś się nie zna to najłatwiej narzekać.a
          > odnośnie trasy Warszawa-Gdynia- to nie jest wina przewoźnika, że się
          > jedzie tak długo-zrozumcie, że NA TORACH JEST REMONT,

          A ja się nie chcę znać! Od tego są specjaliści.
          Jak jest remont - to należy skorygować rozkład jazdy, tak, aby był realny,
          obniżyć cenę biletów (gorsza usługa od oferowanej) i przede wszystkim
          poinformować o tym pasażerów!

          Pewnie, że wszystko może się zepsuć. Ale czekanie 6 godzin na ściągnięcie składu
          ze szlaku? Co to - interior w Australii? Co za bzdury. Gdzie na kolei jest
          zarządzanie ryzykiem (awarii trakcji czy taboru)? Nie ma! Czy w Kozłowie czy
          Idzikowicach jest rezerwowa lokomotywa z załogą? Nie ma - bo i po co.
          Pasażer dla kolei bydło. Niech będzie zadowolony, że w ogóle gdziekolwiek dojedzie.
    • Gość: wes Dla tych co nie wiedzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.10, 15:20
      Hel to po prostu Hell, piekło. Trzeba wiedzieć dąkąd się wybiera
    • Gość: deser Absurdy mediów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.10, 17:03
      ABSURDY MEDIALNE - jak z przypadku incydentalnego zrobić aferę na cztery
      fajerki i powiedzieć, że wszędzie jet tak samo. Dla dziennikarzy niektóre =
      wszystkie. Trzeba by tak założyć jakąś stronę i wyłapywać absurdy
      dziennikarstwa to może skończyłoby wy się dziennikarstwo na takim poziomie.
      • Gość: tam Re: Absurdy mediów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.10, 22:37
        Na forum EKK jest wątek "Dziennikarskie brednie".
    • Gość: ukradli kable ukradli kable nieeee polacy nie kradna!!!! IP: 12.96.136.* 23.07.10, 18:24
      jakie kable??? miedziane a po co to komu?... zreszta polacy nie
      kradna... taki uczciwy narod, hehe
    • Gość: aw Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin gra... IP: 80.54.33.* 24.07.10, 13:02
      ja ostatnio spędziłem 4h w przedziale dla rowerów (bo nigdzie nie było
      miejsca). mogłem jedynie usiąść na podłodze albo stać. otwierały się
      tylko 2 okna, gorąco było strasznie!
    • Gość: pracownik Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin gra... IP: 213.25.182.* 26.07.10, 00:49
      Szanowni Państwo czy jako Polacy potrafimy tylko narzekać a czy podróżując
      pociągiem, który przyjechał przed czasem piszecie na forach: "jak się cieszę,
      tak punktualnie nie spodziewał/em się tego, dziękuję Panie konduktorze". Nie
      my potrafimy tylko narzekać i narzekać zawsze jest źle. Nie pasuje to
      samolotami latajcie przecież LOT ma promocje za 70 coś złotych tylko później
      nie narzekajcie, że nie wolno tam palić, że straszne turbulencje, że
      stewardesa brzydka i nie miła. Jak wspomniano wcześniej kolej to spółki i masa
      dyrektorów a zawsze musi oberwać pracownik. W tym przypadku autorka wspomniała
      o miłych konduktorach ale nie zawsze zdarza się być, do końca uśmiechniętym
      kiedy się słyszy: "jak Ty ch..u nie wiesz to kto ma wiedzieć" jeżeli konduktor
      nie wie to nie wie i koniec. Dzwońcie do dyrektorów a nie obwiniajcie biednych
      drużyn, które też wracają do domu. Oberwało się natomiast pracownikowi WARSu a
      czy chociaż jedna osoba wyrzuciła śmieci do koszy na korytarzach, w toaletach?
      Najlepiej ze sprzedawcy zrobić kontener i dziewczynie dać tonę śmieci. Podam
      przykład trasy z Helu na wagonie sypialnym rano podróżna przychodzi na kawę i
      mówi: pierwszy raz jadę sypialnym, że tak czysto w toaletach. Tłumaczę, że
      owszem czysto bo sam szorowałem ale z drugiej strony największa w tym zasługa,
      że podróżni sami dbają o porządek i widząc kartkę z napisem "zostaw to
      pomieszczenie w takim stanie...." tak właśnie postępują. Wystarczy trochę
      kultury. Przykład z ubiegłego roku z Kołobrzegu pan o przepraszam cham
      rozwalił słoik ze śledziami przed wc następnie szkło wrzucił do umywalki. I
      oczywiście kogo wina, kto ma sprzątać?! No ja bo kto? Nie w tym przypadku miał
      pecha, że go widziałem i strasznie mu było wstyd kiedy musiał po sobie
      posprzątać. Kolejne przykłady nie wiem głupoty czy analfabetyzmu stoi pociąg
      na stacji w Warszawie na tablicach wyświetlona trasa, nazwa numer pociągu a
      ludzie podchodzą i pytają czy to do Krakowa. Jeżeli jest napisane Kraków to
      pewnie tak. Na koniec jako pracownik proszę podróżnych o wyrozumiałość w
      stosunku do nas.
      • Gość: Radegast "Pracownik" przestan pieprz.... i pierd.... IP: *.betanet.pl 26.07.10, 09:27
        to Ty jestes dla nas, a nie my dla Ciebie. Ja place, ja wymagam, czemu do Ciebie to jeszcze nie dotarlo. To konduktor powinien wiedziec, co sie dzieje, w jego pociagu, nie dyrekcja, bo ona nie wystawia nosa poza biurko, to Ty jestes na pierwszej lini frontu, wiec powinienes byc przygotowany na wszystko, za co Ci placa??
        Polecam podroz Ceskymi Drahami lub DB, tam ludzie z obslugi pociagu umieja byc uprzejmi, mili, druzyny tez wracaja do domu, ale nie maja umeczony min tak jak nasze PRLowskie sieroty... Jesli chcesz kupic bilet to czekasz na konduktora, kiedy przyjdzie do twojego przedzialu (mowie tu o kolejach czeskich), a nie latasz po pociagu i nie szukasz tego, ktory ma sprzedac Ci bilet, do kazdej prawie miejscowosci mozna dojechac pociagiem!! Bilet z Czeskiego Cieszyna do Pragi (odleglosc ta sama jak do Gdanska), uwaga normalny, kosztuje 60 zł (oczywiscie po przeliczeniach), znizka grupowa zaczyna sie juz od 2 osob, a u nas w PKP (notabene nie powinno sie tak nazywac), od 15 i gdzie tu podejscie do klienta.
        PKP to nadal perelowski moloch, ktory ma gliniane nogi i sie zaczyna rozpadac.
        PKP w sumie już nie ma, zostalo rozdzielone na rozne firmy, wiec czemu nadal sie uzywa nazwy PKP-Polskie Koleje Panstwowe, moze powinno sie zmienic nazwe na Polskie Koleje Postojowe?
        Co do LOTu kochasiu to bilet w tej cenie promocyjnej juz nie ma, powiem wiecej bardziej sie oplacaly niz zapchane, zasyfione, wieczne spoznione pociagi PKP z wykrzywiona w grymasie geba konduktorow, ktorzy mowia "o nie znow ludzie nam sie laduja do wagonow, jak oni moga, przeciez to niedorzeczne po co oni sa?".
        Pozdrawiam Cie umeczony i wiecznie niezadowolony pracowniku PKP-kolosa na glinianych nozkach, oby nastepny dzien twojej pracy, byl takim samym wyzwaniem jak poprzedni, przeciez taka prace sobie wybrales nie prawdaz?
        • Gość: pracownik Re: "Pracownik" przestan pieprz.... i pierd.... IP: 213.25.182.* 26.07.10, 15:16
          Radegast. Nie jestem konduktorem inter city a na wagonie sypialnym dlatego
          często nie wiem co jest grane, dlaczego pociąg stoi w polu itd. No wybacz co do
          konduktorów inter city popieram, że w sytuacjach kryzysowych najlepiej im
          wychodzi ukrycie się w przedziale. Co do kupna biletu ostatnio wracałem z Helu
          wielu ludzi pytało się o kupno biletu w pociągu do Jastarni, Juraty (
          kilkanaście minut z Helu ) ja poinformowałem: Proszę usiąść w przedziale i
          poczekać na konduktora, który wypisze bilet w trakcie kontroli. Jak widać w
          Inter City nie musisz szukać konduktora tylko po zajęcie miejsca kiedy konduktor
          przyjdzie informujesz go, że chcesz kupić bilet. Informowałem m.in w takim celu
          bo domyśliłem się, że do Jastarni czy Juraty konduktor pewnie nie sprawdzi
          wszystkich i na tym odcinku podróżny przejedzie za free więc, aż taki zły nie
          jestem. Co do mnie jako pracownika chciałbym abyś kiedyś zawitał do pociągu
          kiedy ja w nim będę zobaczysz, że jednak nie wszyscy są tacy nie mili, nie
          uśmiechnięci. Ja jestem studentem dorabiam przez wakacje znam natomiast masę
          konduktorów, którym daleko do Twojego opisu. W każdym bądź razie życzę wszystkim
          podróżnym miłej następnej podróży z PKP.
          • Gość: Radegast "Pracownik" jak ktos czeka w przedziale... IP: *.betanet.pl 26.07.10, 19:58
            na konduktora, to od razu dostaje kare za jazde bez biletu, regulamin mowi wyraznie, ze nalezy od razu znalezsc konduktora i zakupic bilet... jak to sie ma do tego co napisales?
            Nic mnie to nie obchodzi, ze nie jestes konduktorem, tylko pracujesz w sypialnym, tak czy tak powinienes wiedziec co sie dzieje. Bo chyba od Ciebie, zalezy komfort podroznych i ich bezpieczenstow? Myle sie? Chyba nie.
        • Gość: podróżnik Re: "Pracownik" przestan pieprz.... i pierd.... IP: 213.25.182.* 26.07.10, 15:18
          Zarówno w PKP IC jak i PR są promocje, specjalne oferty itd wystarczy popytać
          czy poszukać w necie. Poczytaj o promocji Ty i Raz Dwa Trzy :)
          • Gość: Radegast Gość portalu: podróżnik napisał(a): IP: *.betanet.pl 26.07.10, 20:03
            > Zarówno w PKP IC jak i PR są promocje, specjalne oferty itd wystarczy popytać
            > czy poszukać w necie. Poczytaj o promocji Ty i Raz Dwa Trzy :)
            Promocje te sa czasowe (wiem o nich, wiec nie musze czytac), niekiedy tak ukryte, ze nawet biomasa* w kasie o nich nie wie. W CD nie ma takiego ukrywania promocji jak u nas. Czemu tam za odleglosc Czeski Cieszyn-Praga place 60 zl (bilet normalny), bez promocji, a u nas place 129 zl tez bez promocji? Dziwne prawda?? Zdania o Polskiej Kolei Postojowej nie zmienie!!

            * biomasa-kasjerka lub kasjer siedzaca w kasie PKP i nie znajac przepisow, utrudniajaca zycie kupujacym bilety
            • Gość: pracwonik Re: Gość portalu: podróżnik napisał(a): IP: 213.25.182.* 26.07.10, 21:25
              Jeżeli zdania nie zmienisz to mi pozostaje jak wcześniej życzyć przyjemnych
              podróży a kiedy jednak już wsiądziesz do pociągu i miło będziesz pamiętał podróż
              to pamiętaj, że jednak takie cuda też są możliwe.
              Pozdrawiam
              • Gość: Radegast Re: Gość portalu: podróżnik napisał(a): IP: *.betanet.pl 26.07.10, 21:55
                > Jeżeli zdania nie zmienisz to mi pozostaje jak wcześniej życzyć przyjemnych
                > podróży a kiedy jednak już wsiądziesz do pociągu i miło będziesz pamiętał podróż
                > to pamiętaj, że jednak takie cuda też są możliwe.
                > Pozdrawiam

                Typowa odpowiedz pacholka PKP, wymijajaca i nic nie wnoszaca.
                • Gość: pracownik Re: Gość portalu: podróżnik napisał(a): IP: 213.25.182.* 27.07.10, 03:58
                  sam jesteś pachołkiem bo tylko nic tylko narzekać, mi przynajmniej za stanie w
                  lesie i opóźnienia płacą :D
                  • Gość: pracownica Re: Gość portalu: podróżnik napisał(a): IP: 85.222.87.* 27.07.10, 10:26
                    No to ja jako pracownik też się wypowiem-tak-podróżni są dla mnie
                    bydłem który działa mi na nerwy jak tylko je widzę. Jacy podróżni
                    takie pkp. Jak tylko się zatrudniłam to nie powiem, byłam miła i
                    uśmiech miałam przyklejony do mordy, ale jak mnie podróżni zaczęli
                    wyzywać od g..wien, k...ew, pytali dlaczego na nich szczekam,
                    wyzywali od wiejskich dziewuch choć jestem rodowitą warszawianką,
                    szantażowali aż musiałam wzywać nie raz policję, to mi uśmiech z
                    twarzy zszedł. Kolej płaci marne grosze, bo oszczędza na pracownikach
                    więc za takie pieniądze ja niczyją służącą być nie zamierzam i po
                    nogach podróżnych całować nie będę bo to jest dla mnie banda chamów
                    którzy myślą że jak zapłacili te parę złotych za bilet to mogą mnie
                    traktować jak gó....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka