Dodaj do ulubionych

Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i oddają

IP: *.home.aster.pl 29.08.12, 08:10
I to się nazywają odpowiedzialni ludzie, ponoć dorośli... pokolenie wygodnickich durniów traktujących żywe istoty jak zabawki. Niedługo dzieci zaczną oddawać do schronisk, bo też są zbyt absorbujące
Obserwuj wątek
    • Gość: Sowa Ckliwość prawie jak z "M jak miłość". IP: 94.42.92.* 29.08.12, 08:44
      Jak to jest, że jak pojawia się temat psów, nagle tyle widzę ckliwych wypowiedzi. Aż mnie mdli od tej różowej landrynkowości. Biedne pieski, porzucone, że czują jak człowiek, że nie można ranić ich uczuć, że przeżywają rozstanie, że takie kochane. O rany. Toż to tylko pies! Udomowiony wilk z rodziny psowatych. To zwierze. Czy równie dużo miłości poświęcamy delfinom? Wielorybom, słoniom? Są to ssaki o wiele inteligentniejsze niż pies. A jakoś wieloryby i delfiny można mordować. Ze słoni pozyskiwać kość słoniową. Skąd nagle taka tkliwość nad psami? Piliście kiedyś tran może? Dlaczego nie używać psiego sadła. Co za obłuda w was wszystkich miłośnikach psów jest!!
      • watersnakes2 Re: Ckliwość prawie jak z "M jak miłość". 29.08.12, 10:24
        > Czy równie dużo miłości poświęcamy delfinom? Wielorybom, słoniom? Są to
        > ssaki o wiele inteligentniejsze niż pies.

        Obawiam się, że gdyby ilość milosci poswiecanej danej istocie zalezala od jej inteligencji, był/a/bys gdzies na szarym, milosnym koncu;>
        Naprawde nie widzisz roznicy miedzy wielorybem zyjacym w oceanie a psem? Zwlaszcza psem wzietym ze schroniska?

        > A jakoś wieloryby i delfiny można mo
        > rdować. Ze słoni pozyskiwać kość słoniową.

        Gdzieś przeczytał/a że można?

        > Piliście kiedyś tran może? Dlaczego nie używać psiego sadła.

        Sio z ta dziadowska sofistyka. Artykul jest o zwierzetach oddawanych do schronisk po tym, jak da sie im nadzieje na wlasny kat i pelna miske o ktora nie trzeba walczyc.
      • Gość: iguassu Re: Ckliwość prawie jak z "M jak miłość". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 10:36
        Wyjątkowy kretyn z ciebie. Też mnie mdli.
      • puzonik48 Re: Ckliwość prawie jak z "M jak miłość". 29.08.12, 12:17
        Bo te zwierzęta żyją wokół nas w przeciwieństwie do delfinów czy wielorybów ,ale to nie znaczy że tych innych zwierząt nie bronimy ,w miarę naszych możliwości .Większość z tych kochających i szanujących zwierzęta ,podpisuje różnego rodzaju petycje ,do krajów i ich rządów ,o zaprzestanie zabijania delfinów ,fok ,wielorybów ,słoni itd.Stosunek do zwierząt świadczy o poziomie cywilizacyjnym człowieka .Niestety przed nami daleka droga do tego ,żeby dokonał się ten skok cywilizacyjny .Ciągle za mało ludzi legitymuje się człowieczeństwem ,sama powłoka to za mało .
      • Gość: isis Re: Ckliwość prawie jak z "M jak miłość". IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.12, 12:24
        Ty chyba masz cos z głową, a skąd wiesz, czy ja wyrażam zgode na mordowanie wielorybów, delfinów i innych istot??? To, że kocham psy oznacza, że równowazne są dla mnie wszystkie istoty na tej ziemi - łącznie z pajakami i mrówkami!!! Wszyscy mamy jednakowe prawo do życia, a nie tylko dlatego że ty śmiesz zwac sie człowiekiem i jesteś silniejszy...
        • Gość: Sowa Re: Ckliwość prawie jak z "M jak miłość". IP: 94.42.92.* 29.08.12, 12:47
          Ale bredzisz! Wszystkie istoty mają prawo do życia. Zabijanie, mordowanie jest wpisane w to życie. Zamordować psa, to tak jak zamordować krowę czy mrówkę - taki jest twój tok rozumowania? Więc czy popierasz także eliminowanie bezpańskich psów? Bo ja tak!
          • rikol Re: Ckliwość prawie jak z "M jak miłość". 29.08.12, 14:17
            Ja popieram eliminowanie glupich ludzi, takich jak ty. By zylo sie lepiej.
            • Gość: Sowa Re: Ckliwość prawie jak z "M jak miłość". IP: 94.42.92.* 29.08.12, 14:23
              Masz zadatki na faszystę. Oni tez kochali pieski.
          • Gość: Wilia Re: Ckliwość prawie jak z "M jak miłość". IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.12, 12:35
            Sio trollu.
      • q-ku skąd się biorą tacy kret... 29.08.12, 12:25
        pies jest zwierzęciem sztucznie stworzonym DLA ludzi, selekcjonowanym pod kątem przyjaznych uczuć do człowieka i wierności

        (w przeciwieństwie do niektórych ludzi, którzy ani do wierności ani do uczuć nie są zdolni)

        a co Ty robisz dla wielorybów? Jestem bardzo ciekaw.
    • Gość: Sowa Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 29.08.12, 08:50
      Mam pytanie. Proszę o poważne odpowiedzi. Dlaczego pijemy tran? Niektórzy noszą biżuterię z kości słoniowej. Przecież słoń czy wieloryb to bardziej inteligentniejsze zwierzę od psa. A taki delfin? Do dziś się go morduje i zjada. Dlaczego by tak z psów nie wytapiać sadła? Ponoć zdrowe jest. Czym to się różni od zabijania słoni, delfinów i wielorybów. Psiarze, jesteście obłudni. Myślicie, że jak piesek merda ogonem na wasze głupie "tiu tiu tiu", to stawiacie go na równi z człowiekiem? Dlaczego psa nie można po prostu porzucić. Przecież go nie zabijamy. Wyganiamy kundla z domu po prostu. Nie widzę problemu.
      A uśpić pieska w tym schronisku nie warto? Ma tam siedzieć całymi latami jak w jakimś gułagu?
      • misself Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 09:03
        Sowa, piszesz tak, jakbyś nie wiedział, jaka jest różnica między zwierzęciem domowym a dzikim. To raz. Dwa - jak chcesz, to sobie hoduj wieloryba w przydomowym basenie czy słonia w kojcu, albo może zaadoptuj jakiegoś dziko biegającego hipopotama... A, zaraz, nie mamy takich.

        Klimat w Polsce jest jaki jest - mamy psy, nie słonie - a sfora bezpańskich psów jest niebezpieczna. Dlatego powstały schroniska. Moim zdaniem psy nierasowe i nienależące do hodowców powinny być obowiązkowo poddawane kastracji - zniknąłby problem niechcianych szczeniaków oddawanych do schronisk. Nie wiem, jak to funkcjonuje w schronisku, być może te zabiegi są wykonywane. Ale jak już się ktoś decyduje na adopcję... To jest przerażające, że ponad 300 osób w Krakowie to debile, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, że psu trzeba poświęcać czas.
        • Gość: muu Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.12, 09:16
          Problem w tym, że nie każdy oddaje psa do schroniska, bo jest nieodpowiedzialnym człowiekiem bez wyobraźni. Ja byłam zmuszona psa oddać po kilku tygodniach, bo zwyczajnie nie przystosował się. Miał zapewnione warunki, uwagę, miłość, opiekę, codzienne bieganie. Ale zwyczajnie okazało się, że nie nadaje się do mieszkania i samotnego spędzania kilku godzin. Niestety, panie w schronisku zwyzywały mnie i potraktowały jak ostatniego śmiecia. Teraz już sama nie wiem, co miałam go w lesie zostawić? Uważam, że ludziom stosującym przemoc wobec zwierząt należy się kara, ale po tym co przeżyłam w schronisku oddając psa, nie dziwię się tym, którzy zostawiają zwierzęta pod jego bramą. W środku możesz zostać tylko zgnojony bez względu na to, z jakiego powodu oddajesz zwierzę.
          • Gość: dxm Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.12, 09:38
            "Nie przystosował się" i "miał zapewnioną miłość" - co to znaczy? Kawy nie robił? A jak się "zapewnia miłość"? Czy ty w ogóle kogoś w życiu kochałaś?
            • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 29.08.12, 09:57
              Kiedy gamoniu zrozumiesz, że pies to nie człowiek. Nie jest wymagane, żeby psa kochać. Można go mieć, można go oddawać. Byle nie męczyć. Niedługo to psiarze będą postulować, żeby pieski w pasach przypinanych jeździły w samochodach. I mandat za takie przewinienie - z 500 zł, 10 pkt. Oczywiście te 500 zł, na rzecz schroniska lub towarzystwa opieki nad zwierzętami. A tak na marginesie - towarzystwo opieki nad zwierzętami - ciekawe czy zajmują się tam rannymi gołąbkami, jeżami i innymi. Czy tylko psy i koty im w głowie. Oj wy psiarze, kota wy macie na punkcie tych kundli zapchlonych!
              • Gość: oki Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 168.168.33.* 29.08.12, 10:14
                naprawde staram sie nie ublizac ludziom - przepraszam ale tym razem nie daje rady - jestes matolem i debilem!!!!!!!!
              • Gość: dxm Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.12, 11:12
                Ty gęby sobie ludźmi nie wycieraj. Nazwać ciebie człowiekiem to obraza dla całego gatunku. Gamoniu
              • Gość: po prostu ja Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.12, 11:27
                masz jakiś problem z psami i kotami? bo na to wygląda...
                piszesz o pomocy delfinom, słoniom itp. w taki sposób jakby to psiarze i kociarze właśnie te zwierzeta mordowali. Zresztą zapewne należysz do tych ludzi, którzy się oburzają dlaczego pomaga się właśnie psom, kotom a nie innym zwierzakom a sam palcem nie kiwniesz. Ratuj słonie jeżeli masz takie możliwości.
                Proponuję zastanowić się nad cytatem z Małego Księcia: "Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś."
                Pies, kot czy nawet chomik potrzebują opieki, czasu, nakładu pieniędzy i troski wiec warto się zastanowić zanim się przygarnie jakiekolwiek zwierzę bo to zobowiązanie na lata, a nie chwilowa zabawka.
              • Gość: kocham psy Nie masz zielonego pojecia o tych sprawach IP: *.dynamic.mm.pl 29.08.12, 11:53
                Wypowiadasz się na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia, a Twoje wypowiedzi są piramidalnie głupie.
                1. to że ktoś kocha psy czy koty, nie znaczy, że aprobuje zabijanie wielorybów czy słoni
                2. pies jako gatunek został stworzony przez człowieka, co rodzi większą odpowiedzialność ludzi za te zwierzęta
                3. psy są zwierzętami domowymi, a nie dzikimi, w dodatku są dużo bardziej inteligentne od innych zwierząt domowych, a jako gatunek zostały wyhodowane w celu współdziałania z człowiekiem, wszystkie te elementy sprawiają, że psy nawiązują silną więź psychiczną z właścicielem i jego rodziną - takiej więzi nie nawiązuje żadne inne zwierzę domowe
                4. towarzystwa opieki nad zwierzętami zajmują się różnymi zwierzętami, oczywiste jest, że dużo rzadziej dzikimi, bo dzikie zwierzęta rzadko wchodzą w kontakt z człowiekiem i kontakt taki jest niepożądany, towarzystwo opieki nad zwierzętami nie ingeruje w przyrodę
                5. oddanie psa do schroniska jest dla niego rodzajem tortury, dlatego powinno mieć miejsce tylko w wyjątkowych wypadkach - zgon właściciela pozbawionego bliskich, ciężka choroba lub poważne kalectwo czy jakieś inne bardzo dramatyczne zdarzenia losowe
                6. pasy dla psów w samochodach już są i pies powinien w takich pasach jeździć, nie tylko dla swojego bezpieczeństwa, ale głównie dla bezpieczeństwa ludzi - pies poruszający się swobodnie po pojeździe może spowodować wypadek (np. potrąci prowadzącego, zasłoni mu widoczność, zablokuje pedały itp.).
                • misiu-1 Re: Nie masz zielonego pojecia o tych sprawach 29.08.12, 23:12
                  Gość portalu: kocham psy napisał(a):

                  > Wypowiadasz się na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia, a Twoje wypowiedzi są
                  > piramidalnie głupie.
                  > 1. to że ktoś kocha psy czy koty, nie znaczy, że aprobuje zabijanie wielorybów
                  > czy słoni

                  Ale aprobuje zabijanie innych zwierząt, z których robi się karmę dla piesków. Pies to wszak drapieżnik, prawda?

                  > 2. pies jako gatunek został stworzony przez człowieka, co rodzi większą odpowiedzialność
                  > ludzi za te zwierzęta

                  Co prawda odpowiedzialność zbiorową stosowali jeszcze niedawno Niemcy pod wodzą wybitnego przywódcy socjalistycznego, znanego miłośnika psów - Adolfa H, ale akurat nie za to osiągnięcie cywilizacyjne ich cenimy. Ten człowiek, który stworzył psa, jako gatunek, już dawno nie żyje.

                  > 3. psy są zwierzętami domowymi, a nie dzikimi, w dodatku są dużo bardziej inteligentne od
                  > innych zwierząt domowych, a jako gatunek zostały wyhodowane w celu współdziałania z
                  > człowiekiem, wszystkie te elementy sprawiają, że psy nawiązują silną więź psychiczną z
                  > właścicielem i jego rodziną - takiej więzi nie nawiązuje żadne inne zwierzę domowe

                  Nieprawda. Równie mocno przywiązują się do człowieka np. papugi czy niektóre koty. Nie jest to jednak powodem, aby taki pies nie miał zmienić właściciela. Przywiązanie musi być obustronne. Jeśli człowiek nie chce już psa, to nie ma sensu przymuszać go do opiekowania się nim, bo dla psa nic dobrego z tego nie wyniknie.

                  > 5. oddanie psa do schroniska jest dla niego rodzajem tortury, dlatego powinno mieć
                  > miejsce tylko w wyjątkowych wypadkach - zgon właściciela pozbawionego bliskich, ciężka
                  > choroba lub poważne kalectwo czy jakieś inne bardzo dramatyczne zdarzenia losowe

                  Oddanie psa do schroniska, z wcześniej wyłuszczonej przyczyny, powinno być prostą formalnością i odbywać się bez indagowania o motywy. Bo takie pytania to kompletny bezsens. Nikt nie jest w stanie i nie ma podstaw prawnych weryfikować odpowiedzi. To po co szantażem moralnym zmuszać ludzi do krętactwa? Świat od tego nie stanie się lepszy, a psu nie będzie milej.
              • Gość: takitam Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 12:40
                Miłość do psa nie jest wymagana ale jeśli go przygarniasz wymagana jest odpowiedzialność (jeśli przygarniasz to na całe życie a nie aż Ci się znudzi) Może faktycznie dobrze by było aby właściciel psa który oddaje go z powrotem do schroniska musiał na niego płacić jakiś rodzaj "alimentów". Ludzie wtedy lepiej zastanowili by się czy brać psa lub kota. A jeżeli psa porzuci się w lesie etc. do tego dowalić jeszcze sporą grzywnę (psy ze schroniska są ochipowane więc można dojść do właściciela)

                Co do pasów jak już ktoś napisał pasy takie istnieją i to głównie ze względu na bezpieczeństwo ludzi. Tak samo jak pasażer siedzący za kierowcą musi być zapięty aby w razie wypadku nie zabił kierowcy.

                A tak na marginesie Tow. Opieki nad Zwierzętami zajmuje się wszystkimi zwierzętami w tym gołąbkami, jeżami i innymi. Tylko skala tego problemu dzikich zwierząt w mieście jest zupełnie inna.
                • misiu-1 Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 23:51
                  Gość portalu: takitam napisał(a):

                  > Miłość do psa nie jest wymagana ale jeśli go przygarniasz wymagana jest odpowie
                  > dzialność (jeśli przygarniasz to na całe życie a nie aż Ci się znudzi) Może fak
                  > tycznie dobrze by było aby właściciel psa który oddaje go z powrotem do schroni
                  > ska musiał na niego płacić jakiś rodzaj "alimentów". Ludzie wtedy lepiej zastan
                  > owili by się czy brać psa lub kota. A jeżeli psa porzuci się w lesie etc. do te
                  > go dowalić jeszcze sporą grzywnę (psy ze schroniska są ochipowane więc można do
                  > jść do właściciela)

                  A niby na jakiej podstawie wymagać od kogoś takiej formy niewolnictwa? Nawet z własnym małżonkiem mozna wziąć rozwód, a ty chcesz, żeby nie wolno było się rozstać z psem? Schronisko niech będzie zadowolone, że ktos zdjął im ciężar opieki nad psem nawet na krótki czas.
                  • Gość: takitam Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 23:16
                    Sorry ale jest to tzw. "odkręcanie kota ogonem". Prawda jest taka, że czy decydujesz się na małzęństwo, dzieci, zwierzę czy prowadzenie samochodu to każda z tych kwestii wiąże się z pewną odpowiedzialnością za swoje czyny. Owszem nawet dziecko można oddać do domu dziecka, tym bardziej psa do schroniska. Jeśli jednak się zdecydowałeś na zwierzę to za nie odpowiadasz, jeśli Ci się znudziło to chociaż na nie płać. Korzyść z tego będzie taka, że odciąży się budżet gminy, a i ludzie adoptujący najpierw się zastanowią a nie podejdą do kwestii adopcji żywego stworzenia jak do zakupów w hipermarkecie.
                    • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 31.08.12, 08:16
                      Zwierzęta od dawien dawna sprzedawało się i kupowało na targach. Dlaczego psów nie można oddawać, sprzedawać, wymieniać itp. A hodowcy psów? Też je najpierw głaszczą, troszczą się o nie, a potem zwyczajnie sprzedają. Przestań już infantylnie zawodzić!
                    • misiu-1 Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 31.08.12, 11:43
                      Gość portalu: takitam napisał(a):

                      > Sorry ale jest to tzw. "odkręcanie kota ogonem". Prawda jest taka, że czy decydujesz się na
                      > małzęństwo, dzieci, zwierzę czy prowadzenie samochodu to każda z tych kwestii wiąże się z
                      > pewną odpowiedzialnością za swoje czyny.

                      Jak najbardziej. Dopóki jesteś właścicielem psa, masz obowiazek go karmić. Ale jeśli w jakimś momencie masz już psa dość, to oddajesz go do schroniska i w tym momencie twoja odpowiedzialność za niego się kończy. Nikt nie ma prawa wymagać, aby decyzja o zaopiekowaniu się psem wiązała się z odpowiedzialnością dożywotnią.

                      > Jeśli jednak się zdecydowałeś na zwierzę to za nie odpowiadasz, jeśli Ci się znudziło to
                      > chociaż na nie płać.

                      Nic z tych rzeczy. Zapłaciłeś za psa, kiedy go kupiłeś, utrzymywałeś go przez czas, kiedy byłeś jego właścicielem i to w zupełności wystarczy. Niech dalej utrzymuje go ktoś, kto uważa, że powinien.

                      > ludzie adoptujący najpierw się zastanowią a nie podejdą do kwestii adopcji żywego
                      > stworzenia jak do zakupów w hipermarkecie.

                      Jeśli państwo będzie karać za oddawanie psów do schroniska, to zwierzęta będą częściej zabijane lub porzucane w lasach. O taki skutek ci chodzi?
              • hanka12345 Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 03.09.12, 19:07
                Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami zajmuje się wszystkimi zwierzętami, nie tylko psami i kotami, Ratowali konie, jeże, ptaki / w schronisku jest specjalny, osobny domek dla przywożonych tam gołębi/, często zabierano z ulic i okolic Krakowa ptaki drapieżne w tym Sowy. Człowieku pleciesz okrutne głupoty o psim sadle , Jest ustawa o Ochronie Zwierząt wg której psy są pod ochroną, a za psi smalec już niejeden wylądował w sądzie.
                • Gość: Wilia Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.12, 06:54
                  komitet pomocy dla zwierzat
                • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 04.09.12, 12:24
                  Lobby właścicieli psów tu zadziałało gdy pisali taką ustawę. Lobbowanie też jest zabronione. Co widzisz złego w psim sadle? Czym ono się różni od jakiegoś innego sadła? Ze świni chociażby?
            • Gość: muu Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.12, 03:25
              Kawy nie robił - to fakt, ale nie to zaważyło o decyzji o jego oddaniu. Czy kogoś kochałam? Owszem, nie wiem, po czym wnosisz, że może być inaczej. Nie przystosował się znaczy, że był w poprzednim domu rozpieszczany, nigdy nie przebywał sam i nie potrafił znieść minuty sam w pokoju, co dopiero mieszkaniu. To był emocjonalny dominator, który nie pozwalał nie zwracać na siebie uwagi.
              A tak na marginesie - zatrudnij się w schronisku. Twoje podejście do ludzi i kultura gwarantuje Ci tam pewną pracę.
              • Gość: Wilia Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.12, 12:54
                "Siedzę" w tym temacie, od dawna pomagając bezdomnym zwierzętom i bardzo się dziwię, że wydano ci psa z lękiem separacyjnym. Jest grupa psów nieadoptowalnych, których - jeśli behewiorysta nie popracuje ( a czasem i to nie pomaga) i nie zmieni ich zachowania - nie powinno się wyadoptowywać...
                • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 03.09.12, 12:02
                  A więc trzeba uśpić. Popieram.
          • Gość: racket Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.cokprm.gov.pl 29.08.12, 11:53
            Trzeba było pomyśleć wcześniej czy faktycznie potrzebujesz psa. Potraktowałaś psa jak rzecz jak zabawkę. A co to znaczy ,że się nie przystosował bo może to Ty się nie przystosowałaś. Pewnie chciałaś aby pies Ci prał gacie sprzątał pokój i śniadanie robił no niestety a on potrzebował troche uwagi a Ty go zostawiłaś. Dziad z Ciebie i nie pakuj się więcej w psy czy inne rybki nie stać Cie na to i zjadę każdą osobę ktora będzie miała czelność pisać podobne bzdury.
          • q-ku a wcześniej nie wiedziałaś że na to trzeba czasu? 29.08.12, 12:19
            że to potrwa, że trzeba by ktoś regularnie przyszedł do domu i wyprowadził SPOŁECZNE zwierzę jakim jest pies?
            --
            ale oczywiście że lepiej zrobiłaś/łęś oddając psa do schroniska niż gdzie indziej
            • Gość: Sowa Re: a wcześniej nie wiedziałaś że na to trzeba cz IP: 94.42.92.* 29.08.12, 12:49
              Mrówki, surokatki, małpy to o wiele bardziej społeczne zwierzęta niż pies!
              • rikol Re: a wcześniej nie wiedziałaś że na to trzeba cz 29.08.12, 13:45
                Dobre, dobre. Mądrzysz się, a nawet pisać poprawnie nie potrafisz. Zamiast siedzieć na forum, przeczytaj sobie to i owo ze słownika.

                Pochwal się, jakim zwierzętom ty pomagasz. Może surykatkom?
              • q-ku Re: a wcześniej nie wiedziałaś że na to trzeba cz 29.08.12, 22:15
                ale nie udomowione, nie stworzone droga selekcji człowieka tylko dzikie
                i jest zakaz ich trzymania w domu
          • Gość: amina Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.ip.netia.com.pl 29.08.12, 12:37
            Jak można było oddać psa po kilku tygodniach? Mój pierwszy pies ze schroniska adoptował się do nowych warunków pół roku a nie kilka tygodni. Jadł, leżał i wychodził na spacery, dawał się pogłaskać ale bez szczególnej radości. Po pół roku pierwszy raz zaszczekał. One porzebuja czasu i uwagi człowieka.
            • rikol Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 14:15
              to prawda, to tak jak wychodzenie czlowieka z depresji - potrzeba miesiecy lub lat
            • misiu-1 Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 23:56
              Gość portalu: amina napisał(a):

              > Jak można było oddać psa po kilku tygodniach?

              Normalnie. Zawieźć i oddać.

              > Mój pierwszy pies ze schroniska adoptował się do nowych warunków pół roku a nie kilka
              > tygodni. Jadł, leżał i wychodził na spacery, dawał się pogłaskać ale bez szczególnej radości.
              > Po pół roku pierwszy raz zaszczekał. One porzebuja czasu i uwagi człowieka.

              Ale ten człowiek nie ma dla nich tyle czasu i uwag, ile one by chciały. I co mu zrobisz?
              • Gość: takitam Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 23:18
                misiu-1 napisał:

                > Ale ten człowiek nie ma dla nich tyle czasu i uwag, ile one by chciały. I co mu
                > zrobisz?

                To po jaką cholerę w ogóle brał to zwierzę!
                • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 31.08.12, 08:18
                  No nic nie rozumiesz, można tłuc, powtarzać, a ty chyba słowa pisanego nie rozumiesz. Poczytaj jeszcze raz posty koleżanki dlaczego psa oddała.
          • Gość: hahaha Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 14:21
            po paru tygodniach się nie przystosował? nie daj bóg coś zniszczył? z psem może być różnie to sie stosuje kennel klatki pod nieobecność, a tak to pies wybiegany i spełniony nie będzie kombinował. no ale trzeba było się wysilić, wydać pieniądze na ciekawe zabawki, klatę czy behawiorystę - to już pies nie spełnia oczekiwań? i dobrze Cię potraktowano - nie miej psa bo się jako właściciel nie nadajesz.
        • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 29.08.12, 09:34
          Psu trzeba poświęcić czas? Myślisz, że jak wilka udomawiano to mu tysiące lat temu poświęcano czas? Nie! Pierwsze psy same kości zjadały po ludziach, nikt im na miseczce chrupków nie dawał. Trzymanie psa w blokowisku jest wbrew naturze, a budowanie dla psów jakiś wybiegów jest patologią. Brak kultury w usuwaniu kupek psich jest zaś chamstwem i brakiem kultury. Utrzymywanie więc bezpańskich psów jest marnotrawieniem pieniędzy, które mogłyby posłużyć na szczytniejsze cele niż sterylizacja czy żywienie setek kundli!
          • Gość: oki Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 168.168.33.* 29.08.12, 10:16
            na przyklad na leki dla ciebie - proponuje rowniez wynosic chore dzieci za mury miasta i wdowy wysylac na tak zwane "żebry" tez tak robiono i bylo ok a teraz co zachcialo sie nie wiadomo czego
            bozsz jak czytam takie wypowiedzi to mam nadzieje ze Cie kiedys ktos tak potraktuje jak te psy
          • Gość: takitam Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 12:13
            Wilka można co najwyżej oswoić a nie udomowić, jeśli nie wiesz o czym piszesz to lepiej sobie daruj.
            • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 29.08.12, 12:52
              Tylko, że pies, to udomowiony wilk. Ta sama rodzina. Oj to szkolnictwo nasze polskie to szwankuje strasznie!
              • Gość: takitam Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 20:18
                Człowieku sprawdź definicje udomowienia i oswojenia to dwie różne rzeczy! A tymczasem piszesz zwyczajnie bzdury. Wilka nie można udomowić ale można oswoić.

                Wikipedia nie zastąpi szkoły więc lepiej do niej wróć!
          • Gość: znów ja Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 12:17
            człowieku, pierwsze psy były setki tysięcy lat temu i to był inny gatunek niż psy które mamy teraz...
            • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 29.08.12, 12:53
              Jeżeli to homosapiens jest odpowiedzialny za powstanie psa, to z tymi setkami tysięcy lat się pomyliłeś!
          • rikol Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 14:16
            Mieszkanie ludzi w blokach jest wbrew naturze. Przeprowadz sie do lasu, daj przyklad. A przede wszystkim zrezygnuj z internetu, to wyjdzie na dobre wszystkim.
        • Gość: takitam Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 12:42
          O ile wiem każdy pies i kot w schronisku jest kastrowany (nie można adoptować nie wykastrowanego)

          Co do reszty pełna zgoda!
          • rikol Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 14:19
            Tylko dobre schroniska kastruja zwierzeta. Wiele nie kastruje.
            • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 29.08.12, 14:23
              Czyli wylęgarnia jeszcze większych ilości piesków?
            • Gość: takitam Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 20:20
              W każdym razie na Rybnej kastrują
      • Gość: ggg Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.scansafe.net 29.08.12, 10:40
        Czy ty w ogóle czytasz swoje wypowiedzi, czy tylko wierszówkę klepiesz? Lepiej by Ci się żyło, gdyby każdy wyrzucił po prostu psa z domu, kiedy mu sie znudził? A schronisko wypuściło wszystkie psy- pewnie, niech żyją jak wilki, skoro postulujesz, żeby traktować je, jak zwierzęta żyjące w naturze- same się wyżywią, same po sobie posprzątają. Fajnie bedzie, jak watahy psów będą pałętać sie po mieście. Nie rozumiesz, że gdyby psy mieli tylko osoby odpowiedzialne, po właściwej selekcji, to właśnie nie szczekałyby w domu, bo byłyby wyspacerowane; nie byłoby kup, bo właściciel by sprzątał; nie rozmnażałby ich, bo fajnie mieć szczeniaki. Właśnie takie osoby, co traktują psa jak zabawkę, którego można oddać, bo po schodach nie umie chodzić sprawiają, że ludzie krzywo patrzą na psiarzy, bo to oni nie umieją wychować/zająć sie psem. Co ci do tego, że ktoś kocha swojego psa- jeden kocha dziewczynę, drugi chłopaka, inny swój komputer , a inny psa lub chomika. Co ci do tego, ubędzie Ci?
      • Gość: racket Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.cokprm.gov.pl 29.08.12, 11:58
        Ciebie to bym wy... do łagru . Pomyślałeś choć raz po co są zwierzęta i cała roślinność itp wokół ludzi? Matoł do potęgi ntej.
        • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 29.08.12, 12:57
          Ciekawe, to roślinność i zwierzęta są wokół ludzi czy ludzie wokół roślinności i zwierząt. Póki co zwierząt i roślinności liczebnie i masowo jest więcej niż ludzi. Więc z tobą coś nie tak jest chyba.
      • Gość: ja Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 12:13
        to weź przygarnij wieloryba a potem go wyrzuć... co za popierniczone myślenie
      • puzonik48 Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 12:24
        Czy człowiek pozbawiony człowieczeństwa ,to człowiek ?Pies jest zwierzęciem udomowionym przez człowieka i dlatego człowiek jest odpowiedzialny za jego los.To człowiek odpowiada za nadmierny ,niekontrolowany jego rozród.Poza tym ,wiele badań wskazuje ,że pies czy kot ,zwierzęta oddające uczucie ,są najlepszymi przyjaciółmi , ale również antydepresantami ,lepszymi od tabletek.Zastanawiam się co byś powiedział ,gdybym zaproponowała usypianie takich ludzi jak Ty ?Czy zaakceptowałbyś moje prawo do takiego apelu?Bo kim Ty jesteś?Nikim ,kupą mięsa pozbawioną uczuć wyższych ?
        • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 29.08.12, 12:44
          I tu widać niepohamowaną zajadłość psiarza. W obronie pupilka ta osoba wyzywa mnie, nazywa kupą mięsa i inne inwektywy. Hmm zwrócenie takiemu uwagi, że jego pies idzie na przykład bez smyczy czy kagańca, lub robi kupki gdzie popadnie to obraza majestatu!
          W miastach powinien być zakaz trzymania psów! Jeżeli ktoś mieszka w bloku - nie może trzymać w nim psa. Wszystkim by ulżyło. A jak pies włóczy się po ulicy samotnie? Przed wojną była instytucja hycla. Czy przed wojną byliśmy mniej humanitarni? Myślę, że teraz z tym jest znacznie gorzej. Znajdujemy sobie jakieś zamienniki w postaci psów. Żałosne!
          • puzonik48 Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 13:01
            Bo ktoś człekokształtny bez człowieczeństwa ,to tylko kupa bezdusznego mięsa .Co do reszty to właśnie takie kupy mięsa atakują ad personam :):)Takie kupy mięsa wiedzą ,że nie adwersarz nie sprząta po swoich psach i na spacerach nie prowadza ich na smyczy .
            • rikol Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 14:23
              No ale dokladnie tak jest, ze facet jest traktowany przez cywilizowanych ludzi gorzej niz pies, bo moralnie i cywilizacyjnie stoi nizej niz pies. Proste. I to mu przeszkadza. Pies to dla niego konkurencja, ktora trzega wyeliminowac. Czy ludzie wybitni nienawidza zwierzat? Nie, bo pies i kot nie jest konkurencja dla profesora na przyklad. Pies jest konkurencja dla pijaka i nieuka, jest po prostu madrzejszy od niego.
              • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 29.08.12, 14:27
                Ciekawe, bo wielu pijaczków widuje się właśnie z psami ...
          • puzonik48 Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 13:11
            Bo ktoś ,kto ma tylko postać ludzką ,a jest pozbawiony człowieczeństwa ,jest tylko kupa mięsa.Co do reszty to jak się nie ma argumentów ,atakuje się ad personam ,tak jak Ty to czynisz !
        • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 29.08.12, 13:00
          Dlaczego ja mam odpowiadać za los psa z racji tego, że jest udomowiony. Pies sam się udomowił, nikt go o to nie prosił. I dlaczego ja mam odpowiadać za to, co zrobił jakiś neandertalczyk 50.000 lat temu? Co za chora logika!
          • puzonik48 Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 29.08.12, 13:30
            Nie lubisz zwierząt ,nie masz zwierzą i tak jest dobrze ,ale nie dyktuj innym co mają robić i kogo kochać ,a kogo uśmiercać !
        • misiu-1 Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. 30.08.12, 00:00
          puzonik48 napisała:

          > Czy człowiek pozbawiony człowieczeństwa ,to człowiek ?Pies jest zwierzęciem udo
          > mowionym przez człowieka i dlatego człowiek jest odpowiedzialny za jego los.

          A ty jesteś człowiekiem, prawda? W takim razie czuj się odpowiedzialny za los tego psa. Bierz go sobie i chowaj.
          • Gość: Sowa Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: 94.42.92.* 30.08.12, 09:20
            To że neandertalczyk udomowił psa, ja nie jestem odpowiedzialny za udomowione kundle czy też rasowe psy. Po prostu przeszkadzają mi one jak pałętają się luzem bez smyczy. I każdy właściciel takiego głupiego czworonoga ma powinność takie bydle małe czy duże trzymać na smyczy!
      • Gość: Wilia Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.12, 12:38
        Paszoł won trollu
      • Gość: +/- Re: Wieloryb, słoń, delfin i inne ssaki. IP: *.icpnet.pl 05.01.13, 14:18
        Nie można stawiać psa na równi z człowiekiem, to zupełnie inne istoty. Co do delfinków, wieloryby itp. to takie jest prawo przyrody, silniejszy zjada słabszego, by przeżyć. Zdecydowanie nie popieram przywiązywania psów do drzew, wypuszczania ich na pole (zginie z głodu w męczarniach). Sama musiałam z rodzicami kiedyś uśpić psa, żałuję tego, ale nie tyle, co uśpienia, ale że nie zajmowałam się nim odpowiednio, wychodzenie i karmienie to za mało, psu trzeba poświęcać wiele czasu, bawić się itp. DLATEGO LUDZIE NIE KUPUJCIE PSÓW DZIECIOM, ja jako dziecko go dostałam i to był błąd moich rodziców, po kilku latach się pojawiło nowe dziecko w domu, ono podchodziło do niego, a on co prawda nigdy go nie ugryzł, tylko warczał, ale jaką mogliśmy mieć pewność, że kiedyś nie odpowie na ciągnięcie za ogon i go nie pogryzie? Żałuję, że nie dałam mojemu psu dość miłości, ale to tylko zwierzę, czuje, co jest teraz, że jest mu zimno, jest sam, więc porzucanie psów w schroniskach też nie jest wyjściem. Najlepiej decydować się na psy tylko i wyłącznie jako osoby dorosłe, kiedy ma się pewność, że zawsze będzie się mieć czas dla niego i odpowiednie warunki...
    • Gość: n Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.ghnet.pl 29.08.12, 09:03
      Lubie psy i gdy mój senior kiefyś odejdzie zastanawiałam się nad zabraniem jakiegoś nieboraka ze schroniska. Jednak napewno tego nie zrobię. Mieszkając na nowym osiedlu projektowanym i zarządzanym przez odhumanizowanych ludzi nie ma nawet gdzie wyprowadzić takiego psa.
      Wszędzie są tabliczki z zakazem wejscia na mikro trawniki, sztuczna roślinnosć pryskana jest herbicydami tak, ze ocierając się o krawężnik pies ma pewną alergię. Dochodzą jeszcze własciciele psów mebli (te duże co maja wyglądać albo straszyć) idzie taki matoł z psem o podobnej osobowości bez smyczy i kagańca. Psy powinny być ochipowane, jesli właściciel się znudzi niech płaci alimenty do schroniska, które powinno zapewnić za te pieniądze uczciwy pobyt. Powinna także wejść w życie ustawa o zakazie trzymania dużych lub agresywnych psów w mikro budownictwie. Jesli taki pies nie ma mozliwości wybiegu jest ewidentnie torturowany. Inna sprawa to proceder weterynaryjny, naciągactwo podtruwanie zwierząt w celach wyłudzania zbędnych badań, eksperymentowania. Ogólnie lepiej nie brać zwierząt ze schroniska jeśli nie ma się mozliwości zeby im pomóc.
      • Gość: kocham psy Może warto powalczyć z odhumanizowaniem IP: *.dynamic.mm.pl 29.08.12, 12:18
        albo się przeprowadzić.
        Nie wydaje Ci się, że w środowisku, które sam nazywasz odhumanizowanym, nie będzie Ci się żyło dobrze, przyjemnie i zdrowo?
        Ja mieszkam na dość starym osiedlu (jedno z pierwszych spółdzielczych w Polsce) i choć mieszkanie jest małe, a blok niezbyt urodziwy, to mam wokół mnóstwo zieleni, duże stare drzewa (sadzone przez mieszkańców 50-60 lat temu), mieszkam jak w parku, a w dodatku autentyczny park mam 200 m od domu. Na trawnikach, które są półdzikie, bo trochę zaniedbane, rosną różne dzikie kwiaty, grzyby. Na drzewach gnieżdżą się różne ptaki, a raz zdarzyło mi się zobaczyć jeża na trawniku między blokami. Nie wyprowadziłabym się stąd nawet do luksusowego apartamentowca.
    • Gość: Kwartalnik"Herito" Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i oddają IP: 80.50.231.* 29.08.12, 09:05
      W imieniu swoim i MCK zapraszamy w niedzielę na aukcję, z której dochód w całości przeznaczamy na krakowskie schronisko. Do wylicytowania styropianowe monumenty Marksa i Engelsa, enerdowskie aparaty fotograficzne, miniprzeglądarki do slajdów z bajkami dla dzieci i masę innych krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,12311606,Kup_bezglowego_Engelsa_i_nogi_Marksa___aukcja_w_MCK.html

      www.facebook.com/events/334529383303330/
      Po współczesny komentarz do środkowoeuropejskich (fizycznych i symbolicznych) pomników socjalizmu zapraszamy do nowego "Herito" - "Opowieści z krajów, których już nie ma"

      www.herito.pl
    • Gość: Basior Towarzystwo opieki nad Zwierzętami. IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 29.08.12, 09:30
      Apel do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami: wypuśćcie Psy do Tatrzańskiego Parku Narodowego i niech tam zagryzają sarenki, świstaki i kozice. A co/ Psy są najważniejsze. A przynajmniej nie będą sr... koło bloków.
    • Gość: jo Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.12, 10:11
      "pokolenie wygodnickich durniów" bardzo trafne określenie - liczy się to aby żyć wygodnie i miło i czasem coś pogłaskać ale tak trochę i na krótko bo szybko się lemingowi nudzi zabaweczka ...
    • kraken28 Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i oddają 29.08.12, 10:26
      nie rozumiem jak po takim czymś można nazywać sie człowiekiem. Postępowanie dzieci mozna jeszcze zrozumieć, ale dorosłych?
    • Gość: Anya Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i oddają IP: 91.235.219.* 29.08.12, 11:18
      Czytam wasze wypowiedzi i włos się jeży. OK, nie ma przymusu kochać psów, ani przymusu by je przygarniać, szkolić ,wychowywać itd. Jednak biorąc jakieś zwierzę ze schroniska, bierzemy za nie odpowiedzialność. ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Tego większości ludzi brakuje nawet w kontaktach z ludźmi, więc nie spodziewajmy się, że nie zabraknie tego w kontaktach ze słabszymi istotami... Ludzkość sama sobie wystawia opinię tak traktując zwierzęta. Żal mi niektórych z was...
    • Gość: Jaguarundi Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i oddają IP: *.internet.bluedot.pl 29.08.12, 11:27
      Jedyne co bydlaki wyniosły z tego artykułu to to że do tego schroniska można "na chama" wcisnąć jeszcze ze 160 psów.
    • Gość: racket Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.cokprm.gov.pl 29.08.12, 12:04
      Racja, przeciez to takie wygodnickie, niestety myślenie w dużej mierze społeczeństwa polskiego jest ograniczone do kasy i rzeczy materialnych. Przeciez to takie niewygodnickie myśleć o jakimś psie czy kocie. Po co wogóle , ale fajnie pochwalić się jakimś Amstaffikiem przed znajomymi co czad. A potem płacz i zgrzytanie zębów to się go oddaje do schroniska albo przywiązuje do drzewa. Głupota ludzka nie zna granic.
    • q-ku nieodpowiedzialne sk..syny 29.08.12, 12:14
      pomyśleć że taki/taka może mieć dzieci - przecież oni nie powinni nic żywego dostać pod opiekę
      • Gość: Sowa Re: nieodpowiedzialne sk..syny IP: 94.42.92.* 29.08.12, 13:02
        Porównujesz ludzi do psów? To już jest jakaś patologia!
        • Gość: xyi Re: nieodpowiedzialne sk..syny IP: *.vectro.com 29.08.12, 13:58
          "I kot, bo miał niemiłą w dotyku sierść. - Dzieci właścicieli postanowiły nasmarować go oliwką."

          Infantylne ch...e. Broń potworze spaghetti wszelkie psy i koty przed ludźmi, którzy potrzebują
          ich jako zabawki dla swoich przeklętych bękartów.
        • q-ku tak, jesteśmy - psy i ludzie ssakami, strunowcami 29.08.12, 22:20
          po prostu poczytaj
          jesteśmy z jednej rodziny;-) Tylko z innego rzędu, reszta to samo

          uczą tego w szkole:
          www.sciaga.pl/tekst/71269-72-systematyka_czlowieka
          Nadkrólestwo: Eucaryota
          Przynależność człowieka do świata zwierzęcego (przynajmniej pod względem budowy ciała) nigdy nie budziła większych kontrowersji. Nawet twórca współczesnej systematyki, zdeklarowany kreacjonista Karol Lineusz umieścił gatunek Homo Sapiens w królestwie zwierząt i rzędzie ssaków naczelnych.

          Królestwo: zwierzęta (Animalia)
          Jesteśmy heteroficznymi tkankowcami obdarzonymi zdolnością do samodzielnego poruszania się. W rozwoju zarodkowym przechodzimy stadium blastuli. W naszej substancji międzykomórkowej występuje białko zwane kolagenem.

          Typ: strunowce (Chordata)
          Położony po grzbietowej stronie ciała nasz układ nerwowy ma budowę cewkowatą. W trakcie rozwoju zarodkowego pojawiają się strona grzbietowa (szybko zastępowana przez rozwijający się kręgosłup), związki szpar skrzelowych i chwilowo ogon. Pomiędzy jelitami i wątrobą istnieje wrotne krążenie krwi.

          Podtyp: kręgowce (Vertebrata)
          Posiadamy wyraźnie wyodrębnioną głowę, szkielet osiowy zbudowany z kostnego kręgosłupa (złożonego z kręgów) oraz czaszki, która chroni zarówno pięciopęcherzykowy mózg, jak też główne narządy zmysłów i początkowy odcinek przewodu pokarmowego. Mamy dwie pary kończyn zaopatrzonych we własny kostny szkielet.

          Gromada: ssaki (Mammalia)
          Jesteśmy stałocieplni. Nasze ciało pokrywają włosy (w większości dość silnie zredukowane). Skóra posiada gruczoły, z których jedna para silnie się rozwinęła i przekształciła w gruczoły mleczne służące do odżywiania młodych. W trakcie rozwoju zarodkowego wytwarzają się w nas błony płodowe. Czaszka połączona jest z kręgosłupem dwoma kłykciami potylicznymi (tak, że ruchy obrotowe czaszki mogą się odbywać tylko pomiędzy tworzącą żuchwę kością zębową i łuską boczną kości skroniowej). W uchu środkowym mamy 3 kostki słuchowe. Nasze zęby są zróżnicowane morfologicznie (siekacze, kły, przedtrzonowe, trzonowe) oraz ulegają jednorazowej wymianie (mleczno-stałe). Płuca mamy pęcherzykowate, a w oddychaniu bierze udział mięsień zwany przeponą.

          Podgromada: łożyskowce (Placentalia)
          W rozwoju zarodkowym wykształca się u nas łożysko typu omoczniowego, przez które następuje wymiana gazowa oraz wymiana innych substancji (odżywczych, hormonów, przeciwciał, metabolitów) pomiędzy organizmem matki i dziecka.

          Rząd: naczelne (Primates)
          Nasze kończyny są pięciopalczaste z przeciwstawnym kciukiem i płaskimi paznokciami. Część twarzowa czaszki jest skrócona. Oczodół mamy zamknięty, z pełną kostną obudową. Oczy skierowane do przodu pozwalają na stereoskopowe widzenie. Mózg jest silnie rozwinięty, zwłaszcza okryte pofałdowaną korą kresomózgowie. Część węchowa mózgowia jest zredukowana.
      • Gość: polo Re: nieodpowiedzialne sk..syny IP: *.microsoft.com 29.08.12, 14:49
        Dokladnie. Pies to nie zabawka. Niestety ministerstwo, które powinno rozwiązać ten problem jest tak niekompetentne jak pozostałe. Powinna ruszyc kampania informacyjna, uświadamiająca ludziom czym jest odpowiedzialność za zwierzęta
    • Gość: Enki Zabicie zwierzęcia tylko w samoobr lub z głodu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.12, 12:15
      ...zgadnijcie, kto ma takie zasady? A potem porównajcie do tych miłosiernych, co to psa przez okno albo do samochodu. O tych niedorozwojach, o których tu mowa, to nawet nie wspominam. Podpowiedź: LaVey. Ta sama filozofia twierdzi, że człowiek jest najniebezpieczniejszym zwierzęciem na tym świecie. To kto tu jest naprawdę zły, ja się pytam...
      • watersnakes2 Re: Zabicie zwierzęcia tylko w samoobr lub z głod 29.08.12, 13:51
        Doprawdy, prędzej spodziewałam się jazdy po Tusku w tym wątku, niż wycierania sobie pyska (sic!) LaVeyem;)
    • Gość: 2012k Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i oddają IP: *.ghnet.pl 29.08.12, 12:16
      Jadąc na wakacje zawsze można poprosić kogoś znajomego lub z rodziny, aby zaopiekował się pieskiem. Są również hotele dla psów. Jeśli zamiast tego, wolicie oddać psa do schroniska, albo co gorsze, przywiązać go do drzewa lub wypuścić gdzieś przy drodze, to fajni z was ludzie. Gratuluję rozsądku i odpowiedzialności, prostaki.
    • Gość: psy a co z zasranymi trawnikami IP: *.128.33.188.static.cdpnetia.pl 29.08.12, 12:18
      piszcie o obsranych trawnikach, o puszczaniu psów luzem bez kagańca, żeby pieskom żyło się lepiej.

      opłaty i kary za psy powinny być takie, że powinno to być luksusem o który się dba i zabiega.
      • q-ku a to jakoś się wyklucza? 29.08.12, 12:27
        jak łączysz te dwie różne sprawy??
      • puzonik48 Re: a co z zasranymi trawnikami 29.08.12, 12:39
        Szczerze powiedziawszy nie wiem kto bardziej osrywa i zaśmieca otoczenie ?Psy czy ludzie ,ponoć istoty wyżej w rozwoju stojące niż psy ?Z moich obserwacji wynika ,że to nie kto inny ale mięśniaki i właściciele tych rodowodowych ,najczęściej nie sprzątają po swoich psach ,widać to poniżej ich "godności "?Ale reasumując ,wolałabym żyć otoczona psami niż ludźmi Twojego pokroju :):)
      • Gość: kocham psy A samotnych emerytów do odstrzału? IP: *.dynamic.mm.pl 29.08.12, 12:41
        Zastanów się, co piszesz. Dla wielu ludzi pies jest dobrodziejstwem, łagodzi samotność, zmusza do wyjścia z domu, sprawia, że mają po co wstawać rano z łóżka. Konieczność troszczenia się o psa sprawia, że zapominają o swoich dolegliwościach. Codziennie na spacerach spotykam ludzi, dla których pies jest jedynym stałym towarzyszem. Pies pomaga nawiązywać kontakty, łamie bariery między ludźmi, sprawia, że wspólny temat do rozmowy mają osoby, które dzieli wszystko: wiek, wykształcenie, poglądy polityczne, styl życia.
        • Gość: Sowa Re: A samotnych emerytów do odstrzału? IP: 94.42.92.* 29.08.12, 13:08
          Zapominasz o jednym. To jest sztuczne. To jest zakłamanie. Zamiast szukać kontaktu (powstały kluby seniora itp). Gdy nie mam psa, to już nikt do mnie się nie odezwie?
          • Gość: kocham psa Sam sobie chodź do klubu seniora IP: *.dynamic.mm.pl 29.08.12, 14:07
            Kiedy ostatnio rozmawiałeś z nieznajomą samotną staruszką? Ile czasu jej poświęciłeś? 20 sekund? Jak biegniesz do pracy, to zaczepiają Cię samotni starzy ludzie, żebyś z nim porozmawiał? Jak wychodzę z psem, to spotykam ludzi w różnym wieku, ale najwięcej jest starych (może to specyfika mojego osiedla - też jest stare). Rozmawiamy sobie o naszych psach. 10 minut, 20, półgodziny, ja nigdzie się nie spieszę, bo to spacer z psem. Czasem zagadują mnie osoby niemające psa, zaczyna się od "jaki ładny piesek", "jak się wabi?" itp., widzą, że się nie spieszę, bo idziemy wolno, piesek obwąchuje krzaczki. Jak stary człowiek ma zagadnąć obcą osobę, gdy chce chwilę z kimś porozmawiać? "Ładny ma pan samochód?". W odpowiedzi usłyszy najwyżej burknięcie "Dziękuję" i warkot zapalanego silnika. Dzięki psu poznałam masę ludzi na osiedlu, pomogłam człowiekowi, który złamał nogę (znalazłam go, idąc na spacer z psem, gdyby nie pies nie wyszłabym z domu i leżałby na schodach bez pomocy dłużej).
            Kluby seniora nie wszędzie są i nie każdemu odpowiadają takie domy starców na przychodne - ciągle te same tylko stare twarze, zajęcia jak dla dzieci, instruktorki-opiekunki jak w świetlicy szkolnej. Dzięki. Jeżeli coś jest sztuczne, to właśnie takie przybytki. Jeżeli coś jest zakłamane, to Twoje dobre samopoczucie spowodowane przeświadczeniem, że taki klub załatwi problem samotności. Nie jestem jeszcze taka stara, żeby korzystać z takiego przybytku, ale wolałabym pospacerować z psem, porozmawiać z dziećmi pytającymi, czy mogą mojego psa pogłaskać, pogadać z innym właścicielem psa, pobawić się chwilę ze szczeniakiem, którego właściciel właśnie socjalizuje z ludźmi i innymi psami, porozmawiać ze studentką o jej studiach i miejscowości, z której przyjechała, czy wysłuchać opowiadania staruszki o tym, jak uciekali z Kresów przed bolszewikami. Jak z powodu upałów wychodziłam z psem wyłącznie wczesnym rankiem i po zmierzchu, to obcy ludzie pytali mojego syna, co się ze mną dzieje (domyślali się, że to mój syn, bo znali psa, z którym szedł). Dzięki psu moje kontakty z sąsiadami nie ograniczają się już tylko do ukłonów, mam nowych znajomych, często rozmawiam z osobami obcymi, nawet turystami odwiedzającymi moje miasto. Gdybym nie miała psa, ani dzieciom, ani ludziom w wieku mego syna nie przyszłoby do głowy, żeby mnie zaczepić i ze mną rozmawiać.
    • kurzyrozumek Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i oddają 29.08.12, 12:23
      Pies myśli, czuje i kocha.
      Pozbawianie psa jego ludzkiego stada, z którym jest związany, to jak pozbawienie małego dziecka całej rodziny. Pies emocjonalnie jest na poziomie małego dziecka i tak samo jak porzucone dzieci pragnie miłości i zrozumienia. Gdy to znajdzie odpłaca się tym samym.
      Nie szanując zwierząt, nie szanujesz siebie.
      • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 09:45
        A czy ty szanujesz zwierzęta? Zjadasz sobie jakąś szyneczkę ze świnki na śniadanie? I taki amstafik, też jest emocjonalnie na poziomie małego dziecka? Czy małe dzieci rzucają się do gardeł jak mu coś nie pasuje? Pies pragnie zrozumienia? Może rozwiń ten temat, bo trudno mi to sobie wyobrazić, jak piesek może pragnąć zrozumienia? Czeka na potwierdzenie czy ma się rzucić komuś do gardła, czy ma zrobić kupę? Czeka na twoje skinienie? Czym ci się odpłaca? Czeka na pełną michę i w zamian pomerda ogonkiem lub poliże. A wiesz po co liżą psy? Żebyś się im wyrzygał. To mają jeszcze z czasów, kiedy były udomawiane. Wilki tak robią. Młode liżą swoich rodziców po pyskach - to powoduje u nich odruchy wymiotne - dzięki temu młode dostaną czasami jeszcze jakiś extra pokarm trochę podtrawiony z żołądka! Nie liżę cię pies z miłości - to instynkt. Już nie mówiąc o tym co wcześniej lizał - jakieś plwociny lub siki na chodniku. Mniam. Dalej kochasz swojego kundla?
    • Gość: Sowa Kupa IP: 94.42.92.* 29.08.12, 12:40
      Zawsze, jak jest mowa o psich problemach nie może zabraknąć tematu KUPY! Większość forumowiczów, którzy tu piszą w obronie psów i ci, którzy atakują tych, co atakują psy lub psiarzy, najpierw powinni zastanowić się czy sam sprząta kupki po swoim zafajdanym pupilku i czy prowadzi go na smyczy. Większość pewnie tego nie robi. Dopóki tego nie robicie, nie możecie wypowiadać się w żadnej kwestii tu poruszanej. Zadufani w sobie psiarze to tak jak taksówkarze, mogą jeździć gdzie im się podoba, mogą sobie z pupilkiem chodzić wszędzie. I jeszcze mają pretensje jak im zwraca się uwagę! Mam dość obwąchiwania przez psy, jakiegokolwiek kontaktu z nimi! Jeżeli wy zapchleni psiarze tego nie rozumiecie, że ktoś nie lubi mieć bezpośredniego kontaktu z waszymi cudownymi pupilkami, to jesteście po prostu chamami!
      • Gość: takitam Re: Kupa IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 12:55
        Zafajdany/a zapchlony/a zadufany/a sowo jeżeli nie miałeś/łaś psa ze schroniska nie masz prawa wypowiadać się w żadnej kwestii tu poruszanej.

        Co więcej jestem właścicielem nie małego psa ze schroniska który na spacery chodzi na smyczy i w kagańcu, a do tego wyobraź sobie że jeszcze po nim sprzątam. Luzem go puszczam albo na wsi u rodziny albo na specjalnych łączkach.

        Ponadto co do psich kup i sprzątania. W moim bloku jest dość sporo psów. Owszem zdarzają się niesprzątnięte kupy (co nie znaczy że wszystko jest "zasrane"). Natomiast znacznie częściej na trawnikach okolicznych widzę butelki po piwie, spleśniałe pieczywo i inne odpadki. Niby kto za ten śmietnik jest odpowiedzialny?
      • Gość: kocham psy Ty nie lubisz psów, ja nie lubię samochodów IP: *.dynamic.mm.pl 29.08.12, 13:10
        I zaręczam Ci, że mam o wiele poważniejsze powody do nielubienia niż Ty. Te powody to ok. 5000 ofiar śmiertelnych rocznie.
        Zaraz napiszesz, że tego nie można porównywać. Owszem, można. Doskonale obchodzę się bez samochodu, korzystając z komunikacji publicznej, ale za to bez psa moje życie byłoby dużo gorsze. To kwestia preferencji. A przez prywatne samochody osobowe na nowych osiedlach nie ma pod domami zieleni, tylko parkingi. Jak na całym osiedlu jest jeden trawniczek 2 metry na 2, to problem kup robi się poważny. Jak jest bardzo dużo zieleni, to problemu nie ma. Czy w lasach jest problem z odchodami zwierząt? Nie ma, a przecież nikt tam kup zwierzęcych nie sprząta. Przyroda świetnie z takimi sprawami daje sobie radę, ale nie z samochodami, betonem i ludzką pazernością.
        Sądząc po poziomie agresji, jaki tu pokazujesz, masz bardzo kiepskie życie: mieszkanie w "apartamentowcu" bez zieleni, za to z widokiem na okna sąsiedniego bloku, okupione dożywotnim kredytem hipotecznym, wyścig szczurów, żeby na to zarobić, kupel, który ma lepsze auto, a na dodatek dziś rano wdepnąłeś w psie g... - mogę Ci tylko współczuć.
        • Gość: Sowa Re: Ty nie lubisz psów, ja nie lubię samochodów IP: 94.42.92.* 30.08.12, 09:29
          Hamie jeden, ale ty mieszkasz w mięście! Nie w dżungli i masz sprzątać kupy po nim nawet w kilkuhektarowym parku. Tego wymaga przyzwoitość. Taka jest nasza kultura. Ale ty jesteś niekulturalny. Zwierząt w lesie na ha jest tak mało, że ich odchodów prawie nie widać!
          • Gość: takitam Re: Ty nie lubisz psów, ja nie lubię samochodów IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 23:26
            Toć to paranoja - cham kultury uczy!
      • kurzyrozumek Re: Kupa 29.08.12, 13:15
        Sprzątam kupy po swoim psie, chodzi na smyczy, kocha cały rodzaj ludzki łącznie z menelami względem których Ty zapewne żywisz odmienne uczucia. Twoja nienawiść do zwierząt jest dewiacją. Zapewne produkujesz tony śmieci rocznie, rozrzucając je wokół siebie. Twoje plastiki rozłożą się za ok 500 lat. Spaliny z twojego smrodzącego samochodu zatruwają atmosferę. Elektrociepłownia do wyprodukowania prądu i ciepła dla Ciebie zużywa tony paliwa równiez zatruwając atmosferę i ziemię składując odpady.Detergenty używane przez Ciebie do mycia i prania zatruwają wodę. itd........
        Jednostki ludzkie bywają beznadziejne w kwestii świadomości własnego istnienia, i wpływu na degenerację środowiska. O konieczności współistnienia z innymi gatunkami i dbania o Ziemię jako dom nie wspomnę, bo to już zapewne jest wyższą sferą abstrakcji
        Jeśli chce się być królem zwierząt , należy dbać o królestwo i akceptować poddanych.
        • Gość: Sowa Re: Kupa IP: 94.42.92.* 30.08.12, 09:36
          Pseudo obrońca przyrody się odezwał, no proszę. A sam z tych dobrodziejstw, które wymieniłeś nie korzystasz? Nie pierzesz? Nie masz ciepłego domu? Oświetlasz dom świeczkami? Mieszkasz w jaskini? Dodatkowo masz jeszcze psa, który zjada jakieś karmy (produkcja takiej karmy to wiesz jaki duży ślad ditlenku węgla pozostawiony w atmosferze?) No i skoro sprzątasz po nim kupy, to jeszcze dochodzą woreczki - też czas ich rozkładu jest długi. A z tym 500 lat to się pomyliłeś - plastik ma czas rozkładu kilka setek tysięcy lat (pod ziemią - nie wystawiony na działanie promieni UV). Więc z twoją świadomością wpływu człowieka i psów na środowisko naturalne jest chyba coś nie tak!
          • Gość: ... Re: Kupa IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 09:58
            Ale to Ty nie chcesz brać odpowiedzialności za to co zrobił Neandertalczyk, więc niech będzie po równo i też nie korzystaj z dobrodziejstw, które ten Neandertalczyk i wszyscy jego następcy z ludźmi włącznie wymyślili. Przeprowadź się do jaskini i sam wróć do czasów Neandertalczyka, bo konsekwencją rozwoju jest także miasto w którym mieszkasz i życie w społeczeństwie na stosunkowo małej powierzchni. A to niesie za sobą współżycie z wieloma ludźmi o różnych upodobaniach, także tymi co mają psy i nic Ci się nie stanie, jak mijając kogoś z psem, ten pies Cie powącha. To fobie jakieś są, a fobie się leczy. A co do reszty, czyli puszczania psa bez smyczy w mieście (pomijam tereny dużych łąk czy ogrodzone wybiegi) jak i nie sprzątanie po psach cechuje raczej tych nieodpowiedzialnych, dla których pies jest zabawką, którą można zostawić, porzucić i się nią zajmować tylko wtedy jak nam się zachcę (moment czy to aby nie Twoje poglądy?). Krytykujesz tych ludzi i przeszkadzają Ci ludzie, którzy zachowują się wobec psów dokładnie tak jak Ty napisałeś, że człowiek powinien się zachowywać, więc coś jest nie tak w Twoim rozumowaniu. A walczysz tu na forum z tymi zazwyczaj bardziej świadomymi i odpowiedzialnymi, których psy nie pałętają się luzem i nie są uciążliwe dla innych.
            • Gość: Sowa Re: Kupa IP: 94.42.92.* 30.08.12, 10:22
              Skoro mamy ze sobą współżyć, musisz respektować to, że niektórzy nie chcą być lizani przez psy i wąchani. To jest naruszenie prywatnej mojej przestrzeni. Pies wchodzi w obszar mojej prywatnej przestrzeni, a jego właściciel jest chamem gdy na to pozwala. Psa można porzucić. Z różnych powodów, tych błahych i mniej błahych. Tak samo jak można walczyć z kretem na działce, zabijać muchy, krowy, sarny, dziki, świnie i przepiórki. Pies niczym nie różni się od tych innych zwierząt. Tak samo można eksperymentować na małpach, szympansach itd. itp. Ja na przykład hoduje różnego typu robactwo, karaluchy, żuki, chrabąszcze i nie zmuszam nikogo, żeby wchodził z nimi kontakt. Ja natomiast czasami takiego żuczka sobie głaszczę i chodzi mi po palcu.
              • Gość: ... Re: Kupa IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 10:49
                To możesz przejść na drugą stronę ulicy jak się boisz, że jak przejdziesz koło psa to Cie poliże, czy powącha. Tak jak ja np. robię jak nie chce, żeby mnie zaczepiały pijaczki czy drechy na ulicy. Nikt Cię nie zmusza, żebyś stał w miejscu i czekał, aż Cie pies poliże. A w Krakowie przestrzeń osobistą znacznie bardziej narusza mpk/zikit puszczając krótkie autobusy lub zbyt mało autobusów tramwai i zmuszając ludzi do jazdy jak sardynki. Na szczęście mamy prawo nie jeździć mpk :). A eksperymenty na małpach to chyba już tylko te, dowodzące ich inteligencji, bo innych nie wolno. Podobnie jak eksperymenty na innych zwierzakach zanikają, bo obrońcy zwierząt ciągle o to walczą. Ci sami ludzie, którzy walczą też o dobro porzuconych zwierząt, ale co tam i tak nie zrozumiesz. I walczyć z kretem na działce, nie znaczy go zabić. Są sposoby, które nie robią mu krzywdy i są coraz popularniejsze, podobnie jak pułapki żywołapki na nornice, które się potem wypuszcza gdzieś dalej. Co do zabijania dzikich zwierząt, wiadomo, myśliwych nie lubię i wolałabym, żeby ich nie było, ale nic na to nie poradzę, jak mają pozwolenie. Za to w przeciwieństwie do Ciebie wiem, że Ci sami myśliwi dbają o to, żeby przez ich działalność liczebność zwierzaków nie ucierpiała poprzez różne programy ochrony przyrody. To zawsze jakaś rekompensata. A krowy są u nas od wieków zwierzętami rzeźnymi, choć ilość mięsa chętnie bardzo ograniczam. W końcu mamy tyle warzyw i sezon jest i przetwory pyszne można porobić.
                Co do Twojego hobby, nikt Ci nie broni. Choć zdarzały się przypadki, że takie nieinwazyjne z pozoru zwierzątka uciekały i były utrapieniem dla sąsiadów i co w tedy jak Ci kilka karaluchów zwieje i sąsiedzi będą mieli plagę? Mają wnieść o twoją eksmisję?
                • Gość: Sowa Re: Kupa IP: 94.42.92.* 30.08.12, 14:01
                  To może ty przejdziesz na drugą stronę ulicy? Dlaczego ja mam przechodzić i ustępować twojemu psu. Jeszcze by tylko ciebie z psem w autobusie brakowało w takiej sardynce. To bym chyba zadeptał tego twojego kundelka. O przepraszam, nie widziałem, trudno, trzeba pilnować pieska. A jakbyś takiego wziął na rączki i zionął by z pyska smrodem, to by chyba pasażerowie cię zlinczowali. Niemniej widać jaka słoma z butów ci wystaje. Patologią jest hodowanie psa w mieście, w blokach. Patologią jest wyprowadzanie jego na spacer. Szukasz sztucznej przyjaźni z psem. Widocznie nie masz przyjaciół wśród ludzi. Nic dziwnego. Jakbyś kogoś zaprosił do siebie, pewnie cały byłby obwąchany i polizany przez twojego pupilka. Zastanów się czy nie uśpić tego twojego pieska.
                  • Gość: ... Re: Kupa IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 14:36
                    Dlaczego Ty? Bo ja idąc z psem nie robię nic sprzecznego z prawem ano społecznie nieakceptowanego (nawet na forum jesteś raczej samotnym wylewaczem swoich żalów). Pies w autobusie z moich doświadczeń raczej budzi sympatię niż wrogie nastroje. A słoma butów to raczej Tobie wystaje, bo Twój sposób traktowania psów jest bliższy polskiej wsi, choć chyba tego nie dostrzegasz. Ale nawet mentalność na wsi już zaczyna się zmieniać, a życie tamtejszych psów polepszać. A patologią jest raczej Twój strach przed psami, niż trzymanie psów w mieście, czy wyprowadzanie psów na spacer. A o przyjaźni z psem to wypowiadasz się jako kompletny laik, przecież, bo sądząc po postach w życiu jej nie zaznałeś, więc nie wypowiadaj się o rzeczach, o których nie masz pojęcia, bo się pogrążasz w ignorancji. I może Cię to zdziwi, bo przyjaźń ze zwierzętami poprawia raczej stosunki społeczne (to już wiedza powszechna i stąd terapie przeróżnych chorób z różnymi zwierzętami od delfinów, przez konie do psów, choćby dzieci autystycznych). Więc o liczbę moich ludzkich przyjaciół nie musisz się martwić :). A i moim znajomym nie przeszkadza pies i to, że ich obwącha, ale jak widać twoi przyjaciele chyba nie są prawdziwi, skoro już z powodu psa w domu przestaliby Cie odwiedzać. Przemyśl te przyjaźnie, serio.
                    A wpis o uśpieniu psiego przyjaciela świadczy tylko o tym, że Ty sam nie wiesz co to jakakolwiek przyjaźń i masz z tym problem. Życzę wizyty u psychologa/psychiatry i udanej terapii w tym zakresie ;). Tylko zacznij naukę odpowiedzialności za coś żywego od roślinki, bo będzie mniej żal.
                    • Gość: Sowa Re: Kupa IP: 94.42.92.* 30.08.12, 15:59
                      Świat jest tak skonstruowany, że jest na nim wiele kretynów i głupców, a tylko garstka tych, którzy ten świat pchają do przodu. Skoro uważasz, że większość ludzi uśmiecha się i potencjalnie kocha twojego pieska, nie oznacza to, że wy wszyscy gamonie macie rację. Psychologia tłumu jest patologią. Nie muszę przyjaźnić się z twoim pieskiem. Może twoi znajomi na tyle rzadko cię widują, że podczas wizyty jakoś to powąchanie przeżyją i z uprzejmości nic ci nie powiedzą. Więc nie mów mi co ja mam przemyśliwać, tylko ty przestań kręcić się wokół swojego pieska. Co za debilizm. Wychodzić z psem w każdą pogodę, gdy temu kundlowi się zachce i zacznie skomleć pod drzwiami. Walczyć z jego wyleniałą sierścią na tapczanie i dywanie. Myć go jak się wytarza w jakiejś kupie. Psiarze to chyba wciąż mają zakodowane jakieś instynkty z czasu kiedy byliśmy małpami lub jeszcze jakimiś niższymi stworzeniami. Do swojego mieszkania wprowadzasz taki syf z bakteriami z plfocin i ulicy!
                      • Gość: ... Re: Kupa IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 16:50
                        Hehe to na pewno nie ta garstka nielubiąca zwierząt i bojąca się polizania przez pieska ;).
                        Ależ się spinasz. Uśmiechanie się do czyjegoś pieska w tramwaju niewiele ma wspólnego z psychologią tłumu. I nie każe Ci przyjaźnić się z moim pieskiem, błędnie to oceniasz.
                        I nie, moi znajomi po prostu lubią zwierzęta jak większość ludzi w mieście :). Czy to dotyczy psa czy kota. I pies jest moim towarzyszem, a nie przykrym obowiązkiem. Spacery codzienne to samo zdrowie, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy większość społeczeństwa prowadzi siedzący tryb życia i gnije przed telewizorem. Walka z sierścią zabrzmiała w Twojej wypowiedzi jak pojedynek z gwiezdnych wojen. A prawda taka, że jak się lubi porządek to odkurzacza się używa bez względu na to czy zwierzak w domu jest, czy nie. Jak go nie używasz, to współczuje syfu... Psa się myje nie tylko jak się wytarza w kupie. Poglądy, że psa się nie powinno często myć to stare dzieje. Niektóre rasy kotów to nawet raz w tygodniu się powinno myć. Straszne.. 10-30 minut w zależności od rasy raz na tydzień lub miesiąc-dwa, to całe życie normalnie. Wolę to niż wcześniej wspomniany telewizor. I patrząc na dbałość o siebie i zwierzęta, nie tylko psy kiedyś i teraz to z niewielkimi wyjątkami to Ty masz instynkty nie z tej epoki.
                        A, co do syfu, to taki sam syf przynosisz sobie codziennie na butach. I patrząc jaki syf czasem ludzie mają wewnątrz siebie to taki piesek czy kotek to pikuś ;).
                  • Gość: japierdu Re: Kupa IP: *.wroclaw.vectranet.pl 31.08.12, 19:53
                    sowa co z ciebie za jemioł????
      • Gość: Gość Re: Kupa IP: 213.134.163.* 29.08.12, 13:23
        To się przeprowadź tam, gdzie tylko wieloryby i delfiny. Zresztą sam twierdzisz, że psu nie trzeba poświęcać czasu i można go wyrzucić z domu. Zbieranie qupy to też poświęcenie czasu, więc w końcu poświęcać czy nie? A będziesz sprzątał po tych psach wyrzuconych z domu? Jak masz jakieś postulaty, to przewiduj konsekwencje. A jak masz syf na osiedlu, to zwracaj uwagę, dzwoń na straż miejską, ktoś ci broni, no chyba że jaj nie masz, bo mocny to tylko w klikaniu na forum jesteś. U mnie jest czysto.
        • Gość: Sowa Re: Kupa IP: 94.42.92.* 30.08.12, 09:48
          A dlaczego mam się bawić w donosiciela? Może nie chce wchodzić w kontakt z chamami, którzy nie sprzątają kup? Psy wyrzucone z domu, bezpańskie, należy po prostu uśpić. Przed wojną była instytucja hycla. A myślę, że wtedy nasz naród był na o wiele wyższym poziomie cywilizacyjnym.
    • Gość: Ponury Skryba Piszcie to co chcielibyście przeczytać IP: *.30.awist.pl 29.08.12, 13:21
      Wpisujcie idiotyczne tematy i moło istotne informacje. Przeglądałem dzisiejsze newsy. Nigdzie nie ma wielu komentarzy ( poza tym forum) Poważne tematy nie mają powodzenia. Napiszmy wiec własne informacje które ożywią wasze i innych portale. Koniecznie sensacyjne i niesamowite. Brnijmy w krainę informacji dla prostych ludzi. Piszcie to co chcielibyście przeczytać. Wspólnie utopimy ten kraj w głupocie i tematach zastępczych. Minister Edukacji Szumilas reformie naukę historii a naród milczy !!!!! Za kilka lat poznamy kompletnych ignorantow z tej dziedziny konczacych liceum a tym czasem żywo dyskutujemy o psach. Dodam ze lubię zwierzęta i szanuje wasze wypowiedzi na tym forum. W...a mnie jedynie to że nikogo nie interesują ważne tematy dotyczące ludzi.
      • puzonik48 Re: Piszcie to co chcielibyście przeczytać 29.08.12, 13:36
        Ależ nikt Ci się nie każe tutaj męczyć :)Zmień portal ,znajdź temat który Cię interesuje i dyskutuj .Ale mnie się wydaje ,że Ty szukasz pretekstu do awanturki .Nie interesuję mnie już szkoła i metody nauczania ale argumentację min.Szumilas czytałam i wydała mi się bardzo logiczna .Nauczanie historii w połączeniu z kulturą ,literaturą ,stosunkami społeczno politycznymi jest znakomitym pomysłem .Wklepywanie ważnych dat i wydarzeń w oderwaniu od całego tła ,jest nauką dla bezmyślnych !Wiedza encyklopedyczna jest dzisiaj dostępna na kliknięcie :)
        • Gość: Ponury Skryba Re: Piszcie to co chcielibyście przeczytać IP: *.30.awist.pl 29.08.12, 14:02
          Kiedy wyłączą szanowny puzoniku48 internet a przy okazji Chomikuj lub Wikipedię będziesz bezradny jak dziecko. Opinia profesora Andrzeja Chwalby i wielu innych specjalistów zajmujących się edukacją jest warta uwagi. W ich opini ta reforma jest szkodliwa. Nauczanie fragmentów tabliczki mnożenia doprowadzi do tego ze ci którzy przerabialiśmy mnożenia do 3 nie dogadają się z tymi od 5. Każda grupa dzieci będzie wiedzieć coś innego. Zakończenie nauki historii na poziomie szkoly podstawowej i rozdzielenie ja na rozne tematy w średniej doprowadzi do chaosu. Można rozmowę przyszłych absolwentów na tematy historyczne porównać do polemiki o psach fizyka z ginekologiem. Poza wszystkim lubię zwierzęta.
          • puzonik48 Re: Piszcie to co chcielibyście przeczytać 29.08.12, 14:12
            Jak wyłączą Internet ,to będzie już chyba koniec świata ?:):)Ja nie będę bezradna ,bo już wszystko co mi miano wtłoczyć do głowy ,dla samego wtłaczania ,już mam za sobą .Niewiele z tego przydało mi się w moim dorosłym życiu :):)Co do reszty ,to nie znam jakiejkolwiek reformy ,która nie byłaby kontestowana .Tę wyjątkowo głośno kontestują historycy w obawie o swoje obecne i przyszłe stanowiska pracy .Chyba najciszej przeszła najszkodliwsza ,to jest likwidacja szkół zawodowych :(:(
            • Gość: Ponury Skryba Re: Piszcie to co chcielibyście przeczytać IP: *.30.awist.pl 29.08.12, 14:32
              Czytając Pani wypowiedzi mam nieodparte wrażenie ze bardzo wiele zostało z tego wtłaczania niepotrzebnego do głowy. Los historyków jest dla mnie mniej istotny. Powinno być ich tyle ile fryzjerów na osiedlu lecz głupie oszczędności ministra które wywracaja do góry nogami ( być może nudny) sprawdzony sposób nauczania historii są szkodliwe. Historia to niestety trochę "pamieciowki" stworzenie sobie jej pełnego obrazu w głowie pozwala potem na dowieszanie kolejnych informacji pokrewnych jak na choinkce. Dobry nauczyciel w trakcie zajęć robi dygresje do literatury, sztuki i innych pokrewnych dziedzin. Ja takich nauczycieli miałem. Być może współczesna szkoła nie ma takich fachowców i tym co tam pracują trzeba dostarczyć szablonu. Uważam ze trzeba zając się edukacja nauczycieli a nie sprawdzonych programów. Dziękuje za wymianę zdań
      • Gość: Sowa Re: Piszcie to co chcielibyście przeczytać IP: 94.42.92.* 30.08.12, 09:55
        Twój post jest apelem wołającego na pustyni. Ale historia to tylko wierzchołek góry lodowej. Polacy w ogóle nie czytają wiadomości o nauce. Poważne tematy są nudne. Historia też jest nudna, nieciekawie podawana. Historię można polubić dzięki Wołoszańskiemu, obrzydziła mi ją natomiast każda nauczycielka historii jaką znam!
    • Gość: Ponury Skryba Reforma w nauczaniu historii IP: *.30.awist.pl 29.08.12, 13:25
      Zanim skrytykujesz przeczytaj!!!!!!
      www.gazetakrakowska.pl/artykul/540171,chwalba-nie-uczmy-historii-po-lebkach,id,t.html
      Popieram zdanie profesora Chwalby który twierdzi ze nowy sposób nauczania historii doprowadzi w efekcie do zaniku kodu kulturowego który formułuje tożsamość narodową. Wprowadzenie rożnych "przedmiotów" historycznych spowoduje ze każdy uczeń może znać inna historie. Nie będzie posiadał jej ogólnego obrazu a jedynie wybrane fragmenty. To tak jakbyśmy uczyli mnożenia do 5 jednych a innych np. od 7 wzwyż. Niby bedzie to tabliczka mnożenia ale uczniowie z obu grup bedą biegli tylko w wyuczonych działach.
    • Gość: ewew Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i oddają IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.12, 13:58
      Proszę stworzyć krajowy rejestr tych co tak lekko biorą i oddają psy, żeby drugi raz nie pozwolić na adopcję. Także tych, którzy maltretują, bądź porzucają psy. (do wglądu schronisk, sądów i innych instytucji, nie ludzi z ulicy)
    • urssula.inc Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i oddają 29.08.12, 14:13
      Ludzie adoptujący psy sa dobrzy,ale tylko częściowo,bo nie wybiorą sobie psa brzydkiego,chorego lub brzydkiego i chorego zarazem.
      Wprowadziłąbym adopocję psów bez możliwosci wyboru,ot po prostu jak leci.Można by było wybrac tylko gabaryty psa,ale tylko w wypadku gdy nie posiadało by się warunków do przygarniecia psa duzego ,bo mieszka sie np.w bloiku,mając mały metraż.
      Wtedy by sie okazało,ze jednak ludzie nie są aż tak dobrzy.

      • puzonik48 Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 29.08.12, 14:25
        Mylisz się :(:(Mamy obecnie 2 ,niestety nie urodziwe i nie najmądrzejsze :(:( ale kochane .Trzecia .była ładniejsza ale niestety już odeszła .Kotka była cała w ropnych guzach ,z przetokami .Pozostawiona sama sobie ,nie miała szans na przeżycie .Dzięki kosztownemu leczeniu ,przeżyła 13 lat ,krótko ale przeżyła .
        • urssula.inc Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 29.08.12, 14:29
          OK.OK.ale zapewne wybrałaś te najbardziej urodziwe z tych nieurodziwych.Gdybyś nie miałą w ogóle wyboru,tylko przyszłabyś do schroniska i dali by ci pierwsze psy,z pierwszych klatek i były to psy chore,do tego brzydsze od tych pozostałych,ot po prostu miałabys takie zezowate szczescie ,to wątpię abyś zdecydowała się na adopcję.
          • puzonik48 Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 30.08.12, 09:41
            Nie miałam żadnego wyboru :(:( Jedną znalazł syn z poderżniętym gardłem ,drugiego wyrzuconego w czasie mrozów ,trzecią ,bardzo skatowaną przez "człowieka" wykopał z nory śnieżnej .Całe życie ja i moja rodzina trzyma w domu zwierzęta i nikomu nigdy nawet na myśl nie przyszło ,żeby kupić sobie zwierzę ,piękne i rodowodowe .Pomagamy tym ,które tej pomocy potrzebują a nie koniecznie do dywanu pasują .Leczeni kotki kosztowało krocie ,potem leczenie tej znalezionej z poderżniętym gardłem, kosztowało jeszcze więcej .
            • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 10:00
              To straszne, a nie lepiej by było tyle tej kasy przeznaczyć na dzieci? Na ich lepsze życie, lepszy start? To co opisujesz można skwitować jednym zdaniem - marnotrawstwo.
              • Gość: ... Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 10:28
                Sporo ludzi, którzy źle traktują zwierzęta, źle traktują też ludzi, nie wyłączając swoich dzieci. Każde dziecko ma swoich rodziców i to z nich powinno się ściągać kasę, bo to dorośli ludzie i wiedzieli na co się decydują jak dzieci robili. Ale co tam, że kogoś nie stać na dziecko i jak sobie poradzimy, jakoś to będzie. A potem dzieciaki zapomniane, bo rodzice mają w dupie, niewychowane itp. I zapewne w grupie, która wcześniej odpowiedzialnie zajmowała się zwierzakami to minimalny odsetek. Za to w tej co zwierzaka wyrzucała bez mrugnięcia okiem znacznie większy.
                • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 10:41
                  Hitlerowcy bardzo lubili swoje pieski... ty pajacu. Twoja wypowiedź jest strasznie infantylna i głupia!
                  • Gość: ... Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 10:55
                    Widzę, że brak argumentów już Cię dopadł. I rozumiem z twoich wypowiedzi, że Hitlerowców nie lubisz, ale Al-kaidę już tak, bo może by się pozbyli piesków?
                    Swoją drogą Amerykanie by po tobie pięknie pojechali z tą Al-Kaidą. Szczególnie Ci, którzy pracowali z psami na gruzowisku WTC i szukali ludzi.
                    Miarą naszego człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt.
                    • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 13:47
                      Miarą naszego człowieczeństwa jest stosunek do bliźniego, nie do psa.
                      • Gość: ... Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 14:40
                        Miarą człowieczeństwa jest stosunek do słabszych. A porównując liczebność i losy wielu gatunków w miarę wzrostu populacji ludzi to raczej zwierzęta są słabsze, każde bez względu na gatunek. I jak ktoś przejdzie obojętnie przy cierpiącym zwierzaku to i przy cierpiącym człowieku przejdzie obojętnie bo jest samolubnym ignorantem patrzącym tylko na koniec własnego nosa. Co go przecież obchodzi, branie odpowiedzialność za czyny innego człowieka (tak jak Ty nie poczuwasz się do odpowiedzialności za czyny Neandertalczyka nie?).
                        • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 15:40
                          Kolego, Neandertalczy, tak jak i my pochodzimy z tego samego drzewa, u korzeni którego są najpierw mikroorganizmy, poprzez małpę, aż do ciebie. Nie mogę brać odpowiedzialności za ewolucję. Twoja ewolucja jedna cię uwstecznia. Cierpienie i śmierć są wpisane w tę planetę więc usypianie psów w schroniskach jak najbardziej powinno mieć miejsce. Czytałem właśnie, że jakieś psy zagryzły ostatnio świstaka w Tatrach. To przez poglądy takich popaprańców jak ty, którzy rozczulają się nad psami zdarzyła się ta tragedia!
                          • Gość: ... Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 16:17
                            Błąd. To przez poglądy takich jak Ty, którzy nie widzą nic złego w porzuceniu psa. Gdyby takich nie było to nie byłoby bezpańskich psów. Jasne ból i cierpienie, ale czy to znaczy, że jak mi wejdziesz na drogę pod samochód to mogę uznać Cię za idiotę i przyspieszyć, bo jesteś idiotą?
                            • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 16:51
                              Sam jesteś błędem. Nie odpisujesz na temat.
                              • Gość: ... Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 17:12
                                Argumentacji znów brak? Przykre..
                                • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 31.08.12, 08:20
                                  Nie odpisujesz kolego na temat, więc jaki ma być argument?
                        • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 15:42
                          Z twojego patologicznego toku rozumowania miarą człowieczeństwa jest stosunek do słabszego - np. do psa. Więc ludzi możesz traktować jak co? Możesz mordować ich na przykład tak? Możesz nie szanować drugiego człowieka? Jak jeden z forumowiczów określił, to ja powinienem przejść na drugą stronę ulicy skoro nie chce być obwąchiwany przez pieska. To jest dopiero patologia!
                          • Gość: ... Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 16:28
                            Z każdej Twojej wypowiedzi wynika, że głęboko wierzysz, że jesteś czymś lepszym od zwierzątek, ale też od większości społeczeństwa, bo większość myśli inaczej. tyle, że wychodzi prostactwo z tego. Nie rozumiesz mojej wypowiedzi. Jak ktoś dobrze traktuje zwierzęta, choć są od niego zależne, to tak samo potraktuje ludzi. A jak traktuje zwierzęta jak gó... to i ludzi tak potraktuje. I to doskonale widać w Twoich wypowiedziach. Psy traktujesz jak gó... i większość ludzi piszących tu też tylko dlatego, że mają inne poglądy.
                            I to ja napisałam o przechodzeniu na drugą stronę. Wyjaśnienie dlaczego masz w tamtych wypowiedziach. Wypadałoby czytać przynajmniej z kim się rozmawia, jak już coś piszesz na forum. Ale to przecież tylko kolejny przykład nieszanowania innych użytkowników forum przez Ciebie.
                            Na szczęście jesteś w mniejszości ze swoimi poglądami i nic tego nie zmieni.
                            • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 16:56
                              No i znów nawiązujesz do większości. A większość przeważnie nie ma racji. To taka ławica ryb. Statystycznie każda ma niewielkie szanse aby być zjedzoną, ale takiemu drapieżnikowi - w to graj zanurzyć się w taką ławicę. Więc widzisz, tu nawet na forum panują zasady jak z surowego prawa przyrody. Jesteś w takiej ławicy, a ja cię zżeram - sardynko! Pies jest częścią przyrody i może być zżerany (czyt. również - wyrzucany) przez ludzi. I nie przekłada się to w żaden sposób na traktowanie innych ludzi.
                              • Gość: ... Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 17:11
                                Jasne większość nie ma racji ;). Powinniśmy się więc zjadać, mordować, gwałcić dzieci, bo większość myśli, że nie powinniśmy. Zapominasz, że pewne rzeczy już przerabialiśmy i nie wyszły. Na razie nie udowodniłeś, że większość na tym forum nie ma racji. Cofasz się do poglądów ludzi, którzy już dawno nie żyją i których poglądy historia zweryfikowała jako błędne. Ale cóż jesteś niereformowalnym betonem-Twoje prawo. Życie zweryfikuje Twoje poczucie wyższości, na razie to tłum sardynek Cie zjada i jest bardziej postępowy. To w końcu zdecyduj się czy Ci przeszkadzają wyrzucone psy (bo wg. Ciebie wolno wyrzucać) zagryzające świstaki, czy nie?
                                A to, że stosunek do zwierząt przekłada się na stosunek do ludzi potwierdziły już barania osadzonych w więzieniach.
                                • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 31.08.12, 08:28
                                  Popadasz z jednej skrajności w drugą. Błędnie i zupełnie nielogicznie zakładasz, że jak ktoś oddaje psa jest potencjalnym mordercą, gwałcicielem, ale dlaczego dzieci? To straszne. Masz jakąś chorą wyobraźnie. Już to pisałem. Hitlerowcy bardzo kochali swoje pieski. Nie przeszkadzało im to na masową skalę mordować ludzi, nie psy. I znów nie czytasz uważnie. To jest problem właśnie takich jak ty. Jak pisałem wyrzucone psy powinny być wyłapywane przez hycla i usypiane bądź przetapiane na psie sadło (skoro z wielorybów można tran uzyskiwać i nie jest to zakazane jak tu co poniektórzy pisali, a szkoda z zabicia wieloryba jest znacznie wyższa niż z przetopienia tysięcy psów na tłuszcz). I znów wyjeżdżasz z tym beznadziejnie oklepanym tematem - cytuję "A to, że stosunek do zwierząt przekłada się na stosunek do ludzi potwierdziły już barania osadzonych w więzieniach." - szczególnie jak pisałem wyżej w kontekście hitlerowców i ich psów. Więźniowie to nie jest reprezentatywna grupa do badań, pełno tam patologii, więc nie pogrążaj się nawet z cytowaniem jakiś takich dziwnych wyników badań. Co to, więźniom zawozili do cel psy? Biedne pieski, miały trochę mało wybiegu na spacerniaku. HIHIHIHI. Ciekawe czy zbierali tam po nich kupy.
                                  • Gość: ... Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.12, 09:56
                                    To Ty przedstawiłeś logikę, że większość przeważnie nie ma racji. Ja tylko przytoczyłam kilka przykładów co ta większość myśli. Hitlerowcy i Al-Kaida w stosunku do reszty świata też są mniejszością to też mają rację? Bo widać, że ich lubisz, skoro tak często o nich wspominasz.
                                    No ale moment czemu chcesz dysponować pieniędzmi społeczeństwa? Ty wyrzucasz pieska wbrew prawu (bo mój drogi w Polsce jak i innych cywilizowanych krajach zwierząt nie wolno porzucać, ale kraje wschodu podzielające Twoje poglądy stoją otworem). A potem z pieniędzy publicznych mamy opłacać hycla i opłacać usypianie zwierząt? Skoro to kasa społeczeństwa, a jego większość nie chce usypiać skrzywdzonych przez idiotów zwierząt i przetapiać ich na smalec, to czemu chcesz dysponować na co mają wydać pieniądze?
                                    Co do wielorybów, to czy Polacy zabijają wieloryby? Bo nie wydaje mi się, żeby do Polskich portów wpływały statki wielorybników. Skoro nie to nie możemy mieć wpływu na prawo innych narodów innego niż podpisywanie petycji i przesyłanie kasy różnym instytucjom walczącym z tym. Na prawo w Polsce mamy na szczęście większy wpływ. Poza tran z wieloryba to rzadkość, bo w większości jest z dorsza. No i można nie popierać wielorybnictwa, po prostu go nie kupując podobnie jak innych wynalazków typu chrząstki rekina itd.
                                    Ok ja wiem, że naukowe badania to dla Ciebie za dużo. Więźniowie to bardzo reprezentatywna grupa do zbadania, czy ludzie popełniający poważniejsze przestępstwa znęcali się wcześniej nad zwierzętami. I w większości wychodzi, że tak.
                                    A co do zawożenia psów do więzień. To są programy szkolenia psów pracujących lub trudnych przypadków przez więźniów. I wykazały one, że są korzystne nie tylko dla psów, ale też dla więźniów, którzy byli bardziej otwarci i nauczyli się wyrażać swoje uczucia w inny sposób niż agresją. Poczytaj trochę bo jak na razie gó... wiesz, a masz się za nie wiadomo co.
                                    A no i skąd ta fascynacja kupą? Bo to dzieci w wieku kilku lat przeżywają. Na tym rozwoju się zatrzymałeś? Kupa to nic strasznego. Bierzesz ją w woreczek i wyrzucasz do kosza. Cudownie proste :).
                                    • Gość: Sowa Skończ już waść, wstydu sobie oszczędź! IP: 94.42.92.* 31.08.12, 10:30
                                      Człowieku, a dlaczego obecnie kasa idzie na schroniska, a nie na przetapianie psiego smalcu? Koszt przetapiania na smalec byłby o wiele mniejszy niż utrzymywanie schroniska.
                                      Ponadto, czy ty swojego pieska znakujesz - zgodnie z ustawą masz taki obowiązek. Zapis o porzucaniu psa i kota jest martwy, gdyż właściciel zawsze może stwierdzić, że zwierze mu uciekło.
                                      A co do tych wielorybów, co z tego, że Polacy nie zabijają wielorybów. Co mają w ogóle do tego Polacy? No więc usiłuję ci wykazać, że więźniowie nie są żadną reprezentatywną grupą społeczną, ponieważ z założenia są od niego odizolowani. Założenie, że ten kto dobrze traktuje zwierzęta będzie dobrze traktował innych ludzi jest błędem, co pokazałem na przykładzie Hitlerowców. A co do kupy, to wciąż jest to problem jak widać i szkoda, że psich kup nie zauważasz. Ponadto jest jeszcze jeden problem z psami, o którym pisałem na innym poście. Co najmniej połowa psów to potencjalnie niebezpieczne zwierze. Powinno więc ono być prowadzone na podwójnej smyczy, a właściciel przykuty do psa kajdankami (na wypadek, gdyby puścił nieopacznie smycz). Niestety większość ludzi mające psy niebezpieczne (jamniki, wilczury, amstafy i inne duże psy) nie widzi problemu. Jest więc chamami, ignorantami i tacy ludzie wystawiają na szwank zdrowie i życie innych!
                                      • Gość: ... Re: Skończ już waść, wstydu sobie oszczędź! IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.12, 11:01
                                        > Człowieku, a dlaczego obecnie kasa idzie na schroniska, a nie na przetapianie p
                                        > siego smalcu? Koszt przetapiania na smalec byłby o wiele mniejszy niż utrzymywa
                                        > nie schroniska.
                                        Bo większość społeczeństwa w Polsce tak chce.

                                        > Ponadto, czy ty swojego pieska znakujesz - zgodnie z ustawą masz taki obowiązek
                                        > . Zapis o porzucaniu psa i kota jest martwy, gdyż właściciel zawsze może stwier
                                        > dzić, że zwierze mu uciekło.
                                        W Krakowie mam taki obowiązek? Zgodnie z którą ustawą? Przytocz mi ją mój drogi. Ale tak mój pies jest zachipowany. I zdecydowała o tym odpowiedzialność, a nie żadna ustawa.

                                        > A co do tych wielorybów, co z tego, że Polacy nie zabijają wielorybów. Co mają
                                        > w ogóle do tego Polacy?
                                        E no nic, tyle, że rozmawiamy w temacie przepełnionego krakowskiego schroniska i naszego prawa, a nie ukraińskiego, czy chińskiego.

                                        >No więc usiłuję ci wykazać, że więźniowie nie są żadną
                                        > reprezentatywną grupą społeczną, ponieważ z założenia są od niego odizolowani.
                                        Acha, czyli nie żyli nigdy w społeczeństwie? Zawsze byli odizolowani i nic przed izolacją nie przeżyli i zrobili i nie mogą o tym opowiedzieć?

                                        > Założenie, że ten kto dobrze traktuje zwierzęta będzie dobrze traktował innych
                                        > ludzi jest błędem, co pokazałem na przykładzie Hitlerowców.
                                        Za to z badań wynika, że w grupie popełniającej przestępstwa odsetek znęcających się nad zwierzętami jest zdecydowanie wyższy niż wśród reszty społeczeństwa. Wnioski nasuwają się same. I nic nie wykazałeś Hitlerowcami. Jak wykażesz ich miłość do zwierząt? Pies był u nich zwierzęciem czysto użytkowym, co wymagało wykazania w stosunku do niego pewnego podejścia, żeby go wyszkolić. Więc jak udowodnisz miłość hitlerowców do psów? Pomijając cały aspekt prania im mózgu przez hitlera i jego współpracowników.

                                        >A co do kupy, to wc
                                        > iąż jest to problem jak widać i szkoda, że psich kup nie zauważasz.
                                        Zauważam, że coraz mniejszy. Jak Ci to przeszkadza, to zwracaj ludziom uwagę lub dzwoń na straż miejską, a nie narzekaj siedząc na tyłku i nie kiwając palcem w tej sprawie. Poza trym problem psich kup wiąże się z problemem nieodpowiedzialnych właścicieli, czyli właśnie takich co biorą pieska, a potem wyrzucają lub oddają.

                                        >Ponadto jes
                                        > t jeszcze jeden problem z psami, o którym pisałem na innym poście. Co najmniej
                                        > połowa psów to potencjalnie niebezpieczne zwierze. Powinno więc ono być prowadz
                                        > one na podwójnej smyczy, a właściciel przykuty do psa kajdankami (na wypadek, g
                                        > dyby puścił nieopacznie smycz). Niestety większość ludzi mające psy niebezpiecz
                                        > ne (jamniki, wilczury, amstafy i inne duże psy) nie widzi problemu. Jest więc c
                                        > hamami, ignorantami i tacy ludzie wystawiają na szwank zdrowie i życie innych!

                                        Sugerujesz, że co drugi pies w swoim życiu kogoś ugryzie? Skąd ta statystyka? Jakąś obsesje masz. To znowu związek typu odpowiedzialny właściciel to wychowany pies i odpowiedzialne zachowanie właściciela względem psa. Nieodpowiedzialny właściciel to biegające samopas wszędzie psy i też wyrzucane i oddawane psy. W mieście pies powinien chodzić na smyczy, poza miejscami jak np. błonia, gdzie psa można spuścić w kagańcu, i poza parkami dla psów, gdzie pies może biegać luzem bez smyczy i kagańca. Wyjątkiem są tu tylko psy zakwalifikowane dość sztucznie na listę ras agresywnych (spoko, jamnika tam nie ma; a przeciętny policjant czy strażnik miejski nawet nie rozróżnia amstafa od bulteriera). Każdy pies w nieodpowiednich rękach może być niebezpieczny i każdy może być łagodnym barankiem. I to znów wiąże się z odpowiedzialnością i wychowaniem psa a nie zostawieniem psa samego sobie. Pogryzł Cie pies i masz traumę to walcz z właścicielem o spore odszkodowanie, a nie wyżywaj się na wszystkich psach, bo większość zdecydowana jest zupełnie niegroźna. Gdyby tak nie było, codziennie byśmy słyszeli co najmniej o kilku pogryzieniach.

                                        • Gość: Sowa Re: Skończ już waść, wstydu sobie oszczędź! IP: 94.42.92.* 31.08.12, 13:52
                                          > Bo większość społeczeństwa w Polsce tak chce.
                                          No niestety większość zazwyczaj jest głupia. Większość wciąż wieży w kreacjonizm. Większość nie wie co to był komunizm, itp.

                                          > W Krakowie mam taki obowiązek? Zgodnie z którą ustawą?
                                          Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt.

                                          > Za to z badań wynika, że w grupie popełniającej przestępstwa odsetek znęcającyc
                                          > h się nad zwierzętami jest zdecydowanie wyższy niż wśród reszty społeczeństwa.
                                          > Wnioski nasuwają się same.

                                          Co to za chore badania były i skąd je wziąłeś. Żeby badania były wiarygodne trzeba by było przebadać też stopień agresji u wolnych ludzi. Nigdy nie wiesz co się dzieje w zaciszu czyjegoś domu.

                                          > bo większość zdecydow
                                          > ana jest zupełnie niegroźna. Gdyby tak nie było, codziennie byśmy słyszeli co n
                                          > ajmniej o kilku pogryzieniach.

                                          A skąd wiesz, że nie ma kilku pogryzień dziennie, w policji pracujesz, że tak o tych więźniach bzdury wypisujesz i masz jakieś statystyki na temat pogryzień przez psy? Pies nawet na wolnym wybiegu, wszędzie powinien iść na smyczy. Nigdy nie wiesz, czy nie natkniesz się na człowieka. Przestraszony lub zaskoczony pies może wtedy rzucić się na kogoś w jego obronie, co jest karygodnym błędem właściciela. Więc nawet jamnik powinien być notorycznie na smyczy. Pies to zwykłe zwierze i nigdy nie ocenisz jak z pokojowo nastawionego pieska zmieni się w bestię! Przestań już wypisywać te dyrdymały rozwlekłe! Chciałbym kiedyś twojego pieska spotkać na ulicy - niech no mnie tylko powącha ...

                                          A jeszcze krótka anegdota odnośnie właścicieli psów. Kiedyś coś robiłam na podwórku i przechodzi koło mnie pan z pieskiem i mówi do tego pieska "Widzisz piesku jak pani tutaj sobie coś robi". To pokazuje jak niektórzy z właścicieli psów są chorzy na ich punkcie. To jest patologia! Wiedz o tym! Bezczelność, chamstwo - to cechy większości (skoro ciągle do niej nawiązujesz) właścicieli psów!
              • puzonik48 Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 30.08.12, 11:19
                Im dłużej żyję na tym świecie wśród ludzi tym bardziej kocham zwierzęta .Myślę ,że tylko prostak grzebie w cudzych kieszeniach i rości sobie prawo do dysponowania cudzymi pieniędzmi .Każdym postem obnażasz się coraz bardziej.:(:(
                • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 13:50
                  To przykre, co piszesz. To ucieczka w świat nierealnych kontaktów ze zwierzętami. Myślisz, że one ci kiedykolwiek pomogą, okażą współczucie. Szkoda, że nie masz wśród siebie ludzi, którym mogła byś zaufać jak mniemam po twoim poście. No szkoda. Może warto coś z tym zrobić
                  • puzonik48 Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 30.08.12, 15:25
                    Panie chroń mnie i moje otoczenie przed takim typem ludzi jaki Ty tu zaprezentowałeś :):)Na szczęście w moim otoczeniu tacy ludzie nie istnieją ,nie mają prawa bytu !
                    • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 15:44
                      Twoje otoczenie - masz na myśli pieski tak? :-)
                      • puzonik48 Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 30.08.12, 16:09
                        Słuchaj ,szkoda mojej głowy na walenie w mur :):) ,więc poszukaj sobie innego inerlokutora .
                        • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 16:57
                          Widzę, że wymiękasz, sardynko.
              • Gość: takitam Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 23:36
                temat już kiedyś był wałkowany na forum gazety. i ponownie to powiem moja kasa - mój wybór. Wara ci od moich pieniędzy! Co więcej tylko utwierdzasz mnie w przekonaniu że na dzieci nie warto wydawać bo nie daj boże wyrośnie z tego dziecko coś na kształt takiej osoby jak ty! (celowo z małej litery)

                • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 31.08.12, 08:34
                  No nie do końca twój wybór. Twojej kasy nie możesz łożyć na cele przestępcze. Nie możesz finansować sekt, organizacji terrorystycznych itp. Takie schronisko można powiedzieć jest organizacją przestępczą. Podatnicy łożą na coś takiego pieniądze, a te pieniądze wydawane są na cele które stoją w sprzeczności z dobrem społecznym. Więcej psów bezpańskich to tylko same problemy (w nawiązaniu choćby do psów, które zagryzły ostatnio świstaka w Tatrach). Psy agresywne i niebezpieczne powinny być hodowane i trzymane tylko w określonych ośrodkach. Jak to możliwe, że nawet na smyczy po chodniku przechadza się potencjalny zabójca, który dziecko może uśmiercić w sekundę, a dorosłemu w kilka sekund rozszarpać gardło? To chodzenie z bombą, która nie wiadomo kiedy wybuchnie! A wiemy, że wybucha.
                  • Gość: takitam Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.12, 17:34
                    Po pierwsze pieprzysz głupoty panie kolego. Taki sam zabójca jak kierowca w samochodzie, nóż kuchenny w kuchni czy łapy zwykłego zbira (czyt. człowieka)

                    Po drugie jak już pisałem wara od mojej kasy!

                    Ja nie mówie na co ty powinieneś płacić i szanownie odpierz się od cudzych pieniędzy.

                    Tekst o organizacjach terrorystycznych pomijam bez komentarza... -> sam sobie wystawiasz takimi tekstami wizytówke
                    • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 03.09.12, 11:50
                      Skoro piszesz, że taki sam zabójca, powinien więc być izolowany i powinien być zakaz pojawiania się w ogóle z takimi psami na ulicy.

                      Po drugie, to na co wydajesz, jak ci wykazałem, to nie do końca tylko twoja sprawa. Płacąc na matołów przyczyniasz się do zmatolenia. Płacisz na terrorystów, przyczyniasz się do śmierci niewinnych, itd., itp. W cywilizowanym świecie nie ma na to miejsca!
        • urssula.inc Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 29.08.12, 14:32
          Kot,to troszkę co innego niż pies,bo z psem to na spacer pójdzie,a z kotem nie za bardzo,aczkolwiek niektórzy wychodza na specer,ale taki krótki,więc kot cały w strupach to nic wielkiego,bo mozna zrobic mu izolację i go leczyć.Kot przesypia większosc doby,wiec z nim nie ma takiego problemu jak z psem.
        • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 10:26
          Rozumiem mamy, które przez cały czas w pracy rajdają o nowych różowych ciuszkach jakie kupiły swoim córeczkom. Pogodziłem się z tym, że znam nazwy wszystkich kosmetyków z Rossmana. Rozumiem emerytów, którzy rozmawiają o ostatniej swojej wizycie w przychodni i jak im usunięto ropniaka. Ale żeby rajdać o chorych kotkach i ich dolegliwościach? To już wyższy stopień patologii jest!
      • rikol Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 29.08.12, 14:30
        w Anglii tak wlasnie jest.Wypelniasz ankiete i dostajesz kilka psow do wyboru.
        • urssula.inc Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 29.08.12, 14:34
          Ja bym nie dała wyboru,ot po prostu bierzesz jak leci.Wchodzisz do schroniska i pracownik otwiera pierwsza klatke,wydaje zwierze i pa.Nie ma żadnego spoacerowania i wybirania sobie zwierzaka.
          • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 29.08.12, 14:39
            To nikt nie będzie przychodził do schroniska i tyle. Myślisz kategoriami starego komunisty!
            • urssula.inc Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 29.08.12, 14:41
              Komunistki jak coś :-)
              Ale wtedy okazało by się,że garstka ludzi jest tylko czuła na krzywdę tych zwierząt w schronisku.
              • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 29.08.12, 14:54
                To trzeba je uśpić. Nie będzie wtedy problemu z tą czułością. Będzie mniej piesków, zdrowe wszystkie i chętniej adoptowane. A tamtym się ulży. Tylko nie porównuj znów ludzi do psów, proszę cię. To już nudne się robi!
                • urssula.inc Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 29.08.12, 15:01
                  NIe porównuję zwierzaków do ludzi,tyko chodzi mi o to,ze ludzie adoptujący zwierzeta ze schroniska nie sa tacy dobrzy na jakich chcą uchodzć.I tez jestem za tym,aby nadwyżkę zwierząt usypiac.
            • Gość: zając ppłk. Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.opera-mini.net 19.11.12, 21:46
              Jak schroniska zaczną robić problemy z przyjmowaniem psów to doprowadzą do tego, że coraz więcej psów zacznie znowu gonić bezpańsko, bo takie rozwiązanie jest dla właścicieli niechcianych psów najszybsze. Nie wchodze w tej chwili w dywagacje, czy to własciwe, tylko, że to jest szybkie i bezproblemowe. Jak w schroniskach nie ma miejsc z powodu przepełnienia to należy zwolnić nieudolne kierownictwo nie potrafiące zapewnić właściwych rozwiązań, które są stosowane w innych Państwach. Nadmiar psów, nie mających właścicieli, ani chętnych na adopcje należy usypiać, bo przy aktualnej psiej polityce, psy nie pomieszczą się w klatkach a na ulicę będzie strach wyjść. Powinna zostać wprowadzona ustawa o obowiązkowej rejestracji psów i wysokich opłatach za ich trzymanie a to napewno wpłynie na właściwą opiekę nad tymi zwierzętami i zwiększy odpowiedzialność włascicieli. Ciekawe jakie lobby do tej pory blokuje takie sensowne rozwiązanie?. Czyżby znowu wojna o kasę a nie o humanitarne rozwiązanie problemu?. Może znowu trzeba prosić CBA o przyjrzenie się temu problemowi?.
              • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 20.11.12, 12:51
                Należy jeszcze dodać, że właściciel pozbywając się psa skazywał by go z automatu na uśpienie. Wtedy zastanowił by się podwójnie raz przy zakupie psa, drugi raz przy jego wyrzuceniu. Problem by zniknął - jakie to proste. Czy jest coś złego w usypianiu bezpańskich psów? Hmm ...
      • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 29.08.12, 14:37
        Podstawowe pytanie. Skoro te psy takie biedne są w tym schronisku. Kulawe, chore, itp. To dlaczego nikt nie pomyśli, żeby je po prostu uśpić? Czy nie jest okrutne trzymać takie psy za klatkami bez szansy na adopcję. Tu właśnie tkwi cała wasza hipokryzja! Skazujecie psy na cierpienia nie usypiając ich. Każdy bezdomny powinien być usypiany!
        • urssula.inc Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 29.08.12, 14:42
          Popieram.Tez uważam,ze psy , w ogole zwierzeta w schroniskach,które max przez 2 lata nie znajdą nowych włascicieli powinny być usypiane.
      • Gość: hahaha Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 14:37
        ale pies tonie tylko parametry chory, duży itp. czasem trzeba pobyć trochę z psem, żeby wybrać pasujący charakterem i temperamentem. wiadomo, że chore psy mają mniejsze powodzenie, tak samo jak czarne, ale na to się już nic nie poradzi. nie wzięłabym psa bo mi dadzą, bo nic bym o nim nie wiedziała - a musiałbym go co najmniej parę razy odwiedzić i wyprowadzić na spacer w schronisku, żeby mieć ogląd jaki jest.
        • urssula.inc Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 29.08.12, 14:47
          No OK.można by było wybrac gabryty i to czy dany zwierznadaje sie do domu,gdzie jest małe dzecko,a reszta bez prawa wyboru.Chcesz psa ze schroniska,to licz sie z tym,ze ma trudny charakter,ze brzydki,ze chory.
          Kazdy pies,czy to ze schroniska,czy rasowy z hodowli wymaga opieki.
          Ze niby co,taka z Ciebie dobra istota a musiałabyś go "poznac" :-) przeciez to hipokryzja,bo w wypadku adopcji zwierzaka nie on jest dla Ciebie,ale Ty dla niego,więc jak jestes dobrym człowiekiem,to nie powinnaś "poznawac" psa,tylko brac jak leci i wychować go w swoim otoczniu po swojemu.
          • Gość: hahaha Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 16:27
            z trudnym charakterem nie każdy sobie poradzi - a wolałabym, żeby nie agresywnego ale specyficznego psa miała osoba, która zna charakterystykę rasy (czy rasobodobności) niż w pierwsze lepsze ręce. ale jak widzę nie masz zupełnie o tym pojęcia, więc teoretyzować Ci łatwo :) jak to nie jestem ja dla psa ani on dla mnie? bredzisz :) nie każdego psa da się całkiem wyrobić pod siebie - to istota, która rodzi się z charakterem, pewnymi cechami, a nie pluszowa zabawka która je i sra. więc jeśli pies jest pieszczochowym leniem, albo uwielbia aportować, a ja wolę uprawiać canicrossing to ni jak się tego nie pogodzi. nie znasz się, no ale trudno :)
            • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 10:06
              Cóż to za pusta i próżna dyskusja. To jak na poziomie nastolatek, które słuchają sobie jakiegoś disco z iphona i dyskutują o różowych ciuszkach i kto kogo pocałuje lub zdradzi w kolejnym odcinku "M jak miłość". Aż mdli od tej waszej prymitywnej i patologicznej wymiany zdań na temat jakiego pieska powinno się brać ze schroniska. Przydałby się tam jakiś bojownik z Al-Kaidy i wysadził by tam siebie i te psy. Pożytek byłby potrójny - o jednego bojownika mniej, koniec z psami i z waszą landrynkowatą dyskusją!
              • Gość: wenge Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.12, 14:04
                Al-Kaida, w schronisku? Przecież ściągnęliby sobie na głowę sto bardziej wpływowych organizacji terrorystycznych, o przepraszam: społecznych. Nie mówiąc już o opinii publicznej landrynkowych lal. To jak strzelenie sobie w stopę.
      • kurzyrozumek Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o 29.08.12, 15:18
        Większość wybierając psi wygląd wybiera też psie cechy.
        Odczucie piękności psa jest czysto subiektywne, inaczej hodowcy by dążyli do uzyskania wzorca podobającego się wszystkim, a tak zdecydowanie nie jest. Jak ktoś kiedyś mądrze powiedział - każda potwora znajdzie swego amatora.
        Zdecydowanie gorzej jest z psami starymi, lub chorymi, te wymagają specjalnej troski i adopcja ich niesie ryzyko utraty kogoś bliskiego tuż po tym , gdy się z nim emocjonalnie zwiążemy.
        Dla wielu osób odejście psa czy kota jest wielką traumą i nikt nie ma prawa ich do tego zmuszać
        • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 30.08.12, 10:09
          O jejciu jejciu. Aż mdli. Pieski stare czy młode, z traumą czy bez. Cóż za landrynkowata różowość. Lalka Barbii w różowej sukience i z czerwoną kokardką, to przy twojej wypowiedzi po prostu Arnold Szwarceneger!
      • Gość: wenge Wspaniały pomysł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 22:35
        Popieram. Ja wprowadziłbym dla niektórych mądrych przypadków małżeństwa bez możliwości wyboru. Można by było tylko wybrać podstawowe gabaryty. Zniknąłby problem sfrustrowanych blondynek i agresywnych samotnych dresów.
      • Gość: patrycja Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.12, 21:04
        Mam brzydkiego starego i chorego psa ze schroniska ( i wrednego na początku ;) ). I owszem dobrze byłoby gdyby więcej takich psów znajdowało dom. Jednak takie wypadki wymagaja jeszcze większej odpowiedzialności człowieka i doświadczenia ze zwierzętami. Niestety pomimo zacnej ideii - utopia. Taki pies wymaga więcej poświęcenia i nie ukrywając nakładów finansowych. A niekórzy najpierw muszą poznać obowiązek i przywiązanie żeby móc się wysilić na odpowiednie najlepsze gesty. Czas na zdanie sobie sprawy z wielkiej radości i przyjaźni jakie można mieć ze zwierzem i miłości wyrażanej w opiece na stare lata. Ponadto nie wszystkie zwierzęta tolerują dzieci a już najgorzej te biegające krzyczące machające łapkami. Należy sie dobrze zastanowić jakiego psa się chce wziąźć jaki rozmair to może być i jakiej pielęgnacji wymaga. To właśnie brak takiego zastanowienia tkwi u podstawy czynu tak okrutnego jak zwrócenie zwierzaka do klatki.
        • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 31.08.12, 08:38
          Dodałbym jeszcze, że skoro piszesz o tym machaniu łapkami dzieci przed psem. Każdemu, kto posiada labradora, amstafa lub innego rzucjącego się do gardła zabójcę, powinno zostać odebrane takie zwierze, i uśpione. Koniec z terrorem psiarzy trzymających na smyczy (lub bez) potencjalnie zabójcze szczęki. Wolę już pływać z rekinami. Statystycznie mniej ludzi ginie od szczęk rekina na świecie niż od szczęk psów. To skandal! Rekina czy niedźwiedzia po takim incydencie można zamordować (posmakował mięsa ludzkiego), a psa to już nie łaska?
          • Gość: ... Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.12, 10:00
            Statystycznie to więcej ludzi ginie z rąk ludzi niż z winy jakiegokolwiek psa.
            • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 31.08.12, 10:35
              I co z tego. Skoro pies jest potencjalnym zagrożeniem, powinno się go traktować odpowiednio. Smycz, kaganiec itp. Niestety większość o tym zapomina. Skandal! I co to w ogóle za porównanie. Skoro inni się mordują, to może ty też możesz kogoś zamordować? No fajną masz logikę.
              • Gość: ... Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.12, 11:05
                Człowiek też jest potencjalnym zagrożeniem, to może badania psychiatryczne obowiązkowe co roku róbmy?

                >Smycz, kaganiec itp. Niestety większość o tym zapomina. Skandal!
                Poczytaj kiedy pies musi być na smyczy, kiedy w kagańcu, a kiedy w tym i w tym.

                > I co to w ogóle za porównanie. Skoro inni się mordują, to może ty też możesz ko
                > goś zamordować? No fajną masz logikę.
                Nic takiego nie wynika z mojej wypowiedzi. Wyciągnąłeś zupełnie nielogiczny wniosek, zresztą jak większość wyciąganych przez Ciebie wniosków ;).
                • Gość: Sowa Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: 94.42.92.* 31.08.12, 13:57
                  Piszesz coś takiego "Statystycznie to więcej ludzi ginie z rąk ludzi niż z winy jakiegokolwiek psa."

                  Wystarczy, że choć jedna osoba zginie z ręki psa, pies z automatu powinien zostać uśpiony - na miejscu zdarzenia. A właściciel natychmiast aresztowany.

                  > Nic takiego nie wynika z mojej wypowiedzi. Wyciągnąłeś zupełnie nielogiczny wni
                  > osek, zresztą jak większość wyciąganych przez Ciebie wniosków ;).

                  Kolego, wniosek jest zupełnie logiczny. Skoro rzucasz tak beznadziejnym porównaniem, które nie ma nic do rzeczy - wniosek mój jest jak najbardziej logiczny w tej twojej bezsensownej poprzedniej wypowiedzi.
    • big_gadu Kastrować i na jedzenie !!! 29.08.12, 14:56
      Należy zwierzaki kastrować gratis !

      A później nadwyżki sprzedawać na konsumpcję !

      Nie każdy lubi i musi to jeść,
      ale jest to mięso !
      • urssula.inc Re: Kastrować i na jedzenie !!! 29.08.12, 14:58
        No i na eksport do krajów,gdzie jada się mieso z psów i kotów.I nie ma się czego oburzać,bo my zajadamy się wołowiną,cielenciną,a w Indiach krowy są święte.
        • dale Re: Kastrować i na jedzenie !!! 29.08.12, 15:09
          Bredzisz w swoich wypowiedziach jak jakaś nawiedzona ... skąd k***a tyle nienawiści i zarazem tępoty życiowej u Ciebie .. kobieto wyluzuj ... zanim pierdoły będziesz tu wypisywać dobrze się zastanów ...
      • Gość: teli Re: Kastrować i na jedzenie !!! IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 13:36
        Ja jestem za tym żeby każdego idiotę takiego jak ty i twoich krewnych na tym świecie przerabiać na mięso. Nie byłoby problemu głodu na świecie i wreszcie pozbyliśmy się imbecyli.
        • urssula.inc Re: Kastrować i na jedzenie !!! 30.08.12, 14:02
          O co Ci chodzi?Czym się tak oburzyłeś/łaś?
          Przeciez w świecie są kraje,gdzie je się psy,koty.Jeżeli usypia się zwierzęta ze schroniska,bardzo często są to zdrowe zwierzęta,to takie usypiane zwierzęta mogły by nawet być pomocne innym zwierzętom,bo moglibyśmy eksportować mięso do krajów,gfdzie się je zjada,a pieniądze z tego interesu przeznaczać na poprawę warunków w schroniskach dla zwierząt.
          Koninę eksportujemy,a przecież nie od dzisiaj wiadomo,ze z koniem możemy też sie zaprzyjaźnić jak i z psem,a nawet lepiej niż z kotem.
      • Gość: teodozja Re: Kastrować i na jedzenie !!! IP: *.dynamic.chello.pl 20.11.12, 00:41
        czy autor odwiedził psychiatrę zgodnie z wcześniej ustalonym terminem? Cy po opuszczeniu zakładu psychiatrycznego po prostu sie ukrywa i liczy, że nikt go nie znajdzie?
      • Gość: teodozja Re: Kastrować i na jedzenie !!! IP: *.dynamic.chello.pl 20.11.12, 00:42
        czy autor odwiedził psychiatrę zgodnie z wcześniej ustalonym terminem? Czy po opuszczeniu zakładu psychiatrycznego po prostu się ukrywa i liczy, że nikt go nie znajdzie?
        • Gość: Sowa Re: Kastrować i na jedzenie !!! IP: 94.42.92.* 20.11.12, 12:52
          Wszystko jest względne. Może to ty opuściłaś zakład i nie wszystko z tobą jest jeszcze ok? Zastanów się.
    • rrita Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i oddają 29.08.12, 15:53
      Część tych wypowiedzi jest przerażająca, zwłaszcza o usypianiu zwierząt - schronisko jest rodzajem azylu dla tych "niechcianych", ale zawsze jest nadzieje na to, że ktoś psa/kota przygarnie. Ja sama mam kotka ze schroniska - biorąc go wzięłam za niego odpowiedzialność.. i uważam, że dobrze, jeśli ludzie mogą sobie wybrać sami zwierzątko - ale faktycznie powinna to być decyzja przemyślana i konsekwentna.
      Zwierzę to nie towar - NIE DOSTANIESZ GWARANCJI - że będzie zawsze piękne, miłe, zdrowe, bezproblemowe... To jest żywa istota - jeśli decydujesz się na zabranie jej ze schroniska, to licz się z konsekwencjami tej decyzji, a nie idź tam tylko dlatego, że taka "moda" nastała...
    • Gość: Iris Re: Tłok w schronisku dla zwierząt. Zabierają i o IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 18:53
      15 sierpnia adoptowałam kota z kocim katarem przez tydzień jeździłam do ambulatorium, żeby miła pani weterynarz podała mu antybiotyk. Przez tydzień czekając na swoją kolej w kolejce obserwowałam ludzi, którzy podpisując umowę adopcji deklarują, że kiedy zwierze osiągnie dojrzałość płciową wykastrują lub je wysterelizują(nie robią tego), a mimo to przychodząc po trzech latach od adopcji dziwią się, że nie mają prawa bezpłatnej opieki zdrowotnej i udają że nic o tym nie wiedzą mimo, że podpisując umowę wszystko jest dokładnie napisane. Niektórzy wymyślają, że dostali chore zwierzę i nie zostali o tym poinformowani kiedy zdecydowali się je adoptować. Tydzień spędzony w poczekalni uświadomił mi, że nie można ufać wszystkim, chociaż istnieją ludzie, którzy naprawdę są świadomi podjętej decyzji i chcą pomóc i URATOWAĆ ŻYCIE odrzuconym/porzuconym istnieniom. Żeby pracować w schronisku trzeba mieć ogromne wyczucie co do decyzji o oddaniu zwierzaka w dobre ręce, a to jest niezwykle trudne, kiedy ludzie udają, że są świadomi podjętej decyzji.
      Mam trzy koty, jednego od dziesięciu lat, dwa od dwóch tygodni, adoptowane właśnie ze schroniska na Rybnej. Nie wierzę, że nie istnieją ludzie, którzy chcą ofiarować swoją miłość i pomoc bezbronnym istnieniom.
      Nikt w schronisku nie "wciska" zwierząt na siłe, dlatego warto się sto razy zastanowić zanim zdecyduję się adoptować zwierzę. Najgorzej jest wtedy kiedy ludzie adoptują zwierzę a potem je oddają, rozumiem, że czasami może zdażyć się taka sytuacja ale jak ludzie wymyślają najmniejsze błahostki bo zwierzę jest dla nich "problemem" to lepiej, żeby w ogóle nie brali zwierzaka.
    • Gość: nina Hipokryci IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 23:28
      Ludzie do ludzi też się przywiązują. A jednak nikt nie podnosi larum, że codziennie jest masa rozstań i rozwodów. Cierpi porzucona żona, mąż, dzieci..... Ilu z was porzuciło swoich partnerów?Mówicie wtedy poboli i przestanie. Z pieskiem jest tak samo. Zmieni właściciela, może przez parę dni będzie smętny, a potem pomerda ogonem do każdego kto mu miskę napełni.
      • Gość: Aneta Re: Hipokryci IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.12, 16:05
        I to ludzie nazywają się istotami rozumnymi? To, że mamy bardziej rozwinięte mózgi od innych stworzeń żyjących na Ziemi zobowiązuje nas do czegoś. I tym czymś nie jest sprowadzanie na świat jeszcze więcej cierpienia, którego i tak dostarczamy mu w ogromnych ilościach. Zwierzę, a człowiek, w brew pozorom nie różnimy się tak bardzo od siebie, cierpimy i kochamy tak samo, jednak wyrażamy to w inny sposób. Nazywasz innym hipokrytami, a tak naprawdę sama jesteś hipokrytką. Jesteś egoistką. W cierpieniu innych nie widzisz niczego złego, podczas kiedy sama nie chcesz go zaznawać. Czy zostałaś kiedyś porzucona, zamknięta w klatce, sama, bez jakiejkolwiek osoby wspierającej Cię i podnoszącej na duchu w obliczu tak wielkiego cierpienia, że masz czelność się na ten temat wypowiadać? Znam odpowiedź na to pytanie, więc nie musisz na nie odpowiadać. Gdybyś doświadczyła tego na własnej skórze, nigdy, nikomu nie życzyłabyś tego samego.
        • Gość: Sowa Re: Hipokryci IP: 94.42.92.* 20.11.12, 12:54
          Psy kochają ... czy ty dobrze się czujesz? Pieska należy uśpić - zero cierpienia wtedy, problem rozwiązany i podatnicy nie muszą płacić na jakieś beznadziejne schroniska!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka