Dodaj do ulubionych

Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu

IP: *.enion.pl 01.07.11, 10:08
A nie powinno sie pisac znikneła? he?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 10:14
      ZNIKNĘŁA ....................................... !!!!!!!!!!!!!!!!!! zatrudnijcie ludzi ze znajomością j. polskiego............... kompromitacja
      • bosman_maly Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 11:21
        Znikła jest poprawną formą, aczkolwiek rzadkim wyjątkiem od reguł odmiany takich czasowników.
      • Gość: mizwi Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.man.tk-internet.pl 02.07.11, 17:46
        Najpierw sam/sama się doucz... Obie formy są poprawne.
    • Gość: gosc Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.11, 10:16
      o 20.20 umowila sie na rynku z chlopakiem, a z domu wyszla dopiero o 20.50 i nie dzwonila ze sie spozni?
      • Gość: Z Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 10:26
        A ponoć zawsze była punktualna. (?) Spóźniona ponad 30 minut, nie dzwoniła, nie odbierała telefonu, ale miała go ze sobą (skoro zalogował się na Grunwaldzkim).
        Mam nadzieję, że dziewczynie nic nie jest, a po prostu postanowiła zrobić chwilowy reset od dotychczasowego życia.
        • Gość: Teod Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.multi-play.net.pl 01.07.11, 10:37
          Myślę, że oni umówili się ok 20.20 a spotkać mieli później. Ten news jest tak niechlujnie pisany, że nie wiadomo.
          • Gość: p Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.11, 10:49
            pewnie mieli się spotkać o 21.20 a nie 20.20 ale zatrudniony z przypadku pismak z wybiórczej (pewnie jakiś student na umowę o dzieło) pomylił godziny
      • Gość: Michał Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.pl 01.07.11, 12:51
        > o 20.20 umowila sie na rynku z chlopakiem, a z domu wyszla dopiero o 20.50 i ni
        > e dzwonila ze sie spozni?
        Z tego co zrozumiałem to godz. 20:20 była momentem umawiania się, a nie godziną, na którą się umówili.
      • Gość: ala Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.acn.abpl.pl 01.07.11, 13:02
        "Agnieszka o 20.20 umówiła się" - w sensie rozmawiała z chłopakiem i umówili się, że spotkają się na Rynku. Faktycznie fatalnie napisane.
        Tu szczegółowo:
        szukamy-was.blogspot.com/2011/07/agnieszka-miedziak-data-zaginiecia.html
      • Gość: cbf 600 Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.11, 14:04

        I jeśli się spóźniała to nie więcej niż 15 min, może to niedokładnie podane informacje?
      • Gość: krk Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 20:31
        i nigdy się nie spóźniała... też mnie to zastanowiło...
    • Gość: wrona Znikła a. zniknęła bez śladu IP: *.ghnet.pl 01.07.11, 10:38
      do ekspertów ortografii, fragment słownika ortograficznego PWN (dla kumatych inaczej dodaję: a. oznacza albo): zniknąć - knę, -kniesz, -kną; -knijcie; -knął a. kł. --knęła a. -kła


      Co do meritum: wygląda na kolejne porwanie. Niestety. Źle się dzieje. Sprawa jest trudna. A w ogóle to przy najgorszej policji w Polsce (w porównaniu z innymi dużymi miastami) to przestępcy mają tu dobre życie.
      • Gość: x Re: Znikła a. zniknęła bez śladu IP: *.gemini.net.pl 02.07.11, 15:02
        Kolejne? A wymień może te poprzednie?
    • Gość: ja coś nie pasuję IP: *.net.aster.pl 01.07.11, 10:56
      Koleś mówił ,że umówili się o 20.20 i po 15 min dzwonił do niej a dalej , jest napisane ,że widać ją na monitoringu o 20.50 więc już była spóźniona 30 min a telefonu nie odbierała ?
      Tak czy inaczej współczuję strasznie, mam nadzieję ,że się odnajdzie
    • gieekaa Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 11:00
      Już o tym kilka razy pisałem. Policja sprawdziła gdzie logował się jej telefon. Ale czy sprawdziła czy w tym samym czasie co jej telefon do tych samych stacji bazowych nie logował się jakiś inny numer? Przypuszczam że sprawdzenie tego to kilka kliknięć a mógłby to być zawsze jakiś trop.
      • Gość: alex Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.ericpol.com 01.07.11, 11:15
        Człowieku, wiesz ilu ludzi się tam logować mogło (choćby wszyscy którzy jechali z nią tramwajem) - kilkaset osób jak nic, może i kilka tysięcy...
        • gieekaa Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 11:31
          Chodzi mi o cała trasę. Od momentu wyjścia z domu do ostatniego logowania. Raczej nie przypuszczam by było to kilka tysięcy, pewnie nawet nie kilkaset osób. Ile osób może jechać tramwajem o tej porze? Nawet Policja mogłaby zadzwonić pod któryś numer i zapytać czy ktoś jej nie kojarzy, nie kojarzy czegoś dziwnego, jakiegoś dziwnego zachowania?
        • Gość: hugo Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.ghnet.pl 01.07.11, 20:10
          To musiał być jakiś wielki tramwaj.
      • Gość: m4cn Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: 139.149.31.* 01.07.11, 11:35
        logowalo sie pewnie tysiace innych numerow i co z tego ..
      • Gość: gib Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.54.250.92.smlw-legionowo.pl 06.07.11, 17:05
        A myślisz że nie sprawdziła?....
        • spokojny.zenek Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 06.07.11, 17:23
          Gdyby nie genialne pomysły i celne podpowiedzi forumowych detektywów, policja byłaby bezradna ;-)))
    • gazeta_mi_placi Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 11:00
      >Rzadko chodziła do klubów, nie piła alkoholu.

      Po co taka informacja?
      • Gość: Abcdef Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.146.199.23.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.07.11, 11:14
        Nie pila nie palila do klubow nie chodzila.... Ale zycie... A tak na serio to nie wyobtazam sobie jak dziwczyna mogla wsiasc dk tramwaju i nagle zniknac!!! moze pierd.... tym wszystkim i wyjechala w bieszczady??? ludzie tak po prostu nie znikaja...moze chorowala na cos? Stracila przytomnosc i lezy w jakims osrodku.... ciezka sprawa dla rodziny i znajomych...
      • misself Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 11:36
        gazeta_mi_placi napisała:

        > >Rzadko chodziła do klubów, nie piła alkoholu.
        >
        > Po co taka informacja?

        Czytaj: raczej nie poszła zapić w podejrzanym towarzystwie.
        • gazeta_mi_placi Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 15:05
          Jak młoda dziewczyna studentka chodzi zabawić się do klubów to od razu puszczalska albo zadająca się z nieodpowiednim towarzystwem? Bo wydaje mi się, że chodzenie do klubów w wieku studenckim raczej jest normą niż wyjątkiem...
          • misself Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 16:11
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Jak młoda dziewczyna studentka chodzi zabawić się do klubów to od razu puszczal
            > ska albo zadająca się z nieodpowiednim towarzystwem? Bo wydaje mi się, że chodz
            > enie do klubów w wieku studenckim raczej jest normą niż wyjątkiem...

            Nie napisałam, że puszczalska.
            Dla mnie z tej informacji wynika tylko tyle, że jeśli nie pije, to znaczy, że nie zapiła, a jeśli nie chodzi do klubów, to raczej pytanie o nią w klubach czy szukanie jej, czy rozwieszanie tam ogłoszeń mija się z celem.
          • bierfreund Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 17:35
            Nieeeee, nie puszczalska i nie zadajaca sie z nieodpowiednim towarzystwem( nowohuckie dresy?)...

            Ech gazetka, trzeba bylo nie puszczac sie z nieodpowiednim nowohuckim towarzystwem to bys teraz nie miala fobii na wschod od Mogilskiego...
    • Gość: m Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.187.253.8.ip.abpl.pl 01.07.11, 11:20
      błagam piszcie po polsku ... to naprawdę nie jest trudne
      • Gość: aaa Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.ghnet.pl 01.07.11, 11:26
        a co masz na myśli? jeśli "znikła", to zajrzyj sobie do słownika języka polskiego, to nie jest trudne
      • pastor Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 11:27
        Interpunkcja też nie jest trudna.
    • Gość: * Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.enel.pl 01.07.11, 11:57
      Jesli nigdy sie nie spozniala to dlaczego wyszla o 20.50 jesli byla umowiona na 20.20?
    • Gość: aga Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 11:59
      Ja bym jej szukała na tych działkach koło Rydlówki, tam jest wieczorem nieprzyjemnie, krzaczory takie, może wyszła z domu i nie dotarła do przystanku??ja tam bym sie bała sama chodzić wieczorem
      • misself Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 13:04
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > Ja bym jej szukała na tych działkach koło Rydlówki, tam jest wieczorem nieprzyj
        > emnie, krzaczory takie, może wyszła z domu i nie dotarła do przystanku??ja tam
        > bym sie bała sama chodzić wieczorem

        Bez przesady, o 21 jest jeszcze jasno.
      • misself Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 13:07
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > Ja bym jej szukała na tych działkach koło Rydlówki

        Poza tym - przeczytaj dokładnie. Ślad się urywa nie na Rydlówce, tylko w okolicy Wisły.
        • ponury_sceptyk Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 13:19
          urwal sie slad telefonu, ktory w okolicach ronda grunwaldzkiego mogla miec juz inna osoba (co jest bardzo prawdopodobne, biorac pod uwage, ze motorniczy tramwaju nie zauwazyl niczego podejrzanego). telefon pewnie wyladowal w wisle..
          • misself Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 16:09
            ponury_sceptyk napisał:

            > urwal sie slad telefonu, ktory w okolicach ronda grunwaldzkiego mogla miec juz
            > inna osoba (co jest bardzo prawdopodobne, biorac pod uwage, ze motorniczy tramw
            > aju nie zauwazyl niczego podejrzanego)

            Nie zgodzę się z Tobą. Gdybym ukradła komuś telefon, to bym go czym prędzej wyłączyła, na pewno bym nie czekała, aż ktoś na niego zadzwoni...
            • ponury_sceptyk Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 21:53
              zeby daleko nie szukac: zgubilem kiedys telefon na dosc krotkim odcinku (na rakowickiej, miedzy lubiczem, a lubomirskiego). postanowilem zadzwonic z budki na swoj nr zeby sprawdzic, czy nie mam go w plecaku. zlapalem normalny sygnal ale nikt nie odebral wiec pomyslalem ze moze zostal w domu. po 1,5h wrocilem do domu i sprobowalem jeszcze raz, tel juz byl wylaczony. wniosek? drobni przestepcy to idioci ale potrafia wyciagac wnioski.
    • Gość: ed Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 12:24
      Generalnie wniosek z tego taki, że trzeba chodzić do klubów i pić alkohol. Co też czynię i wszystkim polecam.
    • Gość: gość Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: 193.59.3.* 01.07.11, 12:33
      napewno zniknęła, a nie znikła.

      Tragedia, że tak piszą.

      A drugi olbrzymi błąd rozpowrzeniający się w postępei geometrycznym to "mi" zamiast "mnie"

      Najgorsze, że mówią tak aktorzy, dziennikarze, pisarze itd
      • Gość: xoxo Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.rmf.pl 01.07.11, 12:39
        > napewno zniknęła, a nie znikła.

        Na pewno to "na pewno", a nie "napewno".
        Poza tym: so.pwn.pl/lista.php?co=znik%B3a

        > Tragedia, że tak piszą.

        Gorsza, że się tak wymądrzają, a guzik wiedzą.

        xoxo
      • Gość: Elisee Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 13:01
        Można używać formy "mi" pod warunkiem, że nie rozpoczyna ona zdania.
      • dokto przyganiał kocioł garnkowi 01.07.11, 13:11
        > A drugi olbrzymi błąd rozpowrzeniający się w postępei geometrycznym

        :(((
    • misself Znikła czy zniknęła - ważne, że zaginiona! 01.07.11, 13:06
      Więc może skończcie te dywagacje językowe i nie piszcie nic, chyba że macie coś sensownego do powiedzenia NA TEMAT.
      • Gość: b. Re: Znikła czy zniknęła - ważne, że zaginiona! IP: *.ghnet.pl 01.07.11, 13:46
        A czego oczekujesz? Że ktoś na forum autorytatywnie się wypowie, że ona żyje (lub nie żyje) oraz gdzie się znajduje ciało? Takie fora są właśnie po to, żeby ludzie, którzy nie mają lepszego pomysłu, co ze sobą zrobić w danym momencie, snuli luźne dywagacje o niczym, najpewniej w czasie opłacanym przez pracodawcę.
        • misself Re: Znikła czy zniknęła - ważne, że zaginiona! 01.07.11, 16:10
          Gość portalu: b. napisał(a):

          > A czego oczekujesz? Że ktoś na forum autorytatywnie się wypowie, że ona żyje (l
          > ub nie żyje) oraz gdzie się znajduje ciało? Takie fora są właśnie po to, żeby l
          > udzie, którzy nie mają lepszego pomysłu, co ze sobą zrobić w danym momencie, sn
          > uli luźne dywagacje o niczym, najpewniej w czasie opłacanym przez pracodawcę.

          Można nic nie pisać, nie?
          • Gość: b. Re: Znikła czy zniknęła - ważne, że zaginiona! IP: *.ghnet.pl 01.07.11, 16:40
            I tak prawdopodobnie byłoby najlepiej. Ale gdyby na forach wypowiadali się tylko ludzie, którzy mają coś do powiedzenia, to instytucja ta w mig przestałaby istnieć z braku wpisów
    • Gość: xxx Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 13:17
      Nie mam pojęcia kogo oni zatrudniają w tej gazecie i nie chodzi mi o jakieś językowe lapsusy ale ten tekst jest bez sensu i tylko wprowadza w błąd
      O 20.20 tylko się zdzwonili ,mieli się spotkać później więc czas się zgadza a ona wcale nie była spóźniona.Wsiadła w tramwaj a mniej więcej w połowie trasy(rondo grunwaldzkie), jest ostatnie logowanie.

      Generalnie kiepska sprawa.Takich bardzo dziwnych zaginięć jest sporo a większości to pewnie morderstwa, tylko ciała brak a jak wiadomo ciało można spokojnie tak ukryć że tylko przypadek sprawi że ktoś go znajdzie.Stąd też policyjne statystyki wykrywania zabójstw są zawyżone bo nie zawierają zaginień

      Tu jest o tyle dziwnie że zaginęła jak było jeszcze jasno, prawie w centrum miasta ale jeśli to nie jest jakiś niesamowity przypadek to spodziewał bym się najgorszego
    • Gość: W. Qrv Maksymalny Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 13:24
      Cytat z podanego wyżej przez Alę linka:
      "Policja sprawdziła monitoring przy Poczcie Głównej, gdzie miała wysiąść, ale jest popsuty od 11 czerwca."

      Bezcenne. Republic of Bolanda Welcomes You!
      A na serio: ten kraj nie nadaje się do niczego. Jesteśmy bandą patałachów. Na zawsze.

      PS. Mam nadzieję, że dziewczyna jest cała i zdrowa.
      • Gość: xxx Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 14:18
        20.50 wyszła - tramwaj miała 21.10, zakładając że przyjechał punktualnie.Na rondzie powinna być 21.16 a pod pocztą 21.24 więc skąd znalazła się na rondzie o 21.37?

        Monitoring z pod poczty nie jest aż tak konieczny bo jak tam była to powinien się tel zalogować(o 21.24 jeszcze działał), a jeśli nie to znaczy że nie dotarła tam.
        Patrząc na czasy to obstawiam że w ogóle nie wsiadła do tramwaju ale dlaczego to nie wiadomo
        • Gość: W. Qrv Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 14:31
          Okej, nie jest aż tak konieczny, ale gdyby działał, to mógłby pomoc. Dla rodziny i przyjaciół tej dziewczyny każdy, najmniejszy trop jest na wagę złota. Ale nie, qwa, monitoring w tak ważnym miejscu od 3 tygodni nie działa. Bo wszyscy mają to gdzieś.
          • Gość: W. Qrv Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 14:34
            Aha, a policja nawet nie wie, że monitoring nie działa. Bo gdyby wiedziała, to by przecież nie próbowała sprawdzać, czy coś się nagrało.
        • Gość: kanar Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.ghnet.pl 01.07.11, 20:21
          Może nie miała biletu?
    • Gość: gryzipiórek Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.net.autocom.pl 01.07.11, 13:25
      O 20:50 dopiero wychodziła, a chłopak czekał na nią o 20:20 i nie dała mu znać, że się spóźni? On nie zadzwonił przez 30 minut? A jeśli dzwonił i nie odbierała, to znaczy, że nie zamierzała odebrać, bo w domu miała przecież telefon ze sobą bez dwóch zdań... Coś tu nie gra.
    • Gość: artutek Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.11, 14:43
      Proponuję sprawdzić dokładnie trasę od Rydlówki do tramwaju.

      Wersja 1 - ktoś napadł na nią tam a telefon pojechał dalej (żeby wywalić go do Wisły).

      Wersja 2 - wsiadła z kimś znajomym do samochodu (które tam często stoją w korku do światek. Kierowca zaoferował, że ją podwiezie. Jechali, jechali ale pytanie czy przez most. Mógł ją ogłuszyć i wyciągnąć baterie s telefonu i po logowaniu - a dla policji koniec tropu.

      Proponuję przegląd monitoringu w tym czes - ok 45 minut. Myślę że kamery nad ulicamu (przy skrzyżowaniach) mogłyby wytypować kto jechał tą drogą - wiem że pracochłonna praca ale listę kierowców przedsatwić znajmomym, rodzinie. Moja hipoteza opiera sie na tym że nie wsadła do całkiem obcego człowieka.
      Powodzenia - trzymam kciuki
    • Gość: gosc Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.11, 14:50
      kobieta wyszla na randke z chlopakiem bez torebki? Bez torebki mozna skoczyc do kiosku pod blokiem. Dla mnie to juz jest dziwne.
      • Gość: abs Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 14:59
        No faktycznie dziwne,nie dość że bez torebki to jeszcze nie w mini i nie na obcasie.Niespotykane wręcz.
      • gazeta_mi_placi Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 01.07.11, 15:06
        >Bez torebki mozna skoczyc do
        > kiosku pod blokiem. Dla mnie to juz jest dziwne.

        Albo do Wisły.
        W końcu sygnał urwał się w rejonie Mostu Grunwaldzkiego...
        • Gość: takie rzeczy to bardzo ciekawe zaginecie IP: *.dynamic.mnet-online.de 01.07.11, 16:17
          moze nawet przypadkiem byla w ciazy
          to by wyjasnialo problem zaginiecia
          i fakt ten mozna byloby nazwac po imieniu
          • Gość: x Re: to bardzo ciekawe zaginecie IP: *.gemini.net.pl 02.07.11, 15:08
            Uważaj, żeby ciebie ktoś nie nazwał po imieniu...
    • Gość: kokarda Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.centertel.pl 01.07.11, 16:57
      Jeśli wsiadła na Kobierzyńskiej o 21.10, to przy Poczcie powinna być o 21.24, zakładając, że tramwaj przyjechał punktualnie.
      A więc:
      - albo tramwaj o 21.10 miał kurs opóźniony o 13 minut na odcinku Borek Fałęcki - Poczta Główna, i faktycznie znajdowała się wtedy w tym tramwaju, ale do Rynku nie dotarła. Można sprawdzić na monitoringu lub w MPK czy kurs nie był opóźniony. Ale wątpię w tak duże opóźnienie.
      - albo wsiadła do tramwaju o 21.30 (dlaczego tak późno?), a tramwaj ten na odcinku Borek Fałęcki-Poczta Główna miał kurs skrócony o 7 minut i zamiast o 21.44, była przy Poczcie o 21.37. Ale wątpię, żeby tramwaj się pospieszył.
      - albo nie pojechała tramwajem, tylko wsiadła przy przystanku do kogoś do samochodu i miała telefon przy sobie o 21.37 w okolicy Ronda Grunwaldzkiego. Mogła nie odbierać, bo miała ściszony dzwonek (bo zapomniała włączyć). Być może ktoś zabrał jej ten telefon wcześniej, gdy znalazła się u niego w samochodzie.
      - albo nie dotarła w ogóle na przystanek, a jej telefon znalazł się w rękach osoby, która poruszała się samochodem, nie tramwajem.
      - albo jechała tramwajem i wysiadła z niego przed Rynkiem, nie mając ze sobą już telefonu.

      W każdym razie - jeśli kursy były punktualne, to ten telefon nie znajdował się w tramwaju. Chyba, że możliwe jest opóźnienie sygnału w logowaniu telefonu do stacji bazowej?
      • Gość: aga666 Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.play-internet.pl 01.07.11, 19:48
        a ja myślę inaczej, była spóźniona i dlatego wsiadła w tramwaj 22 a nie 19 w tramwaj o 20.59, może na rondzie grunwaldzkim chciała się przesiąść i szła tunelem na autobus
        • Gość: aga666 Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.play-internet.pl 01.07.11, 20:21
          o 20.20 umawia się z chłopakiem, że za 15 minut wyjdzie i się spotkają na rynku, no ale się nie mogła wygrzebać i wyszła 30 min po rozmowie, idzie na przystanek - tramwaj ma o 21.10, ale podjeżdża 22 o 20.59, więc w niego wsiada i postanawia przesiąść się na grunwaldzkim. Tramwaj jest na grunwaldzkim o 21.05, niestety autobus jest o 21.16, więc wtedy co tramwaj, postanawia iść tunelem na drugi przystanek i podjechać pod jubilat albo agh....
          • Gość: Mojra Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.ghnet.pl 01.07.11, 20:29
            Z przystanku 19 i 22 na Rondzie Grunwaldzkim, żeby dojść na przystanek autobusów w kierunku Jubilata i AGH nie trzeba iść tunelem.
            • Gość: aga666 Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.play-internet.pl 01.07.11, 20:44
              ale może chciała sprawdzić czy nie ma wcześniej autobusu, nie wszystkie jadą ze szwedzkiej i kapelanki, mogła stwierdzić, że sprawdzi czy nie ma autobusu i jak nie będzie to wróci na 19
            • Gość: aga666 Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.play-internet.pl 01.07.11, 20:52
              a rzeczywiście nie trzeba iść tunelem - moja pomyłka
          • misself Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 06.07.11, 14:23
            Gość portalu: aga666 napisał(a):

            > postanawia iść tunelem na drug
            > i przystanek i podjechać pod jubilat albo agh...

            Nawet gdyby szła tym tunelem, to jest tunel, a nie trójkąt bermudzki.
        • misself Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 06.07.11, 14:07
          Gość portalu: aga666 napisał(a):

          > a ja myślę inaczej, była spóźniona i dlatego wsiadła w tramwaj 22 a nie 19 w tr
          > amwaj o 20.59, może na rondzie grunwaldzkim chciała się przesiąść i szła tunele
          > m na autobus

          Jakim tunelem się na Grunwaldzkim idzie, żeby się przesiąść?
          Tam jest tylko jeden tunel, dla osób, które idą wzdłuż Wisły.
          Wysiadając pod Mangą i idąc np. na plażę czy pod balon można tym tunelem iść.
          Zresztą z 22 wygodniej jest się przesiąść na Starowiślnej, jeśli się jedzie na Rynek.
      • Gość: krakauer Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 20:56
        do ronda z Kobierzyńskiej tramwaj jedzie 6-7 minut...więc wszystko sie zgadza --> to był kurs z Kobierzyńskiej o 21.30 i na Rondzie zalogował sie o 21.37
        • Gość: kiki Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 22:29
          Nie wiem, czy byłby tak wcześnie, wg rozkładu jest o 21.44.
          Zresztą, dlaczego tak późno wsiadła do tramwaju?
          a opóźnienie sygnału logowania nie jest możliwe
          Stawiam, że nie wsiadła do tego tramwaju, tylko dała się komus podwieźc; najpewniej musiał to być ktoś znajomy, chociażby z widzenia - tak jak napisał arturek, trzeba by było obczaić monitoring z ulic
    • Gość: gość Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 17:45
      mam nadzieję, że się odnajdzie. to jest bardzo nieprzyjemna okolica. i te ogródki działkowe, i ta rzeka, zawsze jak tamtędy przejażdzam to się zastanawiam jak to możliwe- bardzo blisko centrum i takie dzikie chaszczory.
      inna sprawa, że o tej porze jak ona wychodziła jest jeszcze jasno, na rydlówce często jest spory korek, nie maszerowała przecież pustą ulicą! nikt nic nie zauważył? poprostu niemożliwe. do ronda grunwaldzkiego jest ileś świateł- faktycznie możnaby przecież popatrzec na obraz z monitoringu, i tak samo pomysł z sprawdzeniem czy ktoś sie nie logował w tym samym czasie- to wszystko da sie zrobić.
      a może tramwaj jej uciekł i nie chciała czekać na przystanku i chciała przejść jeden - pod słomianą? tam jest odcinek kilkuset metrów- po jednej stronie żywopłot o droga a po drugiej te ogródki działkowe. ale przecież tam nonstop ktoś jedzie rowerem- no nie jest możliwe żeby nikt niczego nie zauważył!
      • misself Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 06.07.11, 16:16
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > mam nadzieję, że się odnajdzie. to jest bardzo nieprzyjemna okolica. i te ogród
        > ki działkowe, i ta rzeka, zawsze jak tamtędy przejażdzam to się zastanawiam jak
        > to możliwe- bardzo blisko centrum i takie dzikie chaszczory.

        Dopiero by było, jakby developer to wykupił...
        Chaszczory są i bliżej centrum nawet.
    • Gość: widmo monitoring IP: *.zax.pl 01.07.11, 18:23
      coraz częściej w tramwajach i autobusach mają monitoring. I pewnie w takich przypadkach mógłby się on przydać, gdyby nie fakt, że już po 4 dniach na nośnikach nagrywany jest nowy materiał. Tymczasem musi minąć 24 godz od zaginięcia żeby policja zaczęła robić cokolwiek, a i potem się nie spieszy i czasem dopiero po paru dniach sprawdza nagrania. A tych już wtedy nie ma...
      • Gość: ss Re: monitoring IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 18:34
        Zakładając dwie bardzo prawdopodobne rzeczy czyli że nigdzie nie uciekła(z własnej woli) i że faktycznie jechała na rynek to ona najpewniej w ogóle do tego tramwaju nie wsiadła.Bo jak by wsiadła to musiała by do tej poczty dojechać, a jak by dojechała to by i się na rynku zjawiła.Nie mógł nikt jej porwać,dusić,czy bić w tramwaju i pod pocztą, tak żeby nikt tego nie widział.

        A jak nie wsiadła to trza poszlak szukać między miejscem zamieszkania a ostatnim logowaniem telefonu.
      • gieekaa Re: monitoring 01.07.11, 21:16
        Mnie ciekawi czy Policja lub inne służby mają jakiś spis wszystkich kamer w mieście? Np. coś wydarzyło się tu i tu i już wiadomo gdzie ewentualnie sprawdzić zapis z kamer. Niekoniecznie dokładnie z tego miejsca ale i z okolicznych ulic. Czy może dopiero szukają po fakcie?
    • Gość: timur Powinniście pisać kryminały! IP: *.ghnet.pl 01.07.11, 20:34
      Nie przypuszczałem, że jest w Krakowie aż tylu wspaniałych pisarzy. Macie super bogatą wyobraźnię.
    • Gość: krakus Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 21:07
      a kamerę z Dziennika Polskiego sprawdzili??prosto na przystanek
      • Gość: k. Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 21:50
        mam nadzieję, że Policji przyszło do głowy dziwne podobieństwo tego zniknięcie/zaginięcia do tego, gdy dziewczyna w podobnym wieku i , o ile pamiętam, podobnym wyglądzie jakoś zimą zniknęła bez śladu, też wyszła bez torebki, bez powiadomienia kogokolwiek... Koleżanka wtedy zastała chyba inaczej zamknięte drzwi... Nie wiem, czy to też nie była jakaś podobna część miasta...? I dziewczyna też nie-imprezowa....
        Dziwne :-|
        • Gość: k. Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 21:53
          o:
          szukamy-was.blogspot.com/2011/06/magorzata-szabatowska-data-zaginiecia.html
          (przesadziłam z tym podobnym wiekiem...)
    • alamatygrysa Kilka dni temu w podobny sposób zginął chłopak 01.07.11, 22:05
      W tramwajach były rozwieszone jego zdjęcia. Ostatnio widziano na Plantach koło przystanku tramwajowego "Bagatela". Proszę zauważyć, ŻE TO KOŁO RYNKU !!!
    • Gość: aga Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 22:19
      o 21 nie jest już tak jasno, a ja dalej sie upieram przy dzialkach i krzaczorach wokoło. Jak jej sie tramwaj spoznil i poszla na nogach jeden przystanek to czy w jedna czy druga strone sa krzaki. ja ostatnio widzialam tam na tych dzialkach takich lumpkow w dzien, innym razem jechalam rowerem trasa rowerowa o godz. 14 i stal ekshibicjonista.... w bialy dzien, matki z dziecmi wozkami jezdzily a on sie obnazal, wiec wszystko mozliwe wieczorem!!!
      jak szla bez torebki a nigdy na maisto nie jechala bez o moze to jej chlopak potwierdzic to dziwne.
      No moze i ludzie wKrakowie uzdolnieni i kryminaly mogli by pisac, ale co? policji sie chce prowadzic dochodzenie?
      • Gość: kiki Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 22:38
        >>>>jak szla bez torebki a nigdy na maisto nie jechala bez o moze to jej chlopak potwierdzic to dziwne.

        To nie musi być takie dziwne, może chciała iść "na luzie", bez niczego. Ze sklepu wychodziła bez torebki - gdyby jej tę torebkę ktoś tam ukradł, toby chyba nie wyszła sobie ze sklepu, nie?

        No, chyba, że poszła do sklepu bez torebki, wróciła się do domu (no nie wiem, po zmywacz do paznokci może poszła?), nie mogła się wygrzebać, wyszła później niż miała, i tym sposobem pojechała dopiero tym tramwajem o 21.30, który był koło Poczty o 21.37 ? Tylko dlaczego nie zadzwoniła do chłopaka, że się spóźni? I to wg mnie przekreśla tę wersję. Moim zdaniem w żadnej 19 jej ni ebyło.
      • Gość: Kajsa Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 23:08
        To, że akurat wtedy matki z wózkami tam jechały to już twój wymysł. Jestem tego pewny na 100 %. Masz bujną wyobraźnię.
        • Gość: aga Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.11, 10:39
          tym ekshibicjonista to sytuacja sprzed 2 lat i prawdziwa, gosc pol dnia tam stal i sie obnazał, ma to byc dowod, że jets to srednio ciekawa okolica czasami
          • misself Re: Umówiła się na Rynku. Znikła bez śladu 06.07.11, 16:13
            Gość portalu: aga napisał(a):

            > tym ekshibicjonista to sytuacja sprzed 2 lat i prawdziwa, gosc pol dnia tam st
            > al i sie obnazał, ma to byc dowod, że jets to srednio ciekawa okolica czasami

            Ale ekshibicjonista tylko stoi i się obnaża.
            Nie jest zagrożeniem, chyba że ktoś mdleje na widok genitaliów.
            Ja kilku już takich spotkałam, w różnych miejscach, żaden mi nigdy krzywdy nie zrobił, bo ich rajcuje pokazywanie, nie gonienie, gwałcenie i mordowanie.

            Ale fakt, chodnik obok torów na Kapelance nie jest przyjemnym miejscem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka