qdlaty88
01.01.11, 19:20
Witam,
wczoraj wylądowałem (nie wiem jak) w pewnej knajpie w Krakowie. Bardzo małej. Pamiętam, że były tam półki z książkami i lane piwo kasztelan. Wejście do knajpy było przy ulicy, żadnych przedsionków czy schodów. Taki parterowy nieduży pub, pełen długowłosych fanów ciężkiej muzyki. Świetnie się tam bawiłem ale za nic nie pamiętam nazwy ani jak tam dojść. Znajomych też nie spytam bo "zaginąłem w akcji" i do tego pubu zaprowadziła mnie zapoznana na rynku dziewczyna - której imienia nie pamiętam. Jeśli ktoś kojarzy ten klub będę bardzo wdzięczny za info. Chętnie nawet browca postawię ;)