harrison_bergeron 21.02.12, 14:54 Nie chciało mi się czytać. Za dużo słów już przelano na ten temat żeby to miało coś do niego wnieść. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gość Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... IP: 83.142.184.* 21.02.12, 14:58 ciekawe który to taki cwany. Jak Cie ktoś udostepnia na chomiku to zgłaszasz to do moderatora i plik jest blokowany - trudne? nie, ale łatwiej zostawić kluczyk w aucie i czekać za drzewem a potem mieć pretensje że ktoś kradnie. Paranoja. Coraz mniej mądrzy ci twórcy Odpowiedz Link Zgłoś
q-nick Ale czemu od razu kradzież? 21.02.12, 16:56 "Obrońcy twórców" lubują się w nazywaniu rozpowszechniania kradzieżą. Kradzieżą jest rzeczywiście jeśli ktoś tłoczy cudzą płytę żeby ją sprzedać na bazarze, kradzieżą jest podpisanie się pod czyimś utworem. Ale pożyczenie książki koledze to chyba już nie kradzież? Czy może też kradzież? Wiecie że piosenka "Happy Birthday To You" należy do Warnera i jak śpiewacie to angielskiemu koledze powinniście odprowadzić 700$ do firmy? Czy to jest normalne? Wiecie, że w stanach koncerny muzyczne oczekują od DJów, że będą zgłaszać jakie płyty użyją w skreczach na imprezie. Prawa autorskie zabijają też postęp w nauce. Opatentowanie czegokolwiek kosztuje. Żadnego domorosłego wynalazcy nie stać na opłacanie patentu który nie znalazł jeszcze zastosowania. To jest narzędzie na które stać tylko duże firmy które mają zasoby, żeby patent zatrzymać. Potem naukowcy nie mogą wykonać następnego kroku bo musieliby płacić za patent, a kogo na to stać? Znowu firmy. ACTA jest właśnie dla nich. Nie dla ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
q-nick PS 21.02.12, 16:59 Jeśli coś nie służy ogółowi tylko garstce bogaczy, a reszcie uprzykrza życie, to uważam, że państwo nie powinno się tym w ogóle zajmować. Jest wiele znacznie poważniejszych problemów niż ściganie małolata który uwielbia jakąś kapelę ale starzy nie dają mu kasy na płyty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RH Re: Ale czemu od razu kradzież? IP: *.ghnet.pl 21.02.12, 22:27 Odwiecznie powtarzana bzdura o patentach. Krajem gdzie patentowanie osiągnęło skalę patologii są Stany Zjednoczone. To fakt. Ale jest to przy okazji kraj który jest najbardziej innowacyjny i którego nauka stoi na najwyższym poziomie. Śmiejemy się z patentowania algorytmów w Stanach, open sourcowcy są dumni, że w Europa się na to nie zgadza bo przecież to zabiłoby innowacyjność. Jeszcze raz bzdura. Większość nowych pomysłów i tak rodzi się w kraju paranoi patentowej a Europejczykom pozostaje kopiowanie na lokalną skalę pomysłów z za wielkiej wody i klepanie się po plecach w kółku wzajemnej adoracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lllukas Nie potrafisz zarobic na filmie... IP: 81.168.187.* 23.02.12, 13:16 ...to go nie kręć. A nie stawiaj policjanta przy każdym dzieciaku z dostępem do Internetu. BTW. Też mi się nie chciało czytać. Tytuł mówi wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patrycja Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... IP: *.play-internet.pl 21.02.12, 15:01 Jako "młoda Polka" dysponująca miesięcznie kwotą 1000 zł, z których 2/3 idą na mieszkanie i rachunki, zastanawiam się jakim cudem nie umarłam z głodu, skoro przecież przepijam co tydzień kilkadziesiąt i więcej złotych w knajpach. Odpowiedz Link Zgłoś
il_pino to przejdz wieczorem po knajpach 21.02.12, 15:08 w dużym mieście akademickim ........... a propos tego 1000 zł - zastanów się co zrobić żeby to zmienić Odpowiedz Link Zgłoś
il_pino zawsze tak było że na wódę starczyło 21.02.12, 15:02 niestety to obraz sporego odsetka społeczeństwa - napić się, nie narobić, ukraść, oszukać, naciągnąć, opier..... itd. Ciekawe dokąd do nas doprowadzi ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parafianin Przeciez w PL mamy 94% katolików a im złodziejstwo IP: *.adsl.wanadoo.nl 21.02.12, 15:11 obce jest. Jak to wtlymaczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
archigen Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... 21.02.12, 15:12 Znowu odwracanie kota ogonem i pieprzenie tegoż odwróconego kotka za pomocą młotka. Rozumiem, że gazeta celowo robi ludziom wodę z mózgu i usilnie próbuje pokazać, że zwolennicy AKTA to złodzieje i pryszczaci gimnazjaliści (na wypadek gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości). Czemu nie napiszecie o lekach i częściach zamiennych? Czemu nie zacytujecie dokładnych aktów prawnych, które sprawiają że można to interpretować na dowolny sposób? np ten. „dostępność środków doraźnych zapobiegających naruszeniom i środków odstraszających od dalszych naruszeń” albo o tym że „Każda strona przyznaje swoim organom sądowym prawo zastosowania środków tymczasowych bez wysłuchania drugiej strony". Czemu nie mówicie, że ACTA broni interesów korporacji, a my będziemy z tego mieli tylko mniejszy wybór jako konsumenci? Uparliście się na ten internet i "bilety do kina" jak szczerbaci na suchary. A wczoraj w radiofoni i kinie Micro w Krk taka ładna dyskusja była na ten temat, to nawet nie zacytujecie tylko dalej to pieprzenie o "biletach" i "chomiku". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.12, 15:56 „Każda strona przyznaje swoim organom sądowym prawo zastosowania środków tymczasowych bez wysłuchania drugiej strony" - ale to już jest w polskim prawie, polecam lekture kodeksu postepwania cywilnego. O tym, że sąd zabezpieczył ci telewizor dowiesz się gdy przyjdzie po niego komornik, hihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomtg123 Re: Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie k IP: *.pl.netia.com.pl 22.02.12, 12:06 Rozumiem, że zgadzasz się ze stanowiskiem autora tekstu co do praw autorskich dotyczących kultury ("filmów, książek, muzyki, gier nie kradnij" ) ale nie zgadzasz się na taką zasadę w sprawie licencji na lekarstwa na przyład. OK, może warto szczegółowo pogadać na temat lekarstw, skoro temat kultury mamy załatwiony i tu nie masz zastrzeżeń. Ale to najlepiej z kimś, kto ma wiedzę o przemyśle farmaceutycznym. Natomiast sutor skupił się na kulturze i nie pisał konkretnie o ACTA, a o prawach autorskich do dóbr kultury - i chyba dobrze ze napisał, skoro się zgodziłeś. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby OSOBNO uregulować dostęp do kultury (tak jak wyżej), a osobno rozważać inne kwestie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tys widzial Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... IP: *.tktelekom.pl 21.02.12, 15:13 Czemu Pan Twórca się nie podpisał z nazwiska, żebyśmy dokładnie wiedzieli, kogo twórczości nie kupować, bo sobie tego nie życzy? Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 Re: Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie k 21.02.12, 16:16 Nie wstyd ci demonstrować, że nie rozumiesz języka polskiego? Autor listu CHCE sprzedawać swoją twórczość. Nie chce, aby go okradano. To tak trudno zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łobziak Ale dlaczego twórczość ma być "sprzedawana"? IP: *.noc.fibertech.net.pl 21.02.12, 18:48 Dlaczego jej rozpowszechnianie bez zgody twórcy ma być "kradzieżą"? Dlaczego twórca korzystający za darmo z dóbr kultury wytworzonych przez całe społeczeństwa ma być wyłącznym dysponentem swojego dzieła? Dlaczego ludzkie myśli mają prawo być reglamentowane i sprzedawane? Dlaczego ich powtarzanie ma być zabronione? Dlaczego tylko w wybranych formach? Dlaczego biedni mają mieć ograniczony dostęp do dóbr kultury? Itp itd. Owszem: twórcy mają prawo do godziwego wynagrodzenia, ale dlaczego jedynym sposobem na zapewnienie wynagrodzenia ma być system wymyślony w XIX wieku, który kompletnie nie przystaje do współczesnej rzeczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Ale dlaczego twórczość ma być "sprzedawana"? IP: *.lan.mannet.pl 21.02.12, 19:41 Mniej więcej dlatego, że jak idziesz zap***ać na budowę prze łopacie to chcesz, żeby dobro ktore wytworzysz ukryte w symbolu pieniądza trafiło do Twojej kieszeni. Radzę zwrócic uwagę na coś innego. Całe to acta, sracta i inne badziewia są kreowane i wdrażane przez producentów, dystrybutorów i inne pijawy. Ile realnie dostaje 'twórca', z np. książki która kosztuje 60 zł ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łobziak Aleee.. ja właśnie o tym pisałem. IP: *.noc.fibertech.net.pl 21.02.12, 19:53 Twórca ma prawo do godziwego wynagrodzenia, ale obecny system wcale mu tego nie zapewnia. Wprost przeciwnie. system powstał, by artyści mieli pieniądze i mogli tworzyć wybitne działa, a stał się maszynką do produkowania "mainstreamu". Jeśli artyści tworzyć to na co naprawdę mają ochotę i co ich w pełni wyraża, to albo wydają to za darmo (muzyka, literatura, małe formy) albo dopłacają z własnych środków (ambitne kino tworzone przez ludzi zmuszonych do reżyserowania seriali lub reklam). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kj Re: Ale dlaczego twórczość ma być "sprzedawana"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 19:44 Łobuziak, to kto ma twórcom płacić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łobziak Dobre pytanie :) IP: *.noc.fibertech.net.pl 21.02.12, 20:15 Przez tysiąclecia twórcy żyli w nędzy albo z mecenatu, mimo to cywilizacja i kultura się rozwijały. Owszem to również było niesprawiedliwe, ale to też jest dobre pytanie: kto, za ile i na jakich warunkach ma zarabiać. I czy w ogóle jest możliwy system, gdzie każdy twórca, a już szczególnie wybitny artysta zarabia godnie? I co to znaczy godnie? Nie zmienia to faktu, że obecny system na pewno tych założeń nie realizuje. Nawet w mainstreamie "koszty obsługi i pośredników" pochłaniają 90-95% zebranych środków. Dostęp do całej kultury jest reglamentowany, a większość twórców i tak nie otrzymuje godziwych zarobków. Ba, im bardziej wybitne tworzą dzieła, tym gorsze otrzymują wynagrodzenie, a w przypadku faktycznych "kamieni milowych" w większości nadal tworzą za darmo. Ponadto mimo, że system zakładał komercjalizację kultury, to tak naprawdę obrót nią wcale nie jest rynkowy. Cały showbiznes został zmonopolizowany przez gigantyczne korporacje, które narzucają innym praktyki nie mające nic wspólnego z "wolnym rynkiem". W dodatku lobbują za przepisami prawnymi, które jeszcze mają powiększyć ich monopolistyczną pozycję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 15:19 Oczywiście. Jak kogoś nie stać na DVD za 70 PLN, to niech ogląda "M jak Miłość", "Taniec z gwiazdami" i "Top Model". Im głupszy naród, tym łatwiejszy w rządzeniu. Słuszną linię ma nasza władza. A propos: Kiedyś ściągnąłem stary film z Chomika. Kazali zapłacić kilka złotych SMSem. Zapłaciłem, bo zgadzam się na taką cenę za taki film. Nie wiem, czy Chomik dzieli się z wytwórniami swoim dochodem z takich SMSów, ale zastanawia mnie, dlaczego same wytwórnie nie chcą zarobić i nie otworzą portali, na których udostępniałyby swoje filmy w ten sposób i za takie kwoty. Bo to wymaga trochę wysiłku? Jasne, łatwiej jest zastrzec "prawa autorskie" i ścigać dom kultury spod Białegostoku za to, że przyznaje twórcom ludowym nagrodę o nazwie "Oskar" (zresztą na cześć znanego etnografa Oskara Kolberga), bo nazwa "Oscar" jest własnością amerykanów od filmów. Gdy zapowiadano wprowadzenie na rynek czytników i e-booków, spodziewałem się, że książki będą dostępne po 5 złotych. Tymczasem kosztują tyle samo, co papierowe. Sorry, ale trzeba być kretynem, żeby wywalać tysiąc kilkaset złotych na czytnik, a potem jeszcze 30 na każdą książkę (w porównaniu z książkami papierowymi inwestycja w czytnik zwraca się dopiero po nabyciu 30 pozycji). Jak w takiej sytuacji nie ma być piratów? Przykro mi, ale jedyną przyczyną powstania rynku pirackiego jest lenistwo i patologiczna chciwość degeneratów z różnego rodzaju wytwórni i wydawnictw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pick.up Re: Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 22:16 ceny plikow to juz wogle jakas antyekonomiczna osobliwosc. niedawno zajrzalem na amazon, zeby sprawdzic, jak rosna ceny plyt po smierci whitney houston - i jakiez bylo moje zdziwienie, ze mp3 sa drozsze od plyt CD!!! kto wpadl na ten genialny pomysl??? dlaczego od kilkudziesieciu lat wraz z uproszczeniem procesu kopiowania i budowy, ceny nosnikow rosna? kasety byly nagrywane i mialy skomplikowana budowe, a mimo to do samego konca byly ok. 2 razy tansze od cd (produkcja i wytloczenie jednej sztuki trwa w sumie moze z 10 sekund). teraz ten kwas z mp3. czy to normalne?? a potem taki pan madrala pisze mi, zebym nie kradl :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Ja bym nawet kupowal wszystkie filmy 21.02.12, 15:22 Gdybym mogl je zwrocic w przypadku zawiedzenia sie produktem. Samochod, kierpce, portki, ba! nawet zarcie moge sprobowac i zwrocic gdy nie jestem zadowolony z produktu. A filmu nie moge zwrocic, kasy mi nikt nie odda a kota w worku kupowal nie bede. Wiekszosc filmow w mojej kolekcji ogladnalem wczesniej na piracie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur k. Re: Ja bym nawet kupowal wszystkie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 15:52 > Gdybym mogl je zwrocic w przypadku zawiedzenia sie produktem. To jest jeden z poważanych problemów. Drugi jest taki, że nie każdy chce od razu kupować DVD, które jest drogie i nie zawsze nam jest potrzebne do pojedynczego oglądnięcia filmu. Gdybym mógł legalnie kupić plik DiVx za cenę mniejszą niż DVD (bo przecież dużo niższe koszty wydania i dystrybucji) to bym to bardzo chętnie robił. VoD mnie nie interesuje dopóki nie będzie chodziło na moim odtwarzaczu. Odpowiedz Link Zgłoś
a-thomek bez przesady 21.02.12, 17:35 A gdzie to tak jest, że możesz zwrócić kierpce czy jedzenie? Nie przesadzaj. Jeśli już to możesz oddać produkt w niektórych sklepach (np. odzieżowych, choć niewiele jest takich), jeśli po zakupie uznasz, że jednak ci się on nie podoba. Co do filmu to po to masz trailer i streszczenie, żebyś zdecydował, czy chcesz go oglądać, czy nie. Ponadto udostępnianie w sieci to coś innego od pożyczenia od kolegi. Jeśli pożyczam od kogoś film to znaczy, że ten ktoś go wcześniej kupił. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: bez przesady 21.02.12, 17:55 Wszedzie! W kazdym sklepie (nie mieszkam w Polsce, to taki drobny szczegol). Jedzenie tez moge oddac jesli nie jestem z niego zadowolony. Trailer to nic innego jak reklama produktu, dlatego pokazuje najefektywniejsze kawalki filmu. Po to, zeby zachecic mnie do pojscia do kina. Idea traileru nie rozni sie w niczym od idei reklamy Acze wybielacza nad wybielacze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakp Re: bez przesady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 17:55 > A gdzie to tak jest, że możesz zwrócić kierpce czy jedzenie? Prawie każdy produkt zakupiony zdalnie możesz oddać do 10 dni. > Co do filmu to po to masz trailer i streszczenie, żebyś zdecydował, czy chcesz > go oglądać, czy nie. I tu jest problem. Chodzi o gnioty, które są strasznie reklamowane. Nieraz widziałem świetny trailer a później film okazywał się beznadziejny. Odpowiedz Link Zgłoś
a-thomek Re: bez przesady 21.02.12, 22:31 Więc chcielibyście dopiero po obejrzeniu filmu zdecydować czy za niego zapłacicie, czy nie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0.75 Re: bez przesady IP: *.aster.pl 22.02.12, 07:45 Hej, ale kultura nie narodziła się w czasach funkcjonowania praw autorskich ale trochę wcześnie; w czasach "przedcyfrowych" funkcjonowało to tak: zjawia się teatrzyk, rozpoczyna pokaz, akcja siękomplikuje, emocje rosną, wychodzi szef interesu z kapeluszem i rzuca propozycję "ciąg dalszy droga publiczności poznacie jak sięw kapeluszu dość nazbiera..." Odpowiedz Link Zgłoś
a-thomek Re: bez przesady 21.02.12, 22:35 Czyli mogę kupić pralkę, poużywać i oddać? Nie, mogę ją kupić i nieużywaną oddać. Ale przecież film obejrzany to film obejrzany. :) A co do przedmówcy - to że nie mieszkasz w Polsce, to jednak bardzo duży szczegół jeśli chodzi o zwracanie towaru :) Gość portalu: jakp napisał(a): > > A gdzie to tak jest, że możesz zwrócić kierpce czy jedzenie? > > Prawie każdy produkt zakupiony zdalnie możesz oddać do 10 dni. > > > Co do filmu to po to masz trailer i streszczenie, żebyś zdecydował, czy c > hcesz > > go oglądać, czy nie. > > I tu jest problem. Chodzi o gnioty, które są strasznie reklamowane. Nieraz widz > iałem świetny trailer a później film okazywał się beznadziejny. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0.75 Re: bez przesady IP: *.aster.pl 22.02.12, 07:39 O pralkach nie słyszałem, ale ponoć ludzie "kupujący" ciucha na jedną imprezę lub wypasiony telewizor na czas wizyty ważnych znajomych to gdzieniegdzie plaga... Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: bez przesady 22.02.12, 00:14 a-thomek napisał: > Co do filmu to po to masz trailer i streszczenie, żebyś zdecydował, czy chcesz > go oglądać, czy nie. Kupujesz bluzkę? Masz tu rękaw, zmierz sobie i zdecyduj, czy będzie na Ciebie bluzka pasować czy nie. Zwrotów nie przyjmujemy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Re: bez przesady IP: *.ghnet.pl 24.02.12, 10:57 Kierpce mogę oddać np. u Józka Mracielnika-Gąsienicy z Murzasichla. Odpowiedz Link Zgłoś
aarvedui Re: Ja bym nawet kupowal wszystkie filmy 21.02.12, 22:17 ponury_swiniarz napisał: > Gdybym mogl je zwrocic w przypadku zawiedzenia sie produktem. Samochod, kierpce > , portki, ba! nawet zarcie moge sprobowac i zwrocic gdy nie jestem zadowolony z > produktu. A filmu nie moge zwrocic, kasy mi nikt nie odda a kota w worku kupow > al nie bede. Wiekszosc filmow w mojej kolekcji ogladnalem wczesniej na piracie. o to też chodzi. to jest bardzo wygodny monopol dużych producentów, a ACTA to próba jego zabetonowania. może zaraz wymyślą obowiązkowy podatek od kultury - bo pewnie każdy jakąś kulturę "spożywa" więc podatek się należy. monopole zawsze są złem, bo hamują postęp i konkurencję. a wracając do filmów - w rzeczywistości zderzają się dwa prawa - tradycyjne, naturalne prawo własności (a`la rzymskie), gdzie właściciel może dowolnie rozporządzać swoim zakupem - może go kopiować, pożyczać, sprzedawać, etc. oraz prawo sugerowane przez "prawa autorskie" w ich myśl kupujesz jedynie czystą płytę, oraz dzierżawisz licencję na film. jeśli to prawo zdominuje, to należy się domagać jasnej informacji konsumenckiej - jak na papierosach - 3/4 pudełka powinno stanowić wyraźne ostrzeżenie, że klient kupuje jedynie czystą płytę, oraz licencję na obejrzenie treści na niej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof K. Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... IP: *.fema.krakow.pl 21.02.12, 15:35 Trochę facet ma rację. Ale z drugiej strony od paru lat wyraźnie spada stopa życiowa w Polsce. PO fatalnie zarządza krajem. Nie ma politycznej alternatywy - trudno głosować na populistyczny PiS czy przygłupa Palikota. Nie jest dobrze. Ruch przeciwko ACTA jest w istocie protestem przeciwko nieskutecznej i bezsensownej polityce rządu, przeciwko miałkości klasy politycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... IP: *.60.citypartner.pl 21.02.12, 15:36 "Jakoś nie widzę, żeby upowszechnił się zwyczaj zostawiania kluczyków w stacyjkach samochodów, żeby każdy mógł sobie pojeździć, kiedy właściciel akurat nie potrzebuje." Jakby zrobił dokładną kopię samochodu i sobie nią jeździł, to nie mam nic przeciwko. Przecież mi nie ubędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wix Więc przestańmy kupować. IP: *.tesco-europe.com 21.02.12, 15:36 Zobaczymy czy dalej tak będą szczekać w tym tonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joka Twórco myśl! Jeżeli ktoś nie kupi, to nie kupi IP: *.fdk.abpl.pl 21.02.12, 15:40 Jeżeli ktoś nie kupi płyty, bo go nie stać, czy z innych powodów to jej po prostu nie kupi i już. To że ją ściągnie z internetu nic nie zmieni! Bo i tak by jej nie kupił. Trudno to zrozumieć?!! A twórca na tym NIC nie traci. Bo niby co? To nie samochód że ci ukradną i nie ma... Ile razy można tłuc że ludzie którzy dużo piratują, są największymi konsumentami kultury i to oni oprócz tego że dużo ściągają, także dużo kupują... Jak ktoś nie ma żadnych potrzeb to ich nie ma i ani nic nie spiratuje, ani nie pójdzie do kina, ani nie pójdzie na koncert, ani nie kupi płyty, będzie całe popołudnie siedział przed telewizorem a w samochodzie będzie słuchał eremefów. O takich ludzi wam chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 Re: Twórco myśl! Jeżeli ktoś nie kupi, to nie kup 21.02.12, 16:21 Może to cię zaskoczy, ale w TV można zobaczyć bardziej wartościowe filmy i spektakle od tych, które są masowo kradzione przez piratów. Nie wmawiaj ludziom bredni, że złodzieje internetowi to elita kulturalna. 90% z nich kradnie gry, a z pozostałych połowa syf hollywoodzki. A choćby kradli Mozarta, nie przestaną być złodziejami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y Re: Twórco myśl! Jeżeli ktoś nie kupi, to nie kup IP: *.zone11.bethere.co.uk 21.02.12, 16:41 Kradli Mozarta? Czyli co, tego Mozarta ktos juz nie bedzie mial bo mu ukradli? Niech ten tfurca zaplaci za wszystko co uslyszal/przeczytal/zobaczyl (bo przeciez nie tworzy w prozni, wszystko to wplywa na jego inspiracje) a potem pogadamy o tzw. prawach intelektualnych i oplatach od nich Dobrze, ze ta cala szopka z prawami intelektualnymi zaczela sie stosunkowo niedawno bo pewnie do tej pory placilibysmy za uzywanie kola (albo lepiej, ktos by sie z kims ciagle o to procesowal) bez powazania dla takich 'tfurcow' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?? Re: Twórco myśl! Jeżeli ktoś nie kupi, to nie kup IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.12, 23:14 Człowieku zrozum, że jeśli ktoś tu jest złodziejem to Ty. Bo domagasz się pieniędzy na które nie zasłużyłeś. Parafrazując autora artykułu- nie opłaca się pisać książek, to nie pisz - ale nie kradnij - nie opłaca się się śpiewać piosenek to nie śpiewaj - ale nie kradnij. A może myślisz że mam coś zapłacić Mozartowi? To podaj numer jego konta. Jego a nie jakiejś korporacji. Może uważasz że Mozart czuje się okradziony? Rozmawiałeś z nim?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniek Re: Twórco myśl! Jeżeli ktoś nie kupi, to nie kup IP: *.ghnet.pl 24.02.12, 11:04 Ja rozmawiałem, był strasznie wku*wiony tymm ACTA. Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... 21.02.12, 16:32 Ale nie o takich rzeczach tu mówię - tylko o legalnie wydanych książkach, muzyce i filmach, które całymi terabajtami zalegają np. na Chomikuj.pl i tym podobnych serwisach, których właściciele i użytkownicy czerpią na dodatek korzyści z ich rozpowszechniania. To zwykłe draństwo, które można by tępić i bez ACTA, tylko jest to trudne wobec skrajnie wysokiego u Polaków przyzwolenia na takie zachowanie. Przepraszam, nie zrozumiałem - społeczne przyzwolenie wyklucza egzekwowanie prawa? Ot, ciekawostka przyrodnicza. Może jednak autor nie do końca zrozumiał, jakie mechanizmy prawne funkcjonują już w tej chwili, a jakie byłyby wprowadzone na okazję dostosowania się do ACTA (i komu by one tak naprawdę służyły). A prawda jest taka, że ci protestujący w życiu nie splamili się i nie splamią pracą twórczą, więc nie są w stanie zrozumieć drugiej strony. Wyjątkowo śmiesznie brzmi taka generalizacja w momencie, gdy wcześniej się protestującym samemu zarzucało nadmierną generalizację. Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Bez sensu 21.02.12, 16:49 Równie dobrze ja mogę powiedzieć: "Nie możesz ścierpieć, że twoje owoce pracy są ciągle rozkradane? Zmień branżę, nie twórz, albo nie publikuj tego, co wytworzyłeś. Zostań młotkowym w fabryce" Proste, prawda? Nasi buńczuczni twórcy nie rozumieją, że gdyby tak na serio można było słuchać tylko tego, co zakupione legalnie, to by na rynku został tylko Eminem z Madonną. Człowiek, który nie pożyczy książki, nie jest dobrym człowiekiem. Prawo, które kara za pożyczenie książki nie jest sprawiedliwym prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
prtzn Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... 21.02.12, 16:50 Mieszkałem wcześniej w Anglii i zachodziłem co jakiś czas do Virgin / Zavvi / HMV i kupowałem średnio raz w tygodniu filmy / muzykę za 3 - 5 funtów, raz nawet kupiłem Łowcę Androidów wersję reżyserską za 7 funtów bo mi zależało. Co dzień pracowałem po 8 godzin za 7,5 funta na godzinę. Nie widziałem problemu z ceną. Widziałem natomiast problem z dostępnością polskich dzieł, udało mi się co najwyżej wyłapać Nóż w Wodzie Polańskiego. Natomiast tutaj, po powrocie, jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy na kulturę: chodzę do kin, teatrów, księgarni, galerii i na koncerty, nie ma miesiąca żebym któregoś z w/w miejsc nie odwiedził. I to tyle na temat bo kretynem nie jestem żebym dzienną stawkę wydawał na płytę, nie opłaciłbym czynszu np. ale to chyba zrozumiałe. A wiecie co sądzę o tych, którzy ustalają ceny płyt CD i DVD? To są dopiero złodzieje. Ze swojej strony proponuję utworzenie serwisu, który umożliwiałby ściąganie muzyki ze stron www twórców za rozsądną kwotę, np. 3 - 5 PLN, uzupełnionych o np pliki pdf z tekstami, zdjęciami, generalnie z bonusami niedostępnymi na stronach udostępniających linki do-wiadomo-czego. Orzechy przeciwko dolarom że zespoły muzyczne zarabiałyby świetną kasę na tym interesie, tak samo firmy rozpowszechniające filmy a ja sam byłbym pierwszym i nie jedynym który by na taki układ poszedł. Co do programów proponuję oprogramowanie typu open source, tak naprawdę to wystarczy do użytku prywatnego (a i w kilku firmach takowe widziałem i pamiętam to narzekanie jednej kobity: "to jest niestety Open Office <z obrzydzeniem> dlatego zakładki nie są kolorowe" (sic!)). Pozdrawiam ludzi obeznanych ze zdrowym rozsądkiem Odpowiedz Link Zgłoś
a-thomek Re: Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie k 21.02.12, 17:56 Jestem absolutnie za. Dyskusja dotycząca ACTA to w gruncie dyskusja na temat elementarnych problemów społecznych., bo to różnica między zarobkami a cenami jest zasadniczym problemem. Kawa w polskim Starbucksie dorównuje cenie tej w brytyjskim (2/3 ceny), ale zarobki polskie są diametralnie niższe. Ja sam wolę kupować na Amazonie niż choćby w Empiku, bo nie dość, że powyżej jakiejś kwoty przysyłają mi z UK filmy za darmo, to jeszcze same filmy kosztują po około 3-4 funty, co nadal wypada taniej niż w Polsce. Filmy udostępniane w netowych plexach kosztują około 9 złotych, tymczasem nie powinny być droższe niż 4-5 (za 15 złotych można zobaczyć je w kinie, na dużym ekranie). Wystarczy się na to nie nabierać. Olewać i owe plexy, i drogie sieci, i dać sobie spokój z kawą za 12 złotych. Czasem myślę, że skoro sieci komórkowe mogą sprzedawać telefon za złotówkę, to koncerny muzyczne powinny oferować iPody również za złotówkę. Chciwość koncernów jest patologiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sass Re: Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie k IP: *.btw2.pl 22.02.12, 11:49 Zgadzam się całkowicie!!! Na sprzedaży filmów, gier, płyt itp. najwięcej zarabiają pośrednicy, nie artyści. Ceny końcowych produktów w Polsce są stanowczo za wysokie. Ale to chyba taka cecha "narodowa" polskich firm - nachapać się jak najszybciej i jak najwięcej. A potem wielkie oburzenie, że ktoś ściąga coś z Internetu i oni nie mogą zarobić! A nikomu nie chce się pomyśleć nad długoterminowym "planem" przystępnym dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boss_z_wiezienia To nie pisz kisiązek! Nie kręć filmów! Nie nagrywa IP: 213.134.163.* 21.02.12, 16:51 Nie nagrywaj płyt, skoro nikt ich nie kupuje... Odpowiedz Link Zgłoś
teczowa-szmata Prosze pana czytelnika 21.02.12, 17:00 z płyty która kosztuje 50 zł ile ma twórca? Miast iść do kina na badziewny film za 20 zł+reklamy wolę 1/2 wódy, bede szczęśliwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
zahav Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... 21.02.12, 17:52 Popieram całkowicie pogląd autora listu. Wreszcie mądry i prawidłowy komentarz do sprawy ACTA, chyba pierwszy, na który się natknąłem. Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie k 21.02.12, 19:38 zahav napisał: > Wreszcie mądry i prawidłowy komentarz do sprawy ACTA Na czym miałaby polegać "prawidłowość" tego komentarza do sprawy ACTA? W 1865 roku parlament brytyjski wprowadził Red Flag Act (słynną ustawę o człowieku z czerwoną flagą biegnącym przed pojazdem) - podejrzewam, że wtedy również pewne grono osób poklepywało się po plecach i "prawidłowo" komentowało, że bardzo słusznie i mądrze, bo zapobiegnie to niszczeniu dróg, śmiertelnym wypadkom, straszeniu koni, blokowaniu wąskich przejazdów, a przede wszystkim zakłócaniu ciszy w godzinach nocnych. ACTA to taki Red Flag Act naszych czasów, postępu (nie mam tutaj na myśli piractwa, a faktyczne przemiany technologiczne jakie zaszły) nie da się zatrzymać w imię czyjegoś wymiernego interesu (a chyba nikt się nie łudzi, że stawką w tej grze jest tylko i wyłącznie dobro twórców). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łobziak "Kradzież", którą wymyślono w XIX wieku IP: *.noc.fibertech.net.pl 21.02.12, 17:57 Ach! Jak to pięknie brzmi: wytwór ludzkich przemyśleń można ukraść poprzez samo zaznajomienie się z nim. I to tylko taki wybrany wytwór, opracowany przez wybranych twórców i wprowadzony do obrotu tylko poprzez wybrane formy dystrybucji. Gdy Pan Tłumacz korzysta z dóbr kultury nie objętych ustawą o prawach autorskich to nie ma nic przeciwko ich darmowemu używaniu i nie nazywa tego "kradzieżą". Ważne, żeby "kradzieżą" było zapoznawanie się z tym co sam wytworzył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eviva_larte? Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... IP: *.betanet.pl 21.02.12, 18:00 Kiedyś artysta gardził filistrami, teraz staje się jednym z nich i jako neofita najgłośniej gardłuje o mieszczańskie wartości. Nie da się jednak stać wiecznie rozkroku, albo się jest artystą i tworzy dla wyższych celów, albo jest producentem i tworzy dla mas za pieniądze. Jeśli jest więc producentem, niechaj nie mieni się artystą i nie hańbi sztuki swoimi egoistycznymi, materialistycznymi pobudkami. Evviva l'arte! Niechaj pasie brzuchy, nędzny filistrów naród! My, artyści, my, którym często na chleb braknie suchy, my, do jesiennych tak podobni liści, i tak wykrzykniem: gdy wszystko nic warte, evviva l'arte! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nono Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 18:13 To siódme przykazanie już odwołane? Coś tak podejrzewałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łobziak Jakie siódme przykazanie? IP: *.noc.fibertech.net.pl 21.02.12, 18:23 Ono dotyczyło możliwości zapoznania się wytworami kultury bez zgody ich twórców?! W Biblii masz takie przepisy: "Jeśli powtórzysz wypowiedzi bliźniego bez jego zgody, to kradniesz." "Jeśli posłuchasz utworu bez zgody muzyka, to kradniesz." "Jeśli zaśpiewasz utwór bliźniego swego na swój sposób, to kradniesz." "Jeśli ulepisz garnek podobny do garnka ulepionego przez Twojego bliźniego, to kradniesz." "Twój bliźni wymyślił sposób zapisu Twoich myśli na glinianych tabliczkach, jeśli tego używasz bez jego zgody, to kradniesz." "Paweł napisał list do Koryntian. Jeśli go przepiszesz lub przekażesz swoim przyjaciołom, to kradniesz.". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0.75 Re: Jakie siódme przykazanie? IP: *.aster.pl 22.02.12, 08:20 > "Paweł napisał list do Koryntian. Jeśli go przepiszesz lub przekażesz swoim prz > yjaciołom, to kradniesz.". Dobry trop - w liście św. Pawła do Kolosan pada kwestia typu "jak przeczytacie, przekażcie dalej"... (Kol 4,16) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wha Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.12, 18:24 współczuję autorowi, zapomniał wół jak cielęciem był. osobiście często kupuję filmy na dvd, ale piraty również oglądam. najczęściej dlatego, że coś jest niedostępne w polsce, a angielskiego aż tak płynnie nie znam by obejrzeć cały film czy serial. co ciekawe, fani seriali potrafią w jeden wieczór zgrać serial, zrobić profesjonalne tłumaczenie i rozesłać w świat. więc nikt mi nie wmówi, że twórcy tego nie mogą. chętnie zapłacę - ale chcecie pieniądze, to dbajcie o klienta, a nie jak za komuny - kupować to co jest, za tyle ile jest i nie marudzić! twórca nasz pan, a postarać się nie ma komu. nie walczcie z internetem, tylko nauczcie się wykorzystywać jego potencjał. amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peszo Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kra... IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.12, 18:36 A czemu nie pobiera się opłat od spojrzeń na pomniki przechodząc obok? Bo się nie da i krwiopijcy nie mogą na tym zarobić! Przecież też mają prawa autorskie! Do twórców trafia TYLKO ok. 15%, reszta do finansjery! A kto upoważnił do przedłużenia okresu praw autorskich najpierw do 50-iu, a później do 75-iu lat? Ciekaw jestem czy tantiemy trafiają do ich spadkobierców? Wątpię! Na obecnej muzyce długo się nie zarabia, bo tzw. "współcześni artyści" są wytworem marketingowym i reklamowym. Ca 20 lat temu władze Malezji oficjalnie apelowały by obywatele nie kupowali przez miesiąc ŻADNYCH płyt ani kaset. Rezultat ceny detaliczne spadły o 50%, a sprzedaż wzrosła poważnie. I tego zrozumieć nie mogą chciwi darmozjady z RIAA i podobnych "obrońców" praw autorskich zrozumieć nie mogą. Albo nie chcą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eee Dlaczego prawo do dzieła jest chronione 90 lat? IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.12, 18:52 Myśl techniczna jest chroniona 20 lat prawem autorskim. W przemyśle filmowym i muzycznym ochrona trwa minimum 90 lat. To nie chroni twórców, lecz koncerny tym zawiadujące i tutaj tkwi różnica. Odpowiedz Link Zgłoś