Gość: kojot Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.ip.netia.com.pl 15.08.10, 08:49 Rowerzyści są bezkarni na chodnikach, ponieważ straż miejska i policja zachowuje zdrowy rozsądek. Brak ścieżek rowerowych i lekceważenia rowerzystów na ulicach (lepiej być przejechanym przez rower na chodniku niż przez samochód na ulicy) sprzyjają takiemu zachowaniu. Winni są włodzarze miast, którzy nie budują ścieżek i my którzy ich wybieramy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lena Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 188.33.228.* 15.08.10, 09:22 Co za zrzędy w naszym kraju się rozpanoszyły. Wszystko im przeszkadza jak nie krzyż to rowery .Nikt nie ma dobrej woli . Dlaczego rowerzysta nie miałby jechać po chodniku.Jak nie ma ścieżek rowerowych, jego bezpieczeństwo też jest najważniejsze. Poprostu wszyscy musimy podchodzić do siebie najwyższym szacunkiem. Jadąc na rowerze uważamy na przechodniów, przepraszamy i dziękujemy .Czy to nie wyetarczy . Już nawet tak grzecznościowego zachowania ktoś chce zabronić. Zeby wszyscy wszystko i wszystkich tylko nienawidzili. To jest zwykłe podjudzanie do nienawiści i niezgody. Tak po trochu eliminowanie wszelkich wartości.Jakie szanse ma rowerzysta w zderzeniu z samochodem , to przecież samobójstwo jazda rowerem po ulicy. Chyba ze komuś zalezy na wymordowaniu Polaków w ten sposób. Bo jezdząc rowerem po ulicy zginęło już tysiące Polaków. Znam wiele przypadków osobiście.Więc takich złośliwych i atakujących rowerzystów ludzi trzeba ignorować i zachęcać ich do jazdy po ulicy , niech spróbują czuć się bezpiecznie.Wystarczy tylko trochę dobrej woli i uwazanie nawzajem na siebie i tochę życzliwośi, której w naszym kraju jest coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomo Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.compi.net.pl 15.08.10, 09:31 Trzeba żądać ścieżek dla deskorolek! I osobnych dla wrotkarzy! I osobnych dla matek z wózkami! I piaskownice na każdym skrzyżowaniu! A poważnie: rower to sport i rekreacja, czemu ma mieć budowaną potężną infrastrukturę jakby był to środek transportu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: becikwood Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 77.236.13.* 15.08.10, 09:36 Nic dodac n nic ujac. 100% racji. Rowerzysci nie powinni jezdzic po chodniku! Odpowiedz Link Zgłoś
tu-teodor Oburzenie Pana Andrzeja Chmarzyńskiego jest 15.08.10, 09:47 całkowicie bezpodstawne. Jak można porównywać chodzenie pieszych po ścieżce rowerowej do jazdy rowerem po chodniku?? Jadąc ścieżką/drogą dla rowerów poruszam się dość szybko (w stosunku do pieszego). Pieszy nie zdaje sobie sprawy, że rowerzysta może jechać spokojnie ponad 30km/h. Tak więc wchodzenie pieszych to bardzo duże ryzyko i kłopot dla rowerów. Natomiast rower porusza się po chodniku zwykle wolno bo nie da się szybko wśród pieszych, latarni i dziur. Ja codziennie jadąc do pracy muszę na samym końcu przejechać chodnikiem i praktycznie toczę się tam z prędkością pieszego. Nikomu nie szkodzę nikomu nie przeszkadzam. Tak więc sugeruję odrobinę pomyślunku zanim się Pan znowu zbulwersuje. Odpowiedz Link Zgłoś
marina.sy Re: Oburzenie Pana Andrzeja Chmarzyńskiego jest 15.08.10, 13:16 > Ja codziennie jadąc do pracy muszę na samym końcu przejechać chodnikiem i > praktycznie toczę się tam z prędkością pieszego. Nikomu nie szkodzę nikomu nie > przeszkadzam. TY się toczysz z prędkością pieszego. Zwykle rowerzyści na chodnikach zachowują się identycznie jak na ścieżkach rowerowych i jeżdżą z taką samą rędkością, więc wymienione sytuacje można jak najbardziej porównać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic111 Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 83.143.128.* 15.08.10, 10:17 Uważam że ten sposób poruszania się (rower) trzeba bezwzględnie popierać. Z b.wielu względów (ekologia,hałas,ekonomia,ilość zajmowanego miejsca, bezpieczeństwo itd. itp).Sam mam samochód ale wole poruszać się rowerem. Czasem przejadę kawałek po chodniku ze względów oczywistych dla każdego. Zwróćcie uwagę że inżynierowie ruch wolą (u nas) zdecydowanie dbać o "samochodziarzy" niż o rowerzystów. Efekt: coraz więcej miejsca dla samochodów ,coraz mniej dla LUDZI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 10:24 Rowerzyści i piesi! Nie dajcie się skłócić. Tylko razem można wydrzeć samochodom więcej przestrzeni dla nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 10:41 Ja jak nie ma ścieżek rowerowych , jeżdzę po chodnikach i dlatego chyba jeszcze żyję.Oczywiście mam świadomość o pierwszeństwie pieszych,więc jadę powoli i dziękuję za odsunięcie się od toru jazdy. Natomiast na trasach rowerowych staram się zwracać uwagę pieszym. Natomiast notoryczne parkowanie samochodów na ścieżkach rowerowych - to normalka- ja staram się zawsze "niechcący" zawadzić pedałem takiego cwaniaczka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 188.33.32.* 15.08.10, 10:43 Gdyby każdy z nas wiedział jak jeździć i znał przepisy to nie byłoby problemu! Jeżeli nie ma wydzielonego pasa dla rowerów, to rowerzysta musi poruszać się po ulicy. Wyjątkiem jest, gdy dopuszczalna prędkość na owej ulicy jest większa niż 50 km/h lub gdy jest to szczególnie niebezpieczne. A tak poza tym to nie rozumiem rowerzystów, którzy pędzą po chodnikach, bo gdy jeździ się szybko to o wiele lepiej jest poruszać się po ulicach, nawet blisko samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikon Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 11:26 Stulcie mordy samochodziarze ! Gdybyście wy - bydlaki za kierownicą - nie stwarzali zagrożenia dla życia rowerzysty, to oni chętnie jeździliby po ulicach. To przez was,cw...e motoryzacyjne, rowerzyści uciekają na chodniki. A to, że czasami dochodzi do kolizji z pieszą krową, która nie umie prosto i przewidywalnie iść, to inna sprawa. Naciskajcie warczące debile na budowę ścieżek rowerowych, to nie będzie problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Ignorant Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.10, 17:30 Twoja wypowiedź dobitnie dowodzi,że z ciebie to cham i prostak ,który w życiu nie ma innych celów niż tylko mieszać się z błotem? Wracaj ty lepiej byczku do swojej lepianki z powrotem na pole buraki tarmosić,a od krakowskich krów nieprzewidywalnych trzymaj się z daleka. A swoją droga gdyby twoja matka przewidziała co z ciebie wyrośnie to byłby cię w brzuchu zagłodziła na śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 15.08.10, 11:44 Nie lubię rowerzystów,są spoceni i śmierdzą,a często do pracy tak dojeżdżają. Ja bym nie chciała być obsługiwana przez Pana lub Panią którzy do pracy przez godzinę pedałowali. Ble... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Franca Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 15.08.10, 11:53 Jak widzę coraz powszechniejszy u nas jest etos ciemiężonych grup mniejszościowych. Żądają samych praw i zieją pianą jak jest mowa o ich obowiązkach (czyli respektowaniu praw większości). Zgadzam się - ścieżki rowerowe są tylko dla rowerzystów. Ale chodniki są przede wszystkim dla dwunogów (czyli ludzi w różnym wieku i o różej sprawności), czterokółkowców (małych ludzi otoczonych szzcególną opieką) oraz czteronogów (psów, kotów etc). A dopiero na samym koncu (tak, tak za czteronogami) są dwukółkowce. Nie mam najmiejszego zamiaru pryskać spod kół pędzącego lub ustępować jadącemu wolno po chodniku rowerzyście (no chyba że ma 5 lat). Chodnik jest dla mnie! Wspomnę też o tym, że rowerzyści jadący po ulicy przy przejściach zupełnie zapomninają (albo nawet nie wiedzą), że obowiązują ich przepisy ruchu drogowego. Nie ważne, że jest zielone światło dla pieszych - jestem na rowerze, więc nie jestem kierowcą więc sobie i tak przejade, w końcu to piesi mają mi ustępować. Jeśli rowerzyści zaczną respektować grubą białą linię, to dopiero wtedy mogą zacząć lamentować i żądać karania pieszych mandatami za spacer po ścieżce rowerowej. A terez lepiej niech nie publikują swoich żali na łamach gazety, za którą płącę, bo to strzał we własną nogę. Po tym artykule jak zobaczę rowerzystę na mojej cześci chodnika - zaraz dzwonię po straż miejską. Prawo to miecz obusieczny, pamiętajcie. Korsyka Odpowiedz Link Zgłoś
thekaroten Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 15.08.10, 17:55 Ja tam się zgadzam, rowerzyści powinni jeździć tak, jak każe wybrany demokratycznie ustawodawca - wśród samochodów. I jeśli czegokolwiek się domagać, to surowego karania kierowców zagrażających ich bezpieczeństwu poprzez łamanie przepisów. 3-pasmowa ulica w środku miasta? Wszyscy mają jechać 50km/h. Buspas na prawym pasie 3-pasmówki? Więc rowerzyści na środkowym, a wyprzedzający samochodami - wyłącznie grzecznie na lewym. Buspas na prawym pasie 2-pasmówki? Więc rowerzyści na lewym a samochody za nimi. Chodniki wyłącznie dla pieszych. I po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
baguita Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 15.08.10, 11:56 Jestem kobieta w wieku lat 60 i mam zaawansowana osteoporoze. W grupie osob starszych ode mnie (obu plci) to norma. Ci, ktorzy mowia o "zbieraniu staruszek z chodnika" moze nie rozumieja, ze dla czlowieka w pewnym wieku zlamanie jakiejkolwiek kosci czesto prowadzi do smierci. Zapytajcie swojej babci. Mieszkam w Londynie, gdzie rocznie kilkudziesieciu rowerzystow ginie pod kolami. Glownie dlatego, ze duze samochody (autobusy, ciezarowki) nie maja lusterek, aby widziec rowerzystow podjezdzajacych kolo nich na swiatlach. Dlatego zelazna zasada jest tu: rowerzysto, nie podjezdzaj na lewo od duzych samochodow na swiatlach, zostan z tylu, bo bedziesz zgnieciony przy skrecie w lewo (tak zreszta stalo sie ze mna jako rowerzystka wiele lat temu, co przetrwalam ale juz nie jedze). Blagam syna, zeby nie jezdzil na rowerze po miescie. I nic nie pomoze, ze nasz Prezydent, Borys Johnson, jest nawiedzonym rowerzysta i wprowadzil komunalne rowery i sciezki rowerowe. Niektore ze sciezek okazuja sie za waskie i wrecz wciagaja rowerzyste w miejsca niebezpieczne. Dlatego rada dla rowerzystow jest: na drogach waskich nie trzymac sie kraweznikow, ale jechac srodkiem. Niech kierowca klnie, przynajmniej was nie przejedzie. Wnioski: rower nie jest pojazdem kompatybylnym z samochodami w transporcie miejskim. Nie jest rowniez kompatybylny z pieszymi, ktorzy maja prawo chodzic w miejscach dla nich wyznaczonych bez strachu o zycie. Niestety Krakow nie nadaje sie do sciezek rowerowych, bo ulice sa za waskie. Londyn tez sie nie nadaje. Jedyne miasto, w ktorym to funkcjonuje to Berlin, bo maja szerokie chodniki. Rowerzysci - za miasto. Ale stworzmy zony bezsamochodowe w samym miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
baguita Kwadratura kola 15.08.10, 12:00 Jestem kobieta w wieku lat 60 i mam zaawansowana osteoporoze. W grupie osob starszych ode mnie (obu plci) to norma. Ci, ktorzy mowia o "zbieraniu staruszek z chodnika" moze nie rozumieja, ze dla czlowieka w pewnym wieku zlamanie jakiejkolwiek kosci czesto prowadzi do smierci. Zapytajcie swojej babci. Mieszkam w Londynie, gdzie rocznie kilkudziesieciu rowerzystow ginie pod kolami. Glownie dlatego, ze duze samochody (autobusy, ciezarowki) nie maja lusterek, aby widziec rowerzystow podjezdzajacych kolo nich na swiatlach. Dlatego zelazna zasada jest tu: rowerzysto, nie podjezdzaj na lewo od duzych samochodow na swiatlach, zostan z tylu, bo bedziesz zgnieciony przy skrecie w lewo (tak zreszta stalo sie ze mna jako rowerzystka wiele lat temu, co przetrwalam ale juz nie jedze). Blagam syna, zeby nie jezdzil na rowerze po miescie. I nic nie pomoze, ze nasz Prezydent, Borys Johnson, jest nawiedzonym rowerzysta i wprowadzil komunalne rowery i sciezki rowerowe. Niektore ze sciezek okazuja sie za waskie i wrecz wciagaja rowerzyste w miejsca niebezpieczne. Dlatego rada dla rowerzystow jest: na drogach waskich nie trzymac sie kraweznikow, ale jechac srodkiem. Niech kierowca klnie, przynajmniej was nie przejedzie. Wnioski: rower nie jest pojazdem kompatybylnym z samochodami w transporcie miejskim. Nie jest rowniez kompatybylny z pieszymi, ktorzy maja prawo chodzic w miejscach dla nich wyznaczonych bez strachu o zycie. Niestety Krakow nie nadaje sie do sciezek rowerowych, bo ulice sa za waskie. Londyn tez sie nie nadaje. Jedyne miasto, w ktorym to funkcjonuje to Berlin, bo maja szerokie chodniki. Rowerzysci - za miasto. Ale stworzmy zony bezsamochodowe w samym miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
baguita Rowerzysci, uzywajcie dzwonka! 15.08.10, 12:07 Myla sie ci rowerzysci, ktorzy mysla, ze uzycie dzwonka to "chamstwo". Wrecz przeciwnie, nieuzycie dzwonka to "criminal negligence", lekkomyslne narazanie zycia przechodnia. Idac chodnikiem, mam prawo nagle zatrzymac sie przed wystawa czy pognac w lewo, bo zobaczylam kolezanke. Nie musze sie zastanawiac, ze ktos na mnie wjedzie, bo tego kogos nie powinno tam byc. Jezeli zblizacie sie do przechodniow, dzwoncie. A najlepiej - rowerem tylko za miasto. Krakow ma cudowny wprost system komunikacji publicznej. A wiec: tramwajem, autobusem i pieszo. Zdrowiej i bezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.dolsatbelchatow.pl 15.08.10, 12:11 Sprawiedliwe by było wyrównać szansę wszystkich: Samochody jezdżą w dzień z zapalonymi światłami poto niby żeby je było lepiej widać TiRy też,Więc pieszego ani roweżysty to na jezdni na bank niewidać dlatego jest niebezpiecznie. Proponuję wyrównać szansę: Piesi i rowerzyści poruszający się na jezdni muszą mieć zapalone światła co najmniej o średnicy jednego metra. Rowerzyści poruszający się po chodniku powinni mieć asystenta ruchu biegnącego 50 m przed rowerem machającego chorągiewką i ostrzegającego głosno krzycząc UWAGA BO JEDZIE Będzie bezpiecznie i sprawiedliwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poszkodowana Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.10, 12:18 Kilka razy najechali na mnie rowerzyści "od tyłu" na wąskim chodniku. Ze zdziwieniem zorientowałam się , że straż miejska jest też świadkiem tego faktu, ale nie obchodzi jej to Rowerzyści twierdzą,że mają prawo jeżdzić po chodnikach w myśl kodeksu ruchu drogowego.Dziwi mnie to stwierdzenie,a może za mało znam kodeks? Po co powołano STRAŻ MIEJSKĄ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raul szczecin Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 80.94.19.* 15.08.10, 12:59 W moim miescie ścieżek rowerowych jest jak na lekarstwo, a w dodatku podczas jazdy poboczem drogi (często dziurawe i pełne nierównych studzienek)tworzy sie korek gdy samochody nie maja mozliwosci mnie wyprzedzic. Dlatego jezdze chodnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Do mieszkanców Wieliczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 13:32 Kochani napiszcie jak jedzieci rowerem do Krakowa to którędy? Troche sie boje jechac wezlem Wielickim nad autostradą - nawet nie wiem czy mi wolno? Przez Kryszkowice i potem koło Baryczy to bardzo naokoło wiec nie wiem co zrobic? pozdro i dzieki za odpow zzz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trututu Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.10, 14:25 Co chwilę widać festiwal niemocy Straży Miejskiej,nie widzą jak chodza piesi drogami dla rowerów,nie potrafią reagować wobec agresywnych rowerzystów,kierowcy samochodów robią też co chcą.Czy tam jeszcze ktoś nad czymś panuje,czy rządzi tam jakiś stary,nieporadny dziadunio,ślepy, głuchy i nieczytaty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusjola Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 15.08.10, 16:09 A ja sie pytam kiedy wreszcie zrobi miasto porzadne chodniki?!!! To zeden stary czlowiek nie bedzie sie pchal na scezke rowerowa ,zreszta zrobiona kosztem chodnikow(N.Huta)A samochody elegancko parkuja na starej sciezce rowerowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: li Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.nat.vu.nl 15.08.10, 16:14 HAHAHA!! Zapraszam do Amsterdamu, tu jakos wszystko gra! a co najciekwasze faktycznie rowerzysci tutaj to "swiete krowy" - ustepuja im i samochody i PIESI (NAWET NA CHODNIKACH - dopisuje, zeby zaraz nikt mnie nie zbluzgal, ze u nich sa sciezki, a u nas nie!)! uzywanie dzwonka nikogo nie razi - w koncu to informacja, ze ktos z tylu jedzie, wiec mozesz sie na czas usunac dla wlasnego bezpieczenstwa! i jakos te ludki tutaj potrafia zyc w harmonii... echhh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loliloli-pop a w amsterdamie.... IP: *.nat.vu.nl 15.08.10, 16:19 HAHAHA!! Zapraszam do Amsterdamu, tu jakos wszystko gra! a co najciekwasze faktycznie rowerzysci tutaj to "swiete krowy" - ustepuja im i samochody i PIESI (NAWET NA CHODNIKACH - dopisuje, zeby zaraz nikt mnie nie zbluzgal, ze u nich sa sciezki, a u nas nie!)! uzywanie dzwonka nikogo nie razi - w koncu to informacja, ze ktos z tylu jedzie, wiec mozesz sie na czas usunac dla wlasnego bezpieczenstwa! i jakos te ludki tutaj potrafia zyc w harmonii... echhh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Ignorant Re: a w amsterdamie.... IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.10, 17:46 owszem... w Amsterdamie jest rowerzystów full ,ale nie pisz bzdur,że na chodnikach ustępują im nawet piesi,bo podczas mej bytności w Danii nie spotkałem nigdy rowerzysty na chodniku.Nawet kilkulatki jeżdżąc do szkoły na rowerach jechały po jezdni lub po ścieżkach rowerowych. Pieszy w Dani ustępuje pierwszeństwa rowerzyście tylko w momencie gdy jego droga przecina się ze ścieżką rowerową. Nigdy też nie spotkałem w Dani osób przechodzących na czerwonym świetle mimo,że była to godzina 11 w nocy całe towarzystwo stało i czekało kiedy zapali się zielone ,i nie spotkałem rowerzystów ,którzy przejeżdżali by przez przejście dla pieszych pomiędzy ludźmi.Inny kraj inna kultura ,inne wychowanie ,inne podejście i wzajemny szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony.poll74 Eeee, tam Holandia, żebyś NRD widział... 16.08.10, 07:57 Stary w NRD dopiero by ci się podobało. Takich Feldgericht, że Dania, czy Holandia to mały pikuś. Za komuny opowiadali anegdotę jak NRD -owcy oprowadzali polskich towarzyszy po jakimś nowoczesnym kołchozie, a nasi sądzili, że to jakiś obóz pracy z programem resocjalizacji. A wracając do Holandii, to powiem ci jeszcze jedną istotną rzecz. W normalnym kraju, w którym obywatelowi wolno niemal wszystko co nie szkodzi innym (z narkotykami włącznie), a do stanowienia prawa używany jest rozum, a nie prymitywne emocje i zagrywki pod tępą publiczkę, w takim kraju można bezwzględnie egzekwować prawo. W Polsce większość ludzi jest przestępcami, bo władza wpie... się niemal we wszystkie dziedziny życia, a klasę polityczną mamy gorszą niż w latch 50-tych PRL, gdyby w Polsce zaczęto egzekwować durne prawo tak jak w niektórych krajach na zachodzie, to najpierw byłby krach gospodarczy, a potem to jakaś rewolucja, wojna domowa, jednym, słowem piekło. Prawo nie może być durne, nie może być powszechnie nieakceptowane, ani robione pod konkretny incydent w odruchu demagogii i szajby (typy 25 lat lub dożywocie za zabójstwo Policjanta, kastracja pedofili, wojna z hazardem), to może za policjanta rozstrzeliwać całą ulicę, ćwiczyliśmy to kiedyś, z tą kastracją to też różnie zważywszy, że Tusk najwyraźniej nie rozumie na czym polega pedofilia (bo zerżnięcie dojrzałej 15-tki pedofilią nie jest), a zamiast eliminować hazard lepiej wyeliminować bandę złodziei z AWS-PO z życia publicznego, najlepiej na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wika Re: Eeee, tam Holandia, żebyś NRD widział... IP: *.236.spine.pl 16.08.10, 15:25 Gratuluję. Samo sedno :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiktor Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 15.08.10, 18:57 Chodnik na pewno nie jest do jazdy szybkiej i agresywnej.Tak jak są piraci samochodowi,to są i piraci rowerowi.Ale nie wrzucajmy tych rozsadnych i poruszających się z rozsadną szybkością do jednego worka,z piratami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.n4u.abpl.pl 15.08.10, 19:01 A według mnie sprawa wygląda tak: jak nie ma ścieżki rowerowej, a na pasie jezdnym też nie ma warunków do jazdy TO NIE JEŻDŻĘ TAMTĘDY. Jestem użytkownikiem roweru, samochodu i pieszym. Jak jadę rowerem to nie wpycham się na wąską ulicę na której ryzykuję życiem, ani też nie jadę chodnikiem, na wycieczki rowerowe wybieram trasy po których rowerem poruszać się jestem w stanie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś