Dodaj do ulubionych

Herta Müller wśród tłumu polskich czytelników

IP: *.hsd1.in.comcast.net 06.11.10, 03:27
To nie jest niemieckojęzyczna pisarka rumuńskiego pochodzenia. Ona była obywatelem Rumunii, ale nie jest rumuńskiego pochodzenia. Nawet użycie określenia " niemieckiego pochodzenia" jest nietrafne - ona po prostu jest Niemką urodzoną wśród mniejszości niemieckiej w Rumunii. Ja mogę robić błędy i literówki, ale dziennikarze w nie powinni jednak strzelać takich gaf. Może Gunter Grass to pisarz niemieckojęzyczny polskiego pochodzenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: www Herta Müller wśród tłumu polskich czytelników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.10, 07:28
      HERTA JET OK, ALE CZARNE JEST CZARNE... A HA! - CHAMSKIE...
      wwwiercioch.blog.onet.pl/
      • Gość: ? Re: Herta Müller wśród tłumu polskich czytelników IP: 77.236.16.* 06.11.10, 07:34
        ooo..

        to nie tylko my Polacy jesteśmy sprawcami i głównymi potworami z II wojny światowej ???

        Caucescu też się załapał :-)
    • Gość: olek Herta Müller wśród tłumu polskich czytelników IP: *.chello.pl 06.11.10, 13:17
      Spotkanie było żenujące pod kątem organizacyjnym (mało miejsca, fatalna akustyka) i merytorycznym (żenujące pytania prowadzącej). Byłem, widziałem - wstyd za zmarnowaną okazję rozmowy z noblistką!
      • Gość: Anda Re: Herta Müller wśród tłumu polskich czytelników IP: *.net.autocom.pl 06.11.10, 15:11
        Mam takie same odczucia, prowadząca dała plamę. W całym Krakowie nie ma kogoś, kto zna jej twórczość i byłby merytorycznie przygotowany do rozmowy z panią Muller? I dlaczego publiczność mogła zadać tylko 3 pytania? Mam wrażenie, że spotkanie skończyło się, zanim się zaczęło.
    • Gość: Zenon Herta Müller i Doris Lessing IP: 195.150.70.* 06.11.10, 16:00
      to dwie autorki, którymi jestem bardzo rozczarowany. To zdecydowanie najgorsza literatura z książek które czytałem w ciągu ostatnich pięciu lat. Muller jest zaangażowana w walkę ze złem tego świata, ale niestety takim banałem i mierną wartością artystyczną nie da się wygrać. Proponuję jej udać się na staż do Elfriede Jelinek, której mogłaby czyścić buty i jeszcze polerować. Książka Doris Lessing może trochę lepsza od książki Muller i tak jest nie warta przeczytania. Fabuła żadna. Spostrzeżenia na poziomie uczennicy szkoły podstawowej. Brak klimatu, akcji, błyskotliwości, pazura. Są tylko słowa nużące, nieco napuszone, zmęczonej życiem kobiety, która nie może się odnaleźć w świecie. Pewnie przez to, że niewiele z tego świata rozumie. Żenada. Dlaczego te panie dostały Nobla? Doprawdy nie rozumiem. Jest tyle autorów ciekawszych. Bardziej wartościowych. Wyprzedzających o lata świetlne niesłusznie nagrodzone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka