Dodaj do ulubionych

Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, a ...

IP: *.xdsl.centertel.pl 09.02.13, 12:11
stara huta jest ok :) ...i będzie coraz lepsza :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Jul Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, a ... IP: *.compower.pl 09.02.13, 12:52
      Miałam okazję go poznać! Super projekt! Gratuluję realizacji!
    • Gość: Kasia Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, a ... IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 13:43
      Huta to świetnie zaplanowane miasto, ogromna ilość zieleni i szerokie ulice. Zgadzam się,ze nie ma gdzie wyjśc i faktycznie po rozrywkę trzeba jechać do Krakowa na szczęście komunikacja jest OK (ale było przed remarszrutyzacją lepiej).
      • Gość: Jan Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.opera-mini.net 11.02.13, 08:39
        Przecież NH to Kraków!

        A po drugie, nie wyobrażam sobie życia poza Śródmieściem - mam 10 minut wszędzie - do mnóstwa kawiarni i restauracji, do sklepu 24h, do fryzjera, do apteki, do teatru i do kina. Ten lansowany "sloł lajf" to w centrum był zanim pojawili się hipsterzy, wystarczyło zajrzeć do Dymu czy innej zacnej kawiarni. Nie namówi mnie nikt na Hutę!
        • Gość: Z Dywizjonu Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.13, 21:29
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > Przecież NH to Kraków!
          >
          > A po drugie, nie wyobrażam sobie życia poza Śródmieściem - mam 10 minut wszędzi
          > e - do mnóstwa kawiarni i restauracji, do sklepu 24h, do fryzjera, do apteki, d
          > o teatru i do kina. Ten lansowany "sloł lajf" to w centrum był zanim pojawili s
          > ię hipsterzy, wystarczyło zajrzeć do Dymu czy innej zacnej kawiarni. Nie namówi
          > mnie nikt na Hutę!

          No chyba gościu nigdy w Hucie nie byłeś. Może i brakuje rozrywek typu kawiarnie i dyskoteki ale dzięki temu jest po prostu spokój. Fryzjerów i aptek jest ci dostatek. A i dobry teatr (a nawet dwa) jest w zasięgu.
    • Gość: a ale kłamstwa IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 13:49
      tak jakby np. na Kurdwanowie gdy jest ciepło nie siedzieli na ławkach, czasami z balkonu można się doliczyć ponad stu osób.
      • xelene Re: ale kłamstwa 09.02.13, 14:33
        po prostu zycie w hucie jest tansze .Mieszkania z racji kiepskiej lokalizacji sa tansze a do chuliganerki trzeba sie przywyczaic.Choc fakt wieczorem w hucie sa miejsca w ktorych lepiej sie nie pokazywac bo mozna dostac po ryju
        • Gość: Anarchosyndyk Nareszcie trafił się ktoś z autorytetem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.13, 14:58
          , kto przypomniał Pani Redaktor, gdzie jest Nowa Huta. To ważne.

          Przekonanie, że praca Pana Gądeckiego "oburzy stary Kraków" i "modne osiedla pod Krakowem" (trwają próby ustalenia co PT Autorka miała na myśli) , ma rozmaite źródła.

          Na pierwszym miejscu wymieniłbym MNIEMANIE. Takie źródło - z Huty.

          Na drugim miejscu wymieniłbym dość standardowy sposób zwrócenia uwagi na to, co o Hucie pisze Pan Gądecki. Że kontrowersyjne. To , co o Hucie pisze Pan Gądecki jest prawdziwe i łatwe do zmatematyzowania, co też Pan Gądecki zrobił - bo to łebski facet i przygotowany. To, że NH podlegać będzie procesom gentryfikacji jest w istocie rewelacją - głównie jednak dla Pani PT Redaktor. Dla kogoś, kto miał z tymi procesami do czynienia jest to dość oczywiste.

          Pani by sobie na początek może przeczytała, co o przyczynach powstania Nowej Huty pisze w swoich wspomnieniach gen. Józef Kuropieska.*)

          Z konieczności był on lepiej w tej materii zorientowany od mgr. Macieja Twaroga - choć trudno w to uwierzyć.

          ------------------------------------------------------------------------
          *) Józef Kuropieska "Nieprzewidziane przygody" WL Kraków 1988 s. 8 i n.

        • Gość: nh Re: ale kłamstwa IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 17:59
          racja można, w przeciwienstwie do reszty KRK gdzie bliźni prędzej nadstawi policzek niż uderzy drugiego. A kibice 2ch zaprzyjaźnionych klubow urzadzają wspólne imprezy plenerowe ...
        • Gość: Z Dywizjonu Re: ale kłamstwa IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.13, 21:31
          Ale maczetami pocięli gościa na Kurdwanowie a nie w Hucie...
          To jakieś fantazje na temat chuligaństwa, jest jak wszędzie w Krakowie a może nawet bezpieczniej.
    • Gość: PIOR Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, a ... IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.13, 14:58
      Mieszkam w Hucie od 3 lat. Wcześniej żyłem pod kloszem na Olszy. Cóż mogę napisać. Mimo, że ułomna - to chyba ją lubię. Co zauważyłem: ludzie z Huty to brudasy-szczególnie stare dziady i menele (nie wszyscy starsi oczywiście). Potrafią kiepować na klatce schodowej, a także zezwolić psu na zrobienie kupy na schody. Dziwne bo przecież klatka sprzątana jest 1x w tygodniu. Fakt kolejny to podrzucanie worków ze śmieciami gdziekolwiek nie koniecznie do altanki do tego celu stworzonej-no tak bo trzeba zamknąć drzwi na klucz.
      Artykuły spożywcze często lądują przed blokiem, a może coś przyjdzie i zje. Hałas i brud starym mieszkańcom nie wadzi, mi jeszcze przeszkadza. Ryki nocne dobiegające spod monopolowego to już klasyka- wielka płyta dobrze niesie... Jeszcze jednym nie zrozumiałym dla mnie motywem jest ciągłe zamykanie okien na klatce schodowej - również w lecie (chyba im zimno, mimo smrodu będącego mieszanką: mokrego psa, popielniczki i rozlanego na dywan piwa). W ramach złośliwości dziadom odkręcam klamkę-za to oni na złość mi ją blokują-takie to są nowohuckie sąsiedzkie przepychanki :D
      • Gość: hubertus Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 15:34
        hahahahah , z tymi oknami na klace mam tak samo .szlugami dryfi na całej klatce, wychodzę do sklepu otwieram okno, wracam za 5 minut okno już zamurowane. Ale resztki jedzenia wyrzucane na trawnik przed blok to jest to.
      • Gość: kusi Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 17:05
        Ja również w NH od jakiś 3 lat i mam zupełnie inne odczucia od Ciebie a przeniosłem się z Wieczystej. Może dlatego że bardzo dużo zależy od konkretnego osiedla, np. na młodości faktycznie trochę przaśny klimat. W moim (w bezpośrednie sąsiedztwo centralnego) akurat jest kulturka, czysta klatka, zero kiepów, możne czasem z niektórych mieszkań trochę molinie czuć ale cóż starsi ludzie ale poza tym bardzo pozytywnie.
      • Gość: nh Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 17:47
        ja mieszkam w NH... no juz z 20 lat będzie ... przy Aleji Roz, niedaleko Placu
        Generalnie same plusy (bezpieczenstwo, tereny zielone, komunikacja, sąsiedzi, sklepy, place), nie będę się rozwodzil, kto mieszka to wie, kto nie mieszka jego strata
        Co do brudu to zle trafiles, u mnie czysto, byl problem z rysowaniem scian, skonczyl sie po instalacji minitoringu (lebki dostaly pare tys grzywny i spokoj).
        To co mi wadzi to jedynie brak dzialania strazy miejskiej i policji , bo tereny zielone w lecie lubia zamieniac sie w klubokawiarnie pod otwartym niebem i szlag mnie trafia ze mundurowi maja to w d... , chociaz komenda rzut beretem ... No i brak pubow/kawiarni ... po rozrywkę to tylko do KRK.
      • Gość: Mrsnogood Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 22:36
        Ja z szarpanymi nerwami po 5 latach w Hucie uciekłam na Olszę. Wcześniej żyłam na Prądniku. Koszmar... melina nad głową. Szkło pod klatką, najpierw pokaleczone łapki psa, potem noszenie psa na rękach, poprzebijane podeszwy balerinek. Ciągłe telefony na policję, po pomoc. Nie na wiele się przydającą zresztą. Nigdy więcej Nowej Huty, tam by trzeba jakiś gaz najpierw wpuścić a potem na nowo zasiedlić normalnymi ludźmi. Teraz znowu mam sąsiadów odpowiadających na "Dzień dobry" i nie muszę słuchać nieustannego wycia dobiegającego z oddali w stylu "Łeeeee... Craaaaacoooooviaaaa.... ku..... jeeee.... bueeee...." etc. NH tylko dla głuchych twardzieli. I zwolenników mieszkania wśród starszych osób ostrzegam: spokojne staruszki niedługo odejdą, a do ich mieszkań wprowadzą się wnuki-dresiarze albo studenciaki, które te mieszkania wynajmą. Miłego!
        • Gość: nh Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 23:01
          Boze, scenariusz piły 5 normalnie ...
          Na szczescie koszmar za tobą, wyrwałaś się z krainy zła ...
          a z ciekawosci gdzie ty mieszkalas biedulko ?
          Bo akurat w starej hucie kolezanka z blon nie ma zbyt wielu glosnych zwolennikow, dzien dobry tez raczej wszyscy mowia ...
          ale ja pewnie juz głuchy he he twardziel jestem ...
        • Gość: kozaczek Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.pool.ukrtel.net 10.02.13, 09:36
          gaz, to ty sobie, pańciu wpuść, ale własny i do własnego mieszkania
        • Gość: Kolorowe Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.statestreet.com 11.02.13, 14:19
          Smiesznie :)
          Wezcie pod uwage ze NH to ponad 300k mieszkancow! To prawie POLOWA calego Krakowa.
          Rozroznijcie tez to o czym jest artykul "Stara NH" od tego gdzie was zawialo (i juz wszystko wiecie). Mozemy dla dalszej dyskucji przyjac ze Bienczyce, Czyzyny, Mistrzejowice to juz nie Stara NH i nie porownywac?
          Pozdrawiam - Twardziel :P
          • Gość: m Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.13, 23:26
            Wtedy by może przestali tą wielką płytą straszyć, bo w starej NH jest tyle płyty co w Starym Mieście..
    • Gość: z KRK Co jest "modnego" w mieszkaniu na Klinach???? IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 16:00
      Przecież to odcięta komunikacyjnie od świata dzielnica w której nie ma nic prócz Lidla.

      Notorycznie brakuje też miejsc parkingowych.
      • Gość: gość Re: Co jest "modnego" w mieszkaniu na Klinach???? IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 18:36
        A poza tym wszyscy zdrowi?
    • Gość: Listek Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.lte.plus.pl 09.02.13, 16:38
      W porównaniu do nowych blokowisk na Ruczaju, Nowa Huta wydaje się rajem.
      Ale nie bardzo wierzę, żeby ktoś mający 5 minut do Rynku dobrowolnie się wyprowadził do Huty.
      • Gość: mieszkanka Ruczaju Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 10:37
        A to ciekawe. Mieszkam na Ruczaju - osiedle może niezbyt nowe, bo ponad 10-letnie. Cisza, spokój, knajpy są, świetnie skomunikowane, jest gdzie na spacer pójść, sporo zieleni w okolicy, choć porównać ze starą Hutą się nie da, ale menelstwa zero, kiboli zero, czyściutko, zadbane, monitoring, zero g...niarstwa smarującego sprejami po blokach. Sąsiadom nie raz zdarzyło się zostawić kluczyki w aucie, nie słyszałam tu o żadnym włamaniu, zniszczeniu, pobiciu. Wychowałam się na Kazimierzu, mam rodzinę także w Czyżynach. Nie zamieniłabym Ruczaju na żadną inną dzielnicę, nawet z 5 minut do rynku. Kto kiedykolwiek mieszkał ten wie, kto nie mieszkał, ten nie ma pojęcia i może sobie gadać zdrów, a najwięcej do powiedzenia ma studenciak, który wynajmuje raptem parę lat i myśli, że wszystkie rozumy pozjadał.
        • Gość: a10 Mieszkanko Ruczaju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.13, 15:54
          Kłopot w tym, że opisana przez Ciebie kraina szczęśliwości leży nie-wiadomo-gdzie. Mianem "Ruczaj" określa się dziś świat od Tesco do Skotnik i od Pychowic do Borku Fałęckiego.

          Gęste zurbanizowanie - bez wielu podstawowych usług - terenów położonych w takiej odległości od centrum to jest duży błąd w rozbudowie miasta, bo koszty miejskie utrzymania takiej okolicy "na chodzie" są niezwykle wysokie.

          Te koszty to: dostarczanie miejskiego ciepła na znaczne odległości, zasilenie komunikacyjne (koszty mnóstwa autobusów i tramwajów obsługujących wydłużone bez miary linie), woda-prąd-gaz, odśnieżanie dziesiątek kilometrów dojazdówek, ich remonty, paliwo spalane w kilometrowych korkach składających się wyłącznie z samochodów osobowych - i trucizny z tego paliwa. Ta lista nie ma końca.

          A! Dla jasności i w sprawie studenciaków, którzy wynajmują: tę krainę szczęśliwości znam w szczegółach od czasu, kiedy trawa tam rosła a ul. Ruczaj jeździła wąskotorówka z Zakrzówka do Solvayu.
          • Gość: mieszkanka Ruczaju Re: Mieszkanko Ruczaju? IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 17:48
            Teraz rozmawiamy o komforcie życia czy o polityce miasta, bo poruszasz zupełnie inne kwestie, niezwiązane z tematem. A moja kraina szczęśliwości leży niedaleko stadniny KKJK, blok, w którym kupiłam mieszkanie zbudowano w roku 1999. Nazwy ulicy nie muszę Ci podawać.
            • Gość: Listek Re: Mieszkanko Ruczaju? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.02.13, 22:55
              Moja bliska rodzina mieszka w okolicach Torfowej i bywam tam regularnie. Meneli faktycznie nie widać i z pozytywów to tyle. Dojazd komunikacją miejską słaby - trzeba czekać 15 minut na autobus, albo się przedzierać do tramwaju przez ciągnące się blokowiska. Z okna widać tylko okno sąsiada. Wszędzie wokół beton, każdy metr kwadratowy wolnej przestrzenie jest zabudowany blokami przez deweloperów. W takim ścisku dobrze się żyje mrówkom i termitom, a nie ludziom. Bloki te są pomalowane na jakieś ohydne, jaskrawe ("wesołe") kolorki. Żeby zjeść coś lepszego niż frytki i schabowy, trzeba jechać do centrum.
              Jeśli o mnie chodzi, to mieszkam od urodzenia w Podgórzu i mi się tu podoba, ale jeśli musiałabym się wyprowadzić do bloku, to Ruczaj byłby na samym końcu rejonów, które brałabym pod uwagę - daleko za Nową Hutą, Kurdwanowem, Prądnikiem.
            • Gość: a10 Rozmawiamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 17:45
              Skoro rozmawiamy o tym, o czym rozmawiamy, tzn nie tylko TY, ale i ja. Otóż ja rozmawiam także o czym innym. Nie ma co podejmować prób "zablatowania" tematu, bo "koń jaki jest - każdy widzi". Do rzeczy:

              osiedle może niezbyt nowe, bo ponad 10-letnie.

              W porównaniu z NH czy blokowiskami osiedle 10-letnie jest nowe. Dla porównania : Górka Narodowa też ma 10 lat.


              Cisza, spokój, knajpy są,

              TRZY. Na kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Stare Konie, włoska w pasażu i jeszcze coś vis a vis kampusu, prowadzona przez dawnego kelnera z Alefa. I jeszcze coś nieopodal stacji Neste', w domku

              świetnie skomunikowane,

              Świetnie skomunikowane Z CZYM, ja się pytam? Z ul. Lubostroń/Szuwarowej masz pieszo pod kościół Mariacki 7-8 km. To jest odległość z Rynku do ... Bibic! Albo do Placu Reagana w sąsiednim mieście, jakim jest Nowa Huta. Przez kilkanaście lat prezio grał Ruczajowi na nosie nie budując tramwaju - na złość UJ, który nie wybrał go na rektora - i budując go do swojej szkoły oraz up to the middle of nowhere, Mały Płaszów.

              jest gdzie na spacer pójść, sporo zieleni w okolicy,

              Korzystasz z cudzej prywatnej własności i nazywasz ją zielenią w okolicy. Tabliczki z napisem "własność prywatna" Twoi sąsiedzi starannie wyrywają.

              choć porównać ze starą Hutą się nie da, ale menelstwa zero, kiboli zero, czyściutko, zadbane, monitoring, zero g...niarstwa smarującego sprejami po blokach.

              Cierpliwości - już dorastają. Zaraz się wyroją. Jeszcze roczek.

              Sąsiadom nie raz zdarzyło się zostawić kluczyki w aucie, nie słyszałam tu o żadnym włamaniu, zniszczeniu, pobiciu.

              Proszę przyjąć gratulacje życia w szczęśliwej mniejszości, utyskiwania na Ruczaj porzucony samemu sobie są dość powszechne a Majcher przegrał tam wybory prezydenckie. To gdzie mieszkasz jest tajemnicą poliszynela, wszyscy to wiedzą, jeśli tam mieszkają. Nazwa ulicy nie jest mi do szczęścia potrzebna.

          • Gość: pb Re: Mieszkanko Ruczaju? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 16:23
            Racja. Potwierdzam. Na Ruczaju mieszkam lat 27. Na wąskotorówce się kończyła cywilizacja. Pamiętasz jeszcze wtedy czynny poligon...? Patrząc na to dzisiaj - łezka się w oku kręci... lecz life is life... jak to niektórzy mawiają...
            • Gość: a10 Mieszkanko Ruczaju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 17:14
              Pamiętam, jak chłopaki z jednostki WOW za daleko przycelowali z RGPP i w murze pychowickiego cmentarza zrobiła się dziura jak się patrzy (c: Cały winkiel wywaliło.
      • Gość: Z Dywizjonu Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.13, 21:42
        Niby z Ruczaju jest 5 minut do rynku? Z centrum huty tramwajem do rynku jest może 20 minut
    • Gość: jan jest jeden problem - z akustyką IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 17:50
      jak sąsiad coś powie nawet niezbyt głośno to wszystko słychać piętro wyżej, nowe osiedla maja lepszą izolację akustyczną
      • Gość: nh Re: jest jeden problem - z akustyką IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 18:04
        to też zależy od budynku ... w okolicach Placu to raczej nie problem
        U mnie ściany grube, bejbi się darło po nocach a sąsiedzi się dziwili że tak u nas cicho ...
        A w nowszych to developerzy raczej oszczędzają gdzie mogą ...
      • Gość: gośćgość Niestety muszę wyprowadzić z błędu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.13, 22:20
        W nowych blokach jest znacznie gorzej. Vide wczorajszy artykuł o os. Mozarta.
        Powody są dwa: od tamtych czasów obniżono (!!!) normy izolacyjności akustycznej dla budownictwa. Do tego producenci materiałów bud. kłamią jak najęci. Na moim osiedlu wg. specyfikacji materiały ścian spełniają normy. Badania akustyczne, które zamówiliśmy, wykazały, że nie spełniają tych już zaniżonych norm nawet w połowie!
      • Gość: Mrsnogood Re: jest jeden problem - z akustyką IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 22:41
        Tu się nie zgodzę, nie ma nic gorszego niż nowe budownictwo pod tym względem. Nie słuchajcie takich bzdur, kupujcie mieszkania w starych blokach! Chyba, że uwielbiacie słuchać, jak naciśnięcie klamki, szurnięcie kapciem albo odsunięcie szufladki przez sąsiada zamienia się w odgłos nadchodzącej burzy - wówczas polecam nowe wspaniałe osiedla ;)
    • antychreza Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, a ... 09.02.13, 18:28
      Wszystko fajnie i nawet się zgadza, pod warunkiem że to Stara Huta. Porządnie budowana i mająca przemyślane założenia urbanistyczne, a do tego bezpieczna. W pozostałych częściach jest zdecydowanie gorzej - tak jak na każdym blokowisku.

      (nawiasem mówiąc nie rozumiem czemu ta książka miałaby kogokolwiek oburzać)
      • Gość: wspomienie Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.13, 19:00
        No bo Mistrzejowice czy Bieńczyce to dla prawdziwych nowochucian były zawsze wioski. Pamietam jak my z Górali żałowaliśmy kolegę, którego rodzice zdecydowali sie przeprowadzić na Mistrzejowice. Ale to bylo dawno
        • Gość: aaann Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 21:02
          Na Boga - NOWOHUCIANIN !!!!!!!!!!!
        • Gość: smok Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.zax.pl 09.02.13, 21:06
          Kolejny włościanin z kompleksami.
          Znowu o tym jaki ten Kraków wstrętny.Dziwne tylko,że oni do tego Krakowa jak do miodu.Dziesiątki uczelni w kraju a oni jednak do tego "okropnego" pod każdym względem miasta (!)
          Może niektórzy włościanie dobrze się czują w Hucie,bo tam kumom zostały jeszcze wioskowe nawyki? (np.pranie suszące się na skwerach)
          A w sumie,o co chodzi? Każdy sobie znajduje miejsce do życia gdzie mu najlepiej.
          Może źle wybieracie krytykanci napływowi?
        • Gość: Mrsnogood Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 22:45
          Tia, lepiej siedzieć było na Górali z Romami. I błagam, DO Mistrzejowic! Gwara krakowska jest piękna, ale może nie używajmy jej w internecie.
          • Gość: nh Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 23:10
            chyba trauma życia w NH stępiła Ci pamięć, bo Romowie to raczej Willowe (slynny Kamerun), i Wandy ...
          • Gość: kozaczek Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.pool.ukrtel.net 10.02.13, 09:40
            i po tych bredniach mam juz pewność, że nie mieszkałaś w hucie, tylko miałaś na jej temat zły sen, paranoiczko
          • Gość: m Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.13, 23:42
            Gość portalu: Mrsnogood napisał(a):

            > Tia, lepiej siedzieć było na Górali z Romami. I błagam, DO Mistrzejowic! Gwara
            > krakowska jest piękna, ale może nie używajmy jej w internecie.

            Do (osiedla) Mistrzejowice się przeprowadził?? Mówi się "mieszkać na osiedlu" a nie "w osiedlu", można się przeprowadzić do innego miasta. Pojęcia nie masz o poprawnej polszczyźnie, ale musisz się wymądrzać w internecie.
    • Gość: gośćgość Ten proces trwqa nie tylko w NH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.13, 22:16
      Ale też na wielu "komunistycznych" osiedlach. Bo zieleń (!!!), bo odległości między blokami przyzwoite, bo infrastruktura, bo przestrzeń, bo swoboda ruchu, bo przedszkola z ogrodami.
      Na Ruczaju nie siedzą przed blokiem, bo nie mają gdzie! Tam nawet na 15 min z wózkiem nie ma gdzie pójść na spacer. Podobnie w innych slumsach XXI wieku - Wola D. Kuźnicy K., itd.. Ale jak ktoś kupuje mieszkanie w inwestycji, która przewiduje 0,4 miejsca parkingowego na mieszkanie i zieleniec na dachu, to niech ma za swoje. Trzeba było sprawdzać plany.
      Ważne, żeby było ogrodzenie, most zwodzony i monitoring, prawda?
      • antychreza Re: Ten proces trwqa nie tylko w NH 10.02.13, 18:48
        Może zobacz jak wygląda Wola Duchacka między W. Sławka a Pszenną. I pokaż mi gdzie w Krakowie jest drugie osiedle z taką dzieloną dziurą w środku. Swoją drogą, o tym co powstało po drugiej stronie Sławka lepiej nie pisać.
        • Gość: a10 A już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 18:02
          Ci tu bloczek wywalili:


          50.020974, 19.956732

          I poczekaj chwilkę a znów prezesik spółdzielni weźmie w łapę i na terenach wzdłuż Heila wywalą Wam bloczki.

          O tu: maps.google.pl/maps?saddr=Edwarda+Heila&daddr=50.021914,19.956241&hl=pl&sll=50.021173,19.957952&sspn=0.002464,0.005681&geocode=FdZE-wIdiJEwAQ%3B&t=h&mra=me&mrsp=1,0&sz=18&z=18


          Napchają tam "mieszkanióweczki" jak złoto.

          Po drugiej stronie Sławka firma Proins wali następną szuflandię - a publika kupuje - jak złoto!
    • Gość: wesoły oburzy modne osiedla? IP: *.compower.pl 09.02.13, 22:31
      slams-ruczaj-chmieleniec na przykład? Nie ruszam d..y z osiedla żeby mieć to czego potrzebuję. No ...ale....coż....podobno to "prestiż".........dla kogo to już trzeźwo myślący wiedzą ;-)
      • Gość: Weronika Re: oburzy modne osiedla? IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.13, 13:44
        No właśnie Chmieleniec jest tak zabudowany, że jak się postarasz, to zobaczysz co sąsiad ma w garnku i na talerzu ;-) Umywa się do starych osiedli w Hucie. Powiem Ci, że gdyby tam odświeżyć bloki, poprawić chodniki i ulice, to Chmieleniec zostanie w ogonie. Uwierz - naprawdę. Tu nawet nie ma gdzie pospacerować. Zaraz powiesz - Stadnina. Ok, tam nawet porządnego chodnika nie ma. Kobierzyńska - żart. Na kampus UJ jednak kawałek jest - trzeba zejść na Zachodnią. Może spróbuj kiedyś odwiedzić starą część Huty latem? Spodoba Ci się. Wyobraź sobie, że odnowiono by ją tak, by było czysto jak na Chmieleńcu, nowe chodniki, pomalowane bloki. Wtedy może zmienisz zdanie.
    • Gość: Stan No nie tylko "Stylowa" IP: *.1-3.cable.virginmedia.com 09.02.13, 22:45
      Przepraszam - jest jeszcze "Piastowska".

      No a sama "Stylowa" to miejsce uświęcone - tu wszak pojmano Andrzeja Iwana.

      Absurdy RP
    • Gość: krk mieszkam na ul. Królewskiej i jest mi dobrze IP: *.ghnet.pl 10.02.13, 08:51
      a ja mieszkam na ul. Królewskiej i też mam duże zielone podwórko, szeroką ulicę, uroczą sprzedawczynię z warzywniaka i sąsiadów z którymi rozmawiam i jest zegarmistrz, krawcowa, szewc... Jest bezpiecznie i komfortowo. Wcale tu nie widzę pośpiechu i znieczulicy. Śpieszą się tylko ci, którzy chcą się śpieszyć i tutaj dzielnica nie ma znaczenia.
      • Gość: k.t. Re: mieszkam na ul. Królewskiej i jest mi dobrze IP: *.10-1.cable.virginmedia.com 24.05.13, 21:56
        Taak, Królewska to jest to! Przeniosłam sie do Poznania /sytuacja rodzinna/ i faktycznie brakuje mi tej ulicy - dancingów w Sląskiej, ławeczek przy fontannie w parku... Tę właśnie ulicę uważam za doskonałe miejsce do zamieszkania, /chociaz w Poznaniu mam akurat podobnie/ Jeszcze tam wrócę, choćby na chwilę. Chwilowo przebywam w W.Brytanii i...teraz to juz tęsknię za cała Polsk a- za ojczystymi domami, jedzeniem...Pozdrawiam.
    • Gość: gosc Tytuł książki ze znakiem zapytania na końcu IP: *.143.pxs.pl 10.02.13, 10:04
      wygląda jak sensacyjny nagłówek w ścierwOnet.pl
    • Gość: nowohucianin Tu się urodziłem, tutaj umrę, kocham tą dzielnicę! IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 16:13
      Nie ma w okolicy piękniejszych skwerów, alejek, większej ilości zieleni. To rzeczywiście inne miasto. To nie tylko kolebka Solidarności ale również realny socjalizm lat 50. To nasi ojcowie zbudowali tą dzielnicę, budowali ją także ideologia która okazała się zgubna... Ale tutaj jest czym oddychać i naprawdę jest tu pięknie !
      • Gość: a10 Święte słowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 17:52
        dobrze zaprojektowane miasto, które później ktoś sp...

        No i duży kłopot ze społecznością. Maćkowi Twarogowi wystrzygli Klub 49' bo jakiemuś głuchemu ciulowi przeszkadzały hałasy, których nie było. I co? Ktoś wyszedł w jego obronie na ulicę?? Nie - "moja chata z kraja" i cześć.

        Ale wiadomo - polactwo - jak coś można up... ilć, to należy up... ilć. Chłop żywemu nie przepuści.
    • Gość: posesjant Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, a ... IP: 149.156.55.* 11.02.13, 12:40
      Hahaha
      To nie żaden bunt tylko próba dorobienia ideologii do bieżącej sytuacji i niech nikt nie mówi, że oni w dzieciństwie mieszkali 5 min. od Rynku.
      • lu_cyfer666 Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, 11.02.13, 14:27
        Gość portalu: posesjant napisał(a):

        > Hahaha
        > To nie żaden bunt tylko próba dorobienia ideologii do bieżącej sytuacji i niech
        > nikt nie mówi, że oni w dzieciństwie mieszkali 5 min. od Rynku.

        Ja mieszkam od urodzenia 10 min od rynku i chętnie bym się do Huty przeprowadziła. Przynajmniej bym miała gdzie psa spościć, żeby z innym pobiegał i ludzie by nie panikowali jak tutaj jak jest na smyczy. A że mieszkania zaniedbane, to może, ale za to same budynki często o niebo lepiej administrowane i w przyzwoitym stanie, a nie jak tutaj prawie przegniły strych, a mieszkańcy bardziej się przejmują, że ściana obdrapana, bo strychu nie widać. Taka powierzchowność tu króluje i w praktyce niby mała wspólnota mieszkaniowa, a i tak się z idiotami nie idzie dogadać. Mieszkanie za to można samemu wyremontować. A co do hałasu, to ktoś, kto pisze, że w hucie jest głośniej (w sensie hałasów z zewnątrz a nie odgłosów sąsiadów) to chyba nigdy w centrum nie mieszkał i nie doświadczył wracających pijanych z knajp, tudzież tych z pobliskich stadionów.
    • Gość: warszawianka ................ :) IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.02.13, 10:54
      Cudnie się was czyta, wiecie, że kocham Kraków? Przypomina mi sie od razu kiedy tam była. Naprawdę, wwszystko mi jedno, centrum czy NH, to cudowne miasto, chociaż wolę centrum. Moja młoda mieszkała kiedyś na Prądniku, owszem, tylko z dojazdem problem był, chodziliśmy na piechotę do centrum... blisko
    • Gość: tuziemiec Re: Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, IP: *.opera-mini.net 13.02.13, 13:47
      Dawniej mieszkali ci, co Nową Hutę wybudowali i pracowali w kombinacie a teraz ci, którzy wysprzedają ziemię, jaką ich rodzice dostali z Reformy Rolnej i na siłę chcą być miastowymi. Na wieś jeżdżą tylko na weekendy długie i krótkie do stojących tam pustych willi.
    • Gość: roy_cohn Z taka gębą to tylko do Huty IP: *.gemini.net.pl 14.02.13, 09:04
      Pozdrawiam (od pokoleń z Bronowic)
      • Gość: abc Re: Z taka gębą to tylko do Huty IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 16:11
        co za tekst ...
        facepalm ...
    • Gość: Weronika Nowi w Nowej Hucie. Kto tu mieszkał dawniej, a ... IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.13, 13:33
      Moim domem jest teraz Ruczaj, ale odkąd tu mieszkam - ma niemal klaustrofobię. Całe lata mieszkałam w Hucie i powiem Wam, że Huta jest wprost cudowna! Zwłaszcza jej stara część. Szerokie ulice, mnóstwo zieleni, parków, skwerów, duże odległości między blokami - w stosunku do nowych osiedli budowanych przez deweloperów, przedszkola i szkoła niemal na każdy osiedlu, wszelka infrastruktura, mieszkania duże, wygodne - jak ja tęsknię za Hutą. Dodatkowo cicho i bezpiecznie! W Ruczaju klaustrofobię mam dlatego, że widzę niemal co sąsiad ma w garnku, brak mi zieleni - tak rozumiem, nowe osiedla, wąskie ulice i koszmarnie drogo w sklepach i sklepikach ;-) Brakuje mi placu w Bieńczycach i nawet bazaru. Brakuje mi Zalewu, parków, ogródków jordanowskich. Tyle tylko, że Hucie trzeba zastrzyku gotówki - chodniki i ulice w opłakanym stanie. Jak na miejsce, gdzie mieszka 1/4 mieszkańców Krakowa i płatników PIT, Huta jest niedoinwestowana i zapomniana od jakiś 20 lat. Dziwię się, że mieszkańcy się nie buntują - Urzędowi Miasta i panu Prezydentowi za zmarnowanie Huty należy się lincz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka