Dodaj do ulubionych

Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST]

    • Gość: gienia z wlenia Będzie coraz gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 22:33
      Polityka miasta (a raczej jej brak) powoduje coraz większe zagęszczanie centrum, zabudowywanie każdego jego wolnego kawałka, a komunikacja miejska drożeje, bo Majchrowskiemu zabrakło na stadiony.
      Majchrowski zapisze się w historii tego miasta jako największy niszczyciel jego tkanki.
      A co bardziej myślącym należy doradzać wyprowadzkę - tu się przestaje dać żyć.
      • Gość: anka skakanka Re: Będzie coraz gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 00:03
        Po prostu pan Majchrowski zapomniał przed objęciem swojej funkcji zapoznać się z piramidą Masłowa i priorytety mu się w główce poprzestawiały.

        Kocham Kraków, ale faktycznie coraz cześciej myślę o tym, żeby stąd spadać. Jak nie prezydent zniszczy to miasto, to mieszkańcy hejterzy, nienawidzący sami siebie wzajemnie.
        • Gość: josef Re: Będzie coraz gorzej IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.12, 04:44
          I to jest właśnie esencja.

          A Majchrowski zapewne zostanie wybrany - w uznaniu zasług dla miasta i dzięki sprytnie rzuconej na krakowski rynek kiełbasie wyborczej - na kolejną kadencję przez tych rodowitych obywateli miasta. Dodajmy, że rodowitych w 4. czy 5. pokoleniu, bo ponad sto lat temu Kraków był stosunkowo małą terytorialnie mieściną otoczoną przez wsie, przysiółki i folwarki, włączone następnie do miasta na początku XX wieku.
          Swoją drogą jest to ewenement na skalę światową, że tak bardzo ksenofobiczna społeczność rodowitych krakowian wybiera sobie raz po raz na prezydenta człowieka, który przyjechał z Sosnowca.
    • Gość: Stuknijcie się Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.ghnet.pl 07.11.12, 22:40
      Boże coś Polskę - to jest jakaś krakowska paranoja! Nie ważne na jaki temat toczy się dyskusja, zawsze sprowadza się ją do rozważań nad najistotniejszą kwestią- kto może a kto nie może tytułować się krakowianinem? To może ustalmy w końcu ile trzeba mieć grobowców na Rakowicach i do ilu pokoleń wstecz trzeba udokumentować krakowski rodowód, żeby dostąpić zaszczytu bycia PRAWDZIWYM obywatelem KM Krakowa, a to z pewnością rozwiąże nam już wszystkie inne problemy. Tfu, przejęzyczenie, przecież cała reszta to już nie problem...
      • Gość: gienia z wlenia Paranoja, ale ogólnonarodowa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 22:47
        Gdzie ostatnio w Polsce słyszał Pan/Pani dyskusję, gdzie omawiano meritum, a nie obrażano adwersarza? Przykład idzie z góry, a góra pochodzi z dołu, więc tak to już w tym kraju jest.
    • Gość: misiunia.02 Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 07.11.12, 22:46
      bo w Krakowie zamiast budować kolejny hiepr-super-duper market powinni w koncu zrobic cos dla mieszkancow, np parkingi. w innych krajach, jakos znajduja rozwiazania takich sytuacji, buduja parkingi podziemne w centrach najwiekszych miast, co pozwala na normalne poruszanie sie po ulicach i chodnikach i jakże ułatwia życie mieszkańcom. W Hiszpanii, Francji i innych panstwach cywilizowanych, chodniki w centum większych miast nie są zatłoczone przez zaparkowane samochody, bo w miastach są parkingi podziemne gdzie można parkować przez całą dobe bez obaw ze nie znajdzie się miejsca. Kraków jest pełen dziur , zatłoczonych, zapyziałych chodników, supermarketów i kościołów... po co to komu :) my tu chcemy parkingow a nie kolejnych kosciołow
      • Gość: krakowianka Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ghnet.pl 08.11.12, 00:24
        Litości, Paryż jest tak samo zastawiony samochodami jak Kraków, nowych kościołów w Krakowie nie buduje się aż tak dużo, supermarkety najwyraźniej są ludziom potrzebne, a w ogóle nie buduje się ich z miejskich środków, więc nie stanowią konkurencji do inwestycji w parkingi i komunikację.
      • tymon99 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 14.11.12, 15:53
        czego chcecie w irlandii, to wasza sprawa.
    • Gość: a samochód jest tańszy niż komunikacja miejska IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 22:46
      chociażby w autobusie można kilkukrotnie bardziej się przeziębić, a leki za darmo nie są. Niestety Polska to nie grecja czy hiszpania tylko niesamowicie zimny kraj.
    • Gość: całkiemżle mieszkam w strefie i nie mam gdzie parkować IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 22:57
      Mieszkańcy stref wcale nie chcą płatnych stref parkowania. Asfalt ulic i chodniki nie są z gumy, dodatkowo mieszkańcy będą płacić podwójnie. U siebie w strefie i parkując w innych strefach w parkometrach. Borykają sie takim samym brakiem miejsc parkingowych jak przed wprowadzeniem stref. Gdzie jest sens i logika takiego działania?
      Autor artykułu płacze że nie ma gdzie porzucić auta na czas pracy, a ja płacze ze nie mam gdzie sie zatrzymać gdy przywiozę rzeczy potrzebne mi w domu. I biegam z meblami i siatami pełnymi zakupów po kilkaset metrów. To codzienność której nie widzą Ci co przyjeżdżają do centrum.
      • Gość: eugeniusz Re: mieszkam w strefie i nie mam gdzie parkować IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 23:08
        A na jakiej podstawie uważasz, że mieszkańcy nie chcą płatnych stref? Ja chcę.
        Też muszę najczęściej zaiwaniać kilkaset metrów np. kilka razy z bagażami, jak gdzieś jadę i jak zmniejszy się liczba różnych SC, RZE itp parkujących codziennie u mnie na ulicy, to będę miał do przejścia mniej.
        • Gość: Bubu Re: mieszkam w strefie i nie mam gdzie parkować IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 07.11.12, 23:20
          Gienku,

          Skoro pragniesz płatnych stref - to przynajmniej mam nadzieję, że jesteś gotów płacić za parkowanie podług cennika w swojej strefie a nie domagasz się darmowego parkowania dla swojego pojazdu 'bo jestem miejscowy'.

          Chcę Ci zwrócić uwagę, że - owszem - deficyt miejsca wywołuje nadpopyt szczególnie w godzinach pracy ale z tym jakoś sobie można radzić - choć pewnie nie za darmo, nie tak łatwo no i jak to w życiu - nie zawsze... No a jak się mieszka w mieście to widać nie tylko korzyści się z tego ma ale także i koszty. Miasto może chcieć na tym popycie zarabiać (choć jak dla mnie od zarabiania są ludzie a nie instytucje i organizmy publiczne) i trzeba się z tym liczyć. Sam namawiałbym do zmiany światopoglądu na bardziej wolnościowy - tzn. w kwestii gospodarki - a więc także i parkingów w mieście - trzeba się nastawić na to, że jak będzie popyt to i będą koszty i raczej się z tym pogodzić.
        • Gość: buu Re: mieszkam w strefie i nie mam gdzie parkować IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.12, 13:34
          Ja na przykład chcę płatnej strefy, ale nie chcę specjalnych abonamentów dla mieszkańców. Uważam, że ulice są dla wszystkich i wszyscy mają równe prawa na nich parkować. Jeżeli jest opłata za parkowanie, to wszyscy mieszkańcy Krakowa płacą równo. Mieszkańcy za darmo mogą parkować na podwórkach swoich posesji, na parkingach podziemnych pod budynkami, w których mieszkają, ale nie na ulicy gdzie jest płatna strefa.
      • Gość: Krakus Re: mieszkam w strefie i nie mam gdzie parkować IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 23:12
        Mieszkam na Salwatorze. Wracając o 17 tej z dzieckiem ze szkoły krążyłem kilkanaście minut po sąsiednich ulicach czekając aż się jakieś miejsce zwolni, więc ok kilku lat płacę niecałe 200PLN za miejsce parkingowe na prywatnej posesji tylko dlatego, żebym w o każdej porze dnia miał gdzie zaparkować w okolicach domu (chyba że jakiś mędrzec mimo znaków zakazu zastawi mi wjazd na posesję, to trochę schodzi zanim go odholują).
        I jak to się ma do kosztów dojazdu do Krakowa autora listu? Drogo 80 zeta za transport publiczny?
        • tymon99 Re: mieszkam w strefie i nie mam gdzie parkować 09.11.12, 20:26
          a dlaczego dziecko ze szkoły musisz wozić samochodem? chodzi do specjalnej, czy co?
    • Gość: Bubu Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 07.11.12, 23:07
      "Decyzja o kupnie domu do remontu podyktowana była dość prostym obliczeniem: "wsparciem" pewnego banku, opierającym się na porównaniu cen domów pod miastem z cenami mieszkań w mieście. Efektem tego "zwracania uwagę na ceny" jest również to, że nie kupiliśmy domu bliżej centrum."

      Nie jest istotne z jakiego powodu mieszka się za miastem - czy bank pomógł, czy mieszkania były tańsze a może dom był po babci. Kalkulację pt. 'gdzie mieszkać' powinno się wykonywać całościowo biorąc pod uwagę WSZELKIE koszty funkcjonowania, przewidując jak długo i gdzie będzie się mieszkać pracować, którędy i jak dojeżdżać, gdzie chodzić na zakupy, gdzie prowadzać dzieci do szkoły etc. Jeśli wychodzi za drogo - szukamy czego innego (pracy? innego domu?) Tłumaczenie się w ten sposób nie jest godne mężczyzny. Albo chłopie coś zmień albo przestań narzekać.

      Natomiast co do reszty zupełnie się zgadzam - strefa płatna jest ze wszech miar szkodliwa, gdyż jest to generalnie zabójstwo dla miasta, podcinanie jego funkcji miejskich. Nie interesują mnie żale lokalsów dokładnie z tych samych względów, z jakich nie interesują mnie żale dojeżdżających i łupionych przez płatne strefy - mieszkańcy miasta też powinni to przewidzieć a skoro już jest jak jest - reagować odpowiednio. Na darmozjadów w urzędach po prostu na razie nikt jeszcze nie znalazł rady (choć rada jest prosta - nie są nam potrzebni, a już na pewno nie w tej liczbie).

      Na razie więc brońmy się przed bzdurnymi opłatami tak jak tylko możemy, a ci, którzy muszą dojeżdżać - niech kombinują. Może przyjdzie kiedyś dzień kiedy to rynek będzie decydował o tym ile i gdzie zapłacimy a nie jeden z drugim na stołku z mojej krwawicy.
    • Gość: Ewa Rozumiem Pana doskonale! IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 23:17
      Ja jestem zameldowana w Krakowie, tutaj płacę podatki, ale mieszkam pod Krakowem. Użytkuję samochód o rejestracji KRA. I w d*** mam tych, którzy pomstują, że nie mają gdzie zaparkować. Jeśli ci ludzie NORMALNIE PRACUJĄ to w godzinach pracy ich samochód powinien być albo na parkingu ich firmy, albo jeżeli jeżdżą MPK to w GARAŻU. Pan wraca z pracy, zabiera samochód, oni przyjeżdżają z pracy i parkują na miejscu, z którego Pan wyjechał. Proste? PROSTE!
      • Gość: Janek Re: Rozumiem Pana doskonale! IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 00:44
        Nie wszyscy pracują w firmach o ustalonych godzinach pracy od rana do wieczora. W Polsce funkcjonuje coś takiego jak działalność gospodarcza i to ja decyduje kiedy i gdzie pracuje. Więc nie Pani decydować kiedy i gdzie parkuje.
    • Gość: ced artykuł "szczujący" IP: *.146.124.15.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.11.12, 23:56
      Faktycznie, niema gdzie parkować.
      Miasto w tej sprawie nic nie robi, tylko powiększa strefę i opłaty.

      A artykuł został napisany tak żeby zwaśnić, skłócić i skonfrontować.
      Sensowne pytanie zamienia się w prowokowaną bójkę.
      Tak wygląda dziś prasa.
      • Gość: anka skakanka Re: artykuł "szczujący" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 00:11
        Sporo artykułów tego typu pojawia się w tym portalu. Drugi ulubiony temat to wzajemne oblewanie się pomyjami przez kierowców i rowerzystów.
    • Gość: Mazur Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 00:17
      Parkować to tylko na Woli Justowskiej
    • Gość: Miastowy Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.opera-mini.net 08.11.12, 00:27
      To w takim razie ja zapytam po tym Pana bolesnym problemie, co mają zrobić mieszkańcy miasta?, gdzie mają zaparkować samochód?. Czy dlatego, że Pan chce zaparkować blisko pracy, mają parkować poza miastem, czy na parkingach płatnych a może pod Pana domem na wsi?. Pracę należy szukać tam, gdzie jest możliwość dojazdu i parkowania, albo przesiąść się na komunikację publiczną. Jedynie płatne strefy parkowania mogą ucywilizować parkującą w dowolny sposób dzicz, tak jak to zrobiono we wszystkich już Państwach Unii. Uspokojenie ruchu w miastach mogą zapewnić tylko płatne strefy parkowania i parkingi na obrzeżach miast, skąd do pracy można dojedżać komunikacją miejską. Pana argumentacja jest żadna, bo idąc dalej Pana tokiem myślenia za rok już nigdzie Pan nie będzie mógł zaparkować i problem powroci a co z mieszkańcami?.
      • Gość: anka skakanka Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 00:46
        Mieszkasz w mieście - twój wybór. Zapłac za dziełke pod miastem i wybuduj tam dom, będziesz miał gdzie parkować po pracy. Sorry ale tak to wygląda :) Jeden ma gdzie parkować w pracy, inny po pracy, zależnie czy mieszka w mieście, czy poza (lub na obrzeżach). Nie wiem, czemu ty mieszkając w mieście oczekujesz wszystkich możliwych wygód, nie zważając na potrzeby innych. Jeden musi ponieść takie, a drugi inne wyrzeczenia. Ty byś chyba nie chciał ponosić żadnych.

        • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 08.11.12, 23:48
          Nie masz racji. W większości dużych Europejskich miast, parkowanie w centrum JEST OGRANICZONE. Każdy może bronić swojego -nawet najbardziej niedorzecznego- stanowiska, ale fakty są nieubłagane. Darmowe parkowanie w centrum na dłuższą metę nie ma żadnego sensu.
          Trzeba oczywiście także myśleć o rozwoju komunikacji publicznej (w dłuższej perspektywie obejmującej nawet metro). Ale przecież nawet i teraz można połączyć korzystanie z samochodu (by dotrzeć w rejon pętli tramwajowej gdy mieszka się na jakiejś ogromnej peryferii gdzie autobusy kursują co godzinę) i tramwaju aby dostać się do centrum.
    • Gość: Janek Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 00:37
      Jako mieszkaniec części Kazimierza nieobjętej strefą cieszę się że w końcu strefa zostanie rozszerzona. Może dzięki temu w końcu będę miał gdzie zaparkować w ciągu dnia, bo do godziny 18 nie mam szans zaparkować, bo miejsca zajmują ludzie pracujący w centrum.
      Ja rozumiem że dojeżdżają do pracy, ale znaczna większość to samochody z rejestracją krakowską, czyli osób które mogą w zasadzie dojechać komunikacją miejską. Wiem że samochód wygodniejszy i bardziej szpanerski, ale bilet miesięczny na wszystkie linie wychodzi dużo taniej niż benzyna do samochodu.
    • Gość: agawa Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.ghnet.pl 08.11.12, 00:44
      Szanowny Panie
      zapraszam Pana pod mój blok, może po kilkukrotnym okrążeniu bloku uda się Panu jakieś miejsce zająć. musi Pan jednak wyjechać z domu odpowiednio wcześniej, bo takie jeżdżenie po okolicy jest czasochłonne. a ja w tym czasie pojadę sobie do Pańskiego latyfundium i tam zaparkuję, w garażu. zamienimy się?
      generalnie nie interesuje mnie, gdzie ma parkować ktoś, kto pracuje w Krakowie a mieszka w (tu wstawić odpowiednia nazwę). nie wiem, po co Gazeta publikuje takie denne listy.
    • Gość: krakowianka Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.ghnet.pl 08.11.12, 00:47
      Bardzo nie podobają mi się komentarze, a jestem krakowianką rodowitą, mieszkam na terenie płatnej strefy parkowania, najchętniej poruszam się rowerem, ale autora rozumiem.
      Po pierwsze strefa nic nie daje, jak czasem jestem zmuszona parkować na ulicy, to daję sobie spokój z szukaniem miejsca w strefie, tylko od razu jadę na Błonia. Kolejne strefy pewnie spowodują, że w centrum będzie jeszcze gorzej, ale już mi wszystko jedno, tak, czy tak nie mam jak zaparkować na ulicy. Po drugie ludzie tacy jak autor są zmuszeni dojeżdżać do Krakowa i ile by ich to nie kosztowało będą to robić, a jeżeli nie mają sensownego dojazdu komunikacją publiczną będą jeździć samochodem i miasto powinno jakoś rozwiązać ten problem, bo po to jest.
    • Gość: Krk Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.static.chello.pl 08.11.12, 04:28
      Czytam i nie moge w to uwierzyć. Co kogo ma niby obchodzić że Pan wieśniak nie ma miejsca bo mu żal 350zł miesięcznie. Hahaha, ale masz straszny problem chłopie. Przez takich ludzi jak ty rodowici krakusi musza sie meczyc ze smogiem korkami i brakiem miejsc do parkowania. Rejestracje KCH, KRA, KWI to 90% rejestracji w krakowie. Tak naprawde to dla was ze wsi powinna byc oplata jeszcze wieksza niz marne 350zł miesiecznie. Takze bez narzekania bo zawsze moze byc gorzej
      • Gość: ? Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 06:11
        A ta w ogóle i szczególe

        to strefy można by zlikwidować, oprócz powiedzmy Starego Miasta...

        Wystarczy aby Straż Miejska i Policja zaczęły
        wykonywać swoje obowiązku w zakresie niedopuszczenia do parkowania
        w miejscach zabronionych - i problem znika :-)

        Ale co tu gadać przypomnę
        żałosne wyczyny "służb" w walce z samochodem-reklamą zaparkowanym na skrzyżowaniu
        ul. św. Jana i Rynku - czyli
        krakow.gazeta.pl/krakow/1,35821,11841385,Smart_kpi_sobie_z_zalozonej_blokady__Stoi_i_reklamuje.html...
        Aha - wklejam tradycyjne zdjęcie, zaraz się odezwie jeden oburzony
        że to już nudne :-)
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/39b8f99c6eab1d33.html
      • Gość: MichalM Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.rwd.prospect.pl 08.11.12, 08:20
        Jeżeli te rejestracje to 90% w Krakowie to tylko marnie świadczy o "krakusach" którzy są zbyt ograniczeni umysłowo żeby zapełnić miejsca pracy i 90% muszą zapełniać inteligentniejsi z podkrakowskich miejscowości.
        • Gość: wodnikSzuwarek Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.tktelekom.pl 08.11.12, 09:59
          do łopaty i podawania kebaba to chyba nie muszą być
          tacy znowu "inteligentniejsi" ci z podkrakowskich wsi....
        • Gość: Gosc Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.30.193.222.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.11.12, 10:50
          na wsi dom jest tani, pali sie w piecu smieciami, chleb tani ...
          do teatru sie nie chodzi, do kina tez nie, ogladac zabytkow tez nie ...

          zycie jest tansze

          w krakowie naplywowi robia to samo co polacy w EU - biora kazda prace za pol stawki - ergo psuja rynek pracy
    • Gość: vvv Dziwne obliczenia ? IP: *.ists.pl 08.11.12, 06:50
      Pan Autor pisze że jeździ razem z pracującą małżonką, a do wyliczeń bierze tylko swoją pensję. Szanowny Panie, jak Pan doda pensję żony to cena abonamentu Panu nie wzrośnie ;).
      Jak Państwu lat przybędzie i dzieci podrosną pewnie je będziecie wozić do miasta do szkoły, a więc może teraz żeby jeszcze bardziej obniżyć koszty dojazdów to może by tak podwozić kogoś z sąsiadów, żeby jeszcze bardzie obniżyć koszt abonamentu przypadający na głowę pasażera. Wiem, że to trudne ala nie niemożliwe.
    • Gość: tom Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.12, 07:27
      miejsce pracy rolnika jest na traktorze
    • Gość: tina Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 07:27
      A dlaczego odległośc 25 pokonywać prywatnym samochodem a nie komunikacją publiczną. Patrząc na roliczne busy jeżdzące z krakowa we wszystkich mozliwych kierunkach, nie wydaje mi sie trudne dotarcie do centrum krakowa mieszkając zaledwie 25 km od iego. Nawet jesli wymagałoby to trochę nakładu sił, np. podjechania własnym samochodem do przystanku autobusowego, gdzies kilka km od domu i nastepnie przesiąść sie na autobus/ bus/ pociag.... znam wiele osób dojezdzających w ten sposób z miejscowości połozonych nawet ponad 60km od Krakowa....
      • Gość: Gosc Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.30.193.222.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.11.12, 10:52
        ale on ma auto i chce autem

        i domaga sie parkingu !
        najlepiej pod sama firma ...

      • Gość: M Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.12, 13:20
        Spróbuj kobieto kilka razy przewieść się busem, ja nigdy tam nie wsiądę, bo te busy nie nadają się do przewozu ludzi. Komunikacja centrum z obrzeżami to jakaś fikcja. Gdybym jeździł autobusem to wstawałbym rano, jechał do pracy a po powrocie kładł się spać. A gdzie czas dla rodziny i obowiązki domowe. Przeprowadziłem się kilka lat temu z centrum ma obrzeża, ale się nie przemeldowałem i tu płacę podatki. Mam biznes na Oficerskim i niestety strefa raczej go dobije, bo klient do mnie nie przyjedzie, a ja nie mam miejsca by zapewnić mu parking pod firmą.
        • Gość: tina Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 14:01
          Jak najbardziej mam doświadczenia w dojeżdzaniu, nie tylko do krakowa, ale równiez z krakowa (tak tak, mieszkajac w krk mozna równiez pracowac w innych miejscowościach). oczywiscie, nie kazde godziny sa idealne do dojezdzania, ale cos za cos. Zwłaszcza, jesli mialabym 40 min poszukiwac miejsca do zaparkowania. Zdaje sobie sprawe, ze moze nie kazdego dnia tak jazda jest mozliwa, ale ograniczyc dojezdzanie "pod same" drzwi pracy do kilku razy w miesiącu?? Mieszkajac w Krk, całkiem blisko centrum, dojazd do centrum, znalezienie miejsca do parkowania, koszty zwiazane z parkowaniem powoduja, ze mimo, iz moze to niezbyt wygodne, ale jezdze tam komunikacja miejska.... cos za cos....
          • Gość: t Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.softwaremind.pl 26.11.12, 18:16
            Jeżdżąc busami dolicz jeszcze z godzinkę na stanie na przystanku i czekanie aż któryś bus się zatrzyma. W godzinach szczytu są tak zapchane, że nie biorą pasażerów. Oczywiście można dojeżdżać poza godzinami szczytu, ale nie każdy ma taką możliwość. Przeprowadzka do Krakowa tez nie jest dobrym rozwiązaniem, bo do autobusu też czasem wsiąść się nie da. Jasne, że najlepiej pracować tam, gdzie się mieszka (lub mieszkać tam gdzie się pracuje), ale nie oszukujmy się, to nie jest takie proste. Można sobie bluzgać na przyjezdnych, jeśli ktoś czuje taką potrzebę, ale to niczego nie zmieni. Kraków powinien zainwestować w P&R i sprawną komunikacje publiczną nie po to, żeby komuś dobrze zrobić, ale żeby poprawić funkcjonowanie miasta. Wszyscy mogą na tym skorzystać.
    • Gość: cyborg Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 07:37
      no to ja mam dla Pana propozycję, która rozwiąże problem parkowania i pieniędzy.
      Zamiast wypychać się pod granicę strefy trzeba zostawić samochód możliwie blisko obrzeży miasta, tam gdzie już jest komunikacja i trzeba by zakupić sobie bilet miesięczny na wszystkie linie. Gwarantuję, że z miejscem do parkowania będzie dużo łatwiej, a różnica między 80 zł na bilety, a miesięcznym szybko się zwróci bo zużyje się dużo mniej paliwa. Poza tym, skoro przez 40 minut szuka pan miejsca parkingowego to i czas dojazdu do pracy się skróci. Same plusy :)
    • Gość: Zły Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: 212.160.172.* 08.11.12, 07:42
      Ech...Chciałbym zarabiać 2100 tak jak Pan Artur :/
    • pastor Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] 08.11.12, 07:50
      A gdzie pan autor podatki płaci? Idę o zakład, że nie w Krakowie. Zatem autko pod stodołę, piechotką na przystanek, do busika i do roboty, hej.
      • Gość: tomznh Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ghnet.pl 08.11.12, 10:18
        Idąc tym tokiem myślenia powinieneś optować za zakazem wyjazdu samochodów z miasta wszystkim samochodom z rejestracją KR i zakazem wjazdu dla wszystkich innych. Przerażający zamordyzm.
      • Gość: MS Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 11:40
        Pastor, pewnie jesteś łysym, prostackim narodowcem. Bo widać nie masz mózgu...
        Problem parkowania zaognia się coraz bardziej. Prezydent razem z radnymi dostał jakiegoś zaćmienia. Z jednej strony "popierana" jest komunikacja miejska, z drugiej nie umożliwia się dojazdu do niej mieszkańcom podkrakowskich osiedli. Komunikacja miejska prawie tam nie istnieje. Pozostaje dojazd samochodem. O Parkingach typu P+R jedynie się gada.
        Proponuję obywatelski protest i zaprzestanie płacenia za parkowanie w strefie "C".
        ZMUŚMY MIASTO DO DZIAŁANIA, A NIE DO WYŁĄCZNIE KASOWANIA !!!!!!!
        • Gość: jackers_ea Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 19:39
          Żebyś się czasem od smiechu nie pwstrzymał jak ci przyłoża
      • Gość: gość Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.183.245.224.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.11.12, 12:24
        Niestety nie zawsze jest to takie proste. Rozumiem autora listu, sam dojeżdżam ok 25 km dzień w dzień do krakowa. A rzeczą dodatkowo komplikująca sprawę jest to że pracuje od rana do późnej nocy w krakowskiej gastronomii. I niestety tam gdzie mieszkam busy nie jeżdżą np. o godzinie 1-2 w nocy. A o MPK,które nawet w dzień,na trasie do miejsca gdzie mieszkam kursuje raz na półtorej godziny nie wspomnę. Więc pytam się, skoro kraków chce być miastem na europejskim poziomie i chce być przyjaznym dla wszystkich, dlaczego ludzi którzy dzień w dzień dojeżdżają do miasta i ciężko pracując mają wkład w budowanie wizerunku miasta po prostu ma w dupie???
    • Gość: posesjant Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.204.117.141.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.11.12, 07:54
      Ktoś tu pisze o postawie roszczeniowej przyjezdnych, przecież mieszkaniec skamlający o braku miejsca do zaparkowania i chcący uzurpować sobie prawo miejsca na ulicy-to jest dopiero postawa roszczeniowa. Macie tylko ułamek powierzchni (jak macie) pod nieruchomościa i tyle.
      Przestrzeń ulicy nie należy do okolicznych tylko jest miejscem publicznym. Co kogo powinno obchodzić, że miejscowy nie ma miejsca na swoje auto(a).
      Uprzedzając płaczów roszczeniowych i niby krakusów... KRK wywłaszczyło mnie z własności ulicy.
      • Gość: MichalM Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.rwd.prospect.pl 08.11.12, 08:22
        Musiał byś to pisać przez 2-3 lata na wszystkich forach codziennie i może wtedy 5-10% "krakusów" zrozumiało by o co ci chodzi bo u nich procesy myślowe płyną nieco innym tempem niz u normalnie inteligentnych ludzi.
        • Gość: KalasantyW Re: MichaleM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.12, 21:18
          Do tej pory wyjeżdżałem rano samochodem załatwiać swoje sprawy i wracałem po południu, więc rozumiem, że miałeś gdzie parkować. Po tym jednak co napisaleś, za twoją bezczelność informuję cię, że będę jeździł tramwajem a auto będzie stało żebyś nie miał gdzie zaparkować k...sie..
      • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 09.11.12, 00:17
        Nie ograniczaj się, Rynek jest placem publicznym zatem żądaj prawa do parkowania na Rynku (najlepiej na środku Sukiennic, przecież parę aut tam się zmieści). W dużych miastach całej Europie istnieją strefy parkowania (a gdzieniegdzie nawet ogranicza się ruch samochodowy lub pobiera opłaty za sam wjazd do centrum). Chyba nie powiesz mi, że państwa takie jak Wielka Brytania, Francja, Niemcy czy Austria są krajami, w których nie umie się zarządzać przestrzenią publiczną...
    • kflynn Typowe "muszę pod drzwi" 08.11.12, 08:51
      Nie wiem co autor listu chciał udowodnić, poza swoimi wyśrubowanymi wymaganiami podjechania "pod same drzwi". Jak czytam że ktoś męczy się aby podjechać pod samą strefę a potem 40 minut krąży i szuka miejsca, to się pytam co stoi na przeszkodzie stanąć kilka ulic/dzielnicę dalej i podjechać autobusem - całe dwa przystanki więcej, to da w sumie 15-20 minut, a nie 40 zmarnowanych na szukanie miejsca. A i dalej w centrum można bliżej podjechać celu zamiast iść od granic strefy.

      Czy w tym momencie te zmarnowane bezpowrotnie 40 minut życia nie jest warte tych pieniędzy za bilet? Nawet kupić sobie sieciówkę miesięczną, co zwróci się w sporej części w kosztach wypalonego paliwa od tej jazdy w kółko.
    • Gość: *** Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.12, 09:13
      Poziom niektórych komentarzy jest gorzej niż żenujący.
      Gość napisał list przedstawił pewien problem od razu posypały się chamskie komentarze i wyzwiska.

      Miasto ma problem nie ma miejsce parkingowy, komunikacja miejska drożej średnio 2 razy w roku, ścieżek rowerowych jak na lekarstwo.
      Miasto żąda aby za wszystko płacić a nie wiele oferuje w zamian, piękny rynek już nie wystarczają.
      Ciągle wydaje się pozwolenia na budowanie nowy bloków mieszkaniowych likwidując parki, na biurowce w centrum miasta i nikt nie patrzy na konsekwencje.

      I jeszcze ten podział My - Krakowianie i wy - wieśniacy z obrzeży - litości gdzie my żyjemy i w którym wieku?
      Miasto do którego zawsze będę mieć sentyment niestety ostatnio coraz bardziej irytuje.
      • kflynn Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? 08.11.12, 09:27
        Dodać trzeba że jak już miasto wydaje pozwolenia na budowanie nowy bloków mieszkaniowych, absolutnie nie stawia żadnych wymogów (albo jakieś śmieszne) odnośnie miejsc postojowych jego mieszkańców przez co problem narasta tym bardziej nie tylko w centrach, ale i wszędzie tam gdzie się własnie buduje nowe...
      • Gość: buu Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.12, 13:48
        Gość portalu: *** napisał(a):
        > I jeszcze ten podział My - Krakowianie i wy - wieśniacy z obrzeży - litości gdzie my żyjemy
        > i w którym wieku?

        Ten podział bierze się z dystrybucji podatków. Skoro ja płacę podatki w Krakowie, to chcę aby szły one na zaspokojenie potrzeb mieszkańców Krakowa, a nie mieszkańców podkrakowskich wiosek. Może wreszcie pora aby zmienić granice administracyjne miasta i włączyć do Wielkiego Krakowa podkrakowskie gminy, których mieszkańcy na co dzień korzystają z infrastruktury miasta.
    • Gość: akaba Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.ists.pl 08.11.12, 09:57
      Zwracam uwagę, że Kraków to nie miasteczko lecz miasto o aspiracjach metropolitalnych rangi europejskiej. Wszyscy, którzy myślą zaściankowo, że metropolia jest tylko dla osób mieszkających w narzuconych politycznie granicach administracyjnych miasta wykazują brak edukacji w tym względzie. Od lat wyznaczony jest obszar metropolitalny i parkingi "park and ride", których przez całą dekadę się nie realizowało. Kolej aglomeracyjna też jest w sferze odwiecznych planów - tak jak północna obwodnica, ale za to mamy np. dwa stadiony odpicowane. Miasto po prostu jest źle zarządzane - przez co cierpią WSZYSCY - i Ci w mieście i spod miasta. Jako mieszkańcy czy to miasta, czy to strefy podmiejskiej, nie obwiniajmy siebie wzajemnie za "istnienie" przez indolencję władz.
      • Gość: gosc Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.30.193.222.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.11.12, 10:43
        jako okropnego lokasla absolutnie nie obchodza mnie problemy powiatowcow z dojazdem do pracy ...
        • Gość: ponury obce rejestracje IP: *.tktelekom.pl 08.11.12, 11:08
          chciałem tylko przypomnieć, że rejestracje KRA są przypisane do powiatu krakowskiego, więc psioczenie o przyjezdnych ze wsi nie jest tu na miejscu.
          Po drugie, ciekaw jestem, jak zareagowaliby mieszkańcy byłego CK Krakowa na wieść, że władze gminy Zabierzów chciałyby zrobić strefę płatnego parkowania na wszystkich drogach prowadzących do portu lotniczego Balice, nazywającego się co prawda KRK, ale leżącego na terenach tej gminy. Tak np. pierwsza godzina za 50 PLN, następne po 80... Właściciele parkingów przy lotnisku też byliby za...
    • ninsei Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 08.11.12, 11:04
      Ilość złośliwych wypowiedzi zaskakuje.
      Ten Pan płaci podatki u siebie w 'wiosce'. Wy, złośliwcy, płacicie podatki w mieście Kraków.
      Ten Pan nie jest może najlepszym przykładem ze względu na swoje niezbyt wysokie zarobki, ale Państwo złośliwi - uświadomcie sobie, że większym dobrem dla miasta może być korporacja płacąca tu podatki zatrudniająca dojeżdżających spod miasta, niż podatki od Waszych - sądząc po poziomie złośliwości żałośnie niskich - zarobków. W związku z tym Nasze Miasto Kraków powinno zrobić jak najwięcej, żeby choćby wybudować parkingi park&ride, żeby można było zostawić auto, i pojechać dalej komunikacją miejską do pracy blisko centrum.
      Moja rodzina i ja wybraliśmy przeniesienie się ok. 3km od granicy miasta - mając zarazem bliżej do Rynku niż większość przyjezdnych 'Krakusów' z Ruczaju (ha, też jestem złośliwy), ale nie wybraliśmy jeszcze gdzie będziemy płacić podatki - czy w Krakowie, czy w naszej nowej wiosce. Ale w odpowiedzi złośliwością na złośliwość na tym forum może po prostu z przekory będziemy płacić w wiosce - która przy okazji ma lepszą infrastrukturę niż większość dzielnic Krakowa (ha, podatki 'wioskowych', świeżo zmigrowanych Krakusów).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka