Dodaj do ulubionych

Na Jazz Juniors górą krakowska szkoła jazzu

IP: *.play-internet.pl 05.12.11, 09:39
Zastanawiam się, czy Pegapofo faktycznie grają tak "bardzo nowocześnie". Przecież to wszystko już było 50-60 lat temu. Ja nowoczesności nie widzę, co jednak nie oznacza, że koncert nie był dobry. Ale co racja to racja, fenomenalny perkusista i efektowny saksofonista w tym zespole robili wrażenie, z resztą tylko oni mogą się chyba równać do wirtuozów z High Definition. Pianista i basista w porównaniu z Orzechowskim i Wykpiszem raczej nie wypadliby dobrze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Darek Na Jazz Juniors górą krakowska szkoła jazzu IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.11, 10:32
      Idityzm!Znowu zwycięża zasada że co polskie to najlepsze.Mam na mysli autora tego artykułu ,który pisze że wreszcie pojawiają się polskie kompozycje itd...Polskie to może parówki są lepsze ale nie jazz.Jak zwykle zapominamy o korzeniach.A jazz to Ameryka!!!!Standardów amerykańskich jest milion!,I na tych utworach młodzież (i nie tylko)K...powinna bazować.
      Chciałbym uświadomić że jazz to nie kompozycja najczęściej im bardziej skomplikowana tym lepsza ,ale JAZZ TO SWINGOWANIE !!!!.I tego najważniejszego atrybutu brakuje nie tylko początkującym muzykom jazzowym,ale i niestety bardzo wielu zawodowcom.Wystarczy spojrzeć na amerykańską scenę jazzową.Tam standardy są dalej podstawową formą jazzowej wypowiedzi.K...a!!!Polaczek zawsze musi kombinować?
    • Gość: srutututu Na Jazz Juniors górą krakowska szkoła jazzu IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.11, 00:32
      Nie jest to wydział jazzu. Błąd. Jest to KATEDRA muzyki współczesnej i jazzu na Akademii Muzycznej w Krakowie. Wydział jazzu jest w Katowicach. Wypadałoby to sprawdzić, skoro autor artykułu od lat jest związany z tymże festiwalem.
      Krakowska Szkoła Jazzu kojarzy się również bardziej ze szkołą p.Grzegorza Motyki. Artykuł o takim tytule nieco wprowadza w kolejny błąd.

      Do pana powyżej: Słuchał Pan Pegapofo? Gdy chłopai weszli na swing, udowodnili, że mają również spore podstawy i baze języka muzycznego, i prawdopodobnie budowali je na standardach ameryańsich-bo gdzieśżby indziej. High Definition było świetnie technicznie, ale brakowało tam dobrego swingowania. Chlopaki byli najlepsi technicznie,brakowało im jednak dojrzałości muzycznej. Wszystkie zespoły mają jeszcze sporo czasu na doszlifowanie niektórych kwestii, są młodzi, a mimo to tak bardzo doświadczeni, że pokusili się o świeżość i nie granie powielanych schematów.
      • Gość: fan jazzu Re: Na Jazz Juniors górą krakowska szkoła jazzu IP: *.connected.pl 06.12.11, 23:16
        dla ścisłości: w Katowicach jest Wydział Kompozycji,Interpretacji,Edukacji i Jazzu i w tym momencie "jazz" jako Instytut Jazzu mieści się w strukturach wyżej wymienionego.
        www.am.katowice.pl/?a=3222_instytut-jazzu
        Ale to tylko drobna techniczna uwaga.
        Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: gość Re: Na Jazz Juniors górą krakowska szkoła jazzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.11, 20:10
        Co do Krakowskiej Szkoły Jazzu - to myślę, że tytuł nie wprowadza w błąd bo praktycznie większość jazzujących studentów przechodzi przez działania pana G. Motyki, czy to szkołę, czy letnią akademię ISJA, czy festiwal który organizuje -:) Sam jestem po tej szkole, a w tej chwili studentem AM w Katowicach. Co do meritum - to pierwsze miejsce dla Pegapofo absolutnie zasłużone, chłopaki wymiatali, że aż miło. Pozdrawiam wszystkich jazzfanów.
        • Gość: krakusek dzikusek Re: Na Jazz Juniors górą krakowska szkoła jazzu IP: 149.156.54.* 07.12.11, 20:17
          No ale żaden z pegapofo nie miał nic wspólnego z Krakowską Szkołą Ojezu i muzyki sakralnej zwanej też Motykarnią.

          ... w której swoją drogą poziom ostatnio spadł a czesne poszło chyba dwa razy w górę.
          • Gość: gość Re: Na Jazz Juniors górą krakowska szkoła jazzu IP: *.187.236.236.ip.abpl.pl 07.12.11, 22:24
            Oj ale zaleciało frustratem i niespełnionym w muzycznej karierze... Znam tę szkołę i bardzo ją sobie cenie tak jak wielu moich znajomych z AM w Krakowie i w Katowicach. Pozdrawiam pozytywnie zakręconych!
    • Gość: dowkin ??? IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.11, 01:26
      Jeśli jazz to swing, to powiedz to milesowi, który by Cię wyśmiał. Jeśli jazz to tylko ameryka, to powiedz to całej rzeszy fenomenalnych muzyków europejskich, którzy zmieniali ten gatunek - w tym muzycy np. u milesa.
      Nie polacy, tylko wszyscy - wszyscy kombinują, bo to leży w naturze ludzi rozwojowych a nie takich pseudokonserwatystów jak ty, których na szczęście jest już coraz mniej.
      Swing jest ważny, był u Pegapofo i u High Definition. Ale to i tak europejskie spojrzenie - nie wymusisz na słowiańskiej krwi, kajania się przed swingiem. Kajaj się w domu.

      I pamiętaj, że zarzucasz niekompetencję komuś, kto jest już uznany również poza granicami naszego kraju:
      www.youtube.com/watch?v=eX8XCxQPLXA
      www.jazzforum.com.pl/news.php?action=show&id=1638
      • Gość: darek Re: ??? IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.11, 19:07
        Zupełnie mnie nie zrozumiałeś!A szkoda.Nie napisałem że jazz to Swing,lecz że jazz to SWingowanie!!!Zasadnicza różnica!I właśnie Miles swingował !Jeżeli nie rozumiesz o co mi chodzi to tylko powiem że swingować to znaczy kołysać i nie jest ważne czy grasz wlazł kotek na płotek czy własne kompozycje czy standardy itd...Najważniejsze to jest to czy swingujesz.Dłatego też odniosłem się do muzyki amerykańskiej,ponieważ oni mają swing we krwi.I nie miałem zamiaru obrażać nikogo z młodych muzyków,ponieważ ich scena i tak zweryfikuje,lecz mam żal do autora tekstu który uważa że tylko kompozycje własne mają
        sens,i im trudniejsze tym lepsze.Ja bym chciał żeby każdy muzyk naukę zaczynał od początku
        właśnie tak jak robił to mistrz Miles.Kiedy młody człowiek zapozna się przynajmniej pobieżnie z podstawowymi stylami jazzu,będzie miał wtedy olbrzymie zaplecze do własnej wypowiedzi i twórczości.
        Ps.Jeżeli mógłbyś mi wyjaśnić co znaczy w twoim rozumieniu że swing to europejskie podejście to będę wdzięczny.
        I nie zmuszaj mnie do kajania się w domu ,ponieważ póki co publiczność chce mnie słuchać a to najważniejsze, no i uczniowie w szkole (jazzu) też jakoś na mnie nie narzekają.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Patryk Dobosz Re: ??? IP: *.multi-play.net.pl 06.12.11, 22:50
          witam! jestem czlonkiem grupy High Definition :) nie ukrywam sie pod zadnym pseudonimem :) kazdemu to polecam! serdecznie Panie Darku wspolczuje Pana uczniom i tym ktorzy bodajze Pana sluchaja. moge wiedziec na jakiej podstawie Pan ocenia ze wieszosc nie ma podstaw amerykanskich standardow? bardzo mnie to ciekawi... a mysli Pan ze na wydziale muzyki wspolczesnej i jazzu to co my robimy? mysli Pan ze my tam nie gramy standardow? wnioskuje ze slow ze jest Pan czynnym muzykiem. bardzo chetnie wybiore sie na koncert i zobacze jak Pan swinguje. niech Pan pozwoli ze jeszcze Pana zacytuje: "lecz mam żal do autora tekstu który uważa że tylko kompozycje własne mają sens,i im trudniejsze tym lepsze". Prosze mi wskazac miejsce w artykule gdzie padaja takie slowa.... moze Pan inny artykul przeczytal? pozdrawiam Patryk Dobosz.
          • Gość: Patryk Dobosz Re: ??? IP: *.multi-play.net.pl 06.12.11, 22:56
            aha. zapomnialem! serdecznie zapraszam Pana i wszystkich chetnych na jutro do Piec Artu na ulicy szewskiej w Krakowie! kazdy bedzie mial okazje zobaczyc i samemu sie przekonac czy swingujemy :) gramy rowniez w czwartek wiec rowniez zapraszam!
    • Gość: srutututu cudze chwalicie... IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.11, 02:05
      Obydwa zespoły są świetne! jak ktoś kto pisał tu komentarz moze to podważać? Czy był Pan wogóle na koncercie? Proszę nie krzywdzić muzyków z powodu artykułu, który się nie podoba. To są dwie różne rzeczy.
      Zarówno Piotr Orzechowski z zespołem, jak i muzycy z Pegapofo mają na swoim koncie niejeden sukces. Tu ktoś już wymienił jak pan Orzechowski się zasłużył jesli chodzi o polską pianistykę jazzową. Panowie zdobyli rowniez złoty Krokus.
      natomiast duet pianisty i saksofonisty z Pegapofo (Mateusz Gaweda i Sławomir Pezda) grali w tym roku już jako laureaci grand prix na Jazz Contest w Tarnowie.

      co do samego artykułu jeszcze. Pan Handzlik pisal w tamtym roku nieco lepszą recenzję, a o ile pamiętam na koncercie Toshinori Kondo nie zapełnił się nawet cały jeden rząd krzeseł...

      krakow.gazeta.pl/krakow/1,35796,8556509,Nowa_twarz_festiwalu_Jazz_Juniors.html
    • Gość: jo ł anna włos na czworo IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.11, 02:21
      Nie ma co dzielić zespół na czworo, bo w takich kategoriach jak kompozycja pianista Orzechowski średnio wypadł przy pianiscie Pegapofo, Gawędzie. Jeśli chodzi o perkusję to oczywiście bija równiez na głowę.
      Kazdy zespół ma plusy i minusy, myśle jednak,ze takie dzielenie działa dobrze na współzawodnictwo. Obydwa zespoly mają swoje indywidualne predyspozycje. Choc wydaje się nieco dziwna gra aktorska na scenie kontrabasisty high definition. Nie wypada juz,zwlaszcza przy tak duzych umiejętnosciach muzycznych.
      • Gość: krakusek dzikusek Re: włos na czworo IP: 149.156.54.* 07.12.11, 20:23
        To co, Kaczmarczyka związujemy, i walimy zastrzyk paraliżujący twarz, coby dziwnych min nie ruszał? A co z Jarretem? Przy jego umiejętnościach chyba też nie wypada śpiewać i stękać. Nie chcę tu porównywać catów do naszych zdolnych chłopaków, ani na odwrót. Po prostu często nad ekspresją się nie panuje. Ale to jeszcze trzeba spróbować na czymś zagrać, bo krytykować umie każdy.

    • Gość: mazstanu Na Jazz Juniors górą krakowska szkoła jazzu IP: *.play-internet.pl 06.12.11, 16:10
      Nie wiem, jak można porównywać kompozycje pianistów tych zespołów, skoro obracały się one w dwóch zupełnie innych stylach. A co do gry aktorskiej jakiegokolwiek muzyka na scenie, to jeden wydaje się być smutny, drugi radosny, trzeci skacze, a jeszcze inny jest bardzo poważny. Oceniając w ten sposób zawsze można zarzucić komuś grę aktorską, jest to więc niezbyt merytoryczne podejście do muzyki. Może warto zastanowić się, czy to po prostu nie jest ekspresja? A może radość z grania? Zarówno ekspresja, jak i radość na scenie są wspaniałe. Ja osobiście jestem dość statecznym człowiekiem, także ekspresji muzykom mogę tylko pozazdrościć. Artysta powinien mieć wizerunek sceniczny, to chyba normalne, kto inny jak nie on. Nie wiem, po co to krytykować. Ważne, że tak młodzi ludzie jak muzycy z dwóch omawianych zespołów są świetnymi instrumentalistami i muzykami. Powinniśmy być dumni, że w takim kraju jak nasz młodzież ma taki potencjał.
    • Gość: gratulujewszystkim Re: Na Jazz Juniors górą krakowska szkoła jazzu IP: *.rom.net.pl 06.12.11, 23:32
      tylko czy "efektowność", o której, mam wrażenie, Pani mówi sprawia, że muzyka jest ciekawsza, dojrzalsza, głębsza...?
    • Gość: Patryk Dobosz Na Jazz Juniors górą krakowska szkoła jazzu IP: *.multi-play.net.pl 08.12.11, 01:45
      Czesc! widze ze dyskusja nadal sie toczy! :) fajno . skoro tak to zapraszam ponownie do Piec Artu na ulicy Szewskiej w Krakowie tj 8 grudnia o godzinie 21! bedziemy grac z High Definition!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka