Gość: posesjant IP: 149.156.55.* 06.07.12, 09:53 Ten artykuł to niedźwiedzia przysługa. Jaka jest kara za mieszkanie w nieodebranym budynku? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Allan Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytkowanie IP: 194.165.48.* 06.07.12, 10:48 "Zielony Ruczaj"? Po fotkach widać, że zielono jak ta lala! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 81.219.183.* 06.07.12, 10:57 Zielono to tam było zanim zabudowano ten teren. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytkowanie IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.12, 11:01 Ale co ma na celu ten artykuł ? Ludzie sami są sobie winni - jeżeli od początku były problemy to trzeba było olać takiego dewelopera - w Krakowie jest masa deweloperów i jest w czym wybierać..sam taki problem miałem,że deweloper stał na stanowisku,że on to Pan i władca, więc zrezygnowałem z nich, bo szkoda nerwów..druga sprawa to ludzie nie czytają tych umów i podpisują jak leci, a potem mają pretensje. Niestety sami zawalili to niech są sobie winni, a nie ciągać teraz redaktorów, żeby wypisywali, jak to deweloper jest zły. A czy ktoś zna uczciwego dewelopera? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poli Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytkowanie IP: 193.201.137.* 06.07.12, 11:13 > Nie ma też ogrodzenia... To akurat świetna wiadomość, że nie ma ogrodzenia. Tylko wsiury chcą grodzić bloki w mieście. Powinni tego zabronić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ya5iu Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 151.193.120.* 06.07.12, 11:47 Nie wiem czy wsiury ale rowniez jestem za zabronieniem grodzenia blokow w miescie. Ja wychowalem sie na jednym z wiekszych osiedli w Krakowie (Nowy Biezanow), potem mieszkalem pare lat na Kurdwanowie i nie wyobrazam sobie mieszkania na ogrodzonym osiedlu. Swoja droga nazywanie czterech blokow ogrodzonych siatka osiedlem jest w moim przekonaniu duzym naduzyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulfon Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.89.98.101.static.cdpnetia.pl 06.07.12, 12:31 no to ya5siu napraw mi drogę którą mi przyjezdni rozjeździli, zapieprzają ponad 40 km/h po wewnętrznej drodze i co mam zrobić? nic tylko się ogrodzić! Tutaj nie ma kultury, nikt nie uszanuje własności innych. Tylko zasieki pomogą, zwykły znak nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ya5iu Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 151.193.120.* 06.07.12, 12:58 Nie do konca rozumiem twoja sytuacje. Jesli droga jest wewnetrzna i prowadzi tylko do swojego osiedla (czyt. slepa) to znaczy ze mieszkancy ja rozjezdzili, postawienie ogrodzenia w takiej sytuacji nic nie da. Jesli to droga przejazdowa ktora akurat leci miedzy blokami to chyba i tak nie dasz rady jej ogrodzic. Tak na marginesie to gdyby osiedle bylo przemyslane to taka droga nigdy by nie powstala. Jak zobaczysz stare siedla to tam jedyne drogi ktore wbijaaj sie w osiedle do drogi wewnetrzne ktore sluza do zaparkowania samochodu wzdluz bloku (kazda slepa). Jesli jednak mieszkancy chca ograniczyc obcym wjezdzania na 'osiedle' to chyba lepszy bylby szlaban. Ogrodzenie kazdej grupy czterech blokow podowuje ze jak chcesz pospacerowac to zostaje albo jakas glowna droga albo lawirowanie miedzy furtkami niczym w labiryncie. Ja ostatnio chcialem na nogach przejsc miedzy ul. Kobierzynska i Bobrzynskiego, niby niedaleko ale ile sie nachodzilem, zeby znalesc bramki ktorymi moge przejsc z jednego 'osiedla' do drugiego to moje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulfon Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.89.98.101.static.cdpnetia.pl 06.07.12, 14:44 droga jest prywatna ale na przestrzał i po prostu ludzie sobie skracają. Szlaban może by i wystarczył ale dodatkowo dochodzi jeszcze problem np. imprezek młodych ludzi. Najlepiej po prostu nie zapuszczać się w tereny ogrodzone. Przede wszystkim gdzieś wyczytałem że to już jest prawie jak włamanie, nawet wejście. To nie prawda że to jest wymysł polski. A komuś do ogródka na wsi się wchodzi? Nie - po prostu przyleci pies i ugryzie. Jest droga przez wieś i tym można się poruszać. Jakoś dziwnym trafem w mieście tak się nie da bo ktoś zapomniał zrobić publicznej drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ya5iu Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 151.193.120.* 06.07.12, 15:02 Czyli Poli mial racje ze wsiury chca sie grodzic w miescie. Jesli tak blisko Ci do wsi to pomysl co by sie stalo gdyby nagle wszyscy zaczeli grodzic swoj las. Bardzo duzo lasow (zwlaszcza przy wsiach jest prywatnych), jak w takiej sytuacji poruszalbys sie po lesie...? tylko drogami publicznymi? Koniec ze spacerowaniem, zbieraniem grzybow.... nie wspomne juz o przemieszczajacych sie zwierzetach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulfon Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.89.98.101.static.cdpnetia.pl 06.07.12, 15:58 Na wsi nigdy nie mieszkałem na stałe. Podaję przykłady że na wsi organizacja życia czasem jest lepsza. Do lasu nie wchodzę poza oznakowanymi szlakami. Nie chcę być odstrzelony przez myśliwego. Lasy są prywatne owszem, ale tam za bardzo poza grzybami nie ma co ukraść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poli Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 193.201.137.* 06.07.12, 16:03 > Podaję przykłady że na wsi organizacja życia czasem jest lepsza. No, ale właśnie nie jest lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzzyk Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.12, 22:00 Grodzenie lasów to też specyficzny, wybitnie polski pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ya5iu Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 151.193.120.* 06.07.12, 16:39 Ogrodzenia nie powstaly po to zeby bylo bezpieczniej (bo zadnego bezpieczenstwa nie gwarantuja) a tylko po to zeby wmowic ludziom ze ogrodzone osiedle jest bardziej eksluzywne od tego nieogordzonego. Co dziwne ludzie daja sie na to nabrac i placa wiecej. Poza tym dawniej na wsiach ogrodzenia budowalo sie poto zeby chronic ludzi przed dzikimi zwierzetami. Jak dalej nie rozumiesz o co chodzi to zycze Ci abys kiedys znalazl sie w sytuacji kiedy chcesz isc na przystanek tramwajowy/autobusowy ktory w sumie jest kolo twojego bloku ale musisz isc kilomet na okolo zeby obejsc wszystkie ogrodzone bloki. Odpowiedz Link Zgłoś
eminey Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko 06.07.12, 16:56 Nie wytlumaczysz. Skutek bedzie taki, ze albo wladza wprowadzi zakaz grodzenia sie (bo inaczej sie nie da) albo ogrodza sie wszyscy - 'skoro ja u sasiada parkowac nie moge, to dlaczego on u mnie parkuje?' Doskonaly przyklad bloku do ktorego sie nie mozna dostac jest na Przymiarki 21 na Ruczaju. Jak na ironie jest on praktycznie widoczny z przystanku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 213.134.163.* 07.07.12, 08:39 Najbardziej niebezpieczne w tych ogrodzonych gettach jest to, że karetka/straż pożarna też nie dojedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poli Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 193.201.137.* 06.07.12, 15:08 Właśnie! Właśnie! Chodzi o to, że miasta rządzą się swoimi prawami. Nie róbcie z miasta wsi! Należy przyjąć prawo umożliwiające samorządowi miejskiemu ograniczenie prawa do grodzenia terenu. Na pewno należy ograniczyć powierzchnię grodzonego terenu, zdefiniować, że np. bez ograniczeń można grodzić teren zakładów przemysłowych itd. Natomiast grodzenie terenu mieszkalnego czy usługowego powinno być regulowane. Poza tym miasto powinno mieć możliwość łatwego planowania ulic na terenach jeszcze nie zabudowanych, nawet jeśli teren ten nie należy do miasta (oczywiście z założeniem jakiejś rekompensaty dla właściciela). Miasto powinno też mieć narzędzie zmuszające deweloperów do budowy infrastruktury wg. planu uchwalonego przez miasto, np. dróg, żłobków, przedszkoli itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulfon Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.89.98.101.static.cdpnetia.pl 06.07.12, 15:59 W mieście teoretycznie jest zakaz spożywania alkoholu na ulicy. Teoretycznie też jest np. zakaz kradzieży ale w praktyce te zakazy nie zawsze są przestrzegane. Zatem najlepiej zrobić ZASIEKI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzzyk Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.12, 21:57 Tak się dzieje jak się kupuje mieszkanie zbudowane na WZ-tce. Tak na marginesie , to w tzw. cywilizowanym świecie grodzi się więzienia, zamknięte szpitale czy jednostki wojskowe i to nie wszystkie. W Rosji , na Ukrainie, Mołdawii itp. odwrotnie grodzi się osiedla. Widać u nas Lenin nadal żywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulfon Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.89.98.101.static.cdpnetia.pl 06.07.12, 12:29 Ale powiedz poli co chciałbyś tam zwiedzać? Jeszcze wczesniej to może i piknik na łące byłby dobrym pomysłem ale jak zabudowali kolejnymi blokowiskami to po co tam chcesz się wybierać? Powiedz po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poli Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 193.201.137.* 06.07.12, 12:41 Nie chodzi o to czy tam, czy gdzieś indziej. Chodzi o to, aby generalnie można było w miarę sprawnie poruszać się na piechotę po mieście. Taki przykład: ostatnio wracając nocą spacerkiem z imprezy obrałem drogę na przełaj, między blokami. Ani się obejrzałem, a tu z lewej wyrosło ogrodzenie, z prawej — ściana budynku. Nieco dalej nagle ogrodzenie dochodzi do ściany i przejścia nie ma. I musiałem wracać i iść na około. A przecież, ani nie krzyczałem, ani nie szczałem po kątach, nie malowałem elewacji farbami. Po prostu chciałem przejść przez miasto. Taki stan rzeczy powoduje, że coraz częściej jedynymi pewnymi drogami dojścia do celu są publiczne ulice, które ze swej natury często wiodą nieco naokoło. Zmusza się więc ludzi do poruszania się naokoło, co jest zachętą do korzystania np. z samochodów czy innych środków transportu (nawet jeśli odległość jest nieduża). A przecież najbardziej naturalną i ekologiczną formą transportu są właśnie własne nogi, nie ma sensu jej niepotrzebnie ograniczać, wystarczy, że jest ograniczona przez swoje immanentne cechy, takie jak to, że im dalej idziesz, tym ci bardziej nogi do dupy włażą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulfon Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.89.98.101.static.cdpnetia.pl 06.07.12, 16:01 Jeżeli tak potrzebujesz przechodzić przez czyjąś działkę to idź do sądu i złóż wniosek o służebność i wytyczenie szlaku pieszego przez czyjąś prywatną nieruchomość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poli Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 193.201.137.* 06.07.12, 16:07 Kulfon, jesteś oszołom :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Kulfon, kulfon, co z Ciebie wyrośnie .. IP: *.bb.online.no 06.07.12, 20:09 Ty naprawdę jesteś niereformowalny, zafixowałeś się na coś i żadne racjonanlne argumenty do Ciebie nie przmmawiają. Na szczęście ostatnie badania wskazują że ludzie już nie chcą mieszkać w grodzonych "gettach". Najwyraźniej niektóre "egzemplarze" potrzebują więcej czasu żeby zrozumieć pewne zależności.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzzyk Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.12, 22:13 Tzw. prawo własności dotyczy wyłącznie gruntu. Możesz z niego korzystać w sposób nienaruszający przestrzeni publicznej. Wiele spraw czeka w PL na uporządkowanie,. Oprócz grodzenia terenów miejskich np. sprawa dojścia do zbiorników wodnych i bezprawne zajęcie brzegu. Myślę, że w najbliższej przyszłości te sprawy zostaną tak czy owak uregulowane. A ileż to będzie lamentu "pokrzywdzonych" posiadaczy, ileż bełkotu o "świętym prawie własności". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Nie takie proste IP: *.multi-play.net.pl 06.07.12, 16:22 No widzisz, bo Ty jesteś kulturalny. Są i tacy co by domów nie grodzili i tak próbowali, ale co z tego z tego jak im "szczali" do ogródka. Fakt ładne są te stare nieogrodzone osiedla, ale co z tego jak zaraz po remoncie jeden palant z drugim zabazgra elewacje. Ja mieszkam na nieogrodzonym prywatnym osiedlu, jest zakaz wjazdu i "pół" Krakowa sobie skrót robiło. Wiesz ile teraz będzie remont kosztował? Duużo. A miasto ma narzędzia żeby zaplanować infrastrukturę i zrobić skróty, publiczne chodniki między blokami, drogi, ale albo nie chce albo nie umie. Jakby ludzie szanowali siebie nawzajem i własność innych byłoby inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
eminey Re: Nie takie proste 06.07.12, 16:42 Ogrodzenie wszystkiego murem powoduje, ze wychodza zza muru trzeba sie poruszac niemal jak w labiryncie - co nie jest ani wygodne, ani bezpieczne. A propos bezpieczenstwa - wbrew temu co wiekszosc grodzacych sie mysli odgrodzenie sie nie powstrzyma zlodziei - przeciwnie, zza niektorych ogrodzen ich nawet nie widac. Ploty przeskadzaja zwyklym ludziom, ktorzy po prostu chca przejsc, a nie moga, bo ktos sobie zagarnal chodnik dla siebie. Ergo przeszkadzamy przechodzic zwyklym ludziom, a zlodzieje maja raj - bo jak na takim terenie moze interweniowac policja? Przez gesta zabudowe i ogrodzenia dojazd do niektorych blokow wymusza przejechanie calego osiedla - a miedzy blokami przejechac sie nie da. Policjanata skaczacego przez siatke nie widzialem - a "dresa" wiele razy... Co do robienia skrotu przez ulice - ktos juz pisal o szlabanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Nie takie proste IP: *.ghnet.pl 06.07.12, 18:20 Niech grodza. To doskonaly znak ze mieszkaja tam na poziomie europejskim dorobkiewicze i jest cos do wziecia ;) Ochrony nie liczymi, pan Tadzio sie zsika jak sie mu noz pokaze. Odpowiedz Link Zgłoś
eminey Re: Nie takie proste 06.07.12, 22:07 Nie wszyscy chca sie grodzic. Czasem grupka krzykaczy zakrzyczy rozsadna reszte...i w kolejnym bloku...i kolejnym. A enklawy, ktore zostaja nie maja wyboru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Nie takie proste IP: *.bb.online.no 06.07.12, 20:13 A wiesz gdzie Ci kulturlni mieszkańcy grodzonych osiedli wyprowadzają swoje pieski ? Poza ogrodzenie oczywiście, po przecież U MNIE musi być czysto i ładnie, brud i gnój jest atrybutem tych za płotem. Każde ogrodzenie będzie budzić albo niechęć tych bardziej cywilizowanych ludzi zza ogrodzenia albo agresję tych mniej cywilizowanych :) Mądry to zrozumiemu, głupiemu można tłumaczyć w nieskończoność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryh Re: Nie takie proste IP: *.ghnet.pl 06.07.12, 21:56 Mojej agresji ogrodzenia nie budzą :) Jakoś innych spienionych na widok ogrodzenia też nie widziałem. A z odrazą to nie wiem. Wiadomo, wieśniak z Huty jestem to się nie znam na tym co czuje kulturalny człowiek spoza ogrodzenia. Jak pisałem wcześniej. Ideologia, ideologią ale grodzenie generalnie plusy ma i jakoś kompletnie się nie dziwię procederowi i jego popularności. A argument, że w innych krajach to czy tamto akurat jest słaby bo co kraj to obyczaj i wynika on z lokalnych uwarunkowań. Szwedzi podobno mieszkań nie zamykają wogóle bo tak tam bezpiecznie (nie wiem, nie byłem - tak mówią na mieście ludzie kulturalni co byli) i jakoś nie zauważyłem żeby ci sami kulturali po powrocie do Polski też przestali swoje zamykać. Bo tutaj jednak jest nieco inaczej niż tam i fakt, że ja się nie ogrodzę nie spowoduje nagłego wzrostu kultury mojego otoczenia. Co najwyżej ci wściekli wlezą mi na moją ławkę i będą mi dzieci straszyć. A tak to sobie musieli znaleźć inną ławkę i moich nie straszą. Na szczęście dla ogrodzeniofobów nikt nikogo nie zmusza do przyjeżdżania na Ruczaj a tym bardziej do mieszkania tam. Jest tyle pięknych niegrodzonych osiedli w Krakowie, gdzie mieszkania są do tego tańsze, że każdy znajdzie coś dla siebie. A trzymanie psów w bloku to wogóle jest średni pomysł bez względu czy osiedle grodzone czy nie, ale jak ktoś lubi jego sprawa (tak długo jak nie szczeka cały dzień, zamknięty w pustym mieszkaniu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzzyk Re: Nie takie proste IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.12, 22:20 Proste proste. Ja też mieszkam na niegrodzonym osiedlu. Nikt mi nie bazgrze (no prawi nikt - czasem się jednak zdarzy), nikt nie robi sobie skrótów. Dlaczego? Bo osiedle było budowane wg planu, a nie WZetki. Kupowanie mieszkania zbudowane na WZetce , to proszenie się o kłopoty i to niestety coraz większe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryh Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.ghnet.pl 06.07.12, 21:31 Tez tak myslałem i w sumie walczyłem z sąsiadami żeby nie grodzić osiedla ale po 7 latach przyznaje, że byłem frajer. Ostatecznie zostało ogrodzone. Fakt, trzeba czasem trochę nadrobić drogi ale jest czysto, włamań od tego czasu nie było (tutaj myślę, że większe znacznie mają kamery), żadnego "grafiti" na ścianach w przeciwieństwie do okolicznych osiedli. Dodatkowo nie martwisz się czy przez chwilę nieuwagi dziecko nie wybiegnie na ulicę, gdzie jest ograniczenie do 40 km/h ale przeciętna prędkość to tak 70-80 km/h. Chwile mi zeszło, żeby się przywyczaić bo też wychowałem się w 'otwartym blokowisku'. Ale teraz mnie mało interesuje czy to wieś czy nie wieś. Wreszcie nie trzeba co chwilę finansować naprawiania połamanych ławek, nikt nie wyprowadza psów na plac zabaw, menelstwo spod odległego o ~200 metrów nocnego znalazło sobie inny kącik do picia i sikania. Co więcej śmietnik przestał być wiecznie zawalony śmieciami, które podrzucali ludzie z pobliskich domów jednorodzinnych. Poza wydłużeniem drogi na przystanek o parędziesiąt metrów same plusy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient reduta IP: *.146.117.236.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.07.12, 11:20 reduta to bardzo ciekawa firma zarzadzajaca, przejmuja zarzadzanie wspolnotami od developerow, ktorzy maja specyficzne podejscie do biznesu. Potem staraja sie pomoc ale tak aby przypadkiem developerowi nic sie nie stalo. Maja jakies uklady z roznymi podejrzanymi developerami i zawsze pojawiaja sie z rekomendacjam aby przejac zarzadzanie wspolnota od takiego developera. Umowy na zarzadzanie sa napisane dziwnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynik Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 193.24.68.* 06.07.12, 11:58 Jezusie Brodaty! Przecież Univers kręci wałki od dobrej dekady, a zatem ludzie sami sobie winni, że się pakują w miraże developera i ufają na słowo jakże miłej pani Czenczek. Ogólnie więc podwójny ROTFL: za Ruczaj i za "Zielony Ruczaj" :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jsz Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 78.133.245.* 06.07.12, 12:30 otóż to! developer jest znany w krakowie od czasu budowy tzw. osiedla za fortem, jednego bloku którego mieszkańcy już kilka lat temu (7-8?) nie mogli się doczekać na pozwolenie na użytkowanie, mieszkali blisko rok na formalnej budowie. znam sprawę, mieszkam obok druga sprawa to cd. tego osiedla (na klinach zacisze), gdzie jeszcze niedawno widniała tablica "termin zakończenia I kw 2007"! czego się spodziewają klienci, żeby nie nazwać ich idiotami, kupując mieszkanie od takiego dewelopera? cudu? cytując Einsteina: nieskończone są kosmos i głupota ludzka. choć co do kosmosu nie mam pewności jsz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytkowanie IP: *.ghnet.pl 06.07.12, 12:07 Z tego co pisza to ci "wlasciciele" tych apartamentow to niezle gamonie, nic nie umieja zalatwic i kazdy ich spuszcza paroma slowami na drzewo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bromborek83 Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko 06.07.12, 12:11 żadna, to na deweloperze ciąży obowiązek jego uzyskania i on ponosi ewentualne kary, w KRK jest wiele takich budynków, ludzie mieszkają, nic się nie dzieje, wynajmują, sprzedają, są zakładane KW, nie ma z tym problemu... można rzec, że taki odbiór to formalna czynność nadzoru bud. potwierdzająca, że wszystko jest zgodne pozwoleniami, planami budowy itd. , że jest tak jak być powinno... w tym wypadku nie do końca tak jest, ale mieszkać się da, jak widać problemy są z infrastrukturą, garażem podziemnym, ale na sam blok czy mieszkania nie narzekają... czasami jest odwrotnie, że formalnie wszystko gra, a później zaczynają się problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jk Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.ghnet.pl 06.07.12, 12:26 uzytkuja nielegalnie, wystarczy spiecie i pozar u Mietka, troche szkod przez to narobionych i Mietka bedzie mozna pozwac coby mu na rate juz nie starczylo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszczuch Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.free.aero2.net.pl 06.07.12, 13:27 > żadna, to na deweloperze ciąży obowiązek jego uzyskania i on ponosi ewentualne No ale kto jest teraz developerem? Jest akt notarialny sprzedaży - no właśnie czego? Gotowego mieszkania? Z pozwoleniami i wszystkim co jest po zakończeniu budowy? Czy lokalu w trakcie budowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 193.227.131.* 06.07.12, 12:37 Cóż, mieszkanie w koncu pozwolenie na użytkowanie otrzyma (kwesia tylko czasu). Co by nie mówic te mieszkania są nowe z ciekawą stylistyką. Teraz po zbudowaniu tramwaju na Ruczaju ich watrość pewnie sporo wzrośnie (choćby kupić pod wynajem dla studentów). A to, że garaż podziemny nie jest skończony, to problem jedynie tych którzy kupili tam miejsce postojowie a parkować nie mogą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.ghnet.pl 06.07.12, 12:49 tak jest, beda mialy wielka watrosc :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszczuch Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.free.aero2.net.pl 06.07.12, 13:24 > Cóż, mieszkanie w koncu pozwolenie na użytkowanie otrzyma (kwesia tylko czasu). Jeżeli wszystko byłoby w porządku to nie byłoby problemu, że pozwolenia jeszcze nie ma. Bo to w zasadzie formalność. > Teraz po zbudowaniu tramwaju na Ruczaju ich watrość pewnie sporo wzrośnie Ceny mieszkań na Ruczaju już uwzględniały przyszłą budowę tramwaju. Więc na "spory wzrost" to bym nie liczył :) Zwłaszcza tych od dobrze ze złej strony znanego w Krakowie developera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prokurator Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 139.149.31.* 06.07.12, 14:12 Zgadza sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.152.141.101.dsl.dynamic.t-mobile.pl 20.07.12, 11:17 Pani czenczek i kasprzyk i duszyński - trójkąt 21 wieku oszuści wielcy! - nie dość ze nie skończyli bloku na ruczaju to na bartla jest większa ruina. Czy oni istnieją w krakowie? - odpowiedz tak wyprowadzili majątek z Universu Art na bartla do spółki Zielone Kliny Ul. Pod Dębami 1/2 - tam można ich zastać ! dumni i głowami podniesionymi wysoko puszczają dymka przed nowa firemką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: burek Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: 139.149.1.* 06.07.12, 12:57 Gratulujemy pani Czenczek i panu Kasprzykowi, znanemu na cały kraków i już nie tylko, duecie prezesików od firm developerskich. Opisana inwestycja to jedna z tych które i tak zakończyły się dosyć jeszcze szczęśliwie dla szczęśliwych(?) nabywców. Pani Czenczek i pan Kasprzyk mają na sumieniu lepsze numery jak choćby wspomniane "za fortem". Tam nieskończona budowa po prostu została przez nich porzucona. A klienci od których wzieli pieniądze? Niech się bujają. Mają doczynienia teraz z syndykiem masy upadłościowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soniqee Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytkowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.12, 13:28 moze jak ich wyrzuca to sasiedzi beda mieli spokoj! mieszkam w bloku naprzeciwko i od czerwca co noc sa jakies imprezy,burdy,awantury na BALKONACH w tych blokach.mega mega bydlo, a przy obecnych temperaturach trudno spac z zamknietymi oknami. wszystko rusza o godzinie 21 a konczy sie o 6-7 rano..ja wiem,ze studenci, ze mlodosc, ze to i tamto ale ludzie szanujmy sie niektorzy pracuja i maja male dzieci ! Odpowiedz Link Zgłoś
bewulf Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytkowanie 06.07.12, 13:54 Przecież Univers już dawno ogłosił upadłość. Jak można kupić mieszkanie od kogoś kto w branży deweloperskiej ma chyba najgorszą opinię w Krakowie (no może zaraz po Leopardzie) ? Dokładnie to samo jest na osiedlu Kliny przy ul. Bartla. Tam termin dokończenia bloków przez Univers minął ... ponad 5 lat temu. Ludzie ! Zanim kupicie od kogoś mieszkanie to sprawdźcie internet i poczytajcie nt. firmy od której chcecie kupić, bo złodziei i krętaczy w tej branży nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.inet.krakow.pl 06.07.12, 16:52 A Pani Czenczek założyła spółkę z o.o. w woj.lubelskim.Teraz tam będzie oszukiwać naiwniaków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prokurator Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytkowanie IP: 139.149.31.* 06.07.12, 14:10 Tylko kwestia czasu zanim prokuratura zabieze sie za Czenczek i Prezesa. Spac spokojnie nie moga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gugi Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytkowanie IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 06.07.12, 16:54 dom-bud super developer , fachowi rzetelni nic tylko ich polecac choc ponoc najdrozsi na rynku w kr...;] Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_paluch Chodniki na Lubostroniu/Cz.maki/ ogrodznia 08.07.12, 10:09 Współczuje mieszkańcom, ale dobrze że umieją sie organizować! Tak jak osoby powyżej, zupełnie nie rozumiem "pędu" do grodzenia się - nowe ghetto, pocięcie okolicy na pół. Państwu nic to nie da jak chodzi o bezpieczeństwo, a będzie dalej do Chemieleniec/Szwai - kuzynka mieszka na Szwai 7 i jeśli tylko Wy sie ogrodzicie (zamkniecie przejście na Lubostroń), tamci mieskzańcy także maja zamiar sie ogrodzić, na zasadzie "rewanżu" Zapraszam do inicjatywy "Lubostron-chodniki": www.facebook.com/UlicaLubostronIOkolice Spróbujmy zadziałać o rzeczy wspólne (plan, a co za tym idzie chodniki, zieleń, inne). I to mimo ogrodzeń i różnych interesów, mimo że się nie znamy, a wielu z nas traktuje miejsce jako wypialnie z której wydostaje się jedynie autem zaparkowanym pod blokiem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seba Re: Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 11:47 Jest kara, ale ponosi ją wyłącznie inwestor, a nie właściciele mieszkań. Czyli w tym wypadku Univers. Odpowiedz Link Zgłoś
polkagris Mieszkają na osiedlu bez pozwolenia na użytkowanie 31.01.13, 10:40 Też mi wielkie halo - mieszkanie bez pozwolenia na użytkowanie.Znam w Polsce osiedla, w których ludzie mieszkają w blokach bez pozwolenia na budowę. Co śmieszniejsze pozwolenie zotało cofnięte 10 lat po wybudwaniu, odbiorze przez wszystkie służby i wydaniu pozwolenia na użytkowanie... Odpowiedz Link Zgłoś