Dodaj do ulubionych

Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeździ...

IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 20:41
Karty rowerowe i OC dla wszystkich rowerzystów!
Obserwuj wątek
    • Gość: balósz Re: Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeźd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.12, 20:50
      Trening na symulatorach i karty podejścia dla wszystkich kierowców!
    • Gość: Mavors Kraków Miastem Rowerów IP: *.ghnet.pl 27.04.12, 20:51
      forum: groups.google.com/group/masakrakow?lnk=srg&hl=pl
      strona internetowa: ibikekrakow.com/
    • joliefemme Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeździ... 27.04.12, 20:55
      Super! :D na następną Masę przyjdę w szpilkach :D
    • Gość: rowerzysta Szpilkami to się w głowę puknijcie! IP: *.183.153.135.dsl.dynamic.t-mobile.pl 27.04.12, 21:19
      Wszystkim jeżdżącym w szpilkach, klapkach itd proponuję wykupienie abonamentu na ortopedii, wykupienie OC, oraz każdorazowo mandat za powodowanie niebezpieczeństwa na drodze.
      • Gość: rowernogiauto Re: Szpilkami to się w głowę puknijcie! IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 27.04.12, 22:01
        Zgadzam się. Jazda na rowerze w szpilkach świadczy o braku wyobraźnia a nawet głupocie, mimo, że pewnie sporo z tych kobiet to inteligentne (ale nie w praktycznych rzeczach) osoby a może nawet intelektualistki. Nie jestem za jazdą w stroju typowo rowerowym, takim sportowym w koszulce z nazwami sponsorów :) można jeździć w ubraniach eleganckich, ale trzeba mieć trochę zdrowo rozsądku i pragmatyzmu. Szale, choć ładne są niepraktyczne, wiatr je rozwija, mogą spaść , wkręcić się w koło, łańcuch i o wypadek nietrudno. Pal sześć jak się ktoś wywróci na swoim miejskim rowerze na ścieżce rowerowej nad Wisłą, czy na plantach, ale niech ma to miejsce na ulicy lub ścieżce koło ruchliwej ulicy - może dojść do poważnych obrażeń a nawet śmierci wpadając pod auto. Mieszkając w Krakowie rowerem dojeżdżałem do pracy, ale krawat miąłem w torbie (lub trzymałem w pracy) i zakładałem w pracy, gdyż po kilku przejażdżkach w krawacie miałem dość jego telepania,"wpadania" mi na twarz, prób włożenia jego końcówki pod koszulę itp. Z szalikiem jeszcze gorzej, bo już pomijając to co opisałem wyżej o jego możliwości wkręcenia się w koło, to może on też pofrunąć na szybę przednią jadącego auto, co też stwarza zagrożenie. Szpilki natomiast, no cóż będąc facetem może i powinny mi się podobać, ale wcale mnie nie kręcą, to bezsensowne, niepraktyczne obuwie zwłaszcza na krakowskich ulicach w centrum (bruk, szyny) a już na rowerze to totalne nieporozumienie. Może te panie jadą z prędkością 8 km/h ale nawet przy takiej prędkości może się zdążyć sytuacja, że trzeba nagle z roweru zeskoczyć - pomijając połamane obcasy (dla właścicielek pewnie wielka strata), można mieć połamane kończyny. Owszem, można ubrać się fajnie, na miejskich damkach z osłoną na łańcuch jeździć w sukienkach, spodniach od garnituru (ale i tak radze spiąć albo podwinąć nogawkę, zniszczyłem kilka par świetnych i dosyć drogich spodni) ale zbyt duże kapelusze (oj nie raz widziałem jak pofrunął na wietrze), luźne elementy i buty typu klapki, szpilki powinny być wręcz ustawowo zakazane gdyż stwarzają zagrożenie dla użytkownika jak i innych. Sporo z tych błędów sam popełniłem, potargane (tak jak używa się tego słowa w Krakowie, czyli podarte) nogawki, a przy tym upadek gdy nogawka wkręciła się w łańcuch, spadły mi klapki - zaliczona gleba. Uczcie się więc na błędach innych. Szpilki do koszyka wiklinowego (sam bardzo lubię ) a na nogi jednak płaskie obuwie, niekończenie sportowe ale takie które ze stop nie spadnie.
        • bikebelle Re: Szpilkami to się w głowę puknijcie! 27.04.12, 23:26
          Rozumiem Pana troskę o bezpieczeństwo, ale proszę powiedzieć - ile razy w życiu jeździł Pan na rowerze w szpilkach?
          Ja kilkaset. Wystarczy spróbować, to naprawdę nie jest trudne. Podczas pedałowania szpilki nie różnią się NICZYM od innych butów, a często bywają nawet wygodniejsze. Wystarczy opanować technikę, która zabezpieczy przed szorowaniem obcasem o podłoże na zakrętach - przyznam, kilka lat temu zdarzały mi się takie historie, ale po kilku razach na obcasach wypracowałam sobie system. Naprawdę, to nie jest nic trudnego, ani nic niebezpiecznego. Na szpilkach niewiele osób jeździ z prędkością światła, więc nawet ewentualne "zeskoczenie z roweru" nie grozi śmiercią. Wystarczy jeździć świadomie i odpowiedzialnie - podobnie jak samochodem czy jakimkolwiek innym pojazdem.
          Jeżeli zaś rzecz dotyczy szali to proszę wybaczyć, ale żeby mieć do czynienia z historią w stylu Ostatniej Przejażdżki Isadory Duncan musiałabym założyć szal o niebotycznej długości - musiałby sięgać mi poniżej linii bioder; widział Pan ostatnio kogoś w takim szalu, choćby pieszego? Problemowi potarganych nogawek natomiast można łatwo zaradzić prostym klipsem.
          Wystarczy kilka trików i można jeździć niemal we wszystkim, na co się ma ochotę. Zachęcam do tego, ale zachęcam jeszcze goręcej po prostu do jeżdżenia - w szpilkach, czy płaskich butach, JAK KOMU WYGODNIEJ.
          • Gość: Antoniszczak Głos przytomny - brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.12, 00:33
            Wreszcie komentarz z sensem.

            Faceci ględzący o jeżdżeniu w szpilkach. Paradne.
            • Gość: rowernogiauto Re: Głos przytomny - brawo IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 28.04.12, 08:43
              Widziałem kobiety w szpilkach na szlakach górskich. Cóż niektórym moda przysłania zdrowy rozsądek. Większość moich znajomych (kobiet) nie nosi szpilek, może były "tom boyami" . Osobiście przekładam wygodę i praktyczność nad styl, choć można te rzeczy połączyć. Sam w garniturze na rowerze (podwinięta nogawka) jeździłem. A co do szali, nie musi być bardzo długi, może się odwinąć i spaść. Zresztą drogie panie, noście co chcecie, możecie nawet do lasu na szpilkach chodzić.
              • Gość: Antoniszczak W imieniu Pań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.12, 12:21
                podziękowania do samej ziemi, łaskawco.
                Są kłopoty z tą wolnością osobistą. No są.
                • Gość: rowernogiauto Re: W imieniu Pań IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 28.04.12, 18:21
                  Nie mam kłopotów z wolnością osobista, jestem za legalizacją bardzo wielu rzeczy począwszy od aborcji, przez eutanazję, dragi jak i zwiększenie limitu alkoholu jak w większości państw w Europie (0,5) a nawet USA (0,8). Święty nie jestem, sam kiedyś jeździłem bez oświetlenia w nocy na rowerze. W wypadku aut statystki pokazują, że więcej jest wypadków od gadania przez komórkę, niewłaściwego obuwia niźli od jazdy po alkoholu. Może przesadziłem z domaganiem się oficjalnego zakazu jazdy w szpilkach na rowerze, ale uważam to za najzwyklejszą głupotę a jeszcze większą promowanie tego typu zachowań przez takie artykuły i konkursy. Lepiej by napisali jakie są niebezpieczeństwa a nie podniecali się tym, że ktoś jeździ w szpilkach i dzięki temu jest taki "cool" stylowy, modny , europejski i w ogóle. Cóż syndrom nowych szat króla, klaskacze bronią odwagi, stylu nie dostrzegając braku rozsądku.
          • Gość: rowernogiauto Re: Szpilkami to się w głowę puknijcie! IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 28.04.12, 08:29
            Szpilek zazwyczaj nie nosze, wolę baletki :) Pewnie można się nauczyć, a wiem mniej więcej jak wyglądają szpilki i powierzchnia podeszwy jest dosyć mała, więc nie jest to optymalne obuwie na rower, duże straty energii przy pedałowaniu, najlepsze są jednak buty wpinane :) Ale na poważnie, pewne można przejechać kilkaset razy, ale sama pani napisała że zdążało się jej obcasem na zakrętach zawadzać,. Pani się udało, ale komuś może się nie udać i wywrócić, a prócz tego zdarzają się sytuacje, gdzie trzeba z roweru zeskoczyć, wówczas lądowanie na szpilkach to duże prawdopodobieństwo upadku. Swoją droga to nie rozumiem co kobiety widza w szpilkach, niewygodne, niepraktyczne obuwie, deformuje stopy, mogą powodować rożne schorzenia stóp. Wiem, niektórym facetom podobają , ale i tak myślę, że większość kobiet nosi je dla siebie i dla innych kobiet.
            • Gość: Antoniszczak Nieszczęśniku z poprzedniej epoki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.12, 12:25
              Odwal się od Pań - niechże robią co chcą.

              Własne gusty i niezdolność do rozumienia wolności w granicach prawa
              ubierasz na siłę w jakieś pseudo-racjonalne argumenty.

              Zejdż-że z ludzkości.
              Nie chcesz? Nie jeździsz na szpilkach.
              Proste.

              Ja też nie jeżdżę na szpilkach. I co z tego?
              Hm?
              • Gość: rowernogiauto Re: Nieszczęśniku z poprzedniej epoki! IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 28.04.12, 18:30
                W jaki sposób pseudo-racjonalne? Czyli wszystkie badania nad kłopotami zdrowotnymi od noszenia szpilek, wypadków (co prawda samochodowych, rowerowych nie znalazłem, ale na zdrowy rozsądek założę się, że niejedna kobiet wywróciła się przynajmniej raz przez szpile na rowerze, sam o takich czytałem na forum - jak co to podeślę link) to wszystko pseudo badania? Są osoby które nawet przy jednym promilu alkoholu mają dobrą koordynację i potrafią jeździć autem, czy to oznacza, że zakaz jazdy po pijaku opiera się na pseudo-racjonalnych argumentach?
        • helenka_k Re: Szpilkami to się w głowę puknijcie! 28.04.12, 00:23
          bzdura. przejechałam całą masę w szpilkach, często jeżdżę w butach na obcasach, jesienią i wiosną zwłaszcza, bo po prostu wtedy tylko w takich chodzę - i nigdy nie miałam problemu. nawet jest wygodniej, gdy trzeba się zatrzymać np. na światłach a i obcas wygodnie zahacza się o pedał. to tylko kwestia nastawienia i praktyki. spódnice, nogawki można spinać lub podwijać, krawat przypiąć szpilką - i można spokojnie jeździć w tym, w czym się aktualnie chodzi. na tym między innymi polega piękno miejskiego rowerowania :)
          • Gość: rowernogiauto Re: Szpilkami to się w głowę puknijcie! IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 28.04.12, 08:53
            Chyba mamy jednak inny styl jazdy. Spinek do krawatów nie lubię. A wracając do rowerów, to ja jeżdżę nieco bardziej agresywnie, nie jakoś ostro, wolno gdy są piesi, ale nie raz wskakuje na krawężnik, jeżdżę po bruku i nie dałbym rady jeździć na miejskim rowerze typu holenderka (tym się kierować nie da, wchodzić w zakręty), może to być miejski rower (taki też mam z "damską ramą" ) ale o geometrii podobnej nieco do roweru górskiego i z kierownicą prostą.
            • helenka_k Re: Szpilkami to się w głowę puknijcie! 28.04.12, 09:30
              a no właśnie. ja jeżdżę spokojnie, ciężkim rowerem miejskim bez przerzutek, na nic nie wskakuję, przed co wyższymi krawężnikami czasem zsiadam z roweru. i tyle, każdy jeździ po swojemu, jak mu wygodnie i na swoją odpowiedzialność w kwestii stroju.
        • Gość: Antoniszczak O to-to. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.12, 00:23
          USTAWOWO ZAKAZANE.

          Koniecznie. I czego by jeszcze szanowny Pan zakazał?
          • Gość: rowernogiauto Re: O to-to. IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 28.04.12, 09:18
            Jestem raczej przeciwnikiem zakazów, zwolennikiem jazdy pod prąd, jazdy po chodnikach w miejscach nieuczęszczanych zbytnio (jak na Alejach Pokoju) ale pewne nakazy czy zakazy są sensowne, w autach to zapinanie pasów, (uratowały mi raz życie przy dachowaniu, młody byłem szutrówka, farmy) a w rowerach oświetlenie. Obuwie jednak jest ważne w wypadku rowerów, a jak hamulce wysiądą, to powodzenia w hamowaniu szpilkami. Wiem, że być może jakoś podrażniłem dumę pewnych pań, choćbyście jak zaklinały rzeczywistość, to jednak nie zmienicie faktu, że szpili nie są praktyczne, skoro są takie super to czemu kobiety na szpilkach kiwają się i narzekają na bruk na Karmelickiej. W USA wiele kobiet noszących szpilki w pracach biurowych do pracy chodzi i jeździ autem w butach sportowych a zmienia je w pracy. Zresztą to nie są moje prywatne opinie ale fakty potwierdzone badaniami. A study released last week in the Journal of Applied Physiology revealed that women who habitually wear high heels are at risk for permanent physiological damage to their knees, hips, back and tendons
            • Gość: Antoniszczak Margines wolności osobistej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.12, 12:32
              Pojmij-że człowiecze, że jeśli to Tobie nie szkodzi, to Panie mogą jeździć oraz chodzić na szpilkach NAWET jeśli to jest niezdrowe.
              I nadal tak będzie.

              Robimy na co dzień wiele niezdrowych rzeczy, bez porównania bardziej niezdrowych, niż chodzenie na szpilkach.
              TY TEŻ.

              A jednak nie zamierzam Szanownemu Panu organizować życia dlatego, że NYT coś napisał.

              Amen.
              • Gość: rowernogiauto Re: Margines wolności osobistej IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 28.04.12, 18:04
                W sumie jest mi to obojętne, ale jak się ktoś wywróci przed autem to szkodzi nie tylko sobie - w wypadku mogą ucierpieć inne osoby. Po prostu śmieszy mnie jak ktoś robi coś dla stylu podczas gdy można założyć coś całkiem fajnego a jednak stosunkowo praktycznego. Szpilki czy się to komuś podoba czy nie, przyczyniają się nei tylko do problemów zdrowotnych ale i do wypadków, może mniej na rowerach ale np w autach jak najbardziej. Potwierdzają to badania. ou need to make sure to have proper footwear while driving. Wearing wrong footwear can lead to serious accidents on road. A new study has revealed that more than 11.5 million women put their and others life at risk by wearing inappropriate footwear in UK.

                Insurance figures show that women driving in stilettos could be endangering their lives, with four out of five female drivers admitting to wearing inappropriate footwear.

                Flip-flops and slingbacks also make a car harder to control, meaning out of the UK's 14.3 million female motorists, 11.5 million could be at risk. Did you know if you have a car accident while you are wearing your High Heels in NSW, you could be considered the ‘at fault’ driver, even if technically you weren’t? I KNOW RIGHT! It sounds like insanity, but here are the facts:

                “If an accident was to occur and it was found that the cause of the accident was due to inappropriate or lack of footwear an offence under the Road Rules 2008, Rule 297 – Drive without proper control of vehicle, may be implied by the authorities.

                The rule of drive without proper control of vehicle may include the wearers of high heel shoes, stilettos, bare feet and any other footwear if it is found that a driver was to drive without proper control of a vehicle.”

                So then, it appears that I really need to reconsider my clogs. I know they didn’t mention clogs per se but let’s face it, they already commit a crime to fashion, I really shouldn’t be pushing it by potentially committing a real one.

                But why do we women wear heels in the first place? I mean, they aren’t comfortable. They aren’t mandatory and they certainly aren’t the inexpensive option. In fact, I’ve got double jointed hips and although this might sound like a total bonus, it’s not all that impressive when they involuntarily click out while wearing 6 inch heels and falling directly on your face in a busy city street.

                So remind me again why we love to wear heels?

                We wear them because they make our legs look KICK ARSE. That’s why. They are sexy, they give us height and they often give us confidence. Unfortunately they also give us varicose veins and as is evidenced by recent studies, a higher chance of having a god awful accident on the road if we happen to be wearing them when driving.

                Studies show 10% of women surveyed admit to having a motor vehicle accident due to their heel getting stuck and leaving them unable to control the pedals in their car. I myself have a stiletto heel sized tear in the carpet on the driver’s side of my car that my high heel gets trapped in from time to time. So why do I drive in them?


                Continue reading at NowPublic.com: Women in high heels risk driving accidents in UK | NowPublic News Coverage www.nowpublic.com/strange/women-high-heels-risk-driving-accidents-uk#ixzz1tLqr3NFQ
      • bikebelle Re: Szpilkami to się w głowę puknijcie! 27.04.12, 23:28
        wszystkim przekraczającym prędkość, nieustępującym rowerzystom na przejazdach, a pieszym na przejściach, nieuznającym sygnalizacji świetlnej i przepisowych odległości proponuję również mandat. A wszystkim, którzy szukają dziury w całym - dobrego kleju :)
      • Gość: turysta Re: Szpilkami to się w głowę puknijcie! IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.12, 19:37
        dzieki za troske, ale moja narzeczona ceni sobie jazde w szpilkach na rowerze.. jest to duzo latwiejsze, niz chodzenie w nich...a nawet latwiejsze niz prowadzenie samochodu.. zatem pozostale porady rowerowych konserwatystow mozecie sobie wsadzic ;) bo rower przez was to taki stereotyp - trzeba sie ubrac w dresy, adidasy i jechac z plecakiem.. a jesli jakas pani mysli, ze ladnie ubierac sie do samochodu - nic po waszym zachodzie.. w korkach nie widac was tylko wasze samochody.. urode rowerzystek widac od razu..
    • Gość: balus Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeździ... IP: *.ists.pl 27.04.12, 21:22
      Ta garstka rowerzystów w 860 tys mieście obnaża histerię z jaką o przywileje i ścieżki uporczywie krzyczą rowerowi "aktywiści" z gazetą wyborczą jako tubą propagandową na czele.
      A i bez masy krytycznej na co dzień te rzekome masy rowerzystów chyba przemieszczają się kanałami kanalizacyjnymi. Bo o ile na drogach widzę dziesiątki tysięcy samochodow, to rowerzystów kilkudziesięciu. I to pod warunkiem że jest ładna pogoda.
      Tyle w temacie.
      • Gość: Mavors Re: Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeźd IP: *.ghnet.pl 27.04.12, 21:27
        Ciekawe gdzie pan widzi. Na terenie pierwszej i drugiej obwodnicy, gdzie infrastruktura drogowa jest przyjazna jednośladom ruch rowerowy jest porównywalny z samochodowym.
        • Gość: qwerty Re: Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeźd IP: *.31.107.161.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.04.12, 10:20
          Haha porównywalny? Setka rowerów na minutę ? Hahaha ale głupoty
      • Gość: k. Re: Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeźd IP: *.telpol.net.pl 27.04.12, 22:48
        "Bo o ile na drogach widzę dziesiątki tysięcy samochodow..." - to też "obnaża histerię", ludzi tak leniwych, że nie są w stanie przetransportować swoich czterech liter w sposób inny niż na samochodem.
      • bikebelle Re: Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeźd 27.04.12, 23:30
        jak powszechnie wiadomo, co złego, to cykliści (i cyklistki).
        do usług.
      • Gość: Antoniszczak No tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.12, 00:29
        To ja sobie to wytnę i zachowam.
        Takiej esencji bzdur i niepojmowania prostych rzeczy w skali masowej - to ze świecą szukać.

        Cudo.
        W takich chwilach widzę, co komuna zrobiła w głowach Pańskich rodziców (kształtowanie w domu) i nauczycieli (tu wpływu bym nie przeceniał).

        Zrobiła tam

        DŻEM
    • Gość: Gość Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeździ... IP: *.ghnet.pl 27.04.12, 23:28
      Nie sądzicie, że pani ze zdjęcia nr 3 wygląda jak Angelina Jolie?
      • Gość: Kot trolololo Re: Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeźd IP: *.home.aster.pl 27.04.12, 23:46
        Tak ! Tak ! Tak !
        A myślałem, że tylko ja to widzę i mam jakieś przewidzenia - ale utwierdzasz mnie w przekonaniu, że Pani wygląda jak Angelina :-)
      • Gość: heh Re: Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeźd IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.12, 23:54
        owszem, jest śliczna :)
    • Gość: Jan III Sobieski Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeździ... IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.12, 02:11
      1. ukarać jeżdżących w szpilkach
      2. wszystkich metroseksualistów i krzywe ryje do Afganistanu - oczywiście na wycieczkę rowerową!
    • Gość: kazek Chce się żyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.12, 06:37
      Jak się widzi ładną, wysportowaną dziewczynę na rowerze, to aż chce się żyć :).
      uppix.com/f-bike_girl4b3f25a800025678.png
      • Gość: pieszy nawet na golasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.12, 08:43
        ale proszę, na jezdnię.

        Proszę wszystkich, by zatrzymywali się na chodniku i zmuszali rowerzystów do korzystania z jezdni.

        Akcja - rowerzysta z chodnika, rowerzysta na jezdnię - nowy ruch pieszych w obronie własnego życia -
        • Gość: henio Wszyscy chcą bezpieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.12, 11:23
          1. Ogólnie rowerem można poruszać się pod chodniku jeśli pewne warunki są spełnione.
          2. Ciężko wypowiadać mi się na temat wszystkich rowerzystów, ale znam takich którzy jeżdżą po chodnikach z takiego samego powodu dla którego chcesz rowerzystów wysłać na jezdnię: dla bezpieczeństwa. Różnica jest taka, że o ilu wypadki na jezdni są dość często śmiertelne, to statystyki pokazują, że poważne wypadki na chodnikach się nie zdarzają.

          A tak podsumowując, rozwiązanie jest dwuczęściowe:
          1. Szanujmy się wszyscy nawzajem, niezależnie od tego czy właśnie jesteśmy w roli kierowcy, rowerzysty czy pieszego.
          2. Budujmy więcej bezpiecznych dróg rowerowych. One leżą w interesie każdego. Kierowcy będą wykonywać mniej manewrów wyprzedzania. Piesi - jak widać z postu przedmówcy - pewnie też się ucieszą.

          Powiedzmy sobie otwarcie, Kraków wygrywa na promowaniu rowerów. Korki samochodowe robią się mniejsze, łatwiej jest kierowcom zaparkować auto. Piesi z kolei mają luźniejszą komunikację miejską i mniejsze zanieczyszczenie powietrza niż gdyby rowerzysta pojechał autem.
          • Gość: pieszy Re: Wszyscy chcą bezpieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.12, 12:51
            Cóż, rzec - dotknąłeś istoty.
            Problem nie w przebierańcach na rowerze, czy dystyngowanych urzędnikach - pełno takich w Amsterdamie, ale w rozumieniu drugiego.

            Idę sobie często Studencką - jest kontrapas. Nie jedzie nim nikt, ale jedna panienka po chodniku, druga po chodniku drugą stroną. To samo na Krupniczej - każdym chodnikiem, każdym przejściem dla pieszych jedzie rowerzysta.

            Rowerzyści szanujcie pieszych i kierowców. Będzie nam łatwiej.
            • Gość: rowernogiauto Re: Wszyscy chcą bezpieczeństwa IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 28.04.12, 18:46
              Nie da się wszystkiego ująć w ramy prawa (teoretycznie można, ale po co mnożyć prawa które i tak są nieprzestrzegane i rzadko egzekwowane), potrzeba zdrowego rozsądku. Sam czasami jeżdżę po chodniku, ale jak jest pusty, a jak idą ludzie to zwalniam a nawet zatrzymuję się, (dzieci, osoby z psami itp) nie jeżdżę szybko między ludźmi na plantach, ulicach wokół rynku itp. Nie jechałbym chodnikiem przy Długiej, lepiej Krowoderską pojechać jak się chce uniknąć tramwai, ale wąskim chodnikiem na Botanicznej pojadę bo tam prawie nikt nie chodzi.
    • Gość: Marta Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeździ... IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.12, 10:27
      ja tam na szpilkach jeżdzę od czasu do czasu i wcale to niebezpieczne nie jest! większym zagrożeniem są rowerzyści, którzy lawirują między przechodniami z zawrotną prędkością, co doprowadza mnie do szału!
      ps. Pani, która wygrała konkurs na najdłuższe szpilki ma na imię Marysia, a nie Kamila - to tak gwoli ścisłości :)
    • julo57 Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeździ... 28.04.12, 14:09
      Brawo Krakusy! Tak trzymać. W Toruniu Elegancka Masa była tydzień temu i zgromadziła ponad 450 elegantek i elegantów, nie licząc psa. Jak było? Rzućcie okiem na poniższy link. Pozdrowienia z Torunia.
      rowerowytorun.com.pl/art/1125/elegancka-masa-krytyczna.html
    • gazeta_mi_placi Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeździ... 28.04.12, 19:11
      Niezłe dupeczki.
    • Gość: 4x4 Polykacze much w garniturach? IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.12, 20:29
      Czy dzieki temu mozna zlapac w paszcze wiecej owadow?
    • Gość: Kubek Re: Panie w szpilkach, panowie w garniturach jeźd IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.12, 23:00
      I jeszcze kaski! Kaski! O kaskach zapomniałeś. Koniecznie z piorunochronem!
    • Gość: pieszy Nie pomogą piękne szaty jak rowerzysta chamowaty IP: *.183.238.88.dsl.dynamic.t-mobile.pl 04.05.12, 12:29
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11658827,Piesza___Przepraszam_rowerzystow_ze_istnieje__.html
      Ach, gdyby doczekać tych czasów,gdzie oprócz orientacji w temacie najnowszej mody rowerowej doczekamy się znajomości przepisów drogowych i odrobiny kultury ze strony rowerzystów.Dla pieszych rowerzysta jest synonimem chama i buraka,który obrzuca wyzwiskami,pluje na przechodniów i kopie przejeżdżając obok tylko za to,że nie dość szybko usunął się z przejścia dla pieszych.
      • Gość: nypel Re: Nie pomogą piękne szaty jak rowerzysta chamow IP: *.ghnet.pl 04.05.12, 12:58
        Jeżdżę na rowerze od 35 lat i dokładnie takie samo zdanie mam o pieszych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka