Dodaj do ulubionych

Edukacja wyłączająca? Gdzie trafią dzieci z dys...

30.08.12, 10:46
Nie rozumiem dlaczego dzieci z dysfunkcjami mają być dyskryminowane i zmuszane do uczęszczania do "normalnych" szkół... A poważnie - przejmowanie się jakimś jednym rozwydrzonym przygłupem z metką "ADHD", który dezorganizuje zajęcia w całej klasie jest głupotą i rodzice tzw. "normalnych" dzieci powinni protestować przeciwko takim rozwiązaniom, chyba że nie zależy im na tym co potomek robi i czego się w szkole nauczy (jeżeli w ogóle...;))
Obserwuj wątek
    • Gość: 03730t Jeden matołek potrafi rozwalić zajęcia całej klasy IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 11:02
      zamiast uczyć się uczniowie obserwują klasowego przygłupa, nauczyciel zamiast zajmować się dziećmi skupia uwagę na jełopie, który właśnie postanowił wysmarować kupę na ścianie. Niestety klasy integracyjne to zaniedbywanie jednostki albo całej grupy.
      • Gość: jagna Re: Jeden matołek potrafi rozwalić zajęcia całej IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.12, 11:44

        dlatego w klasie integracyjnej jest drugi nauczyciel., aby tym"przygłupem" jak chcą tolerancyjni internauci się zając.

        Przykład inny dzeicko a Aspergerem- często wybitnie zdolne z przedmiotów świcsłych- co, do szkoły specjalnej???? Wg pani okońskiej? W klasie integracyjnej gdzie jest 20 dzieci i dwoje nauczycieli ma szansę, że skończy szkolę jedną i drugą.
        W kalsie zwykłej gdzie jesty 30 uczniów z tego ok 10 z patologicznych rodzin, albo takich które też mają problemy, ale rodzice się nie interesują i już nie wiadomo, czy to pogranicze upośledzenia, czy zaniedbanie???

        Rozpacz, rozpacz... Edukacja w Krakowie zamaist być wzorcem dla innych miast cofa się do 19 wieku.
        • Gość: gość Re: Jeden matołek potrafi rozwalić zajęcia całej IP: *.um.krakow.pl 30.08.12, 12:00
          Mój syn zacznie teraz nauke w gimnazjum z klasami integracyjbymi,i nie widze problemu w tym,że w klasie będzie 3 dzieci z dysfuncją. Zwłaszcza,że tempo pracy i podział na grupy będzie dostosowany do poziomu wiedzy dziecka. Niekoniecznie dziecko z dysfunkcją jest głupsze czy mnie inteligentne i niekoniecznie ta dysfuncja dotyczy umiejętności intelektualnych. Sa to rónież dzieci z dysfunkcjami ruchowymi.
          I jak juz wspomniała przedmówczyni, w klasie integracyjnej jest dwóch nauczycieli :)
          likwidacja, nie jest dobrym pomysłem. Czy dziecko np. z deslekcją (bo takie kierowane jest do klasy integracyjnej) ma iść do szkoły specjalnej, gdzie uczęszczają dzieci nie nadążające intelektualnie za rówieśnikami? Szkoły specjalne stworzone zostały właśnie dla nich, żeby uczyły się w systemie dopasowanym do ich zdolności intelektualnych.
          Z tego co wiem, jeśli dzieci z problemami nie nadążają w klasie integracyjnej, psycholog i tak proponuje przeniesienie dziecka do odpowiedniej placówki.
          • renatago Re: Jeden matołek potrafi rozwalić zajęcia całej 30.08.12, 20:56
            Dysleksja nie jest wskazaniem do otrzymania orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego i skierowania do klasy integracyjnej.

            Pracownia Terapii Pedagogicznej i EEG Biofeedback STIMULUS
      • Gość: d. Re: Jeden matołek potrafi rozwalić zajęcia całej IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.12, 11:52
        Czy wiedzę o tym jak wygląda nauka w klasie integracyjnej bierzecie z otchłani swoich pomieszanych umysłów? "Nie znam się, to się wypowiem". Nie macie zielonego pojęcia o tym, jak bardzo takie klasy pomagają wszystkim - zdrowym i 'chorym'. izolowanie od siebie różnych grup nie wychodzi na dobre, nie sprzyja rozwijaniu empatii, tolerancji itd. "Nie znam się, to się wypowiem".
    • Gość: ds28 Re: Edukacja wyłączająca? Gdzie trafią dzieci z d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.12, 11:55
      Chodziłem do podstawówki, w teorii normalnej, w praktyce było tam dosyć dużo przypadków ADHD i innych dysfunkcji. W takich warunkach nie da się normalnie lekcji prowadzić. Tracą na tym normalni uczniowie, tracą ci z problemami, bo zazwyczaj nauczyciel nie wie, jak takiemu dziecku pomóc, tracą wreszcie nauczyciele, bo nie jest to prosta praca.
      • Gość: gość Re: Edukacja wyłączająca? Gdzie trafią dzieci z d IP: *.um.krakow.pl 30.08.12, 12:05
        Dlatego w takich klasach lekcje prowadzi dwóch wyspecjalizowanych nauczycieli, przy czym jeden skupia się na dzieciach z dysfuncjami.
    • Gość: cv Rodzice dostają histerii na samą wzmiankę o szkole IP: *.ists.pl 30.08.12, 12:03
      specjalnej.
      Tymczasem własnie tylko w szkołach specjalnych można trafić na pedagogów specjalnych, którzy są w stanie pomóc dziecku. W ten sposób moje dziecko z zespołem Downa było nie tylko uczone, ale też rehabilitowane, socjalizowane i przystosowywane do życia w społeczeństwie, bo trafiło do małej grupy uczniów, od których dramatycznie nie odstawało i na prawdziwych fachowców. Nie bezradne panie od nauczania początkowego i nie panie po pedagogice, które wspomagając, rozkładają ręce, bo Kamil klnie, Dawid bije a Oskar rzuca krzesłami.
      Poza tym nieprzystosowanie dzieci nie zaczyna się w szkole - TO WIDAĆ już wcześniej, w przedszkolu, a nawet przed nim. 90% rodziców olewa systematyczne wychowanie swoich pociech i dopiero w szkole jest zonk - bo przecież szkoła ma wychować ich dzikusów.
      Szkoła ma uczyć, tego chce większość rodziców, i terroryzowanie innych dzieci przez grupę dzieci po prostu zaniedbanych jest skrajną bezczelnością.
    • Gość: mama Edukacja wyłączająca? Gdzie trafią dzieci z dys... IP: *.ghnet.pl 30.08.12, 12:42
      moja córka chodzi do klasy integracyjnej, jedno dziecko ma (chyba) ADHD - jest mega nadpobudliwe, ma tez jakis problemy głębsze, neurologiczne. I co z tego, że tlumaczę corce, że są różne dzieci, że trzeb aceptować "inność" - skoro to dziecko dysfunkcyjne bije innych (moja córka nie raz - za nic - dostała w zęby), pluje, kopie, płacze. Efekt: dzieci i tak omijają je szerokim łukiem, nikt z nim nie chce się bwić - bo nie warto przcież - za nic - dostać w trwarz czy inną część ciała. Ja tez w końcu poradzilam jej, by omijała kolegę szerokim łukiem. Może ne rozumiem idei integracji - ale pytanie - gdzie jest granica? W którym momencie "cierpią"dzieci bez dysfukcji, a gdzie powinna być ta rzeczywista integracja. Pewnie szkoły specjale to tez nie do kóńca dobre rozwązanie dla wszystkich - bo znów - separujemy i tworzymy getta - ale yu trzeba mądrej polityki, a na to - jak widać w Krakowie - nie zanosi się.
      • Gość: kj Re: Edukacja wyłączająca? Gdzie trafią dzieci z d IP: *.dynamic.chello.pl 05.09.12, 19:38
        No właśnie. Są różne dysfunkcje, dlatego dobrze, żeby były różne szkoły i wybór dla konkretnego dziecka! Z integracją z reguły nie ma problemu jeśli dysfunkcja jest tylko fizyczna (np. dziecko na wózku, głuche, niewidome itp.) przy zachowaniu normy intelektualnej i społecznej. Ale potem zaczyna się cała gama różnych schorzeń i dysfunkcji: a to mądre, ale społecznie dysfunkcyjne (vide Asperger), a to społecznie ok, ale upośledzone umysłowo, a to oba... A jeszcze sytuacja zmienia się w czasie! Dlatego należy zostawić wybór a nie narzucać wszystkim to samo. O tempora, o mores! Na co urzędasy chcą wyrzucić oszczędzone na dzieciach pieniądze?!
    • Gość: ms Miasto musi zaoszczędzić - najlepiej na dzieciach IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 13:51
      Wreszcie Wyborcza dostrzegła prawdziwą politykę oświatową miasta. Dziurę budżetową zatyka się głównie kosztem dzieci, a potem do kolejnych cięć dorabia się odpowiednie teorie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka