Gość: agent Lolek
IP: *.aster.pl
06.08.11, 00:39
Bandytyzm w metrze nowojorskim zwalczono poprzez utworzenie specjalnej policji pilnujacej bezpieczeństwa i przestrzegania prawa w publicznych środkach komunikacji zbiorowej. Na każdej stacji metra i w każdym składzie znjadował się uzbrojony funkcjonariusz. Dzięki temu przejazd nawet w środku nocy z Manhattanu np. na Queens nie był w najmniejszym stopniu ryzykowny.
W Bolandzie oczywiście nie ma kasy w miejskim budżecie, by choćby jeden samochód z patrolem SM i MPK jeździł po trasach nocnych MPK, mimo iż jest to sieć nieporównanie mniejsza niż nowojorska. Nie ma nawet kasy na monitoring. Wypuszczenie nocnego autobusu bez kamer zakrawa już na zaniedbanie kryminalne. W budżecie miasta jest za to sporo kasy na stadiony i kościoły. Jest też kasa na finasowanie studiów i innych socjalnych fanaberii dla armii bezrobotnych przebranych w czarne mundury. To bezużyteczna armia leni, z których pożytku nie ma żaden mieszkaniec miasta a jedynie kasa miejska napełniająca się dzięki prześladowaniu zwykłych ludzi i karaniu drobnostek uciążliwymi mandatami, które potem idą na remonty świątyń i budowę boisk dla prywatnych spółek sportowo-korupcyjnych i chuliganerii.