Dodaj do ulubionych

Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu

    • Gość: jay c Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.zax.pl 30.04.11, 19:00
      naklejki infrmujące, że bilety są sprzedawane za odliczoną kwotę pamiętam od bardzo dawna. Jeśli nie ma się biletu i jednocześnie odliczonej kwoty na bilet należy nie wsiadać do tramwaju lub jechać na gapę biorąc pod uwage ryzyko kontroli. Mi kilkakrotnie odmówiono wydania reszty i juz nawet nie podchode do motorniczego gdy nie mam odliczonej gotówki. Myślę, że otrzymali polecenie nie przyjmowania większej, nieodliczonej sumy, aby zapobiec nadużyciom - aby nie było afery, że mówią, że nie mają wydać, a biorą resztę do kieszeni.
      • aszynbeher Re: Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu 30.04.11, 21:16
        Wierzę, że Ty mając w kieszeni 50 zł w banknocie i 2,60 w drobnych (ale nie jesteś w stanie odliczyć dokładnego 2,50 zł) stojąc na placu centralnym i chcąc się dostać na koniec prokocimia w niedzielę o 22.30 (do autobusu, tudzież tramwaju będziesz miał 8 minut, nikogo na przystanku), to polecisz rozmieniać 20 gr w nocnym sklepie. Zapewne się mylę, bo weźmiesz taksówkę, no a przynajmniej ikara i zapłacisz dwie dyszki za przyjemność podróżowania automobilem :) No ewentualnie pójdziesz "z buta".

        Nie każdy jest burżujem, ale każdy jest człowiekiem i szkoda, że po prostu nie wszyscy to rozumieją (zdarzają się mili kierowcy). Kiedyś wybiorę się z odliczonym 2,50 zł w pięciogroszówkach i poproszę dwa ulgowe - a tak dla hecy. Zobaczymy jak zareaguje kierowca...
        • Gość: ...... Re: Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 11:59
          Na Placu Centralnym jest automat KKM więc problemu nie ma :P
    • Gość: Fajdak Normalni nie pracują IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 19:17
      "tylko do godziny 16, czyli do godziny, do której większość ludzi normalnie pracuje..."
      Otóż normalni ludzie NIE PRACUJĄ tylko modlą się w kościele i głosują na PiS.
    • Gość: kain1906 ludzie myślcie czym żyjecie IP: *.compower.pl 30.04.11, 19:32
      kierowca to nie kiosk z biletami, nie ma to jak cały autobus czeka bo jakaś zaspana kłóci się z kierowcą o zakup biletu, a na następnym przystanku następny jeleń i tak jedziemy - minutę między przystankiem, 3 minuty na przystanku. Z komunikacji miejskiej korzystam już ponad 20 lat i na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy musiałem u kierowcy bilet kupować.
    • Gość: Krzysztof K. Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.fema.krakow.pl 30.04.11, 19:38
      Drogie paniusie - nie zawracajcie głowy bzdurami. Bilety należy kupować w kiosku. Gdyby kierowca wziął te 5 gr więcej zapewne napisałyby paniusie do gazety, że was oszukał na 5 gr. Zresztą nie ma możliwości prawnych wzięcia takiej superraty, nawet jeżeli wynosi 5 gr. Poza tym kierowca ma w zasadzie inne zadania - prowadzenie pojazdu, co w godzinach szczytu nie należy do zadań łatwych.
      Natomiast pozostaje pytanie do władz miasta, czy też do MPK (nie wiem do kogo należy ta decyzja), dlaczego ustala idiotyczne ceny z takimi końcówkami?
    • Gość: otto Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.multi-play.net.pl 30.04.11, 19:57
      Z punktu widzenia osób którzy nigdy nie kupują biletu u kierowcy, bo albo mają miesięczny, albo myślą o tym wcześniej (inaczej mówiąc są mistrzami logistyki), ktoś kupujący bilet u prowadzącego pojazd to złodziej czasu. Pamiętam te kolejki do kierowcy na przystankach - nierzadko kosztowało mnie to dodatkowy bilet, bo mój czasowy nie wystarczył, gdyż uciekł mi autobus na który teoretycznie powinienem zdążyć się przesiąść, a ci kupujący potrafili doprowadzić nawet do 10 minut opóźnienia. Dlatego rozumiem tych, którzy się wściekają, że ktoś zawraca d... kierowcy, bo czas leci, a czas to pieniądz i to szczególnie, od kiedy wprowadzono bilety czasowe. Z drugiej strony jak ktoś już o tym wspomniał, taką sprzedaż można też maksymalnie zautomatyzować. W miastach Europy Zachodniej kierowca autobusu miejskiego poświęca ok. 10 sekund aby sprzedać bilet pasażerowi. No, ale jak się komuś wydaje, że komuna w tym kraju dawno minęła, to się bardzo myli, bo mentalność pozostała taka sama, jaka była przykładowo we wczesnych latach 80-tych. Tu nie komunikacja jest dla pasażera, ale pasażer dla komunikacji. Nic się w tej materii nie zmieniło.
      • gazeta_mi_placi Re: Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu 30.04.11, 21:22
        Nie trzeba być mistrzem logistyki aby kupić wcześniej bilet lub cały zapas biletów.
    • malinowyjan Same sobie winne 30.04.11, 20:19
      Skoro autorka jechała z koleżanką i za dwa bilety było 3,75 wynika że jeden bilet normalny i jeden ulgowy.
      Na nic skargi bo mogły kupić dwa normalne za piątkę. Jeśli nie miały 5 zł w monetach to mogły dwa ulgowe lub chociaż jeden normalny dla jednej z nich.
      Ale najlepiej jechać na gapę i później pisać głupie listy do gazety.
      • Gość: Kowaniec Re: Same sobie winne IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.11, 19:39
        I właśnie dzięki takim kombinacjom jakie wymyśliłeś dochodzi do absurdów. Gratuluję głupoty. A może Ty kierowca tego autobusu, jeżeli tak to sorki.
      • Gość: gość Re: Same sobie winne IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.11, 00:15
        Zastanów się człowieku! Jeśli każdy będzie zmuszony kupić zamiast biletu ulgowego normalny, to może lepiej zlikwidować w ogóle wszystkie ulgi. Może w MPK o to chodzi, a może MPK robi na złość pasażerom, bo przestało zarabiać na dopłatach do biletów. Przecież wojna o kasę między MPK a UMK uderza w pasażerów. A gdzie prawa konsumenta ??? Dla mnie jest to niezrozumiałe, żeby przewoźnik odmówił mi przewozu, bo nie ma wydać reszty! Bo w sumie sprawa sprowadza się do tego, że nie mam prawa jechać bez ważnego biletu. To gdzie go mam kupić? Nie wszędzie są automaty, kioski ruchu itp. (np.pętla w Pleszowie). To mam taksówkę za 20-30 zł zamawiać, bo nie mogę kupić biletu MPK za 1,25 zł? Idąc Twoim tokiem rozumowania, lepiej na taksówkę wydać te 20 zł, niż zapłacić 70 zł mandatu. Gratuluję twórczego myślenia !!! Może złóż aplikację o pracę w MPK. Tam takich potrzebują.
    • czarnyptasior Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu 30.04.11, 20:33
      A rozwiązanie było takie proste.
      Trzeba było kupić 4 bilety za 5 zł ,8 biletów za 10 zł, albo 16 biletów za 20zł. Takie banknoty biedna pasażerka z pewnością miała w kieszeni.
      • Gość: gatto Re: Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 09:03
        Taka liczba zakupionych biletów mogłaby świadczyć, że pasażerka nabywa je z zamiarem odsprzedaży z zyskiem. To spekulacja.
    • Gość: kr I dlatego bilet u kierowcy powinien kosztować 4zł. IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.11, 20:57
      A ulgowy 2zł. Tak jak to proponował ZIKiT - "bilet ostatniej szansy".
      Skończyłby się problem z "nie chce mi wydać".
      Nie nie, sam tego nie wymyśliłem: lata temu w jednym z miast niemieckich spotkałem się z takim systemem. Bilet jednorazowy: 1,50DEM. Bloczek 10 biletów: 12 DEM. Kupowany u kierowcy 2DEM.
      • Gość: ? Re: I dlatego bilet u kierowcy powinien kosztować IP: 77.236.16.* 30.04.11, 22:12
        Tak jest na Śląsku.

        bilet u kierowcy tylko za 4 zł /taki najdroższy możliwy na kilka miast/...
        • Gość: i po 10 sztuk ! Re: I dlatego bilet u kierowcy powinien kosztować IP: *.play-internet.pl 01.05.11, 08:54
          wtedy będzie na zapas
      • Gość: krawat Re: I dlatego bilet u kierowcy powinien kosztować IP: *.dynamic.chello.pl 04.05.11, 12:44
        Co prawda napisałem już poniżej, ale napiszę jeszcze raz.
        Przykład z Cypru: ulgowy 1 E, normalny 2 E, do kupienia tylko u kierowcy + na bilecie można jeździć cały dzień.
        Czas obsługi pasażera: ok. 1-2 sekund
        Żadnych kolejek, żadnych problemów z resztą.
    • Gość: and Automat też nie wydaje IP: 77.236.26.* 30.04.11, 21:13
      Juz kilka razy trafiło mi się, że w Automacie jest napisane "Tylko za odliczoną kwotę"
      To również aburd, bo nie jeżdżę na codzień, więc nie opłaca mi się kupować biletów, a w moim kiosku na przystanku biletów nie ma, a nie zawsze mam odliczoną co do pięciu groszy kwotę.

      Porpostu beznajdzieja i zgadzam się z autorką listu! Kelenrka może przyjmować "tipy" a kierowca nie? Dlaczego?
      • gazeta_mi_placi Re: Automat też nie wydaje 30.04.11, 21:20
        Ciężko kupić na zapas w innym miejscu? Niektórzy 10-latkowie są bardziej przewidujący...
      • black-emissary Re: Automat też nie wydaje 30.04.11, 23:27
        Gość portalu: and napisał(a):
        > Porpostu beznajdzieja i zgadzam się z autorką listu! Kelenrka może przyjmować "tipy"
        > a kierowca nie? Dlaczego?

        Dlatego, że kierowca MPK pracuje dla miasta, a kelnerka nie.
        • ondskan Re: Automat też nie wydaje 01.05.11, 00:31
          W sumie kelnerka też w myśl prawa (chyba) nie powinna, tylko tak się zwyczajowo przyjęło.
          Nie jestem pewien tego faktu, jak się mylę - poprawcie mnie.
          • Gość: eso Re: Automat też nie wydaje IP: *.net.autocom.pl 05.05.11, 08:02
            czemu niby nie powinna - nie znasz sie to nie pisz
            kierowca nie może
      • Gość: eso Re: Automat też nie wydaje IP: *.net.autocom.pl 05.05.11, 08:00
        to jedź do Poznania - tam prawie nigdzie nie da się kupić biletu.
        A komóreczką płacić nie łaska?
    • herbalix Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu 30.04.11, 21:34
      Bilety nie mają głupich końcówek. Jeden bilet kosztuje 2,50zł a jak komuś nie pasują ulgi, to zawsze można na całych jeździć i nie będzie problemu z końcówkami. Poza tym Kraków nie wioska i bilety są w kioskach. I w kioskach nie ma problemu z resztą. Cywilizowane człowieki rozumieją, że pewne przepisy, mimo że w ich konkretnym przypadku mogą wydawać się bezsensowne, służą dobru ogółu. Dość często podróżuję komunikacją z moim psem. Pies nie jest ani trochę agresywny, wręcz przeciwnie, ale mimo wszystko zawsze jeździ w kagańcu BO TAK TRZEBA. Ostatnio zdarzyło nam się zapomnieć kagańca i kierowca wyprosił nas z autobusu. I co? I nie pisałem skarg do MPK, że kierowca wyegzekwował na mnie regulamin, nie skarżyłem się do gazety. Pokornie wysiadłem ponieważ rozumiem to, że ktoś może czuć się niekomfortowo z psim pyskiem przy nodze. Tak samo jak autorka listu powinna rozumieć, że kierowca nazywa się kierowcą dlatego, że jego zadaniem jest prowadzenie pojazdu a nie sprzedawanie biletów. Inaczej nazywałby się bileterem. Nie wspominając już, że kupowanie biletów u kierowcy powoduje opóźnienia, co irytuję resztę pasażerów (w takim 164 pewnie z setkę). Wszystko dlatego, że kobita sobie nie potrafi kupić biletu w kiosku.
      • gazeta_mi_placi Re: Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu 30.04.11, 21:39
        Nie lubię kierowców autobusów, ale w tym przypadku kierowca miał rację.
        W Krakowie co krok są kioski, zawsze można kupić zapas biletów.
        Ja tak robię gdyż nie podróżuję MPK regularnie.
        Gdy zostaje mi z zapasu tylko 1-2 bilety kupuję następny zapas i dzięki temu nie muszę się stresować że mi zabraknie a akurat nie będę miała drobnych.
    • Gość: chwwwd Absurdem jest to, że idiotko jeździsz na biletach IP: *.ghnet.pl 30.04.11, 21:47
      Codziennie do pracy. Puknij się w łeb. Chyba, że jest to tania prowokacja gazety.
      • Gość: eso Re: Absurdem jest to, że idiotko jeździsz na bile IP: *.net.autocom.pl 05.05.11, 08:04
        obie opcje są równoprawdopodobne!
    • Gość: MD Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: 89.174.36.* 30.04.11, 21:55
      W miastach zachodnich, w tym w USA, gdzie bilet "sprzedaje" automat w autobusie tenże automat również nie wydaje reszty :) To tak na marginesie - czas przejazdu jest sporo dłuższy, bo wchodzi się tylko pierwszymi drzwiami, to też przy okazji.

      A kierowca - takie ma przepisy i się ich trzyma, co bardzo pochwalam, bo zapobiega opóźnieniom w komunikacji i sprzyja bezpieczeństwu :)

      BRAWO KIEROWCA!!!


    • Gość: severing Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 22:09
      miałem dokładnie taką samą sytuację - absurd!!!
    • Gość: Pkwadat Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.ghnet.pl 30.04.11, 22:12
      Dla mnie większym przegięciem było, gdy kierowca autobusu powiedział że on WCALE nie sprzedaje, bo bilety teraz tylko przez telefon i odesłał pasażerów (mnie to nie dotyczyło, mam okresowy) do naklejki z informacją
      • Gość: eso Re: Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.net.autocom.pl 05.05.11, 08:05
        kiedys bylo tak, ze jak kierowca nie sprzedawal (jak nie mial) to mozna bylo jechac bez, ale to bylo kiedys a teraz faktycznie - po to jest system zaplaty komorka zeby to robic
    • Gość: ula Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.11, 22:48
      A ja czekam z utęsknieniem, na czasy, które pewnie nie nadejdą. Znaczy, że pojawią się automaty, które zawsze wydają resztę oraz że będzie można kupić bilet u kierowcy, który wyda resztę i nie straci na to mnóstwa czasu, tak jak w większości krajów za granicą, gdzie miałam okazję korzystać z komunikacji. Ba, w Danii, w jednym mieście wsiadało się wyłącznie od strony kierowcy, który jednocześnie sprawdzał, czy pasażerowie mają bilet lub sprzedawał, tym, którzy go nie posiadali i o dziwo, nie miał opóźnień.
      A w Kopenhadze kierowca na tyle kontrolował sytuację, w całkiem wypchanym autobusie (a przez miesiąc jeździłam na jednej trasie), że stać go było również na to, by zwrócić uwagę pasażerom, że mają zrobić miejsce dla wózków, jeżeli była taka potrzeba lub zwolnić miejsce siedzące dla osoby uprzywilejowanej. Znaczy da się wszystko, nie wiem dlaczego nie u nas.

      Kupowanie biletu u kierowcy nie jest sytuacją idealną, ale też nie ma tak, że wszyscy kupują. Nie wiem dlaczego, w sumie jednak pojedyncze takie wydarzenia, mają skutkować stresem pasażerów (i kierowców też). Może jednak to organizacja tegoż szwankuje??

      Ps. zdarzyło mi się, że automat KKM nie miał wydać reszty i nie kupiłam biletu. Jak kupić bilet tam, gdzie się nie da, a czasem nie można sobie pozwolić na to by gnać gdzieś rozmieniać?? A jeździ się komunikacją na tyle rzadko, że nie ma się biletu miesięcznego, ani zapasu biletów??
      • Gość: nee-chee Re: Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.net 30.04.11, 23:16
        też tak kiedyś miałam, ale rozumiem, że regulamin to regulamin, okej, przepis głupi, mimo to trzeba się dostosować...
        ale kiedyś miałam nieco inną sytuację:
        dla wyjaśnienia- mieszkam poza Krakowem, w obrębie linii aglomeracyjnej, bardzo rzadko korzystam z usług MPK (jeśli już, to do poruszania się po samym mieście), wybieram prywatnych przewoźników. Staram się mieć jeden bilet aglo w zapasie, ale czasem zapominam o dokupieniu.
        Pewnego dnia musiałam pojechać autobusem, przed wyjściem z domu przeszukałam wszystkie kąty w poszukiwaniu drobnych, żeby mieć odliczoną kwotę. Niestety, większość ze 1,50zł miałam w monetach 5,10 i 20 gr... weszłam do autobusu i poprosiłam o bilet- Kierowca kiedy zobaczył, w jakich nominałach mu płacę, zaczął krzyczeć, że chyba drobniej to już nie miałam i że jeszcze by tylko brakowało, gdybym mu płaciła jednogroszówkami. Kiedy mu odpowiedziałam że pieniądz to pieniądz i naprawdę nie miałam inaczej, prychnął, rzucił mi biletem w twarz, nie wziął pieniędzy z podajnika i przez całą drogą mruczał coś pod nosem...

        Nie wspominając już o tym, że kiedyś przyszłam na przystanek 1min przed rozkładowym odjazdem i zobaczyłam, że autobus zamknął już drzwi i rusza (a była to pętla)- pomachałam mu i zaczęłam biec, a ten rozwścieczony popukał się w głowę i dodał gazu... autobus był pusty.
        pełna kultura
        • Gość: eso Re: Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.net.autocom.pl 05.05.11, 08:08
          dopuszczasz możliwość, że masz inaczej ustawiony zegarek niż MPK?
          Może czasem warto się zastanowić zamiast nadawać na wszystko!
    • Gość: taki sobie Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 23:14
      kupując bilet u prowadzącego należ posiadać odliczoną kwotę. uchwała rady miasta. taka informacja znajduje się w każdym pojezdzie.wszystko w temaćie
    • Gość: marcin Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.11, 23:17
      Jest napisane, aby płacić odliczoną kwotą? Jest ! Więc o co ta cała afera? Ja też nie jestem zwolennikiem MPK wiele razy nadawałem i nadaje,ale rozumiem również kierowców. Spytałem się kiedyś kierowcy bo też miałem nie odliczone pieniądze i mówię '' To nie musi mi Pan wydawać tych 5 groszy'' a on odpowiedział : '' Niestety nie mogę takie mamy zalecenia , że przyjmujemy tylko odliczoną gotówkę i jeśli przyjąłbym te 5 groszy to mogę mieć później problemy bo Pan może mnie zaskarżyć oto, że ja sprzedałam Panu bilet drożej'' . Prosta sytuacja. Wyjaśniona nie wiem po co afere ta Pani wyżej robi takie są zalecenia czy to komuś się podoba czy nie trzeba sie stosować.
    • Gość: pasazer Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.play-internet.pl 01.05.11, 00:15
      proponuje kupić więcej biletów i po sprawie :>
    • Gość: YE Dlatego właśnie nie jeżdżę tym syfem MPK!!! IP: 77.236.26.* 01.05.11, 00:58
      Wolę stać w korkach we własnym samochodzie, niż jechać z tą pomyloną firmą a'la pkp. Zresztą jak widać na ulicach nie jestem sam...
    • Gość: kILLER Podstawa prawna IP: *.ghnet.pl 01.05.11, 01:17
      Art. 138. kodeksu wykroczeń
      Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny.
      • Gość: gość Re: Podstawa prawna IP: 80.50.125.* 03.05.11, 17:34
        Czyli:
        1. Jeśli kierowca weźmie nawet 5 groszy więcej, to będzie to niezgodne z prawem ("pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej") i regulaminem MPK (brak odlicznejj kwoty),

        2. Jeśli wyda resztę (nawet te 5 groszy), to oczywiście będzie to zgodne z prawem, ale niezgodne z regulaminem MPK,

        3. Jeśli będzie miał zapas drobnych (bo np. kilku wcześniejszych pasażerów płaciło odliczoną kwotą) ale nie wyda reszty i nie sprzeda biletu (czyli "umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany") to będzie to niezgodne z prawem, ale zgodne z regulaminem MPK.

        W każdej z tych sytuacji ktoś może zostać ukarany, albo pasażer za brak biletu albo kierowca za nie przestrzeganie przepisów. Tak właśnie robi się ze zwykłych ludzi idiotów
        • Gość: fcf Re: Podstawa prawna IP: *.net.autocom.pl 05.05.11, 17:22
          ups zonk jeśli jest napisane, że wyliczona kwota to jest to warunek dodatkowy i jeśli kupujący go nie spełnia to kierowca nie musi spełnić świadczenia... zonk!
    • Gość: itsme Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 05:56
      Zgodzę się, przepis absurdalny lecz prawdziwy.

      Celem wyjaśnienia, autorem zasady sprzedaży wyłącznie za odliczoną kwotę nie jest rada miasta czy zikit, to jest wewnetrzny przepis firmy. Nałożono na kierowców obowiązek wymagania od klienta wyliczonej kwoty należnej za bilet. Nie opłaca mu się brać tych 5 czy 15 groszy, bo grozi mu za to utrata premii czy kilkaset złotych mniej do wypłaty.

      Brak monet w automatach to też kuriozum. Często mi się zdarza, że po skończeniu pracy na sterowniku mam komunikat AB003 (oznaczający brak drobnych monet w automacie), wpisuje to do książki usterek. Nazajutrz przychodzę do pracy, dostaję ten sam wóz i co widzę? Komunikat jak był tak jest, otwieram książke usterek i widze 'pkt. 1 wykonano'. Pytam się kierowcy z porannej zmiany od kiedy ten komunikat wyświetla, już na zajezdni był. Krótko mówiąc totalna olewka.

      A to, że kierowcy to chamy to się zgodze, niektórzy moi koledzy już dawno powinni zmienić pracę.
      • Gość: lukas Re: Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.multi-play.net.pl 01.05.11, 10:06
        Wszystko w porządku, przepis przepisem, ale dlaczego kierowcy stosują się do tych przepisów wybiórczo? Od ok. roku obowiązuje przepis dotyczący zatrzymywania się autobusów na przystankach na żądanie.

        "zamierzający wysiąść z pojazdu na przystanku oznaczonym „na żądanie” powiadamiają o tym kierującego pojazdem poprzez naciśnięcie odpowiednio oznakowanego przycisku znajdującego się w pobliżu drzwi, a oczekujący na przystanku oznaczonym „na żądanie” i zamierzający wsiąść do pojazdu sygnalizują ten zamiar w widoczny dla prowadzącego sposób np. zajmują miejsce w pobliżu krawędzi przystanku (w bezpiecznej od niej odległości) lub dają znak podniesioną ręką.”

        I tu jakoś część kierowców - chamów nie boi się, że ktoś złoży skargę, bo pasażer nie podniósł ręki tylko zajął miejsce w pobliżu krawędzi przystanku. Wielu kierowców próbuje wychowywać pasażerów, że jak nie podniosą ręki, to zatrzymają się co najwyżej za przystankiem, dając do zrozumienia, że robią wielką łaskę. Przepis został wprowadzony głównie z myślą o osobach niedowidzących, ale przez część kierowców jest bardzo niechętnie przyjmowany, bo jest dla nich mniej wygodny niż ten dotyczący wydawania reszty.
    • mariockr Niestety to wina naszego miasta które zakazało ... 01.05.11, 08:21
      ... pobierania podwyzszonej oplaty za bilet kupowany u kierowcy, w zamian MPK żada odliczonej kwoty, a kierowca zachował się poprawnie gdyż za złamanie tego przepisu mógł zostać ukarany np potrąceniem premii lub naganą więc jak zwykle oberwało się najniższemu ogniwu (kierowcy) który był najmniej winny w zaistniałej sytuacji.
    • Gość: Daria Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 08:58
      Swego czasu byłam świadkiem podobnej sytuacji, z tym, że sprawa o 5 gr się nie rozchodziła, a o wydanie z 2 zł. Wieczór, ok godziny 22. Tramwaje już rzadziej jeżdżą. Kioski raczej zamknięte. Na przystanku automatu brak. Automat w tramwaju nie wydał pani biletu, bo nie mógł jej wydać z tych 2 zł. Poszła więc do motorniczego. On też nie miał wydać. Prosiła, żeby wziął 2 zł, na co odburknął, że on nie może, bo nie będzie się później urzędowi skarbowemu tłumaczył. Niech popyta pasażerów. A ona zamiast popytać, chwyciła za telefon i zadzwoniła na informacje MPK. Stała obok mnie. Z rozmowy wywnioskowałam, że wg regulaminu powinna w takiej sytuacji wysiąść na najbliższym przystanku, bo aktualnie właśnie popełnia wykroczenie jazdy bez biletu i wsiąść do tramwaju dopiero, gdy bilet będzie miała. Na jej szczęście, na następnym przystanku był automat. Ale zanim zdążyła kupić bilet, tramwaj odjechał. Następny za ok 30 minut...
      Ale... zdarzają się też inne historie, milsze. Pewnego dnia poszłam pobiegać, w pewnym monecie coś mi się stało w kolano, nie mogłam biec dalej a byłam daleko od domu. Przeszperałam kieszenie i znalazłam 1,25 zł! idealnie na studencki! a były to czasy, kiedy jeszcze u kierowców bilety były droższe. Liczyłam ze w autobusie będzie automat. Był, ale nie działał. Udałam się więc do kierowcy, była to kobieta. W sumie nie wiem na co liczyłam, ale opisałam sytuację. A pani usmiechnięta dała mi bilet wydrukowany z automatu wzięła 1,25 zł i powiedziała, że został jej jak testowała, czy te automaty działają :)
    • Gość: niek Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.net.autocom.pl 01.05.11, 09:23
      mnie spotkalo to samo, powiedzialam kierowcy zeby nie wydawal mi reszty (5gr) ale oczywiscie nie sprzedal mi biletu, to jest absurd
      piszecie ze taki regulamin, a gdzie zdrowy rozsadek
    • Gość: tina Nie miał wydać 5 groszy, nie sprzedał biletu IP: *.187.243.3.ip.abpl.pl 01.05.11, 09:36
      I bardzo dobrze, że nie sprzedał. Po 1-sze instytucja, w której kierowca jest zatrudniony wydała takie a nie inne rozporządzenie i kierowca jako jej pracownik musi przestrzegac przepisów. dla kogos 5 groszy, które pasażerka chciała "ofiarować" kierowcy, to nic. Ktos inny popatrzy : jak nie wyda 100 osobom 5 gr, to juz 5zł... Kierowcy, tak jak i innym zatrudnionym, nie wolno czerpac dodatkowych korzyści z wykonywanego zawodu i takie "5gr" to nic innego jak próba korupcji. Mozna dyskutowac o zasadności rozporządzenia o odliczonej kwocie. ale czy kierowca jest od sprzedawania biletów czy od kierowania autobusem. A co w sytuacji, kiedy w kolejce po bilet ustawi się 15 osób i każdej trzeba wydac 5groszy? Odjazd z przystanku opózni się (bo przeciez w czasie jazdy nie sprzedaje się biletów, tylko w czasie postoju) i konsekwencje sprzedaży biletów i wydawania reszty poniosą wszyscy, także ci, którzy wcześniej juz "swoje odstali" w kolejce po bilet miesięczny czy jednorazowy.... Moze najlepiej byłoby, gdyby nie istniała możliwośc zakupu biletu u kierowcy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka