Dodaj do ulubionych

Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj [...

IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 10:41
Irytuje mnie jęczenie ludzi, którzy mają to co mają na własne życzenie. To, że nowy Ruczaj jest jaki jest wiadomo nie od dziś a jednak setki naiwnych wciąż się tam pchają. Większość starszych osiedli jest o wiele lepiej zorganizowana - trzeba było zamieszkać chociażby na Kurdwanowie albo Woli Duchackiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: ru Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.13, 10:52
      to po co Pan tam kupował mieszkanie? nie rozumiem tych żalów
      • Gość: rj Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: 85.237.212.* 10.02.13, 11:02
        Nowe mieszkania kupuje się często w stadium architektury wirtualnej, z pięknymi wizualizacjami i przekłamaniami do zenitu. Kolejny horror tego pseudo zielonego osiedla to brak możliwości wyprowadzania psów. Wszędzie są znaki, że psu nie wolno..nawet sikać ani na chodniku ani na trawie (te mikroskopijne skwerki) pobliska stadnina jest dosłownie za... przez większe psy, które muszą się 'wybiegać'. Ja też kupiłem mieszkanie z widokiem na Bielany na zielonych terenach Krakowa...
        • Gość: ppp Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.xdsl.centertel.pl 10.02.13, 15:36
          trzeba było przed zakupem mieszkania (to przecież kilkaset tysięcy) skorzystać z porady jakiegoś architekta w "najgorszym razie" za kilka stówek - wtedy kupujący jest w pełni świadomy w co się pakuje... i niech ktoś powie, że to się nie opłaca i że przeciętnego "kowalskiego" na to nie stać... :)))
          • Gość: fox Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.13, 15:43
            Nie można tak podchodzić do rzeczy. Nie można tolerować oszustwa. Bandyci zwani deweloperami powinni zostać zmuszeni do przedstawiania PRAWDZIWYCH ofert.
            • Gość: ppp Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.xdsl.centertel.pl 10.02.13, 15:49
              zejdź na ziemię - wiemy jak być powinno ale tak nie jest i nie będzie... deweloperzy zawsze będą gonić za zyskiem, nie zawsze czysto - co komu szkodzi zasięgnąć porady specjalisty jeżeli to się po prostu opłaca...? nie rozumiem dlaczego tylu ludzi robi sobie na złość...
              • kflynn Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 10.02.13, 15:53
                Trudno zrozumieć czemu tylu ludzi tylko utwierdza deweloperów w tym że robią "dobrze". Nie kupiłby jeden, drugi... trzydziesty czwarty i mieszkania na takich osiedlach stałyby puste, to by deweloperzy może się zreflektowali ze coś jest nie tak i następne wybudowali z większą rozwagą.

                Ale po co mają się starać, skoro w Krakowie i tak bezmyślnie kupią, ważne tylko żeby było ogrodzone to i tak zejdzie na pniu.
                • Gość: ppp Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.xdsl.centertel.pl 10.02.13, 16:05
                  ludzie kupują każde badziewie chyba dlatego, że się na tym nie znają (bo niby skąd maja się znać), wierzą deweloperowi ...i tym samym nie dbają o własny interes i tracą... a ilu jest takich co wtopili i nie będą się w stanie przyznać do błędu... bo jak to... ja się dałem w konia zrobić...? ;)
                  • Gość: ela Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.xdsl.centertel.pl 10.02.13, 20:11
                    hehe jak to sie nie znaja??? nie oczu nie maja??? jak buduja blok w odleglosci paru metrow od drugiego i to np 6-7 p, ok 400 mieszkan na dzialce kilka arow , a obok nie ma i tak sklepow, ani szkol to na co licza??? ze w nocy przjedzie wrozka i im postawi park i przedszkole?! żenada, ze takim debilom banki daja kredyty, pewnie tez rat kredytow nie zliczyli dobrze i zaraz nie beda mogli splacic, a swoja droga teraz kazde takie pustynne i betonowe osiedle to parkowe, zielone, hehe a obok drzewa nawet nie stalo
            • Gość: gzesiolek Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.ksi-system.net 10.02.13, 19:41
              No widzisz ja odwiedzilem w 2007 kilku deweloperow... zapoznalem sie dokladnie z wszystkimi umowami od nich... najmniejsza liczba klauzul zakazanych to bylo 5... maksymalna 9...
              Na prosbe od zmiane tych punktow nie dostalem zadnej odpowiedzi, poza pospieszaniem, ze juz sa chetni na to mieszkanie...
              Podziekowalem... kupilem mieszkanie z rynku wtornego, sprawdzajac wczesniej plany zagospodarowania i to, ze wokol bloku mamy dzialke nalezaca do wspolnoty a w okol niej mam dzialki prywatne z domami jednorodzinnymi i ryzyko, ze ktos mi zabuduje widok blokowiskiem jest minimalne... kupilem mieszkanie 10letnie taniej niz wtedy kosztowaly na rynku pierwotnym... powiem wiecej w 2007 zaplacilem tyle co za takie samo mieszkanie zaplacil sasiad w grudniu 2011 (tylko na III a nie na Ipietrze)...
              Jesli wiecej ludzi zrobilo by tak jak ja, deweloperzy znacznie wczesniej zaczeliby sie starac...
              • Gość: m. Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.13, 12:09
                w zasadzie jakbym sam to napisał, jak ktoś się postara i poszuka, to da rade. pozdrawiam
    • Gość: kazik Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj [... IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 11:09
      Dokładnie z tych powodów zdecydowałem się kupić mieszkanie w starej części Nowej Huty.
      Wszystkie wymienione problemy tu nie występują.
      Dużo zieleni, świetna infrastruktura, mili starsi sąsiedzi, wręcz nadmiar szkół itp, świetne połączenia z całym Krakowem, nie tylko z centrum...
      • flamengista to możliwe 10.02.13, 11:19
        szczególnie na os. Teatralnym. Jedyny problem to chyba metraż mieszkań w starych blokach + miejsca parkingowe.
        • Gość: asdfg Re: to możliwe IP: *.multi-play.net.pl 10.02.13, 18:49
          > Jedyny problem to [...] miejsca parkingowe.

          Proszę ja ciebie. To na nowych osiedlach jest problem z miejscem parkingowym, bo deweloperzy robią ich 0,7 na mieszkańca, a reszta blokuje wąskie chodniki i uliczki.
          Na starych osiedlach jest więcej miejsca, u mnie do dzisiaj pod blokiem są wolne miejsca parkingowe, mimo że budowano go 30 lat temu jak aut było 5 razy mniej.
          • flamengista no to u ciebie 10.02.13, 20:01
            zazdroszczę, bo u mnie (solidny blok z początku lat 60tych) mamy na podwórku 12 miejsc parkingowych. Na 90 mieszkań.
        • trollingstones Re: to możliwe 19.02.13, 19:18
          flamengista napisał:

          > szczególnie na os. Teatralnym. Jedyny problem to chyba metraż mieszkań w staryc
          > h blokach + miejsca parkingowe.

          No bez żartów. Problem z metrażem występuje gdy na 50 metrach upychają nam 3 pokoje, w tym jeden jest tak naprawdę dużą kuchnią, a robi za "salon z aneksem".
      • Gość: ... Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.xdsl.centertel.pl 10.02.13, 11:21
        Ale ty masz małe M w bloku postkomunistycznym z wielkiej płyty albo innego, jeszcze starszego badziewia, a oni mają nowoczesne apartamenty w zielonej dzielnicy z widokiem na Bielany budowane wg najnowszych standardów :) Dlatego sporo droższe :D Dziwisz się że tylu naiwnych? Każdy kupuje wg własnego uznania. Skoda tylko tych terenów zielonych bezpowrotnie zniszczonych :( pod te "apartamentowce"
        • Gość: ejhej Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.play-internet.pl 10.02.13, 11:33
          Taaa :) Mojemu znajomemu na osiedlu Ruczaj w jednym z nowych, pięknych i oszklonych budynków mieszkalnych odpadł kawałek sufitu w kuchni i miał jedną wielką dziurę.

          Tak "nowoczesne standardy" i "apartamentowce". Luksus dla "kredyciarzy" :)
          • Gość: ZZZ Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.ghnet.pl 10.02.13, 23:10
            No bo w końcu sufity w wielkiej płycie nie odpadają. Akurat ja w dzieciństwie jednym dostałem po głowie więc coś o tym wiem :)
            A co do mieszkań w wielkiej płycie. Problem nie jest z wielką płytą jako taką, tylko z tym że te bloki mają już swoje lata. Czyli już niedługo będzie trzeba zrobić instalacje, dach, klatki, wymienić windę itp. I wtedy albo się lokatorzy słono zrzucą na to, albo nie (co bardziej moim zdaniem prawdopodobne bo już sporo emerytów itp których po prostu nie stać) i zaczną się problemy z tym wszystkim i sobie spokojnie będzie popadać po kawałku w ruinę. Nowy blok ma to do siebie, że w ten etap swojego życia wejdzie za ~30 lat więc jest trochę spokoju...
            • Gość: Gonzo Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.13, 08:57
              e.. ja bym w ogóle nie generalizował. Tak się składa że mam dosyć dużo do czynienia z "zarządzaniem" nieruchomością. Co prawda nie robię tego ja. Każda nieruchomość jest inna, każda stoi na innym gruncie i każda była inaczej eksploatowana.
              Nowy blok może być zbudowany na bagnie. Np. wiem które bloki na ruczaju stoją na bagnie :) a stary może być zbudowany solidnie. Technologia pomiędzy nowymi blokami a wielką płytą nie dzieli żadna przepaść bo to jest ta sama nisza dla przeciętnych ludzi. Tylko że kiedyś trzeba było tą wielką płytę wykończyć zaraz po wejściu do mieszkania a teraz trzeba się w nowych blokach liczyć z tym że sąsiad będzie słyszał twój telewizor nawet jeżeli nie lubisz głośno oglądać. Wtedy się oszczędzało i teraz się oszczędza na mieszkaniach dla przeciętniaków.
              Jeżeli chodzi o remonty - w mieszkaniach które mają spółdzielnie nad sobą to prawdopodobnie wszystko jest powymieniane - spółdzielnie kroją mieszkańców ile mogą po to żeby robić maksymalną liczbę remontów - wiadomo dlaczego. Gorzej jest w przypadku wspólnoty jednak jeżeli znajdą się mądrzy ludzie to jest lepiej niż w spółdzielni!
              Jak chcesz kupić mieszkanie - zapomnij o uogólnieniach bo to huta bo to płyta bo to deweloper tylko każdy przypadek musisz rozpatrywać osobno pamiętając co cię może spotkać w wielkiej płycie a co w lepiankach od dewelopera.
              Do tego jeszcze dochodzą formy własności !!! Nie ma lekko. Oraz komunikacja danego miejsca. Nawet wymiana powietrza! Kupno mieszkania to masakra. Dlatego nie piętnowałbym ludzi którzy kupowali na nowym ruczaju. Oni chcieli dobrze a że źle wyszło... tak już w tym kraju jest.
        • Gość: wesoły Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.compower.pl 10.02.13, 16:57
          Co ty bredzisz? Mury z cegły i to takiej że lekko 100 lat jeszcze będą stały:-)
          • trollingstones Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 19.02.13, 19:24
            No właśnie nie wiem dlaczego tylu ludziom stara Nowa Huta kojarzy się z wielką płytą.. Gdzie Rzym a gdzie Krym? Najstarsze osiedla to półmetrowe ceglane mury. Postoi dłużej niż te pustaki z lat 90 i dzisiejsze badziewie.
      • Gość: przemo NH -najlepsza opcja IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 21:55
        tez kupiłem w starej hucie - jest takie trudne słowo- URBANISTYKA - jak ktoś chce wydać 400 tysięcy to powinien najpierw je poznać - i jeszcze jedno - neighbourhood concept może jeszcze trudniejsze...
    • misself Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 10.02.13, 11:17
      Gość portalu: envoy napisał(a):

      > Irytuje mnie jęczenie ludzi, którzy mają to co mają na własne życzenie. To, że
      > nowy Ruczaj jest jaki jest wiadomo nie od dziś a jednak setki naiwnych wciąż si
      > ę tam pchają. Większość starszych osiedli jest o wiele lepiej zorganizowana - t
      > rzeba było zamieszkać chociażby na Kurdwanowie albo Woli Duchackiej.

      ...albo na starym Ruczaju... Bo tam nie ma żadnego z wymienionych problemów.
      • Gość: ruczaj Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 17:50
        Nowy-stary to względne pojęcia, mieszkam na osiedlu mającym niewiele ponad 10 lat i wymienione problemy również na nim nie występują, nie mam powodów narzekać. Osiedle mieści się niedaleko stadniny. Może narzekają mieszkańcy Europejskiego.
        • misself Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 11.02.13, 08:40
          Gość portalu: ruczaj napisał(a):

          > Nowy-stary to względne pojęcia, mieszkam na osiedlu mającym niewiele ponad 10 l
          > at i wymienione problemy również na nim nie występują, nie mam powodów narzekać
          > . Osiedle mieści się niedaleko stadniny. Może narzekają mieszkańcy Europejskieg
          > o.

          "Część pierwsza rozciąga się od rzeki Wilgi do ulicy Kobierzyńskiej i jej skrzyżowania z ulicą Ruczaj i Rostworowskiego. Część druga to teren w pobliżu Skałek Twardowskiego, znajdujący się pomiędzy ulicami: Kobierzyńską, Rostworowskiego i Grota Roweckiego. Część trzecia, najbardziej wysunięta, sięga w kierunku Kampusu UJ od ulicy Rostworowskiego, między ulicami Kobierzyńską i Grota-Roweckiego do pętli "Ruczaj". Za czwartą część uznaje się budowane od końca lat 90. bloki wzdłuż ulicy Bobrzyńskiego."

          Wikipedia :-) Dla mnie "stary" to Ruczaj I, II i większa część III.
          • Gość: yogi Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.13, 09:02
            Kiedyś to trzecia część nazywała się trzecią połówką :) Tak naprawdę część I i II należy formalnie do Zakrzówka.
          • Gość: ruczaj Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 10:40
            Pomijając fakt, że dla mnie Wikipedia nie stanowi wiarygodnego źródła, to weź pod uwagę, że obecny "nowy Ruczaj" za 10 lat może być określany mianem starego, bo wtedy nowy wybuduje się na obecnym szczerym polu tuż za Europejskim vis a vis tego, gdzie dziś stoi osiedle tanich mieszkań, których nigdy nie pamiętam, wokół obecnie znajdujących się tam domków.
            • misself Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 12.02.13, 08:32
              Gość portalu: ruczaj napisał(a):

              > Pomijając fakt, że dla mnie Wikipedia nie stanowi wiarygodnego źródła, to weź p
              > od uwagę, że obecny "nowy Ruczaj" za 10 lat może być określany mianem starego,
              > bo wtedy nowy wybuduje się na obecnym szczerym polu tuż za Europejskim vis a vi
              > s tego, gdzie dziś stoi osiedle tanich mieszkań, których nigdy nie pamiętam, wo
              > kół obecnie znajdujących się tam domków.

              W tym przypadku Wikipedia nie jest źródłem, a określeniem nazewnictwa. Wydaje mi się, że to jest nie tyle oficjalne, co powszechne, dlatego je stosuję.
              Rozmawiamy o tym, co jest teraz.
      • Gość: zaspal Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.142.citypartner.pl 10.02.13, 21:57
        Do starego ruczaju problemy nadchodzą wielkimi krokami. Sentopark buduje trzy bloki przy ulicy Miłkowskiego. Właśnie na starym ruczaju. Ogromne bloki, zero przestrzeni, bardzo blisko siebie. A do tego tuż obok starych domów ogrzewanych węglem, totalny smog dzień w dzień jesień-zima-wiosna.
        Stary Ruczaj, a konkretnie obszar pomiędzy ul. Miłkowskiego i ul. Ruczaj zamienia się obecnie w to samo, co mamy na Nowym Ruczaju.
        Nowe inwestycje w tej okolicy są chyba nawet gorsze, niż twory z Nowego Ruczaju.
        • misself Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 11.02.13, 08:53
          Gość portalu: zaspal napisał(a):

          > Do starego ruczaju problemy nadchodzą wielkimi krokami. Sentopark buduje trzy b
          > loki przy ulicy Miłkowskiego. Właśnie na starym ruczaju. Ogromne bloki, zero pr
          > zestrzeni, bardzo blisko siebie. A do tego tuż obok starych domów ogrzewanych w
          > ęglem, totalny smog dzień w dzień jesień-zima-wiosna.

          Serio? U mnie zawsze wieje, nawet znajomi zwracają uwagę, że na wygwizdowie mieszkam :-) Smog nie ma gdzie zalegać... Zresztą chyba mylisz smog z dymem z pieców.
        • Gość: Gonzo Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.13, 09:04
          dla starego ruczaju problem już nadszedł w postaci autostrady skawina :)
          • misself Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 12.02.13, 08:33
            Gość portalu: Gonzo napisał(a):

            > dla starego ruczaju problem już nadszedł w postaci autostrady skawina :)

            Może dla Ciebie to jest problem...
            • Gość: Gonzo Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.ip.netia.com.pl 14.02.13, 10:15
              dla mnie nie bo jeżdżę autem ale choćby dla pieszych (zwężono mocno chodniki np. pomiędzy skrzyżowaniem kobierzyńska grota roweckiego i brożka-kapelanka) albo mieszkańców zaraz za ekranami. Chociaż tak czy inaczej wdychać spaliny i pył unoszący się z jezdni (prędkości większe i przepustowość niż poprzednio) wdychać muszę.
              Czy jest to dla mnie problem? problem nie- po prostu zwykły SYF.
    • flamengista szczęśliwy mieszkańcu: czemu narzekasz 10.02.13, 11:17
      przecież widziały gały, co brały! Gdy powstawało os. Europejskie i sąsiednie, wiadomo było, że:
      - skomunikowanie z pozostałą częścią miasta fatalne - zarówno autem jak i MPK;
      - bloki ściśnięte na jednym miejscu, wąskie uliczki, brak chodników i zieleni;
      - brak miejsc do parkowania;
      - brak przedszkoli i szkół.

      Ale za to obok kampusu UJ były piękne łąki i tereny spacerowe, które pozostały w dużej mierze nietknięte do dzisiaj. Dodatkowo sytuacja z transportem publicznym znacznie się poprawiła (tramwaj).

      Więc teraz życie na Ruczaju jest po prostu lepsze, niż 5-7 lat temu, w apogeum boomu budowlanego.
      • Gość: ccc Re: szczęśliwy mieszkańcu: czemu narzekasz IP: *.zax.pl 10.02.13, 16:52
        Qrwa no nie mogę ja takie bzdety czytam,
        > przecież widziały gały, co brały! Gdy powstawało os. Europejskie i sąsiednie, w
        > iadomo było, że:
        > - skomunikowanie z pozostałą częścią miasta fatalne - zarówno autem jak i MPK;
        O czym ty chłopie piszesz? Jest nowa linia tramwajowa, są autobusy, dojazd do centrum z pętli zajmuje 15 - 20 minut.
        > - bloki ściśnięte na jednym miejscu, wąskie uliczki, brak chodników i zieleni;
        Chodniki są już nie konfabuluj (owszem brakuje na kawałku Lubostronia, ale poza tym są). Poza tym wypisz wymaluj Stare Miasto w obrębie Plant. Może też zgłosimy do Archi-Szopy?

        > - brak miejsc do parkowania;
        Wszędzie, nie tylko na Ruczaju.
        > - brak przedszkoli i szkół.
        • Gość: ejhej Re: szczęśliwy mieszkańcu: czemu narzekasz IP: *.play-internet.pl 10.02.13, 16:58
          Kolega nauczy się czytać ze zrozumieniem. Przecież pisał o tym, że jak powstawało osiedle Europejskie to wiadomo było, że powstaje na zadupiu bez infrastruktury. Pokazać ci zdjęcia z początku lat 2000, co wtedy było w tamtym miejscu?
          A może chcesz link do zdjęcia z 1997 roku, jak na Ruczaju są pola i pastwiska z krowami?
        • flamengista kurs czytania ze zrozumieniem 10.02.13, 20:02
          napisałem, że w momencie gdy powstawało europejskie był dramat z MPK (bo był), ale teraz jest dużo lepiej.

          Na brak chodników to chyba narzekał autor, więc to z nim wdawaj się w polemikę:)

          Bez odbioru.
          • Gość: Gonzo Re: kurs czytania ze zrozumieniem IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.13, 09:06
            a momencie jak powstawało europejskie dramatu z MPK na ruczaju nie było, wręcz przeciwnie. Miło wspominam MPK z lat 90tych na ruczaju. Problem powstał jak powstało europejskie :)
    • Gość: heniu Podaje odpowiedzi na pana pytania: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.13, 11:28
      1. Niech Pan odda dziecko do porzadnego przedszkola - w rynku - tak jak wszyscy w Korkowie.
      2. Niech Pan odda dziecko do porzadnej szkoły - w rynku - tak jak wszyscy w Korkowie.
      3. Niech Pan kupi rower.
      4. Niech Pan kupi rower.
      5. Niech Pan przeniesie sie na stadion narodowy.
      6. Niech Pan kupi mieszkanie w innej wspólnocie.
      7. Niech Pan przeprowadzi sie na wieś.
      8. Niech Pan przeprowadzi sie na wieś.
      9. Niech Pan kupi rower.
      10. To nie ma Pan samochodu żeby podjechać do rynku jak każdy Krakus?
      11. Niech Pan kupi rower.
    • Gość: gość Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 11:30
      No popatrz, a wszyscy mówią, że tutaj same menele, syf i mordownia.
      • Gość: gość Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 11:31
        Mowa oczywiście o Nowej Hucie.
    • saqigar Osiedle osiedlu nierówne 10.02.13, 11:58
      Czesto jestem w okolicy ul. Chmieleniec i Szuwarowej i nie widze tego o czym pisze autor. Przedszkole, "kluby maluszka" prawie na kazdym osiedlu, place zabaw (czesc rzeczywiscie zamknieta) i to wcale nie takie male. Na Szuwarowej zalozono zielen w tak swietny sposob, ze jeszcze czegos takiego nie widzialem, zadbano rowniez o alejki spacerowe. O dziwo nie widac tam problemow miejsc parkingowych, byc moze dlatego, ze czesc blokow ma parkingi podziemne, ktore sie wykupilo i ktorych sie uzywa. Stadnina- super rzecz, malo ktore osiedle ma tyle terenow zielonych obok. Z jednej strony tramwaj, z drugiej autobusy, 2 urzedy pocztowe.
      Z drugiej strony Europejskie od strony Lubostron i Czerwonych Makow, to jakas porazka, ale to nie jest caly Ruczaj.
      • Gość: mika Re: Osiedle osiedlu nierówne IP: *.142.citypartner.pl 10.02.13, 12:10
        Bo Szuwarowa , to osiedle budowane z głową i przez dobrego dewelopera, który nie patrzy tylko żeby sobie kabzę do pełna nabić.
    • Gość: wer Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj [... IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 12:13
      Miasto ma wieloletnie plany rozwoju, które - prynajmniej w części są realizowane. I trudno oczekiwać, że nagle wszystko rzui i zacznie budować drogi, szkoły, przychodnie i place zabaw na Ruczaju, bo kilku deweloperów w 3 lata postanowiło nasr** blok na bloku. Ja bym tam nigdy mieszkania nie kupił, przecież wszystkie te problemy były znane od samego początku!
      • kflynn Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 10.02.13, 15:34
        Były. Owszem, szukając mieszkania oglądałem i na Ruczaju i jakoś świadomie nie miałem problemu zrezygnować z zakupu mając na uwadze to co może się wydarzyć (a było to przeszło 5 lat temu). Można było pomyśleć. Można, a historia najnowsza tylko dowodzi że wcale nie było to trudne.
        • kflynn Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 10.02.13, 15:36
          Podstawą jest bowiem nie kupować na zapewnienia "wybudują tu drogę", "wybudują przedszkola" czy "będzie tutaj kiedyś tramwaj". Na słowo mieszkania się nie powinno kupować, a kupować z tym co jest a nie co może będzie, bo wiara w zapewnienia jak to będzie pięknie jest czystą naiwnością.
          • Gość: RH Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.ghnet.pl 10.02.13, 22:52
            1. Brak przedszkoli dla dzieci (nie liczę tych prywatnych, ponieważ przerobienie domu jednorodzinnego na placówkę przedszkolną to takie trochę łatanie dziur, a nie załatwienie problemu. Ogródki, gdzie dzieciaki mogłyby się bawić, mają wymiar 2 na 2 m!)

            No jak się nie liczy tych co są to faktycznie nie ma :) Jest całkiem sporo fajnych przedszkoli. Do wyboru do koloru. Małe w co drugim bloku, kilka większych z zupełnie fajnymi ogródkami itp. Fakt prywatnych, ale przy obecnym systemie płacenia za przedszkola gminne dla większości osób które pracują cenowo wychodzi niemal na jedno.

            2. Brak szkół - a w zasadzie niewystarczająca liczba (w jednej ze szkół na Ruczaju nie ma szatni, dzieci przebierają się w sali, w której się uczą, nawet w zimie)

            Czyżby to było w jednej ze szkół na 'starym' Ruczaju?

            3. Brak miejsc parkingowych,

            Zależy gdzie. U mnie na osiedlu nie ma z tym problemu.

            4. Dojazd do bloku w którym się mieszka, odbywa się nie tylko dziurawymi drogami, ale też jest wąski do tego stopnia, że dwa samochody mają problem, żeby się minąć!

            To prawda. Tyle, że tak samo dotyczy to chyba każdego innego miejsca w Krakowie. Dziury w drogach nie są jakąś specjalną cechą Ruczaju. Szerokość to raczej skutek parkowania gdzie popadnie, ale to też nie jakiś fenomen Ruczaju. Pracuję w Bronowicach i tam to dopiero jest kombinatoryka w niektórych miejscach, żeby się przecisnąć...

            5. Brak boisk do grania w piłkę, koszykówkę itp.

            To jest fakt. Chyba jedyny z którym się zgadzam. Pole do popisu dla radnych dzielnicy... Chociaż widziałem mgliste plany 'Orlika'. Przydałoby się, żeby przestały być mgliste.

            6. Place zabaw zamykane na klucz! Każdy mieszkaniec ma swój, niestety, malutki placyk zabaw, do którego jest przyporządkowany. Nie można iść na inny plac zabaw, ponieważ on należy do innej wspólnoty, no i nie posiada się do niego kluczy - trudno to wytłumaczyć dziecku, które ma 2 lub 3 lata!

            Ja znam dokładnie jeden zamykany. Cała reszta jest ogólnodostępna i nie spotkałem się z tym aby ktoś komuś zabraniał wejścia. Tak samo jak na 'nasz' plac przychodzą osoby spoza naszego osiedla, tak i ja korzystałem z innych i nie miałem z tym nigdy problemu.

            7. Bardzo ciasna zabudowa, wychodząc na balkon, można podać rękę sąsiadowi, który mieszka w bloku naprzeciwko!

            Znowu. Zależy na którym osiedlu. U mnie tego problemu nie ma.

            8. Brak zieleni, najnormalniej na świecie nie ma na nią miejsca,

            To ja mam pytanie gdzie w Krakowie jest więcej zieleni niż na Ruczaju? Tu przecież ciągle dookoła jeszcze są pola i łąki :) W najgorszym razie trzeba przejść 500m żeby znaleźć się na łące albo w lesie :)

            9. Komunikacja miejska jest dramatyczna, niestety, wybudowanie linii tramwajowej na Czerwone Maki rozwiązało problem tylko części osiedla i studentów dojeżdżających na kampus. Pozostała część mieszkańców Ruczaju, śmiem twierdzić, bliżej ma do tramwaju w Borku!

            No to ja mieszkam w tej lepszej części. Powiedziałbym, że komunikacja miejska jest OK. Korków od końca remontu nie widziałem. Do tego pod nosem autostrada (nie tylko do Skawiny) ale również do Niepołomic, Katowic, Bronowic czy Prokocimia... Zaryzykuję tezę, że Ruczaj jest w tym momencie jedną z najlepiej skomunikowanych dzielnic w Krakowie. Gdzie będzie tramwaj wiadomo było od lat (czy nawet dekad :)) i raczej nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, że jest tam gdzie jest i jak się ma daleko do Grota / Bobrzyńskiego to niestety będzie problem.

            10. Brak Urzędów Pocztowych, Przychodni lekarskich

            Urząd pocztowy jest. Ile ich miałoby być? Po jednym w każdym bloku? Przychodni kilka też. Kolejek (piszę o państwowej) nie widziałem więc widać jest wystarczająco. W sumie na Raciborskiej, mimo, że przychodnia jest mała jeszcze mi się nie zdażyło, żeby mnie nie przyjęli jak była potrzeba. Co niestety była standardem na al. Pokoju gdzie wcześniej 'bywałem'.

            11. Są bloki, do których nie ma dojazdu drogą asfaltową, tylko tzw. Budowlaną!

            No to już raczej problem tych konkretnych bloków... Osobiście nie kojarzę ale zapewne autor listu akurat w takim mieszka więc może się pochwali który to?

            Tak podsumowując. Ruczaj nie jest cudem architektury i takich twierdzeń nie zamierzam stawiać. Ale mieszkam tutaj już trochę (około 7 lat) i wiem, że większość braków z początku istnienia osiedla już nie istnieje. Komunikacja jest OK, infrastruktura typu sklepy, przychodnie itp też. Problemy z parkowaniem, podobnie jak w innych miejscach zależą od konkretnego osiedla. Przedszkole powstało, szkoła została rozbudowana. Generalnie jest coraz lepiej i mi się tutaj mieszka dobrze. Do tego mieszkania tu są relatywnie dobrą lokatą kapitału ze względu na bliskość UJ i liczbę biurowców dookoła co znacząco ułatwia ich wynajęcie.
            Trzeba pamiętać, że Ruczaj powstawał jako dzielnica relatywnie tanich mieszkań i trzeba to brać pod uwagę. Ja kupując tutaj taniej niż gdzie indziej (wtedy tańsza była tylko Górka Narodowa mająca te same wady) godziłem się z pewnymi niedogodnościami. Dziś cieszę się, że większość z nich już nie istnieje...
            • Gość: Gonzo Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.13, 09:12
              z tą szkołą to chodzi zapewne o SP 40. Tam rzeczywiście nie było szatni nigdy tylko takie szafki na korytarzach. Jest to szkoła dużo starsza niż jakikolwiek blok na ruczaju.
              Rzeczywiście przez kilka lat to była jedyna szkoła dla bloków zbudowanych w latach 86-89 na części I, II, III ruczaju aż do roku 1990 kiedy została oddana nowa SP 151. Potem zbudowano jeszcze jedną na wschodniej granicy ruczaju. Baaardzo daleko od europejskiego. Więcej szkół nie znam.

              Ruczaj od początku istnienia bloków był osiedlem bez zieleni w postaci drzew. Pozostały pewne relikty po tym co było tu wcześniej w postaci drzewek owocowych albo np. dębu przy miłkowskiego. Reszta to właśnie były łąki i bagna. Jednak z biegiem lat trochę drzew urosło.
            • Gość: gosia Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.filg.uj.edu.pl 11.02.13, 10:31
              co do punktu 1.
              Drogi Panie, jestem mamą trójki maluchów, z czego dwoje to przedszkolaki. I powiem tu jedno - bo nie mam czasu, ani nie miejsce tu na rozpisywanie się na temat przedszkoli prywatnych: moje dzieci chodziły przez dwa lata do przedszkola prywatnego, jednego z tańszych, jakie udało mi się znaleźć i w dodatku ze zniżką. Po tym jak dostaliśmy się wreszcie do samorządowego mąż zliczał co miesiąc wszystkie opłaty, nie tylko czesne, ale i samorząd, kredkowe, wycieczki, składki na imprezy okolicznościowe itp. Przez rok posyłania dzieci do przedszkola samorządowego zaoszczędziliśmy 5 000 złotych. Proszę mi nie mówić, że koszty jednych i drugich przedszkoli są zbliżone. Chyba, że dla Pana 5 000 zł to drobiażdżek.

              I jeszcze pytanie: na jakiej podstawie twierdzi Pan, że jest całkiem sporo fajnych przedszkoli prywatnych? Zna je Pan osobiście? Wie Pan jaką opiekę oferują, co się w nich dzieje?

              2. Chodzi zapewne o szkolę na Pszczelnej? Owszem, terytorialnie to 'stary' Ruczaj, ale ponieważ ten 'nowy' dysponuje szkołą podstawową w liczbie sztuk jeden, to Pszczelna i inne ze starego Ruczaju obsługują całe super nowoczesne wypasione osiedle. Zresztą i mieszkańcom 'starego' Ruczaju coś się chyba należy, mamy w końcu XXI wiek. A na Ruczaju postęp widać jedynie w liczbie bloków.

              3. To ma Pan szczęście. Ja na Ruczaju mieszkałam już w trzech różnych miejscach: Zachodnia, Raciborska, Obozowa. Nigdzie nie było wystarczającej liczby miejsc parkingowych. Wszędzie identyfikatory, wzywanie straży miejskiej i nawet mandaty. Wracając wieczorem można zapomnieć, że się zaparkuje pod domem. Chyba, ze akurat są święta i połowa ruczajowej populacji wybyła w rodzinne strony. Gorzej mają ci, co na Ruczaju są właśnie w rodzinnych stronach. Ja niestety do nich należę.

              4. Fakt, cały Kraków niedomaga pod tym względem. Tym bardziej jednak powinno się dbać o to, żeby na nowoczesnych, nowo budowanych osiedlach drogi były jak należy.

              6. Też znam place zabaw ogólnodostępne, ale niestety, dotarcie do każdego z nich to już wyprawa. W naszej najbliższej okolicy wszystkie nie dość, że maciupkie to jeszcze pozamykane, wyraźny podział na nasze i wasze. Pewnie, uczmy dzieci od maleńkiego skakania sobie do gardzieli. A już hitem był piękny i duży plac zabaw przy Bobrzyńskiego, z którego korzystaliśmy codziennie, kiedy mieszkaliśmy na Raciborskiej. Nagle, jednego dnia po prostu go ogrodzili i zamknęli na klucz. Koledzy i koleżanki moich dzieciaków bawili się w środku, a moje dzieci stały przy ogrodzeniu, jęcząc i płacząc, spłoszone nianie bały się nas wpuścić, a ja siłą odciągałam maluchy od ogrodzenia. I co powiedzieć dziecku, które pyta dlaczego tak jest.

              7. Znowu. Jest Pan szczęściarzem. Ja i tak nie mam najgorzej, ale jak idę niektórymi ulicami Ruczaju to aż uwierzyć nie mogę. I naprawdę nie rozumiem, jak ludzie mogli kupić te mieszkania.

              8. Te resztki łąk i lasu owszem są, ale topnieją w zastraszającym tempie. Jeszcze parę lat i źdźbło trawy po nich nie pozostanie.
              I dziwię się Panu z tą zielenią w Krakowie. Ja mam rodzinę, która mieszka w Podgórzu, w Krowodrzy i w Hucie. Wszędzie tam można jeszcze wyjść na spacer i posiedzieć w cieniu drzewa, puścić dzieciaki na zieloną trawkę i pooddychać przestrzenią, na Ruczaju to tak nie bardzo. Owszem są okolice z pięknie skomponowaną zielenią, ale to same irgi i inne niskopienne krzewinki, dzieci po nich nie pobrykają, że już o psie nie wspomnę (bo zakaz co pół metra), no a drzewo cień dające to już rzadkość duża.

              9. No to raz jeszcze powtórzę, że z Pana szczęściarz. Tzn., rzeczywiście, zgodzę się, że ta strona Ruczaju, która blisko ma do 'szybkiego' tramwaju zyskała. Tym samym jednak, ta druga strona Ruczaju, która nie dość, że nie zyskała, to jeszcze straciła, bo jej z Kobierzyńskiej sprzątnęli jedyne połączenie z przedsionkiem centrum, a mianowicie autobus 116. I na Kobierzyńskiej nadal co rano korki, tu się nic nie zmienia. A do pracy teraz dojechać jeszcze trudniej.

              10. A gdzie ten Urząd Pocztowy? Bo ja wiem o dwóch, jeden przy Kobierzyńskiej i drugi - od niedawna- na Europejskim ponoć, choć nie znam osobiście. Jak dla mnie to ciut za mało. Ilekroć dostaję awizo muszę pedałować na Kobierzyńską. Z Zachodniej to jeszcze był nawet miły spacerek, ale już z Raciborskiej nie tak miły, a z Obozowej to już wyprawa na pół dnia, bo kolejki straszne.

              11. Ja akurat nie mieszkam w takim bloku, ale świetnie takie znam, bo są w mojej okolicy. Zapraszam na Obozową, są tam bloki do których droga to prawdziwy test zawieszenia.

              A ja uważam, że Ruczaj to bezduszny beton i brak perspektyw. Jeśli jest się rodziną z dziećmi, a nie nastawionym na karierę singlem, to na Ruczaju szczęścia się nie znajdzie. Mieszkam tu od zawsze, niestety, mieszkać muszę, ale na pewno nikomu nie polecę. Inna kwestia, że teraz mało jest w dużym mieście miejsc, które są stworzone do życia, a nie tylko do przespania się i wybycia.


              Nie rozumiem natomiast tej nagonki na autora artykułu. Pomijając, czy się ktoś dziwi, że gość kupił mieszkanie na Ruczaju, czy nie, czy ktoś chce bronić Ruczaju, czy też nie - facet miał na celu wykazanie do czego prowadzi bezkarność deweloperów i polityka Urzędu Miasta. Wszyscy powinniśmy stanąć za nim murem i wypowiedzieć wojnę spółce Miasto-deweloperzy, bo oni kręcą naszym kosztem wielką kasę, a my tylko na tym tracimy. Niestety, zwycięża odwieczny problem Polaczków, nasza cudowna narodowa zawziętość. Gratuluję Państwu.
              • Gość: looool Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.play-internet.pl 11.02.13, 10:47
                Jesteś kretynką? Zamiast 116 jest 178... do ścisłego centrum miasta....
                Kolejna nowobogacka ofiara reformy?
                • Gość: gosia Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.filg.uj.edu.pl 11.02.13, 13:02
                  A do kiedy to Nowa Huta, a konkretnie Mistrzejowice to ścisłe centrum miasta? Ja jako ścisłe centrum Krakowa rozumiem raczej Stare Miasto i jego obrzeża.
              • Gość: RH Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.emea.ibm.com 11.02.13, 11:52
                1. No ja też mam akurat trójkę maluchów. Dwójka w przedszkolu. I za przedszkole prywatne realnie płacę coś około 5500 rocznie na głowę i żeby zaoszczędzić 5000 to w gminnym musiałbym nie płacić praktycznie nic. A tak dobrze jednak nie ma. Zakładając, że chce się zostawiać dziecko na 8, 9h a tyle realnie trzeba przy pracy obojga rodziców (inaczej szansa dostania gminnego jest bliska 0) różnica to 100-200 złotych miesięcznie na dziecko. Jakieś 20% więc nie jakoś bardzo dużo. Szczególnie, że przedszkole jest czynne od 7 do 18 i mogę dziecko przyprowadzić na przykład na 10, odebrać o 17 jak potrzebuję i nie doliczają mi ekstra opłat itp. Co do drugiej części pytania. Tak znam z doświadczenia...
                2. No właśnie. Szkoła na pszczelnej na starym Ruczaju... Tak ta szkoła jest jaka jest ale wiele do tematu o nowym Ruczaju i jego architekturze nie ma.
                3-11. Nie jestem szczęściarzem tylko na Ruczaju są jak wszędzie miejsca lepsze i gorsze i pakowanie całego do jednego worka nie ma sensu. A jaki będzie układ ulic, tramwaju itp było wiadomo od dawna. Rozbudowa kobierzyńskiej nigdy nie była planowana i raczej nie nastąpi. Urzędy pocztowe są 2. Kolejki mniej więcej takie same jak wcześniej oglądałem na grochowskiej czy na al. Pokoju. Standard poczty polskiej raczej bez związku z Ruczajem....

                Co do nagonki. To żadna nagonka. Tak są na Ruczaju miejsca źle i bezsensownie zbudowane ale argumenty w tym liście są kompletnie bez sensu. Większość Ruczaju ma teraz tramwaj i ok komunikację a autor pisze o dramacie. Powołuje się na szkołę na pszczelnej która nie leży na nowym Ruczaju i ma ze 100 lat podczas gdy jest nowa podstawówka przy Skośnej. Tak to można pisać na każdy temat i wyciągać dowolne wnioski.
                • Gość: gosia Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.filg.uj.edu.pl 11.02.13, 12:55
                  A my właśnie tyle zaoszczędziliśmy posyłając dzieci do samorządowego przedszkola. I to wcale nie dlatego, że chodzą tylko w godzinach darmowych, przebywają w przedszkolu od ósmej do szesnastej, codziennie. A wcześniej chodziły do prywatnego i to jednego z tańszych.

                  I ja też znam kilka prywatnych przedszkoli, w dodatku od podszewki, bo zdarza mi się w nich pracować. Rzeczywiście, są fajne i godne polecenia, ale są i takie, które w ogóle nie powinny istnieć.

                  Szkoła na Pszczelnej ma tyle do architektury i zabudowy Ruczaju, że niestety za dziesiątkami bloków nie idzie odpowiednia infrastruktura. Pan wybaczy, ale mała szkoła na Skośnej nie pomieści wszystkich dzieciaków.
                  Dopóki nie odwołano obowiązku szkolnego dla tegorocznych sześciolatków żyłam w stresie, bo osobiście od pani dyrektor dostałam ustną informację, że jeśli szkoła będzie musiała przyjąć wszystkie sześcio i siedmiolatki z rejonu do klas pierwszych to będzie trzeba wprowadzić trzyzmianowy system. Wyobraża Pan sobie sześciolatka czy siedmiolatka rozpoczynającego lekcje o godzinie 15.00/16.00?

                  I nadal będę bronić autora listu. A to, że argumenty, których użył są kompletnie bez sensu to już stanowcza przesada. Jako mieszkanka tej 'gorszej' czy też mniej fortunnej części Ruczaju - nie z wyboru, a z konieczności, dodam - uważam, że owszem, tutaj, jak wszędzie, jest i lepiej i gorzej, ale jest sporo złego i czemu o tym nie trąbić. Nie twierdzę, że tylko Ruczaj zasługuje na krytykę, ale kto akurat zna Ruczaj pisze o Ruczaju.
                  • Gość: RH Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.ghnet.pl 12.02.13, 01:04
                    Tylko tyle, że autor listu powinien napisać, że jest sobie osiedle X na którym on mieszka do którego jedzie się droga budowlaną, do tramwaju ma 2 kilometry, nie ma miejsc parkingowych itp. A nie pisze, że na Ruczaju jest komunikacyjny dramat w sytuacji kiedy do ścisłego centrum da się dojechać w 20 minut (zbiorkomem), do Prokocimia czy do Bronowic w 20 minut (autem przez obwodnicę). Większość Ruczaju to jednak okolice Bobrzyństkiego / Grota - Roweckiego czyli te gdzie komunikacja jest w tym momencie bardzo dobra. Jak rozumiem problem dotyczy bloków po 'drugiej' stronie Kobierzyńskiej. Tak. Tam jest dramat. Tyle, że to już bardziej Borek niż Ruczaj... Jak nawet sam autor spostrzegł pisząc, że ma bliżej do tramwaju w Borku. To może właśnie dlatego, że w Borku mieszka...
                    Co do szkół. Jakby babcia miała wąsy to była dziadkiem. Na razie problemu z miejscami w podstawówkach nie ma. Znam osoby które wysłały dzieci na pszczelną z własnej woli (dobre wyniki nauczania podobno, chociaż osobiście uważam, że różnice rzędu 1-2 punktów w testach to raczej niedokładność statystyk niż tendencja ale ich decyzja). Zrobiły to z własnej woli i widać im te szatnie nie przeszkadzają. W takiej samej odległości jak szkoła na pszczelnej jest jeszcze kilka szkół i można było wybrać swobodnie inną nawet jeśli na skośnej by miejsc zabrakło...
                    Co do przedszkoli. Moje dzieciaki chodzą do raczej przeciętnego cenowo przedszkola i jakoś nie jestem w stanie doliczyć się takich potencjalnych oszczędności. No ale niech sobie każdy liczy jak uważa. Mnie prywatne przedszkole wynosi około 500-550PLN w zależności od miesiąca. Jeszcze kilka w podobnych cenach znam. W Państwowym licząc 4h płatne na dzień + jedzenie wychodzi już około 350 (2,5PLN za godzinę + jedzenie około 7PLN). Do tego jeszcze trochę za wspomniane kredkowe, zajęcia typu angielski itp i myślę do około 400 dobijemy. To żeby zaoszczędzić 5 tys rocznie prywatne musiałby kosztować ponad 800PLN. No są takie... Ale spokojnie również znajdzie się dobre przedszkola w cenach do 600 PLN na miesiąc...
    • Gość: Asdf Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj [... IP: *.60.citypartner.pl 10.02.13, 12:19
      Do Archi-Szopy powinno sie zaliczyć także całe osiedle Górka Narodowa - Wschód, czyli ulice Meiera i Felińskiego. To osiedle jest moim zdaniem gorsze nawet niż Ruczaj. Do tego brak jakiejkolwiek woli ze strony miasta by poprawić choć trochę jakość mieszkania na północy Krakowa.

      Całkowity brak komunikacji miejskiej. Do najbliższego przystanku mamy około 15-20 minut pieszo (przy al.29 listopada lub pętla koło cmentarza batowickiego).
      Dojazd do centrum - jedyny wyjazd dla całego osiedla jest poprzez wąską ulicę Meiera, ewentualnie przez polną drogę do ulicy Powstańców. Wieczne korki i konflikty o regulacje świateł z mieszkańcami Kuźnicy Kołątajowskiej (zachodnia część g.n). Jakość jazdy po alejach 20listopada - każdy wie jak się tam jedzie.

      Inwestor nie dba zbytnio o osiedlowe drogi. Po prostu nie są przystosowane do takiej ilości samochodów. Dziurawią się zbyt szybko.

      Jakość osiedla. No cóż. Spękane sufity, brak nawiewników w szybach (grzyb po 2 latach), kiepska wentylacja - zimne powietrze wraca do mieszkania, czuć wszystkie kiełbasiane smrody od sąsiadów. Brak odzewu ze strony inwestora. Jeleń kupił, to niech się martwi.
      Ściany też takie, że słychać każdy śmiech sąsiada i co robią i za ścianą i pętro niżej.

      Wspaniałe widoki na pole buraczane ewentualnie na blok sąsiada. Ostatnio właściciel pół buraczanych się wkurzył i ogrodził pole siatką (wcześniej służyło jako kibel dla psów i skrót dla aut terenowych). Dzięki temu mieszkańcy Felińskiego, jeśli mają auta kombi nie są wstanie wykręcić podczas parkowania.

      ODRADZAM jak nie wiem co to osiedle. Buduje się tam cała masa nowych bloczków. Biedni przyszli właściciele nawet nie są w stanie wyobrazić co ich tam czeka.

      Aha, pojawiła się też stonka kibicowska. Bloczki już są wymalowane klubowymi mazidełkami. Zaczynają się też ganiać na maczety - Kuźnica vs wschodnia część...

      Super osiedle.
      • flamengista ja rozumiem, że powodem była cena? 10.02.13, 15:42
        bo teraz można tam kupić mieszkania za 5 tys. za m2 i mniej. Więc własne 2-pokojowe M można mieć już za 200 tys. Tylko po co? To mieszkanie, w którym idzie wytrzymać parę lat, zanim kupi się coś lepszego. Ale kto od nas to odkupi za 5 lat? Po jakiej cenie, skoro już teraz mało kto chce tam mieszkać?

        Jak ktoś musi, niech WYNAJMIE tam mieszkanie a resztę oszczędza z myślą o zakupie w lepszym miejscu. Cena mieszkań w osiedlach na Meiera i Felińskiego i tak jest obecnie za wysoka i uwzględniając inflację, ich realna wartość będzie spadać:

        chlopekonomia.salon24.pl/
        • Gość: Krak Już 4000 za metr mieszkania IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.13, 17:53
          Na Starym Ruczaju nowe mieszkania po 4500, w Borku po 3900.
          Ceny spadły na pysk.

          Swoją drogą ci z nowego Ruczaju nawet nie licząc zmiany kursu franka mocno utopili.
          • flamengista oj spadły 10.02.13, 20:04
            żałuję, że nie mam wolnej gotówki - na rynku wtórnym sporo mieszkań po okazyjnej cenie.

            Ale większość to jednak stare budownictwo z okresu PRL.
          • Gość: YT Re: Już 4000 za metr mieszkania IP: *.ghnet.pl 10.02.13, 23:59
            No ci co kupili za 6000 czy 7000 to fakt. Ale jednak sporo mieszkań na Ruczaju to jednak czasy przedziału 3000-4000 więc raczej OK. Generalnie aktywna sprzedaż na Ruczaju trwała tak gdzieś do poziomu około 5500. Powyżej to już raczej były pobożne życzenia deweloperów, ogłoszenia i czekanie na klienta który nie przychodził. Wstrzymywane, przeciągane inwestycje itp. Potem kryzys i spadki cen. Ogólnie na Ruczaju i tak jest o tyle nieźle, że ze względu na UJ da się te mieszkania w miarę łatwo wynająć (za rozsądne dla obu stron pieniądze).
            Zresztą ogólnie ci co kupili na górce, gdzie by te mieszkania nie były przepłacili...
            Co do cen. Borek to inna sprawa. Tam ceny mieszkań zawsze były niższe ze względu na brak komunikacji miejskiej. Nawet nie słabą komunikację a właściwie jej brak i brak planów stworzenia takowej.
            A 'stary' Ruczaj generalnie dzieli z 'nowym' większość jego wad i zalet. Z plusów jest trochę bliżej i jest tam trochę luźniej jeśli chodzi o zabudowę. Z drugiej strony akurat teraz jest w okresie w którym większość urodzonych tam dzieci ma po paręnaście, ewentualnie nieco ponad 20 lat więc ma wszelkie uroki, które dawniej przypisywano Nowej Hucie :) Reszta jeden pies. Szkoły te same, przedszkola te same itp, z miejscami parkingowymi też różnie. Zależy w którym miejscu. Jakiś wielkiej różnicy nie widzę.
            • Gość: Gonzo Re: Już 4000 za metr mieszkania IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.13, 09:18
              na starym ruczaju nie ma już dzieci ani młodzieży. Większość wyjechała do anglii :) i to już dawno.
              • Gość: ejhej Re: Już 4000 za metr mieszkania IP: *.play-internet.pl 11.02.13, 09:21
                Rozumiem, że sprawdzałeś każde z tysięcy mieszkań na Ruczaju, że decydujesz się na takie uogólnienia?
                • Gość: Gonzo Re: Już 4000 za metr mieszkania IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.13, 11:47
                  uogólnienie jest takie że na starym ruczaju są w przewadze mieszkania 2-3 pokojowe które w czasach PRLU "dostawało" się jak miało się dzieci. To było w połowie lat 80tych. Te dzieci mają teraz grubo po trzydziestce. Struktura jest więc taka: rodzice koło 70tki, dzieci koło 30 i ich dzieci obecnie 3-5 letnie.
                  Większość z tych 30latków obecnie wyniosła się za granicę, albo gdzieś indziej, resztka mieszka u rodziców ze swoimi dziećmi. Jest jeszcze grupa emerytów bez żadnych dzieci oraz studenci wynajmujący mieszkania. I oczywiście grupa innych ludzi :)
                  Dzieci na starym ruczaju jak widzisz jakieś to zapewne albo z nowych bloków na lipińskiego albo w zmierzają z autobusu do gimnazjum. Ewentualnie z rodzin które kupiły tam mieszkania nie dawno.
    • Gość: heniu Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj [... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.13, 12:19
      Ja juz wiem! To wina TUSKA!
    • buraque Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 10.02.13, 15:25
      Panie autorze jeśli to dla pana obóz, to jak nazwać osobę, która dała się do niego zapędzić dobrowolnie mając inne alternatywy? "Idiota" to dla mnie zbyt łagodne określenie, bo pan jeszcze się tym chwali a więc dochodzi do tego ekshibicjonizm.
      • Gość: phi Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj IP: *.connected.pl 10.02.13, 19:56
        dobrowolnie?za darmo bym tam mieszkania nie wzięła. Plac zabaw to zazwyczaj jedna zjeżdżalnia i mikro-piaskownica dla max. 3latka. W niektórych miejscach nie ma nawet chodnika, szłam tam raz poboczem, nie mogłam się doczyścić okularów, bez auta nie da się tam mieszkać, można wynająć jak się pracuje po 12h, choć ceny żałośnie wysokie, ale nie wyobrażam sobie tam życia z rodziną.
    • kflynn Bezmyślnie, byle grodzone 10.02.13, 15:27
      Wszystko to wraz z dyskusją o budowie na Czyżynach prowadzą do jednego - dowodu kompletnej bezmyślności w kupowaniu mieszkań. A deweloperzy budują jak popadnie bo wiedzą ze ludzie bezkrytycznie i tak kupią, byle ogrodzone.

      A jeśli już to jedynym argumentem branym pod uwagę kupując własne M jest ich grodzenie, byle jak najwyższym murem. Nie ważne że nie mam drogi, szkół, przedszkoli, sklepów, miejsc postojowych, ważne że mam mur!
      • Gość: Jacek z Huty Re: Bezmyślnie, byle grodzone/ Mieszkałem przez ja IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 21:43
        Mieszkałem przez jakiś czas na Szuwarowej. Mieszkanie tam było koszmarem, w lecie temperatura osiągała w nagrzanych budynkach 40 st. Brak przewiewu i powietrza upał jeszcze bardziej potęgował upały. W zimie natomiast było zimno he he. Wyjść z dzieckiem też za bardzo nie było gdzie. Podwróko dla dzieci to dwie huśtawki, mała piaskownica. Spacer z wózkiem był w zasadzie niemożliwy na inne osiedle bo trzeba było wykonywać slalom między samochodami stojącymi na poboczu i jadąymi po wąskich uliczkach. Zresztą przejście na inne osiedle nie miało sensu bo i po co skoro wygladało identycznie jak moje. Jedyne przedszkole to prywatne, przychodnia 2 km. Wreszcie powiedziałem dosyć, sprzedałem małe mieszkanie, kupując większe w Nowej Hucie w Czyżynach. Powróciłem na stare śmiecie. I tutaj wreszcie poczułem, że żyję. Przestrzeń, parki, zieleń, szerokie ulice i miejsce do parkowania. Przedszkola i szkoły w zasięgu reki. Przychodnia i szpital są blosko. Domy kultury, boiska, baseny itd. Mam to wszystko pod nosem. Do centrum autovusem jadę 25 min samochodem 15 min. Chcąc iść na spacer z dziećmi mam wybór, albo park pod blokiem, pas startowy, łaki nowohuckie, zalwe. Czasami jeżdzę do znajomych na Ruczaj. Uśmiecham się z pobłażaniem jak słyszę, jak narzekają, że dzieci musza odwozić do przedszkola ileś kilometrów, na spacer muszą iść nad Wisłe bo w pozliżu nie ma nawet kawałka zieleni, dojazd i wyjazd z Ruczaju zajmuje im czasami godzine itd. Za te wygody jeszcze płacą kresyty. No cóż tak to jest czasami w życiu, że to co się błyszczy nie jest złotem.
        Zapraszam na spacery po Nowej Hucie
        • Gość: Przy Arce Re: Bezmyślnie, byle grodzone/ Mieszkałem przez j IP: 178.23.104.* 11.02.13, 12:35
          Ja również osiedliłem się w NH i póki co nie żałuję, pozdrawiam po sąsiedzku
        • Gość: czyżyny ruczaj Re: Bezmyślnie, byle grodzone/ Mieszkałem przez j IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 14:31
          Wychowałam się w Czyżynach, mieszkam obecnie na Szuwarowej, pojęcia nie mam, o czym Ty piszesz. W lecie może i jest gorąco, ale mieszkałam też w swoim życiu na Kazimierzu (krótko) i Olszy (jeszcze krócej) i nie przypominam sobie, żeby akurat tu było goręcej, niż gdzieś indziej. Jak są upały 30-stopniowe, to wszędzie jest gorąco. Slalom między samochodami? To w Czyżynach na osiedlu chodzi się inaczej? Nie przypominam sobie. Jeśli chodnik znajduje się między blokiem a zieleńcem, a tak samo tu, na Szuwarowej, jak i w Czyżynach (dorastałam na 2-go Pułku), to się idzie wygodnie. Jak przy ulicy i samochody parkują na nim kołami, to w obydwu przypadkach jest źle. Teraz jak mam odwiedzić rodziców to jest makabra - nie mam jak stanąć pod moim dawnym blokiem w Czyżynach, a tu, przy Szuwarowej, nie mam problemu z parkowaniem. Do centrum autem mam 15-20 min, obok mam obiekt sportowy. Może basen mają mały, ale mi nie przeszkadza. Stadnina koni też jest, w Czyżynach nie było. Pas startowy? Już wkrótce nie będzie - deweloper wykupił, postawi tam kilkanaście wieżowców. Na spacer nie muszę chodzić nad zalew, mogę iść nad staw czy w okolice stadniny. Czego nie ma? Nie ma żuli i dresów pijących na ławkach, przesiadujących na trzepakach, palących blanty na klatkach schodowych. Nie brakuje mi tego, uwierz mi.
    • Gość: wesoły Tak jest prawda IP: *.compower.pl 10.02.13, 15:35
      Warcholstwo chciało mieszkać w "prestiżowym" miejscu a zamieszkali w slumsach za ekranami. Tak się plebs odgradza w innych częściach świata :-)
      • Gość: qwert Re: Tak jest prawda IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 17:18
        ale jad z ciebie bije, pewnie do 1 nie starcza :)))
      • Gość: :D Re: Tak jest prawda IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.13, 17:55
        Dobrze napisane, słoiki apartamenty pokupowali w slumsach. :)
    • Gość: skawina Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj [... IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 15:39
      Teraz to żale można wylewać, taki obrót rzeczy mozna było przewidzieć już 10 lat temu, więc praktycznie żaden z wymienionych punktów w liście mnie nie zaskakuje, więc kupujcie dalej mieszkania na ruczaju;)pozdo
    • mariockr Re: Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj 10.02.13, 15:41
      Zmuszał ktoś do osiedlania się w tym "obozie", stając się kredytowym niewolnikiem banku chyba warto wcześniej przemyśleć decyzję, mamy wolny rynek i mieszanie można kupić w dowolnym miejscu a jak ktoś nie myśli za siebie to niech nie ma pretensji do całego świata.
    • Gość: Kasiaaa Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj [... IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 16:18
      Ja mieszkan na os. Akademickim w Czyżnach, tuż obok Akademików Politechniki i muszę przyznać, że w porównaniu z tym o czym pisał autor tego listu, nie mogę narzekać - osiedle jest dobrze skomunikowane z innymi częściami miasta, przystanki w zasadzie z każdej strony, jest dużo zieleni na terenach obok lotniska. W zasadzie urząd pocztowy też nie jest ekstremalnie daleko, podobnie sklepy, Aqua Park i etc. Chcę tylko wzrócić uwagę na jedną rzecz - chyba największy mankament bloku w którym mieszkam - są to ściany! Ściany wykonane chyba z papieru, słychać przez nie dosłownie wszystko, akustyka jest koszmarna i to podobno były najnowsze technologie... Nie wiem o co chodzi ale to jest naprawdę skandaliczne! Z tego co jednak słyszę jest to problem w wielu nowych budynkach...
    • Gość: aaa Pitolicie, Hipolicie. IP: *.ksi-system.net 10.02.13, 16:39
      Mieszkalem na nowym Ruczaju kilka lat i wcale nie jest tak zle. Zwlaszcza teraz, dzieki nowej drodze i tramwajowi, komunikacyjnie jest naprawde dobrze. W nocy nie strach wracac do domu, w przeciwienstwie do np. Olszy, gdzie tez pomieszkiwalem swego czasu. Sklepow i knajp coraz wiecej - 10 lat temu to faktycznie bylo pustkowie, ale teraz jest OK. Duza zaleta jest nowe budownictwo - ma swoje wady, ale chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie twierdzil ze wielka plyta jest lepsza na codzien). Jak kupowalem mieszkanie to szukalem i na Kurdwanowie i na Woli Duchackiej i nawet na Biezanowie. Wszystko to takie podobna blokowiska, w niczym nie lepsze od Europejskiego, a pod wzgledem wieku i prawdopodobienstwa dostania w pysk - duzo gorsze.

      A jesli komus jest naprawde tak zle na Ruczaju, to przeciez droga wolna - mozna mieszkanie sprzedac i przeniesc sie do Huty (sadzac z opinii na forach, co najmniej Ziemi Obiecanej).

      • Gość: gość Re: Pitolicie, Hipolicie. IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 16:46
        Ruczaj się nawet nie umywa do Nowej Huty, nigdzie nie ma tyle zieleni, infrastruktura bardzo dobra.
    • Gość: ccc Frustrat IP: *.zax.pl 10.02.13, 16:42
      Kolejny frustrat się odezwał.
      Mieszkam tutaj od ładnych już paru lat i kompletnie nie zgadzam się z opinią z listu.
      1. Przedszkola są. Owszem tylko dwa są publiczne (Strąkowa i Lubostroń), ale jest cała masa przedszkoli prywatnych i to całkiem niezłych.
      2. Szkoły też są. Przynajmniej podstawowe. (Lipińskiego, Strąkowa, Skośna, są też od biedy Skotniki do których też daleko nie jest)
      3. Brak miejsc parkingowych to problem niespecyficzny. Pokaż mi koleś miejsce gdzie ich NIE BRAKUJE.
      4. Nie wiem kolego gdzie mieszkasz, ale ja mam dojazd po nowej drodze, a w bramie choć jest niby jednokierunkowa, można się minąć nawet z ciężarówką.
      5. Tu się zgadzam boisk nie ma.
      6. Place zabaw są i w większości nie są zamykane (poza chyba jednym na Chmieleńcu). Nie uogólniaj koleś jednego przypadku na całe osiedle.
      7. Zgadza się, ale dotyczy nie tylko Ruczaj a wszystkich nowych osiedli.
      8. Jest zima koleś. Przejdź się na spacer wiosną, może zobaczysz więcej. A jak chcesz zobaczyć już teraz to wejdź na Google Earth choćby i się przyglądnij zanim zaczniesz bredzić.
      9. Haaaa, ha, ha! Co jak co ale od końca zeszłego roku komunikacja publiczna jest miodzio. 4 linie tramwajowe - w centrum jestem w 20 minut.
      10. Urzędów pocztowych jest mało to fakt, ale przychodnie lekarskie w pobliżu są (choćby na Zachodniej, albo na Chmieleńcu)
      11. Może i są. Ja bym w nich mieszkania nie kupił.
      • flamengista trochę naciągane te 20 minut 10.02.13, 20:11
        w 20 minut jesteś jadąc z Kampusu UJ na Starowiślną, przy dość optymistycznych założeniach.
        • Gość: RH Re: trochę naciągane te 20 minut IP: *.ghnet.pl 10.02.13, 23:02
          Co niby naciągane? Zupełnie normalnie jesteś w 15 minut na rondzie Grunwaldzkim...
          • Gość: looool Re: trochę naciągane te 20 minut IP: *.play-internet.pl 11.02.13, 00:02
            On pisał o starowiślnej, a nie o grunwaldzkim, naucz się czytać...
            • Gość: RH Re: trochę naciągane te 20 minut IP: *.ghnet.pl 11.02.13, 07:34
              A ile jedzie się tramwajem z Grunwaldzkiego na starowiślną? Nie jakieś 5 minut max? Nie widzę nic naciąganego w czasie dojazdu 20 minut na starowiślną czy na przykład pod Jubilat. Podałem czas do grunwaldzkiego bo taką trasą często jeżdżę i jest to praktycznie zawsze 15 minut. W kolejne 5 minut można znaleźć się spokojnie w ścisłym centrum.
              • Gość: looool Re: trochę naciągane te 20 minut IP: *.play-internet.pl 11.02.13, 08:03
                Średnio dwie minuty traci się na czekanie na strzałkę na rondzie grunwaldzkim :).
                5 minut to optymistyczny scenariusz 7-8 bardziej pasuje.
        • Gość: gość Re: trochę naciągane te 20 minut IP: *.multi-play.net.pl 11.02.13, 11:44
          Czerwone Maki - Wawel 22 minuty
          • flamengista jasne 11.02.13, 19:56
            według wyszukiwarki połączeń MPK.

            Spróbuj w ten sposób zaplanować dojazd na ważne spotkanie biznesowe, albo na koncert. Życzę powodzenia.

            BTW: według tej wyszukiwarki ja mam do Pl. Wszystkich Świętych 16 minut tramwajem. A kasując bilet 20 minutowy ciągle zerkam nerwowo na zegarek, bo zawsze jestem na styk - ca. 18 minut.
    • ted-333 Najgorsze osiedle 10.02.13, 16:50
      W KRAKOWIE !!!!! Ruszajcie na HUTE !!!!!!!!!
    • Gość: 123 Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj [... IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 17:14
      Widziały gały co brały! Sam mieszkam na osiedlu InterBudu na Ruczaju i proszę nie generalizować! Ani z sąsiadem nie podaje sobie ręki przez balkon, do okoła bloku dużo zieleni, obecnie nie da się kupić mieszkania bez miejsca parkingowego więc kolejny mit, drogi wszystkie mam wybrukowane, plac zabaw obok i bynajmniej nie 2x2m fakt że zamykany ale dlaczego? Bo się rozpoczął wandalizm, schodziły dzieci z okolicy które zaczynały wszystko niszczyć a plac utrzymywany jest z naszych pieniędzy. Do tramwaju mam 3minuty na nogach. Polecam patrzec co się bierze, jestem z tego miejsca super zadowolny i nie zmienił bym je na inne. Też oglądałem w innej części nowego Ruczaju bloki z powyższymi przypadłościami tylko że szanuje swoje pieniądze.
    • Gość: ? Widziały gały co brały ? IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 17:43
      Czytelniku, mieszkańcu os. Ruczaj narzekający...

      Widziały chyba gały co brały ?
    • Gość: lemingożerca szary Widziały lemingów gały co na kredyt brały IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.13, 17:45
      Widziały lemingów gały co na kredyt brały.

      Po 9 tys. i więcej za stan deweloperski
      Tyle w temacie.
    • Gość: ja Co ty tu chłopie robisz ? IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 18:21
      Bardzo dobra komunikacja jest np. w Hucie
    • Gość: Lemingokiler Wszystkie grzechy nowej części osiedla Ruczaj [... IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.13, 18:27
      Ale tańszego mieszkania na Starym Ruczaju nie kupili, bo im śmierdziała "komuna i bliskość Kościoła". Do 63 m2 mieszkania mam 122m2 działki, parking na pilota. Napisałem, bo wypełniam imperat Cejrowskiego: z głupotą się nie dyskutuje, z głupotą się walczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka