Dodaj do ulubionych

Wzruszyłem się.

24.08.11, 11:18
Wczoraj wieczorem, gdy szedłem przez Planty, przechodziłem w pobliżu jednej z ławeczek (ale to nie była ta sławna, na której siadał Włodzimierz Ilijcz Uljanow, ps. Lenin). Na ławeczce siedziało troje ludzi, rozmawiali. I zupełnie przypadkiem i bez zamiaru podsłuchiwania kogokolwiek usłyszałem, że jeden z mężczyzn w swej wypowiedzi użył określenia "kardynał-dyrdymał", które - jak zapewne wiecie, z lubością używam komentując pełną blasku chwałę Świętej Eklezji i sławiąc czyny jej funkcjonariuszy (personelu naziemnego pana B.).
Zatrzymałem się, pełen wzruszenia.
Podszedłem do owej ławeczki, i łamiącym się głosem przeprosiłem za zaczepianie osób nieznajomych, i zapytałem tego pana, skąd zna to określenie.

- "z internetu", padła krótka i zwięzła odpowiedź.

Nie wiem, czy określenie to jest stricte mojego autorstwa, chciałbym aby tak było... ale w każdym razie - ze skromności - czuję się jednym z jego ojców. W domu sprawdziłem w wyszukiwarce...cóż powiem? Niech żyje wiek XXI. Ot, tyle.
Obserwuj wątek
    • swarozyc Nie ty jestes pierwszy.. 24.08.11, 11:25
      Na forum Szczecin "introdukowalem" dwa slowa o mocnym wydzwieku emocjonalnym:
      "xionc" i "ciecin", ale w drugim przypadku pomogl mi prezio tego miasta ze swoja nazwa w zapisie fonetycznym...
      Obie nazwy przyjely sie w internecie i "na miescie"..
      • seven Re: Nie ty jestes pierwszy.. 24.08.11, 12:23
        jestescie zajebisci obaj. rozwazcie sprzedaz autografow wlasnych na allegro. moze tez jakies koszulki, kubki, smycze, tego typu gadzety?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka