Dodaj do ulubionych

Stanley Kowalski...

02.07.04, 17:56
Był gość i go nie ma...
szkoda, bo nie jest wielu aktorów dobrych, a wybitnych jeszcze mniej...
trudny
Marlon Brando pewnie kojarzy sie latwiej z Ojcem chrzestnym , ale ja tam wolę
wracać do Tramwaju...chocby dlatego, ze zwany był interesująco
Obserwuj wątek
    • Gość: gulop Re: Stanley Kowalski... IP: *.veranet.pl 02.07.04, 18:52
      a ja wole pulkownika Kurtza z "Czasu Apokalipsy" a la "Jadro Ciemnosci".Ale to
      rzecz gustu i bardzo wzgledna.Fakt jest faktem:zmarl wielki aktor.Szkoda.
    • vacare1 Re: Stanley Kowalski... 02.07.04, 19:46
      ...bardzo interesująco...
      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka