Gość: JAZZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 08:54 pewnie że lepiej testować na uj-otowcach. testy na agh zakończyłyby się tym że każdy student agh byłby nominowany do stypendium ministra :) NIECH ŻYJĄ NASI INFORMATYCY Z MAISTECZKA !!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: koko Re: UJ wprowadza elektroniczne legitymacje studen IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 16.07.04, 08:59 pytam po co ? co to ma być zabawa ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doman Re: UJ wprowadza elektroniczne legitymacje studen IP: 62.121.129.* 16.07.04, 10:49 jak to po co? ktos musi te karty zrobic. musi byc zatem przetarg. nie chodzi tu tylko na karty ale na caly system czytnikow,ladowarek , urzadzen do wprowadzania danych w dziekanatach. Grube miliony do zarobienia a kazdy ma przeciez znajomych.Zreszta to jest zauwazalna tendencja. Ladowac wielka kase w nowinki i rownolegle likwidowac zajecia, powiekszac grupy, obcinac program. Przeciez nikt nie bedzie pamietal ile za danego Rektora bylo godzin jezykow a ze wprowadzil kartry, system monitoringu za 5mln (AE) to i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pepperoni Chipy, smoła i pierze IP: 149.156.184.* 16.07.04, 13:42 Już kiedyś o tym pisałem: jeżeli w wyniku wprowadzenia tego systemu UJ zmniejszy zatrudnienie w administracji choć o 1 osobę, wytaplam się w pierzu i smole i będę na golasa biegał wokół Rynku w sobotnie popołudnie. Firmy żyjące z realizacji wielkich zamówień publicznych na tego typu "bajery" prowadzą ostry lobbing, a biedne szkolnictwo wyższe - oby tylko z głupoty - często wdraża niepotrzebne nikomu systemy. A ten system będzie niepotrzebny, jeżeli nie doprowadzi do radykalnego zmniejszenia zatrudnienia w administracji. Dla porządku warto wspomnieć, że od lat władze UJ tłumaczą, że nie ma środków na to, by Biblioteka Jagiellońska była czynna w nocy i w weekendy - tak jak większość wielkich bibliotek uniwersyteckich w liczących się naukowo krajach zachodu. Chociażby po to, żeby mogli z niej korzystać studenci zaoczni i pracownicy naukowi, którzy w dzień pracują. Widać myszki-bibliotekarki i ciecie - bo to o ich zatrudnienie cała sprawa się rozbija - nie mają takiej siły przebicia, jak producenci chipów i innych drogich zabawek Odpowiedz Link Zgłoś