Dodaj do ulubionych

Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie s...

IP: *.comarch.com 17.12.12, 07:50
To ja dodam coś od siebie... w cale kierowcy komunikacji miejskiej nie sa bez winy a w szczególności kierowcy autobusów. Nagminnie zdaża się że włączając się do ruchu nie używają kierunkowskazów... mimo iż mają pierwszeństwo na terenie zabudowanym to mają też OBOWIĄZEK zasygnalizować manewr.

Niestety to też są fakty...
Obserwuj wątek
    • Gość: henio Kiedy będą bezkolizyjne torowiska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.12, 08:09
      Kiedy w Krakowie zacznie się budować dłuższe bezkolizyjne torowiska? Ograniczenie tramawajów do 50km/h podczas gdy auta mogą często jechać 70 albo i 90km/h nie robi komunikacji miejskiej popularną.
      • Gość: Dodo Re: Kiedy będą bezkolizyjne torowiska? IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.12, 09:02
        Jak sobie wyobrażasz skrzyżowania itp? do ostatniego na JP2 tory lecą srodkiem oddzielone sporym pasem zieleni. Jak przesunie się tory na pobocze to itak będzie trzeba zrobić skrzyżowania i będzie ich nawet więcej.
        • Gość: kierowca i pasażer Re: Kiedy będą bezkolizyjne torowiska? IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.12, 09:14
          > Jak sobie wyobrażasz skrzyżowania itp?

          Ja np. wyobrażam sobie je bezkolizyjnie. Tak, jak w Poznaniu.
          A na odcinku Czyżyńskie-Mogilskie może tylko z Stella Sawickiego/Nowohucką musiałoby być tak, jak obecnie - na całej reszcie można byłoby schować w wykopie. Oczywiście, wiem że to są koszty - ale jeżeli snuje się bajki o budowie metra to takie rozwiązanie nie odbiegając znacząco od sprawności poruszania się metra jest od niego zdecydowanie tańsze i znacznie bardziej funkcjonalne.
          • Gość: Brocccoli Re: Kiedy będą bezkolizyjne torowiska? IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.12, 10:39
            Jest też tańszy sposób - likwidacja co niektórych przełączek. We Francji stosują jeszcze rogatki wzbudzane przez tramwaj. :-)
            • eminey Re: Kiedy będą bezkolizyjne torowiska? 17.12.12, 12:58
              Zielone swiatlo na skrzyzowaniach przy dojezdzajacym tramwaju, jak np:
              www.youtube.com/watch?v=M8Y4fgv3WQs
              Szybko, bezpiecznie, punktualnie - a przy tym wcale nie tak drogo...
              • eminey Re: Kiedy będą bezkolizyjne torowiska? 17.12.12, 13:10
                Tramwaj w linku pokonuje trase ok 10 km w 24 minuty.
                To daje srednia predkosc 25km/h.

                Porownujac do warunkow krakowskich - 10 km mniej wiecej tyle ile jest miedzy rondem czyzynskim a bronowicami malymi.
    • Gość: kierowca Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.12, 08:54
      > To ja dodam coś od siebie... w cale kierowcy komunikacji miejskiej nie sa bez w
      > iny a w szczególności kierowcy autobusów. Nagminnie zdaża się że włączając się
      > do ruchu nie używają kierunkowskazów...

      Z zatoczki????? Jeszcze mi się chyba nie zdarzyło takiego zobaczyć.

      > mimo iż mają pierwszeństwo na terenie
      > zabudowanym to mają też OBOWIĄZEK zasygnalizować manewr.

      Mam nadzieję, że z taką (nie)znajomością przepisów Twoje rozważania są czysto teoretyczne i nie prowadzisz żadnego pojazdu, którego prowadzenie wymaga znajomości przepisów Prawa o Ruchu Drogowym.
      • idiomka.blog.pl Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie 17.12.12, 09:41
        > Z zatoczki????? Jeszcze mi się chyba nie zdarzyło takiego zobaczyć.

        To widocznie mało jeździsz. Bo mnie się zdarzało zobaczyć i to wiele razy. Inny problem, jaki zauważyłam w przypadku kierowców autobusów, to wymuszanie pierwszeństwa na skrzyżowaniach oraz nieprawidłowe wjeżdżanie do zatoczki (czyli tak, że autobus wystaje na jezdnię i uniemożliwia jego wyminięcie a pasażerowie mają z chodnika do autobusu metr).

        > Mam nadzieję, że z taką (nie)znajomością przepisów Twoje rozważania są czysto t
        > eoretyczne i nie prowadzisz żadnego pojazdu, którego prowadzenie wymaga znajomo
        > ści przepisów Prawa o Ruchu Drogowym.


        A możesz napisać o co konkretnie Ci chodzi? Twój przedmówca wspomniał o dwóch rzeczach (o obowiązku ustąpienia przejazdu autobusowi, który w terenie zabudowanym wyjeżdża z przystanku oraz o obowiązku sygnalizowaniu takiego manewru) - w obu przypadkach jego zdanie jest zgodne z Kodeksem. To o co Tobie chodzi?
        • Gość: kierowca Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.12, 10:38
          > > Z zatoczki????? Jeszcze mi się chyba nie zdarzyło takiego zobaczyć.
          >
          > To widocznie mało jeździsz.

          W sumie zrobiłem w życiu dopiero jakieś 400-450tys km. To faktycznie niewiele.

          > Bo mnie się zdarzało zobaczyć i to wiele razy.

          Powtórzę raz jeszcze pytanie: z zatoki?

          > nieprawidłowe wjeżdżanie do zatoczki (czyli tak,
          > że autobus wystaje na jezdnię i uniemożliwia jego wyminięcie a pasażerowie maj
          > ą z chodnika do autobusu metr).

          Najczęściej wystają, jak się nie mieszczą, bo zatoka przewidziana jest na jeden autobus. Np. Miasteczko, Czarnowiejska. Z tym, że ten drugi co się już w niej nie mieści przecież nie pojedzie bez zatrzymania - więc stoi tak, jak się zmieścił.

          > A możesz napisać o co konkretnie Ci chodzi? Twój przedmówca wspomniał o dwóch r
          > zeczach (o obowiązku ustąpienia przejazdu autobusowi, który w terenie zabudowan
          > ym wyjeżdża z przystanku (...)) - w o
          > bu przypadkach jego zdanie jest zgodne z Kodeksem. To o co Tobie chodzi?

          No widzisz - też coś tam znasz, gdzieś coś słyszałaś - ale konkretnie to nie masz pojęcia o przepisach Prawa o Ruchu Drogowym. Przedpiśca napisał o ustąpieniu pierwszeństwa, Ty piszesz o ustąpieniu przejazdu... Ani jedno, ani drugie nie jest prawdą. Sprawdź w przepisach jak DOKŁADNIE brzmi przepis, a potem wypowiadaj się na forum. Ewentualnie zacytuj go na dowód że jest tam mowa o jakimkolwiek ustępowaniu, że o pierwszeństwie nie wspomnę.

          Niestety najwięcej zagrożenia na drogach sprawiają tacy kierowcy, którzy coś tam wiedzą, gdzieś coś słyszeli - tylko że niewiele ma to wspólnego z faktycznymi przepisami. Bo nie żeby wcale nie miało.
          • Gość: guess_who??? Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.comarch.com 17.12.12, 13:01
            Jak dla mnie to poprostu czepiasz sie słów, reasumując chodzi o to że jak jest teren zabudowany i autobus stoi w zatoczce to jak chce z tej zatoczki jechac dalej to wrzuca kierunek a ty który jedziesz jezdnia powinienes go wpuścić i jak dla mnie to jest poprawne zachowanie... ale niestety nie jestem jasnowidzem i nie wiem kiedy mu się uwidzi włączać do ruchu wiec jak dla mnie to ma obowiązek zasygnalizować manewr jak każdy inny pojazd.

            A co do zatoczki to myslę że nie chodziło o przypadek kiedy są dwa autobusy i jeden wystaje bo to trochę oczywiste bardziej chodzi o moment w którym autobus po prostu stoi metr od krawężnika bo poprostu żle przybrał.


            I zdziwię cię ale jestem bardzo dobrym kierowcą nie należę do cwaniaków nie deptam przepuszczam pieszych zawsze manewr musi być wykonany bezpiecznie z KIERUNKOWSKAZAMI.

            I jakby nie było nawet jeżeli autobus może być pojazdem uprzywilejowanym to nie zwalnia go z obowiązku sygnalizowania manewru a jeżeli tak jest to pokaż mi dokładny paragraf.
            • Gość: kierowca Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.12, 14:05
              > Jak dla mnie to poprostu czepiasz sie słów, reasumując chodzi o to że jak jest
              > teren zabudowany i autobus stoi w zatoczce to jak chce z tej zatoczki jechac da
              > lej to wrzuca kierunek a ty który jedziesz jezdnia powinienes go wpuścić i jak
              > dla mnie to jest poprawne zachowanie...

              Nie, nie czepiam się słówek - czepiam się nieznajomości przepisów. Bo wbrew pozorom różne słówka mające różne znaczenie nie są użyte w przepisach przez przypadek - mają oznaczać coś zupełnie, ale to całkowicie innego.
              Potem przez takich, co wiedzą że karetce trzeba "ustąpić pierwszeństwa" karetka tkwi w korku, bo przecież jednego z drugim dotyczy tylko obowiązek "ustąpienia pierwszeństwa".

              Pozytywne jest to, że zaczynasz się zbliżać zarówno do treści jak i intencji ustawodawcy. I być może w końcu zrozumiesz, dlaczego podobnie jak z pojazdami uprzywilejowanymi to nie jest obowiązek "ustąpienia pierwszeństwa".

              > I zdziwię cię ale jestem bardzo dobrym kierowcą

              Jeszcze nie spotkałem osoby, która by o sobie napisała "jestem złym kierowcą" albo "nie znam przepisów". Choć często jak tutaj:

              > I jakby nie było nawet jeżeli autobus może być pojazdem uprzywilejowanym

              pokazują, że właśnie tak jest. Z jednej bzdury powili się wycofujesz, dla równowagi w drugą jeszcze większą się pakujesz. Ech ...

              > to nie
              > zwalnia go z obowiązku sygnalizowania manewru a jeżeli tak jest to pokaż mi do
              > kładny paragraf.

              Widzę, że z braku inwencji własnej próbujesz skopiować moje pytanie - tyle tylko, że ja nigdzie nie napisałem, że tak jest - więc nie mam czego Ci wykazywać.










              Tak po pewnym zastanowieniu wycofuję się częściowo z tego, co napisałem. Bp przecież pisząc autobus może być pojazdem uprzywilejowanym na pewno nie miałeś na myśli autobusu komunikacji miejskiej, ale np. więźniarkę. Więc moja uwaga była całkowicie bezzasadna, bo przecież więźniarka może być pojazdem uprzywilejowanym, a jeżeli jest to przy okazji autobus - to jedno łącząc z drugim wychodzi, że autobus może być pojazdem uprzywilejowanym.
            • Gość: wojtekk Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.62.classcom.pl 17.12.12, 14:11
              Ja też się przyczepię. W pierwszym poście było o WŁĄCZANIU SIĘ DO RUCHU, a nie o wyjeździe z zatoczki. Duża cześć przystanków nie ma zatoczek i w takich przypadkach użycie kierukowskazu nie jest wymagane przez prawo.
      • Gość: afdsag Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.siemens.16.pl 18.12.12, 13:18
        Nawet pokusił bym się o stwierdzenie, czy przyapdkiem w nowuch autobusach po zamknięciu drzwi (migają światła awaryjne) załącza się automatycznie lewy kierunek?

        Widać to czasem na alejach, gdzie na pasie dla autobusów autobusy nie zjeżdzają na zatokę (plac inwalidów/grottgera) a jednak kierunek się zawsze świeci?
      • Gość: kierowca Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.play-internet.pl 19.12.12, 15:47
        art 13 i art 14 - polecam lekturę
        • Gość: kierowca Ke? IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.12, 21:11
          Gdzie w art 13 albo 14 masz pół słowa nawet nie o pierwszeństwie autobusu ruszającego z przystanku, ale w ogóle o ruszaniu z przystanku?
          Bo rozumiem, że masz na myśli art 13 i 14 z PRoD, a nie np. z wewnętrznego regulaminu MPK.
    • Gość: gosc Tramwaje jeżdżą poniżej 50 km/h ? hahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.12, 09:15
      "Maksymalne prędkości rozwijane przez tramwaje to 50 km na godzinę, z uwagi na ograniczenia obowiązujące na terenie miasta".

      KŁAMSTWO

      wiele razy z ciekawości jadąc Jana Pawła II, gdy ruch na to pozwalał, jechałem autem równolegle do tramwaju (na odcinku od AWF do Wieczystej)

      Minimalna "złapana" szybkość to była 67 km/h, a bywało nawet 79 km/h

      jeśli pan G. mi nie wierzy - niech powtórzy taki eksperyment (oczywiście nie autem służbowym z logo MPK ;)

      Prawdą jest natomiast, że kierowcy jeżdżą tam jak idioci. Wiele razy byłem świadkiem jak np. auto skręcające w lewo z Ułanów przejechało tuż przed tramwajem

    • Gość: Zen.R. Policjo, pamiętaj IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.12, 10:10
      Policjo, pamiętaj - masz służyć społeczeństwu. Dobrze wiesz, gdzie w Krakowie codziennie dochodzi do poważnego łamania przepisów drogowy. Dobrze wiesz, gdzie w Krakowie codziennie "miszczowie" przejeżdżają na czerwonym, zawracają na zakazach, jeżdżą po chodniku. To, że dochodzi do takich zdarzeń to też twoja wina, policjo.
      Dobrze wiesz, ale ignorujesz swoją służbę, bo - cytując policjanta - "gdyby egzekwować prawo na poważnie, doszłoby do paraliżu miasta".

      Nie licz zatem na szacunek dla swojej pracy.
    • Gość: as manipulacja danymi statystycznymi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.12, 14:47
      KIEROWCA mówi mądrze. Autobus pojazdem uprzywilejowanym hehehe. Po za tym przypadkiem szczególnym, który opisałeś to żart gimnazjalisty.

      Ale zwróćcie uwagę jak mało wypadków jest z udziałem pojazdów komunikacji zbiorowej.
      Tylko, że wypadek to nie kolizja. W wypadku są ranni.
      A ile jest kolizji? Zapewne kilka razy więcej niż wypadków....
    • Gość: krakus Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie s... IP: 94.100.245.* 17.12.12, 14:47
      Mała poprawka. 30 ton ważą dwa puste wagony tramwajów starego typu. Pełne pasażerów ważą o wiele więcej. Co do osiąganej prędkości to tramwaje na niektórych odcinkach jeżdżą o wiele szybciej niż 50km/h. Między innymi na Jana Pawła II, Wielickiej i Al Pokoju. Najszybsza prędkość jaką widziałem na liczniku motorniczego to ponad 80km/h na Wielickiej. Przy naszych krzywych torach, bałem się że tramwaj zaraz się wykolei
    • Gość: kierowca mpk Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie s... IP: *.play-internet.pl 19.12.12, 16:21
      W skrócie. Art 18 ust 1 i 2. Jeżeli stoję na przystanku na jezdni to nie mam obowiązku sygnalizowania, ponieważ ja już znajduję się na pasie ruchu a nie zmieniam pasa ruchu. Co do kierunkowskazu - nie będę odpowiadał za wszystkich prowadzących ale mogę jedynie napisać że autobus jeździ po 12-16h na dobę więc usterki się zdarzają np spalony bezpiecznik a kierowca siedzi z przodu pojazdu a nie z tyłu więc tego nie widzi czy akurat w tym momencie zadziałał w/w kierunkowskaz....co nie jest usprawiedliwieniem całkowitym bo odrębny przepis wymusza na kierujących osobówkami i nie tylko, że zbliżając się do przystanku powinni zmniejszyć prędkość a w raazie konieczności zatrzymać pojazd (notatka z kodeksu drogowego -Zbliżając się do przystanku komunikacji publicznej, nie znajdującego się przy chodniku, kierujący pojazdem jest zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności.
      Kierujący, dojeżdżając do przystanku komunikacji publicznej, nie znajdującego się przy chodniku i nie wyposażonego w wysepką (np. przystanek tramwajowy), w momencie dojeżdżania do niego lub postoju na nim pojazdu komunikacji publicznej, zobowiązany jest do zatrzymania się i nieutrudniania pieszym dostępu do tego pojazdu oraz z pojazdu na chodnik) W sumie największym niebezpieczeństwem w ruchu drogowym są osobówki zajeżdżające drogę tuż przed światłami, autobus ma duższą drogę hamowania, niestety wielu amatorów z B w kieszeni nie ma o tym pojęcia i wciska się przed autobus praktycznie zmuszając do gwałtownego hamowania ( pomijam fakt że pasażerowie wiszają siekiery na prowadzącym - buraki wieziesz? no i związane z tym skargi że prowadzący nie ma pojęcia o stylu jazdy). Kierowco, zanim coś tu naskrobiesz w odpowiedzi, zrób sobie rachunek sumienia kierowcy czy aby jeżdżę zgodnie z przepisami. Wymagać od innych jest łatwo...a od siebie....?
      • Gość: kierowca Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.12, 21:46
        Jakże to pięknie zacytowane: podać numer artykułu, ale zacytować tylko wygodny początek, pominąć ISTOTNĄ, ale dla Ciebie niekorzystną dalszą jego część i dokończyć cytatem z zupełnie innego rozdziału. Kto nie zna przepisów padnie na kolana. Reszta uśmiechnie z politowaniem...

        > Kierowco, zanim coś tu naskrobiesz w odpowiedzi, zrób sobie rachunek sumienia kierowcy
        > czy aby jeżdżę zgodnie z przepisami. Wymagać od innych jest łatwo...a od siebie...?

        Nie do końca chyba zrozumiałeś problem, jaki się w tym wątku przewinął. Problemem nie jest bowiem łamanie, czy też nie przepisów - ale ich (nie)znajomość, albo znajomość wybiórcza - te części, które są dla mnie korzystne znam, co do reszty udaję, że ich nie ma..

        Co do sumienia i reszty to powiem Ci tyle, że w życiu nie wymagam od innych tego, czego bym nie wymagał od siebie. Więcej Ci pisał nie będę, bo co do zasady nie mam w zwyczaju się chwalić - mogę Ci jedynie zaręczyć, że gdy będziesz sygnalizował zamiar włączenia się do ruchu z przystanku to zastosuję się do CAŁOŚCI zapisu zawartego w art 18.
        • Gość: kierowca mpk Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.play-internet.pl 19.12.12, 23:03
          Czytaj ze zrozumieniem to co się pisze. Podałem art kodeksu drogowego a reszta to tyczy się innego art z kodeksu drogowego więc nie cytowałem samego początku. Pofatyguj się i przeczytaj art 18 poz 1 i 2 a sam zobaczysz że to co pisałem potem to już dot innego paragrafu..... Wiem, myślenie boli... Zanim znów coś naskrobiesz, zinterpretuj w sposób właściwy to co czytasz i odpowiedz na całość wypowiedzi a nie łap za słówka bo jakież to małostkowe z twej strony. Wiem że artykuł w gazecie dot czegoś innego ale w komentarzach wieszacie psy na prowadzących pojazdy mpk więc chciałem moją wypowiedzią pozostawić trochę refleksji do przemyślenia.
          • Gość: guess_who??? Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.comarch.com 20.12.12, 09:29
            Jeżeli o mnie chodzi to nie wieszam psów na kierowcach wszystkich lecz tych wybranych w końcu nie można generalizować tak samo jak z kierowcami samochodów.

            Jak dla mnie jedno jest pewne że uprzejmość i brak cwaniactwa w krakowie na drogach nie ustępuje. O czym świadczą sytuacje do których nagminnie dochodzi na Powstańców Wielkopolskich na wysokości stacji Statoil, lub pytanie męża mojej kuzynki który na co dzień jeździ samochodem w Bielsku "Czy to norlamne w Krakowie że mając włączony kierunkowskaz na pasie do włączania się do ruchu czekasz aż nie będzie żadnego samochodu bo nikt Cie nie wpuści?"
            • Gość: kierowca mpk Re: Kierowco, pamiętaj - motorniczy tramwajem nie IP: *.play-internet.pl 20.12.12, 12:18
              Masz racje, byłoby nie na miejscu grneralizować wszystkich kierowców ale znaczną ich większość. Z przykrością mogę stwierdzić że gdy jadę swoim autem i zbliżam się do przystanku i będąc na wysokości tyłu autobusu lub w odległości ok 5m, kolega po fachu wrzuca kierunkowskaz i rusza. Żal mi swego auta więc hamuje - niekiedy gwałtownie. No cóż, zdarzają się kierowcy autobusu którzy widzą tylko art 18 pkt 1 a pkt 2 nie znają. Nie mniej jednak, jest nas - mniejszość lub połowa, która pkt 2 rozważa i czeka. Nie mogę odpowiadać za wszystkich, nie mniej jednak ja wolę poczekać, ba, nawet nie wrzucam kierunkowskazu tylko czekam aż wszyscy przejadą i gdy pas jest już wolny, wtedy (automatycznie) wrzucam kierunkowskaz i wyjeżdżam z zatoki, te 30 - 40 sec mnie nie zbawi a wyjezdżam bezpiecznie, unikam ewentualnej kolizji, wypadku, dodatkowego stresu i mam przerwę na końcówce nawet jak z całości zostanie mi 5 min to na wypalenie papierosa mi wystarczy. Wolę w ten sposób postępować niż narażać się na chamstwo ze strony większości kierowców. Natomiast, parę razy mi się zdarzyło, jadąc na opóźnieniu, wrzucam kierunkowskaz i czekam, i czekam, i czekam, i czekam ( większość autobusów ma też to swiatełko u góry, tyłu pojazdu i z daleka to widać) ale dalej czekam i w końcu ostatnie auto mnie wpuszcza co by mogło też przejechać bo 2 sec już nie robi wtedy aż takiej róznicy, ale wjeżdżam i dziękuję. Niestety to zjawisko jest dosyć powszechne, nie tylko w Krakowie. Na dowód przesyłam dość ciekawy link by sobie obejrzeć to co opisuję, jest tam przedstawiony kierowca z innej zajezdni ale sytuacje odzwierciedla to o czym pisze. Link: www.youtube.com/watch?v=ge9VdinIMgQ
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka