Gość: iks IP: *.tesco-europe.com 01.02.13, 08:09 Dobra reklama sklepu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kuskus Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! IP: 82.160.224.* 01.02.13, 08:39 Taka sama historia jak ta opisana w artykule przytrafiła mi się w Stradivariusie w Bonarce. Marynarki przecenione na 59 zł, wzięłam M-ke ale bez metki, a przy kasie się okazało, że 129 zł !!! - "Bo to jest marynarka z nowej kolekcji". Wróciłam do wieszaka gdzie była reszta rozmiarówek... oglądam i wszystkie takie same !! A jednak cena okazała sie przy kasie inna. Towar nie kupiłam, dla zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dooperelkowa Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.13, 08:45 Co do Reala to np. na kosmetykach te same dezodoranty męskie w dwóch różnych cenach, w dwóch różnych miejscach.....zaczepiłam sprzedawcę o info na temat własciwej ceny, Pani sprawdziła...odpowiedź mnie nie zaskoczyła >>> cena oczywiscie wyższa... Na pytanie jak to możliwe? mętna odpowiedź, a mnie nie chciało mi się nakręcać sprawy, bo to kropla w morzu. W Tesco na Kapelance nóż z ceną ok 8 zł. w kasie kosztował 40 i figurował w systemie jako tasak...kasę mi zwrócono, cała partia towaru była tak wprowadzona..ile osób przede mną kupiło taki nóż i nie zauważyło w porę błędu??? któż to wie...fakt, że kasę mi zwrócili i chyba towar wycofano, ale gdybym to w domu dopiero zauważyła na rachunku??? czy chciałoby mi się wracać po te 30 zł.??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karunia Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 10:38 Tak samo miałam z patelnią, którą kupowałam w Kauflandzie na Krowodrzy. Jeśli ktoś nie chce zostać nabrany i oszukany odradzam zakupy w tamtym sklepie!!!!!!!!!!! Patrzymy z partnerem na patelnie - informacja, wielkie litery z wykrzyknikami - przecena ze 110 zł na 70. Jesteśmy na kupnie, więc decydujemy się, oczywiście nie ukrywam zachęceni promocją. Przy kasie zonk - patelnia kosztuje 110zł!!!!! Pani tłumaczy, że tak jej wybija, nie może wpisać innej ceny, jeśli rzeczywiście jest promocja można w punkcie obsługi klienta prosić o zwrot. Nauczeni już paroma wcześniejszymi oszustwami zawsze sprawdzamy paragon. Ciekawe ilu wcześniejszych klientów udało im się nabrać. Takie same przypadki przytrafiły nam się w tym sklepie już kilka razy. Klapki, które miały kosztować 8zł przy kasie kosztowały 12zł, herbata 2zł15gr przy kasie kosztuje 2,50zł. Ja jednak zawsze chodzę po zwrot - dla zasady!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zupa szczawiowa Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 12:02 W Kauflandzie to już standard, tak samo jest przy Norymberskiej. Teraz za każdym razem dokładnie czytam paragon bo oszukują na potęgę. Na wszystkim. Ostatnie zakupy: mięso mielone, cena na półce: 7,99. Po odejściu od kasy patrzę na paragon: 8,99. No więc idę do punktu, pani woła inną panią, ta idzie sprawdzić cenę. Przychodzi i mówi, że tam jest cena 7,99 ale to nie ta. Pytam więc, jak to nie ta cena, skoro tam właśnie taka jest? A ta, że to nie jest ta cena, i że tam jej być nie powinno. Więc mówię do niej: czyli tam jest cena, ale tak naprawdę jej nie ma? Na co pani odpowiada: TAK. Teraz chodzę nawet po zwrot 20 groszy, bo idiotki ze mnie robić nie będą. I żadnego 'przepraszam' nigdy nie usłyszałam, czyli sam sklep wie, że robi ludzi w butelkę i jest to na porządku dziennym. Nie wspomnę już, że w Tesco ziemniaki od momentu włożenia do reklamówki do momentu dojścia do kasy przeobrażają się w pieczarki, bo raz za pół kilo ziemniaków zapłaciłam 5,17 bo pani wbiła na kasie, że to pieczarki... Odpowiedz Link Zgłoś
misza.lecter Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! 01.02.13, 08:58 w Kauflandzie przed świętami były kawy. 2 paczki w kupie w promocyjnej cenie:) cena promocyjna wynosiła więcej, niż by się 2 paczki tejże kawy kupiło oddzielnie:)))) dokładnie kwoty nie pamiętam, ale wcięło mnie tak, że hej!!!! a co do wyprzedaży-w tej chwili to szmaty wiszą, szmaty... nie dałabym za to 5 zł, a ceny są-20, 30 zł. dla mnie wyprzedaż, to wyprzedaż. kupiłam płaszczyk. z 700 przeceniony na 350. stan idealny. taka wyprzedaż to ja rozumiem. tylko mega wyprzedaże dotyczą baaardzo markowych sklepów. bo dla mnie 350 zł to i tak sporo. ale płaszczyka zimowego nie kupuję jak kolejnej koszulki np. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukmas Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 09:18 Nie wolno dać się oskubać i należy robić ten negatywny marketing niech ci od marketingu bardziej się wysilą ....Takie postępowanie sklepów to jawne złodziejstwo ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WesołyRomek PIH jest po naszej (klientów) stronie - zgłaszajmy IP: *.betanet.pl 01.02.13, 09:22 Ludziska - w takich przypadkach polecam w szczególności kontakt telefoniczny z Państwową Inspekcją Handlową. Instytucja ta całkiem na poważnie staje w obronie klientów, czego osobiście doświadczyłem kilkukrotnie i w tym miejscu pozdrawiam sympatyczne Panie z PIHu z którymi miałem przyjemność rozmawiać i które odbierały ode mnie zgłoszenia. Jak wspomniałem zgłoszenia o zauważonych nieprawidłowościach przyjmowane są przez PIH również drogą telefoniczną (w dni powszednie do 17-tej), a jeśli do tego podamy nasz imię i nazwisko oraz adres - w ciągu miesiąca otrzymamy szczegółową informację nt. działań podjętych przez PIH. Zachęcam do korzystania z tej formy walki z nieuczciwymi handlowcami gdyż zakres kontroli przeprowadzanej przez Inspektorów z reguły nie ogranicza się wyłącznie do przedmiotu zgłoszenia. I tak parę lat temu sklep Avita w msc. Proszówki k/Bochni na moją prośbę został gruntownie skontrolowany. Zgłoszenie dotyczyło rozbieżności w cenie herbatników (na półce niższa, w systemie kasowym oczywiście wyższa). Przy okazji kontroli wyszło, że sklep prowadził niedozwolone promocje na alkohol oraz nie posiadał wystarczającej ilości skanerów do sprawdzania ceny przez klienta. Skończyło się na nałożeniu mandatu z kilku paragrafów o czym zostałem pisemnie poinformowany. Przyznam, że za pierwszym razem reakcja i odpowiedź PIHu była dla mnie niemałym zaskoczeniem - obecnie w uzasadnionych przypadkach zawsze proszę ich o pomoc. Mam nadzieję, że coraz większa świadomość klientów, którzy nie pozostaną obojętni wobec przypadków opisanych w artykule, zniechęci skutecznie handlowców do stosowania nieuczciwych praktyk Odpowiedz Link Zgłoś
plusik36 Re: PIH jest po naszej (klientów) stronie - zgłas 23.02.13, 19:55 To masz farta że ktoś z tej instytucji chce wykonać swoja pracę. Ja osobiście przestałem wierzyć tej instytucji jak i federacji konsumentów. W paru sprawach gdy się zwracałem z pomocą zostałem tak na dobre wysłany na drzewo. Ostatni przykład: kupiłem suszarkę do włosów w sklepie sieciowym Lidl w Słupsku po paru miesiącach uległa uszkodzeniu więc udałem się do takiego samego sklepu w Białymstoku i tu dowiedziałem się że TO JEST INNY LIDL więc reklamować mogę tam gdzie kupiłem. Zadzwoniłem do obu organizacji i wszędzie usłyszałem tę samą radę że mam się dogadać ze sprzedawcą. To rozumiem jest profesjonalne podejście. Dobrze że miałem możliwość udania się do Słupska więc dokonałem reklamacji. Odpowiedz Link Zgłoś
brzydula_betty Reserved i House 01.02.13, 09:25 W tym roku w Reserved na wyprzedaży kupiłam jakąś bluzkę. Cena 29,90. A pod spodem poprzednia naklejona wyprzedażowa cena: 49,90. Odrywam tą naklejkę a pod spodem oryginalna, pierwsza cena... 39,90!!! Druga sytuacja w sklepie House, w tamtym roku na letniej wyprzedaży. Chciałam przed wyjazdem kupić jakąś koszulkę, podchodze do kasy i chce płacić a pani mi mówi, ze jest teraz taka promocja i czy nie chce sobie do tej koszulki kupić drugiej rzeczy za pół ceny. Dopytałam jeszcze czy to jakakolwiek rzecz może być, ona, że tak. Poszłam, pomierzyłam parę rzeczy, straciłam sporo czasu w tej przymierzalni. wybrałam jakieś jeansy, podchodzę do kasy i chce płacić za obie. A ona mówi mi a tym momencie (za mną spora kolejka), że ta druga rzecz musi być droższa od pierwszej !!!! Wkurzyłam się na maxa, pytam czemu mi tego nie powiedziała wcześniej? Nie wzięłam ani jednej ani drugiej rzeczy. Myślała, ze zrobi mi się głupio i wezmę obie rzeczy? Paranoja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Reserved i House IP: *.183.155.163.dsl.dynamic.t-mobile.pl 01.02.13, 10:12 Ja też kiedyś byłem w Housie i wziąłem sobie portfel z promocji na którym była metka z ceną 13zł a przy kasie nagle się dowiaduje, że kosztuje 18zł ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościówa Re: Reserved i House IP: *.ghnet.pl 01.02.13, 11:10 a ja kiedyś w empiku chciałam kupić grę, która zgodnie z naklejoną na opakowanie ceną miała kosztować bodajże 150 zł - przy kasie okazało się, że kosztuje 160 zł - ekspedientka udzieliła mi rabatu bo się upomniałam. :) jak do ubrania jest przyczepiona metka i na niej jest naklejone 10 nalepek z cenami to zawsze obowiązuje ta najniższa widoczna cena, pamiętajcie o tym :) co do tego podwyższania cen przed wyprzedażami no to żadna nowość, tak się zawsze robiło. dlatego ja nigdy nie kupuję rzeczy jak oryginalna cena jest zaklejona. btw. ja niektórym współczuję braku mózgu jak słyszą: "promocja, wyprzedaż, druga rzecz za darmo" :) któraś mądra napisała, że ją w croppie oszukali - naprawdę tak ciężko się było domyślić, że gratisem jest rzecz tańsza lub o takiej samej wartości? tylko mega przygłup pomyślałby, że do bluzki za 30 zł dostanie spodnie za 150.. ludzie, trochę rozsądku podczas zakupów i nie będzie trzeba pisać durnych listów do gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caneda Re: Reserved i House IP: *.2-0.pl 01.02.13, 12:53 Czyli Twoim zdaniem powinno się nad tymi OSZUSTWAMI przechodzić do porządku dziennego, tak? Co do tej akcji z drugą rzeczą gratis to masz rację, ale tylko częściowo. Ekspedientka powinna była udzielić klientce takiej informacji (że druga rzecz nie może być droższa) i poziom "kumatości" klientki nie powinien mieć tu absolutnie nic do rzeczy. Wyobraź sobie, że nie wszyscy ludzie ogarniają rzeczy, które dla Ciebie są nader oczywiste z różnych powodów (np. natłoku obowiązków), ale to nie znaczy, że można ich BEZCZELNIE oszukiwać. A ton Twojej wypowiedzi i ta "wyższość" jaka od Ciebie bije niezbyt dobrze świadczy o Twojej kulturze osobiste. Pozdrawiam kumatą shopperkę (hehe) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościówa Re: Reserved i House IP: *.ghnet.pl 01.02.13, 19:49 No tak, wiem, gbur ze mnie straszny, he, he. Tylko że ja nie widzę żadnych OSZUSTW ze strony sklepów - widzę tylko nieuwagę i głupotę klientów, którzy złapią wszystko z napisem promocja i wyprzedaż. Ok, zgodzę się tylko z tym, że brak metek albo nieprawidłowe ceny przy produktach to wina pracowników sklepów, ale: -gdyby brzydula_betty bardziej pociągnęła za język sprzedawcę to by się dowiedziała że płaci pełną kwotę za droższą rzecz albo by dostała regulamin do przeczytania - ale, oczywiście, łatwiej zwalić winę na BEZCZELNĄ kasjerkę, która uprzejmie poinformowała ją o istniejącej promocji, -gdyby "koleżanka" z tego artykułu przez chwilę POMYŚLAŁA, to by wiedziała, że w przypadku kupna papieru toaletowego "za grosik" dostanie drugie takie samo opakowanie papieru, a nie orzeszki, do cholery, -misza.lecter podała przykład kawy w przedświątecznej promocji - przy KAŻDYM produkcie jest podane przeliczenie ceny na 1kg lub 100g produktu - wystarczy porównywać, bo często bardziej opłaca się kupić kilka mniejszych opakowań niż jedno duże -ludzie trochę za bardzo wierzą w cudowne oferty: myślą, że uda im się kupić laptopa za 4 zł i przewalają sporo kasy w takich serwisach jak za**groszy.pl, myślą, że kupią oryginalne louboutiny za 100 zł albo elegancką bieliznę za 20 zł - a potem jest wielki szok i niedowierzanie, że straciło się 1500 zł na żetony, żeby licytować laptopa którego i tak nie udało im się kupić, że buty to tania rozlatująca się podróba, a bieliznę co prawda dostali, ale co miesiąc przychodzą nowe paczki z bielizną, za którą trzeba zapłacić 150 zł Mogłabym mnożyć takie przykłady. Ja rozumiem, pośpiech, roztargnienie i tak dalej, ale to nie zwalnia z myślenia. Jak się nie pilnuje własnej kasy to można mieć pretensje tylko do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
misza.lecter Re: Reserved i House 02.02.13, 09:57 wiesz, ja często własnie patrzę na "oferty", "okazje" etc. ale nie mów mi, ze wchodząc do sklepu powinnam się zaopatrzyć w regulamin, gazetkś i maszerowac w asyście sprzedawców, którzy będa mi pomocni, lub tez stać w kolejce do czytników... masz rację, trzeba być ostrożnym, nie głupkiem, który wierzy, że jak kupi chleb, to paltelnię za 170 zł dostanie za grosik. pamiętaj tylko, że w marketach kupują tez starsi ludzie, oni tu nie napiszą.... ale sama widze, jak szukają okularów, mają bezradne miny przy kasie. takie "cyrki" to nie jest wina sprzedawców, to jest polityka sklepu, która nawet kierownik ma wykonywac, bazując na głupocie, niewiedzy i naiwnosci kilentów. ja po prostu jestem ostrożna. a co do ciuchów, kiedy bluzka ze 150 zł jest przeceniona na 50 to jest okazja i wyprzedaż. a także realna, rzeczywista, do przyjecia cena wyprodukowania tejże bluzki. Odpowiedz Link Zgłoś
brzydula_betty Re: Reserved i House 08.03.13, 10:42 Gość portalu: gościówa napisał(a): > Mogłabym mnożyć takie przykłady. Ja rozumiem, pośpiech, roztargnienie i tak dal > ej, ale to nie zwalnia z myślenia. Jak się nie pilnuje własnej kasy to można mi > eć pretensje tylko do siebie. Gościówa nie bądź cwańsza niż jesteś. Jak Twoja 80 letnia babcia zostanie oszukana w sklepie bo przy kasie okaże się, że promocja miała być tylko na te tańsze rzeczy a nie na wszystkie i babcia zapłaci bo niedowidzi i niedosłyszy to też stwierdzisz że jest głupia i bezmyślna?? zastanów się trochę. Akcja w house jest dowodem na to, że kasjerka chciała mnie oszukać, celowo nie doinformowała mnie o szczegółach "promocji" Nie każdy ma czas na czytanie regulaminów, śledzenie przecen, promocji itd. Sprzedawca jest od tego, żeby takie informacje przekazywac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mel Re: Reserved i House IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.13, 20:14 A propos Reserved. Uwielbiam to, że wszystkie ceny mają tam końcówkę "99 gr."- oczywiście, dziewczynki i chłoptasie na kasie nigdy nie mają jednego grosza, żeby go kupującemu wydać. Zawsze z kretyńskim uśmiechem pytają słodkim głosikiem: "Mogę być dłużna/-y grosik?". Liczą na to, że kupujący pokpi sprawę, bo któż by się targował o grosz - to nawet nie wypada, prawda? Tylko że codziennie takich kupujących przewija się przez sklep kilkaset. Jeśli kilkaset osób podaruje firmie Reserved grosza, na koniec dnia sklep będzie miał z tego ładną sumkę.W listopadzie zdarzyło mi się kupować tam trzykrotnie, w trzech różnych terminach. Za każdym razem zadano mi wspomniane kretyńskie pytanie; za każdym razem padało ono również pod adresem osoby, która stała w kolejce przede mną. Wnioski nasuwają się same - Reserved znalazło sobie świetny sposób na dodatkowy utarg. Czasami mam wielką ochotę powiedzieć jednej pannie z drugą: "Nie, nie może mi być pani dłużna grosika". Tylko szkoda mi mojego cennego czasu. W końcu czas to też pieniądz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grosik Re: Reserved i House IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 23:16 Ja kiedyś dla jaj zapytałam czy mi sprzeda bez grosza - nie ma mowy: "A co ze swoich będę dokładać zapytała sprzedawczyni" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: An Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.13, 10:04 A ja każdemu polecam przepracować w sieciowym sklepie z odzieżą miesiąc i dopiero wtedy wrócić do rozmowy. Sprzedawca wykonuje polecenia przełożonych, firmy tną koszty i ograniczają zatrudnienie jak mogą, przez co naprawdę często ciężko zapanować na sklepem, a kultura osobista dużej grupy klientów pozostawia wiele do życzenia. Odwieszanie przymierzanych rzeczy w przypadkowe miejsca to codzienność (pomimo, że w strefie przymierzalni znajduje się drążek do pozostawienia niechcianych ubrań). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.tktelekom.pl 01.02.13, 10:11 A co ma jedno do drugiego???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.13, 10:27 Mialam prawie identyczna historie, tez w Zarze. Z kupy ubran opatrzonej szyldem 39zl wygrzebalam sweter ktory mi sie spodobal a przy kasie okazalo sie ze faktycznie kosztuje on 59 zl a sprzedawczyni na moj protest tez sie zirytowala w stylu o co mi chodzi, ze widocznie zaplatal sie tam ten sweter przypadkiem i generalnie dala mi do zrozumienia ze jeszcze chcialam "oszukac" sklep i psim swedem kupic super sweter za psie pieniadze... Podpadla mi ZARA, juz tam nie chodze bo nienawidze takiego nabujania ludzi w butelke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicdobrego Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.ip.netia.com.pl 01.02.13, 11:08 Żona znalazła na półce wyprzedaży TKMax kolejkę drewnianą dla dziecka za 16,99. Całe szczęście produkt miał cenę naklejoną na towar. Na nic zdały się tłumaczenia, że to pewnie pomyłka i trzeba zapłacić 169,90. Managerka chciała jeszcze odrywać naklejkę (całe szczęście te są skonstruowane tak, że nie da się tego "bezpiecznie" zrobić). Nie odszedłem od kasy aż mi tej kolejki nie sprzedali w tej cenie. Nie ma opcji. Trzeba znać swoje prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolejarz Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: 80.50.134.* 01.02.13, 11:30 i co? podniecony byłeś? to nic, że te różnice w cenie właściciel sklepu upier.olił komuś z wypłaty. jak się tak rozpisujesz o swoich prawach, to jeszcze napisz coś o swoim wychowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.multi-play.net.pl 01.02.13, 11:34 Jak pracownik będzie myślał przy naklejaniu ceny to mu nie u--lą z wypłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madame Duuuulska Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.13, 14:17 ...pracownik ma byc usmiechniety ,wyszkolony i nie popelniac bledow i pracowac za 3ch icieszyc i calowac wszystkich w reke bo ma prace a tu kryzys....to teoria bo w zasadzie drobiazgi do pracy zostaja kierownikom...a pracownik dostaje w leb od klienta dla zasady i od kierownika.. ....bo zupa byla niedoprawiona,bo zone glowa bolala,byl mecz a on biebny z nia musial isc na zakupy....znam to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.multi-play.net.pl 01.02.13, 15:31 I taki właśnie ma być. A nie traktować klienta jak zło konieczne i to zazwyczaj takiego co nie ma much w nosie. I dobrze, że jest kryzys to może z 3-ch Pań sprzedawczyń zrobi sie 1-a zainteresowana klientem, a nie plotkami miedzy sobą.., że aż strach im przeszkadzać o coś zapytać. Obserwacje własne, nie cudze. Jaki kryzys? Niektórzy sprzedawcy zachowuja się tak, jakby chcieli pozbyć się klienta jak najszybciej. Lepiej było podczas prosperity. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-pracownik Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.ghnet.pl 07.03.13, 20:42 To niech pracownicy zaczną wymagać od przełożonych, a nie narzekać na dociekania swoich praw przez kupujących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: id Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 18:32 i ja tez identyczna historia z wieszakiem koszulek w zarze... oni chyba z tego tricku szkolenia robia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.zax.pl 01.02.13, 14:32 Mnie właśnie zdenerwowało to, ze wchodząc na sklep online np H&M, tylko biedniejsze kraje europejskie, w tym Polska, nie maja zakładki SALE. Wszystkie inne mają. Widać , trzeba wyciągać z biedniejszych ile się da i do tego nie liczyć się z nimi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx "Promocja" na piwo IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 16:36 Heh, sklep Polo. Warka Raddler 1,99 / puszka Przychodzę po kilku dniach, patrze - o, 2,22 / puszka. Znaczy, podwyżka? NIE! mała cena 3,39 przekreślona i WIELKIE 2,22. Tak sklepy robią nas w konia. Raddler w ŻADNYM sklepie nie kosztuje 3,39 za puszke! ]pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosć Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 17:29 Tesco Kapelanka. Na pólce karmy dla kotów Purina kologramowa za 11 zł z groszami, przed półka mini-stragan, hostessa Puriny, daje ulotki. Na kasie cena normalna 14 zł z czyms. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 18:40 Święta prawda! Można było jeszcze opisać nieuczciwe praktyki Tesco - "drugi produkt za 50% ceny", a przy kasie nie odejmuje się 50% od ceny produktu i płacimy za oba normalnie. Chyba, że zauważymy to na paragonie i złożymy reklamację... jak poprosiłem w punkcie obsługi, żeby nie wprowadzali Klientów w błąd i odejmowali kwotę rabatu, usłyszałem: "nikt nie broni klientom sprawdzać paragon"!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joter7 Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! 01.02.13, 19:15 "...powinno się takie przypadki zgłaszać do inspekcji handlowej..." Dla mnie najważniejsze: czy autorka ZGŁOSIŁA? Sądzę, że nie - z pewnością pochwaliłaby się. Ze sklepem niech walczą inni. A szkoda, mogła dać przykład OBYWATELSKIEJ postawy. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ja Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! 01.02.13, 19:24 Olga Szpunar ma niewątpliwy dar do odkrywania oszukańczych praktyk sklepów wielkogabarytowych. Prosimy więc, by wycofała się (lub wycofano ją) ze stanowiska głównej specjalistki od edukacji w Krakowie, bo do tego ani talentu, ani wiedzy nie posiada. Odpowiedz Link Zgłoś
pod.sufitka Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab 01.02.13, 23:07 zgadzam sie w 100%, dodam jeszcze ze bardzo sie ciesze ze pani redaktor, po tylu latach intensywnych bezowocnych poszukiwan, wreszcie znalazla dla siebie nisze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilona Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 20:21 Jak sklepy oszukują w czasie wyprzedaży sama mogłam się ostatnio przekonać. 11 grudnia zakupiłam buty, kosztowały 124 zł, były przecenione ze 159. Niestety po zaledwie miesiącu używania, rozkleiły się. Idąc po świętach do sklepu z reklamacją zauważyłam, że buty które kupiłam za 124 zł, teraz są przecenione na 159 zł z 259 zł!!!! Buty kupiłam przez II "totalną" wyprzedażą taniej. Reklamacja na szczęście została przyjęta i zaoferowano mi, że mogę wziąć nowe buty w tej cenie. Powiedziałąm, że chce te same co poprzednio, na co mi powiedziano, że muszę do nich dopłacić różnicę 35 zł!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukmas Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 20:28 To chyba jakiś żart ze strony sklepu... Trzeba dziadów ścigać ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakow31 Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.multi-play.net.pl 01.02.13, 21:38 Dlatego kazda roznice w cenie polecam wyjasniac a nie przyjmowac na klate. Pewnie nie wiele to zmieni, ale moze ktos sie zastanowi czy praktyka nabijania w butelke klienta to dla takiego sklepu jest dobre rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
misza.lecter Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab 02.02.13, 10:01 nie mogłam się powstrzymać.... o kur.... ja bym te buty na ich oczach młotkiem rozpieprzyła... ze złosci!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były klient Carref Carrefour Czyżyny - ciastka (nie)ważone IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 22:54 Na stoisku cukierniczym odnajduję ciasta w dużym pudełku. Nad nimi cena 11,90. Dużo ciastek, cena atrakcyjna ale nie jestem ufny - idę do scanera, scanuję kod paskowy - cena 11,90. Super, kupuję. Przy kasie kasjerka informuje mnie, że nie przeważyłem ciastek. Dociekam o co chodzi. Mam iść na salę zważyć pudełko, bo kasjerka nie może skasować... No dobra, idę. Odnajduję obsługę stoiska, zawartość towaru jest położona na wagę wraz z opakowaniem, pani drukuje nową metkę i nalepia ja na kod paskowy. Okazuje się że opakowanie ciastek ma wyższą wagę niż to na oryginalnym pudełku, cena znacznie wyższa. Proszę o rozmowe osobę funkcyjną. Przychodzi kierownik stoiska i arogancko rzuca hasło: te ciastka trzeba przeważać. Odwraca się na pięcie i i odchodzi nie kontynuując rozmowy. Cóż mi pozostało? - zostawiam ciastka (przeważone) i wychodzę ze sklepu. Od tamtego zdarzenia więcej mnie w tym sklepie nie widzieli, i wam proponuję to samo ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: Carrefour Czyżyny - ciastka (nie)ważone IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 23:03 Ja kupiłam kiedyś wieczorem w tym sklepie mięso, które po dowiezieniu do domu (ok. 15 minut od zakupu) zostało schowane do lodówki. Na drugi dzień rano mięso było zielono-czarne i cuchnące. Pojechałam z reklamacja i taki szef sklepu ze sztucznym uśmiechem, oszronionym owłosieniem i wąsami stwierdził, że to moja wina bo mięso było źle przechowywane. Na moje argumenty że było przechowywane odpowiednio wysnuł tezę, że nawet w drodze z chłodni do kasy mogło dojść do zepsucia mięsa i sklep nie bierze za to odpowiedzialności. Bardzo ciekawa teoria.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pewex Re: Carrefour Czyżyny - ciastka (nie)ważone IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 23:06 Ten sklep to ogólna porażka - kupuję sześciopak piwa to baba w kasie musi mi rozerwać opakowanie bo musi ściągnąć cene !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Żaden Carrefour - hamstwo i cygaństwo IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 23:10 od dawna tam nie kupuję - hamy w obsłudze aż w oczy szczypie. Osiedlowa biedronka jest teraz dużo lepiej zaopatrzona i dużo tańsza i nie ma wałów z cenami !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezmiennik Re: Żaden Carrefour - hamstwo i cygaństwo IP: *.ghnet.pl 01.02.13, 23:46 były klient Carref, jola, pewex, biedronka - co chciałeś osiągnąć tymi komentarzami? zwolnili cię z tego carrefoura że tak jeździsz po tym sklepie? :) przykro mi, twoje komentarze są mało wiarygodne, wszystkie pisane w podobnym stylu, w odstępie 3-10 minut, ip też się zgadza.. słabo, słabo, poćwicz trochę te swoje prowokacje albo przynajmniej zaangażuj znajomych do pomocy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ya-nek Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nabrać! 02.02.13, 03:34 Czytam te wszystkie posty jak baśń o żelaznym wilku. Wyjechałem z Polski 15 lat temu, mieszkam w USA i naprawdę nie mogę uwierzyć ze takie historie mogą się jeszcze w sklepach zdarzać. To znaczy, ze nadal jest prawie tak jak za komuny? Bo półki pełne, ale sprzedawca nasz pan? Jem przecież! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ses Re: Pułapki wyprzedaży. Kliencie, nie daj się nab IP: *.multi-play.net.pl 14.02.13, 23:24 Wszystko rozumiem, zwłaszcza to że sprzedawcy "już puściły nerwy" :D Tzn darł się na panią, krzyczał czy po prostu wyglądał jakby chciał uciec przed bulterierem? Odpowiedz Link Zgłoś