sabbina
20.08.13, 02:36
dawno nie wstrząsnęła mną właśnie przeczytana książka...
nie chcę podawać tytułu i autora, żeby nie "reklamować"
napiszę tylko, ze książka 'pod patronatem' prof. Jacka Leociak
www.holocaustresearch.pl/index.php?show=321
w tej książce autorka opisuje jak... ŻYDÓWKI z Getta w Krakowie, dbały o modę...,
- mamy Getto
- regularne morderstwa
- a tu książka, która opisuje jak młode Żydówki stają się kobietami...
jak dbają o siebie w warunkach wojennych,
jak nacierały swoje policzki burakami, by ładnie i "dorodnie" wyglądać...
porady jak z płaszcza zrobić sukienkę,
itp.
od razu skojarzyło mi się z Leopoldem Tyrmandem i jego "DZiennik1954" gdzie opisywał jak pastuje swój pokój sublokatorski w powojennej Warszawie, uznając czystość za symbol cywilizacji,
ale, ta książka "Moda w Getcie Krakowskim" wstrząsająca
a
autorka, która ją napisała przygotowuje kolejną książkę "Moda w Auschwitz"
ponoć ma być oparta o jakieś dzienniki odnalezione w Oświęcimiu...,
.