Dodaj do ulubionych

Rowerzyści oburzeniem nowym pomysłem urzędników

    • Gość: ARCHITEKT Do kopenchagi barany z urzedu to sie nauczycie IP: *.wist.com.pl 11.08.10, 10:10
      Jak zwykle "genusze" probuja cos zarojektowac "se"
      , no coz za cos sie bierz pieniadze , tony papieru i godziny
      narad przy kawie i paluszkach :-(
      zapraszam do kopenhagii to sie nauczycie cos o rowerach
      • a-thomek rowerzyści czy rowerzysta 11.08.10, 10:41
        1. Tytuł mówi o rowerzystach tymczasem w tekście pojawia się jeden
        oburzony rowerzysta - więc ktoś tu chyba nagina rzeczywistość.
        2. Jestem rowerzystą i uważam, że być może temu pomysłowi należy dać
        szansę. Sam bym się bezpieczniej czuł, gdybym był w jakiś sposób
        oddzielony od jadących aut.
        3. Chciałbym, żeby organizacje broniące praw rowerzystów zajęły się
        także edukacją - jak poruszać się po mieście. Bo brak kultury nie
        dotyczy tylko kierowców, ale i również rowerzystów. Ile to razy
        dziennie mijam na jednokierunkowej ścieżce ludzi jadących pod prąd? A
        wystarczyłoby napisać - ścieżka jednokierunkowa lub przez tydzień
        instruować w tym miejscu rowerzystów - i po kłopocie.
    • Gość: Grubcio Rowerzyści oburzeni nowym pomysłem urzędników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.10, 11:07
      Knoty sa nie tylko na Długiej ale i na Karmelickiej i Zwierzynieckiej gdzie
      jadacy prawidłowo rower jest w stanie zablokować ruch uliczny. Tak że kolejne
      prezydenckie ekipy sa "Super" / Do du... /. z drugiej strony te kolejne
      pomysły urzędników w prostej drodze prowadzą do wzrostu kosztów dróg
      rowerowych i późniejszych lamentów " ile to kosztowało" . Słowem głosujcie na
      Majchrowskiego jest super
    • Gość: andrzej re:Dobry pomysl popieram IP: 109.243.38.* 11.08.10, 11:43
      bedzie bezpieczniej, od strony ogrodu botanicznego sprawdzil sie
    • Gość: Piotr Re: pojazd który stoi przed światłami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 13:16
      Mylisz się. Zjeżdżasz maksymalnie do prawej, bo jesteś zwykłym chamem. Ja na ten przykład, jak widzę w lusterku przeciskającego się rowerzystę albo motocyklistę (z prawej albo z lewej) zawsze staram się zrobić miejsce. Ja na tym nic nie tracę, ktoś inny przejedzie szybciej, jeszcze na ogół podziękuje, jest miło i sympatycznie.
      Ale oczywiście większość naszych kierowców ma mentalność typu "ja nie pojadę, to i drugiemu nie dam". Żal i wstyd.
      • Gość: borys mogę być chamem w twoich oczach IP: 91.208.150.* 11.08.10, 15:32
        wisi mi to - chcesz to puszczaj tylkoe ciekawe co zrobisz jak kiedyś
        jakiegoś rozjedziesz z prawej strony bo nie zauważysz - aha i nie
        porównuj motocykla do roweru, ten pierwszy ruszy spod świateł jak
        strzała a za drugim bedziesz się włókł bo raczej pasa nie zmienisz i
        nie dasz rady go wyprzedzić - ale rób jak chcesz
        • Gość: chłop Re: mogę być chamem w twoich oczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 23:47
          Matko święta. Zawsze wybaczałem takie zachowanie, bo myślałem, że to
          zniewiedzy. A tu prosze - celowość. Jeszcze się Pan chwali w internecie
          takim zachowaniem. Przecież to chamstwo i gburowość. Czy Pan ma jakichś
          przyjaciół tak zapytam mimochodem.
          • Gość: borys prosze sobie wyobrazić że mam! IP: 91.208.150.* 12.08.10, 10:04
            argumentacja na takie zachowanie jest bardzo prosta - jak podjeżdżam
            pierwszy do switeł staję blisko krawęznika - eliminuję tym samym
            następujące sytuacje 1. pojawienie się rowerzysty w momencie kiedy
            będe ruszał z prawej strony - nie ma szans żebym go zobaczył. 2.
            Eliminuję konieczność jechania za rowezrystą, który spod świateł
            ruszy ułamek sekundy przede mną a potem niemam szans go w mieście
            wyprzedzić. Reasumują dwukrotnie ratuję zdrowie i być może życie
            takiego rowerzysty.
            • Gość: chłop Re: prosze sobie wyobrazić że mam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 13:56
              Blokowanie miejsca z prawej strony powoduje, że rowerzysta będzie wyprzedzał z lewej co jest myślę dla niego bezpieczniejsze. Jeżeli rowerzysta cię wyprzedzi na światłach to na 100 procent będziesz go widział i możesz bezpiecznie go wyprzedzić, więc dopiero wtedy tak na prawdę znika niebezpieczeństwo niezauważenia go. Ta zasada właśnie powoduje, że buduje się (na razie na zachodzie, niedługo też w Polsce), śluzy rowerowe w pełni legalizujęce pierwszeństwo rowerzystów na światłach jako najbezpieczniejszego rozwiązania tej kownfliktowej sytuacji.
              • tbarbasz Re: prosze sobie wyobrazić że mam! 12.08.10, 14:19
                Gość portalu: chłop napisał(a):

                > Blokowanie miejsca z prawej strony powoduje, że rowerzysta będzie wyprzedzał z
                > lewej co jest myślę dla niego bezpieczniejsze. Jeżeli rowerzysta cię wyprzedzi
                > na światłach to na 100 procent będziesz go widział i możesz bezpiecznie go wypr
                > zedzić,
                Problem leży w tym, że na większości ulic w Krakowie - np. na Wybickiego od
                Łokietka do Stachiewicza, na Mackiewicza, Łokietka, Oboźnej a nawet dużej części
                Wrocławskiej itd. nie mogę go samochodem bezpiecznie wyprzedzić!
                Już podawałem obliczenia - wyprzedzenie roweru małym samochodem osobowym
                (zgodnie z przepisami) wymaga pasa ruchu o szerokości około 3,5 m. Dla
                ciężarówki - 4,5 m. Jeśli ruch z przeciwka jest intensywny muszę po prostu
                jechać za rowerzystą. Wiem, że są tacy, co wyprzedzają rowery "na styk", ale ja
                do nich nie należę.
                I robi się dziwnie - ostatnio np. na Oboźnej jechałem grzecznie samochodem ok.
                20 km/h za rowerzystą - i widziałem, że i dla niego ta sytuacja nie jest
                komfortowa - po prostu mnie słyszał, oglądał się co chwilę, starał się
                przyspieszyć - i w końcu (wcale nie ponaglany przeze mnie!) zjechał na chodnik.
                Oboźna jest krótka - można przeżyć, ale np. taka Balicka? Jeśli rowerzysta się
                uprze (ma prawo!), to sznurek aut może za nim jechać i kilka kilometrów bez
                szans bezpiecznego wyprzedzenia (ruch tam teraz duży, bo ludzie omijają Rondo
                Ofiar Katynia).
                Jadąc rowerem z zasady zjeżdżam tam na chodnik, bo nie chcę nikomu utrudniać
                życia. Ale tym samym przekraczam przepisy i narażam się na mandat!
                Śluzy są dobre w centrum, gdzie i tak powinno być TEMPO 30 - prędkość samochodu
                jest wtedy porównywalna z rowerem i jest OK. Ale poza centrum "węszę" problemy i
                nowe punkty zapalne na linii "Blachosmród" - "Pedalarz"...
    • Gość: zwei Pewnie ktoś znajomy chciał tam parkować;-) IP: 109.243.216.* 11.08.10, 13:53
      Pewnie ktoś znajomy chciał tam parkować;-) Trzeba zrobić tak jak chce
      urzędnik, potem wsadzić go na rower aby przejechał ta trasą, gdy parkować będą
      samochodami rowerzyści otwierający drzwi w chwili gdy nadjeżdża urzędnik;-)
      znając życie wyląduje w czyimś samochodzie w taki sam sposób jak życzy innym
      rowerzystom.
    • Gość: ruda Dla Polakow nie ma prostych rozwiazan IP: *.solihull.ac.uk 11.08.10, 14:13
      tam, gdzie mozna zastosowac cos, co sie juz sprawdza na swiecie,
      trzeba komplikowac sobie i innym zycie wymyslaniem kola po raz setny.
    • tu-teodor Re: pojazd który stoi przed światłami 11.08.10, 14:16
      mylisz się.
      Nie wolno wyprzedzać po prawej stronie.
      Ale jak pojazd stoi nie można mówić o wyprzedzaniu. Tak więc poruszanie się
      rowerem przy prawej krawędzi wzdłuż stojących pojazdów jest dozwolone.

      Zresztą jest to zgodne ze zdrowym rozsądkiem, dlaczego rower ma czekać w korku?!?

      W tym roku zmienią się zresztą przepisy i będzie wolno wyprzedzać rowerem po prawej.

      A buraków, którzy nie zostawiają miejsca omijam po lewej :-) Dla mnie to żadna
      różnica.
      • Gość: borys omijaj z lewej nie ma sprawy jest szansa że cie IP: 91.208.150.* 11.08.10, 15:30
        zonbacze i nie przejadę -
        • tu-teodor Re: omijaj z lewej nie ma sprawy jest szansa że c 11.08.10, 16:35
          Borysie, Twój "psi" obowiązek jako kierowcy to mnie nie rozjechać.
          Więc jak mnie po prawej nie zobaczysz i rozjedziesz to konsekwencje prawne
          poniesiesz Ty. Włącznie z leczeniem, nowym rowerem itp.

          Zakładam oczywiście, że nie będę łamał przepisów czyli będę omijał Cię gdy
          stoisz w korku.

          Nie życzę Ci tego (sobie zresztą też) ale chcę uświadomić, że jesteś zbyt pewny
          siebie.
          • tbarbasz Re: omijaj z lewej nie ma sprawy jest szansa że c 11.08.10, 16:48
            tu-teodor napisał:

            > Borysie, Twój "psi" obowiązek jako kierowcy to mnie nie rozjechać.
            > Więc jak mnie po prawej nie zobaczysz i rozjedziesz to konsekwencje prawne
            > poniesiesz Ty. Włącznie z leczeniem, nowym rowerem itp.
            >
            > Zakładam oczywiście, że nie będę łamał przepisów czyli będę omijał Cię gdy
            > stoisz w korku.
            Teodorze - zastanów się chwilkę, czy kierowca stojący ciężarówką może zobaczyć
            rowerzystę przepychającego się szczeliną pomiędzy krawężnikiem a naczepą. Jeśli
            Ci wyobraźnia nie dopisuje poproś ew. któregoś kierowcę, aby pozwolił Ci na
            chwilę wsiąść do szoferki to zobaczysz, co widać w prawym lusterku i czy
            zobaczysz w nim "gieroja" na rowerze. To, że Ty widzisz nie musi oznaczać, że
            Ciebie widzą. To zresztą poważnym problem rowerzystów i niektórych motocyklistów
            - widoczność z samochodu (nawet osobowego) jest po prostu ograniczona - a z
            roweru nie.
            Dobra rada - jeśli w lusterku widzisz twarz kierowcy - to on może Cię też
            zobaczyć. Jeśli nie - prawie na pewno kierowca nie widzi też Ciebie.
            Trochę rozsądku zamiast kozakowania jest potrzebne na jezdni - tak kierowcom,
            jak i rowerzystom.
            • tu-teodor Re: omijaj z lewej nie ma sprawy jest szansa że c 11.08.10, 21:43
              Ależ Barabaszu!

              Nie namawiam nikogo do kozakowania.
              Natomiast namawiam do korzystania ze swych praw.
              Jazda prawa stroną wzdłuż stojących samochodów jest zgodna z przepisami i nie
              jest niczym złym.

              Bywam też kierowcą i wiem jak wygląda świat z za kierownicy widziany przez
              przednia szybę i lusterka.
              Widzę w moich lusterkach rowerzystów i motocyklistów i staram się jak mogę
              umożliwić im przejazd. Sprawia mi to sporą satysfakcje gdy uda mi się stanąć
              tak, że oni sobie przemkną.

              Wracając do braku widoczności: niestety kierowca musi być czujny i dokładnie się
              rozglądać gdy wykonuje manewr (zarówno skręt, zmianę pasa, cofanie czy po prostu
              ruszanie do przodu).
              Dla mnie nie jest argumentem, że trudno dostrzec rowerzystę. Kierowca ma
              obowiązek go dostrzec, ma obowiązek się go spodziewać.

              Sprawa podobna do bulwersującego wypadku z Krakowa gdzie zdaje się Pani sędzina
              rozjechała rowerzystę bo: 'myślała, że on się tam nie pojawi'.



              • tbarbasz Re: omijaj z lewej nie ma sprawy jest szansa że c 12.08.10, 09:12
                tu-teodor napisał:

                > Ależ Barabaszu!
                >
                > Nie namawiam nikogo do kozakowania.
                > Natomiast namawiam do korzystania ze swych praw.
                Nie jestem prawnikiem, więc trudno mi dyskutować, jakie przepisy regulują jazdę
                2 pojazdów po jednym pasie ruchu. Nawet nie wiem, czy takie są...
                Pas ruchu ma szerokość od 2,5 m do 3,75 m (ten najszerszy to autostrada, a tam
                rowerem jeździć nie wolno). W mieście całkowita szerokość pasa ruchu to
                najczęściej około 3 m.
                Szerokość Fiacika Pandy to 1,6 m. Duży samochód osobowy ma szerokość rzędu
                1,9-2,0 m. Rower (przynajmniej mój) to 0,6 m.
                TIR lub autobus miejski to około 2,4 do 2,6 m (Autobus Mercedes Citaro ma
                szerokość 2,55 m).
                O ile więc można ominąć mały samochód osobowy, który zostawi miejsce z prawej,
                to z TIRem lub autobusem gorzej - nie ma za dużo miejsca! Ledwo zmieści się sam
                rower (o ile w ogóle) i to na szerokim pasie - ale z ze sporym ryzykiem, bo
                trzeba jechać prawie po krawężniku.
                Z wyprzedzaniem to już w ogóle "krewa" - bo gdzie wsadzić ten 1 m zalecanego
                odstępu???
                Reasumując - zarówno omijanie jak i wyprzedzanie (a nawet wymijanie!) samochodu
                i roweru na jednym pasie ruchu jest w wielu przypadkach po prostu niemożliwe - a
                co najmniej niebezpieczne (szczególnie w przypadku dużych samochodów
                ciężarowych, z których widoczność prawej strony nie może być nawet porównywana z
                widocznością z samochodu osobowego). I jest to żadna złośliwość kierowców -
                tylko po prostu takie są szerokości pasów ruchu.
                Aby te manewry były bezpieczne na jednym pasie to taki pas ruchu musiałby mieć
                2,6m (TIR) + 1m (odstęp) + 0,6m (rower) - czyli 4,2 m a więc być szerszy od
                autostradowego!!!

                A co do dróg rowerowych - to brak wyobraźni ludzi z ZIKiT zdumiewa!
                Na ul.Wybickiego (od Łokietka do Stachiewicza) jest króciutki fragment "drogi
                tylko dla rowerów", która zaraz wyprowadza na dość wąską i dziurawą jezdnię
                ul.Wybickiego - choć do samej Stachiewicza miejsca na "ścieżkę rowerową" jest do
                cholery! Rozumiem, chodzi o przejazd rowerowy przez Łokietka - ale i tak wszyscy
                tam jeżdżą po chodniku, bo jazda jezdnią to w tym miejscu najprostsza droga do
                zbędnego konfliktu z kierowcami zmuszanymi do jazdy za rowerem (spory ruch w obu
                kierunkach) - a ruch pieszych na obu chodnikach jest znikomy!
          • Gość: borys dyskutowałbym IP: *.siedlce.vectranet.pl 11.08.10, 21:42
            a na pewno bronił w sądzie i niechby rozstrzygnął skąd się wziąłeś z
            prawej strony samochodu skoro to ja tym samochodem zajmowałem już
            skrajny prawy pas? - oby tylko dla Ciebie nie był to sąd "piotrowy"
            bo jak trafisz na "dużego mobila" to już raczej nie będzie co
            leczyć...
    • Gość: kris Polscy urzędnicy są najgłupsi na świecie zawsze ma IP: *.chello.pl 11.08.10, 15:23
      ją najlepsze rozwiąznia do dobrych rozwiazań stosowanych na świecie
      tylko jakoś zawsze wychodzi na odwrót.Za głupote też powinna być
      kara śmierci.
    • tu-teodor Re: Pedalarze spie...ć z parków i chodników 11.08.10, 16:38
      czerwony-poll'u nakłanianie do przestępstwa jest w tym kraju karalne, zdajesz
      sobie sprawę co piszesz?
    • Gość: Azor Rowerzyści oburzeni nowym pomysłem urzędników IP: *.ists.pl 11.08.10, 17:41
      Popieram chociaż może nie w tak ostrej formie!!! Jeżdźę na rowerze od 6 miesięcy i pomimo to twierdzę że, to co wyprawiają rowerzyści na ulicach a zwłaszcza na chodnikach woła o pomstę do nieba. Oni są najważniejsi, to oni są biedni bo nie ma scieżek rowerowych a po chodnikach chodzą piesi !!! A samochody na ulicach to zbędny przeżytek XX wieku. Troche pokory koledzy rowerzyści!!!
    • Gość: p. Re: Pedalarze spie...ć z parków i chodników IP: *.ghnet.pl 11.08.10, 17:56
      ty prymitywie. Nie masz pojecia a jeszcze pewnie narzekasz caly czas jakie to
      korki musisz znosic w swoim pieknym ukochanym samochodzie, a jakby taki debil
      jak ty zrozumial, ze gdyby rowerzysci tez mieli swoje drogi, jak kierowcy i
      piesi, to kazdemu byloby lepiej i nie byloby problemu ani na chodnikach ani na
      drogach.
    • Gość: Madzia Piesi wcale nie lepsi IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.10, 22:59
      A mnie serdecznie wk...urza jak jadę ścieżką rowerową, obok chodnik
      2 metry, ale baran pieszy i tak musi kroczyć ścięzką rowerową! Może
      nich sobie ulicą idzie? Dlaczego nie? Takiemu najepiej wjechać w
      tyłek i niech się nauczy! Scieżka rowerowa jest dla ROWERÓW chodnik
      dla pieszych, zrozumiano?

      I swoje dzieci też nauczyć, że na ścieżkę rowerową sie nie wbiega.
      Ostatnio pod koła zza przystanku wleciała mi kilkuletnia
      dziewczynka. Czyja wina? Rodziców, którzy nie potrafią nauczyć
      dzieci zasad bezpiecznego poruszania się po mieście.
      • Gość: chłop Re: Piesi wcale nie lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 23:59
        Pewnie dopiero piewszy tydzień jeździsz rowerem. Jakbyś jeździła dłużej
        byś wiedziała, że dziecko wybiega zza każdego krzaka, rogu czy
        przystanku. Dziecko to dziecko, każdy wie o co chodzi. Nie ma co się
        nerwicować z tego powodu. Masz taki sam obowiązek spodziewać się
        dziecka wyskakującego zza niewidocznej przeszkody jak kierowca Ciebie
        na jezdni.
    • Gość: d Ja bym dołożył jeszcze jedne ryzyko tego pomysłu IP: *.ip.netia.com.pl 12.08.10, 09:17
      Piesi. Bez urazy ale zwłaszcza ci z dzieciakami traktują akurat ścieżki rowerowe
      jako najlepsze do łażenia po krowiemu:/
    • Gość: - Re: Pedalarze spie...ć z parków i chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 08:11
      prostak
    • Gość: naja Re: Rowerzyści oburzeniem nowym pomysłem urzędnik IP: *.toron.pl 23.08.10, 17:24
      Masz dość rowerzystów na chodnikach? Jeśli masz konto na FB, dołącz
      www.facebook.com/group.php?gid=116847468360419&ref=search#!/group.php?gid=116847468360419&ref=ts

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka