Gość: Mama IP: *.ghnet.pl 16.04.11, 08:18 Najwięcej krzyków o zdrowe żywienie robia ci rodzice którzy w domu na gotowcach jadą albo nie gotują wcale. Niech ktoś inny zajmie się zdrowym żywieniem ich dziecka, im sie nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wnerwiony Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.11, 08:31 Czemu jakieś szajbnięte wegetarianki, lub gorzej nawet weganki wypowiadają się w imieniu ogółu... ? Wracać do swojego życia eko mamy piorące w kokosach i nie używające pieluch.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatul Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: 77.236.26.* 16.04.11, 08:56 Wnerwienie jasność myślenia Ci odbiera. W artykule napisano, że obiad bezmięsny tylko raz w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków 07.05.11, 21:02 Nie rozumiesz, że niektórzy muszą mieć czerwone mięso codziennie, a wędliny 3 razy dzienne, zaś jabłko/marchewkę raz w tygodniu w ramach ciekawostki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.acn.waw.pl 16.04.11, 09:06 ja nierozumię takich mam czemu ja mam się dostosowywać do nich ?? czemu moje dziecko ma jeść to co one chcą, TO JEST MOJE DZIECKO I KARMIĘ JE JAK CHCE i nic nikomu do tego !!! mam znajoma która właśnie żywi swoje dziecko ZDROWĄ dietką tylko ciekawe czemu ostatnio wyniki badań dziecka poleciałby na łeb na szyję i pediatra kazała podawac dziecku mięso ,ziemniaki itp. bo dziecko jest wręcz przeźroczyste ?? ja staram się podawać mojej córce urozmaicone dania ale nie będe zmuszać do jedzenia tego czego niechce /nielubi nawet jakby było ułożone/podane w kształcie Bóg wie czego i tyle w tym temacie . Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków 05.05.11, 18:33 Tak zdrowo karmicie kochane Mamy, że coraz więcej otyłych małych dzieci na ulicach, kiedyś otyłe dziecko przypadało średnio jedno na całą 30-osobową klasę, a otyłych dzieci poniżej 6 roku życia praktycznie w ogóle się nie widywało. A teraz co czwarte dziecko już jest otyłe albo "mocno zbudowane". Skoro same nie potraficie dobrze karmić swoich dzieci niech robią to inni co lepiej się na tym znają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo2011 Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.11, 09:42 DRODZY RODZICE JA PRACUJE W PRZEDSZKOLU I MOGE COS NA TEN TEMAT POWIEDZIEC. W NASZYM PRZEDSZKOLU JEDZENIE JEST NAPRAWDE ZDROWE . PANIE NA KUCHNI WSZYSTKIE WARZYWA OBIERAJA SAME WIEC NIE MA NIC Z KONSERWANTAMI . SALATKI I INNE RZECZY ROBIONE SA OD PODSTAW. CHLEB DZIECI DOSTAJA TZW. 7 ZIAREN. SZYNKE JEDNA Z LEPSZYCH BO NAWET ZRAZOWKE Z BOBROWNIK 30ZL ZA KG. I CO I TO WSZYSTKO LADUJE NIESTETY W KOSZU NA ODPADKI BO " ON , ONA " TEGO NIE LUBI. NIE WIEDZA CO TO POMIDOR . NA POMIDOR MOWIA OGOREK I ODWROTNIE . SALATA NA CHLEBIE BEE. NAEWT KANAPKI W KSZTALCIE ZWIERZATEK SA NIEDOBRE. TAK WIEC NIECH MAMUSIE NIE PRZESADZAJA - TYLKO NAJPIERW NIECH SAME NAUCZA DZIECI JESC W DOMU WSZYSKO A POZNIEJ NIECH WYMAGAJA COS OD INNYCH OSOB Odpowiedz Link Zgłoś
dixtar74 Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków 16.04.11, 09:51 Na obiadek eko-zupka z warzywami i kasza jaglana, a na kolację - w nagrodę - Happy meal... Odpowiedz Link Zgłoś
astrum-on-line Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków 19.04.11, 09:35 Niestety, takie są realia..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov Komentarze potwierdzają brak świadomości społ. IP: *.cust.telecolumbus.net 16.04.11, 10:15 Witam, przyznaję, że akcję szkoleń opisaną w artykule popieram w stu procentach! Wreszcie ktoś zauważył problem i chce coś zmienić. Super! Przyznaję jednocześnie, że komentarze czytających mnie zszokowały. Liczyłam raczej na zadowolenie i poczucie ulgi, że wreszcie ktoś zajmuje się zdrowiem ich dziecka. Obecne tu matki i ojcowie wolą jednak swoje dzieci tuczyć tłuszczem i cukrem, zamiast odżywiać. Drodzy rodzice. WASZE DZIECKO JEST TYM, CO JE. Mam wrażenie, że większość nie ma pojęcia, jakich składników odżywczych i w jakich ilościach potrzebuje dziecko, by zdrowo się odżywiać. Zacznijcie od sprawdzenia, czym jest PIRAMIDA ŻYWIENIOWA. Zasada typu "wszyscy to jedzą i nic im się nie dzieje", jaką się kierujecie, jest jedynie przejawem poziomu Waszej świadomości. Skutki jej pojawią się nie teraz, a za kilka lat - jako problemy np. z nadwagą, ciśnieniem, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Komentarze potwierdzają brak świadomości społ IP: *.acn.waw.pl 16.04.11, 22:27 moja świadomośc jest jak najbardziej szeroko rozwinięta , znam piramidę żywieniową ,na stole są i warzywa i owoce itd.itd. przyznaje że omijam sklepy typu eko ponieważ jest on za drogi i tyle pozatym szczerze mówiąc niewierzę w to że one są takie eko . Oboje z mężem wychodzimy z założenia że niczego na siłę dziecku nie "wpychamy" co nie oznacza że je cały czas MCcDonalda choć czasem się zdarzy i niewidze w tym nic złego . słodycze je owszem nie jakieś kilogramy ale nieodmawiam , bo z doświadczenia wiem i znam osobiście dziewczynę , której udzielano słodyczy i dostawała je tylko w niedziele jak zasłużyła bo rodzice byli ostro sfiksowani na punkcie tzw.zdrowego żywienia podczas gdy sami obżerali się batonami popijając piwkiem , efekt jest taki iż dziewczyna w momencie kiedy dostawała kieszonkowe wcale nie wydawała na marchewki wprost przeciwnie na słodycze i efekt mamy nadwaga i to dośc spora ..... my prowadzimy dośc intesnywny tryb życia, przedewszystkim dużo sportu rower, rolki itd więc jakaś nadwaga nam nie grozi pomimo iż czasem KFC czy inny szybkie jedzenie wpada :) ja podchodze do takich akcji eko z rezerwą , staram sie byc pośrodku i nie uważam abym musiała sadzać córkę i na siłę wtłaczać jak kaczkom/kurczakom całej piramidy codziennie , moje dziecko jest ZDROWE , bardzo dobrze się rozwija i niemam sobie nic do zarzucenia natomiast nie lubie jak ktoś zarzuca mi że niestosuję się do ogólnie panującej mody eko i jak ja mogę truc dziecko fujj jest zła niedobra matka niech każdy robi jak chce i pilnuje swoich garów i tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Komentarze potwierdzają brak świadomości społ 07.05.11, 21:04 Skoro chcesz karmić dziecko po swojemu to nie wysyłaj je do przedszkola gdzie podadzą Twojemu dziecku te trujące zdrowe jedzenie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.multi-play.net.pl 16.04.11, 10:44 Jakie to urocze, kiedy ktoś chce zmieniać świat, to nie szkodzi, że dziecko nie zje przez kila dni kasz, przecież jak będzie głodne kilka dni, to nic, głupie założenia, że dziecko polubi coś, czego nie znosi, choć sama jestem weganką nie zmuszam mojego dziecka do jedzenia niektórych kasz. Lubi jaglaną, jęczmienną, ale gryki nie tknie, choć to też wegańskie dziecię - i co najlepsze je wegańskie potrawki w przedszkolu. Paniom proponuję pójście do pracy na cały etat (przynajmniej jedna z tych Pań nie ma pojęcia co to praca na etat plus samotne - czyt. bez dodatkowej pomocy rodziny; wychowywanie dziecka. Może zamiast szkoleń niech trochę popracują - założą przedszkole ze wzorcowym jadłospisem, staną w kuchni przez rok w zwykłym przedszkolu gotując kaszę, którą zje 3 dzieci, a reszta w złości z głodu da popalić przedszkolankom. Najbardziej podoba mi się zdrowe jedzenie, tylko że w Krakowie upolowanie sklepów ze zdrową żywnością nie jest proste, dla wielu za drogie. Może Panie założą restaurację gdzie będą serwować te pięknie podane kasze dla mam i i ich dzieciaków - może coś konkretnego zamiast pogaduszek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.cust.telecolumbus.net 16.04.11, 11:38 Sylwia: wybacz, ale twoja teza zawiera jedynie czczą krytykę. Szokuje mnie, że rodzice wolą dzieci odżywiać niezdrowo i chęć wprowadzenia pozytywnych zmian. Przyznaję, że kompletnie nie rozumiem argumentów typu: "moje dziecko nie lubi gryki, chociaż jaglankę jada, więc pomysł szkoleń jest bez sensu". Podobnież, wzorując się na aktualnym menu, jedno dziecko może nie lubić klusek z tłuszczem, inne ziemniaków, inne szynki i te rzeczy trzeba później wyrzucić. To jest zupełnie inny problem - problem niejedzenia określonych rzeczy przez dziecko. Opisany program zakłada zróżnicowane żywienie (nie ma więc nic wspólnego z: jaglanka 5x w tyg.), i zmianę złych nawyków żywieniowych (typu: jak ziemniaczki, to tylko z masełkiem; jak starta marchewka, to z cukrem; jak deser, to słodki i sztuczny kisiel). Chodzi o wprowadzenie do żywienia warzyw, makaronów pełnoziarnistych, białka i wapnia w czystej postaci (mleko, a nie mleko kakaowe czy truskawkowe!) i ograniczenie cukru i tłuszczu, które zawierają tzw. puste kalorie. To naprawdę takie proste i niezbędne dla naszych dzieci. Trzeba naprawdę dużo ZŁEJ WOLI, by krytykować ten projekt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.ghnet.pl 16.04.11, 12:56 W przedszkolach dobrze karmia dzieci, wiele dzieci w domu dostaje byle co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.cust.telecolumbus.net 16.04.11, 13:23 mama: Nie chodzi o to, żeby dzieci były lepiej lub gorzej karmione niż w domu. Nie chodzi przecież o to, żeby punktem odniesienia było to, co dostają w domu. Chodzi o to, żeby były karmione dobrze i zdrowo, a punktem odniesienia były ich potrzeby żywieniowe określone jasno przez specjalistów ds. żywienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.multi-play.net.pl 16.04.11, 15:25 Nie mam złej woli znam tylko uroczą na niby eko-mamę - siedząca w autku, zresztą - po co produkować szkolenia - jeśli ktoś chce coś zmienić - to otwiera eko sklep, restaurację typu momo i ŻYWI a nie gada o żywieniu, kiedy jego dziecko nie chodzi do przedszkola. Eko są małe przedszkola, gdzie rodzice sami gotują. Sama nie jadam przetworzonej żywności ani moja rodzina nie ma z nią nic wspólnego, ale musiałabym wyprać mózgi znajomym, żeby sami chcieli zjeść owoce, warzywa zamiast drożdżówek i uroczych gotowych posiłków. Dzieci nie lubią wielu rzeczy nie tylko dlatego, że w domu się tego nie je (choć często nie jada się warzyw) ale im to nie smakuje. Nie oczekujmy że pomidor który rośnie w wodzie, czy inne produkty z paskudnych upraw są zdrowe. To bajka. Trzeba coś robić, produkować coś co ktoś może kupić zdrowego, wydawać kasę albo na własny ogródek albo na eko żarcie. To rodzice powinni nauczyć dzieci jeść a nie przedszkolanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.cust.telecolumbus.net 18.04.11, 22:37 Sylwia, wiem, co masz na myśli. Ale wymagasz, żeby od stanu "nic" przejść nagle do stanu "wszystko". Proces uświadamiania przeprowadza się natomiast małymi krokami. Pierwszym krokiem mogą być właśnie szkolenia. Uwierz, tak przeprowadza się projekty. (Tym bardziej, że szkolenia są całkowicie darmowe). Poza tym personel w przedszkolu nie zacznie zamawiać nagle 5 kg jabłek od rolnika, jeśli do tej pory w ogóle nie były zamawiane. Kucharka w przedszkolu nie przestanie polewać ziemniaków tłuszczem, jeśli ktoś jej nie uświadomi, dlaczego jest to niezdrowe, itp. Także po to są te szkolenia. Akcja uświadamiająca ma dotrzeć także dla rodziców, którzy bywają równie konserwatywni. To są te pierwsze małe cele i pierwsze kroki. W końcu nie rozumiem Twojego argumentu, dlaczego muszę zakładać specjalne przedszkole, by moje dziecko mogło się w miarę zdrowo odżywiać? Czy nie każde dziecko w każdym przedszkolu powinno mieć do tego prawo? Szokujące jest to, że w np. w Niemczech taka akcja wywołałaby falę entuzjazmu. (Choć tam już każdy wie, co to zdrowie odżywianie). W Polsce budzi sprzeciw. To właśnie w Polsce poraża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morwa Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.acn.waw.pl 19.04.11, 09:04 ale jesli ja niechce aby moje dziecko jadło jałowe ziemniaki czy chrupało marchewke której niecierpi to dlaczego mam go do tego zmuszać ??? może prościej byłoby pójśc do stołówki przedszkolnej i powiedzieć że nieżyczysz sobie aby Twoje dziecko jadło tłuszcz itp. zakładam że Ty nie jesz rzeczy , które Ci nie smakują , czy jesz na siłę ?? bo ja swojego dziecka niemam zamiaru zmuszać do jedzeni i tyle takie akcje "uświadamiania" mnie na siłę praktycznie do czegos do czego nie jestm przekonana wywołuje odwrotny skutek i nieobchodzi mnie jak jest w Niemczech ja jestem w Polsce i niezgadzam się z takimi fanaberiami !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.cust.telecolumbus.net 20.04.11, 14:45 Droga Morwo, nie mam pojęcia, skąd w Tobie przekonanie, że zmiana odżywiania w przedszkolach oznacza zmianę na potrawy niedobre, niedoprawione i mdłe? Może z ogólnego negatywnego nastawienia do zmian, bo łączą się one z poznaniem, spróbowaniem, pewnym początkowym wysiłkiem, na który z wygodnictwa często trudno się zdobyć. O to właśnie również chodzi. Jeśli rodzice sami mają takie nastawienie, że zdrowe jedzenie (które notabene nie jest jedzeniem egzotycznym, a całkiem normalnym, powszechnie dostępnym) jest "fanaberią" (naprawdę przykro mi to słyszeć z ust matki), to dziecko takie nastawienie przejmuje. Jeśli rodzic od razu, bez spróbowania i refleksji wychodzi z założenia, że urozmaicenie diety jest czymś złym dla dziecka, bo dziecko jej z góry nie polubi, to dziecko oczywiście nie będzie jadło tych produktów. (Wiesz, na ile sposób można podać marchewkę?). Szkolenia są właśnie po to, by zmienić także wygodne myślenie rodziców o pewnych sprawach. Jak się okazuje, chociażby na podstawie tych komentarzy, konserwatyzm i skostniałość myślenia są tutaj największą przeszkodą. Szkoda, że dla niektórych rodziców priorytetem nie jest zdrowie ich dziecka, a jedynie ich święty spokój. PS. A p piramidzie żywienia po prostu słyszałaś, czy zdarza ci się ją także stosować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morwa Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.acn.waw.pl 21.04.11, 00:12 tak czytam Twoje posty i zauwazyłam że dośc ostro atakujesz użytkowników , którzy się z Tobą nie zgadzają . ja wiem że moje dziecko nie lubi marchewki choćbys podała ją "panierowaną w nutelli " czy w jakikolwiek inny ZDROWY sposób i niezamierzam absolutnie cudować , może z czasem się skusi ......to tak trudno zrozumieć ????? przez to iz niechce uparcie codziennie biegac za dzieckiem i wciskać mu marchewki zrobionej na tysiąc sposobów jestem zła matką chcącą upaśc swoje dziecko ???? piramidę żywieniową wyobraź sobie że znam i staram się ja jak najbardziej stosować co niezmienia faktu że odrazu zgadzam się na fanaberie zfiksowanych mamusiek ,poprostu jestem gdzies pośrodku i nieprzeginam ani w jedną a ni w druga stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morwa Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.acn.waw.pl 21.04.11, 00:17 "......Szkoda, że dla niektórych rodziców priorytetem nie jest zdrowie ich dziecka, a jedynie ich święty spokój...." święty spokój to ja chcę mieć od takich jak Ty , którzy zupełnie nieznając sytuacji oceniaja co jest dla kogo priorytetem , żal..... i jeszcze jedno, mam w rodzinie dziecko , które z WARZYW może jeśc póki co ziemniaki i buraczki choc po tych ostatnich cos zaczyna sie dziać, dziecko jest okropnym alergikiem , ma 3 latka i jego jadłospis składa sie dokładnie z kilku rzeczy , co Ty na to ?? alergia potwierdzona nie tylko testami ale obserwacjami rodziców i lekarzy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov sens rozmowy IP: *.cust.telecolumbus.net 27.04.11, 11:33 Zupełnie nie rozumiem, jak taki temat może niektórym podnosić ciśnienie do tego stopnia. Ciekawe, że rozmowa o żywieniu, której celem jest dobro i zdrowie dziecka, ważne przecież dla wszystkich rodziców, zamienia się w personalne wycieczki, wykrzykiwanie racji i autoprezentację, wykrzywiające jej sens. Tym samym pierwotny cel znika, rozmowa staje się więc bezcelowa. A chodziło pierwotnie właśnie o to, że aktualne żywienie w przedszkolach i szkołach jest odejściem od pewnych norm, "przegięciem" w niedobrą stronę. W artykule nie było mowy o tym, byśmy od teraz wszyscy stali się wojującymi weganami, "przeginając" tym samym w drugą stronę, a o tym, by: -uświadomić sobie, że pewne proste zmiany w żywieniu, -wzbogacenie go o ważne składniki odżywcze - odejście od złych przezwyczajeń żywieniowych polepszą jego jakość i tym samym zdrowie dziecka. Chodzi właśnie o to, by uzyskać złoty środek. (Równie dobrze, można byłoby tym sposobem promować ruch i sport.) Myślę, że projekt zakłada o wiele mniej radykalizmu niż mają go tu komentujący rodzice. Więcej dobrej woli i mniej agresji mogą naprawdę pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków 07.05.11, 21:07 Jeżeli nie chcesz to gotuj dla swojego dziecka sama w domu i nie wysyłaj je do przedszkola, gdzie o zgrozo zje zdrowe jedzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
misself Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków 17.04.11, 15:01 Idealny jadłospis na tydzień powinien wyglądać tak: wartość energetyczna jednego posiłku od 1000 do 1200 kcal. Przy 3 posiłkach dziennie to da ponad 3 tys. kcal! Na pewno kilkulatki powinny jeść jak dorosły pracujący fizycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.cust.telecolumbus.net 18.04.11, 22:26 Przecież jasne, że chodzi o wartość energetyczną posiłku = obiadu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.cust.telecolumbus.net 20.04.11, 14:48 Nie mam pojęcia, skąd w niektórych przekonanie, że zmiana odżywiania w przedszkolach oznacza zmianę na potrawy niedobre, niedoprawione i mdłe? Może z ogólnego negatywnego nastawienia do zmian, bo łączą się one z poznaniem, spróbowaniem, pewnym początkowym wysiłkiem, na który z wygodnictwa często trudno się zdobyć. O to właśnie również chodzi. Jeśli rodzice sami mają takie nastawienie, że zdrowe jedzenie (które notabene nie jest jedzeniem egzotycznym, a całkiem normalnym, powszechnie dostępnym) jest "fanaberią" (naprawdę przykro mi to słyszeć z ust matki), to dziecko takie nastawienie przejmuje. Jeśli rodzic od razu, bez spróbowania i refleksji wychodzi z założenia, że urozmaicenie diety jest czymś złym dla dziecka, bo dziecko jej z góry nie polubi, to dziecko oczywiście nie będzie jadło tych produktów. (Poza tym istnieje milion sposobów, według których można podać np. pozornie nielubianą marchewkę.). Szkolenia są właśnie po to, by zmienić także wygodne myślenie rodziców o pewnych sprawach. Jak się okazuje, chociażby na podstawie tych komentarzy, konserwatyzm i skostniałość myślenia są tutaj największą przeszkodą. Szkoda, że dla niektórych rodziców priorytetem nie jest zdrowie ich dziecka, a jedynie święty spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.ksi-system.net 21.04.11, 01:48 > Szkoda, że dla niektórych rodziców priorytetem nie jest zdrowie ich dziecka, > a jedynie święty spokój. Szkoda ze nawiedzone "Alutki" (taka postać z serialu "Rodzina zastępcza" - polecam) zabierają się za uszczęśliwiania na siłę cudzych dzieci i twierdzą że ich najnowsza moda jest lepsza niz zdrowy rozsądek rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miju Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.acn.waw.pl 21.04.11, 08:29 popieram w całej rozciągłości jesli można :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov sens rozmowy IP: *.cust.telecolumbus.net 27.04.11, 11:38 Zupełnie nie rozumiem, jak taki temat może niektórym podnosić ciśnienie do tego stopnia. Ciekawe, że rozmowa o żywieniu, której celem jest dobro i zdrowie dziecka, ważne przecież dla wszystkich rodziców, zamienia się w personalne wycieczki, wykrzykiwanie racji i autoprezentację, wykrzywiające jej sens. Tym samym pierwotny cel znika, rozmowa staje się więc bezcelowa. A chodziło pierwotnie właśnie o to, że aktualne żywienie w przedszkolach i szkołach jest odejściem od pewnych norm, "przegięciem" w niedobrą stronę. W artykule nie było mowy o tym, byśmy od teraz wszyscy stali się wojującymi weganami, "przeginając" tym samym w drugą stronę, a o tym, by: -uświadomić sobie, że pewne proste zmiany w żywieniu, -wzbogacenie go o ważne składniki odżywcze - odejście od złych przyzwyczajeń żywieniowych polepszą jego jakość i tym samym zdrowie dziecka. Chodzi właśnie o to, by uzyskać złoty środek. Równie dobrze, można byłoby tym sposobem promować ruch i sport. Myślę, że projekt zakłada o wiele mniej radykalizmu niż mają go tu komentujący rodzice. Więcej dobrej woli i mniej agresji mogą naprawdę pomóc. Bo nie wierzę, że może nam wszystkim chodzić o coś tak zupełnie innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov odżywianie.. IP: *.cust.telecolumbus.net 22.05.11, 00:44 kobieto, odżywianie w szkole/przedszkolu to sprawa społeczna, a nie indywidualna! Jeśli chcesz odżywiać dziecko niezdrowo i indywidualnie, to zostaw je w domu. Tam zrobisz to wyłącznie po swojemu! Wtedy wyłącznie ty i nikt inny będziesz odpowiedzialna za jego cukrzycę i nadwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Histeria zywieniowa "Alutek" trwa nadal? IP: *.ksi-system.net 22.05.11, 00:51 > kobieto, Jestem facetem i wypraszam sobie takie seksistowkie odzywki! > odżywianie w szkole/przedszkolu to sprawa społeczna, a nie indywidualna! Odżywianie MOICH dzieci to MOJA sprawa a nie zakompleksionych "ciotek rewolucji" które twierdza ze wychowają moje dziecko lepiej ode mnie. > Jeśli chcesz odżywiać dziecko niezdrowo i indywidualnie, to zostaw je w domu. T > am zrobisz to wyłącznie po swojemu! Wtedy wyłącznie ty i nikt inny będziesz odp > owiedzialna za jego cukrzycę i nadwagę. Żadne z moich trojga dzieci nie ma cukrzycy ani nadwagi. Dwoje chodziło do przedszkola jedno chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov .... IP: *.cust.telecolumbus.net 22.05.11, 14:26 drogi ojcze dzieciom, powtarzam więc, jeśli odżywianie dziecka w placówce żywienia zbiorowego jest według ciebie sprawą indywidualną, to ty masz problem, nie my - inni rodzice. możesz bowiem oczywiście zrezygnować z posyłania dziecka do przedszkola i szkoły, zaprzestać płacenia podatków i korzystania z podatków innych, wówczas wtedy zupełnie sam i indywidualnie będziesz decydował o edukacji i żywieniu, (ponosząc oczywiście stosowne konsekwencje prawne.) (Tutaj maly cytat dla przypomnienia: Prawodawstwo państwa opiekuńczego ma służyć przede wszystkim zabezpieczeniu przeciwko podstawowym ryzykom życiowym, takimi jak: starość, choroba, niepełnosprawność czy bezrobocie. Stąd powszechny dostęp do państwowego szkolnictwa i służby zdrowia, osłony socjalne w postaci ulg różnego rodzaju, zasiłki dla bezrobotnych, budownictwo komunalne, wyższe emerytury i renty, dotacje do eksportu, itp. Wydatki socjalne finansowane są wysokimi podatkami.) nadwaga i cukrzyca są chorobami, które jako konsekwencje złych przyzwyczajeń i złego odżywiania się mogą pojawić się za kilka lub kilkanaście lat. wtedy oczywiście będzie można zwalić to na złe odżywianie w szkole i chorobę cywilizacyjną - nagle choroba stanie się sprawą społeczną i tylko rodzice nie będą wtedy winni. poza tym, spójrz proszę na tą dyskusję z dystansu, trochę z boku. przecież można by na podstawie m.in. twoich wypowiedzi twierdzić, że zdrowe, albo tutaj zdrowsze odżywianie (doczytaj proszę w powyższym artykule, co pod tym pojęciem się kryje) uważasz za złe dla swojego dziecka i preferujesz dobitne niedostosowywanie się (typu przekraczanie poziomu cukru i tłuszczu, niedobory białka, braki minerałów i witamin) do norm i planów żywienia, które jasno zalecane są przez dietetyków i specjalistów od żywienia. naprawdę tego chcesz? - dość trudno mi w to uwierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov .. IP: *.cust.telecolumbus.net 27.04.11, 11:51 Przed dodaniem komentarza, zachęcam do przeczytania artykułu: "Nie dopuszcza się, aby w ciągu pięciu dni powtórzyła się ta sama potrawa. Na talerzach produkty dostarczające białko o wysokiej wartości biologicznej (mięso, ryby, jaja, mleko, sery), ziemniaki lub produkty pochodzenia zbożowego (np. kasza, makarony), ewentualnie nasiona roślin strączkowych (np. groch, fasola), do tego warzywa i owoce w postaci gotowanej lub surowej." "To kampania na rzecz dobrej diety w przedszkolu. - Dobrej, czyli przede wszystkim naturalnej. Bez chemii" "Rzecznik sanepidu Anna Armatys informuje, że najczęstsze błędy na talerzach przedszkolaków dotyczą przekroczenia norm spożycia tłuszczu i sodu, niedostatecznej ilości wapnia, a ilość węglowodanów w posiłkach często bywa zawyżana lub zaniżana." "Prawie wszędzie dzieci jedzą 50 proc. wapnia i węglowodanów mniej, niż powinny. W posiłkach brakuje też żelaza, magnezu i witamin." Czy któryś z rodziców uważa, że te zmiany i założenia są przesadzone? Jeśli tak, oznaczałoby to, że ich "rodzicielski zdrowy rozsądek" (w komentarzach sugerowany jako kryterium doboru diety) kłóci się z zaleceniami zarówno sanepidu jak i dietetyków. Należy pamiętać, że żywienie zbiorowe "to jest sprawa ważna na szerszą skalę - nie tylko prywatną, lecz także społeczną." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minka Re: .. IP: *.acn.waw.pl 28.04.11, 20:39 wszystko pieknie ładnie .... jaką mam pewność że kuchnia przedszkolna zakupi towary najwyższej jakości np. jajka 0 czy 1 ,które sa dość drogie a ponoc najlepsze , wędlina po 40 pare zł za kg bo jest lepsza ma mniej konserwantów itp., masło za ok.6 zł. itd itd. rozumiesz co mam na myśli ?? chodzi mi o towary z najwyższej półki bo wydaje mi sie że większośc jest naprawde dobra jakościowo/gatunkowo ( wiem, wiem że niezawsze ale w większości ) raczej niesądze bo budżet im na to nie pozwoli , czy się mylę ?? więc po co tyle sszumu, nawet jak będą urozmaicane posiłki to i tak będą przygotowywane z produktów TANICH.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov Re: .. IP: *.cust.telecolumbus.net 30.04.11, 23:09 --> minka ok, więc inaczej: lepsze jest odżywianie tanie i pozbawione witamin, minerałów i ważnych składników odżywczych (=odżywianie aktualne), czy tanie i posiadające te składniki (=odżywianie proponowane)? uwierz, że marchewka, nawet na nieekologiczna jest zdrowsza niż kisiel z cukrem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minka Re: .. IP: *.acn.waw.pl 03.05.11, 11:06 napewno "zdrowsza" taka napakowana pestycydami i innym gnojem ......dzięki wybieram kisiel przynajmniej ma mniej syfu w sobie niż w/w marchewka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: .. IP: *.play-internet.pl 03.05.11, 19:02 matko, jaki ciemnogród. Ręce opadają:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: .. IP: *.acn.waw.pl 05.05.11, 18:18 może i ciemnogród dla Ciebie dla mnie zwykłe wciskanie na siłę ludziom "zdrowej żywności " na która wcale niemaja ochoty i tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: .. 05.05.11, 18:44 Skoro nie masz ochoty na zdrową żywność nie miej później ochoty na leczenie chorób związanych z otyłością i cukrzycą za nasze podatki.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: .. IP: *.aster.pl 06.05.11, 18:17 tak się składa że ja również płace podatki -na cukrzycę chorują nie tylko ludzie z nadwagą także jeśli zachorujesz to nie licz na MOJE podatki Odpowiedz Link Zgłoś
astrum-on-line Re: .. 04.05.11, 07:24 Gość portalu: minka napisał(a): > napewno "zdrowsza" taka napakowana pestycydami i innym gnojem ......dzięki wybi > eram kisiel przynajmniej ma mniej syfu w sobie niż w/w marchewka A co jest w kisielu? Syntetyczny aromat truskawkowy identyczny z naturalnym. Pychota. Osobiście już wolę marchewkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łojciec Re: .. IP: *.acn.waw.pl 05.05.11, 18:25 marchewka "wyprana" w ace lub domestosie żeby bardziej błyszczała mmmmm pychotka !!! sam byłem świadkiem takiego "prania" więc dziękuję bardzo wole jak poprzedniczka kisiel z barwnikami, w sumie do piwa tez dodają chyba jakies barwniki, zresztą do czego nie dodają ?? i nie chodzi mi o to aby bojkotować zdrową żywność bo w sumie niemam nic przeciwko tylko zauważyłem atak ludzi ekozdrowych na normalnych i to mi się nie spodobało i szczerze mówiąc . także pozwólmy aby każdy sobie do gara swojego i woich dzieci wsadzał co chce , ożemy mówić doradzać ale nie ZMUSZAĆ !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: .. 05.05.11, 18:46 A świstak siedzi i zawija... Chcesz to żryj te swoje świństwa z konserwantami i sztucznymi barwnikami, ale później nie lecz raka i otyłości z naszych podatków... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łojciec Re: .. IP: *.aster.pl 06.05.11, 18:20 będę ŻARŁ , będe sie leczył ( podatki płacę ) za SWOJE nie za TWOJE także idź chrupać zdrową marcheweczkę hehehe a potem jak będziesz potrzebował anemiku po warzywkach opieki medycznej to czasem nie za MOJE podatki !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: .. 07.05.11, 21:05 To psuj swoje zdrowie, a nie zdrowie niewinnego dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łojciec Re: .. IP: *.aster.pl 09.05.11, 08:48 założe się że moje zdrowsze o Twojego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyza Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.aster.pl 06.05.11, 23:12 Uważam, że jeśli komuś taki zdrowy styl życia odpowiada , to fajnie. Ale nie powinno upoważniać go do wpychania innych w ten sam model życia ......w sposób mniej lub bardziej zamaskowany, mniej lub bardziej protekcjonalny. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków 07.05.11, 21:00 Oczywiście, lepiej zapaść tej biedne dzieciaki jak tuczne prosięta. Za moich czasów (lata 80/90) otyłe dziecko wyróżniało się z otoczenia bo zdecydowana większość dzieci była szczupła. A teraz .... Rozejrzyjcie się po ulicach... Średnio co czwarte dziecko jest otyłe. Odpowiedz Link Zgłoś
astrum-on-line Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków 07.05.11, 22:23 Racja, z mojego dzieciństwa pamiętam JEDNĄ otyłą koleżankę. Teraz jest już strasznie dużo otyłych dzieci. No ale skoro lepsze Danio niż marchewka...... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków 07.05.11, 23:15 No właśnie, Danio albo frytki każde dziecko zje i nie będzie kaprysiło, a z marchewką już problem bo np. dziecko tutejszej forumowiczki nie lubi więc zgodnie z jej logiką nie powinno jej być w jadłospisie w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.aster.pl 09.05.11, 08:46 nierozumiem czemu tak się przejmujecie cudzymi dziećmi jeśli chodzi o ich żywnienie i wygląd ?? wciskacie na siłę jakieś bzdety o zdrowej marchewce itd. i jesteście święcie przekonani o jej nadprzyrodzonych zdrowych właściwościach ! niech każdy sobie karmi dziecko jak chce, czym chce po co się wpier.....! zajmijcie się swoimi tyłkami bo być może również są tłuste i pasowałoby iść coś z tym zrobić a nie siedzicie na kompie i dbacie tylko o cudze . jesli chcecie to swoje dzieci karmcie warzywkami, roślinkami itd. ja jak będe chciała podam i frytki i danio i czekoladę i full innych rzeczy bo to moje dziecko i może ja właśnie chce żeby było grubę ??? ja nie bede zmuszac dziecka do jedzenia czegoś czego nie lubi bo WY tak chcecie bo tak jest najlepiej !!! nie tędy droga jesli chcecie nawrócić ludzi na zdrową żywność :) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków 09.05.11, 10:07 >> nierozumiem czemu tak się przejmujecie cudzymi dziećmi jeśli chodzi o ich żywni > enie i wygląd ?? Tuczenie dzieci jest dla nich taką samą krzywdą jak każde inne zaniedbanie. Dziecko z nadwagą będzie częściej chorować niż dziecko zdrowo odżywiające się i szczupłe. Poza tym chyba Twoje dziecko nie chodzi do tego przedszkola a zatem co "się przejmujesz cudzymi dziećmi żywionymi w przedszkolach do których nie uczęszcza Twoje"? >> niech każdy sobie karmi dziecko jak chce, czym chce po co się wpier.....! Nie ma obowiązku aby dziecko chodziło do przedszkola jeżeli chcesz by było karmione z Twoimi wytycznymi. Zatem nie w..alaj się w to co jest w przedszkolnej stołówce.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.aster.pl 09.05.11, 14:38 i tu sie mylisz , DZIECKO SZCZUPŁE również może być BARDZO chorowite i nic tu niema do rzeczy dieta czy będzie zdrowa czy tłusta ,także z tym się nie zgodzę że tylko OTYŁE dzieci sa bardziej chorowite . do TEGO przedszkola nie chodzi i bardzo się z tego cieszę . widze że już nerw Cię złapał także czas schrupac marchęwkę bo Ci cukier spada ..... najlepiej się pilnuje cudzych tyłków a nie swojego prawda ?? swoja drogą masz dzieci ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.cust.telecolumbus.net 22.05.11, 00:46 kobieto i matko odżywianie w szkole/przedszkolu to sprawa społeczna, a nie indywidualna! Jeśli chcesz odżywiać dziecko niezdrowo i indywidualnie, to zostaw je w domu. Tam zrobisz to wyłącznie po swojemu! Wtedy wyłącznie ty i nikt inny będziesz odpowiedzialna za jego nadwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.ksi-system.net 22.05.11, 00:55 Ciotkom rewolucji chcącym "uspołecznić" cudze dzieci mówimy ZRÓBCIE SOBIE WŁĄSNE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov .... IP: *.cust.telecolumbus.net 22.05.11, 14:25 drogi ojcze dzieciom, powtarzam więc, jeśli odżywianie dziecka w placówce żywienia zbiorowego jest według ciebie sprawą indywidualną, to ty masz problem, nie my - inni rodzice. możesz bowiem oczywiście zrezygnować z posyłania dziecka do przedszkola i szkoły, zaprzestać płacenia podatków i korzystania z podatków innych, wówczas wtedy zupełnie sam i indywidualnie będziesz decydował o edukacji i żywieniu, (ponosząc oczywiście stosowne konsekwencje prawne.) (Tutaj maly cytat dla przypomnienia: Prawodawstwo państwa opiekuńczego ma służyć przede wszystkim zabezpieczeniu przeciwko podstawowym ryzykom życiowym, takimi jak: starość, choroba, niepełnosprawność czy bezrobocie. Stąd powszechny dostęp do państwowego szkolnictwa i służby zdrowia, osłony socjalne w postaci ulg różnego rodzaju, zasiłki dla bezrobotnych, budownictwo komunalne, wyższe emerytury i renty, dotacje do eksportu, itp. Wydatki socjalne finansowane są wysokimi podatkami.) nadwaga i cukrzyca są chorobami, które jako konsekwencje złych przyzwyczajeń i złego odżywiania się mogą pojawić się za kilka lub kilkanaście lat. Wtedy oczywiście będzie można zwalić to na złe odżywianie w szkole i chorobę cywilizacyjną - nagle choroba stanie się sprawą społeczną i tylko rodzice nie będą wtedy winni. poza tym, spójrz proszę na tą dyskusję z dystansu, trochę z boku. przecież można by na podstawie m.in. twoich wypowiedzi twierdzić, że zdrowe, albo tutaj zdrowsze odżywianie (doczytaj proszę w powyższym artykule, co pod tym pojęciem się kryje) uważasz za złe dla swojego dziecka i preferujesz dobitne niedostosowywanie się (typu przekraczanie poziomu cukru i tłuszczu, niedobory białka, braki minerałów i witamin) do norm i planów żywienia, które jasno zalecane są przez dietetyków i specjalistów od żywienia. naprawdę tego chcesz? - dość trudno mi w to uwierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Zdrowe jedzenie na talerzach przedszkolaków IP: *.aster.pl 09.05.11, 08:50 i nie przekręcaj bo nie napisałam że jeśli moje dziecko nie lubi marchewki to nie powinno jej byc wogóle, chodzi mi o całokształ waszego myslenia na temat zdrowego żywienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta_nov droga matko.. IP: *.cust.telecolumbus.net 22.05.11, 00:39 droga matko, żywienie dzieci w punktach edukacyjnych, jak również zdrowie dzieci to zagadnienie nie indywidualne, a SPOŁECZNE (podobnież jak ich edukacja). Argument, że jeśli rodzic chce niezdrowo odżywiać swoje dzieci, jest to jego problemem, jest więc nieadekwatny. Podobnie zagadnieniem społecznym jest to, czy rodzic dzieckiem się opiekuje, gwarantuje mu bezpieczeństwo, dostęp do nauki. Za zaniedbania w tych kwestiach państwo stosuje nawet kary, regulowane prawem. Podobnież jest z jedzeniem. Jest to zagadnienie społeczne, bo nie dotyczy tylko Twojego dziecka, a dzieci wszystkich. Oczywiście możesz twierdzić, że wolisz dziecko odżywiać niezdrowo niż zdrowo. Nie dziw się jednak, gdy wywołuje to falę oburzenia jak przy stwierdzeniu, że nieważnym jest dla ciebie przyszły stan zdrowia i samopoczucia twojego dziecka. Podważanie argumentu, że istnieje ścisły związek pomiędzy odżywianiem człowieka, a jego zdrowiem jest tak błyskotliwe jak podważanie faktu, że Ziemia się kręci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja_ Re: droga matko.. IP: *.home.aster.pl 25.10.11, 11:29 głowa mnie juz boli od tych eko-pomysłów....teraz przyszła moda na bycie eko-mamą..najczęściej całkowicie sfiksowaną na punkcie nie tyle zdrowego jedzenia co bycia trendy...z każdego miejsca wyłażą eko-mamy ze swoimi poglądami..nie mam nic do zdrowego zywienia ale nie zawsze eko-znaczy zdrowe...nie ma co krytykować dobrego odzywiania bo tylko idiota krytykuje cos co jest dobre ale na prawdę bez przesady..ja nie jestem eko ale uważam że moje dziecko pomimo tego że nie lubi kaszy i je ziemniaki wcale nie jest źle zywione..je bardzo duzo owoców , warzyw nie pije sztucznych soków tylko robione w domu, je rosól z ''wiejskiej'' kury, jajka ze wsi (nigdy ze sklepu), mleko ze wsi i ser biały ze wsi:) jabłka , maliny , sliwki też z sadu nie ze sklepu..wspaniale się rozwija, nie choruje , nie ma alergii, katarów i tym podobnych....ale sklepy eko omijam z daleka..wolę iśc na bazarek i od zaprzyjaźnionej kobiety kupić produkty na prawdę ''wiejskie'' niż przepałaca ze eko, które najczęściej eko nie są..niestety-mam dom za Krakowem w regionie słynącym z produkcji jabłek, sąsiad który''kropi'' swoje jabłka 2 razy w tygodniu , zaopatruje właśnie sklpey eko w te pyszne nie pryskane eko jabłuszka...:):) smacznego!! i tak jak we wszystkim zachowajmy umiar bo jeśli dziecko czegos nie lubi to kompletną bzdura i przezytkiem jest opowiadanie że jak podamy mu to ładnie to chętnie zje...BREDNIE i każda mama to wie..:):) nie słyszałam rownież żeby ziemniaki komus na świecie zaszkodziły :D:D więc jedzmy ze smakiem ziemniaki z dobrym mięskiem , surówką lub innymi warzywkami np. gotowanymi w parowarze a kasze, soczewicę(najmodniejszą a jak) zastawmy tym co ja poprostu lubią...:) Odpowiedz Link Zgłoś