Dodaj do ulubionych

Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy

IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 15:57
jednej rzeczy młody krakowski kierowca nie zauważył...

że to on i 300 tysięcy jego kolegów i koleżanek tworzą korki

musząc musząc musząc jechać swoimi blaszakami przez
miasto zupełnie do tego niestworzone....

w każdym blaszaku 1 osoba (kierowca)...
Obserwuj wątek
    • Gość: stary kierowca widzę że młody kierowca wyznaje prostą zasadę: IP: *.free.aero2.net.pl 27.03.12, 16:12
      jak mnie to nie jest potrzebne, a do tego utrudnia to mnie jazdę - to zlikwidować.

      I ten jakże wiele mówiący o piszącym dobór postaci ...
      • Gość: qq Pan Darek zasługuje! IP: *.iop.krakow.pl 27.03.12, 17:13
        Panu Darkowi życzymy, żeby jakiś nawiedzony pracownik ZIKiTu wdrożył jego światłe uwagi. Wtedy od razu niech lepiej kupi sobie rower, bo ruch w mieście nie będzie się ślimaczył ale po prostu stanie. Ruch samochodowy w Krakowie nie odbywa się tylko po trasie jaką pan Darek codziennie przejeżdża samochodem (przyczyniając się do powstawania korków) ale wszystkie pozostałe ulice w mieście. Póki co życzymy również trochę więcej empatii i szerszego spojrzenia. Autobusy, tramwaje i rower - to jedyne skuteczne sposoby na korki.
    • Gość: abc Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.net.autocom.pl 27.03.12, 16:26
      > Codziennie wielokrotnie przejeżdżam przez miasto

      No właśnie. To TY i podobni tobie powodujecie korki.
    • Gość: TM Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.12, 16:33
      Darek nieźle kluczy po mieście aleje-Grzegórzecka- rondo Mogilskie ??? Może Darku jeździsz autobusem ?
    • tu-teodor Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy 27.03.12, 16:36
      Popieram w 100% najlepiej zlikwidować wszystkie przejścia dla pieszych, wtedy nie będzie problemu z tymi durnymi pieszymi. A tak co chwila muszę się rozglądać i nawet czasem zatrzymywać bo pajace włażą na jezdnię.
      Niech sobie kupią samochody a nie tak łażą po ulicach.
      • Gość: Żywy cel Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.ghnet.pl 27.03.12, 21:12
        kierowcy w okolicach kleparza zachowują się jak byki na corridzie , piesi mają tam średnie szanse, mieszkam obok, przechodzę parę razy dziennie i uważam ze należałoby tam zainstalować karabin maszynowy na kierowców który myślą że bezbronny pieszy jest szybszy niż jego auto na czwartym biegu i głośniejszy niż jego wspaniały klakson, no bo jak przecież to "JA KiEROWCA jestem bogiem!!!" ech... szkoda gadać. Sam bardzo uważam na tym przejściu i życie mi miłe ale nie raz prawie otarłem się tam o maskę jakiegoś desperata który spieszy się by za 30 sekund zatrzymać się na kolejnym czerwonym świetle. Zadziwia mnie to że w większości tych aut na numerach KR..... jeździ z reguły tylko jedna osoba (kierowca!) a nie taniej i szybciej przejechać Aleje autobusem lub nawet busem który obecnie jest tańszy??? a może w pracy powiedzą takiemu że biedak i nie ma własnego auta?
        Pozdrawiam zmotoryzowanych snajperów- "Jeszcze jeden z żywych celów do strącenia w okolicach Kleparza" - nie życzę powodzenia!!!
        • Gość: x Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.home.aster.pl 28.03.12, 21:01
          Przejedzie aleje autobusem i co dalej? Niestety dopóki Kraków nie będzie mieć sensownej komunikacji miejskiej, liczba aut nie zmaleje.
    • Gość: gh dobre, panu Darkowi przeszkadzają: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.12, 16:38
      Autobusy i tramwaje
      blondynki za kierownicą
      staruszki na przejściu (przed którymi chętnie przejeżdża - jak sugeruje)
      inni kierowcy (m in nie korzystający ze wszystkich pasów ruchu)_

      pana Darka zielone światło pobudza do "rozpędzenia się"

      dużo takich panów Darków jeździ po Krakowie? Bo trochę strach ogarnia...
      • Gość: gość Re: dobre, panu Darkowi przeszkadzają: IP: *.187.239.147.ip.abpl.pl 27.03.12, 17:34
        Przejść dla pieszych jst stanowczo za dużo, zwłaszcza tych z sygnalizacją i to co gorsze - sygnalizacje wyrastają jak grzyby po deszczu na trasach autobusów miejskich. W połączeniu ze źle ustawionymi przystankami tworzy to CZERWONĄ FALĘ DLA AUTOBUSÓW, przez którą autobusy MPK i MObilisa trwonią ogromne ilości paliwa (podczas ruszania autobus spala dwudziestokrotnie więcej paliwa niż podczas jazdy a na skutek sygnalizacji autobusy zatrzymują się i ruszają niemalże co krok). Przejść powinno być mniej, zwłaszcza tych z sygnalizacją a bezpieczeństwo pieszych nalezy poprawić poprzez separację ruchu pieszego od kołowego, czyli budowę kładek i przejść podziemnych. Jedynie przez torowiska piesi powinni przechodzić po powierzchni, gdyż tramwaj jest jedynym pojazdem, który im wolniej jedzie tym mniej zużywa prądu oraz hamując zwraca prąd do sieci, czyli tramwaj powinien zapraszać pieszych, by mu przchodzili przed nosem, a autobus powinien TRĄBIĆ NA PIESZYCH (ale w praktyce jest - niestety - odwrotnie). Autobus miejski powinien być na drugim miejscu po karetce pogotowia!!!
        • Gość: ZX Zlikwidować pieszych! IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 17:51
          Nie tylko przejść dla pieszych jest za dużo. Samych pieszych też jest za dużo.

          Może zamiast wprowadzać płatne parkowanie, wprowadzimy zezwolenia na poruszanie się dla pieszych. SM sprawdzałaby, po co taki pieszy w ogóle wychodzi z domu i utrudnia ruch w mieście. Pieszym notorycznie wychodzącym z domów dawano by punkty karne.

          Zamiast przejść można by umieszczać tablice informacyjne, gdzie w okolicy znajduje się przejście podziemne.

          Rowerów oczywiście należy zupełnie zakazać.
          • tu-teodor Re: Zlikwidować pieszych! 27.03.12, 18:56
            Właściwie jakby dobrze to zaplanować to odpowiednie barierki i kilka przejść podziemnych by sprawę załatwiło. Np. koło Jubilata jest przejście podziemne. Wystarczy zrobić od kleparza po Jubilat strzałki a zwykłe przejścia zamknąć.

            Piesi sobie będą przechodzić pod Jubilatem przez Aleje a potem sobie pójdą tam gdzie potrzebują. Zresztą myślę, że przy takim rozwiązaniu część się 3 razy zastanowi czy naprawdę potrzebuje iść tam gdzie idzie i spora część zrezygnuje. Dzięki temu przejścia równolegle do alej też nie będą zbytnio zatłoczone.

            Trzeba tylko kupić tabliczki i trochę słupków i łańcuchów, żeby ogrodzić aleje.

            A na opornych postawić kamery. Japończycy zbudowali już takie, które rozpoznają twarze więc one będą same mandaty wystawiać pieszy, którzy ośmielą się wtargnąć na jezdnię.
            • Gość: krakós Re: Zlikwidować pieszych! IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 22:00
              Głupoty opowiadacie, same drogie rozwiązania! Trzeba twórczo rozwinąć założenia Carmagedonu, i wprowadzić specjalne punkty za przejeżdżanie pieszych. Np. babcia: 5 pkt, facet w średnim wieku: 10 punktów (porusza się szybciej), młodzik 25 punktów (może uskoczyć, trudniej trafić). Punkty te szanowni kierowcy mogliby potem wymieniać na fajne nagrody, np. hotdog na stacji, płyn do spryskiwaczy (przyda się) i inne.
              • tu-teodor Re: Zlikwidować pieszych! 27.03.12, 22:38
                krakós, genialne.

                Jutro jadę sprzedać swoje 17 letnie BMW i kupię 23 letniego mercedesa.
                Mercedesy mają celownik!!

                ziummmmmmmmmmmmmmm

              • astrum-on-line Re: Zlikwidować pieszych! 28.03.12, 08:38
                "wprowadzić specjalne punkty za przejeżdżanie pieszych. Np. babcia: 5 pkt,"

                Może być więcej, ZUS dołoży, bo już nie będzie musiał emerytury wypłacać.
          • Gość: mlmlm Re: Zlikwidować pieszych! IP: 85.219.170.* 28.03.12, 16:02
            Pomysł widzę godnym uwagi. Od razu również narzuca się udoskonalenie w postaci rozwiązania w naszym kraju już niegdyś sprawdzonego. Otóż na wzór tak praktycznych i swego czasu powszechnie lubianych "kartek na mięso", należałoby wprowadzić "kartki pieszych". Wyposażony w kartonik z odcinanymi kuponami niewdzięczny pieszy miałby do wykorzystania miesięczny limit kilometrów do przejścia po Krakowie. W ramach sugestii nawrócenia się na kult motoryzacji, z kartoników powinny nawoływać pieszego kolorowe reklamy salonów samochodowych.
    • Gość: mysliwy Towarzysz Gomułka IP: *.starnettelecom.pl 27.03.12, 17:39
      Towarzysz Gomułka miał propozycję rozwiązania tego problemu - całkowity zakaz posiadania prywatnych samochodów.
      Jeśli ktoś potrzebuje auto - to prosze bardzo - w towarzystwie taksówkowym, zamówi taksówke z tygodniowym wyprzedzeniem abyśmy mogli racjonalnie gospodarować taksówkami i prowadzić gospodarkę planową.
      Gratuluję przedmówcy genialnych przemyśleń - sam na to wpadłeś czy tylko powtarzasz bezmyślnie cudze myśli (dajesz sobą manipulować)
      2) Aletrnatywa druga - wprwoadzić na terenie całego Krakowa opłatę parkingową
      - albo 10 zł / godz
      - albo ryczałtem - 1000 zł / miesiąc
      3) Jeszcze lepsze rozwiązanie - całkowity zakaz wjazdu samochodów osobowych na teren Krakowa. Na wszystkich wjazdach postawimy rogatki, jak w czasie zaborów
    • Gość: Ktoś Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.home.aster.pl 27.03.12, 17:52
      Młody kierowca ma trochę racji, opisując arterie miasta, które powinny być przejezdne. Źle zaparkowane samochody, piesi nadużywający przejść, źle zaprojektowane rondo Grzegórzeckie (po prostu bubel), czy źle wyznaczone pasy do skrętów w tym mieście są problemem. Wszyscy krzycą że tylko komunikacja zbiorowa, tylko rower... Zgodzę się że uprzywilejowanie komunikacji jest potrzebne, ale nie można zmuszać człowieka by jechał autobusem który kursuje co pół godziny, albo i rzadziej, tylko dlatego że tak jest lepiej. Chcecie by ludzie mieszkający pod Krakowem korzystali z autobusów dajcie im go co 10-15 minut maks, zorganizujcie dobre punkty przesiadkowe, zróbcie tramwaj co 3-5 minut, a następnie zastanówcie się czy ulice oraz finanse są z gumy. Nie można zakładać że samochód ma być luksusem. Ludzie zwracają też uwagę na fakt, że jeden samochód, jeden kierowca i nikt poza tym. A może ten kierowca 10 minut temu wysadził żonę pod jej pracą, odwiózł dziecko do szkoły. Być może ten samochód co stoi teraz w korku jeszcze przed chwilą był pełny pasażerów. Nie można mówić, że wszyscy się źli, nie dobrzy i tylko ja mam racje, bo to jest terroryzm i dyktatura. Ja tak nie uważam, każdy ma prawo swojej opinii, ale konstrukcja zaczyna się, gdy z wielu opinii uzyska jedną kompromisową, która zadowoli każdego, ale nie spełni wszystkich jego oczekiwań.
      • Gość: esther Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.12, 18:07
        "...PIESI NADUŻYWAJĄCY PRZEJŚĆ.."!!!!!! A to ci się udało!
      • tu-teodor Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy 27.03.12, 19:00
        bardzo dobrze powiedziane, piesi nadużywają przejść!!

        Może powinny być jakieś bilety (jak do MPK) a przy przejściu kasowniki?!?
        Albo lepiej zróbmy limit przejść na jedną osobę.
        Np każdy dostaje miesięcznie 100 przejść.
        Jeśli potrzebuje więcej to może napisać prośbę o zwiększenie limitu. Można tez zrobić giełdę. Ci co potrzebują mniej mogą odsprzedać swoje przejścia innym.
      • Gość: amon Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 20:07
        nie masz się co produkować, większość komentujących to sfrustrowani idioci którzy z całego tekstu wyłapali tylko zdanie o przejściu dla pieszych.
      • Gość: Jakub G Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 08:47
        A wierzysz w to, że rzeczywiście większość tych samochodów była pełna przed chwilą i tylko teraz jest pusta (czyt. tylko z kierowcą)? Jeśli tak jest, to statystycznie w korku powinniśmy widzieć te zapełnione pojazdy. Uwierz mi, większość z nich będzie wiozła tylko kierowcę.
      • Gość: JakubG Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 08:49
        A może "kierowcy nadużywający" samochodów? Większej herezji jak "piesi nadużywający przejść" nie słyszałem... Szkoda, że wśród nas są ludzie, którzy postrzegają świat jedynie z perspektywy kierownicy... Szkoda mi ich w sumie
    • Gość: misiek Nie zdziw się ekologu IP: *.starnettelecom.pl 27.03.12, 18:08
      Tylko jeden z drugim ekologu nie zdziw się jak nie będziesz miał pracy, fachowca czy pizzy na telefon
      Może samochodem dojeżdża do pracy ktoś kto daje pracę innym. Gdy będzie nękany róznymi szykanami (zakazy parkowania, opłaty) to zwolni pracowników i otworzy firmę gdzie indziej
      A chciałbyś aby dojechał do ciebie fachowiec do naprawy czy remontu? A fliziarz ma wszystko na rowerze przywieźć. Do samego otwarcia zamka, slusarz potrzebuje sporo narzędzi (bo nie wie na co trafi)
      Chcesz mieć ciepłą pizzę na telefon - nie zdziw się gdy nie będzie firmy która by zrealizowała Twoje zamówienie
      Możemy w Krakowie zrobić skansen dla pieszych i rowerów tylko co dalej.
      Z biletów za oglądanie skansenu nie wyżyją wszyscy mieszkańcy Krakowa
      Pozwól innym żyć normalnie, a nie narzucaj im swoich poglądów, że jak ktoś jest pieszy lub rowerem to jest cacy, a jak jedzie autem to jest be.
      W tych kilku wypowiedziach potwierdza się, że im krótszy rozum tym dłuższy język.
      Forumowicze potrafią pisac na każdy temat, bo w każdym są równie płytcy.
      • Gość: europejczyk1947 Re: Nie zdziw się ekologu IP: *.fbx.proxad.net 27.03.12, 18:48
        Wiele duzych miast w Europie ograniczylo ruch samochodow ososbowych w centrum.
        Dla fachowcow do naprawy czy remontu, cieplej pizzy na telefon, slusarza ze swoim samochodem jadacym do klienta, lekarzowi czy ksiedzu z ostatnim namaszczeniem wytarczy dac pozwolonie na wjazd i postoj.
        Po centrum Krakowa najlepiej chodzic pieszo albo rowerem. Tramwajem tez mozna praktycznie wszedzie dojechac. W koncu sa jeszcze taksowki, ktorych uzycie od czasu do czasu jest duzo tansze od posiadania i uzywania samochodu osobowego. A moze zastanowic sie nad uzywaniem rykszy, ktore sa rozwiazaniem najbardziej ekologocznym dla osob nie mogacy jeszdzic rowerem.
        W centrum powinno sie ograniczyc ruch samochodow osobowych.
        Zobaczcie przyklad miast takich jak Amsterdam, Kopenhaga, Sztokholm, a nawet juz Paryz.
        • tu-teodor Re: Nie zdziw się ekologu 27.03.12, 19:05
          Rowerem, rykszą?? Zwariowałeś? Przecież płacę podatki w paliwie więc mam prawo jeździć swoim samochodem. Dlaczego ktoś ma mnie przekonywać do roweru. Ja muszę dojechać do pracy i zaparkować pod bramą,nie mam czasu na jakiś autobus, nie jestem jakimś biedakiem by do tramwaju ze śmierdzielami i studentami wsiadać.
          A rowerzyści niech sobie do Tyńca jadą a nie blokują wszystkie drogi. Tylko idiota jeździ po Krakowie na rowerze. Czy w Rzymie ktoś widział rowerzystę? Wszyscy jadą samochodem albo motorem.
          • Gość: aq Re: Nie zdziw się ekologu IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 19:44
            Podatki z benzyny idą na drogi krajowe. Miasto nie ma z tego ani grosza, więc won z miasta razem ze swoim blaszakiem.
            • Gość: rafal Re: Nie zdziw się ekologu IP: *.net.autocom.pl 27.03.12, 20:07
              Przecież on prowokuje :)

              Radziłbym jednak zaprzestać bo jakieś urzędnik ZIKITu może to wziąść na poważnie i
              wcieli te pomysły w życie :)
              • tu-teodor Re: Nie zdziw się ekologu 27.03.12, 22:36
                zdrajca :-D
          • Gość: JakubG Re: Nie zdziw się ekologu IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 08:55
            O matko, wczesne lata 90-te brzmią w Twojej wypowiedzi. Biedakiem nie jestem. Mam pracę, nawet dwie, mam auto, mocne i ładne, ale z przyjemnością jeżdżę na rowerze po Krakowie (dziennie 24km). A czy widziałeś kiedyś korek rowerowy? Ja nie widziałem. Natomiast codziennie (tak, codziennie) widzę korek samochodowy. Jeśli samochód nie może wyprzedzić rowerzysty, to z powodu samochodu jadącego z przeciwka, a nie z powodu tego rowerzysty.
      • Gość: JakubG Re: Nie zdziw się ekologu IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 08:50
        Skansen? Czy wg Ciebie Sevilla, Kopenhaga, Amsterdam, Paryż, Karlsruhe to skanseny ???
    • Gość: amon Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 20:00
      co prawda to prawda korki tworzy zbyt duża ilość samochodów ale muszę się zgodzić z tym co piszę autor. Odnośnie przejścia dla pieszych w okolicach nowego kleparza Nowego Kleparza to przed nim i za nim są przejścia ze światłami więc po co one ?
      Skręt w Dobrego pasterza również się zgadzam blokuje jeden pas z dwóch a taka prawda że to wlot do Krakowa od Warszawy i dużo aut się przewija.
      Remont ulicy ks. Meiera mógł by chyba pomoc.
      Najlepsze rozwiązanie to obwodnica dla przejeżdżających przez Kraków i park and ride dla pracujących którzy zostawią auto i dalej dojadą autobusem, tramwajem lub szybką koleją, na razie brak takich rozwiązań
      • Gość: JakubG Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 08:57
        Przejścia są po to by piesi mogli przez nie przechodzić. Szkoda, że trzeba to ludziom tłumaczyć. Wolał byś aby Ci piesi, którzy wybrali spacer, albo rowerzyści, którzy wybrali taką formę transportu stali razem z Tobą w korkach? Zapewniam Cię - im więcej pieszych i rowerzystów tym mniej samochodów na ulicach, więc więcej miejsca dla Ciebie.
    • Gość: poli Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 22:32
      Kolego Darku, poziom twoich bredni przekracza nawet wyśrubowane polskie normy. Nie znasz przepisów, jesteś chamem za kierownicą, nie poważasz innych użytkowników dróg. Powinieneś się dokształcić, a zanim to nastąpi przez kilka lat zaprzestać prowadzenia pojazdów. Jesteś niebezpieczny, bezmyślny i głupi. Poza tym wszystko OK.
      • Gość: Jan Głupoty gadasz! IP: *.opera-mini.net 28.03.12, 00:17
        Pieprzysz od rzeczy, ten kierowca zachowuje się normalnie, w przeciwieństwie do ciebie.
        • Gość: krakós „Młody kierowca” — ignorant IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 07:27
          Rozpędza się przed przejściem, hamuje z piskiem przed pieszym? Wymaga aby likwidować przejścia dla pieszych i przyczyny korków upatruje w tym, że tramwaj blokuje skrzyżowanie. To przykłady bezmyślności.
        • Gość: JakubG Re: Głupoty gadasz! IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 08:59
          To jest właśnie problem polskich kierowców. Problem w tym, że chamstwo i egoizm za kierownicą są normalnością. A z deklaracji pana Darka można by wywnioskować że powinien jeszcze raz zdać egzamin na prawo jazdy, bo chyba nie do końca rozumie przepisy ruchu drogowego.
    • Gość: Jan Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.opera-mini.net 28.03.12, 00:14
      Ale durne tłumaczenie - kierowcy tworzą korki! To głupia org. ruchu i za dużo pieszych tworzy korki, np. pod Wawelem, Bagatelą. Mam prawo jechać moim wozem, bo jestem pełnoprawnym miekszańcem, płacę podatki i po są drogi. Więc nie skomlej że wszystko przez kierowców!
      • Gość: krakós Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 07:31
        A miasto ma prawo uznać, że pewna ilość ruchu to już za dużo i trzeba go ograniczać. Np. przez ustanawianie stref z zakazem wjazdu, przez ograniczanie ilości miejsc postojowych (nie tylko w centrum), przez zwężanie ulic lub zmienianie ich w ulice jednokierunkowe. Dzięki temu miasto staje się przyjaźniejsze dla wszystkich, nie tylko uprzywilejowanej grupy kierowców.

        Bo widzisz, czynnych kierowców na drogach jest codziennie jakieś niecałe 30%.

        Co więcej utrzymywanie infrastruktury samochodowej jest niezwykle kosztowne, przez co nadmierne, przeskalowane inwestycje w nią wysysają środki, które można by przeznaczyć na rozwój innych form komunikacji — na tym skorzystałoby więcej osób.

      • Gość: JakubG Re: Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 09:01
        Ok, czyli jeśli WSZYSCY Ci piesi wsiądą w samochody, to korków nie będzie ? Poza tym będzie łatwiej parkować, prawda? A w Rynku Głównym powinni zrobić wielki parking. W Sukiennicach natomiast będą miejsca abonamentowe - jak w garażu! Fajnie, fajnie...
    • Gość: UFO Spostrzeżenia młodego krakowskiego kierowcy IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 28.03.12, 09:41
      mam takie uwagi dla młodego kierowcy:

      "Wielokrotnie zachęcony zielonym światłem rozpędziłem się i zaraz pisk opon, bo miła staruszka zdecydowała, że to najlepszy moment, żeby przejść"
      KIEROWCO - poczytaj o wykładni przepisów. Masz tak jechać żeby pieszy zbliżający się do przejścia nie zwolnił kroku. Jesteś zobowiazany zachować ostrożność zbliżając się do przejścia a nie przyspieszać. Trzymać się przepisowej a nawet zmniejszyć prędość. Widzisz przecież co dzieje się na poboczu, dodatkowo jest znak pionowy i poziomy sygnalizujący przejście. Jak nie widzisz to do okulisty.

      Jeżeli wyjeżdżając na zielonej strzałce nie widzisz co sie dzieje - nie wyjeżdżaj bo możesz znaleźć się w dębowej jesionce. Ludzie na alejach dosyć mocno zasuwają i bardzo zdarza się żeby była okazja do skorzystania z zielonej strzałki na krupniczej. Po prostu rzadko jest przerwa w strumieniu pojazdów.
    • Gość: pan_jarek Na ostudzenie młodego ogiera... IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 23:18
      Panie Darku! Na ostudzenie rozpalonego temperamentu, objawiajacego się rozpedzaniem przed staruszkami na Alejach Trzech Wieszczy, polecam wizytę w jednym z krakowskich domów rozkoszy. Sympatyczne panie zajmą się tam Pana problemami oraz pomogą ukierunkować pańską ułańską wręcz fantazje w jakąś inną stronę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka